 |
Kard. Burke: Homoseksualizm jest przeciw naturze. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-11-2014 00:50 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Kard. Burke: Homoseksualizm jest przeciw naturze.
9 na 9 | www.tokfm.(*)izm_jest_przeciw_naturze_.html"Czyny te są grzeszne i przeciwne naturze." W komentarzach pod artykułem wielokrotnie pojawia się krytyka wypowiedzi pana kardynała, oparta na oczywistej refleksji, że skoro coś w naturze występuje, to nie może być wbrew naturze. Jest to oczywiste zgodnie z logiką i z biologią, ale pokazuje, że wypowiadający się w ten sposób nie rozumieją co wg KK jest "naturą". A przecież wiadomo, że KK nie chodzi o biologię i jakąkolwiek inną naukę, ale o tzw. "prawo naturalne=boskie". To "prawo" zapisane jest w Starym Testamencie, w którym Bóg potępia m. in. zachowania homoseksualne. Rzecz jasna, jak to zwykle w przypadku wypowiedzi hierarchów KK bywa, nakaz stosowania owego "prawa naturalnego" dotyczy wyłącznie "owieczek", a nie "pasterzy".
Zabawne jest inne stwierdzenie pana kardynała Burke: "filarem Kościoła jest małżeństwo". - Jeśli nie nauczamy tej prawdy i nią nie żyjemy, jesteśmy zgubieni. Przestajemy być KościołemCzyżby pan kardynał wieszczył upadek KK w związku z tym, że urzędników KK obowiązuje celibat czyli zakaz zawierania małżeństw?
Czy jest jakaś inna niż KK organizacja, której członkowie w równie głupi sposób potrafią strzelać seriami we własne stopy i kolana, nie oszczędzając przy tym dolnych kończyn swoich koleżków? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 | Jan Res (4015 punktów) |
"Prawo naturalne"? Homoseksualizm występuje powszechnie także i w świecie zwierząt. Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba się uczyć, a ci panowie woleli spędzać czas na odmawianiu różańca. Teraz żyją w najmniej naturalnej sytuacji - celibacie, odganiając nieustannie pokusy homo i heteroseksualne. Wygląda na to, że te homoseksualne muszą być potężniejsze, bo ich homofobia jest ogromna. Amerykanie stwierdzili wzwód u każdego homofoba oglądającego homoseksualną pornografię. To i wzwody tych panów muszą być monstrualne, a chuć niemożliwa do zaspokojenia.
"Promocja homoseksualizmu"? Aha, to znaczy możliwość zmiany orientacji pod czyimś wpływem. Popatrzysz na chłopaków na Paradzie Równości i będziesz chciał spróbować. A jeśli spróbujesz, toś przepadł - już zawsze będziesz wolał chłopów. A baby? NIGDY więcej! Co więc jest takiego w homoseksualiźmie, że faceci wolą się smażyć w piekle na dnie, ażeby tylko sobie z innymi facetami pociupciać? A jeśli piekła nie ma, to może jednak warto? A może jednak coś nie tak z tym Bogiem? Tworzy homoseksualistów, a podobno człowiek jest tworzony na podobieństwo boże. A później ich surowo karze. Nie za jakieś krzywdy komuś poczynione, jeno za to, że zrobili komuś dobrze. Coś tu, q...., nie gra.
|
|
 | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > Amerykanie stwierdzili wzwód u każdego homofoba oglądającego homoseksualną pornografię.No faktycznie. W dodatku tylko u homofobów (grupa 35-ciu). Plus.
|
|
 | 4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | homosocjalność | >"Prawo naturalne"? Homoseksualizm występuje powszechnie także i w świecie zwierząt. Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba się uczyć, a ci panowie woleli spędzać czas na odmawianiu różańca.
Powszechnie to chyba jednak nie, bo gdyby tak było to świata zwierząt już dawno by nie było. Poza tym zbyt często określone zachowania w świecie zwierząt są traktowane a priori jako homoseksulane w sytuacji gdy wcale to nie jest taki oczywiste. Bo to że dwa pingwiny wychowują pisklę - to jeszcze nie jest dowód na ich homoseksualność. Być może jest to dowód na ich homosocjalność ( w końcu od czasów Konrada Lorentza może mówić o socjologii zwierząt) ale jeżeli pan sobie myli homoseksualność z homosocjalnością - to Pan też powinien się trochę pouczyć. Zresztą problem w jeszcze większym stopniu dotyczy ludzi. Cały szereg zachowań homosocjalnych - także z przeszłości - jest przez nawiedzonych entuzjastów homoseksualizmu automatycznie klasyfikowanych jako relacje o charakterze sensu stricto homoseksualnym. Homoseksualizm z punktu widzenia czystego darwinizmu jest minusem. Bo w walce o byt gdzie wygrywają "the most fitted" problem z przekazaniem swoich genów potomstwu oznacza widmo porażki. W ramach zalecanego uczenia rekomenduję lekturę wikipedowskiego hasła: homosociality
|
|
|  | 2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: homosocjalność | W samej rzeczy problem jest mocno dyskutowany z punktu widzenia ewolucyjnego i przeważa teza o dominacji aspektu homosocjalnego, jak np w tej pracy:http://www.researchgate.net/publication/247768572_Evolutionary_perspective_of_same-sex_sexuality_Homosexuality_and_homosociality_revisited
|
|
|  | 1 na 1 | klawik (759 punktów) | Cały szereg zachowań homosocjalnych - także z przeszłości - jest przez nawiedzonych entuzjastów homoseksualizmu automatycznie klasyfikowanych jako relacje o charakterze sensu stricto homoseksualnym. A cóż to znaczy "entuzjasta homoseksualizmu" ? Znalazł sie nawiedzony entuzjasta heteroseksualizmu
|
|
| |  | 2 na 2 | Nastachowski (7 punktów) | > A cóż to znaczy "entuzjasta homoseksualizmu" ? Znalazł sie nawiedzony entuzjasta heteroseksualizmu  entuzjasta: osoba ożywiona jakąś ideą, pełna zapału do działania, zapalony wielbiciel kogoś lub czegoś; zapaleniec, zagorzalec, pasjonat, miłośnik Entuzjastą heteroseksualizmu bym Pana Arminusa nie nazwał, a raczej racjonalistą który patrzy i widzi jak zachowania społeczne są klasyfikowane przez tychże drugich entuzjastów  PS. Można by powiedzieć, że "entuzjasta heteroseksualizmu" automatycznie staje się homoseksualistą, gdyż wielbi on innych hetero (kobiety jak i mężczyzn) za ich orientację
|
|
| | |  | 4 na 4 | klawik (759 punktów) |
> entuzjasta:> osoba ożywiona jakąś ideą, pełna zapału do działania, zapalony wielbiciel kogoś lub czegoś; zapaleniec, zagorzalec, pasjonat, miłośnik No bardzo dziękuję, nigdy nie wpadłbym na to, że można sprawdzić hasło w wikipedii  Ale cały czas nie wiem jak homoseksualizm zakwalifikować do ideii. Czy można powiedzieć, że są zapaleni entuzjaści piegowatych ? Czy piegowatość można nazwać ideą ? Może się czepiam ale w moim odczuciu orientacja seksualna to nie wyścigi konne czy zbieractwo starych monet.
|
|
| | | |  | | Nastachowski (7 punktów) | > No bardzo dziękuję, nigdy nie wpadłbym na to, że można sprawdzić hasło w wikipedii  Wywnioskowałem to z Twojej wcześniejszej wypowiedzi, a także z błędnego zrozumienia definicji po jej przeczytaniu  > Ale cały czas nie wiem jak homoseksualizm zakwalifikować do ideii. Czy można powiedzieć, że są zapaleni entuzjaści piegowatych ? Czy piegowatość można nazwać ideą ?Oczywiście, że to nie jest to samo. A co do kwalifikowania do ideii i entuzjastów, to "entuzjasta" nie oznacza tylko kogoś chwalącego ideę. Entuzjasta oznacza także pasjonata, miłosnika, czyli można na kogoś powiedzieć, iż jest "entuzjastą piegowatych". Nie, piegowatośc to nie idea. Czytanie ze zrozumieniem
|
|
| | | | |  | | klawik (759 punktów) |
> Nie, piegowatośc to nie idea.> Czytanie ze zrozumieniem  Homoseksualizm również nią nie jest. Entuzjasta piegowatych ? Naprawdę ? Jakoś mi to nie pasuje
|
|
| | | | | |  | | Nastachowski (7 punktów) | > Homoseksualizm również nią nie jest.Tak, to też nie jest ideą. > Entuzjasta piegowatych ? Naprawdę ? Jakoś mi to nie pasuje  Cóż poradzić. Możemy to tak w nieskończoność. Proponuje skończyć już tą wymianę zdań
|
|
| | | | | | |  | | klawik (759 punktów) |
> Możemy to tak w nieskończoność. Proponuje skończyć już tą wymianę zdań  Jest git. Ale pytanie o entuzjastow homoseksualizmu kierowalem do Arminiusa.pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) | >> homosociality
Oczywiście jest i homosocjalność i homoseksualizm. Jedno tuż obok drugiego, aż trudno znaleźć granicę. Zwierzęta bywają też HOMOSEKSUALNE; zawsze przeganiające osobniki płci przeciwnej, wykazujące wyraźną do nich niechęć i uprawiające seks z osobnikami tej samej płci. W warszawskim zoo samica żyrafy była zagrożona, bo dwa samce były wyraźnie w sobie zakochane i ze sobą spółkowały, a ją przeganiały. Można znaleźć setki opracowań naukowych na ten temat.
Ciekawe, że takie zachowania występują wyłącznie wśród zwierząt zaprogramowanych genetycznie do życia w grupach akceptujących wszystkich osobników niezależnie od płci - w tym nas. Celują w tym bonobo, gdzie seks uprawia każdy z każdym, poza jednym wyjątkiem: matka nie uprawia seksu z synem od szóstego roku życia. Wygląda na to, że jesteśmy zaprogramowani do odczuwania silnej sympatii w stosunku do osobników naszej płci, a to jest naszą siłą. Umożliwia to nam zgodne, harmonijne współżycie. Kogucie walki o partnerki/ów - często kończące się śmiercią - są bardzo rzadkie, choć się, niestety, zdarzają. Świadczyłoby to o nieustannych eksperymentach natury, która ukształtowała człowieka tak, aby mógł żyć w grupie. Jedni z nas są hetero, spora część jest biseksualna, ale niekiedy natura posuwa się dalej i rodzą się też osobniki homoseksualne. Wielokrotne badania amerykańskie wykazały stały procent hetero, bi i homoseksualistów w społeczeństwach. Tak to wygląda i jest to zgodne z naszą naturą.
