Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szczepionki - szczerze o zagrożeniach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
02-05-2014 11:05Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Szczepionki - szczerze o zagrożeniach
Ocena 1 na 3
Poruszanie tematu zagrożeń związanych ze stosowaniem szczepień ochronnych może wydawać się "szerzeniem ciemnogrodu" i "wrzaskiem naukowo niedoinformowanych oszołomów", ale trzeba przyznać, że wakcynologia też zaliczyła kilka potężnych wpadek. Niezaprzeczalne korzyści ze stosowania szczepionek mimo wszystko nie powinny przysłaniać faktu, że nie jest to metoda bezpieczna w stu procentach. Na przykład w przypadku szczepionki przeciwko chorobie Heinego-Medina nadal w jednym przypadku na 750 tys. zdarza się zainfekowanie osoby szczepionej przez szczepionkę, przy czym ryzyko zakażenia tą drogą jest wiele tysięcy razy wyższe u dzieci z obniżoną odpornością.
en.wikiped(*)ic_.28vaccine-induced.29_polio
Sporo zamieszania narobiła też pewna szczepionka przeciwko grypie, która miała powodować u wielu dzieci narkolepsję, czyli nadmierną senność.
en.wikiped(*)andemrix_in_the_European_Union
Jest też faktem powszechnie znanym, że u niektórych osób, uczulonych na określone białka, wskutek szczepienia może nastąpić wstrząs anafilaktyczny, prowadzący nawet do zgonu. W związku z tym opracowano nawet specjalne wytyczne dla lekarzy, jak postępować, gdy coś jednak pójdzie nie tak i życie zaszczepionego pacjenta znajdzie się w niebezpieczeństwie.
www.mp.pl/(*)ly/wytyczne/show.html?id=71734
Słowem, choć szczepionki podobno nie wywołują autyzmu, to...? Czy możliwa jest szczera, to jest wolna od pro- lub anty-szczepionkowej retoryki dyskusja na ten temat?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Każdy lek może wywołać skutki uboczne. Przeczytaj ulotkę informacyjną dowolnego antybiotyku, a przekonasz się, że zagrożenia są o wiele większe niż zaszczepienie się na jakąś chorobę.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

W sposób celowy lub mimowolny już na samym początku ustawiłeś się w pozycji obrońcy szczepionek - bo przecież są one bezpieczniejsze niż antybiotyki! Tym samym przyznajesz jednak, że nie są one bezwzględnie bezpieczne.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 13:38 
 Ocena 4 na 4
baszarteg (2319 punktów)
>Tym samym przyznajesz jednak, że nie są one bezwzględnie bezpieczne.

Czy mógłby pan wymienić/podać jakieś substancje lecznicze bezwzględnie bezpieczne ?
Poza oczywiście substancjami bazującymi na "pamięci wody"
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Już prosiłem, żeby mnie na siłę nie wrabiać w naukowo niepoinformowane oszołomstwo. To właśnie wyniki badań naukowych wskazują, że szczepionki nie są bezwzględnie bezpieczne. Nie zamierzam dyskutować z obiektywnymi ustaleniami nauki. Chodzi tylko o to, by w tym miejscu stworzyć różnym osobom okazję do podzielenia się z innymi naukowo ugruntowaną wiedzą na ten temat.

Przy okazji, czy mógłbyś - bazując na obiektywnych wskaźnikach - porównać ryzyko związane z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi z ryzykiem związanym z zachorowaniem na chorobę, przeciwko której zastosowano szczepionkę? Masz wiele szczepionek i chorób do wyboru - krztusiec, odrę, ospę wietrzną, grypę...


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
05-05-2014 00:31 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Przy okazji, czy mógłbyś - bazując na obiektywnych wskaźnikach - porównać ryzyko związane z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi z ryzykiem związanym z zachorowaniem na chorobę, przeciwko której zastosowano szczepionkę? Masz wiele szczepionek i chorób do wyboru - krztusiec, odrę, ospę wietrzną, grypę...

Weźmie sobie kolega googla i znajdzie, jak mu tak na prawdzie naukowej zależy. Wikipedia, na ten przykład, na temat krztuśca daje tak:
Cytat:
Before vaccines, an average of 178,171 cases were reported in the U.S., with peaks reported every two to five years; more than 93% of reported cases occurred in children under 10 years of age. The actual incidence was likely much higher. After vaccinations were introduced in the 1940s, incidence fell dramatically to less than 1,000 by 1976. Incidence rates have increased since 1980. In 2012, rates in the United States reached a high of 41,880 people; this is the highest it has been since 1955 when numbers reached 62,786

I, że 2010 i 12 były znów epidemie. Hm. Ciekawe, dlaczego?

Szczepionka?
Cytat:
Szczepionka DTP stosunkowo często wywołuje niepożądane odczyny poszczepienne, za co odpowiedzialna jest głównie obecność całych zabitych pałeczek krztuśca. W przypadku przeciwwskazań do podania szczepionki pełnokomórkowej można stosować szczepionkę zawierającą acelularne (bezkomórkowe) antygeny krztuśca - DTPa.

No, ale okazuje się, że akurat szczepiąc się tą bezpieczniejszą można nadal zarażać przy zakażeniu i w ogóle daje tylko częściową odporność. Czyli lepiej jednak DTP, po badaniach odporności.

No, to szukajmy coś o śmiertelności po szczepionce. Albo o tych "strasznych odczynach" O, CDC coś ma.
Cytat:
Severe Problems (Very Rare)
Serious allergic reaction (less than 1 out of a million doses) Several other severe problems have been reported after DTaP vaccine. These include:

Long-term seizures, coma, or lowered consciousness
Permanent brain damage.

These are so rare it is hard to tell if they are caused by the vaccine.

Hm. Czyli nie bardzo. Piszą, że najczęściej ma się swędzący bąbel w miejscu podania. Okazjonalnie - gorączkę (czyli objaw organizmu nabywającego odporności). I, że najczęściej to po dawkach przypominających, bo w końcu po coś się ten organizm uczy... To może jednak pełną. Swędzenie to nie jest nic strasznego.

Resztę sobie proszę szukać samemu, na wikipedii, na stronie CDC o szczepionkach, na stronie Europejskiego CDC. PubMed też coś ma. Jak człowiek ma pęd do faktów, to sobie znajdzie. Jest tego od groma.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Marzenka (546 punktów)
>>Tym samym przyznajesz jednak, że nie są one bezwzględnie bezpieczne.
>Czy mógłby pan wymienić/podać jakieś substancje lecznicze bezwzględnie bezpieczne ?
>Poza oczywiście substancjami bazującymi na "pamięci wody"
>

Wodę też można przedawkować.
02-05-2014 17:46 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>W sposób celowy lub mimowolny już na samym początku ustawiłeś się w pozycji obrońcy szczepionek - bo przecież są one bezpieczniejsze niż antybiotyki!
Owszem, jestem zwolennikiem szczepień, ale nie dlatego, że są bezpieczniejsze niż antybiotyki, ale z oczywistych powodów - dzięki szczepionkom praktycznie w 100% wyeliminowano występowanie pewnych chorób, w tym bardzo ciężkich, a czasem nawet i śmiertelnych.

>Tym samym przyznajesz jednak, że nie są one bezwzględnie bezpieczne.
Nie ma niczego, co by było bezwzględnie bezpieczne. Szczepionki zabezpieczają przed groźnymi chorobami, a także przed powikłaniami związanymi z tymi chorobami. Argument antyszczepionkowców, nota bene z lubością przytaczany przez ciebie, rzekomo bezstronnego, w tej dyskusji, że zdarzają się powikłania poszczepienne jest całkowicie chybiony. Jeśli już posługiwać się statystyką, to ile osób chorowało przed szczepionkami, w tym na powikłania chorobowe, a ile choruje na powikłania poszczepienne?

Antyszczepionkowcy rozpętali histerię, przez którą wzrasta zachorowalność na choroby, które praktycznie przestały występować dzięki szczepieniom. Niektórzy rodzice dzieci chorych na autyzm dostali "wyjaśnienie" przyczyny choroby ich dzieci, więc poczuli się lepiej, niestety dołączyli do propagowania tej histerii szkodząc innym rodzicom i ich dzieciom.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Chciałem tylko zwrócić uwagę, że celem tego wątku - jak jeszcze raz przypomnę - jest (lub była) szczera rozmowa na temat zagrożeń związanych z używaniem szczepionek, tylko tyle. A tu już przywdziewa się mundury, wzuwa kamasze, ostrzy bagnety i ładuje armaty na wojnę z przeciwnikami szczepionek... Ty już inaczej nie potrafisz dyskutować, kulka? Zjedz snickersa!
A teraz na spokojnie, bez emocji, w oparciu o fakty odpowiedz mi, proszę, na proste pytanie: dlaczego szczepionki zabijają?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 11:52 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)
>dlaczego szczepionki zabijają?

