Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateista - gatunek zagrożony?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
01-06-2011 11:34Faith (3864 punktów)Ateista - gatunek zagrożony?
Ocena 4 na 4
info.wiara.pl/doc/855516.Ateista-gatunek-zagrozony

"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80 tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys. "

Jakkolwiek to nie liczę , coś mi nie wychodzi ... W jaki sposób z tych 300 ubywających ateistów powstaje im 80. tys chrześcijan i prawie tyle samo wyznawców islamu??
Mogliby jeszcze dodać, czy przybywa ich tyle ile rodzi się w tych religiach dzieci , czy te 160 tys. to osoby dorosłe które świadomie przyjęły daną wiarę.Jeśli to pierwsze, to nie bardzo mają się z czego cieszyć. Jednak, już teraz są czyniona starania które mają zapobiec się ich odejściu od wiary w przyszłości
:

"Warto też zauważyć, że chrześcijaństwo przeznacza na cele religijne 545 mld dolarów rocznie, czyli 1,5 mld dziennie. W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma Świętego"

Alleluja
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Learning to fly (99 punktów)
Ja myślę, że to Buddystów przejmują. Na pewno, tak musi być
Albo następuje cudowne rozmnożenie nie takie przecież cuda Jezus czynił
X-Yuri (159 punktów)
>przybywa ich tyle ile rodzi się w tych religiach dzieci

Sam sobie odpowiedziałeś : )
01-06-2011 12:50
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. "
Jak czytam takie informacje, to zawsze się zastanawiam, co w niej oznacza termin "ateista".
Jest to stary dobry epitet wyznawców jakiegoś boga na ludzi z nimi tej wiary nie podzielających.
(Choć czasem wyznawców innego boga).
Na przestrzeni wieków epitet ten zmieniał znaczenie, ale na ogół był odmiennie rozumiany przez tych, którzy tym epitetem nazywali innych, od tych, którzy tą nazwą określali się sami.

Najbliższa koszula ciału.
Nie uważam się za ateistę (nie lubię przeczyć nieistniejącemu), gdyż jestem naturalistą ontologicznym (dla mniej wtajemniczonych - nie istnieją dla mnie żadne pozamaterialne byty. To co istnieje jest dostępne bezpośrednio lub pośrednio /za pomocą narzędzi/ ludzkim zmysłom). Jestem też nominalnym katolikiem - aktu apostazji nie dokonywałem.

Gdzie jestem zaliczonym i kto mnie tam zaliczał?

Tak, racjonalnie myślący ludzie zawsze byli elitą, a teraz /szczególnie w Polsce/ ta elitarność rośnie.
Boga przyjmuje się od mamusi, czy tatusia. Do jego odrzucenia potrzebny jest proces intelektualny wymagający inteligencji i wiedzy.

Tak, że niech się fideiści cieszą.
My zachowajmy spokój.

@@@
.
Amol (692 punktów)
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia.

Ateistów? Ciekawe jakim sposobem nawracają 300 ateistów dziennie. Agnostyków to rozumiem, ale ateistów? Jedno pytanie.. Jak? Przecież ateista, to silna i "wyprostowana" postawa, która odrzuca wszystkich bożków. Jak taki ateista ma się zmienić w katolika? Chyba, że jest słaby psychicznie, ale na pewno nie drogą perswazji. Chyba pomylili pojęcia.
01-06-2011 13:46 
 Ocena 13 na 13
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> "Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia.
> Ateistów? Ciekawe jakim sposobem nawracają 300 ateistów dziennie.

Zaraz tam nawracają... To po prostu ujemny przyrost naturalny wśród ateistów.
Czynniki skorelowane z przyrostem naturalnym (poziom wykształcenia, zamożność) korelują też z poziomem religijności.
01-06-2011 14:00 
 Ocena 19 na 19
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Ateistów? Ciekawe jakim sposobem nawracają 300 ateistów dziennie. Agnostyków to rozumiem,

Prawda, gówno prawda i statystyka.

Policzyli, ile dzieci rodzi się w każdej religii. A ponieważ nikogo się nie chrzci na ateistę, więc policzyli ilu ateistów umiera codziennie.

Tak przejawia się "Wiara i Rozum" zastosowane w praktyce.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>>Ateistów? Ciekawe jakim sposobem nawracają 300 ateistów dziennie. Agnostyków to rozumiem,
>Prawda, gówno prawda i statystyka.
Cześć, Ojcze, dawno nie gadaliśmy. A ci rzekomo ,,nawróceni'' ateiści to nic innego jak politycznie niepoprawni obywatele krajów Zachodu, którzy zadeklarowali, że maja dość np. tolerancji wobec islamskiej hołoty. To wystarczy, by przylepić etykietkę ,,ateistów'' badź ,,nazistów'', jak piszący te słowa...
Sylwek (15472 punktów)
A co to jest "islamska hołota"?
04-06-2011 11:14 
 Ocena 2 na 2
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>A co to jest "islamska hołota"?
Niesłychanie trudne pytanie, doprawdy, zabiłeś mi ćwieka... Może ci, co wysadzają pociągi lub autobusy i gwałcą małe dziewczynki? Może ci (tych to już jest więcej) którzy złośliwie tamuja ruch uliczny w Paryżu? A może ci (tych to już sa miliony), którzy triumfują, że za lat 30 ,,nas'' będzie więcej, a wtedy ,,my'' zrobimy z ,,wami'' porządek? Itp. itd.
PS. Nie wszyscy, rzecz jasna! Np. Osama jest obecnie gosciu w porzo.
04-06-2011 11:21 
 Ocena 1 na 3
Sylwek (15472 punktów)
I mówisz, że "ludzie na Zachodzie" mają dość "gwałcicieli małych dziewczynek", "tamujacych ruch", "wieszczących islamską przyszłość"?

