 |
Bezsens udowadniania autentyczności Całunu Turyńskiego. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-07-2011 10:38 | DEMONICON (4893 punktów) | Bezsens udowadniania autentyczności Całunu Turyńskiego.
4 na 4 | Jakiś czas temu miałem pewną nic nie wnoszącą rozmowę z katolikiem. Zeszło na temat Całunu Turyńskiego. On twierdził, że jest autentyczny, gdyż całkiem niedawno jakieś amerykańskie małżeństwo udowodniło, że "W XVI wieku całun był naprawiany i do tych celów użyto nitek bawełnianych. Nici z XVI wieku zostały splecione z nitkami z I wieku co mogło wpłynąć na uśrednienie wyniku datowania tkaniny. Eksperci badający całun w tym kierunku jednoznacznie określili, że w niektórych miejscach materiał był powtórnie utkany wykorzystując średniowieczne bawełniane nici." Cytat pochodzi z poniższej strony: jurek-b.bl(*)RYNSKI-BADANIA,2,ID425600023,nPojawiają się pytania: Czy Całun jest teraz relikwią? W jakiej części? Czy te dorabiane fragmenty mogą być "Święte"? Jaką wartość sakralną ma pół-relikwia (ewentualnie a%-relikwia)? To było jedno, a teraz drugie. Bezsens udowadniania autentyczności Całunu Turyńskiego. Prowadzimy badania na temat czegoś, co jest z góry określone jako święte. Gzie jest dowód na to, że w to płótno był zawinięty Jezus? Otóż nie ma. Jest to przyjmowane na wiarę identycznie jak z bogiem: on istnieje, bo istnieje, bo do jasnej cholery tak! Faktem jest, że na tym mamy postać osoby. I tylko tyle. A czy to jest z wieku trzynastego, pierwszego, siódmego znaczenia przecież nie ma, gdyż nie jesteśmy w stanie stwierdzić kto tak naprawdę jest na tym płótnie (mój sceptycyzm). Jedynie można badać wiek szmatki, ale to nic ze świętością nie ma wspólnego. Całun to fizyczny obiekt, który jest twardo określony przez prawa fizyki i nie może być magicznym. Ciekawe jest to, w jaki sposób postał ten "malunek", cóż z tą osobą zrobiono, przypuszczam, że mamy do czynienia z "dość brudnym" procederem. Podsumowując: Zanim ktoś zabierze się za badanie pochodzenia Całunu, najpierw powinien udowodnić, że tam faktycznie jest odbicie ciała Jezusa, jeśli jest to nieprawdą, bądź jest nie do udowodnienia, to w takim wypadku badamy zwykłą starą szmatę i nic więcej. Pozdrawiam  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Amol (692 punktów) |
>Zanim ktoś zabierze się za badanie pochodzenia Całunu, najpierw powinien udowodnić, że tam >faktycznie jest odbicie ciała Jezusa, jeśli jest to nieprawdą, bądź jest nie do udowodnienia, to w >takim wypadku badamy zwykłą starą szmatę i nic więcej.
Nikt nie wie jak wyglądał Jezus. Ten z całunu jest łudząco podobny, do powszechnego wyglądu Jezusa, jakim go widzi Krk.
|
|
 | | DEMONICON (4893 punktów) |
> Nikt nie wie jak wyglądał Jezus.No właśnie. > Ten z całunu jest łudząco podobny, do powszechnego wyglądu Jezusa, jakim go widzi Krk.Ale to nie oznacza, że powszechnie uznawany wygląd Jezusa przez Krk jest wyglądem "autentycznego" Jezusa. Już nie wspominając o dylemacie jego istnienia. Jezus z Całunu nie był przystojniakiem i gryzie się ta nieprzystojność z obrazami w świątyniach. www.nypost(*)U9RIPuItcWzHfcEM#ixzz0jIYL8KhhPozdrawiam
|
|
|  | 4 na 4 | Amol (692 punktów) |
> Ale to nie oznacza, że powszechnie uznawany wygląd Jezusa przez Krk jest wyglądem "autentycznego" Jezusa. Już nie wspominając o dylemacie jego istnienia.Wygląd Jezusa, to czysta propaganda. Ponoć tam mieli jakieś objawienia/powołania i nawet szeregowi księża widzieli Jezusa w np. "snach". Pewnie tego jak z obrazka.  > Jezus z Całunu nie był przystojniakiem i gryzie się ta nieprzystojność z obrazami w świątyniach.Nie wspominając o bałwochwalstwie, cynizmie. Jak to było? Nie będziesz czynił podobizny na ziemi ,tego co na niebie? Zresztą jedyni ludzie, którzy mogli w miarę racjonalnie ocenić Jezusa (Rzymianie), śmiali się z niego i skazali go na (haniebną wówczas) śmierć. Proroków było wtedy wiele, ale nie Jezus jest tu problemem. On było tylko jednym z wielu, wówczas nawiedzonych zbawicieli. Problem jest w interpretacji jego nauk i wykorzystanie ich w swoim celu jak to do tej pory ludzie robią. Oczywiście równa się to całej serii palenia dokumentów, podrabiania, manipulacji...etc Jednym słowem dzieła KrK na przełomie wieków.