Może dlatego że wyniki badań naukowych wskazują na to że życie nie jest bezwzględnie bezpieczne. ?
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Czy to nie bardzo dziwne, że śmiertelność wśród zaszczepionych i niezaszczepionych jest taka sama i wynosi 100%? Jeszcze ciekawsze byłoby jednak porównanie przeciętnej długości życia obu grup.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 14:18 
 Ocena 3 na 3
pawel_wr (4297 punktów)
>Czy to nie bardzo dziwne, że śmiertelność wśród zaszczepionych i niezaszczepionych jest taka sama i wynosi 100%? Jeszcze ciekawsze byłoby jednak porównanie przeciętnej długości życia obu grup.

Jaka śmiertelność ? Wszyscy umrą,zaszczepieni i nie zaszczepieni.

Jeśli jesteś "krypto-przeciwnikiem" szczepionek, to przytocz dane,
że śmiertelność na daną chorobę, przeciwko której stosuje się szczepienia,
jest wyższa (albo taka sama) u zaszczepionych w porównaniu do
niezaszczepionych.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli jesteś "krypto-przeciwnikiem" szczepionek, to przytocz dane, że śmiertelność na daną chorobę, przeciwko której stosuje się szczepienia.

Nigdzie nie twierdziłem, że posiadam takie czy inne dane. Chodzi tu raczej o czysto rozumowe eksplorowanie różnych teoretycznych możliwości. Cel? Jak najbardziej praktyczny - zbieranie argumentów do ewentualnej dyskusji.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
pawel_wr (4297 punktów)
>Cel? Jak najbardziej praktyczny - zbieranie argumentów do ewentualnej dyskusji.

Drogi użytkowniku Ulderico ! Argumenty masz podane, i nadal
chcesz dyskutować o domniemanych ,"straszliwych" skutkach ubocznych szczepień,
przekreślających jakoby sens szczepienia się ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Drogi użytkowniku Ulderico!

Wcale nie taki drogi.

>Argumenty masz podane, i nadal chcesz dyskutować o domniemanych ,"straszliwych" skutkach ubocznych szczepień, przekreślających jakoby sens szczepienia się?

A dlaczego nie? Zawsze może się zdarzyć, że się człowiek dowie czegoś nowego.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 16:23 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)
>Czy to nie bardzo dziwne, że śmiertelność wśród zaszczepionych i niezaszczepionych >jest taka sama i wynosi 100%

Jeśli to postulat z pana strony aby do każdej szczepionki dodawać informacje iż nie gwarantują one nieśmiertelności (nawet jako efekt uboczny )to w sumie czemu nie
Karton.R (392 punktów)
>>Czy to nie bardzo dziwne, że śmiertelność wśród zaszczepionych i niezaszczepionych >jest taka sama i wynosi 100%
>Jeśli to postulat z pana strony aby do każdej szczepionki dodawać informacje iż nie gwarantują one nieśmiertelności (nawet jako efekt uboczny )to w sumie czemu nie

Ktoś może źle przeczytać i...
04-05-2014 13:59 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
>dlaczego szczepionki zabijają?
Pytanie fatalnie postawione.
Przede wszystkim szczepionki nie zabijają. To bzdura. To, że raz na wiele tysięcy przypadków zdarza się zgon, jest tylko splotem wielu niefortunnych zbiegów okoliczności. U dziecka normalnie zdrowego nie ma prawa dojść do terminalnych powikłań poszczepiennych. A zatem - to nie szczepionka zabija.
Na stronie internetowej Polskiego Towarzystwa Wakcynologii przeczytasz wiele cennych informacji, a kontaktując się z jego członkami uzyskasz dodatkowe odpowiedzi na swoje pytania. Myślę, że nie odmówią pomocy.
ptwakc.org.pl/
31-05-2014 11:34 
 Ocena 1 na 1
GrzeTor (1279 punktów)
>Każdy lek może wywołać skutki uboczne. Przeczytaj ulotkę informacyjną dowolnego antybiotyku, a przekonasz się, że zagrożenia są o wiele większe niż zaszczepienie się na jakąś chorobę.

I pewnie to jest jedna z przyczyn, dla której nie podaje się leków całej populacji?
Sygnał (4252 punktów)
>Na przykład w przypadku szczepionki przeciwko chorobie Heinego-Medina nadal w jednym przypadku na 750 tys. zdarza się zainfekowanie osoby szczepionej przez szczepionkę,

To koszmarnie mało. Zaprzęgając pod to prostą statystykę jak wół widać, że mimo wszystko się opłaca.

Poza tym, za Paracelsusem :
"Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni truciznę".

Tak więc potencjalnie szkodliwe jest wszystko.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Coś w tym jest. Co nie zmienia faktu, że osoby, które decydują się na używanie szczepionek, mają prawo do rzetelnej informacji na temat związanych z tym zagrożeń. Zaufania do szczepionek czy antybiotyków nie zbuduje się na przemilczaniu niewygodnych faktów. Takie postępowanie tylko podsyca nieufność i nakręca teorie spiskowe.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 12:38 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>dawka czyni truciznę
Dawki szczepionek są ustalone.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Dawki szczepionek są ustalone.

Mimo to, czasami - bardzo rzadko, ale jednak - bardzo szkodzą lub nawet zabijają.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 12:54 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Dawki szczepionek są ustalone.

Owszem, do takich poziomów, by były maksymalnie skuteczne i maksymalnie nieszkodliwe. Cytat z Paracelsusa miał mieć bardziej ogólny charakter.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Mimo to zdarzają się szczepionki lepszej lub gorszej jakości, jak również szczepionki, które - choćby ze względu na technologię wytwarzania - są mniej lub bardziej bezpieczne. Między poszczególnymi szczepionkami, między poszczególnymi producentami, a nawet między pewnymi partiami szczepionek występują tu spore różnice. Oczywiście, 1 zgon na wiele tysięcy zaszczepionych to statystycznie nadal stosunkowo mało, tylko że każdy z nas ma zazwyczaj nie wiele tysięcy, a tylko jedno życie.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 13:56 
 Ocena 10 na 10
KORUND (4922 punktów)
>Mimo to zdarzają się szczepionki lepszej lub gorszej jakości, jak również szczepionki, które - choćby ze względu na technologię wytwarzania - są mniej lub bardziej bezpieczne.

-Tak samo jak zdarzają ludzie związani z nauką lepszej lub gorszej jakości. Wielokrotnie ostatnio słyszeliśmy o pandemiach. Niby poważni lekarze głosili, że zginą miliony. Tak było w przypadku ptasiej i świńskiej grypy. Rządy wielu krajów zakupiły miliony szczepionek, a i tak więcej ludzi umierało na zwykła grypę. Niestety na ludzkim strachu bazuje nie tylko religia, ale także nieuczciwi naukowcy i firmy farmaceutyczne. Co jednak nie zmienia faktów, które mówią same za siebie:

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Przytoczone dane przemawiają do wyobraźni. Jednak mogą się zdarzyć osoby, które nie dadzą się tak łatwo przekonać. Takie osoby mogłyby na przykład zapytać, czy ryzyko zgonu, niepełnosprawności lub pogorszenia stanu zdrowia z powodu choroby zakaźnej, na którą istnieje obecnie szeroko stosowana szczepionka, jest rzeczywiście wyższe niż ryzyko zgonu, niepełnosprawności lub pogorszenia stanu zdrowia wskutek niepożądanego odczyny poszczepiennego? Wiadomo coś na ten temat?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 14:40 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>czy ryzyko zgonu, niepełnosprawności lub pogorszenia stanu zdrowia z powodu choroby zakaźnej, na którą istnieje obecnie szeroko stosowana szczepionka, jest rzeczywiście wyższe niż ryzyko zgonu, niepełnosprawności lub pogorszenia stanu zdrowia wskutek niepożądanego odczyny poszczepiennego? Wiadomo coś na ten temat?

-Raczej nie dostaniesz jednoznacznych odpowiedzi, bo ich nie ma. Ludzki organizm jest skomplikowaną maszyną i każdy odrobinę inny. Szczepionki to zbawienie ludzkości i nie wyobrażam sobie, by świadomie nie szczepić dziecka, dając posłuch jakimś domorosłych mądralom i samozwańczym "naukowcom", gdy wiem, że istnieją choroby, które w tym wieku bardzo mu zagrażają.
-Chyba każdy z nas przeszedł w dzieciństwie serię szczepień. Przeżyliśmy je. Czy gdyby rodzice nas przed nimi "uchronili", żylibyśmy teraz? Tego nie sprawdzimy, ale statystyki pokazują, że ryzyko szczepienia jest nieporównywalnie mniejsze od ryzyka nieszczepienia.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Powiem więcej - poza skomplikowaną maszyną ludzkiego organizmu mamy też do czynienia z równie z ciekawymi mechanizmami na poziomie populacji. Chodzi na przykład o coś takiego, jak odporność populacyjna.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 15:45 
 Ocena 10 na 10
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Powiem więcej - poza skomplikowaną maszyną ludzkiego organizmu mamy też do czynienia z równie z ciekawymi mechanizmami na poziomie populacji. Chodzi na przykład o coś takiego, jak odporność populacyjna.