A ja myślę, że większość posługujących się pojęciem "islamska hołota" to rasiści lękający się "arabusów" bez wnikania w ich przekonania i postawy.
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>A ja myślę, że większość posługujących się pojęciem "islamska hołota" to rasiści lękający się "arabusów" bez wnikania w ich przekonania i postawy.
No to wniknij! Niech Ci np. zgwałcą córkę (ewentualnie ukamienują), zaś Ty, znając ich ,,przekonania i postawy'' przejdziesz nad tym do porządku dziennego.
04-06-2011 11:37 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
Jest to mniej więcej argument tej klasy co "Zapożyczyć się na lichwę u jakiegoś Żyda to będziesz wiedział jacy oni są niewinni", albo "John Gacy był homoseksualistą, ciekawe czy jakby był twoim sąsiadem dalej uważałbyś, żeby geje mieli prawo do życia" i dowolny inny rasistowski/szowinistyczny przytyk próbujący racjonalizować fobię wobec ogółu pojedynczymi przypadkami.

BTW, wiesz co potrafi robić polska, katolicka hołota?
04-06-2011 12:17 
 0 na 2
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Jest to mniej więcej argument tej klasy...
Typowa, jeszcze jak typowa politpoprawna ,,argumentacja''. To dzięki zachowaniu WIĘKSZOŚCI tworza sie uogólnienia - jakos nie ma stereotypu o oszukujących Norwegach ani gwałcących Szwajcarach? Dlaczego? Nawet o Polakach mówi się jako o menelach (co chyba jest poparte obserwowalnymi faktami), nie jako o gwałcicielach dzieci.
Ponadto - co warto podkreślić - oni są u nas, nie odwrotnie. W Arabii Saudyjskiej karane jest nawet posiadanie Biblii, a tu zakazana jest każda krytyka islamu? My, potępiając islam, narażamy sie na lewackie powrzaskiwanie o nieznajomosci ich kultury, oni zaś, oczywiście, nie muszą się stosować do naszego systemu wartości (ani nawet go poznawać). My jesteśmy rasistami i szowinistami, a oni nie są? Albo może im wolno być. W tym wypadku istotne są dominujące wewnątrz danej kultury trendy i wartości - jakie są islamskie, wiemy.
PS. Polskie (czy też chrześcijańskie) ekstremizmy mają BEZ PORÓWNANIA mniejszy zasięg i oparcie społeczne.
04-06-2011 12:32 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>>Jest to mniej więcej argument tej klasy...
>Typowa, jeszcze jak typowa politpoprawna ,,argumentacja''.

Ja wiem, że w Bolandzie zdobycz cywilizacyjna zwana polityczną poprawnością jest równie egzotyczna, jak prawa kobiet w Iranie, ale nie sądzisz, że przyznawanie się do tego trochę cie ośmiesza, bo piszesz o hołocie sam startując z pozycji dzikiej hołoty?

>To dzięki zachowaniu WIĘKSZOŚCI tworza sie uogólnienia - jakos nie ma stereotypu o oszukujących Norwegach ani gwałcących Szwajcarach?

Aha, czyli geje to mordercy-pedofile, zaś Żydzi jeśli nawet nie wypijają krwi dzieci, to wysysają ekonomiczne siły z narodów wśród których żyją? LOL&WTF.

>Nawet o Polakach mówi się jako o menelach (co chyba jest poparte obserwowalnymi faktami), nie jako o gwałcicielach dzieci.

Polacy to menele.
Jesteś Polakiem.
Więc jesteś menelem.

Mam nadzieję, że nie będziesz protestował, sam żeś sobie tą pętlę na szyje nałożył.

>Ponadto - co warto podkreślić - oni są u nas, nie odwrotnie.

Jakich "nas"? Ja na przykład czuję odrazę do wieŻszości kulturowych wzorców Bolandy, a mimo to czuję się całkiem u siebie. Zresztą, tutaj "u nas" może znaczyć wyłacznie "OMG, tylko pod Krzyżem Polska jest Polską", każdy bezbożnik to obcy.

>W Arabii Saudyjskiej karane jest nawet posiadanie Biblii, a tu zakazana jest każda krytyka islamu?
W u was biją Murzynów. Nie, islam se krytykuj do woli, tylko daruj sobie rasistowskie gadki o "islamskiej hołocie".
> My, potępiając islam, narażamy sie na lewackie powrzaskiwanie o nieznajomosci ich kultury, oni zaś, oczywiście, nie muszą się stosować do naszego systemu wartości (ani nawet go poznawać).

Po pierwsze - ich system wartości jest ch***** i tyle i nie ma co się nad tym rozwodzić. Powielanie rasistowskich memów ma jednak mało wspólnego z krytyką systemu wartości.

>My jesteśmy rasistami i szowinistami, a oni nie są?

Po pierwsze, znowu nie "my", co najwyżej ty tu byłeś, ja nie. Tak samo - "tam" wielu jest dennymi szowinistami, ale też - nie wszyscy. Ale pisząc o "islamskiej hołocie" ignorujesz to rozróżnienie i dlatego powielasz rasistowskie memy.

>PS. Polskie (czy też chrześcijańskie) ekstremizmy mają BEZ PORÓWNANIA mniejszy zasięg i oparcie społeczne.