|
|
| |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Wygląd Jezusa, to czysta propaganda. Ponoć tam mieli jakieś objawienia/powołania i nawet szeregowi księża widzieli Jezusa w np. "snach". Pewnie tego jak z obrazka. Dokładnie. Przeformułować bzdurę na fakt i zrobić "badanie" "naukowe", by stado niedowiarków zatrzęsło portkami. Objawienia. Powołania. Wizje. Wszystko to zaburzenia umysłu. > Nie wspominając o bałwochwalstwie, cynizmie. Jak to było? Nie będziesz czynił podobizny na ziemi ,tego co na niebie?No fakt. > Zresztą jedyni ludzie, którzy mogli w miarę racjonalnie ocenić Jezusa (Rzymianie), śmiali się z niego i skazali go na (haniebną wówczas) śmierć. Proroków było wtedy wiele, ale nie Jezus jest tu problemem. On było tylko jednym z wielu, wówczas nawiedzonych zbawicieli. Problem jest w interpretacji jego nauk i wykorzystanie ich w swoim celu jak to do tej pory ludzie robią.Dalej nie ma naukowego dowodu istnienia Jezusa. Księgi święte to nie dowód. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 4 na 4 | Amol (692 punktów) |
>Dalej nie ma naukowego dowodu istnienia Jezusa. Księgi święte to nie dowód.
Przyjmijmy, że istniał. Tak czy siak ludzie modlą się do trupa, piją jego krew i jedzą jego ciało. Nawet teoretycznie jest to chore. Człowiek nie zmartwychwstaje, nawet ten jeden jedyny raz.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Przyjmijmy, że istniał. Tak czy siak ludzie modlą się do trupa, piją jego krew i jedzą jego ciało. Nawet teoretycznie jest to chore. Człowiek nie zmartwychwstaje, nawet ten jeden jedyny raz.Nie można nic ponad, jak przyjąć istnienie Jezusa (TEGO Jezusa) za pewnik, na wiarę. Nauka się nie sprawdza tutaj, gdyż nie jest to dylemat weryfikowalny i bzdurami tego typu nie powinna się zajmować. Jak bogiem, tak i TYM Jezusem. Można tylko sobie pofilozofować, czy coś ma sens, jest logiczne, czy nie. Istnieje różnica między możliwym historycznym Jezusem (było Jezusów w tych czasach wielu, popularne imię, więc który był tym właściwym, czy był tylko jeden Jezus nauczyciel/ teraz w Hiszpanii mamy Jesus (Hesus) jako imię), a Jezusem mitologicznym, to dwie oddzielne postacie. Nekrofilia, wampiryzm, kanibalizm i inne potrzeby wiary.  Fizyka twardo stawia warunki. Cóż by było, gdyby znaleziono bieliznę Jezusa? Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> Przyjmijmy, że istniał. Tak czy siak ludzie modlą się do trupa, piją jego krew i jedzą jego ciało. Nawet teoretycznie jest to chore. Człowiek nie zmartwychwstaje, nawet ten jeden jedyny raz.Człowiek nie , ale boscy synowie tak  . I boscy synowie potrafią wskrzeszkać ludzkich synów , jak robił to np. Asklepios. A w Ewnagelii opisane jest jak po śmierci Jezusa ....groby sie otworzyły i zmarli z nich wyszli , chodzili po ulicach Jezrozolimy i pozdrawiali żyjących ... Takie rzeczy 2000 l temu były tak popularne , że nikt poza tym ewangelistą (żaden historyk żyjący w tamtym czasie ) nie uznał , że warto opisywać cos tak banalnego , jak bieganie trupów po Jerozolimie
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> O wielki Perunie!!! Wyślij mi jakieś odnośniki bo chce się pośmiać. Może znajdę coś w piśmie świrniętym?  Ten opis o otwarciu sie grobów jest w jednej z 4 ewangeli . Jeśli dobrze pamiętam chodzi o ewangelie Łukasza ( nie jestem pewny ) Wybacz , że nie podam Ci wersetu i dokładniejszych danych , ale nie jestem Św . boga Jehowy i nie znam jego porywającego dzieła ( tzn . Bibli ) na pamięć. ( czego często ode mnie oczekuja w dyskusji wierzący  )
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Amol (692 punktów) |