Ulderico proszę Cię.
Odporność populacyjna (herd immunity) bazuje przede wszystkim na szczepieniach i ma w idealnym świecie chronić przede wszystkim osoby, które nie mogą się zaszczepić, a nie te które nie chcą się zaszczepić i korzystają z ochrony zapewnianej głównie przez szczepiących się. W rzeczywistości jest zjawiskiem neutralnym.
Przypominam jest wąska grupa ludzi u których nie występuje wybór, a występuje brak możliwości zaszczepienia się.

Osoby z organizacji antyszczepionkowych np. STOP NOP, która dziwnie zamilkła ostatnio po śmierci nieszczepionego dziecka, chwalą się, że korzystają z pełną świadomością z odporności zapewnianej przez szczepiących się. Sam słyszałem wywiady w których te teksty padają szczególnie pani Sochy.
Jednak idioci z organizacji antyszczepionkowych nie mają pojęcia , że odporność populacyjna nie ma już tak wielkiego znaczenia w miejscach, gdzie następuje duża migracja - stolice państw, województw, miasta z lotniskami, ruchliwymi dworcami PKP, PKS, miasta nadgraniczne z dużymi wskaźnikami "mrówek".

Ulderico w Polsce odporność populacji jest teoretycznie wysoka
dzięki wymuszaniu przez państwo szczepień dziecięcych. Jest to coś czego nie doceniamy w Polsce, jak np. względnie niezaśmieconej Polski.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

To, o czym mówisz, to jest korzystanie przez niezaszczepioną mniejszość z odporności populacyjnej, nabytej dzięki szczepieniom większości, to znany z niektórych modeli ekonomicznych, a ostatnio również - epidemiologicznych tzw. efekt gapowicza.

pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_gapowicza

W pewnym sensie wszyscy jesteśmy gapowiczami, którzy ciągną wielkie korzyści z tego, że nasi niedawni przodkowie masowo poddawali się szczepieniom, co przyczyniło się do eradykacji takich chorób zakaźnych, jak ospa prawdziwa, czy ograniczenia zasięgu występowania niektórych z nich, takich jak choroba Heinego-Medina.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 14:23 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>Przytoczone dane przemawiają do wyobraźni. Jednak mogą się zdarzyć osoby, które nie dadzą się tak łatwo przekonać.

Bez wątpienia jesteś jednym z zatwardziałych przeciwników szczepień, nie nie przekonają
ciebie dane statystyczne.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>Bez wątpienia jesteś jednym z zatwardziałych przeciwników szczepień, nie nie przekonają ciebie dane statystyczne.

Drogi współrozmówco o pseudonimie pawel-wr, jeśli chcesz, zabawiaj się proszę w Don Kichota, uderzającego swoją spróchniałą kopią w urojonego olbrzyma. Po co jednak walczyć z wiatrakami?
en.wikipedia.org/wiki/File:Don_Quixote_6.jpg


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
05-05-2014 00:43 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Przytoczone dane przemawiają do wyobraźni. Jednak mogą się zdarzyć osoby, które nie dadzą się tak łatwo przekonać. Takie osoby mogłyby na przykład zapytać, czy ryzyko zgonu, niepełnosprawności lub pogorszenia stanu zdrowia z powodu choroby zakaźnej, na którą istnieje obecnie szeroko stosowana szczepionka, jest rzeczywiście wyższe niż ryzyko zgonu, niepełnosprawności lub pogorszenia stanu zdrowia wskutek niepożądanego odczyny poszczepiennego? Wiadomo coś na ten temat?

Niom. Odczyny poszczepienne występują o wiele razy mniej, niż powikłania po chorobach, na które prowadzi się szczepienia. Każdy prawdziwy naukowy ośrodek taki papier wystawi.

A oprócz tego, to błagam. Ja mogę umrzeć po zażyciu aspiryny albo innego NLPZ. Wiem to, bo się zbadałam. Jak ktoś się boi szczepić dziecko, to niech zbada, czy nie ma obniżonej odporności albo ostrego uczulenia na składniki szczepionki i nie zawraca d... gitary Acha, badałam się na swój koszt, bo bardzo, bardzo, baaaaaardzo rzadkie efekty/choroby/problemy diagnozuje się na swój koszt - taki lajf. Jak jakaś mamuśka ma taką jazdę na szczepionki, to niech buli. Chociaż akurat np problematyczne białko kurze w szczepionkach (jeśli dobrze pamiętam - grypowych) to wiadomo, że uczula bez badań, więc ten, tego. Co to ja o tej gitarze...?

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
02-05-2014 21:29 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Niestety na ludzkim strachu bazuje nie tylko religia, ale także nieuczciwi naukowcy i firmy farmaceutyczne. Co jednak nie zmienia faktów, które mówią same za siebie...
Skoro podważamy uczciwość naukowców, również ostrożnie powinniśmy podchodzić do przedstawionych przez tych naukowców statystyk.
KORUND (4922 punktów)
>>Niestety na ludzkim strachu bazuje nie tylko religia, ale także nieuczciwi naukowcy i firmy farmaceutyczne. Co jednak nie zmienia faktów, które mówią same za siebie...
>Skoro podważamy uczciwość naukowców, również ostrożnie powinniśmy podchodzić do przedstawionych przez tych naukowców statystyk.
>
-I tak też podchodzę. Podałem przypadki kiedy zdarzyło im się przeginać. Podważamy uczciwość tych, którzy sobie na to zasłużą. Rzeczywistość wszystko weryfikuje. Wątpisz w to, że szczepionki zlikwidowały wiele chorób, a niektóre znacznie ograniczyły? Spotykasz wokoł siebie chorych na ospę, polio, błonicę...? Czy samej sobie nie wierzysz i nie wiesz czy to prawda, czy tylko fałszywa statystyka?
02-05-2014 22:37 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>Niestety na ludzkim strachu bazuje nie tylko religia, ale także nieuczciwi naukowcy i firmy farmaceutyczne. Co jednak nie zmienia faktów, które mówią same za siebie...
>>Skoro podważamy uczciwość naukowców, również ostrożnie powinniśmy podchodzić do przedstawionych przez tych naukowców statystyk.
>>
>-I tak też podchodzę.
Przedstawione statystyki nazwałeś faktami.

> Spotykasz wokoł siebie chorych na ospę, polio, błonicę...? Czy samej sobie nie wierzysz i nie wiesz czy to prawda, czy tylko fałszywa statystyka?
Pytanie czy spotykałabym ich w takiej ilości dawniej. Oraz czy szczepionki są jedynym czynnikiem, który mógł zmniejszyć zachorowania. A także - czym wyjaśnić wzrost zachorowań na inne choroby?
03-05-2014 00:30 
 Ocena 3 na 3
Eliath (1441 punktów)
>>-I tak też podchodzę.
>Przedstawione statystyki nazwałeś faktami.

Tak podyskutujmy o definicji faktu, bo może okazać się, że przedstawione fakty są tylko faktami, a nie faktami faktycznymi. Faktycznie faktyczne fakty były by najlepsze, ale o nie bardzo ciężko...

Nazwał przedstawione statystyki faktami, bo owe statystyki istnieją i wyglądają tak jak zaprezentował?
( "?" bo mogę się mylić w końcu to tylko moja interpretacja... faktów )

>Pytanie czy spotykałabym ich w takiej ilości dawniej.

lipschitz podał linka, można skorzystać i wyciągnąć wnioski...

Jeśli w latach (bez epidemii) mamy średnio 100 tyś zachorowań w Polsce, to daje nam to 1 chorego na 400 osób. Lata z epidemiami stosunek wynosi 1 na 250...
95% dzieci i młodzieży jest zaszczepiona... gdyby szczepionka była tylko kilka rzędów wielkości mniej szkodliwa od odry, to i tak wszyscy by zauważyli.

Chyba, że skutki uboczne obejmują dziwny sposób mówienia i ubierania się oraz brak kultury osobistej...


Rzeczywistość jest kłamstwem
03-05-2014 11:04 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>może okazać się, że przedstawione fakty są tylko faktami, a nie faktami faktycznymi. Faktycznie faktyczne fakty były by najlepsze, ale o nie bardzo ciężko...
Próbujesz mnie ośmieszyć niczym katolickie dzieciaki kolegę-ateistę na podwórku. Tymczasem mój przedmówca podważył uczciwość naukowców, więc zwracam uwagę, że jest w tym niekonsekwentny, bo jedne dane naukowe podważa, a inne nazywa faktami.