W starożytności nie rozumiano, że ludzie mogą mieć bardzo różne orientacje seksualne. Opierając się na spostrzeżeniach zachowań biseksualistów łatwo było dojść do wniosku, że wszystko zależy od naszej woli. A że potrzeba było jak najwięcej dzieci, aby naród stawał sie coraz potężniejszy, zaczęto bezpardonowo walczyć z homoseksualizmem. Zaczęto wmawiać ludziom, że Bóg nim się brzydzi, a grzech sodomii jest grzechem śmiertelnym. To pozwalało na kontrolę najbardziej intymnych zachowań. I tak to pozostało do dziś. Niestety.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | art of manliness |
"Oczywiście jest i homosocjalność i homoseksualizm. Jedno tuż obok drugiego, aż trudno znaleźć granicę". Jak się nie chce znaleźć - to i owszem może to być dosyć trudne zadanie. W każdym razie w związku z występowaniem zjawiska homosocjalności należy być bardzo ostrożnym przy zaszufladkowywaniu silnego związku dwojga ludzi o tej samej płci do kategorii homoseksualnej - a to środowiska LGTB nagminnie forsują. Fakt występowania fenomenu homosocjalności automatycznie znacząco redukuje liczbę celebryckich związków homoseksualnych, na które często owe środowiska wskazują. W takim ujęciu nie ma - na przykład - pewności co do tego czy związek Konopnickiej z Dulębianką miał charakter homoseksualny czy homosocjalny. Przypadek z żyrafami dowodzi tylko tego, iż takie zachowania są odstępstwem od normy - przynajmniej w świecie przyrody, gdzie obowiązują prawa darwinizmu. Gdyby ów przypadek stał się normą lub też zdarzał się znacznie częściej - żyrafy jako gatunek zostałyby znacząco upośledzone w darwinowskiej walce o byt i przetrwanie w rywalizacji z innymi gatunkami. Określenie "zgodne z naturą" jest dosyć przewrotne i niefortunne. Ma tu miejsce swoista gra słów. Bo przecież natura stwarza także określoną ilość - np. - nekrofilów czy koprofilów wśród ludzi. O ich zachowaniach - przy takim założeniu - też możemy powiedzieć, iż "są w zgodzie z naturą", co niekoniecznie oznacza iż są zgodne z normą którą akceptujemy. Poniżej znajduje się fragment tekstu na temat homosocjalności, do którego całości podaję link na końcu komentarza. Polecam go wnikliwej lekturze - bo ukazuje w nowym - rewizjonistycznym świetle zjawisko homoseksualizmu. "Man friendships during the 19th century were marked by an intense bond and filled with deeply held feeling and sentimentality. Man friendships in many instances had a similar intensity as romantic relationships between men and women. Essentially, it was a continuation of the heroic friendship of the ancient world, coupled with the emphasis on emotion common to the Romantic Age. A fervent bond did not necessarily imply a sexual relationship; the idea that these ardent friendships in some way compromised a man's heterosexuality is largely a modern conception. www.artofm(*)and-nature-of-man-friendships/
|
|
| | |  | 4 na 4 | Jan Res (4015 punktów) | Odp: art of manliness | >"Oczywiście jest i homosocjalność i homoseksualizm. Jedno tuż obok drugiego, aż trudno znaleźć granicę". >W każdym razie w związku z występowaniem zjawiska homosocjalności należy być bardzo ostrożnym przy zaszufladkowywaniu silnego związku dwojga ludzi o tej samej płci do kategorii homoseksualnej - a to środowiska LGTB nagminnie forsują.
Środowiska homoseksualne doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wśród nas ukrywają się kryptogeje puszczający się na prawo i na lewo, często żonaci i dzieciaci, bo mają z nimi często do czynienia. Współczuję zarówno im, jak i ich żonom i dzieciom. Ale to nasze nietolerancyjne społeczeństwo doprowadza do tego typu sytuacji - forsowanej od tysiącleci przez judeochrześcijaństwo. To, że środowiska LGTB próbują nam to wyjaśnić - mimo nieustannego ściągania na siebie chamskich, idiotycznych ataków - jest ich ogromną zasługą.
Poruszył Pan temat dwu znanych kobiet. Co robiły Konopnicka z Dulębianką nie powinno nas interesować. To ich prywatne życie. Ale jest niezaprzeczalnym faktem, że żyły one w społeczeństwie, które nie tolerowało żadnych związków homoseksualnych. Długie lata wspólnego pożycia mogą świadczyć o związku homosocjalnym, lecz z uwagi na konieczność ukrywania swego homoseksualizmu w tamtej epoce można dopuścić myśl, że nie był to związek platoniczny. Nigdy się tego nie dowiemy, ponieważ te kobiety nie mogły ujawnić swej homoseksualnej miłości (jeśli takowa między nimi istniała). Zatem dyskusja na ten temat jest pozbawiona sensu: brak tu jakichkolwiek dowodów. Mamy tylko poszlaki. A o żonatym i dzieciatym Oskarze Wilde'zie Pan słyszał? On też był tylko "homosocjalny". Do czasu. A o żonatym i dzieciatym Iwaszkiewiczu? O nich wiemy, lecz istnieją tysiące, o których szersza publiczność nie dowie się nigdy.
>Przypadek z żyrafami dowodzi tylko tego, iż takie zachowania są odstępstwem od normy - przynajmniej w świecie przyrody, gdzie obowiązują prawa darwinizmu. Gdyby ów przypadek stał się normą lub też zdarzał się znacznie częściej - żyrafy jako gatunek zostałyby znacząco upośledzone w darwinowskiej walce o byt i przetrwanie w rywalizacji z innymi gatunkami. >Określenie "zgodne z naturą" jest dosyć przewrotne i niefortunne. Ma tu miejsce swoista gra słów. Bo przecież natura stwarza także określoną ilość - np. - nekrofilów czy koprofilów wśród ludzi. Tutaj udowodniłeś Pan, że niewiele z tego wszystkiego rozumiesz. To "co by było gdyby" Cię pogrąża. Otóż zdecydowana większość wszelkich gatunków będzie się mnożyć bez umiaru jeśli tylko będą ku temu warunki niezależnie od istnienia osobników homoseksualnych w grupie. Przyrost demograficzny wszystkich żywych istot pozwoliłby na okupowanie całej Ziemi w bardzo krótkim czasie, ponieważ jest to przyrost w postępie geometrycznym. Dostatek pożywienia, brak drapieżników i chorób prowadzi po kilku latach do paskudnych katastrof ekologicznych poprzez przeludnienie, o czym chyba Pan wie. Zatem homoseksualizm jest bardzo pożądanym, lecz też bardzo słabym i niewystarczającym tego hamulcem. Ale musi Pan przyznać: najmniej bolesnym.
I cóż to za porównanie szanujących się i kochających się homoseksualistów do nekrofilów czy kaprofilów? A może jeszcze do gwałcicieli, pedofilów i do zoofilów? Nie dostrzega Pan różnicy? Nie? No to ta dyskusja przestaje mieć sens.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czy są granice? |
"Poruszył Pan temat dwu znanych kobiet. Co robiły Konopnicka z Dulębianką nie powinno nas interesować. To ich prywatne życie".
Otóż to. Nic dodać nic ująć. Natomiast środowiska LGTB "zainteresowały" się tymi kobietami i bez wahania zaklasyfikowały je do kategorii homoseksualnej. A tak naprawdę nie wiemy jakiego rodzaju więzi łączyły te dwie kobiety. To że Dulębianka nosiła się z męska i była trochę - według współczesnej terminologii - jak ta lesbijka typu butch - jest argumentem przyprawiającym o uśmiech politowania. Wilde i Iwaszkiewizc to całkiem odmienne przypadki, a fakt wrzucenia ich do tego samego worka co wymienione wyżej dwie kobiety - ilustruje istotę manipulacji o której wyżej. Iwaszkiewicz zostawił pamiętniki gdzie własnymi słowy potwierdził swój homoseksualizm. U Wilda byli z kolei świadkowie. Nic takiego nie ma w przypadku Konopnickiej i Dulębianki. Podsumowując: nie rozmawiajmy na temat tych dwóch kobiet w kontekście homoseksualizmu - bo nie wiadomo jak było. Polecany artykuł (art of manliness) wyśmienicie ilustruje skalę nadużycia, którego dopuszcza się środowisko LGTB w tym zakresie
"Otóż zdecydowana większość wszelkich gatunków będzie się mnożyć bez umiaru jeśli tylko będą ku temu warunki niezależnie od istnienia osobników homoseksualnych w grupie. Przyrost demograficzny wszystkich żywych istot pozwoliłby na okupowanie całej Ziemi w bardzo krótkim czasie, ponieważ jest to przyrost w postępie geometrycznym".
Na poziomie gatunku natura wyposaża organizm w instynkt walki, przeżycia, reprodukowania i przekazania dobrych genów potomstwu. Jeżeli chodzi o mechanizmy ograniczające eksplozje populacji jest ich całe mnóstwo na zewnątrz gatunku. U lemingów nie musi być homoseksualnych osobników - bo jak jest ich za dużo sowy polarne dokonują ich masakry. Ze 100 jaj żółwia zielonego złożonych na costarykańskiej plaży, do morza dotrze 6 młodych żółwi, a do wieku dorosłego przeżyją 2 osobniki. I tak dalej i tak dalej. Imputowanie, iż homoseksualizm jest podobnym mechanizmem - to teza podejrzanie pseudonaukowa wykreowana ze względów ideologicznych przez środowisko LGTB. Nawiasem mówiąc z tezy postawionej przez pana wynika zasadność zakazu zezwalania na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Czy zdaje pan sobie z tego sprawę?
"I cóż to za porównanie szanujących się i kochających się homoseksualistów do nekrofilów czy kaprofilów? A może jeszcze do gwałcicieli, pedofilów i do zoofilów? Nie dostrzega Pan różnicy? Nie? No to ta dyskusja przestaje mieć sens".
Nie porównuję homoseksualistów do nekrofilów. Dałem drastyczny przykład aby tym klarowniej ukazać grę słów i swoistą manipulację jaka kryje się w sformułowaniu "zgodne z naturą". Jak powiadam, sformułowanie owo jest niefortunne i wprowadza w błąd. Więc może lepiej jest je zastąpić jakimś innym. Istota sprawy z pewnym poirytowaniem i niepokojem jakie wywołują środowiska homoseksualne polega na tym, iż istnieje obawa, że ta granica normy, granica przyzwolenia na określone zachowania będzie się ciągle zmieniała. Jeżeli homoseksualiści dostaną wszystko co chcą, okaże się że należy zrewidować zasadniczo stosunek do - na przykład - pedofili i osób uprawiających kazirodztwo. Na peryferiach debaty o zakresie tolerancji dla homoseksualizmu już to się dzieje.
Co do stosunków analnych. Przypadek który Pan zaprezentował - gmeranie w odbycie mężczyzny przez kobietę, w celu połechtania jego prostaty - to sytuacja typowa dla stosunku sado - masochistycznego, w którym kobieta jest tzw. dominą a mężczyzna "subem". Wpisuje się wcale dobrze w owo przesuwanie granic, o którym mowa w poprzednim akapicie.
|
|
| | | | |  | | niestadny (2492 punktów) | Odp: czy są granice? |
> Co robiły Konopnicka z Dulębianką nie powinno nas interesować. To ich prywatne życie".> Otóż to. Nic dodać nic ująć. Natomiast środowiska LGTB "zainteresowały" się tymi kobietami i bez wahania zaklasyfikowały je do kategorii homoseksualnej.Hehe. Przypomina mi to walkę o wiarę/niewiarę Einsteina/Hitlera między teistami a ateistami. Zawszeć warto mieć niektórych po swojej/po przeciwnej stronie... 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Jan Res (4015 punktów) |
> ...a fakt wrzucenia ich do tego samego worka co wymienione wyżej dwie kobiety - ilustruje istotę manipulacji o której wyżej.Podobnie jak Pan. Powołuje się pan na te dwie kobiety, twierdząc, że ich związek był tylko homosocjalny. Wie Pan dskonale, że związki homo były i nadal są zazwyczaj głęboko skrywane. Mimo potępienia przez społeczeństwo te dwie kobiety żyły długie lata pod jednym dachem. Czy związek homosocjalny, pozbawiony cielesnej miłości, potrafiłby przetrwać długie lata? Nie wiem. Może...Ale raczej skłaniałbym się do konkluzji prowadzącej do jego oceny jako związku homoseksualnego. Lesbijki, znające polskie realia, nie mają co do tego wątpliwości. Może więc to one mają rację? > Imputowanie, iż homoseksualizm jest podobnym mechanizmem - to teza podejrzanie pseudonaukowa wykreowana ze względów ideologicznych przez środowisko LGTB.Napisałem, że brak potomstwa w parach homo nie odgrywa większej roli jeśli chodzi o przyrost demograficzny, więc proszę nie przeinaczać. Wiele osób twierdzi, że osobników homo jest w społeczeństwie zaledwie 1=2%. Twierdzenie, że homoseksualizm może zagrozić temu przyrostowi jest więc czymś absurdalnym. A propos: dlaczego nie zagania Pan heteroseksualnych księży, zakonników i zakonnic do prokreacji? Czemu czepia się Pan tylko homoseksualistów? Czy nie dlatego, że są łatwym celem? > Nie porównuję homoseksualistów do nekrofilów. Dałem drastyczny przykład aby tym klarowniej ukazać grę słów i swoistą manipulację jaka kryje się w sformułowaniu "zgodne z naturą".Jeszcze paskudniejszą manipulacją jest ta kościelna. Czy może Pan napisać co oznacza jego "prawo naturalne"? A homoseksualistów porównał Pan jednak do nekrofilów i kaprofilów. Bardzo paskudne jest to Pana porównanie. Chciał Pan wyrazić się klarownie? Nie wyszło. > Jeżeli homoseksualiści dostaną wszystko co chcą, okaże się że należy zrewidować zasadniczo stosunek do - na przykład - pedofili i osób uprawiających kazirodztwo. Na peryferiach debaty o zakresie tolerancji dla homoseksualizmu już to się dzieje.Naogół homoseksualiści są zdecydowanymi przeciwnikami pedofilii i kazirodztwa. Może Pan spać spokojnie. To, że ktoś nosi szorty w miejscu publicznym wcale nie oznacza, że z czasem będziemy paradować po ulicach na golasa. Będzie czas na reakcję, gdy zobaczymy takich pierwszych nietekstylnych. Coż to znowu za porównanie miłości dwóch osób z gwałtem na dziecku i z czymś, co jest zabronione nawet w świecie zwierząt - kazirodztwem? Wspomniałem o tabu kazirodztwa pisząc o bonobo. Te porównania nie zawsze się Panu udają. Współczuję. > Co do stosunków analnych. Przypadek który Pan zaprezentował - gmeranie w odbycie mężczyzny przez kobietę, w celu połechtania jego prostaty - to sytuacja typowa dla stosunku sado - masochistycznego, w którym kobieta jest tzw. dominą a mężczyzna "subem". Wpisuje się wcale dobrze w owo przesuwanie granic, o którym mowa w poprzednim akapicie.A to dobre  ). Niech Pan to powie tym Szwedom i Szwedkom. Będą mieli dobry ubaw. A co Pana obchodzą stosunki sado-maso? Chciałby ich Pan dorosłym ludziom zabronić? Dlaczego?