> Ten opis o otwarciu sie grobów jest w jednej z 4 ewangeli . Jeśli dobrze pamiętam chodzi o ewangelie Łukasza ( nie jestem pewny )Ostatnio śmiałem się czytając historię Jeftego, czy proroka, który nie lubi jak wyzywają go od Łysków. Ktoś zna jeszcze jakieś rodzynki? Może w NT? Gdzie jest ten fragment, gdzie daje do zrozumienia, że można sprzedać nieposłuszną córkę na niewolnicę? Someone  knows?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> Ostatnio śmiałem się czytając historię Jeftego, czy proroka, który nie lubi jak wyzywają go od Łysków. Ktoś zna jeszcze jakieś rodzynki? Może w NT? Gdzie jest ten fragment, gdzie daje do zrozumienia, że można sprzedać nieposłuszną córkę na niewolnicę? Someone knows?> Nieposłuszne dzieci należy kamienować .. ale może dotyczy to tylko chłopców , a dziewczynki można sprzedać . Wiele jest takich perełek w Bibli ..jak np. ta , że księzyć jest żródłem światła (ks. rodzaju . Stworzenie świata ) , jak bozia rzucała kamieniami w nieprzyjaciół Izraela ( dziwne jak na wszechmogącego  ) jak wg bozi nietoperz to ptak , zając to przeżuwacz itd. Jeśli chodzi o NT to ciekawy jest fragment jak Jezus przeklina drzewo oliwne za to , że nie miało owoców , a Jezus chciał kilka zjeść . Niby nic niezwykłego tyle , że ....Jezus wiedział , że nie była to pora owocowania drzewa  Biblia to np. fajna ksiązka , takie skrzyżowanie horroru z mitologią , baśnią i komedią
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Amai (3012 punktów) | > Nieposłuszne dzieci należy kamienować .. ale może dotyczy to tylko chłopców , a dziewczynki można sprzedać .Może najpierw trzeba by się zastanowić, czy dziewczynka to było bardziej dziecko, czy żywy inwentarz. Bo jakoś tak z biblii niekoniecznie wynika to pierwsze... > Wiele jest takich perełek w Bibli ..jak np. ta , że księzyć jest żródłem światła (ks. rodzaju . Stworzenie świata )Cała kolejność stwarzania już jest rewelacyjna. Najpierw oddzielenie światła od ciemności, potem słońce na przykład. > jak wg bozi nietoperz to ptak , zając to przeżuwacz itd.Akurat tego nietoperza bym się szczerze mówiąc nie czepiała, słaby argument. W końcu starożytni nie mieli obowiązku używać naszej współczesnej systematyki. W zasadzie wszystko zależy od kryteriów podziału - jeżeli dzielisz zwierzęta na te ze skrzydłami, te, co chodzą po ziemi i te, co pływają, zaliczenie nietoperka do latających ma sens (a zdaje się, że ichni ptak pochodzi od słowa skrzydło). Normalne, że przetłumaczyli na ptaka, bo niby jak? > Jeśli chodzi o NT to ciekawy jest fragment jak Jezus przeklina drzewo oliwne za to , że nie miało owoców , a Jezus chciał kilka zjeść . Niby nic niezwykłego tyle , że ....Jezus wiedział , że nie była to pora owocowania drzewa  No co się dziwisz? Boskie dziecko, a tu mu owoców odmawiają. Nie wolno, złe drzewko.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Madman (7811 punktów) | > proroka, który nie lubi jak wyzywają go od Łysków.To Elizeusz był. Cytat:2 Krl 2:23-24 (BT) 23. Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! 24. On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Amai (3012 punktów) | > Ostatnio śmiałem się czytając historię Jeftego...Jefte to ten, który obiecał bogu, że jeśli zapewni mu zwycięstwo, złoży w ofierze całopalnej tego, kto pierwszy powita go po powrocie. Wyszła mu na spotkanie jedyna córka. www.racjonalista.pl/kk.php/s,2076/k,2
|
|
 | 2 na 2 | Madman (7811 punktów) | > Ten z całunu jest łudząco podobny, do powszechnego wyglądu Jezusa, jakim go widzi Krk.Co więcej, jest łudząco podobny do wyobrażenia Jezusa z gotyckich rzeźb i obrazów. A datowanie węglem ustaliło datę powstania całunu na lata 1260-1390. Cóż za zbieg okoliczności...
