Tytułem wstępu pewna ciekawostka związana z załączonym (kliknij załącznik na dole postu) zdjęciem. Nevada. Przy brzegu prehistorycznego jeziora Lahontan z zasadowymi wodami doszło do takiego wytrącania się węglanu wapnia. To nie jest zatem skamieniałość jakiegoś organizmu ani też nie są to resztki statku kosmicznego obcych sprzed tysięcy czy milionów lat mimo, że bardzo przypominają coś takiego! Szkoda.  Takie odkrycie podważałoby "biblijną" wyjątkowość człowieka czyli, w dużym stopniu, wiarę. Czy na Ziemi jest szansa na znalezienie resztek statku kosmicznego obcych? Tak. Warto szukać resztek statku kosmicznego obcych. Na Ziemi (jak archeolodzy) oraz w Układzie Słonecznym. Obecnie analiza małych ciał kosmicznych w US jest prawie niemożliwa gdy są gdzieś dalej od Ziemi ale za jakiś czas roboty naukowe będą latały i oceniały każdy większy "kawałek" latający po elipsie (jeśli "inteligentnie" wyhamował) lub - co jest zdecydowanie bardziej prawdopodobne (sic!) - jednorazowo przelatujący przez US. Dlaczego szukanie resztek sond kosmicznych lub rakiet zagrzebanych w glebie czy w piasku albo w skale ma sens? Bo cywilizacje mogą bardzo rozmijać się w czasie z etapem wysyłania sond i rakiet. Każda może być przed albo po. Pozdrawiam [Załącznik] |