Bla bla bla. Pogadajmy o kwestii homomałżeństw i adopcji przez rodziny gejowskie/lesbijskie a zobaczymy sobie jak bardzo w Polsce najdziksze stereotypy mają nikłe oparcie.
finerbijk (17282 punktów)
> dlatego powielasz rasistowskie memy

i temy
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>...przyznawanie się do tego trochę cie ośmiesza, bo piszesz o hołocie sam startując z pozycji dzikiej hołoty?
Nie, nie sądzę - o wiele gorsza jest destruktywna działalnośc bezmyslnych wyznawców tolerancji za wszelką cenę.
>Aha, czyli geje to mordercy-pedofile, zaś Żydzi jeśli nawet nie wypijają krwi dzieci, to wysysają ekonomiczne siły z narodów wśród których żyją?
Jeżeli tyle samo byłoby przypadków pedofilskich morderstw wśród gejów, ile jest przemocy, zbrodni i terroru w islamie, to oczywiscie tak. Wtedy wniosek, że gejostwo nie przynosi nic dobrego, byłby potwierdzony faktami. Co zaś do mośków, to... no cóż, cały świat ich nie kocha, więc cały świat jest be, tylko oni jedni tacy ślachetni, olaboga...
>Polacy to menele.
>Jesteś Polakiem.
>Więc jesteś menelem.
>Mam nadzieję, że nie będziesz protestował, sam żeś sobie tą pętlę na szyje nałożył.
Ja akurat jestem menelem i wcale się tego nie wstydzę (przy butelczynie lepiej mi sie pisze posty!), ale nie w tym rzecz. Jest to - z waszej PP strony - typowa, nonsensowna argumentacja, powtarzana przy każdej okazji jak mantra - NIE WSZYSCY. Oczywiście, że nie wszyscy, ale jednak licząca się grupa, co stwarza uzasadnione obawy. BTW, dlaczego się czepiamy pijanych kierowców i mówimy, że powodują wypadki? Przecież nie wszyscy... Ale zagrozenie realnie istnieje i w tym sęk.
>Jakich "nas"? Ja na przykład czuję odrazę do wieŻszości kulturowych wzorców Bolandy,...
Zawsze możesz poprosic o azyl w np. Arabii Saudyjskiej, będziesz się tam cieszył ICH systemem wartości - tolerancją, humanitaryzmem etc. Ja też nie uznaję hasła ,,tylko pod Krzyżem'', ale... no właśnie, w Arabii Saudyjskiej powiesz, że nie uznajesz hasła ,,tylko pod półksiężycem'' I po raz kolejny wymigujesz się od odpowiedzi - pisałem juz, że ekstremizm chrzścijański jest nieporównywalny z islamskim.
>W u was biją Murzynów. Nie, islam se krytykuj do woli, tylko daruj sobie rasistowskie gadki o "islamskiej hołocie".
Politpoprawna mantra po raz kolejny, niedługo osiągniesz stan nirvany.
>Po pierwsze - ich system wartości jest ch***** i tyle i nie ma co się nad tym rozwodzić. Powielanie rasistowskich memów ma jednak mało wspólnego z krytyką systemu wartości.
Nirvana osiągnięta - ich system jest ch... ale nie wolno go krytykowac, bo nie wolno i już. Tak przy okazji - islam jest religią, a nie rasą, prawda? (tzn. rasistą oczywiście też jestem, ale z niniejszym tematem nie ma to nic wspólnego).
>Po pierwsze, znowu nie "my", co najwyżej ty tu byłeś, ja nie. Tak samo - "tam" wielu jest dennymi szowinistami, ale też - nie wszyscy. Ale pisząc o "islamskiej hołocie" ignorujesz to rozróżnienie i dlatego powielasz rasistowskie memy.
Patrz wyżej. Naprawdę, wkoło Wojtek to samo... - rasizm, każda krytyka to rasizm abarot again. Poprosiłbym o zmianę płyty, ale chyba innej nie macie.
>Bla bla bla. Pogadajmy o kwestii homomałżeństw...
Ponownie patrz wyżej. Nie słyszałem, by ktoś (nawet największy dewot) młodej męskiej parze lał kwas do oczu, kamienował, palił żywcem itp.
Sylwek (15472 punktów)
> Co zaś do mośków, to... no cóż, cały świat ich nie kocha, więc cały świat jest be, tylko oni jedni tacy ślachetni, olaboga...

Myślę, że powinieneś być zbanowany. By woli Medrców Syjonu stało się zadość.
21-06-2011 19:10 
 Ocena 1 na 1
matekkk (134 punktów)
>>A ja myślę, że większość posługujących się pojęciem "islamska hołota" to rasiści lękający się "arabusów" bez wnikania w ich przekonania i postawy.
>No to wniknij! Niech Ci np. zgwałcą córkę (ewentualnie ukamienują), zaś Ty, znając ich ,,przekonania i postawy'' przejdziesz nad tym do porządku dziennego.

To samo mówili kiedyś o murzynach.
Rafaela (2059 punktów)
>>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia.
>Ciekawe jakim sposobem nawracają 300 ateistów dziennie.
Za pomocą 'nieomylnej' statystyki, przy pomocy której niemal wszystko można wyrazić tak jak chcemy, wystarczy zadać odpowiednie pytania i pod ich kontem dokonać analizy. Sadzę, że przy pomocy statystyki można także 'udowodnić', że 300 osób dziennie traci kościół. Pamiętam jak zwolennicy PiS-u po wyborach za sukces uważali prognozy, a nie za porażkę wyniki.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
13-06-2011 14:45 
 Ocena-1 na 1
ELOELO (-34 punktów)
>>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia.
>Ateistów? Ciekawe jakim sposobem nawracają 300 ateistów dziennie. Agnostyków to >rozumiem, ale ateistów? Jedno pytanie.. Jak? Przecież ateista, to silna i >"wyprostowana" postawa, która odrzuca wszystkich bożków. Jak taki ateista ma się >zmienić w katolika? Chyba, że jest słaby psychicznie, ale na pewno nie drogą >perswazji. Chyba pomylili pojęcia.