|
|
|  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | > Co więcej, jest łudząco podobny do wyobrażenia Jezusa z gotyckich rzeźb i obrazów. A datowanie węglem ustaliło datę powstania całunu na lata 1260-1390. Cóż za zbieg okoliczności...  Nie wiem czy mówimy o tym samym badaniu, ale słyszałem linię obrony która brzmiała mnie więcej tak. Naukowcom dano do zbadania nitki które okazały się być "łatami" oryginału. Łatanie przeprowadzono mniej więcej w wykazanym czasie. Czy wyobrażasz sobie oddanie Boskiego Całunu, w ręce niegodnych i prawdopodobnie ateistycznych, bądź innowierczych naukowców. Całun nie był poddany badaniom, to testowana była wiara naukowców, czy potrafią swoim autorytetem podeprzeć autorytet Matki Kościoła. Naukowcy oblali ten test.
Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
|
|
| |  | 3 na 3 | Madman (7811 punktów) | > Naukowcom dano do zbadania nitki które okazały się być "łatami" oryginału. Łatanie przeprowadzono mniej więcej w wykazanym czasie. Cytat:W 1532 w Świętej Kaplicy w Chambéry wybuchł pożar. Całun został uratowany w ostatniej chwili, gdy srebrna skrzynka, w której go przechowywano, zaczęła się topić. Wówczas całun został nadpalony w 48 miejscach. Uszkodzenia zostały naprawione w 1534 przez klaryski, które wszyły tam trójkątne kawałki płótna. [...] Stosując metodę datowania opartego o radioizotop węgla 14C wszystkie trzy zespoły wspólnie określiły datę powstania całunu na lata 1260-1390. pl.wikipedia.org/wiki/Całun_turyńskiCóż to jest "mniej więcej" wobec wieczności...
|
|
2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Bezsens udowadniania autentyczności Całunu Turyńskiego. Tym większy , że w Ewangelii opisane jest , że Jezus był zawiniety w całun składający sie z dwóch części . Głowa oddzielnie i reszta ciała odzdzielnie .
|
|
 | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Tym większy , że w Ewangelii opisane jest , że Jezus był zawiniety w całun składający sie z dwóch części . Głowa oddzielnie i reszta ciała odzdzielnie .W udowodnieniu świętości szmatki pozostają tylko czary-mary. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > Tym większy , że w Ewangelii opisane jest , że Jezus był zawiniety w całun składający sie z dwóch części . Głowa oddzielnie i reszta ciała odzdzielnie .Człowieku małej wiary... pl.wikipedia.org/wiki/Całun_z_Manoppello
|
|
10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>Bezsens udowadniania autentyczności Całunu Turyńskiego. Oczywiście, że bezsens. No, bo komu mamy to udowadniać? Nie wiem, jak inni ateiści, ale mnie ten całun zwisa i powiewa. Czy on jest z I, XIII czy XVI wieku, wszystko jedno. Ot, zabytkowa tkanina i tyle, warta uwagi wyłącznie z racji zabytkowości. A katolicy będą w niego wierzyli, choćbyś im dał stuprocentowe dowody, że to podróba. Będą wierzyli, tak jak wierzą w drewno z krzyża i mleko Najświętszej Panienki, co je Jezusek wypluł.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | Amol (692 punktów) | >Będą wierzyli, tak jak wierzą w drewno z krzyża i mleko Najświętszej Panienki, co je Jezusek wypluł.