Wygląda na to, że trwa walka o "wiarę w medycynę". Przypomnę zatem, że środowisko lekarzy zawsze dbało o wewnętrzną lojalność i np. dziś w Polsce ta lojalność jest obowiązkowa. Podobnie jak obowiązkowa jest danina na rzecz tej uprzywilejowanej klasy społecznej. Części szczepień także podlegamy obowiązkowo, co przecież ma charakter totalitarny.
03-05-2014 12:34 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>Przedstawione statystyki nazwałeś faktami.

-Statystyki podają FAKT zanikania chorób po stosowaniu szczepionek. Pomyłka nawet o kilka procent nie zaprzeczy faktom, że to dzięki szczepionkom. Chyba, że "racjonalistka" wierzy w cuda, że to wszystko niesamowite zbiegi okoliczności, że choroby zaczęły zanikać samoistnie, akurat wówczas gdy zaczęto szczepienia. Może szczepienie jeszcze w tym przeszkodziły? Może masz lepsze statystyki, prawdziwsze? A może cała rzeczywistość wokół nas jest nieprawdziwa i nie ma żadnych faktów?
03-05-2014 15:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> Może masz lepsze statystyki, prawdziwsze?
A po czym mam poznać tę lepszość innych statystyk, skoro naukowcy są - jak sam twierdzisz - nieuczciwi?
03-05-2014 16:48 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>> Może masz lepsze statystyki, prawdziwsze?
>A po czym mam poznać tę lepszość innych statystyk, skoro naukowcy są - jak sam twierdzisz - nieuczciwi?
-Niczego takiego nie twierdzę. Nieuczciwi zdarzają się są wszędzie, bez względu na zawód, wykształcenie, narodowość, wiek płeć itd. Ty np. jesteś nieuczciwa w dyskusji i dlatego nie ma ona większego sensu. A jak rozpoznać tę "lepszość". Poszukaj różnych danych, porównaj, skonfrontuj z tym co wiesz i wyciągnij wnioski. W końcu tak się zostaje "racjonalistką".
03-05-2014 22:44 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>...naukowcy są - jak sam twierdzisz - nieuczciwi?
>-Niczego takiego nie twierdzę.
"na ludzkim strachu bazuje nie tylko religia, ale także nieuczciwi naukowcy..."

>Ty np. jesteś nieuczciwa w dyskusji
A w jakiż to sposób? Czyżbym gołosłownie zarzucała komuś nieuczciwość w dyskusji?
04-05-2014 10:26 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>>>...naukowcy są - jak sam twierdzisz - nieuczciwi?
>>-Niczego takiego nie twierdzę.
>"na ludzkim strachu bazuje nie tylko religia, ale także nieuczciwi naukowcy..."
>>Ty np. jesteś nieuczciwa w dyskusji
>A w jakiż to sposób? Czyżbym gołosłownie zarzucała komuś nieuczciwość w dyskusji?
>
Cytat:
-Tak samo jak zdarzają ludzie związani z nauką lepszej lub gorszej jakości.

-Jesteś aż tak tępa, czy zabawa w trolla to wszystko na co cię stać?
05-05-2014 01:39 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Cytat:
-Tak samo jak zdarzają ludzie związani z nauką lepszej lub gorszej jakości.

>-Jesteś aż tak tępa, czy zabawa w trolla to wszystko na co cię stać?
Jesteś aż tak tępy, czy zabawa w trolla to wszystko na co Cię stać?

Do obelżywych uwag ad personam potrafi się posunąć każdy, ale nie każdy jest chamem.

Wracając do meritum, mamy kwestię: jeśli miałabym szukać statystyk lepszych niż pochodzące od naukowców, wśród których - jak sam twierdzisz - "zdarzają się ludzie lepszej lub gorszej jakości", to po czym te lepsze statystyki miałabym poznać?

(Merytoryczna odpowiedź byłaby bardzo na miejscu, bo przecież właśnie o tym jest ten wątek.)
05-05-2014 08:23 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>>>Cytat:
-Tak samo jak zdarzają ludzie związani z nauką lepszej lub gorszej jakości.

>>-Jesteś aż tak tępa, czy zabawa w trolla to wszystko na co cię stać?
>Jesteś aż tak tępy, czy zabawa w trolla to wszystko na co Cię stać?
>Do obelżywych uwag ad personam potrafi się posunąć każdy, ale nie każdy jest chamem.

-Upierdliwy też potrafi być każdy. I proponuję nie dyskutować z chamami. Nijakiego przymusu nie ma.

>Wracając do meritum, mamy kwestię: jeśli miałabym szukać statystyk lepszych niż pochodzące od naukowców, wśród których - jak sam twierdzisz - "zdarzają się ludzie lepszej lub gorszej jakości", to po czym te lepsze statystyki miałabym poznać?

-Skorzystaj z mózgu. Na tym polega bycie racjonalistą, aby na podstawie danych i obserwacji umieć odróżniać to co jest logiczne i prawdopodobne, od tego co naciągane lub sprzeczne z rzeczywistością.

>(Merytoryczna odpowiedź byłaby bardzo na miejscu, bo przecież właśnie o tym jest ten wątek.)
-Powiedziałem swoje, nie musi ci się podobać. Przesłuchuj kogoś innego.
05-05-2014 10:01 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>proponuję nie dyskutować z chamami. Nijakiego przymusu nie ma.
Zupełnie tak samo jest z trollami i także nie ma przymusu.

>-Skorzystaj z mózgu.
Próbowałam skorzystać z Twojego.

>Powiedziałem swoje, nie musi ci się podobać.
Ależ vice versa!
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

To interesujące kwestie. Przy okazji warto jednak zwrócić uwagę, że nie wszystkie szczepionki dają gwarancję ochrony przed zakażeniem. Na przykład szczepionka przeciw gruźlicy dość słabo chroni przed pewnymi formami tej choroby. Nawet osoby porządnie zaszczepione mogą się rozchorować, ponieważ czynnikiem dużego ryzyka zakażenia jest przede wszystkim nędza - niedożywienie, trudne warunki bytowe, wycieńczenie organizmu. Niektórym ludziom bardziej by się przydała pełnowartościowa i wysokobiałkowa dieta i godne warunki życia niż szczepienia. Postawmy sprawę szczerze i uczciwie - same szczepionki nie rozwiążą tych problemów.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Arminius (25555 punktów)szczepionki - blaski i cienie
Poniżej podaję link do artykułu w j. angielskim dotykającego identycznego problemu. Artykuł jest pisany z pozycji przekonanego przeciwnika obligatoryjnych i masowych szczepień. Nie jest wiec sensu stricto obiektywny i jako taki nadal pozostaje dla mnie tekstem kontrowersyjnym. Tym niemniej jego autor nie jest szarlatanem uprawiającym pseudonaukę i wiele ze swoich tez podpiera bardzo ciekawymi faktami i danymi statystycznymi.
Na szczególną uwagę zasługuje jego opinia o koncernach farmaceutycznych, którym nie można wierzyć oraz lekarzach, którzy często są przedłużeniem sloganów reklamowych branży farmaceutycznej. Bardzo interesującym jest też lista szczepionek, które zostały wycofane z rynku, bo czyniły zbyt duże spustoszenie w zdrowiu zaszczepionych.

www.thehea(*)sons-to-say-no-to-vaccination/
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: szczepionki - blaski i cienie

Państwowy Zakład Higieny prowadzi własny serwis na temat szczepień ochronnych:
szczepienia.pzh.gov.pl/pl_,index.php
W przypadku niektórych szczepień możliwe zagrożenia i przeciwwskazania są dość szeroko omawiane. Można jednak zauważyć, że z nieznanych bliżej powodów nie wszystkie szczepionki opisane są równie dokładnie pod kątem ewentualnego ryzyka. Porównajmy choćby artykuł na temat gruźlicy z artykułem na temat krztuśca.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczepionki - szczerze o zagrożeniach
> Niezaprzeczalne korzyści ze stosowania szczepionek mimo wszystko nie powinny przysłaniać faktu, że nie jest to metoda bezpieczna w stu procentach.

A właśnie, że powinny. Odsetek skutków ubocznych jest tak znikomy, że poświęcanie im jakiejkolwiek uwagi bez uzasadnionych przyczyn (jak np. alergie) jest całkowicie nieracjonalne. Istnieje tysiące innych rodzajów zagrożeń - od jazdy samochodem do jedzenia fast foodów - zajęcie się którymi byłoby znacznie bardziej utylitarne, zanim poświęcimy chociaż jedną dalszą milisekundę na zastanawianie się nad skutkami ubocznymi szczepionek.
02-05-2014 14:06 
 Ocena 1 na 1
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Mimowolnie poruszyłeś tu ciekawą kwestię szczepień u alergików. Może zechciałbyś ją rozwinąć? W końcu choroby alergiczne to współcześnie prawdziwa epidemia.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 14:35 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)korpoetyka
Prowadząc tę debatę należy ciągle mieć na uwadze, iż szczepionki to także wielki biznes, uprawiany przez wielkie korporacje w celu zdobycia wielkich pieniędzy poprzez dotarcie do jak największej ilości ludzi - potencjalnych klientów. Gdy postawimy sobie taką tezę i obronimy ją racjonalnie - konkuzje przychodzą same. Nie tak dawno pożar platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej totalnie zdyskredytował BP - moguła z branży naftowej. Wyszło mnóstwo brudów strasznych łącznie z łapówkami od BP dla przedstawicieli administracji rzadowej, których zadaniem była kontrola działań podejmowanych przez firmę.
Czy możemy mieć pewność że z koncernami branży farmaceutycznej nie jest podobnie?
02-05-2014 14:38 
 Ocena 1 na 1
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: korpoetyka

>Czy możemy mieć pewność że z koncernami branży farmaceutycznej nie jest podobnie?