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Jeżeli mamy silny związek emocjonalny dwóch kobiet (potwierdzony dowodami), natomiast nie mamy dowodów na to, iż był on homoseksualny - to wtedy z czystej logiki wynika, iż należy go klasyfikować jako związek homosocjalny. Dlatego moje określane tego związku jako homosocjalny jest jak najbardziej na miejscu, natomiast określanie go - jak to czynią środowiska LGTB - jako homoseksualny jest nadużyciem. Jest zasada onus probandi. Ten kto twierdzi ma dać dowód na twierdzenie. LGTB twierdzi stanowczo o homoseksualności tej pary a nie daje dowodu. Ja twierdzę stanowczo że to był związek homosocjalny i daję dowód ( i pan też - np. fakt wspólnego zamieszkiwania). Dywagacje - także Pana - iż "moim zdaniem to czy tamto" nie mają żadnego obiektywnego znaczenia. Czy dostrzegł już Pan istotę manipulacji do której ciągle wracam?
"A to dobre ). Niech Pan to powie tym Szwedom i Szwedkom. Będą mieli dobry ubaw. A co Pana obchodzą stosunki sado-maso? Chciałby ich Pan dorosłym ludziom zabronić? Dlaczego"? Ja im tego nie zabraniam. Ale oni mi nie powinni zabraniać nazwać tego zboczeniem czy perwersją. A jest silna tendencja owych środowisk żeby w tym zakresie wprowadzać rodzaj cenzury. Na marginesie, dlaczego używa Pan sformułowania "dorosłym ludziom"? Cóż to, chciałby pan zabronić dzieciom realizować się seksualnie. Prawa dziecka winnny obejmować także i to uprawnienie. Wyjdźmy wreszcie z mroków średniowiecza Nieładnie, a fe, jaki z pana reakcjonista.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Jan Res (4015 punktów) | >...Czy dostrzegł już Pan istotę manipulacji do której ciągle wracam?
Tak jak Pan ma prawo do swoich twierdzeń, tak i lesbijki do swoich. Ale to one lepiej wiedzą, jak zazwyczaj trzeba się w Polsce zachowywać, aby stworzyć pozory związku ograniczającego się do homosocjalnosci: "siostra", "kuzynka", "bliska przyjaciółka" itp. Pan nie może mieć takich doświadczeń, więc i Pana opinie nie mogą być miarodajne. A to, że lesbijki ekstrapolują to i na ten związek, to co w tym złego? Lubi Pan bić pianę i zawracać ludziom głowę swymi obsesjami. Także i Pan nie ma żadnych dowodów, więc po co to Pana oskarżenie, jeśli nie po to, aby tylko lesbijkom dowalić?
>Ja im tego nie zabraniam. Ale oni mi nie powinni zabraniać nazwać tego zboczeniem czy perwersją. A jest silna tendencja owych środowisk żeby w tym zakresie wprowadzać rodzaj cenzury.
No to niech Pan nazywa. A co Panu do cudzego zboczenia czy perwersji? Boi się Pan, że się Pan zarazi? Jak widać, żadna cenzura diabelskiego LGBT jeszcze tu nie dotarła, bo pisze Pan najróżniejsze różności i nikt jeszcze tego nie skasował. I dobrze. Można zobaczyć jak w rzeczywistości wygląda mentalność niektórych Polaków.
>Na marginesie, dlaczego używa Pan sformułowania "dorosłym ludziom"? Cóż to, chciałby pan zabronić dzieciom realizować się seksualnie. Prawa dziecka winnny obejmować także i to uprawnienie. Wyjdźmy wreszcie z mroków średniowiecza Nieładnie, a fe, jaki z pana reakcjonista.
Myślałem, że stać Pana na więcej. Teraz już nie mam złudzeń. Żegnam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | Odp: homosocjalność | >A że potrzeba było jak najwięcej dzieci, aby naród stawał sie coraz potężniejszy, zaczęto bezpardonowo walczyć z homoseksualizmem. Zaczęto wmawiać ludziom, że Bóg nim się brzydzi, a grzech sodomii jest grzechem śmiertelnym. To pozwalało na kontrolę najbardziej intymnych zachowań. I tak to pozostało do dziś. Niestety.
-Przecież wszystko jest zgodne z naturą, zarówno homoseksualizm jak i uczucie obrzydzenia, czemu za to drugie minus? Bo ośmielam się to powiedzieć? Jeżeli penis w odbycie jest taki naturalny, to czemu uczucie mdłości na ten widok ma być napiętnowane? I jeszcze to pieprzenie, że wszystkich to podnieca. Może Amerykanów. A ja się brzydzę i Bogiem, i wyobrażeniem penisa w odbycie. A skoro podobno nie mamy wolnej woli to czemu mam się z tego tłumaczyć? Homoseksualista taki jest i już, nikomu na złość. A ja taki i już, też nikomu na złość.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) | Jeżeli penis w odbycie jest taki naturalny, to czemu uczucie mdłości na ten widok ma być napiętnowane? > Przypuszczam, że ten minus jest za brak znajomości tematu. Stosunki analne zdarzają się też parom hetero; podobno znacznie częściej, niż się ludziom wydaje. To nie jest monopol homoseksualistów. Widziałem szwedzki reportaż ze szkoleń dla młodych par, gdzie uczono kobiety jak palcami lub dildo wykonywać masaż prostaty w celu wywołania u partnerów bardzo silnego orgazmu. Odbyt jest sferą erogenną, a prostata jest podobno tym legendarnym punktem G, który u kobiet być może - mimo poszukiwań - nie istnieje. Ale i kobietom się zdarza odczuwać sporą przyjemność w czasie stosunków analnych. Pana napełnia to obrzydzeniem. Ale co to ma do rzeczy? Według Pana powinno się to potępić, bo jest tu Pan wyrocznią i należy się liczyć z Pana gustem? Radzę nie oglądać homoseksualnej pornografii. Powinno pomóc na Pana skołatane nerwy.
|
|
| | | |  | | Rupson (1793 punktów) | >Stosunki analne zdarzają się też parom hetero; -Co też jest dewiacją. Niech się bawią jeżeli nie przeszkadza im fakt, że odbyt służy do wydalania g...kału. >Widziałem szwedzki reportaż ze szkoleń dla młodych par, gdzie uczono kobiety jak palcami lub dildo wykonywać masaż prostaty w celu wywołania u partnerów bardzo silnego orgazmu. -Więc proszę często odwiedzać urologa i badać prostatę. Badanie jest nieprzyjemne i przynajmniej u mnie nie wywołuje żadnego podniecenia. Ale może są i tacy,...co kto lubi. Tylko nie ma sensu opowiadać, że to norma i sama radość.
>Pana napełnia to obrzydzeniem. Ale co to ma do rzeczy? -A to, że chodzi o to co zgodne z naturą i że trudno kogoś obwiniać za to co czuje. Ludzie nie muszą się ze sobą zgadzać, nie ma potrzeby udowadniania na siłę, że homoseksualizm jest normalny i napiętnowania tych, którzy mają inne zdanie. W przyrodzie jest mnóstwo dewiacji, więc są one jak najbardziej naturalne, co jednak nie zmienia faktu, że pozostają dewiacjami.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | > >Stosunki analne zdarzają się też parom hetero;> -Co też jest dewiacją. Niech się bawią jeżeli nie przeszkadza im fakt, że odbyt służy do wydalania g...kału.ah ten nieodzowny przymus wyobrazania sobie szczegolow... - bezcenne ale trzeba docenic 'laske panska' - przynajmniej bedzie mozna dostac 'pozwolenie'  > -Więc proszę często odwiedzać urologa i badać prostatę. Badanie jest nieprzyjemne i przynajmniej u mnie nie wywołuje żadnego podniecenia. Ale może są i tacy,...co kto lubi. Tylko nie ma sensu opowiadać, że to norma i sama radość.w jakich dniach mozna sie zglaszac po potwierdzenia 'normalnosci' oraz liste czynnosci z ktorych mozna bedzie 'czerpac radosc'? > -A to, że chodzi o to co zgodne z naturą i że trudno kogoś obwiniać za to co czuje. Ludzie nie muszą się ze sobą zgadzać, nie ma potrzeby udowadniania na siłęnaprawde? uprzejmie dziekuje.. laskawco > że homoseksualizm jest normalny i napiętnowania tych, którzy mają inne zdanie.rozumiem ze rudzi, lysi etc. rowniez atestu na 'normalnosc' nie dostana? i nikt nie powinien sie krepowac i 'mowic jak jest' ; lysa palo, rudzielcu (a rudy to pewnie i falszywy... heh.. no ale przynajmniej nie zyd  , tlusta swinio... > W przyrodzie jest mnóstwo dewiacji, więc są one jak najbardziej naturalne, co jednak nie zmienia faktu, że pozostają dewiacjami.tylko i wylacznie w twoich urojeniach, moralisto od siedmiu bolesci
|
|
| | | | | |  | | Rupson (1793 punktów) | > ah ten nieodzowny przymus wyobrazania sobie szczegolow... - bezcenne-Niesamowite. A z czym innym skojarzyś słowo "seksualny", "seksualizm"? > ale trzeba docenic 'laske panska' - przynajmniej bedzie mozna dostac 'pozwolenie'  -Czy ja Ci bronię wkładać nawet w kretowisko? > w jakich dniach mozna sie zglaszac po potwierdzenia 'normalnosci' oraz liste czynnosci z ktorych mozna bedzie 'czerpac radosc'?-Idź do psychologa, albo psychiatry jeżeli nie wiesz co sprawia ci radość i nie czujesz co jest normalne. Tylko rozróżnij normalne od zakazanego, bo ja nic nie mówię o zakazywaniu nienormalności, przynajmniej nie każdej. Chodzi tylko o nazwanie rzeczy po imieniu. > rozumiem ze rudzi, lysi etc. rowniez atestu na 'normalnosc' nie dostana?-Nie, ci co pieprzą tak od rzeczy. > i nikt nie powinien sie krepowac i 'mowic jak jest' ; lysa palo, rudzielcu (a rudy to pewnie i falszywy... heh.. no ale przynajmniej nie zyd , tlusta swinio...-J.w. idiotyzmy. Kto mówił o wyzywaniu kogokolwiek? > > W przyrodzie jest mnóstwo dewiacji, więc są one jak najbardziej naturalne, co jednak nie zmienia faktu, że pozostają dewiacjami.> tylko i wylacznie w twoich urojeniach, moralisto od siedmiu bolesci-Nie mądralo przewrażliwiony. Ewolucja, a nie ja, wytworzyła akurat dwie płcie i to jak na razie daje man życie, tobie też, więc to jest póki co normalne. A dewiacja to nie czyn przestępczy, to po prostu odchylenie od normy. I takich jest sporo. To też nie moja wina że tak to się nazywa.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Jan Res (4015 punktów) | >>Niech się bawią jeżeli nie przeszkadza im fakt, że odbyt służy do wydalania g...kału. A cipka i siusiak do wydalania moczu. I co z tego?