Panienki, której błonę dziewiczą przebiła jedna z trzech postaci monoteistycznego boga. Im większy beton umysłowy, tym strach się bać. Powierzyć im jakieś stanowiska kierownicze, czy rządowe i zrobią z nas niewolników naszego Pana.
|
|
|  | | perun (8610 punktów) |
> Panienki, której błonę dziewiczą przebiła jedna z trzech postaci monoteistycznego boga.Bój się boga Amol . Marii nikt błony nie przebił  Toż jako dziewica do nieba wzięta została
|
|
| |  | | Amol (692 punktów) |
> Bój się boga Amol . Marii nikt błony nie przebił Toż jako dziewica do nieba wzięta została  Jak urodziła? To dziecko przebiło błonę? Jak urodziła, to musiało dojść do zapłodnienia. Nawet gdyby nie doszło do penetracji to zapładnia się za pomocą spermy. Boskiej spermy.... Prawdziwy cud, teleportująca się sperma...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jajcenty (82 punktów) | >Prawdziwy cud, teleportująca się sperma... >
Hm, obawiam się, że daje się racjonalnie wytłumaczyć zajście w ciążę bez defloracji i bez uciekania się do teleportacji. Skubane ogoniaste mają własny napęd i samonaprowadzanie.
Ciekawe, że w wielu religiach czy kosmologiach mamy przykłady poczęć z boskich ojców. Cud prawdziwy i dość częsty - w takiej mitologii greckiej to strach było zasnąć.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Zajście w ciążę jest możliwe bez uszkodzenia dziewictwa, ale nie poród siłami natury. Chyba, że cesarkę jej zrobiono. W stajence, wśród bydełka. Aż dziw, że się sepsą nie skończyło...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Zajście w ciążę jest możliwe bez uszkodzenia dziewictwa, ale nie poród siłami natury. Chyba, że cesarkę jej zrobiono. W stajence, wśród bydełka. Aż dziw, że się sepsą nie skończyło...Duże spoko z tym porodowym dziewictwem. Lud polski przez stulecia święcie wierzył, że żydówki mają w poprzek, przez co żydzi nie rodzą się normalną dziurką, ino per anum. A Jezus i jego mama to formalnie żydy były przecie (chocia straszno przyznać  ).
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
| | |  | 1 na 1 | keram aktsu (1211 punktów) | >Nawet gdyby nie doszło do penetracji to zapładnia się za pomocą spermy. Boskiej spermy.... Nic nie rozumiesz, to była PANspermia
Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
|
|
| |  | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | > Marii nikt błony nie przebił Toż jako dziewica do nieba wzięta została  Bluźnisz kolego perunie. Dzisiaj byle chirurg toto zrekonstruuje, w Ty bogu, który nawet zmarłych wskrzeszać potrafi, nawet tak marnych mocy odmawiasz?
|
|
|  | | radzyminska (131 punktów) | >>Będą wierzyli, tak jak wierzą w drewno z krzyża i mleko Najświętszej Panienki, co je Jezusek wypluł. >Panienki, której błonę dziewiczą przebiła jedna z trzech postaci monoteistycznego boga. >Im większy beton umysłowy, tym strach się bać. Powierzyć im jakieś stanowiska kierownicze, czy rządowe i zrobią z nas niewolników naszego Pana.
JUŻ zrobili. Bo jak inaczej nazwiesz to ich d..polizanie hierarchów kościelnych?
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
 | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > mleko Najświętszej Panienki, co je Jezusek wypluł.Jezusek? Ten Jezusek??? Mleko Najświętszej Panienki??? Wypluł???!!! O, Tempora! O, Mores! O, Iesuses! 
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
|  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | No widzisz? Bez żadnego szacunku dla relikwii 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > No widzisz? Bez żadnego szacunku dla relikwii  I skąd tu teraz Dobre Wzorce czerpać? 
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
|  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > >mleko Najświętszej Panienki, co je Jezusek wypluł.> Jezusek? Ten Jezusek??? Mleko Najświętszej Panienki??? > Wypluł???!!!nie On jeden... Kosztowałeś kiedy? Syf straszny... Znaczy się mało subtelne w smaku...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>mleko Najświętszej Panienki, co je Jezusek wypluł.> >Jezusek? Ten Jezusek??? Mleko Najświętszej Panienki??? > >Wypluł???!!!> nie On jeden...> Kosztowałeś kiedy?> Syf straszny... Znaczy się mało subtelne w smaku...Ale Najświętszej Panienki??? Niemożliwe... 
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
| | |  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
> Ale Najświętszej Panienki??? Niemożliwe...  no masz Waść rację, "Najświętszej" a i "Dziewicy" przecie, to zapewne wpłynie znamiennie na walory smakowe...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >mamy do czynienia z "dość brudnym" procederem.