Jak ateista może zmienić się w chrześcijanina? U Boga nie ma rzeczy niemożliwej! Przychodzi do człowieka i zmienia jego serce na lepsze! Tak wielki i wspaniały jest Bóg.
Przykładem są Chiny, gdzie rzesza ateistów, przyjmuje chrześcijaństwo!
01-06-2011 14:02
 Ocena 11 na 11
Koraszewski (82900 punktów)
Raport Międzynarodowego Biuletynu Badań Misyjnych - w tym momencie powinny się rozdzwonić dzwoneczki, a nasza dusza powinna wybuchnąć srebrzystym śmiechem.
Bóg nazbyt kocha ateistów, żeby do tego dopuścić!
Anna Salman (16360 punktów)
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80
>tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest
>również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys. "Jakkolwiek to nie liczę , coś mi nie wychodzi ... W jaki sposób z tych 300 ubywających
>ateistów powstaje im 80. tys chrześcijan i prawie tyle samo wyznawców islamu??
Ateistów ubywa naturalnie - umierają. Ciekawe tylko, kto ich liczy przed śmiercią
Chrześcijaństwo, w tym głównie katolicyzm, oraz islam najbardziej ingerują w decyzje wiernych dotyczących przyrostu naturalnego. Poza tym znajdują sobie wyznawców głównie w krajach o tradycyjnie wysokim przyroście (Trzeciego Świata).

Przy tym rachunki są niewiarygodne - nawet w Polsce nikt nie jest w stanie określić, ile osób z katolicyzmu konwertuje na islam, czy do nowych kościołów chrześcijańskich. Są przeważnie podwójnie "księgowani" aż do końca życia i może ten wzrost liczby chrześcijan i muzułmanów to jest "per saldo", czyli przybywa realnie 1000 chrześcijan ... w Chinach na przykład
> W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma
>Świętego" Alleluja

Regularne studiowanie PŚ jest odwrotnie skorelowane z długotrwałym zachowaniem żarliwości religijnej (przykład - protestanckie kraje Europy). Wystarczy poczekać ... 300 lat
neurosurgery (2484 punktów)
>"Warto też zauważyć, że chrześcijaństwo przeznacza na cele religijne 545 mld dolarów rocznie, czyli 1,5 mld dziennie. W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma Świętego"

Jako komentarz:


DEMONICON (4893 punktów)

>Jako komentarz:
>

No tak, absolutna, ewentualnie absolutystyczna miłość bliźniego (niekoniecznie jak siebie samego).

Pozdrawiam
Selanos (12869 punktów)
Pewnego dnia, Ameryka Południowa i Afryka staną się bogatsze. Idę o zakład, że razem z pieniędzmi, edukacją, wzrostem poziomu życia i medycyną, dotrze tam także zdrowy rozsądek i racjonalizm. Ludzie przestaną mieć więcej dzieci niż ich na to stać, będą dłużej żyli... Po prostu musimy poczekać na zmianę sytuacji.

IMO KrK jest przeciwny tej zmianie. Cały czas pomaga na zasadzie "dajemy rybę, nie wędkę" co skutkuje uzależnieniem tych ludzi od pomocy zagranicznej. Ludzie licząc na pomoc, sami przestają się starać. A Afryka jak była biedna, tak biedna jest nadal.

Poza tym KK dalej rzuca nam w twarz tym samym argumentem. JEST NAS PÓŁTORA MILIARDA!!! Jak tyle ludzi może się mylić.

Cóż, był taki jeden który udowodnił, że reszta świata nie ma o niczym pojęcia. Nazywał się Kopernik.
01-06-2011 20:22 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>Cóż, był taki jeden który udowodnił, że reszta świata nie ma o niczym pojęcia. Nazywał się Kopernik.

Cytat:
Kopernik był prezbiterem Kościoła Rzymskokatolickiego. Od 1497 roku sprawował funkcję kanonika warmińskiego, od 1503 scholastyka wrocławskiego, a od 1511 kanclerza kapituły warmińskiej. <źródło - wikipedia>

KRK ma wszędzie swoich ludzi. Wszędzie, nawet w opozycji.
01-06-2011 21:16 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>KRK ma wszędzie swoich ludzi. Wszędzie, nawet w opozycji.

Więc warto zawsze dodać, że KrK nawet swoich wsadzało między książki w dział ksiąg zakazanych.
DEMONICON (4893 punktów)

>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80
>tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest
>również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys.