>>Tylko nie ma sensu opowiadać, że to norma i sama radość. Dla Pana i dla mnie nie. Ale być może dla innych to "norma i sama radość"?
>...trudno kogoś obwiniać za to co czuje. Ludzie nie muszą się ze sobą zgadzać, nie ma potrzeby udowadniania na siłę, że homoseksualizm jest normalny i napiętnowania tych, którzy mają inne zdanie. Dla jednych jest nienormalny, a dla innych normalny. BARDZO NORMALNY. "...trudno obwiniać kogoś za to, co czuje" - to BARDZO MĄDRE STWIERDZENIE. I "...nie ma potrzeby udowadniać na siłę..." Jak to zwał, tak to zwał. Czy to istotne? Wkraczamy tu w sferę emocji, a każdy odczuwa to inaczej. Z moich obserwacji wynika, że to homoseksualiści są nieustannie atakowani. A że są mniejszością, więc łatwo się nad nimi pastwić. Ale czy to godne Człowieczeństwa?
Żyj jak uważasz i daj żyć innym - byleś nikomu nie szkodził - to moje credo.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | >A cipka i siusiak do wydalania moczu. I co z tego? -Ale są to narządy płciowe, anatomicznie przystosowane do stosunku. Odbyt ma inne zadania.
>>>Tylko nie ma sensu opowiadać, że to norma i sama radość. >Dla Pana i dla mnie nie. Ale być może dla innych to "norma i sama radość"? -Jeżeli coś nie jest normą dla większości, to ta normą po prostu nie jest. I być nie musi i nie musowo jej na siłę tworzyć.
>Z moich obserwacji wynika, że to homoseksualiści są nieustannie atakowani. A że są mniejszością, więc łatwo się nad nimi pastwić.
-I to jest właśnie przekłamanie i bzdura. W czym przejawiają się te prześladowania? Z moich obserwacji wynika, że raczej chcą być postrzegani jako prześladowani. Podobnie jak niektórzy wierzący, lubią czuć się męczennikami. Można nawet znaczne fundusze z Unii wyrwać na działalność przeciwko "homofobii". Dlatego co jakiś czas trzeba prowokować, pokrzyczeć i urządzić paradę kolorowych pajaców użalających się nad swym losem. Przecież inaczej nikt by ich nie zauważył i nie mógł "prześladować", a tak mogą zawsze liczyć na "łysych patriotów", którzy się tam zjawią.
>Żyj jak uważasz i daj żyć innym - byleś nikomu nie szkodził - to moje credo.
-Wymyślanie prześladowań, które nie maja miejsca, też jest krzywdzeniem tych, których się o to bezpodstawnie posądza.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) |
>-Ale są to narządy płciowe, anatomicznie przystosowane do stosunku. Odbyt ma inne zadania. Odbyt jest sferą silnie erogenną - przynajmniej u niektórych osób. Lewatywka, prezerwatywka i problem z zapachem tudzież higieną rozwiązany. Podobnie, jak umycie cipki i kutaska przed stosunkiem. Pana będzie to i tak napełniać obrzydzeniem. Ale to Pana sprawa.
>-Jeżeli coś nie jest normą dla większości, to ta normą po prostu nie jest. Czy wszystko musi byc zgodnie z normami? Dla mnie różnorodność zachowań ludzkich, to nasze bogactwo. Dla Pana jest ona zagrożeniem. W czym ona Panu zagraża? Tym, że działa ona Panu na nerwy? Odrobina empatii by się przydała w stosunku do ludzi, którymi pogardzają i którzy często muszą się borykać z ogromnymi problemami. Jeszcze dziś rodzice potrafią wygonić dziecko z domu, gdy odkryją jego homoseksualną orientację. Dla Pana to żaden problem, prawda?
> W czym przejawiają się te prześladowania? Z moich obserwacji wynika, że raczej chcą być postrzegani jako prześladowani. Niech Pan wyjdzie z jakimś facetem pod rękę, a na dodatek niech go Pan pocałuje w usta. Zobaczy Pan jakie będą reakcje Polaków. Będzie się Pan mógł cieszyć, że ograniczyli się tylko do oplucia. >>Żyj jak uważasz i daj żyć innym - byleś nikomu nie szkodził - to moje credo. >-Wymyślanie prześladowań, które nie maja miejsca, też jest krzywdzeniem tych, których się o to bezpodstawnie posądza. Nikt Panu nie da praw, jeśli nie będzie się Pan o nie upominać. Niestety. Homoseksualiści - płacący podatki państwu, którego zadaniem jest zapewnić godne warunki życia każdemu obywatelowi, żądają prawa do zawierania związków partnerskich. Że byłoby to dla nich ułatwieniem, nie ma żadnej wątpliwości. Ale inni wiedzą lepiej czego potrzeba homoseksualistom, jakby byli oni dziećmi, czy osobami upośledzonymi umysłowo i nie mieli prawa decydować o własnym, bardzo prywatnym, dorosłym życiu. Pan twierdzi, że nie doznają oni żadnej dyskryminacji. Zaprzecza Pan faktom.
|
|
| | | | | | | |  | | Rupson (1793 punktów) | >Pan twierdzi, że nie doznają oni żadnej dyskryminacji. Zaprzecza Pan faktom. -Jeden fakt poproszę. Ale nie taki, że ktoś ich nie lubi lub nieprzychylnie się o nich wypowiada, bo dotyczy wszelkich mniejszości, a czasami i większości. Jakiś przepis prawny, w Konstytucji RP, prawie pracy itp. traktujący ich gorzej, inaczej.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jan Res (4015 punktów) |
>-Jeden fakt poproszę. Ale nie taki, że ktoś ich nie lubi lub nieprzychylnie się o nich wypowiada, bo dotyczy wszelkich mniejszości, a czasami i większości. Jakiś przepis prawny, w Konstytucji RP, prawie pracy itp. traktujący ich gorzej, inaczej. > Przecież te fakty juz Panu podałem. A jeśli to Panu nie wystarcza, to niech Pan sam poszuka. Nie mam ochoty na tracenie czasu i energii, bo, jak widać, to, co piszę, do Pana nie trafia. Poradzę tylko Panu zastanowić się z czego wynika u Pana to zamknięcie się na cudzy punkt widzenia i usiłowanie narzucenia innym własnych norm.
|
|
| | | | | |  | | schlawiner (400 punktów) | >Z moich obserwacji wynika, że to homoseksualiści są nieustannie atakowani. A że są mniejszością, więc łatwo się nad nimi pastwić. Ale czy to godne Człowieczeństwa? >Żyj jak uważasz i daj żyć innym - byleś nikomu nie szkodził - to moje credo. > Święte słowa. Najpilniej potrzebuje ten Grajdołek depenalizacji "kazirodztwa" i dedrakonizacji pedofilii. Nie wolno przy tym obu tych spraw wrzucać do jednego worka, jak ochoczo czyni większościowy prymityw. Incest jest przejawem seksualności dojrzałej (de Sade "Les Crimes de l'amour"), podczas gdy pedofilia, jak zresztą i homicja - infantylizmu.
|
|
 | -1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | Odp: Kard. Burke: Homoseksualizm jest przeciw naturze. | >Amerykanie stwierdzili wzwód u każdego homofoba oglądającego homoseksualną pornografię.
-To mam dowód, że nie jestem homofobem, bo u mnie wywołuje to jedynie mdłości.
|
|
7 na 7 | de Vill (1165 punktów) | The notion that many Catholic priests are quietly gay is not new. In the 2000 book "The Changing Face of the Priesthood," Rev. Donald B. Cozzens suggested that the priesthood was increasingly becoming a gay profession. Cozzens estimated that as much as 58 percent of priests were gay, and that percentages were even higher for younger priests. His numbers matched previous estimates by sociologists who put the numbers of gay priests between 10 and 60 percent.
Father Gary Meier, a gay, St. Louis-based Catholic clergymen, says there's a wide range of statistics out there on gay priests, but jokes that in his experience, "30 percent are gay, 30 percent are straight, and 30 percent are in denial."
Poniżej fragment (za zgodą autora) pewnego opowiadania nawiązujący do powyższego.
- Wiesz, natrafiłem w sieci na taką stronkę amerykańską i jest na niej, stale rozszerzana lista ichnich sławnych, znanych homofobów, których przyłapano na tym, że są homo. Ciekawa lektura. Każdy z nich to właściwie typowy przykład wyparcia, nie akceptacji swoich skłonności. Każdy wielce pobożny dewot, sfiksowany na punkcie walki z cudzą seksualnością, deklarujący kilka razy dziennie jakim strasznym złem jest homoseksualizm i jak to on tego nienawidzi. - Ten Wojtuś idealnie pasuje do tego schematu - ciągnął dalej - Stawiam każde pieniądze, że gdyby go dobrze przebadać to jest to stuprocentowy gej. Może nie każde, ale tak dziesięc do jednego to na pewno. Znaczy, by wygrać dziesięć tysięcy postawiłbym sto. Stykam się z typowymi hetero homofobami, stykałem, sam nim byłem, czasami zdarzy się jakaś złośliwa uwaga, ale ogólnie to mają to mocno i głęboko w czterech literach i żaden nie wygłasza i nie wygłaszał co kilka godzin tego credo denialisty jaki to ten homoseksualizm odrażający i zły. Żaden nie ma, nie miał, totalnego, wybacz za określenie, p*****lca na tym punkcie, jak wspomniany osobnik i ci z tej listy. - Mnie, przeciętnego faceta, kompletnie nie interesują i nie interesowały detale homoseksualizmu, tymczasem te obłąkane homofoby tym żyją. Nurzają się w tym, wyszukują jak to wygląda, opisują homo seks dokładnie, dodając własne fantazje, by wyrazić swoje najgłębsze oburzenie i odrazę, a ja widzę osobników którym ślina z gęby na to leci he he - zaśmiał się - chcieliby tego, a z różnych względów nie mogą. - Mnie by jakaś erotyka gejowska, pornografia, odrzuciła, nie oglądałbym tego. Reakcja typowa dla każdego normalnego hetero faceta, normalny facet nawet gdy coś takiego obejrzy jest obojętny, tymczasem te homofoby reagują podnieceniem seksualnym - he he. Robiono badania pokazując gejowskie porno. Podnieca ich to o ile nie są impotentami, ale gdzie tam, żaden się nie przyzna, deklarują, że są normalni, nie żadne z nich pedały. - Gdyby mu totalnie religia mózgu nie wyprała to możliwe, że byłby to fajny chłopak, a tak to jest to, chory z nienawiści do siebie i innych, kałboj z boziej dupy - stwierdził. -To że jest za zmuszaniem kobiet do rodzenia niechcianych przez nie dzieci jeszcze mnie w tym umacnia. Nie ma stuprocentowo skutecznych środków antykoncepcyjnych, niechciana ciąża zawsze może się trafić, więc aktywny seksualnie, normalny heteroseksualny facet nigdy nie będzie, tak zwanym, obrońcą życia, nigdy nie poprze przymusu rodzenia - uzupełnił. - Proste jak słońce: przymus rodzenia, zakaz przerywania niechcianej ciąży, lęk przed nią powoduje, że dużo trudniej zachęcić kobietę do seksu, niż gdy tego nie ma. Normalny facet nigdy czegoś takiego nie poprze, nie będzie przecież działał wbrew swojemu interesowi - doprecyzował. - A gdzie aż roi się od homoseksualistów? W kościele katolickim - odpowiedział sam sobie.
|
|
 | 7 na 7 | de Vill (1165 punktów) | Teść pociągnął łyk z kieliszka i kontynuował: - Chyba na początku tego wieku pewien rektor amerykańskiego seminarium wydał książkę o kapłaństwie i na podstawie jego badań wyszło mu, że prawie sześćdziesiąt procent kleru katolickiego ma skłonności homoseksualne. Chyba to było pięćdziesiąt osiem, a wśród młodych księży ten odsetek jest jeszcze większy! Książka narobiła szumu, szacunki socjologów były miedzy dziesięcioma a sześćdziesięcioma procentami, więc osiągnął górną granicę. Jeden z bardziej otwartych amerykańskich księży, można pewnie to znaleźć w sieci, powiedział wprost, że w ich korporacji trzydzieści procent to hetero, trzydzieści to homo, kolejne trzydzieści to denialisci, takie gejrowskie, totalnie odrzucające swoje skłonności homofoby, a dziesięć to osobniki aseksualne. A to, że niektóre katolickie seminaria to właściwie burdele gejowskie, też jest w tym watykańskim korpo tajemnicą poliszynela. Znów się nieco brandy napił. - Wszystkie właściwie religie mają obsesje na punkcie seksu. Protestanci bywają przytomniejsi, pastorzy mają żony, są i kobiety pastorki. Katolicyzm za to ma totalnego, wybacz za dosadne określenie, p*****lca na tym punkcie. Jak się posłucha tych facetów w kieckach to wniosek jest jeden: Największe zło tego świata to ludzka seksualność, to że ludzie uprawiają seks dla przyjemności. Z tym złem należy walczyć wszelkimi sposobami by zbliżyć się do katolickiego ideału - dziewicy rodzącej dzieci. Najlepiej corocznie.