Czy możemy mieć pewność, że nie jest podobnie z publikacjami naukowymi?
www.smbc-comics.com/?id=1624#comic

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
finerbijk (17282 punktów)Odp: Szczepionki - szczerze o zagrożeniach
Szczepionki są jak GMO, prawie religia - albo wierzysz we wszystkie zalety, albo jesteś totalnie przeciw. Na pewno nie jest tak, że wszystkie tylko przynoszą korzyści, niektóre mogą bardziej szkodzić, jak się okazało z wieloma lekami, co nie oznacza, że należy przekreślać samą ideę.
Każda substancja wprowadzana do organizmu niesie potencjalne ryzyko. Ja od 20 lat nie wziąłem żadnej tabletki, ale nie zaprzeczam, że niektórym one ratują życie. Sensownie można tylko dyskutować o konkretnych szczepionkach, sam pomysł szczepień przyniósł zdecydowane i udowodnione korzyści, ale z tego powodu nie można też łykać wszystkiego co nam chcą sprzedać.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Poruszyłeś ciekawą kwestię - czy rzeczywiście warto się szczepić na wszystko, na co tylko jest dostępna szczepionka?
Warto w tym kontekście coś przypomnieć:
wiadomosci(*)c.html?ticaid=112a76&_ticrsn=3

Dziękuję również za poparcie tezy, że dyskusja na temat szczepionek stała się dyskusją ideologiczną, w której obie, nadmiernie spolaryzowane strony sporu, zażarcie bronią swoich pozycji jak Okopów Świętej Trójcy.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 14:43
 Ocena 14 na 14
lipschitz (1674 punktów)
szczepieni(*)l/main.php?p=3&id=27&sz=55&to=

To tylko dane dotyczące jednej choroby, choć mam znajomego, który tego rodzaju informacje uważa za zmanipulowane i sfałszowane, tworzone z inicjatywy trzęsących światem firm farmaceutycznych i nie pogadasz. W szczepionkowy proceder są po prostu zamieszane wszystkie rządy świata, urzędnicy, medycy, wszyscy naukowcy.

Pierwsze szczepionki przeciw ospie prawdziwej były fatalnej jakości, zanieczyszczone, nie dbano o sterylność, o higienę, a pomimo tego strach przed chorobą, realnie istniejącą, wywołującą przerażenie, był tak duży, że decydowano się na ryzyko poszczepiennych powikłań.

Kiedy z rzeczywistości wokół zniknęły te różne koszmarne choroby, kiedy już niezwykle rzadko ktoś umiera lub żyje z powikłaniami po przebytej chorobie, cała uwaga niektórych osób skierowała się na poszczepienne powikłania - źródło wszelkiego zła. Nie bardzo są zainteresowane tym jak było, mają swoje teorie, na przykład, że to dzięki higienie, środkom czystości itd. Co oczywiście nie jest nieprawdą, na przykład w przypadku duru brzusznego, ale już jest nieprawdą w przypadku chorób przenoszonych drogą kropelkową.

Rzecz pewnie w tym, że spora część osób funkcjonuje w przekonaniu, iż są rzeczy pewne, że można coś gwarantować w 100%, a kiedy dostrzegają wyjątki od normy podnoszą larum. Nie rozumieją, że wszystkie nasze decyzje i działania są oparte na szacunkach, że zawsze istnieje przynajmniej ułamek procenta, gdy coś idzie nie tak. Patrząc na szczepienia i inne dziedziny życia, uważam, że w ich przypadku człowiek osiągnął imponujący wynik dotyczący bezpieczeństwa, imponuje mi to 1 na 750 000, bo pewnie gdyby ktoś mnie spytał powiedziałbym, iż jest to coś koło 1 na 100.000, co także byłoby dla mnie liczbą imponującą.

Racjonalne podejście to wybór większej a nie mniejszej szansy, i przede wszystkim trzeba zapomnieć, że nie istnieje 100% gwarancji w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Na przykład sądzi się, że lekarzom nie wolno popełniać błędów i zupełnie ignoruje fakt, że nie ma takiej opcji, aby ktokolwiek na świecie działał bezbłędnie. Jeśli w Polsce jest powiedzmy 100 000 lekarzy, to każdy z nich w swojej medycznej praktyce nie uniknie błędów, pewnie każdego dnia jest to spora liczba a w okresie 10 letnim liczba byłaby przerażająca i wynosiła grubo ponad milion (zakładam, że raz w roku lekarz się pomyli). Gdyby komuś szalonemu przyszło do głowy monitorować wszystkie działania lekarzy i karać za błędy zawód medyka przestałby istnieć.

Pasy bezpieczeństwa poprawiły przeżywalność kierowców po wypadku, ale część z nich miała pecha, gdyż nie zdążyli się wypiąć. Zdecydowanie lepiej przechodzić na zielonym świetle, ale czasem komuś się nie uda. Prom kosmiczny rozpada się na kawałki, pomimo staranności i analiz setek osób. Pełna kontrola nie istnieje, umrzeć można za sprawą ukłucia szpilką.

Dyskusja, w której zakładamy, że jakieś ludzkie działanie powinno być idealne, dawać pełne gwarancje nie ma sensu, ponieważ świat tak nie funkcjonuje, ponieważ to się nigdy nie zdarza, nawet przy największej staranności. Co innego dyskusja, w której zastanawiamy się, czy można zwiększyć bezpieczeństwo, w której mówimy na przykład o tym, że robi się niewystarczająco dużo, ale trzeba też umieć powiedzieć co więcej powinno zostać zrobione, określić problem i podać sposób jego rozwiązania, bo inaczej także rozmowa staje się jałowa. Ruchy anty szczepionkowe znalazły rozwiązanie - albo 100% gwarancji, albo nie szczepić! Nic, tylko pogratulować rozumowania.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Jakie czynniki, bo zakładam, że może ich być wiele, powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu racjonalnych decyzji o szczepieniu się lub zaniechaniu szczepienia się przeciwko danej chorobie?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
02-05-2014 16:24 
 Ocena 3 na 3
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Jakie czynniki, bo zakładam, że może ich być wiele, powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu racjonalnych decyzji o szczepieniu się lub zaniechaniu szczepienia się przeciwko danej chorobie?

1) Śmiertelność (dorosłych i dzieci) przy szczepieniu się i nie szczepieniu się.
2) Koszty leczenia przy szczepieniu się i nie szczepieniu się (w przypadku grypy szczególnie jest to widoczne).
3) Historia firmy w kwestii szczepionek (czy często zdarzały im się zaniedbania w sprawie partii szczepionek - dla mnie bardzo ważny czynnik).
4) Poziom argumentacji antyszczepionkowców.

Ad 4) Jestem wielkim zwolennikiem tematu, którego jak brzytwy uchwycili się antyszczepionkowcy - niepożądanych odczynów poszczepiepiennych. Niestety w tym do czego miałem dostęp antyszczepionkowe organizacje i ludzie ten temat ośmieszają. Szczególnie niedźwiedzią przysługę wyświadcza dla tego tematu pani Socha ze STOP NOP, jej wywiady i prezentowany w nich poziom niewiedzy dyskredytują każdy temat jaki stara się promować.

W moim osobistym odbiorze NOP nie są wystarczająco śledzone. Wynika to jednak z prymitywizmu polskiego systemu zdrowotnego, a dokładniej z bardzo niskiej kultury informacyjnej.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
02-05-2014 18:01 
 Ocena 1 na 1
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Kwestia bezpieczeństwa szczepionek istnieje niezależnie od istnienia bądź nieistnienia niejakiej p. Sochy (której zresztą w ogóle nie znam) i podejmowanych bądź niepodejmowanych przez nią inicjatyw.