Uhm ... interesujące ... Czyli jednak wzrok mi szwankuje, bo jakoś obserwuję przeciwny kierunek. Ale cóż, człowiek, no nawet ateista jest omylny.
Odnowy chrześcijaństwa jakoś nie widzę, gdyż raz dana wolność jakoś tak do lochów zapędzić się nie da. Mamy grzeszny internet, wolną prasę, nie wszędzie, ale w wystarczającym stopniu. Wyobrażenia boga w np. Polsce ostro odbiegają od dyktatu jezusowej religii.
Zależność: Im wyższy standard życia, poczucie bezpieczeństwa, tym mniejsza religijność. Im większa "władza" człowieka nad rzeczywistością i przy okazji bezbożna opisywalność rzeczywistości, tym stopień religijności redukuje się do minimum.
Ilu chrześcijan powiedzmy że zadeklarowanych myśli o bogu poza niedzielą? To już chyba ateiści bywają "bardziej zaangażowani", choć od innej strony ...
Islam - wyrwanie z niego jest kwestą intensywności prania mózgów oraz zastraszenia i braku nowoczesnej wiedzy o rzeczywistości. Wyrwanie się jest bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Eh te groźby śmiercią za odejścia, niestety egzekwowane. A tu mówimy oczywiście o mówiących o własnej wierze. Czy są szczerzy? Czy nie ukrywają niewiary pod płaszczem strachu? Ludzie w większości o bogach (wielkich ideach) jakoś nie rozmawiają i rozmawiać nie chcą, chyba że różnej maści fundamentaliści (niekoniecznie religijni).
Buddyzm coraz większej grupie ludzi kojarzy się z zabawą ...
Świat się zmienia, czy ktoś jest za tym, czy może przeciw zmianom. Zmienia się otoczenie, staje się ono mniej niebezpieczne, zmienia się także umysłowość.
Bóg nie jest odpowiedzią, ani rozwiązaniem, bywa ewentualną zabawką na kilka godzin.
Ludzi interesuje refleksja nad tu i teraz, bo jest ich na nią stać, już nie potrzebują tak bardzo "gotowców".

"Jakkolwiek to nie liczę , coś mi nie wychodzi ... W jaki sposób z tych 300 ubywających
>ateistów powstaje im 80. tys chrześcijan i prawie tyle samo wyznawców islamu??
>Mogliby jeszcze dodać, czy przybywa ich tyle ile rodzi się w tych religiach dzieci , czy te 160
>tys. to osoby dorosłe które świadomie przyjęły daną wiarę.Jeśli to pierwsze, to nie bardzo mają się
>z czego cieszyć. Jednak, już teraz są czyniona starania które mają zapobiec się ich odejściu od
>wiary w przyszłości :

>"Warto też zauważyć, że chrześcijaństwo przeznacza na cele religijne 545 mld dolarów rocznie,
>czyli 1,5 mld dziennie. W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma
>Świętego"Alleluja


No cóż. Bogowie są drodzy w utrzymaniu przy życiu. Ja polecam eutanazję ich i przeznaczenie tych pieniążków w np. nowoczesne technologie, bądź w rozwój krajów trzeciego świata. Eh marzenia ... tu biznes w okienko puka.
Żadne bzdurne wyliczenia nie zmienią faktu zmniejszania się religijności.
Ja jestem spokojny, a może nauczyłem się takim być.

Z bogiem w dupie życie jest przyjemniejsze, lecz czasem także uwiera.
Z bogiem poza dupą życie jest w dupie.

Pozdrawiam
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Przeczytałem komentarze i zauważam, iż chyba przesadzamy z optymizmem. Są jakieś dane, trudno je zweryfikować. Ci którzy je podają mogą starać się obiektywni, bowiem ubywanie wiernych to z kolei fajna możliwość do wpadnięcia na nutę "cierpiącej dla boga mniejszośći" i zwarcia szeregów.

Znam sporo młodych Francuzów i Polaków. Porównuję z pokoleniem ich rodziców. Z prywatnej perspektywy raczej obserwuję nasilanie się postaw religijnych. Być może jako ateiści zostali w tym sondażu policzeni na przykład tylko ci katolicy, którzy dokonali apostazji. I być może takich ubywa. A jest to smutne, bo ubywa osób zadeklarowanie niewierzących, albo też nie potrafią one przekazać swojego światopogądu dzieciom.
02-06-2011 18:43 
 Ocena 1 na 1
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Znam sporo młodych Francuzów i Polaków.
Francję znam mniej, ale całkiem dobrze W. Brytanię i mogę stwierdzic, że religijność młodych ludzi jest sztuczna i bierze sie ze sprzeciwu wobec multikulturalizmu (zwłaszcza islamu i hinduizmu). Nic w tym dziwnego - skoro współczesny islam jest synonimem ciemnoty i agresji... Świeckość nowoczesnego państwa musi byc świeckością skierowaną przeciwko WSZYSTKIM religiom, a nie tylko tym politycznie niepoprawnym (np. chrześcijaństwu).
03-06-2011 21:11 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Świeckość nowoczesnego państwa musi byc świeckością skierowaną przeciwko WSZYSTKIM religiom, a nie tylko tym politycznie niepoprawnym (np. chrześcijaństwu).

Uważam, że świeckość państwa nie może w żadnym razie być przeciwko religiom, a jedynie przeciwko ich ingerencji w przestrzeń zarezerwowaną dla instytucji z założenia neutralnych światopoglądowo (szkoły, urzędy, sądy itd.). Inaczej wyjdzie nam znowu ZSRR. Wydaje mi się, że najbliżej "ideału" w tym względzie było państwo francuskie, btw ciekaw jestem, jak w praktyce teraz funkcjonuje prawo zakazujące zasłaniania twarzy. Podobno były już jakieś grzywny.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
04-06-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Uważam, że świeckość państwa nie może w żadnym razie być przeciwko religiom...
Oczywiście, że tak, użyłem jedynie pewnego skrótu myślowego. Chociaż, z drugiej strony, ateizm JEST siłą rzeczy skierowany przeciwko religiom i ostrożne dobieranie słów nic tu nie zmieni. W każdym razie - powtarzam to Bóg wie który raz - nie może istnieć asymetria w podejściu do tego tematu - np. kto krytykuje absurdy judaizmu (faktem jest, iż daleko większe niż chrześcijaństwa) jest Eichmannem czy innym Himmlerem...
04-06-2011 12:03 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>>Uważam, że świeckość państwa nie może w żadnym razie być przeciwko religiom...
>Oczywiście, że tak, użyłem jedynie pewnego skrótu myślowego. Chociaż, z drugiej strony, ateizm JEST siłą rzeczy skierowany przeciwko religiom i ostrożne dobieranie słów nic tu nie zmieni. W każdym razie - powtarzam to Bóg wie który raz - nie może istnieć asymetria w podejściu do tego tematu - np. kto krytykuje absurdy judaizmu (faktem jest, iż daleko większe niż chrześcijaństwa) jest Eichmannem czy innym Himmlerem...

