Dziekuję za ten głos bo pomysł z włączaniem lokalnej ludności jest ciekawy.
{wierzy Pan, że murzyńscy strażnicy to już nie będa musieli uzywać broni ... przeciw kłusownikom ... wygodnie

}
Niemniej Pan uciekł od trudnego pytania i ideii tego wątku. To objaśniam!
Inaczej niż Pan uważam, że wątek ten zdecydowanie pasuje do działu Filozofia.
Goryle są głownie (acz ważnym) przykładem.
Pytanie jest takie.
Czy racjonalny humanista dopuszcza
standardowe procedury przewidujące używanie broni
wobec ludzi zagrażających bardzo cennym wartościom (ale nie życiu bezpośrednio),
których zniszczenie dopiero w dłuższej perspektywie poczynić może wiele nieszczęść
(lub braku szans na zdrowie) innym ludziom - także w przyszłych pokoleniach.
Czy też życie ludzkie dla
racjonalnego humanisty jest święte i kropka!
Jak każdy (chyba) z nas życie i szczeście ludzi uważam za najcenniejsza wartość w kosmosie!
Tylko uważam, że nie wolno nam w oparciu o piękne słowo "humanizm" upraszczać sobie myślenie i popadać w schematy lub dogmaty typu "nigdy nie zabijaj w obronie dóbr materialnych/naukowych".
Pozdrawiam
p.s.
Postulowane przez Pana dalsze trzymanie tego wątku w Bazgrołach, których liczni forumowicze (sądze, że np szefowie portalu i
PSR czyli Mariusz Agnosiewicz i Jacek Tabisz) nie czytają ogranicza wnioski niestety

Zatem (w bazgrołach) w tym wątktu pewnie wszystkiego (co warto) w tym temacie nie odkryjemy

Tu zatem z mojej strony
pas (brydżowy)