Wypił kolejny łyczek z kieliszka. - Chłopak, od dziecka otrzymuje religijne pranie mózgu ze wszystkimi religijnymi obsesjami. Dorasta i z przerażeniem odkrywa, że dziewczyny mu obojętne, a inni chłopcy go pociągają. Po tresurze religijnej i w nietolerancyjnym otoczeniu zaczyna nienawidzić siebie i leczyć się pomocą patologicznej homofobii, by broń boże, go za pedała nie wzięto. Lata mijają, leczenie za pomocą codziennego klepania jaki to ten homoseksualizm odrażający nie pomaga. Chłopak jest po maturze, usiłuje udawać hetero albo ucieka do seminarium. Nienawidzi siebie, ale najbardziej nienawidzi takich jak on, którzy odważyli się być sobą i zaakceptowali swoją odmienność seksualną. Jeśli udaje hetero to z czasem żeni się. Kobiety mu obce, nie pociągają go, do seksu musi się zmuszać, co w końcu wywołuje nienawiść do nich - mizoginię. Jest na to lekarstwo i wymówka by seksu unikać - religia z kultem seksualnej czystości, kultem, embriona, zarodka, odrzuceniem środków antykoncepcyjnych i obsesyjną walką z nimi. - I potem sperma mu się na mózg rzuca, jak się mówiło za moich czasów - dodał. - Pasuje do naszego podróżnika? W stu procentach - odpowiedział sam sobie. - Pasuje do większości facetów w czarnych i purpurowych kieckach? Pasuje! Nadreprezentacja gejów i kryptogejów tam jest? Jest! - Tłumione potrzeby seksualne powodują, że ci ludzie stają się chorymi z nienawiści potworami. - Pasuje do całej masy naszych polityków licytujących się kto ma większego p*****lca seksualnego i kto jest większym seksofobem? Pasuje, polityka, jak kościół ,przyciąga homoseksualnych denialistów i dewiantów. Normalni faceci licytują się podbojami seksualnymi, prawdziwymi, a najczęściej zmyślonymi, a ta banda sejmowych i senatowych dewiantów, prześciga się w tym, który bardziej seksu nienawidzi. - Bydlaków dotkniętych impotencją też tam nie brak. Takie impotentne dwunożne bydlę oficjalnie nazywa się "szlachetnym obrońcą życia" - zakpił.
|
|
jamci (4752 punktów) (zablokowany) | Przeciw naturze i przeciwne naturze to raczej dwie różne sprawy. Przeciwne naturze (homo) chyba są - podobnie jak celibat. Przeciw? Chyba nie... Raczej nie mają na celu szkodzenia naturze.
Jeżeli natura ma w programie rozwój to trudno nie docenić wkładu gejowych czy celibatowych w rozwój (pomijając kombinację wspomnianych). Przekierowują energię zużywaną (przez nas) na płodzenie i wychowywanie dzieci na działania też nam przydatne.
|
|
2 na 2 | Polspat (303 punktów) | Jak Homoseksualizm może być wbrew naturze skoro natura go stworzyła. Prędzej przeciw naturze jest celibat.
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jak Homoseksualizm może być wbrew naturze skoro natura go stworzyła. Prędzej przeciw naturze jest celibat.Też nie, celibat jest przecież wytworem danych nam przez naturę mózgów. Pojęcie "nienaturalności" zresztą także...  .
|
|
 | -3 na 3 | janek77 (172 punktów) | >Jak Homoseksualizm może być wbrew naturze skoro natura go stworzyła. Prędzej przeciw naturze jest celibat.
Nikt nie rodzi się homoseksualistą. To jest choroba psychiczna. A z listy chorób została skreślona przez WHO na mocy głosowania (było to jedyny raz w historii WHO, że nie badania kliniczne, a lobby zaważyło o chorobie). Więc głosowanie mogło równie dobrze dotyczyć tego, że homoseksualiści to biedronki i czy skuteczność głosowania skutkowała, by tak śmiesznym twierdzeniem.
Więc homoseksualizm to nadal choroba psychiczna dla ludzi z wiedzą. I nie jest przekazywana w genach. Nadto to grzech sodomski. KK nie potępia tu grzeszników, ale sam grzech.
|
|
|  | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>Nikt nie rodzi się homoseksualistą. Homoseksualizm kształtuje się w okresie dojrzewania lub orientacja seksualna zmienia się z hetero na homo lub bi w ciągu życia. Zależy to od indywidualnych cech osobniczych. Z drugiej strony, badanie seksualności dzieci obwarowane jest ograniczeniami etyczno-prawnymi.
>To jest choroba psychiczna. Jest zachowaniem reliktowym. Ludzie zanim stworzyli cywilizację, żyli jak inni ich bracia mniejsi. U ok. 1500 gatunków zwierząt naukowcy zaobserwowali takowe zachowania.
>A z listy chorób została skreślona przez WHO na mocy głosowania Być może dla przedstawiciela Kk jest to rzecz niepojęta ale istnieje taka forma podejmowania decyzji jak głosowanie. I niech zgadnę - głosującymi byli lekarze?
>Więc homoseksualizm to nadal choroba psychiczna dla ludzi z wiedzą. Spora część stanu kapłańskiego poczułaby się dotknięta Twoją sugestią posłania ich do psychiatry.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| |  | -3 na 3 | janek77 (172 punktów) |
>Homoseksualizm kształtuje się w okresie dojrzewania lub orientacja seksualna zmienia się z hetero na homo lub bi w ciągu życia. Zależy to od indywidualnych cech osobniczych. Z drugiej strony, badanie seksualności dzieci obwarowane jest ograniczeniami etyczno-prawnymi.
Wg mojej wiedzy są różne przyczyny, a najwięcej homoseksualistów jest na bazie źle przekazywanych wzorców w młodości.
>>To jest choroba psychiczna. >Jest zachowaniem reliktowym. Ludzie zanim stworzyli cywilizację, żyli jak inni ich bracia mniejsi. U ok. 1500 gatunków zwierząt naukowcy zaobserwowali takowe zachowania.
Ludzie byli cywilizowani od Adama i Ewy. Jest udowodnione naukowo na bazie kodu DNA, że pochodzimy od jednych rodziców. Że nie pochodzimy na bazie ewolucji dowodzi też brak stanów pośrednich poza hipotezami.
>>A z listy chorób została skreślona przez WHO na mocy głosowania >Być może dla przedstawiciela Kk jest to rzecz niepojęta ale istnieje taka forma podejmowania decyzji jak głosowanie. I niech zgadnę - głosującymi byli lekarze?
Nie lekarze, a lobby homoseksualne przeforsowało kuriozum rękami zapewne lekarzy. I była to jedyna choroba w historii Światowej Organizacji Zdrowia tak głosowana. Więc jest to wyjątek bez reguły i dla logicznie myślących utopia.
>>Więc homoseksualizm to nadal choroba psychiczna dla ludzi z wiedzą. >Spora część stanu kapłańskiego poczułaby się dotknięta Twoją sugestią posłania ich do psychiatry.
Homoseksualizm jest grzechem sodomskim i nawet Papież nie ma mocy tego zmienić. A inne zdanie ma tylko śladowa garstka liberalnych kapłanów, z których większość się z tym kryje bo konsekwencje takiego postępowania byłyby surowe. Nie kryje się może z jeden promil na świecie.
|
|
| | |  | 2 na 2 logout (171 punktów) (zablokowany) | >>Homoseksualizm kształtuje się w okresie dojrzewania lub orientacja seksualna zmienia się z hetero na homo lub bi w ciągu życia. Zależy to od indywidualnych cech osobniczych. Z drugiej strony, badanie seksualności dzieci obwarowane jest ograniczeniami etyczno-prawnymi. >Wg mojej wiedzy są różne przyczyny, a najwięcej homoseksualistów jest na bazie źle przekazywanych wzorców w młodości. >>>To jest choroba psychiczna. >>Jest zachowaniem reliktowym. Ludzie zanim stworzyli cywilizację, żyli jak inni ich bracia mniejsi. U ok. 1500 gatunków zwierząt naukowcy zaobserwowali takowe zachowania. >Ludzie byli cywilizowani od Adama i Ewy. Jest udowodnione naukowo na bazie kodu DNA, że pochodzimy od jednych rodziców. Że nie pochodzimy na bazie ewolucji dowodzi też brak stanów pośrednich poza hipotezami. >>>A z listy chorób została skreślona przez WHO na mocy głosowania >>Być może dla przedstawiciela Kk jest to rzecz niepojęta ale istnieje taka forma podejmowania decyzji jak głosowanie. I niech zgadnę - głosującymi byli lekarze? >Nie lekarze, a lobby homoseksualne przeforsowało kuriozum rękami zapewne lekarzy. I była to jedyna choroba w historii Światowej Organizacji Zdrowia tak głosowana. Więc jest to wyjątek bez reguły i dla logicznie myślących utopia. >>>Więc homoseksualizm to nadal choroba psychiczna dla ludzi z wiedzą. >>Spora część stanu kapłańskiego poczułaby się dotknięta Twoją sugestią posłania ich do psychiatry. > Homoseksualizm jest grzechem sodomskim i nawet Papież nie ma mocy tego zmienić. A inne zdanie ma tylko śladowa garstka liberalnych kapłanów, z których większość się z tym kryje bo konsekwencje takiego postępowania byłyby surowe. Nie kryje się może z jeden promil na świecie. >
boże czytasz to i nie grzmisz!
|
|
| | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
> Wg mojej wiedzy są różne przyczynyJak najbardziej, pojawia się także jako zastępcza forma rozładowania napięcia seksualnego w odizolowanych jednopłciowych skupiskach. Popytaj w zaprzyjaźnionym zakonie. > a najwięcej homoseksualistów jest na bazie źle przekazywanych wzorców w młodości.W rzeczy samej: www.se.pl/(*)molestowal-chlopca_278124.html> Ludzie byli cywilizowani od Adama i Ewy.A w jaskiniach mieszkali kosmici albo Lucyfer z kumplami stanął na popas w drodze do otchłani. > Jest udowodnione naukowo na bazie kodu DNA, że pochodzimy od jednych rodziców.Jest udowodnione, że pochodzimy z Afryki od jednej gałęzi naczelnych. Szkoda, że BBC nie przewiduje narracji swoich filmów w wersji bez metafor dla ortodoksyjnych katolików. > Nie lekarze, a lobby homoseksualne przeforsowało kuriozum rękami zapewne lekarzyPodobnie jak lobby kościelne forsuje swoje kurioza rękami parlamentarzystów. Różnica polega na tym, że o zdrowiu wypowiedzieli się fachowcy w swojej dziedzinie, czyli lekarze. W odróżnieniu od bezżennych kapłanów Kk kreujących się jako autorytety w problematyce rozwiązywania zawiłości pożycia małżeńskiego. > Homoseksualizm jest grzechem sodomskim i nawet Papież nie ma mocy tego zmienić.Nie doceniasz wielowiekowego doświadczenia Kk w wykręcaniu kota ogonem.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
-1 na 1 | janek77 (172 punktów) | >[color=#330000]Czyżby pan kardynał wieszczył upadek KK w związku z tym, że urzędników KK obowiązuje >celibat czyli zakaz zawierania małżeństw?