Mafia pierze pieniądze. Kościół obnosi się ze swym brudem po placach i ulicach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | DEMONICON (4893 punktów) | Czyli jak to, my jednak nie jesteśmy dusze nieczyste?  Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Katolicy lubują się w takich zabawkach, bo niby do wiary nic nie potrzeba, ale fajnie jak znajdą się jakieś suweniry, a fotka samego syna bożego to gratka niebywała i choćby znaleziono na odwrocie napis "Made in China", to i tak nie zabraknie zwolenników jego autentyczności, bo wiedza wiedzą, ale to wiara jest najważniejsza.
Kościół jest już ostrożniejszy, bo nieraz się wyłożył przy podobnych okazjach, ale łaskawie patrzy na wszystko, co nakręca biznes pielgrzymkowy, wspierając kulty różnych cudownych obrazów i wizerunków przypominające tak dawniej zwalczane cielce i idole pogańskie.
|
|
| ninja2 (33 punktów) | > faktycznie jest odbicie ciała Jezusa, jeśli jest to nieprawdą, bądź jest nie do udowodnienia, to w> takim wypadku badamy zwykłą starą szmatę i nic więcej.> Pozdrawiam  Nie wazne co tam bylo przybite do tego krzyza,i tak te cos nie czyni cudow,ani nie potrafi mowic,to tylko plotno. Sadze ze jakiegos szarlatana zabili,ktory mial wiele przestepstw,a okrzyknieto go nieskalanym,bogiem przez jego wiernych
|
|
 | 3 na 3 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Nie wazne co tam bylo przybite do tego krzyza,i tak te cos nie czyni cudow,ani nie potrafi mowic,to tylko plotno.Dokładnie. > Sadze ze jakiegos szarlatana zabili,ktory mial wiele przestepstw,a okrzyknieto go nieskalanym,bogiem przez jego wiernychNo i nie jest tak, że z byle bandyty boga się zrobić nie da.  Wystarczy przecież spojrzeć na listę świętych, czy błogosławionych, tam sporo jest "specyficznych" person. Pozdrawiam
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Według mojej nieoficjalnej listy, jesteś piątą osobą która niszczy społeczny święty spokój.  Udowadnianie autentyczności ma dla katolików sens. Dla osób takich jak pan Terlikowski, takie udowadnianie, to ostatni gwóźdź do krzyża na którym powieszą ateistów. Od niedawna mam nowy sposób na spędzanie wolnego czasu, czytam bloga o wymownym tytule "Młot na ateistów". Autor dwoi się i troi, aby udowodnić, że ateiści to idioci, skandal pedofilii w kościele to jakieś diaboliczne lobby ateistów, wyprawy krzyżowe to nie wina kościoła, co ateiści zawdzięczają kościołowi, dlaczego tylko dzięki kościołowi nasza cywilizacja się rozwija, dlaczego ateiści niszczą cywilizację... Jak się napisze coś mądrym językiem, podeprze badaniami naukowymi lub statystyką, to ma się prawdziwy miecz na niewiernych i innowierców. Przynajmniej tak myśli kler i spora grupka wierzących.
|
|
 | | DEMONICON (4893 punktów) | > Według mojej nieoficjalnej listy, jesteś piątą osobą która niszczy społeczny święty spokój.  Numer znaczenia nie ma.  Święty spokój równa się zacofaniu, więc miło jest coś takiego usłyszeć. Nie jestem zacofany. Tylko zmienność, szukanie nowych rozwiązań, łamanie dogmatycznych reguł pcha cokolwiek do przodu. > Udowadnianie autentyczności ma dla katolików sens.Niechaj dla nich ma, ale to i tak nie zmienia faktu bzdurności tej szopki wokół tkaniny. > Dla osób takich jak pan Terlikowski, takie udowadnianie, to ostatni gwóźdź do krzyża na którym powieszą ateistów. Od niedawna mam nowy sposób na spędzanie wolnego czasu, czytam bloga o wymownym tytule "Młot na ateistów". Autor dwoi się i troi, aby udowodnić, że ateiści to idioci, skandal pedofilii w kościele to jakieś diaboliczne lobby ateistów, wyprawy krzyżowe to nie wina kościoła, co ateiści zawdzięczają kościołowi, dlaczego tylko dzięki kościołowi nasza cywilizacja się rozwija, dlaczego ateiści niszczą cywilizację...Jeśli szubienica (krzyż) jest znakiem miłości, to naprawdę taki "miłośnik" nie zrobi wielkiego odskoku od świętych prawd przystawiając niewiernemu pistolet do skroni. Miłość kłamstwem malowana oraz malowaniem barwnych teorii spiskowych. Nie jest winny morderca, że zabił człowieka, winna jest ofiara, bo zmusiła do tego mordercę swoją innością. Miłość Prawdziwa.  > Jak się napisze coś mądrym językiem, podeprze badaniami naukowymi lub statystyką, to ma się prawdziwy miecz na niewiernych i innowierców. Przynajmniej tak myśli kler i spora grupka wierzących.To są tylko ich marzenia. Obiektywizm jest po innej stronie ... Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | nobodylikeyou (972 punktów) | Zapomniałeś drogi DEMONICONIE o czołowym argumencie chrześcijan. Czyli: "Nie wiadomo w jaki sposób - jeśli wykluczyć boskie wytłumaczenie- powstał ów Całun, jak na tamte lata (nawet jeśli przyjąć by że w średniowieczu)
|
|
 | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Zapomniałeś drogi DEMONICONIE o czołowym argumencie chrześcijan. Czyli: "Nie wiadomo w jaki sposób - jeśli wykluczyć boskie wytłumaczenie- powstał ów Całun, jak na tamte lata (nawet jeśli przyjąć by że w średniowieczu)Jeśli ja nie wiem, co i jak działa, jak zaistniało, to trzymam język za zębami, nie paplam osobistych wykombinowań na siłę i nie wmawiam tego jako świętą prawdę. Tu tkwi szczerość. Jeśli nie wiem, to do jasnej ropuchy nie wiem. Katolicy za bardzo wiedzą swoją niewiedzą. Takie: Jestem super bo mam coś, o czym nie wiem nic i wiedzieć nie mogę, a jestem z tego bardzo dumny. Duma z pustki w głowie. Eh ... Pewnie go mamuty wydziergały na drutach, bo im się strasznie nudziło.  Pozdrawiam
|
|
 | | Madman (7811 punktów) | > Zapomniałeś drogi DEMONICONIE o czołowym argumencie chrześcijan. Czyli: "Nie wiadomo w jaki sposób - jeśli wykluczyć boskie wytłumaczenie- powstał ów Całun, jak na tamte lata (nawet jeśli przyjąć by że w średniowieczu)www.dailym(*)make-relic-say-scientists.html
|
|
1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >całkiem niedawno jakieś amerykańskie małżeństwo udowodniło, że >"W XVI wieku całun był naprawiany i do tych celów użyto nitek bawełnianych. Nici z XVI wieku zostały splecione z nitkami z I wieku co mogło wpłynąć na uśrednienie wyniku datowania tkaniny. Eksperci badający całun w tym kierunku jednoznacznie określili, że w niektórych miejscach materiał był powtórnie utkany wykorzystując średniowieczne bawełniane nici."
Intryguje mnie jedno, chyba czegoś nie zrozumiałam: - całun tkany był w I w n.e., a naprawiany w XVI w., a - eksperci wykorzystali do badania nitki średniowieczne - dlaczego? Ze szkołą rozstałam się dawno temu, ale wydaje mi się, że ani I, ani XVI w. to nie było Średniowiecze. Pomijając już skąd wzięli średniowieczne bawełniane nici (aż tyle lat przetrwały? wyciągnęli z ubrań w muzeach?) obawiam się, że na metodologii zaważyło, że badacze byli amerykańscy. Niedawno czytałam wypowiedź aktora amerykańskiego, który stwierdził, że rodzina Borgiów walczyła o władzę, nie dla władzy - chcieli zjednoczyć Włochy (?!) i wzmocnić pozycję Watykanu (?!). A renesansowy Watykan bardzo przypominał Waszyngton (pewnie średniowieczny lub starożytny?)
|
|
 | 2 na 2 | Amai (3012 punktów) | >>"W XVI wieku całun był naprawiany i do tych celów użyto nitek bawełnianych. Nici z XVI wieku zostały splecione z nitkami z I wieku co mogło wpłynąć na uśrednienie wyniku datowania tkaniny. Eksperci badający całun w tym kierunku jednoznacznie określili, że w niektórych miejscach materiał był powtórnie utkany wykorzystując średniowieczne bawełniane nici."
Jaki "ekspert" uśrednia wynik, kiedy na części materiału wychodzi mu I w., a na innej XVI?
>Niedawno czytałam wypowiedź aktora amerykańskiego, który stwierdził, że rodzina Borgiów walczyła o władzę, nie dla władzy - chcieli zjednoczyć Włochy (?!) i wzmocnić pozycję Watykanu (?!). Może i chcieli. To znaczy, rządzić całymi Włochami, a nie tylko małą częścią. W sumie ambicji to im akurat nie brakowało.