Co do czynników, które powinny mieć wpływ na podejmowanie decyzji o szczepieniu, to bardzo ważna jest kwestia bezpieczeństwa szczepionek, ponieważ wiemy, że jakiekolwiek wątpliwości w tej kwestii są często poruszane przez antyszczepionkowców. Drugą istotną kwestią jest transparentność firm farmaceutycznych, ponieważ nieczyste zagrania to woda na młyn antyszczepionkowych teorii spiskowych.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 00:53 
 Ocena 2 na 2
Eliath (1441 punktów)
Starasz się bardzo równoważyć dwie strony sporu. Problem z tym podejściem jest taki, że po jednej stronie są fakty (a nawet faktycznie faktyczne fakty), a po drugiej przeczucia, domysły i fanatyzm:

>Co do czynników, które powinny mieć wpływ na podejmowanie decyzji o szczepieniu, to bardzo ważna jest kwestia bezpieczeństwa szczepionek...

1) podobne zdanie ( modyfikując jego temat - "disclaimer" dla upierdliwych ) może służyć w rozmowie o ewolucji, zmianie klimatu czy UFO: taka natura fanatyzmu.

2) Jedynym czynnikiem powinna być szkodliwość choroby vs. szkodliwość szczepionki.
Jeśli szczepionka zabijałaby 1 na 2000 dzieci a choroba 1 na 1000 - warto, i należy.

Niestosowanie "bo nie" czy "bo ludzie jaszczurki poprzez rząd światowy i spisek..." jest niemoralne lub/ i /oraz nieetyczne, nieekonomiczne, niepatriotyczne, nieodpowiedzialne a w przypadkach niektórych chorób wprost nieludzkie!

>Drugą istotną kwestią jest transparentność firm farmaceutycznych, ponieważ nieczyste zagrania to woda na młyn antyszczepionkowych teorii spiskowych.

Jest ważna z powodów medycznych i ekonomicznych.
Firmy farmaceutyczne mogły by być jak najczystszy kryształ, bez skazy...
... co najwyżej dowodziło by to jak dobrze ukrywają swoje niecne sprawki.

Rzeczywistość jest kłamstwem
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>1) podobne zdanie ( modyfikując jego temat - "disclaimer" dla upierdliwych ) może służyć w rozmowie o ewolucji, zmianie klimatu czy UFO: taka natura fanatyzmu.

Niby tak, ale koszula bliższa ciału, a choroba własnego dziecka jakby trochę bardziej przeraża niż science-fiction.

>2) Jedynym czynnikiem powinna być szkodliwość choroby vs. szkodliwość szczepionki.
>Jeśli szczepionka zabijałaby 1 na 2000 dzieci a choroba 1 na 1000 - warto, i należy.

Można by o tym dyskutować. Są przecież różne czynniki, w tym finansowe, które decydują o podjęciu lub zaniechaniu leczenia. Do tego dochodzi ocena subiektywnego ryzyka. Na przykład, gdyby ryzyko śmierci lub kalectwa po szczepionce było wyższe niż ryzyko zgonu lub kalectwa w wyniku choroby zakaźnej, przeciwko której szczepionka byłaby skierowana, to można by mieć jednak uzasadnione wątpliwości, czy to ma sens.

>Firmy farmaceutyczne mogły by być jak najczystszy kryształ, bez skazy...
>... co najwyżej dowodziło by to jak dobrze ukrywają swoje niecne sprawki.

Ruch antyszczepionkowy jako forma obywatelskiego oporu przeciwko szemranej dyktaturze koncernów farmaceutycznych? Czemu nie?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 12:40 
 Ocena 2 na 2
ziemiojad (338 punktów)
Dlaczego uwzględniasz tylko śmiertelność? A ryzyko powikłań po chorobie? Dla mnie jest to znaczące kryterium.
03-05-2014 11:12 
 Ocena 9 na 9
Fizyk (17637 punktów)
> Jakie czynniki, bo zakładam, że może ich być wiele, powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu racjonalnych decyzji o szczepieniu się lub zaniechaniu szczepienia się przeciwko danej chorobie?

Jeżeli rozważane ryzyko jest mniejsze niż ryzyko wpadnięcia pod pojazd przy przechodzeniu przez jezdnię, to nie warto go brać pod uwagę. Polecam stosować tę zasadę do wszelkich innych medialnych strachów typu elektrowni jądrowych, telefonii komórkowej, czy organizmów zmodyfikowanych genetycznie.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Patrząc na sprawę od statystyki, to ma to sens, ale patrząc na sprawę od psychologii medycznej, są to dwie zupełnie inne sprawy - wypadek samochodowy to wypadek, czyli coś zupełnie od woli własnej niezależne, a szczepionka to jednak coś, co się robi sobie lub komuś celowo i z rozmysłem. Nikt nie kładzie się i nie rzuca pod nadjeżdżający pojazd dobrowolnie, chyba że samobójca, szaleniec albo pijak, a szczepionkę trzeba sobie pozwolić zrobić, czyli ma się na to wpływ. Biorąc pod uwagę realne, choć stosunkowo niskie ryzyko NOP przypomina to raczej grę w rosyjską ruletkę, a przecież nie każdy musi mieć żyłkę hazardzisty.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 20:06 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> ... wypadek samochodowy to wypadek, czyli coś zupełnie od woli własnej niezależne, ... a szczepionkę trzeba sobie pozwolić zrobić, czyli ma się na to wpływ.

Nie sądzę, że tu jest jakaś istotna różnica, bo na wpadnięcie pod samochód też ma się wpływ: wystarczy powtórnie się rozglądać a ryzyko to praktycznie zostanie wyeliminowane. Fakt, że niewielu ludzi tak postępuje wskazuje na powszechną akceptowalność takiego poziomu ryzyka.
03-05-2014 12:29 
 Ocena 2 na 2
ziemiojad (338 punktów)
>Jeżeli rozważane ryzyko jest mniejsze niż ryzyko wpadnięcia pod pojazd przy przechodzeniu przez jezdnię, to nie warto go brać pod uwagę.<
I tak i nie. Jak dla mnie to nie do końca takie proste. Z takiego punktu widzenia może okazać się, że nie warto się szczepić, bo ryzyko zachorowania jest właśnie mniejsze niż wpadnięcie pod pojazd ;P Z drugiej strony, ryzyko zmienia się - odporność raz mamy lepszą, raz słabszą, liczba samochodów wciąż wzrasta, a my sami przeprowadzamy się w jakieś mniej lub bardziej ruchliwe miejsca.
Kolejna kwestia to taka, że na pewne sprawy możemy mieć wpływ i próbować się zabezpieczyć przed niebezpieczeństwem. Nawet jeśli ryzyko zachorowania jest niewielkie, to wolę zaszczepić dziecko niż potem do końca życia wyrzucać sobie, że mogłam je przecież ochronić przed zachorowaniem. Tak samo uczyć zachowania na drodze by zmniejszać ryzyko wypadku. Jeżeli można w jakiś sposób próbować wpływać na przyszłość to należy to robić.
Poza tym, szczepienia niosą też inne korzyści niż odporność jednostki czy odporność grupowa. Np. dzięki zmniejszeniu liczby zachorowań na niektóre choroby spowalniamy proces nabywania oporności na antybiotyki przez pewne szczepy bakterii je wywołujące. Dlatego, moim zdaniem, nawet jeśli ewentualne ryzyko wystąpienia NOP będzie porównywalne z ryzykiem, które obierzemy sobie za kryterium porównawcze, to korzyści z zaszczepienia jednostki/populacji i tak mogą przeważać szalę na korzyść szczepienia.
03-05-2014 20:23 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
>> Jeżeli rozważane ryzyko jest mniejsze niż ryzyko wpadnięcia pod pojazd przy przechodzeniu przez jezdnię, to nie warto go brać pod uwagę.

> Z takiego punktu widzenia może okazać się, że nie warto się szczepić, bo ryzyko zachorowania jest właśnie mniejsze niż wpadnięcie pod pojazd.

Owszem, obecnie jest tak, bo niemal wszyscy są zaszczepieni. Ale jak zbyt wielu rodziców zacznie tak kombinować, to z następnym pokoleniem będzie krucho.

> Kolejna kwestia to taka, że na pewne sprawy możemy mieć wpływ i próbować się zabezpieczyć przed niebezpieczeństwem.