Tylko Małżeństwo kobiety i mężczyzny skutkuje spłodzeniem potomstwa jak i wysokim prawdopodobieństwem jego wychowania do pełnoletności przekazując wartości.
|
|
 | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie trolluj w moich wątkach.
|
|
 | 1 na 1 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | >Tylko Małżeństwo kobiety i mężczyzny skutkuje spłodzeniem potomstwa jak i wysokim >prawdopodobieństwem jego wychowania do pełnoletności przekazując wartości.
A te 'wartosci' to np. takie klamstwa jak to twoje?
|
|
|  | | janek77 (172 punktów) | Co jest kłamstwem, konkretnie proszę?
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Co jest kłamstwem, konkretnie proszę?
Konkretnie napisałeś "Tylko Małżeństwo kobiety i mężczyzny skutkuje spłodzeniem potomstwa jak i wysokim prawdopodobieństwem jego wychowania do pełnoletniości przekazując wartości". Znam wiele par, które nie są małżeństwem, lub na małżeństwo zdecydowali się bardzo późno (wieku 20 lat swoich dzieci). Mogę podać przykłady osób publicznych, jeśli chcesz. I wychowali dorosłe, szczęśliwe dzieci.
I odwrotnie: jest trochę małżeństw, które są ze sobą fikcyjnie, podczas gdy życzliwość, nie mówiąc u uczuciu dawno wygasły. Często między nimi wychodzi wtedy złośliwość, pogardzanie zniechęcenie.
Ich dzieci wychowywane w hipokryzji nie mają łatwego startu.
Ostrożnie mówiąc Janku mijasz się z prawdą. Serdecznie pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >Tylko Małżeństwo kobiety i mężczyzny skutkuje spłodzeniem potomstwa jak i wysokim prawdopodobieństwem jego wychowania do pełnoletności przekazując wartości. >
Toż Ci ciekawostka. Mnie na biologii uczyli, że seks wystarczy.
|
|
|  | -2 na 2 | janek77 (172 punktów) | Seks dwóch męskich osobników homo sapiens nie wystarczy zapewniam Cię. Żaden z nich nie ma macicy. W jakiej szkole uczyłeś się tej anatomii? Ja odpowiadam w związku z wątkiem. Piszę też o prawdopodobieństwie wychowania do pełnoletności. W nietrwałych związkach jest to prawdopodobieństwo znacznie mniejsze nawet pomijając wychowanie.
|
|
| |  | 1 na 1 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | >Seks dwóch męskich osobników homo sapiens nie wystarczy zapewniam Cię. Żaden z nich >nie ma macicy.
Mowisz seks .... widzi seks homo.... - bezcenne
|
|
| | |  | -1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Homo to po łacinie człowiek. Dotyczy tak kobiety jak i mężczyzny.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Seks dwóch męskich osobników homo sapiens nie wystarczy zapewniam Cię. Żaden z nich nie ma macicy. W jakiej szkole uczyłeś się tej anatomii? >Ja odpowiadam w związku z wątkiem. Piszę też o prawdopodobieństwie wychowania do pełnoletności. W nietrwałych związkach jest to prawdopodobieństwo znacznie mniejsze nawet pomijając wychowanie.
Mam prośbę. Jeśi już koniecnzie chesz robić z siebie durnia, rób to z większą dozą wdzięku i humoru
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Mam prośbę. Jeśi już koniecnzie chesz robić z siebie durnia, rób to z większą dozą wdzięku i humoru Nie ma takiej możliwości. Chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm, to religia dla ponuraków, kręcąca się w wokół cierpienia, przemocy, krwi, nieszczęścia, kary.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Mam prośbę. Jeśi już koniecnzie chesz robić z siebie durnia, rób to z większą dozą wdzięku i humoru >Nie ma takiej możliwości. Chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm, to religia dla ponuraków, kręcąca się w wokół cierpienia, przemocy, krwi, nieszczęścia, kary. > Znów ktoś wie o mnie coś, czego ja sam nie wiem?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Najwyraźniej taki z ciebie katolik, jaki z janka77 ateista.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Najwyraźniej taki z ciebie katolik, jaki z janka77 ateista.Co do mojej religijności to jestem jej pewien  Co do niego...opowiem Ci historyjkę. Kiedyś odwiedziłem kolegę, fanatycznego katolika. Coś pisał na komputerze i poprosił mnie o chwilę cierpliwości,aż dokończy. Był na jakimś katolickim forum i pisał że wszystkie kościoły należy spalić, księży wypatroszyć a religii zakazać. Kiedy zapytałem go po co pisze takie bzdury odpowiedział "Jak będą widzieli takie poglądy to się skonsolidują wokół kościoła." Cóż... nigdy do końca nie wiesz z kim rozmawiasz przez net, kilka tysięcy wpisów mocno utrudnia udawanie, tu masz kogoś od kilku dni.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wszystko mi jedno czy janek77 jest fanatycznym katolem, czy tylko takiego udaje. Zaśmieca to forum poglądami rodem ze Średniowiecza - ani to odkrywcze, ani to mądre.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | schlawiner (400 punktów) | >>[color=#330000]Był na jakimś katolickim forum i pisał że wszystkie kościoły należy spalić, księży wypatroszyć a religii zakazać. > Propozycja nie do końca do odrzucenia. Religii (katolickiej) należy w istocie zakazać, wypatroszyć kościoły a księży deprogramować.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Religii (...) należy w istocie zakazać... Tylko co z wolnością słowa? .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Religii (...) należy w istocie zakazać... >Tylko co z wolnością słowa? Złożona na anty-ołtarzu
|
|
| | | | | | | | |  | | schlawiner (400 punktów) | >>Religii (...) należy w istocie zakazać... >Tylko co z wolnością słowa? > Znajdzie sobie miejsce w katakumbach i więzieniach. Albo niewprost: za rządów torysów, partii która weszła w egzotyczny sojusz z PiSem (albo kota z psem), słuchałem na komputerze British Council powtórki "satyrycznej" audycji Radia Maryja. Zwrócono mi uwagę na zakaz reklamy i się zastosowałem.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>Religii (...) należy w istocie zakazać...> >Tylko co z wolnością słowa?> >> Znajdzie sobie miejsce w katakumbach i więzieniach. Cytat:Kiedyś odwiedziłem kolegę, fanatycznego katolika. Coś pisał na komputerze i poprosił mnie o chwilę cierpliwości,aż dokończy. Był na jakimś katolickim forum i pisał że wszystkie kościoły należy spalić, księży wypatroszyć a religii zakazać. Kiedy zapytałem go po co pisze takie bzdury odpowiedział "Jak będą widzieli takie poglądy to się skonsolidują wokół kościoła." Piszesz dokładnie w tym samy stylu co mój kolega Wybacz, ale mnie nie przekonasz tymi argumentami do środowiska Radia Maryja.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | schlawiner (400 punktów) | >Piszesz dokładnie w tym samy stylu co mój kolega >Wybacz, ale mnie nie przekonasz tymi argumentami do środowiska Radia Maryja. Chyba ci się coś pomyrdało. Radia Maryja używam jako środek antydepresyjny (podnosi mi dopaminę), a każda ekspresja powinna mieć swoje miejsce. Np. obrzezanie dziewczynek nie powinno mieć miejsca w Egipcie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> obrzezanie dziewczynek nie powinno mieć miejsca w Egipcie.Tylko gdzie?  .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | schlawiner (400 punktów) | > > obrzezanie dziewczynek ni7e powinno mieć miejsca w Egipcie.> Tylko gdzie?  > .Na dzień dzisiejszy na Księżycu. Później zobaczymy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>na Księżycu. Berek! .
|
|
| |  | 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >Seks dwóch męskich osobników homo sapiens nie wystarczy zapewniam Cię. Żaden z nich nie ma macicy. W jakiej szkole uczyłeś się tej anatomii?
Myślałem, że oczywistym jest, że chodzi o seks heteroseksualny. Niech będzie, że było to nieprecyzyjne.
>Ja odpowiadam w związku z wątkiem. Piszę też o prawdopodobieństwie wychowania do pełnoletności. W nietrwałych związkach jest to prawdopodobieństwo znacznie mniejsze nawet pomijając wychowanie. >
A kto mówi, że małżeństwo musi być jakoś magicznie trwałe?
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Tylko Małżeństwo kobiety i mężczyzny skutkuje spłodzeniem potomstwa jak i wysokim prawdopodobieństwem jego wychowania do pełnoletności przekazując wartości.
Ciekaw jestem Twoje opinii na temat mieszanych małżeństw np katolicko - luterskich . Czy takie małżeństwa mają szansę wychować choć jedno dziecko?
Tylko bardzo proszę, nie nasyłaj na mnie egzorcysty.
|
|
|  | -1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Ja nie nasłałem i w tamtym przypadku Egzorcysty. Na egzorcyzmy.katolik.pl jest szeroka wiedza o tych dziesięciu punktach, które wymieniłem. Więc jak ktoś chce nie mieć problemów to może tam poszukać. Ja nie jestem wstanie tu w postach przelać obszernej wiedzy, którą posiadam w tych tematach.
Wyznanie nie ma znaczenia w Małżeństwie. Jeżeli wezmą Sakrament Małżeństwa w Kościele Katolickim mogą wychować i kilka tuzinów dzieci, o ile się wyrobią przed menopauzą.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ja nie nasłałem i w tamtym przypadku Egzorcysty. Na egzorcyzmy.katolik.pl jest szeroka wiedza o tych dziesięciu punktach, które wymieniłem. Więc jak ktoś chce nie mieć problemów to może tam poszukać. Ja nie jestem wstanie tu w postach przelać obszernej wiedzy, którą posiadam w tych tematach. Wiesz... jakoś nie czuję problemu z racji tego że kler wyznawa raczej wspomnianą przeze mnie siódmcę świętą zamiast Trójcy. To ich problem.
>Wyznanie nie ma znaczenia w Małżeństwie. Jeżeli wezmą Sakrament Małżeństwa w Kościele Katolickim mogą wychować i kilka tuzinów dzieci, o ile się wyrobią przed menopauzą. A jak zawrą tenże sakrament w luterskim zborze?
|
|
| | |  | | janek77 (172 punktów) | >A jak zawrą tenże sakrament w luterskim zborze? >
To pytaj Luteranów.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >A jak zawrą tenże sakrament w luterskim zborze?> >> To pytaj Luteranów.Napisałeś, Cytat:Mam szeroką wiedzę, więc rzuć temat, a zobaczysz, że jest wiele płaszczyzn na których jestem wstanie merytorycznie rozmawiać. Mówię to w celu byś znalazł możliwość poznania moich poglądów poza Religijnych także. Jak prawie każda osoba Konsekrowana mam głównie umysł tak ścisły, jak i analityczny z nutką filozofii więc ośmieliłem się zapytać, tym bardziej że pytam o mieszane katolicko - luterskie małżeństwo
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Jestem Katolikiem i aprobuję Sakrament Małżeństwa udzielany tylko przez kapłanów katolickich.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jestem Katolikiem i aprobuję Sakrament Małżeństwa udzielany tylko przez kapłanów katolickich.