>A renesansowy Watykan bardzo przypominał Waszyngton (pewnie średniowieczny lub starożytny?) I tu, i tam stolica i polityczne rozgrywki. Jak pominąć takie drobiazgi jak... wszystko inne.
|
|
|  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Jaki "ekspert" uśrednia wynik, kiedy na części materiału wychodzi mu I w., a na innej XVI? Teraz pojęłam - wyszła im połowa IX w. -tak to było średniowiecze. Karkołomna metoda liczenia, ale dająca wynik oczekiwany.
|
|
3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | A mnie tak najszło, znaczy się myśl taka, że tak powiem... Całun Całunem, kto tam twarz chce widzieć, ten ją widzi. Ja po litrze na kacu mam na suficie w sypialni wyświetlane wyniki losowania LOTTO, a nikomu tym głowy nie zawracam. Ale migają za szybko i nie potrafię spisać  O czym to ja? Aha. Otóż. Taka myśl mnie najszła. Jakim to cudem Giertych senior dendrologiem został w ewolucję ni chu... cholery nie wierząc? Za to w smoki tak.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | Datowanie radiowęglowe Całunu Turyńskiego było podjęte nie po to aby nadać wiarygodności legendom religijnym, ale po to by sprawdzić poprawność opracowań historyków zajmujących się tą relikwią. Opracowania te wskazywały na XIV-wieczne pochodzenie tej relikwii. Datowanie radiowęglowe potwierdziło poprawność metod historyków i utwierdziło ich w słuszności ich badań. A że legenda pozostała legendą, nie powinno nikogo dziwić.
|
|
1 na 1 | radzyminska (131 punktów) | >Zanim ktoś zabierze się za badanie pochodzenia Całunu, najpierw powinien udowodnić, że tam >faktycznie jest odbicie ciała Jezusa, jeśli jest to nieprawdą, bądź jest nie do udowodnienia, to w >takim wypadku badamy zwykłą starą szmatę i nic więcej. >Pozdrawiam  Dyskusja o "całunie" to tak jak dyskusja o tym o ile i czy, krasnoludki "sierotki Marysi" różniły się wzrostem 
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | > Pojawiają się pytania: Czy Całun jest teraz relikwią? W jakiej części? Czy te dorabiane fragmenty mogą być "Święte"? Jaką wartość sakralną ma pół-relikwia (ewentualnie a%-relikwia)?Procentami to możesz sobie mierzyć alkohole, do relikwii jest skala stopniowa  Pierwszy stopień to są bodajże kawałki delikwenta, drugi to przedmioty które były z nim wystarczającą ilość czasu w bezpośrednim kontakcie. Trzeci stopień można uzyskać dotykając jakimś przedmiotem relikwii pierwszego lub drugiego stopnia. Logicznie wynikałoby że Całun przed naprawą byłby relikwią drugiego stopnia (albo nawet pierwszego, skoro wg przekazów jest tam pot i krew), natomiast nitki użyte do naprawy złapałyby od reszty trzeci stopień. Natomiast nie podejmuje się odpowiedzi jak przedstawiałby się status kanoniczny takiej hybrydy.
|
|
 | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Procentami to możesz sobie mierzyć alkohole, do relikwii jest skala stopniowa Pierwszy stopień to są bodajże kawałki delikwenta, drugi to przedmioty które były z nim wystarczającą ilość czasu w bezpośrednim kontakcie. Trzeci stopień można uzyskać dotykając jakimś przedmiotem relikwii pierwszego lub drugiego stopnia. Logicznie wynikałoby, że......skoro np. ja wielekroć podawałem rękę osobom miewającym bezpośrednie kontakty z bł. JP2, nic innego mi nie pozostaje, jak się za relikwię III stopnia uznać...  Hmmmmm... Może to błąd był, że dotąd się do siebie nie modliłem?  Może nawet - Grzech? 
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
|  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > ...skoro np. ja wielekroć podawałem rękę osobom miewającym bezpośrednie kontakty z bł. JP2, nic innego mi nie pozostaje, jak się za relikwię III stopnia uznać...  > Hmmmmm... Może to błąd był, że dotąd się do siebie nie modliłem?  > Może nawet - Grzech? Błogosławiony JP2 uświęcił Cię i ubogacił, a Ty byś się nawet o tym nie dowiedział gdyby nie obrazoburcza dyskusja na racjonalistycznym portalu. Zaprawdę niezbadane są ścieżki Pana
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|