Podobno ostatnio w filozofii (nie czytam współczesnych filozofów, więc trudno mi ocenić, na ile to prawda) unikają oni podsuwania pomysłów na "naprawę społeczeństwa". To chyba ślad po "dokonaniach" Marksa i innych Niemców (wygląda na to, że nie powinni filozofować, gdyż konsekwencje tego dla świata są katastrofalne). Ja odżegnuję się od ateizmu "aktywnego" nawołującego do rewolucyjnych zmian stosunków społecznych. Akceptuję jak najbardziej ateizm w pełni respektujący demokrację. Uważam wręcz, że podstawową troską ateistów współczesnych powinno być to, by ich światopogląd był ściśle połączony z postulatem wolności słowa i innych swobód demokratycznych. Sama negacja religii w przypadku ateizmu nie wystarczy, gdyż zawsze będzie się mu podwieszać "diabelski ogon" zbrodni przypisywanych ateistycznym ideologiom.
Ateizm bez humanizmu nie jest wart funta kłaków, natomiast ateizm jako w pełni równoprawny element dyskursu społecznego, walczący o to tylko, by mógł być swobodnie wyrażany, jest wielką szansą na przezwyciężenie barokowego upiora unoszącego się pośród gipsowych puttów.

Co do religii żydowskiej, to sama ona w jakiejś mierze ułatwiła Niemcom holokaust. Łatwo bowiem sprawdzić, czy ktoś był obrzezany czy nie. Powinno to dać do myślenia wszystkim żydom.
Zwłaszcza, że Biblia opowiada niesamowite wręcz historie, jak to Jahwe dał im liczne zwycięstwa nad przeważającymi wrogami. Dzisiaj istnieje państwo Izrael, umożliwiające ortodoksom bezpieczne i dostanie życie a ci sami ortodoksi nie uznają tego państwa. Proszę mi wybaczyć, jeśli jakiś żyd to czyta, ale większej głupoty nie mogę sobie wyobrazić, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst historyczny.
P.S. Piszę "żyd" z małej litery jako określenie wyznawcy judaizmu.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
finerbijk (17282 punktów)
> Łatwo bowiem sprawdzić, czy ktoś był obrzezany czy nie. Powinno to dać do myślenia wszystkim żydom.
Dzisiaj to już nie ma znaczenia Poczytaj o obrzezaniu w USA. Tam często trzeba jeszcze wyraźnie zaznaczyć, że zabieg ten nie ma być przeprowadzany na niemowlaku, bo nadal jest wykonywany rutynowo bez względu na wyznanie.

[wiki: Z przyczyn pozareligijnych, obrzezanie jest powszechną praktyką w USA, na Filipinach, w Korei Południowej, licznych krajach afrykańskich i wysp południowego Pacyfiku. Ocenia się, że większość rodzących się chłopców w tych krajach zostaje obrzezana.]
diogenes (42753 punktów)
>Rośnie natomiast liczba chrześcijan...

Oni to lubią,
mnożenie się, napełnianie ziemi.
Wydaje im się, że im jest ich więcej, tym są bardziej prawdziwi:

Cytat:
Weźmijcie Ducha Świętego i bądźcie moimi świadkami aż po krańce ziemi.


Mają to we krwi, chyba
po bakteriach lub
grzybach.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
DEMONICON (4893 punktów)

>Mają to we krwi, chyba
>po bakteriach lub
>grzybach.

A czy bakterie i grzyby mają krew? Ja bym stał przy genach ...

Pozdrawiam
finerbijk (17282 punktów)
>Wydaje im się, że im jest ich więcej, tym są bardziej prawdziwi
Lepiej mieć więcej, czy mniej owiec do strzyżenia?

>Weźmijcie Ducha Świętego
a kasę oddajcie do Św. Gaudentego..
DyktaFon (9281 punktów)
Moim skromnym zdaniem to przybywa ateistów licząc procentowo w populacji ludzkiej (przynajmniej w krajach zaawansowanych cywilizacyjnie). Nie wyklucza to, że licząc "od głowy", więcej rodzi się religiantów. Ale te głowy zaczynają myśleć w jakiś czas po urodzeniu. I już nie starcza wszystkim opowieść księdza z parafii oraz napełnianie tacy. Kiedyś przyznanie się do wątpliwości w sprawie wiary było wielkim wstydem. Dziś przyznanie się do ateizmu jest w znacznej części społeczeństwa czymś może i dziwnym, ale jednak coraz częstszym i akceptowanym (mówię z mojego doświadczenia). Za kilka lat będzie to sprawa normalna, a za kilkanaście... wstydem będzie przyznać się do jakiejś religii. I to jest miarą postępu ludzkości. Czas religii mija bezpowrotnie. Spełniła ona swoje zadanie - teraz nastanie świat nauki.
02-06-2011 09:12 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>I to jest miarą postępu ludzkości. Czas religii mija bezpowrotnie. Spełniła ona swoje zadanie - teraz nastanie świat nauki.
Jakbym czytał przemyślenia młodego aktywisty w Komsomolskiej Prawdzie z 1950

Niestety, jeszcze przyjdzie poczekać...
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia.
Z całym szacunkiem, ale można wiedzieć skąd te dane i co one konkretnie oznaczają? Ubywa, przybywa? Tzn. rodzi się i umiera? Czy też chodzi o ludzi zmieniających lub przyjmujących wiarę? Jeśli tak to skąd pewność, że nie jest to jakiś religijny, niczym nieuzasadniony triumfalizm?
angorek333 (75 punktów)
> info.wiara.pl/doc/855516.Ateista-gatunek-zagrozony
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80
>tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców.