Jestem Katolikiem i aprobuję każdy związek dwojga/dwóch ludzi
Ty jesteś głupim pyszałkiem, a uczciwym katolikom przynosisz wstyd
|
|
| | | | | | |  | | janek77 (172 punktów) | >>Jestem Katolikiem i aprobuję Sakrament Małżeństwa udzielany tylko przez kapłanów katolickich. >Jestem Katolikiem i aprobuję każdy związek dwojga/dwóch ludzi
To jesteś z wiedzą o KK na bakier. Dokształć się.
>Ty jesteś głupim pyszałkiem, a uczciwym katolikom przynosisz wstyd
Jest swoboda oceny.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Jestem Katolikiem i aprobuję Sakrament Małżeństwa udzielany tylko przez kapłanów katolickich.> >Jestem Katolikiem i aprobuję każdy związek dwojga/dwóch ludzi> To jesteś z wiedzą o KK na bakier. Dokształć się.To raczej "KK" jest na bakier z tym czego nauczał Jezus Zapewne byłeś w kościele ostatnio... Cytat:A była blisko Pascha żydowska, i poszedł Jezus do Jerozolimy. I znalazł w świątyni sprzedających woły i owce i gołębie, i bankierów siedzących. A uczyniwszy jakby bicz z powrózków, wyrzucił wszystkich z świątyni, owce też i woły, a pieniądze bankierów rozsypał, i stoły poprzewracał. A tym, co gołębie sprzedawali, rzekł: Wynieście to stąd, a nie czyńcie domu Ojca mego domem kupiectwa. I wspomnieli uczniowie jego, że jest napisane: "Żarliwość o dom twój pożera mnie." i zapewne byłeś w niejednym pielgrzymkowym miejsu i w niejednej kancerarii parafialnej, gdzie jedynie o mamonie jest rozmowa. a przecież napisano Cytat:Nikt nie może dwom panom służyć; bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo przy jednym stać będzie, a drugim wzgardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie. > >Ty jesteś głupim pyszałkiem, a uczciwym katolikom przynosisz wstyd> Jest swoboda oceny.Tak, dlatego Tobie wolno uznawać jedynie katolicki ślub, więc takiego Ci życzę
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | > Zapewne byłeś w kościele ostatnio...> Cytat:A była blisko Pascha żydowska, i poszedł Jezus do Jerozolimy. >I znalazł w świątyni sprzedających woły i owce i gołębie, i bankierów siedzących. >A uczyniwszy jakby bicz z powrózków, wyrzucił wszystkich z świątyni, owce też i woły, a pieniądze bankierów rozsypał, i stoły poprzewracał. >A tym, co gołębie sprzedawali, rzekł: Wynieście to stąd, a nie czyńcie domu Ojca mego domem kupiectwa. >I wspomnieli uczniowie jego, że jest napisane: "Żarliwość o dom twój pożera mnie." > i zapewne byłeś w niejednym pielgrzymkowym miejsu i w niejednej kancerarii parafialnej, gdzie jedynie o mamonie jest rozmowa.Nie tylko o mamonie, zapewniam Cię. > a przecież napisano> Cytat:Nikt nie może dwom panom służyć; bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo przy >jednym stać będzie, a drugim wzgardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie. Dokładnie. Chodzi tu o przywiązanie do materii. Każdy potrzebuje coś zjeść i nawet św. Paweł z Tarsu zajmował się szyciem namiotów, a od Wiernych otrzymywał czasem środki na Ewangelizację Flp 4,10-19 . Czym innym jest natomiast nadużywanie dóbr doczesnych przez niektóre osoby duchowne co podlega w KK sankcjom zawartym w KPK. I wiem, że w niektórych przypadkach są tu nadużycia za co mogę tylko przeprosić. Powinno się takie osoby duchowne wskazywać Biskupowi Miejsca, by wyciągał konsekwencje, gdyż owoce tych działań są złe dla KK i dają o nim złe świadectwo. Postępowanie takie piętnował także Papież Franciszek. > Tak, dlatego Tobie wolno uznawać jedynie katolicki ślub, więc takiego Ci życzę> Jeżeli nie jesteś Katolikiem to masz mniejsze Poznanie i wolno Ci mieć takie zdanie i żyć zgodnie z własną Religią i ja to szanuję. Ja odpowiadałem Ci w kontekście zachowań Katolika.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >i zapewne byłeś w niejednym pielgrzymkowym miejsu i w niejednej kancerarii parafialnej, gdzie jedynie o mamonie jest rozmowa.> Nie tylko o mamonie, zapewniam Cię.Nie tylko. Ale również. A co do miejsc "świętych" ? Byłeś na którymś targowisku dewocjonaliów? Jasna Góra? Kalwaria Zebrzydowska? Może widziałeś pomnik św. Pychy w Licheniu? > >a przecież napisano> > Cytat:Nikt nie może dwom panom służyć; bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo >>przy jednym stać będzie, a drugim wzgardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie. > Dokładnie. Chodzi tu o przywiązanie do materii. Każdy potrzebuje coś zjeść i nawet św. Paweł z Tarsu zajmował się szyciem namiotów, a od Wiernych otrzymywał czasem środki na Ewangelizację Flp 4,10-19 . Czym innym jest natomiast nadużywanie dóbr doczesnych przez niektóre osoby duchowne co podlega w KK sankcjom zawartym w KPK. I wiem, że w niektórych przypadkach są tu nadużycia za co mogę tylko przeprosić. Powinno się takie osoby duchowne wskazywać Biskupowi Miejsca, by wyciągał konsekwencje,Daruj sobie. Znam wielu księży żyjących w ewangelicznej skromności. Wielu, ale jednak stanowczą mniejszość. imć Elasp nawoływał kiedyś , żeby biskupa informować, kiedy któryś ksiądz ma problem z piciem. Kila dni wcześniej biskup po pijoku posadził samochód na latarni To kogo mam powiadomić? "Szanowny Biskupie Jarecki: informuję, że biskup Jarecki ma problem z alkoholem?" Odpowiedź: "dziekuję, nie wiedziałem, proszę się za niego modlić > >Tak, dlatego Tobie wolno uznawać jedynie katolicki ślub, więc takiego Ci życzę> Jeżeli nie jesteś Katolikiem to masz mniejsze Poznanie i wolno Ci mieć takie zdanie i żyć zgodnie z własną Religią i ja to szanuję. Ja odpowiadałem Ci w kontekście zachowań Katolika.Jestem katolikiem. Skoro powołałeś św. Pawła, to ja zactuję tego samego apostoła: Cytat:Biskup więc ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, roztropny, roważny, wstydliwy, gościnny, do nauczania zdatny; nie winopilca, nie gwałtownik, ale skromny; nie swarliwy, nie chciwy, lecz domem swym dobrze zarządzający, trzymający swe dzieci w uległości, z wszelką czystością. Z czego uzasadnisz celibat?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | janek77 (172 punktów) |
> A co do miejsc "świętych" ? Byłeś na którymś targowisku dewocjonaliów? Jasna Góra? Kalwaria Zebrzydowska?> Może widziałeś pomnik św. Pychy w Licheniu?W Licheniu nie byłem. A Jasną Górę odwiedzam głównie w celach Modlitewnych i okolicznościowych. > Daruj sobie. Znam wielu księży żyjących w ewangelicznej skromności. Wielu, ale jednak stanowczą mniejszość.Moim zdaniem większość. Aczkolwiek 'czarne owce' też się zdarzają. > imć Elasp nawoływał kiedyś , żeby biskupa informować, kiedy któryś ksiądz ma problem z piciem. Kila dni wcześniej biskup po pijoku posadził samochód na latarni To kogo mam powiadomić?Był wtedy biskupem pomocniczym w Archidiecezji Warszawskiej więc jego przełożonym bezpośrednim jest kard. Kazimierz Nycz. Po zdarzeniu drogowym przestał pełnić obowiązki biskupa, a po wyroku sądu Stolica Apostolska zawiesiła go w funkcjach biskupa. > Jestem katolikiem. Skoro powołałeś św. Pawła, to ja zactuję tego samego apostoła:> Cytat:Biskup więc ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, roztropny, roważny, wstydliwy, gościnny, do nauczania >zdatny; nie winopilca, nie gwałtownik, ale skromny; nie swarliwy, nie chciwy, lecz domem swym dobrze zarządzający, trzymający swe dzieci w uległości, z wszelką czystością. > Z czego uzasadnisz celibat?W pierwszych wiekach nie było celibatu. Wprowadzono go, by kapłan skupił się na Modlitwie i Posłudze, a nie gromadzeniu dóbr doczesnych i spełnianiu zachcianek żony.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >A co do miejsc "świętych" ? Byłeś na którymś targowisku dewocjonaliów? Jasna Góra? Kalwaria Zebrzydowska?> >Może widziałeś pomnik św. Pychy w Licheniu?> W Licheniu nie byłem. A Jasną Górę odwiedzam głównie w celach Modlitewnych i okolicznościowych.I nie przeszkadza Ci jarmark? Jezus zrobiłby tam sobie bicz z powrózków i wyrzucił wszystkich z świątyni. W Licheniu zrobiłby to samo. > >Jestem katolikiem. Skoro powołałeś św. Pawła, to ja zactuję tego samego apostoła:> > Cytat:Biskup więc ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, roztropny, roważny, wstydliwy, gościnny, do nauczania >>zdatny; nie winopilca, nie gwałtownik, ale skromny; nie swarliwy, nie chciwy, lecz domem swym dobrze zarządzający, trzymający swe dzieci w uległości, z wszelką czystością. > >Z czego uzasadnisz celibat?> W pierwszych wiekach nie było celibatu. Wprowadzono go, by kapłan skupił się na Modlitwie i Posłudze, a nie gromadzeniu dóbr doczesnych i spełnianiu zachcianek żony.1. Wprowadzono go po to, aby majątek księży dziedziczył kosciół a nie rodzina. 2. Wprowadzono go WBREW poleceniu św. Pawła. Co jest ważniejsze?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | janek77 (172 punktów) |
>Twoje prawo, wierzysz więc w kościół, a nie w Boga
Pan Jezus założył KK i władze przekazał św. Piotrowi. Więc respekt powinien dotyczyć wszystkich i są za to zasługi w Niebie. A jak zapewne wiesz z Dogmatyki Katolickiej to szczęśliwość jest różna w Niebie i zależna od zasług.
>1. Wprowadzono go po to, aby majątek księży dziedziczył kosciół a nie rodzina. >2. Wprowadzono go WBREW poleceniu św. Pawła. Co jest ważniejsze? >
Na początku Chrześcijaństwa były gminy katolickie. Nie było Świątyń. Kapłani mieli być wędrowni. Potem to się zmieniało przez niedoskonałych wiernych z duchowieństwem.
Więc jakbyś chciał zachować dokładnie literę gmin katolickich to czekałaby Cię znaczna część wyrzeczeń. Ale następcy św. Piotra mieli Moc to zmienić i my musimy to respektować. A Ci wybrani do drogi na skróty na Najwyższy Poziom Nieba wstępują do zakonów monastycznych i w ascezie pielgrzymują na ziemi i można pójść droga gmin katolickich jak widać, ale jest to bardzo trudne. Jako mężczyzna możesz odwiedzać eremy kamedulskie za zgodą Przeora i po glejcie swego Proboszcza. Więc możesz zobaczyć na własne oczy jak trudna to droga.
Początek wypowiedzi przeniosłem z innego tematu. Jak moderacja zaciemniła wątek nie na temat to można w nim dalej postować, czy nie?
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Twoje prawo, wierzysz więc w kościół, a nie w Boga >Pan Jezus założył KK i władze przekazał św. Piotrowi. Więc respekt powinien dotyczyć wszystkich i są za to zasługi w Niebie. A jak zapewne wiesz z Dogmatyki Katolickiej to szczęśliwość jest różna w Niebie i zależna od zasług. >Na początku Chrześcijaństwa były gminy katolickie. Nie było Świątyń. Kapłani mieli być wędrowni. Potem to się zmieniało przez niedoskonałych wiernych z duchowieństwem. >Więc jakbyś chciał zachować dokładnie literę gmin katolickich to czekałaby Cię znaczna część wyrzeczeń. Jakże jestem wdzięczny za uwolnienie mnie od tych wyrzeczeń! (a jakie to wyrzeczenia?)