Niemal na każde ryzyko ma się wpływ, ale nie warto spędzić życia na zabezpieczanie się na każdą okoliczność. W praktyce trzeba zaakceptować pewien poziom ryzyka. No i bez niego życie byłoby nudne.
04-05-2014 07:42 
 Ocena 4 na 4
ziemiojad (338 punktów)
>Niemal na każde ryzyko ma się wpływ, ale nie warto spędzić życia na zabezpieczanie się na każdą okoliczność. W praktyce trzeba zaakceptować pewien poziom ryzyka. No i bez niego życie byłoby nudne.
Wszystko to racja, nie na każdą okoliczność, ale jednak rozsądnie jest pewne zabezpieczenia przedsięwziąć. Lepiej się wyjdzie na tym, jeśli zawczasu pomyśli się o zabezpieczeniu na starość, zabezpieczeniu przed niechcianą ciążą, czy ubezpieczy dom lub mieszkanie od zalania. Wszystko oczywiście w granicach rozsądku, w przypadku chorób i szczepień też. Tzn. nie zamierzam się szczepić na jakieś żółte febry jeśli nie wybieram się do Afryki. Ale przeciwko ospie wietrznej,która na pewno na jakimś etapie życia zaatakuje, swoje dzieci zaszczepiłam. I nawet jeśli ryzyko zgonu po ospie wietrznej byłoby mniejsze niż wpadnięcia pod samochód to jednak są i inne ryzyka - ryzyko powikłań, ryzyko, że przy trójce kolejno chorujących dzieci ospa zatrzyma mnie w domu na prawie 2 miesiące, że przebieg u każdego kolejnego dziecka będzie cięższy (- też niemal pewne, bo ekspozycja na wirusa większa niż np. przy spotkaniu dziecka z ospą na placu zabaw), ryzyko osłabienia odporności po przebytej chorobie i łapania kolejnych choróbsk(zawsze jest spadek) itd. itp.
Jednym słowem, ogólnie się z Tobą zgadzam, ale jestem przeciwna aż takiemu upraszczaniu i porównywaniu ryzyka zagrożeń. To może być kryterium wskazówkowe, a nie jedyne.
04-05-2014 03:22 
 Ocena 3 na 3
lipschitz (1674 punktów)
>Jakie czynniki, bo zakładam, że może ich być wiele, powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu racjonalnych decyzji o szczepieniu się lub zaniechaniu szczepienia się przeciwko danej chorobie?

Odpowiem tak, na przykładzie wspomnianej przeze mnie odry: teoretycznie nie muszę szczepić dziecka, gdyż dzięki szczepieniom choruje ledwie 100 osób rocznie. Bardzo możliwe więc, że powikłania poszczepienne występują u więcej niż 100 osób, więc z mojego egoistycznego punktu widzenia mógłbym nie szczepić - ci, którzy się zaszczepili gwarantują bezpieczeństwo. Można i w ten sposób kalkulować, obliczać szanse. Z tego może wynikać nawet to, że dzieci nieszczepione w społeczeństwie, gdzie szczepi się niemal każdy mają statystycznie mniej różnych dolegliwości, czyli w pewnych warunkach przy pewnych chorobach statystyka może przemawiać na korzyść dzieci nieszczepionych.
ziemiojad (338 punktów)
w kwestii szczepień (i nie tylko) polecam poczytać blog Barta blogdebart.pl/tag/szczepienia/
odpowiada zawsze konkretnie i przystępnie na wszelkie zarzuty antyszczepionkowców
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Ale czy odpowiada w sposób, który jest dla antyszczepionkowców przekonujący?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
03-05-2014 17:31 
 Ocena 2 na 2
ziemiojad (338 punktów)
>Ale czy odpowiada w sposób, który jest dla antyszczepionkowców przekonujący?<
Moim zdaniem, Bart podaje konkretne argumenty i ich źródła. Ale, jak widać z dyskusji pod jego notkami i na różnych forach, oszołoma nic nie przekona.
03-05-2014 18:58 
 Ocena 4 na 4
Eliath (1441 punktów)
>Na przykład, gdyby ryzyko śmierci lub kalectwa po szczepionce było wyższe niż ryzyko zgonu lub kalectwa w wyniku choroby zakaźnej

Gdyby było wyższe? Cała afera rozbija się o ułamki procenta populacji!
O przypadki 1 na dziesięć-, sto- czy więcej tysięcy. Dlatego ciężko jest sfalsyfikować niektóre twierdzenia grupy przeciwników szczepień!

>szczera rozmowa na temat zagrożeń związanych z używaniem szczepionek, tylko tyle.

No dobra porozmawiajmy szczerze o:

Timerosal- miał powodować autyzm, a był stosowany w wielu szczepionkach.
Wycofano go w USA i UE, co antyszczepionkowcy uznali za sukces - teraz ilość przypadków autyzmu spadnie drastycznie.... Tyle, że miało to zerowy wpływ na statystyki dotyczące autyzmu. Nawet nie drgnęły!
Zapewne dlatego, że zgodnie z przypuszczeniami: wzrost przypadków autyzmu był artefaktem zmian w kryteriach diagnostycznych oraz poziomu opieki zdrowotnej i być może innych czynników. Czy to zakończyło gadkę o szczepionkach i autyzmie? Nie! Winne są zapewne inne toksyny w szczepionkach!

Porozmawiajmy o szkodliwości szczepionki przeciwko... ospie.
To dopiero była niebezpieczna szczepionka kiedy ją wprowadzano! Nikt, nikt nie miał wątpliwości że jest śmiertelnie niebezpieczna! Chinach ponad 3% przypadków szczepienia kończyła się zgonem. Nie lepiej radziła sobie cywilizacja zachodnia.
Trochę się zmieniło od tego czasu... mamy druk, telefony i łazienki w budynkach...
Nie za bardzo wiadomo jakie skutki wywołuje obecna wersja szczepionki.
Zapewne dlatego, że nie ma obecnej wersji, bo ospa przestała być "największą plagą ludzkości". Gdybyśmy zamiast alarmistycznych nagłówków o grypie widywali coś w stylu "Ospa znowu uderza!!!" na pierwszych stronach gazet, odpowiednio ilustrowane:

jedyna dyskusja dotyczyła by tematu: dlaczego rząd jeszcze nie zaszczepił wszystkich!

Może porozmawiajmy o innych "szkodliwych" metodach i technikach medycznych.
Takie zdjęcia rentgenowskie. Wszyscy wiedzą, że promieniowanie jest szkodliwe. Technik medyczny, który robił mi zdjęcie nie dość, że w fartuchu to jeszcze uciekł do ekranowanego pomieszczenia!
... może zdrowiej jest dać sobie łapkę nastawiać "na czucie"?

Tu ewentualne konsekwencje negatywne są odsunięte daleko i w czasie, natomiast pozytywne od razu widoczne! Dlatego ciężko jest piep.... głupoty.
Po szczepionce jak pacjent ma powikłania, ciąg przyczynowo skutkowy jest łatwy do zaobserwowania. Pozytywne skutki zaś są ukryte. Dzięki postępowi cywilizacyjnemu (w tym szczepieniom)... to jest sedno problemu!
(Disclaimer dla czepialskich: Dlatego podałem taki przykład - bo dobrze ilustruje psychologiczne powody leżące u podstaw - to że jest absurdalny i kpiarski jest wisienką na tym torcie! )

>A teraz na spokojnie, bez emocji, w oparciu o fakty odpowiedz mi, proszę, na proste pytanie: dlaczego szczepionki zabijają?

Nie wiem czy pytasz poważnie, dam więc dwa warianty:

a) bo życie jest śmiertelną chorobą przenoszoną drogą płciową?
b) niektórzy są uczuleni na składniki szczepionek, co może wywołać reakcje alergiczną, która z kolei może być przyczyną zgonu?
(Wprowadzenie protokołów testowania na alergeny?).

Problem z dyskusją o szkodliwości szczepień jest taki, że nie dotyczy tylko szkodliwości szczepień...
To jak dyskutować o bezpieczeństwie ruchu drogowego i mówić tylko nad tym czy wyciąć mordercze przydrożne drzewa czy nie?

Problem bezpieczeństwa szczepień by nie istniał, gdyby nie jeszcze bardziej niebezpieczne choroby zakaźne! To, że ludzie nie mają bezpośrednich doświadczeń i nie myślą o tych chorobach kiedy krytykują programy szczepień jest najlepszym dowodem skuteczności!

To, że ktoś nie chce zaszczepić swoich dzieci nie dotyczy tylko jego. Jego praw czy wolności. Dotyczy Ciebie i Twoich dzieci, mnie i moich. Nas wszystkich, także jego dzieci! Są ludźmi i obywatelami i ich prawa też mają być chronione!
Tak, ta koszula jest bliska mojemu ciału!
Gdyby chodziło o transfuzje/przeszczep/rentgen i zakaz od boga czy duchów przodków, można machnąć ręką. Jesteście dorośli: Róbta co chceta!

To, że czyjeś dziecko miało powikłania poszczepienne, czy też wykryto u niego autyzm po okresie szczepień (co jest artefaktem metod diagnostycznych nie efektem zmowy koncernów ), nie upoważnia go do narażania innych ludzi! Taka osoba nie potrzebuje spawy, o którą będzie walczyć i rzesz słuchających wiernych, tylko fachowej pomocy i jednej kompetentnej osoby, która ją wysłucha.
Podobnie jak nie przydrożne drzewo zamordowało pewne dzieciaki, tak nie szczepionki są prawdziwym problemem.

>Ale czy odpowiada w sposób, który jest dla antyszczepionkowców przekonujący?