Mnie oczarowuje ta skala 300 głów, jak oni to liczą. Przecież to w granicach błędu statystycznego się mieści. Prawie 7mld ludzi 7 000 000 000 a oni codziennie wyłapują 300 z nich jako nawróconych.
Nie dziwi mnie natomiast przyrost pogłowia w przypadku religii monoteistycznych. Święci się chińczyków, hindusów. Na islam chętnie konwertują się co radykalniejsi w poglądach chrześcijanie. Ale dokładność wyliczenia wieje absurdem.
Co do ateistów. Nie jestem pewien, czy nawet apostazja powoduje całkowite odczepienie się porzucanej wiary od niedowiarka.

>"Warto też zauważyć, że chrześcijaństwo przeznacza na cele religijne 545 mld dolarów rocznie,
>czyli 1,5 mld dziennie. W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma
>Świętego"Alleluja


Dziękować bogu, że to 1,5 na wypas chrześcijańskich owieczek i dokarmianie ich słowem a nie na kaemy.
Rigoletto (3891 punktów)
>Mnie oczarowuje ta skala 300 głów, jak oni to liczą.

Może czegoś nie wiemy. Np. tego, że asasyni Starca z Gór krążą nadal po świecie i likwidują niecnych ateistów?
angorek333 (75 punktów)
>>Mnie oczarowuje ta skala 300 głów, jak oni to liczą.
>Może czegoś nie wiemy. Np. tego, że asasyni Starca z Gór krążą nadal po świecie i likwidują niecnych ateistów?

Cii...
czujne spojrzenie OKA moderacji gotowe łypnąć zgubnie ku głosicielowi takich herezji. 301
ARGutowski (797 punktów)
> info.wiara.pl/doc/855516.Ateista-gatunek-zagrozony
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80
>tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców.


Witam serdecznie,

Widzę, że nawiązała się tutaj zażarta dyskusja, ale ja tymczasem chciałbym wrócić do tematu... W związku z alarmującymi danymi, przytoczonymi przez kol. Faith, proponuję wszystkim tu zgromadzonym, zatroskanym o los tej najbardziej światłej grupy społecznej, przystąpienie do tzw. czynu społecznego. Do wyboru są co najmniej dwa schematy działania:

SCHEMAT I
1. Zapisujesz się do PSR/TKKŚ/PH/IHEYO itp.
2. Zostajesz gorliwym aktywistą...
3. ...przez co liczba osób przekonanych na ateizm systematycznie rośnie.

SCHEMAT II
1. Zapisujesz się na Niepokorni.pl lub stosujesz punkt 1. Schematu I
2. Tam poznajesz ładną ateistkę/przystojnego ateistę (niepotrzebne skreślić)...
3. ... bierzecie Ślub Humanistyczny...
4. ...przez co liczba osób przekonanych na ateizm systematycznie rośnie.

Pomożecie?

PS.
Tak na poważnie, wspomniane przez Autora wątku statystyki są po prostu zmanipulowane. Przypominam jednak wszystkim, że tego typu manipulacje, bez względu na to, jak by bezczelne nie były, nie mogą być podstawą napaści na statystykę (a przynajmniej jedna osoba w tym wątku to zrobiła).

Prawie cała współczesna nauka statystyką stoi.

Pozdrawiam,
ARG
04-06-2011 22:29 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Tam poznajesz ładną ateistkę/przystojnego ateistę (niepotrzebne skreślić)...

Chciałeś powiedzieć: ateiści, pieprzcie się?
04-06-2011 22:34 
 Ocena 1 na 1
ARGutowski (797 punktów)
>>Tam poznajesz ładną ateistkę/przystojnego ateistę (niepotrzebne skreślić)...
>Chciałeś powiedzieć: ateiści, pieprzcie się?
>

To zdecydowana nadinterpretacja. Zachęcanie do posiadania rodzin wielodzietnych pozostawiam oszołomom z KRK. Ale pożartować zawsze można.
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Tak na poważnie, wspomniane przez Autora wątku statystyki są po prostu zmanipulowane. Przypominam jednak wszystkim, że tego typu manipulacje, bez względu na to, jak by bezczelne nie były, nie mogą być podstawą napaści na statystykę (a przynajmniej jedna osoba w tym wątku to zrobiła).
>Prawie cała współczesna nauka statystyką stoi.

