Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec emisji serialu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-11-2014 18:34kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Koniec emisji serialu
Ocena 5 na 5
Cytat:
9 grudnia widzowie TVP obejrzą ostatni odcinek serialu "Moda na sukces"
"Moda na sukces" to najdłużej nadawany w Polsce serial - można go było oglądać od 20 lat. (źródło)

Przypomniały mi się innego rodzaju seriale, a mianowicie tzw. słuchowiska radiowe, z którymi miałem sporadyczny kontakt w dzieciństwie: "Matysiakowie" i "W Jezioranach".
Oba te "seriale" radiowe nadal są emitowane, odpowiednio od 1956 i 1960 roku. "Moda na sukces" niech się schowa!
Skąd bierze się takie zainteresowanie czyimś, na dodatek fikcyjnym, życiem?
Czy oglądanie seriali w tv, słuchanie "tasiemców" w radio zaspokaja te same potrzeby co czytanie książek, oglądanie filmów, czy chodzi o coś innego?

Nie jestem uzależniony od jakiegokolwiek serialu, ale uwielbiałem niegdyś oglądać "Chojrak - tchórzliwy pies", "Johnny Bravo", "Dwa głupie psy", "Laboratorium Dextera", "Krowa i kurczak" ze względu na rodzaj humoru, który mi odpowiadał w tych kreskówkach. Obecnie chętnie obejrzę "Pingwiny z Madagaskaru" czy "Ranczo", też tylko i wyłącznie ze względu na zabawne postaci i zdarzenia.
Nie rozumiem zatem potrzeby śledzenia wydarzeń w fikcyjnych rodzinach, dla mnie liczy się tylko humor.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Heremis (587 punktów)

>Nie jestem uzależniony od jakiegokolwiek serialu, ale uwielbiałem niegdyś oglądać "Chojrak -
>tchórzliwy pies", "Johnny Bravo", "Dwa głupie psy", "Laboratorium Dextera", "Krowa i kurczak" ze
>względu na rodzaj humoru, który mi odpowiadał w tych kreskówkach.

U mnie podobnie, jeszcze Kaczor Dodgers i Szalony Jack Pirat, z dobrych parę lat temu. Obecnie nie oglądam telewizji, w zasadzie nie ma nic ciekawego, wolę książki, internet bądź gry na PC.
>Nie rozumiem zatem potrzeby śledzenia wydarzeń w fikcyjnych rodzinach, dla mnie liczy się tylko
>humor.
Chyba ci ludzie mają bardzo nudne życie, tymczasem jak tak patrzę na swoje otoczenie i własne życie to mam wrażenie, że niezły byłby z tego serial

"Com napisał, napisałem" J 19, 22
otisto (166 punktów)
(zablokowany)
>względu na rodzaj humoru, który mi odpowiadał w tych kreskówkach. Obecnie chętnie obejrzę "Pingwiny
>z Madagaskaru" czy "Ranczo", też tylko i wyłącznie ze względu na zabawne postaci i zdarzenia.
>Nie rozumiem zatem potrzeby śledzenia wydarzeń w fikcyjnych rodzinach, dla mnie liczy się tylko
>humor.[/color]

Ja też tylko kreskówki oglądam a jestem z 78 roku..
Polecam Porę Na Przygodę w Carton Network najlepiej po angielsku, bo w polsce cenzurują
(wątki homoseksualne i przemoc) ale ostatecznie też ujdzie...
adamzwawy (969 punktów)
Natomiast moim ulubionym serialem jest DISCOVERY, itepe....
finerbijk (17282 punktów)
90 proc. oglądaczy tego typu seriali to gospodynie domowe albo okołodomowe, które same mając życie nudne jak flaki z olejem (bo nie potrafią znaleźć sobie żadnej pasji) szukają jego namiastki w TV.
Te stare kreskówki z CN też oglądałem, bo musiałem. Dzieciaki były w tym wieku. Atomówki jeszcze były fajne. Teraz ten kanał to ponoć żenada, ale teraz już w ogóle nie oglądam telewizji. I tak jest dla mnie ok.
-jad- (18783 punktów)
>90 proc. oglądaczy tego typu seriali to gospodynie domowe albo okołodomowe