Nie, dlatego wcześniej napomknąłem o ewolucji i UFO

Rzeczywistość jest kłamstwem
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

>>A teraz na spokojnie, bez emocji, w oparciu o fakty odpowiedz mi, proszę, na proste pytanie: dlaczego szczepionki zabijają? Nie wiem czy pytasz poważnie, dam więc dwa warianty...

To było pytanie jak najbardziej poważne, tylko że z meta-poziomu.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
gostyx (347 punktów)
>>szczera rozmowa na temat zagrożeń związanych z używaniem szczepionek, tylko tyle.
>No dobra porozmawiajmy szczerze o:
>Timerosal- miał powodować autyzm, a był stosowany w wielu szczepionkach.
>Wycofano go w USA i UE, co antyszczepionkowcy uznali za sukces - teraz ilość przypadków autyzmu spadnie drastycznie.... Tyle, że miało to zerowy wpływ na statystyki dotyczące autyzmu. Nawet nie drgnęły!
>Zapewne dlatego, że zgodnie z przypuszczeniami: wzrost przypadków autyzmu był artefaktem zmian w kryteriach diagnostycznych oraz poziomu opieki zdrowotnej i być może innych czynników. Czy to zakończyło gadkę o szczepionkach i autyzmie? Nie! Winne są zapewne inne toksyny w szczepionkach!

A co, koledzy racjonaliści, powiecie na to, co znalazłem w sieci? Tylko prosiłbym o uważne przeczytanie całości lub chociaż większej części pdfa, zanim wstawicie komentarz.

dziecisawa(*)ia.-List-prof.-Majewskiej..pdf

Jest to co prawda z 2008 roku, ale czekam na Wasze wypowiedzi odnośnie tego dokumentu.


True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke
29-05-2014 23:42 
 Ocena 1 na 1
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
Proszę przeczytaj sam list i zadaj pytanie.
W liście są m.in. wypowiedzi typu, że zachorowania na świnkę, odrę i inne choroby się zdarzają i mogą być leczone dzięki nowoczesnej medycynie czyli szczepionki są niepotrzebne.
Przeczytaj jeszcze raz list.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
30-05-2014 07:42 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Jest to co prawda z 2008 roku, ale czekam na Wasze wypowiedzi odnośnie tego dokumentu.
www.polity(*),1,szczepionkowa-polemika.read
Warto przeczytać, żeby się nie wpuścić w kanał antyszczepionkowej histerii.
Bardzo ważne - list PTW: www.rpo.gov.pl/pliki/12585351420.pdf
30-05-2014 11:14 
 Ocena 2 na 2
gostyx (347 punktów)
>>Jest to co prawda z 2008 roku, ale czekam na Wasze wypowiedzi odnośnie tego dokumentu.
>www.polity(*),1,szczepionkowa-polemika.read

Polemika nawet dosyć ciekawa. Dużo interesujących danych. Przyznam jednak szczerze, że rozbawiły mnie tak "merytoryczne" i grające na emocjach czytelników uwagi redaktora Rotkiewicza jak:

- "Ponadto tezy prof. Majewskiej najchętniej powielają takie strony, jak: astromaria(*)ki-kalectwa-racjonalny-strach/ stopsyjoni(*)-dr-hab-maria-dorota-majewska/ ,na których pisze się o niej: "nasza Pani Profesor". Jestem ciekaw, czy aby na pewno prof. Majewska chce mieć za sobą ludzi, w których głowach pseudonaukowe bzdury na każdy temat oraz teorie spiskowe mieszają się z chorobliwym antysemityzmem."

Nawet nie będę tego komentował, bo i po co? Atak ad personam zamiast merytoryki.

- "Otóż prof. Majewska, wbrew jej zaprzeczeniom, stała się guru dla ruchów antyszczepionkowych w Polsce. Jej publikacje przyjmowane są jak objawienie, nie poddawane żadnej weryfikacji i służą do straszenia innych ludzi [tu cytat z listu internautki]"

Mam wrażenie,że pan Rotkiewicz jest często równie ślepy i głuchy na racjonalną polemikę, jak i "zwalczani" przez niego "antyszczepionkowcy". Nie wiem, czy wyimek z listu jedej z internautek, która mówi o tym, że rozpowszechnia jej pisma jest wielkim dowodem na bezkrytyczne i w duchu objawienia przyjmowanie publikacji pani Majewskiej.

- "To już nie jest niepokój naukowca spowodowany obawami o wpływ na zdrowie konserwantu używanego w szczepionkach (co można by jeszcze zrozumieć), ale antyszczepionkowa krucjata i walka z wyimaginowanym globalnym spiskiem. Prof. Majewska nie jest zresztą pierwszą osobą ze świata nauki przekraczającą tę granicę - mamy nawet przykłady (na szczęście bardzo nieliczne) Noblistów."

Kolejna uwaga ad personam i czy aby na pewno nie jest to próba imputowania czegokolwiek?

- "A ponieważ ta [hipoteza] o związku szczepionek z autyzmem w świetle badań padła, prof. Majewska zaczęła rozpaczliwie bronić hochsztaplerów, takich jak Geierowie czy Wakefield, a brak merytorycznych argumentów nadrabiać propagowaniem teorii spiskowych."

I znowu argument ad personam. Do tego pani Majewska pisała w swoim pdfie, że (chyba) Wakefielda zaczął "nękać" dziennikarz związany z koncernem prasowym Ruperta Murdocha, którego syn jest w zarządzie Glaxo Smith Kline - jednego z producentów szczepionek. Coś tu śmierdzi tak, czy owak i znając życie i ludzi oraz grę interesów wartych miliardy dolarów osobiście wątpię, aby były to "teorie spiskowe". Zresztą samo określenie "teoria spiskowa" jest pejoratywne i pogardliwe, sugerujące, że nie warto się tym zajmować.
Offtop - ciekawi mnie, czemu wiele z hipotez i przemysleń dotyczących niekoniecznie prawidłowego mechanizmu współpracy i powiązań wielkiego biznesu z nauką jest od razu etykietkowanych w ten sposób? Można się mylić i nie mieć racji, ale od razu nazywać coś teorią spisku? To śmieszne.
Cytując Rotkiewicza: "Gdy brakuje argumentów merytorycznych, zaczyna się sięgać po "dziadka z Wermachtu". W przypadku Briana Deera jest nim syn Ruperta Murdocha. Trudno z czymś takim polemizować." Pewnie, że trudno, ale swoją drogą polemika i argumenty sobie, a życie i interesy sobie.

- "Prof. Majewska pomija również dość istotny szczegół, że niektóre szczepionki, np. zawierające wirusy, mogą rzeczywiście wywołać chorobę, ale jedynie u bardzo małej liczby dzieci z upośledzonym układem odpornościowym. Poza tymi przypadkami skutecznie chronią przed chorobami."

- Za to red. Rotkiewicz pomija fakt (nie wiem, czy mu znany), że prof. Majewska w linkowanej przeze mnie polemice sama napisała "Chcę podkreślić z całą stanowczością, że nie jestem przeciwnikiem szczepień - jak to Zarząd PTW stara się mi imputować. Proponuję racjonalizację programu szczepień w Polsce i dostosowanie go do bezpieczniejszych norm europejskich. Nagonka na mnie ze strony PTW jest identyczna do ataków na innych niezależnych badaczy, lekarzy i polityków na świecie, którzy odważyli się zakwestionować bezpieczeństwo szczepionek. Wskazuje to na zorganizowaną akcję lobby szczepionkowego, które kosztem dzieci broni swoich interesów."

Jak dla mnie - pani ma rację. Tam, gdzie w grę wchodzą wielkie pieniądze, nie ma sentymentów. Interes nie myśli, interes oblicza. Zwłaszcza jak człowiek sobie uświadomi, że te same firmy produkują substancje stosowane w kuracjach dzieci z autyzmem. Kółko się kręci, pieniążki płyną, ale to przecież tylko "teoria spiskowa" oraz "nikt by nie był do tego zdolny"

>Warto przeczytać, żeby się nie wpuścić w kanał antyszczepionkowej histerii.
> Bardzo ważne - list PTW: www.rpo.gov.pl/pliki/12585351420.pdf
Pierwszy pdf zalinkowany przeze mnie był właśnie odpowiedzią prof. Majewskiej na to pismo PTW.


True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke
GrzeTor (1279 punktów)
Ciekawa informacja mająca związek ze szczepionkami:

www.npr.or(*)down-to-let-good-microbes-grow

Otóż wg artykułu niemowlęta mają słabszy system odpornościowy w określonym celu - aby umożliwić rozwój korzystnych dla nich (symbiotycznych) bakterii. Wpływ szczepionek jest taki, że pobudzają układ odpornościowy i w związku z tym uniemożliwiają wykonanie tego zadania - a potem jeszcze medycyna ubija symbiotyczne bakterie antybiotykami...

www.youtube.com/watch?v=5DTrENdWvvM

www.nytime(*)microbiome.html?pagewanted=all

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365