Uderz w stół a nożyce się odezwą - więc śpieszę napisać, że to skrót myślowy był z mojej strony, a nie napaść na statystykę. W istocie chodziło mi o łatwość, z jaką statystyka poddaje się manipulacjom i o jej olbrzymią przydatność do celów propagandowych.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
10-06-2011 18:12 
 Ocena-2 na 2
ELOELO (-34 punktów)
>>Tak na poważnie, wspomniane przez Autora wątku statystyki są po prostu zmanipulowane. Przypominam jednak wszystkim, że tego typu manipulacje, bez względu na to, jak by bezczelne nie były, nie mogą być podstawą napaści na statystykę (a przynajmniej jedna osoba w tym wątku to zrobiła).
>>Prawie cała współczesna nauka statystyką stoi.
>Uderz w stół a nożyce się odezwą - więc śpieszę napisać, że to skrót myślowy był z mojej strony, a nie napaść na statystykę. W istocie chodziło mi o łatwość, z jaką statystyka poddaje się manipulacjom i o jej olbrzymią przydatność do celów propagandowych.
Jednak muszę cię zmartwic, że te statystyki nie są zmanipulowane, ale są faktyczne:
video.goog(*)ay?docid=-1944154482955661502#
10-06-2011 20:04 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Jednak muszę cię zmartwic, że te statystyki nie są zmanipulowane, ale są faktyczne:
>video.goog(*)ay?docid=-1944154482955661502#

Na Swaroga i Trygława, czemuż miałbym obejrzeć tą godzinną propagandówkę? Widzę tłumy ogłupionych ludzi i widzę cynicznego manipulatora z mikrofonem. Tak, wiem: w ten sposób od wieków religie zdobywały wyznawców. To jest bardzo smutne.

Jeśli gdzieś w tym filmie jest coś obiektywnego o statystyce, to wskaż proszę do której minuty przewinąć.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
14-06-2011 17:29 
 Ocena-1 na 1
ELOELO (-34 punktów)
>>Jednak muszę cię zmartwic, że te statystyki nie są zmanipulowane, ale są faktyczne:
>>video.goog(*)ay?docid=-1944154482955661502#
>Na Swaroga i Trygława, czemuż miałbym obejrzeć tą godzinną propagandówkę? Widzę tłumy ogłupionych ludzi i widzę cynicznego manipulatora z mikrofonem. Tak, wiem: w ten sposób od wieków religie zdobywały wyznawców. To jest bardzo smutne.
>Jeśli gdzieś w tym filmie jest coś obiektywnego o statystyce, to wskaż proszę do której minuty przewinąć.
Jest to 20-21 minuta. W ciągu jednego tygodnia w Nigerii, nawróciło się 1.100.000 osób. To potwierdza tą statystykę o dużym przyroście chrześcijaństwa!

video.goog(*)ay?docid=-1944154482955661502#
09-07-2011 20:17 
 0 na 2
Miły (925 punktów)
>Na Swaroga i Trygława, czemuż miałbym obejrzeć tą godzinną propagandówkę? Widzę tłumy ogłupionych ludzi i widzę cynicznego manipulatora z mikrofonem. Tak, wiem: w ten sposób od wieków religie zdobywały wyznawców. To jest bardzo smutne.
>Jeśli gdzieś w tym filmie jest coś obiektywnego o statystyce, to wskaż proszę do której minuty przewinąć.
>
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.


Włączyłem,zobaczyłem pierwsze parę minut, przewinąłem do przodu.Po paru mniutach kiedy pewien natchniony mówca, zaczął podskakiwać i wydzierać się o tym jak to pewien żyd wziął grzechy całej ludzkośći na golgocie - oczywiście również nasze ,tych którzy śmieli być na tyle niewdzięczni ,że nie wzieli na sumienie tej wyimaginowanej ofiary Jezusa (tak wciąż bluznię , Boże wybacz- o znów zakpiłem) miałem dość i po prostu wyłączyłem.Jakby mało mi było "osobistośći" tego pokroju z naszego podwórka jak sławetni ks.Natanek i ojciec Rydzyk.
ELOELO (-34 punktów)
>Jakkolwiek to nie liczę , coś mi nie wychodzi ... W jaki sposób z tych 300 ubywających
>ateistów powstaje im 80. tys chrześcijan i prawie tyle samo wyznawców islamu??
>Mogliby jeszcze dodać, czy przybywa ich tyle ile rodzi się w tych religiach dzieci , czy te 160
>tys. to osoby dorosłe które świadomie przyjęły daną wiarę.Jeśli to pierwsze, to nie bardzo mają się
>z czego cieszyć. Jednak, już teraz są czyniona starania które mają zapobiec się ich odejściu od
>wiary w przyszłości[/color] :
>Warto też zauważyć, że chrześcijaństwo przeznacza na cele religijne 545 mld dolarów rocznie,
>czyli 1,5 mld dziennie. W tym roku zostanie rozprowadzonych ponad 71 mln egzemplarzy Pisma
>Świętego
Chrześcijan przybywa nie tyle z ateistów, ale raczej z misji w Afryce, czy też Azji. Ateistów ubywa z tego względu, że połowa mieszkańców Chin jest ateistami (komunistycznymi), a bardzo rozszerza się tam ruch zielonoświątkowy, a z tego względu, że Chiny mają największą ludnośc, to odbija się to w statystykach. W Chinach na początku XX w. było mniej niż 1 milion chrześcijan, teraz jest ponad 100 milionów, głównie zielonoświątkowców, ludzi dorosłych którzy świadomie podejmują wiarę chrześcijańską.
Grzegorz (5685 punktów)
>Jakkolwiek to nie liczę , coś mi nie wychodzi ...
I nic dziwnego. Wypadałoby przynajmniej w dwóch-trzech zdaniach zarysować metodologię badań (skąd biorą liczby, ewentualnie które z nich szacują i na jakiej podstawie). Ewentualnie, jeśli jest to za trudne dla zrozumienia dla humanistycznego redaktora, podać przynajmniej link do odpowiedniego artykułu. Jeśli tego nie zrobiono, to (zgaduję) dlatego że lepiej się stosowaną metodologią nie chwalić.
is that any matter? (14 punktów)
(zablokowany)
> info.wiara.pl/doc/855516.Ateista-gatunek-zagrozony
>"Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80

Nie wierzę w te liczby. Tendencja jest raczej odwrotna. Z resztą to tekst wyjęty ze strony wiara.pl.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365