Też tak kiedyś myślałem ale widzę, że aktywni zawodowo mężczyźni wcale im w tym nie ustępują. Oczywiście żaden z nich tego nie ogląda ale zadziwiająco dużo wie o tym, co w ogóle leci, kto w tym gra i o czym było.
Gdy przypadkiem zgada się dwóch lub więcej, którzy przypadkowo wiedzą, to jest dopiero temat do rozmowy.
diogenes (42753 punktów)
>...ostatni odcinek serialu "Moda na sukces"

Sukcesy mamy za sobą. Czas na kaca.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Cytat:
9 grudnia widzowie TVP obejrzą ostatni odcinek serialu "Moda na sukces"
>"Moda na sukces" to najdłużej nadawany w Polsce serial - można go było oglądać od 20 lat.
>(źródło)

>[color=#330000]Przypomniały mi się innego rodzaju seriale, a mianowicie tzw. słuchowiska radiowe, z
>którymi miałem sporadyczny kontakt w dzieciństwie:
>"Matysiakowie" i
>"W Jezioranach".
>Oba te "seriale" radiowe nadal są emitowane, odpowiednio od 1956 i 1960 roku. "Moda na sukces" niech się schowa!

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie

>Skąd bierze się takie zainteresowanie czyimś, na dodatek fikcyjnym, życiem?
>Czy oglądanie seriali w tv, słuchanie "tasiemców" w radio zaspokaja te same potrzeby co czytanie książek, oglądanie filmów, czy chodzi o coś innego?

Potrzeba oglądania seriali wynika z nudnego jak flaki z olejem własnego życia oraz z niechęci lub niemożności znaczącej zmiany tego faktu. Widownia seriali to w większości ludzie, którym ciężko ruszyć się z domu, a szczególnie po to, żeby coś zmienić. Są wśród nich chorzy, starsi, samotni, ale także i młodzi bez żadnych zainteresowań, bezrobotni lub po prostu leniwi, matki wychowujące dzieci itp. Serial jest dla takich ludzi protezą, która daje możliwość "przeżywania" czegoś ciekawego wraz z postaciami z wykreowanego przez nie świata. Taka wielbicielka seriali, bo najczęściej jest to kobieta idzie później na kawę do koleżanki z sąsiedniej klatki czy sąsiadki i przy okazji różnych plotek spekulują sobie co się stanie w następnym odcinku czy za dwa.

Z tym że ja mimo wszystko nadal trochę nie rozumiem tych ludzi. Jak można emocjonować się oglądaniem czegoś, co ma akcję równie wartką jak woda w klozecie i opuszczenie w przybliżeniu 3-4 odcinków nie zmienia nic. Cała akcja to udawane życie jakichś tam kilkunastu ludzi, a wszystko jak zwykle kręci się wokół miłości i zdrady, czasem choroby czy kłopotów z prawem. Po co śledzić jakąś nędzną fikcję, w życiu jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia, że nie ma czasu na bzdury.
Jak się nie ma zupełnie co robić, to już lepiej czytać książki. Podobnie jak i telewizyjne seriale to nic nie kosztuje, gdyż można wypożyczać je z biblioteki, a jest za razem o wiele ciekawsze, bardziej rozwojowe, poprawia pamięć, rozwija wyobraźnię.
Poza tym jak można nie mieć żadnych zainteresowań!

Niestety wraz z popytem jest i podaż, więc telewizja, a TVP w szczególności emituje coraz więcej tasiemców zaśmiecając czas antenowy. Wraz z nimi skończyła się misja telewizji publicznej.

Telewizję obecnie oglądam dość rzadko. De facto jedynie sport i czasem jakieś wiadomości.
Episode_2 (3284 punktów)
>Z tym że ja mimo wszystko nadal trochę nie rozumiem tych ludzi.
Ja rozumiem. Jak leci u mnie jakiś popularny serial to omijam telewizor z daleka, żeby mnie nie wciągło.
Kiedyś przez rok oglądałem serial i teraz uważam na włączony telewizor. Taka skłonność do nałogów. Niektóre seriale wcale nie są nudne.

Ale Moda na sukces to faktycznie był gniot.
Widziałem jeden odcinek i nie mogłem uwierzyć w to, co widzę.
W ciągu całego odcinka nie wydarzyło się nic, ale to kompletnie nic, całkiem nic.
23-11-2014 09:45 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Taka wielbicielka seriali, bo najczęściej jest to kobieta idzie później na kawę do koleżanki z sąsiedniej klatki czy sąsiadki i przy okazji różnych plotek spekulują sobie
To są plotki i spekulacje.
.
Chacarron Macaron (937 punktów)
(zablokowany)

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365