>Ale następcy św. Piotra mieli Moc to zmienić i my musimy to respektować. Powtórzę wierzysz w kościół a nie w Boga. Słyszałeś nazwisko Borgia?
>A Ci wybrani do drogi na skróty na Najwyższy Poziom Nieba wstępują do zakonów monastycznych i w ascezie pielgrzymują na ziemi i można pójść droga gmin katolickich jak widać, ale jest to bardzo trudne. Widać, że jednak zycie monastyczne prowadzi przede wszytskim do piekła, bo nasycone jest pierwszym z głównych grzechów: PYCHĄ ! Życie w zakonie jest najczęściej tchórzostwem wobec świata. 1. Jeszcze 50 lat temu homosuksualista z małego miasteczka tłumaczył swoją niechęć do dziewcząt "powołaniem" i nikt już chałupy mu nie spalił 2. Do dziś do zakonów idą ludzie, którzy boją się, po prostu się boją pójść do pracy, założyć rodzinę, wziąć odpowiedzialność za siebie, za bliskich. Ot, zakon da jeść, da dach nad głową, zapełni czas. O nic trzeba sie martwić. (nie tylko zakony tak działają !) Owszem są wyjątki. Są! Znam zakony opiekujące się chorymi, czasem w skrajnych warunkach, do jakich nie można znaleźć świeckiego lekarza. Bardzo szanuję dominikanów czy krzyżaków, ale większość, znów powiem większość ma powołanie do innych rzeczy niż świętość.
>Jako mężczyzna możesz odwiedzać eremy kamedulskie za zgodą Przeora i po glejcie swego Proboszcza. Więc możesz zobaczyć na własne oczy jak trudna to droga. Najtrudniejsza byłaby droga do proboszcza, chociaż za 100 złotych mój proboszcz pewnie by taki glejt wystawił. Jak narazie to bardzo mnie nie lubi, odkąd publicznie poprosiłem o ujawnienie finansów parafii, ale... Ty masz sporą wiedzę, więc może znajdziesz w Biblii cytat, który nakazuje proboszczom tajemnicę z tym zakresie?
>Początek wypowiedzi przeniosłem z innego tematu. >Jak moderacja zaciemniła wątek nie na temat to można w nim dalej postować, czy nie? Można pisać, czy postuję, to nie powinno Cię interesować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | >Jakże jestem wdzięczny za uwolnienie mnie od tych wyrzeczeń! (a jakie to wyrzeczenia?)
Daleko posunięta asceza.
>Powtórzę wierzysz w kościół a nie w Boga.
Mt 15, 13-20 w tym 19 " I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".
Więc ja przestrzegam i PŚ i magisterium KK i nauczanie doktorów KK i Mistykę zatwierdzoną przez KK. A Parafię możesz zawsze zmienić. Nie ma tu problemu.
>Słyszałeś nazwisko Borgia?
W tym momencie nie kojarzę nazwiska.
>Widać, że jednak zycie monastyczne prowadzi przede wszytskim do piekła, bo nasycone jest pierwszym z głównych grzechów: PYCHĄ !
Życie monastyczne to nie typowe zakony tylko zakony o surowej Regule. Pobudka jest u Kamedułów przed czwartą rano. Nie ma TV, czy radia, czy komórek. Z mięs jedzą tylko ryby, a w Wielkim Poście post jest jeszcze bardziej surowy. Jest daleko posunięta asceza przy wielogodzinnej codziennej Modlitwie. Jest i praca fizyczna. Chyba, że skończy dana osoba 80 lat i jest zwolniona z tych obowiązków.
>Życie w zakonie jest najczęściej tchórzostwem wobec świata. >1. Jeszcze 50 lat temu homosuksualista z małego miasteczka tłumaczył swoją niechęć do dziewcząt "powołaniem" i nikt już chałupy mu nie spalił
Było mniej homoseksualistów bo wzorce były przekazywane w większej mierze niż teraz poprawnie i ta choroba psychiczna była głównie z próżności i podpowiedzi demonicznych.
>2. Do dziś do zakonów idą ludzie, którzy boją się, po prostu się boją pójść do pracy, założyć rodzinę, wziąć odpowiedzialność za siebie, za bliskich. Ot, zakon da jeść, da dach nad głową, zapełni czas. O nic trzeba sie martwić. (nie tylko zakony tak działają !) Owszem są wyjątki. Są! Znam zakony opiekujące się chorymi, czasem w skrajnych warunkach, do jakich nie można znaleźć świeckiego lekarza. Bardzo szanuję dominikanów czy krzyżaków, ale większość, znów powiem większość ma powołanie do innych rzeczy niż świętość.
Zakonów krzyżowych nie popieram, gdyż przemoc fizyczna to najgorszy sposób przekazywania uczuć i gardzę nią. Co do zakonów to są różne od Monastycznych, poprzez Misyjne po Kaznodziejskie. I by uzyskać Profesję Wieczystą trzeba ok sześciu lat. U Małych Braci Jezusa chyba 11 lat nawet. Więc jest to długa droga i otrzymują te osoby Profesję Wieczystą, u których rozeznane jest Powołanie. Na temat zakonów jest wiele nieuzasadnionych mitów.
>Najtrudniejsza byłaby droga do proboszcza, chociaż za 100 złotych mój proboszcz pewnie by taki glejt wystawił. >Jak narazie to bardzo mnie nie lubi, odkąd publicznie poprosiłem o ujawnienie finansów parafii, ale... Ty masz sporą wiedzę, więc może znajdziesz w Biblii cytat, który nakazuje proboszczom tajemnicę z tym zakresie?
A zawsze możesz wstąpić do jakiejś wspólnoty przy zakonie (np. różne ruchy Charyzmatyczne) i wtedy glejt może Ci dać opiekun lokalny danej wspólnoty.
Tylko Spowiedź Święta nakazuje bardzo ścisłą tajemnicę pod bardzo groźnymi sankcjami dla kapłana.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) |
>Było mniej homoseksualistów bo wzorce były przekazywane w większej mierze niż teraz poprawnie i ta choroba psychiczna była głównie z próżności i podpowiedzi demonicznych.
Przedstaw Swoją opinię panom : Kaszakowi i Paetzowi.....
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Jakże jestem wdzięczny za uwolnienie mnie od tych wyrzeczeń! (a jakie to wyrzeczenia?)> Daleko posunięta asceza.1 Nie dotyczyła średniowiecznych biskupów, żarli więcej niż ich świnie 2 Spróbuj wytrzymać kilka miesięcy bez energii elektycznej zanim użyjesz słowa "asceza"  > >Powtórzę wierzysz w kościół a nie w Boga.> Mt 15, 13-20 w tym 19> " I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".> Więc ja przestrzegam i PŚ i magisterium KK i nauczanie doktorów KK i Mistykę zatwierdzoną przez KK.Powtórzę wierzysz w kościół a nie w Boga. > A Parafię możesz zawsze zmienić. Nie ma tu problemu.Powiem na ucho: do żadnej nie należę. Nie ma takiego obowiązku z Pisma wynikającego, a mojego proboszcza mam w .... (Cóż, czasem brakuje mi polskich słow) > >Słyszałeś nazwisko Borgia?> W tym momencie nie kojarzę nazwiska.Znaczy sie... zamiast historii kościoła łykasz propagandowy kit, a Twoja rzekomo szeroka wiedza to zwykle przechwałki. Myślałem, że kleryków trochę więcej się naucza. pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_VITym razem korepetycje masz za darmo, ale to promocja. Następnym razem biorę po 500 koron za godzinę > >Widać, że jednak zycie monastyczne prowadzi przede wszytskim do piekła, bo nasycone jest pierwszym z głównych grzechów: PYCHĄ !> Życie monastyczne to nie typowe zakony tylko zakony o surowej Regule. Pobudka jest u Kamedułów przed czwartą rano.To się cholery wylegują! Znaczna część robotników o 4 już wsiada w autobus! > Nie ma TV, czy radia, czy komórek. Z mięs jedzą tylko ryby, a w Wielkim Poście post jest jeszcze bardziej surowy. Jest daleko posunięta asceza przy wielogodzinnej codziennej Modlitwie. Jest i praca fizyczna. Chyba, że skończy dana osoba 80 lat i jest zwolniona z tych obowiązków.Znam najważniejsze reguły zakonne, także kamedulską, to nie jest wiedza tajemna. Powiedz mi ... jaki ludzkość ma pożytek z kamedułów? > >Życie w zakonie jest najczęściej tchórzostwem wobec świata.> >1. Jeszcze 50 lat temu homosuksualista z małego miasteczka tłumaczył swoją niechęć do dziewcząt "powołaniem" i nikt już chałupy mu nie spalił> Było mniej homoseksualistów bo wzorce były przekazywane w większej mierze niż teraz poprawnie i ta choroba psychiczna była głównie z próżności i podpowiedzi demonicznych.Było mniej ujawnionych homoseksualistów, bo się bali przyznawać. Często uciekali pod duchowną sukienkę jak poznański arcybiskup Paetz. > >Bardzo szanuję dominikanów czy krzyżaków, ale większość, znów powiem większość ma powołanie do innych rzeczy niż świętość.> Zakonów krzyżowych nie popieram, gdyż przemoc fizyczna to najgorszy sposób przekazywania uczuć i gardzę nią.Znów muszę Ci udzielić korepetycji, ale niedługo wystawię fakturę. Osobiście wybralem placówkę medyczną, która prowadzi na stałe sprawy zdrowotności mojej rodziny i moje. Oczywiście podczas nagłych wypadków czy podróży korzystam z usług najbliższego lekarza, ale kiedy leczę rodzinę lub siebie korzystam z usług szpitala Ordo fratrum domus hospitalis Sanctae Mariae Theutonicorum in Jerusalem i jestem bardzo zadowolony. (pogarda ? Klerykowi bardziej rzeżączka przystoi) > . Na temat zakonów jest wiele nieuzasadnionych mitów.Tak, ale niektórzy zakonnicy skutecznie je rozwiewają. Franciszkanie w swojej parafii wyznaczają parafian do sprzątania kościoła. Łomot, który słyszałem podczas ogłoszeń, to chyba był przewracający sie w grobie Franciszek z Asyżi > >Najtrudniejsza byłaby droga do proboszcza, chociaż za 100 złotych mój proboszcz pewnie by taki glejt wystawił.> >Jak narazie to bardzo mnie nie lubi, odkąd publicznie poprosiłem o ujawnienie finansów parafii, ale... Ty masz sporą wiedzę, więc może znajdziesz w Biblii cytat, który nakazuje proboszczom tajemnicę z tym zakresie?> A zawsze możesz wstąpić do jakiejś wspólnoty przy zakonie (np. różne ruchy Charyzmatyczne) i wtedy glejt może Ci dać opiekun lokalny danej wspólnoty.A nie sądzisz, że to raczej proboszcz powinien ujawnić gospodarkę finansową paraffii?? Mnie żadna parafialna przynależność nie jest potrzebna, chyba że przerkonasz mnie że jest inaczej > Tylko Spowiedź Święta nakazuje bardzo ścisłą tajemnicę pod bardzo groźnymi sankcjami dla kapłana.A co ma z tym wspólnego spowiedź?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Tylko Spowiedź Święta nakazuje bardzo ścisłą tajemnicę> > pod bardzo groźnymi sankcjami dla kapłana.> A co ma z tym wspólnego spowiedź?To była Janka odpowiedź na Twoje "Ty masz sporą wiedzę, więc może znajdziesz w Biblii cytat, który nakazuje proboszczom tajemnicę z tym zakresie?".Czyli skoro zapytasz, a nie jest to spowiedź, to proboszcz (a może i biskup) powinien rozliczyć się do złotówki.. yyy korony. Zdaje się to właśnie nasz kleryk Janek chciał powiedzieć. Nie wiem jak Ty, ale ja jestem pod wrażeniem. Nowy ks. Lemański nam się szykuje  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> a mojego proboszcza mam w .... (Cóż, czasem brakuje mi polskich słow)... w poważaniu (głębokim)? 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >a mojego proboszcza mam w .... (Cóż, czasem brakuje mi polskich słow)> ... w poważaniu (głębokim)?  Polska język , trudna język, nie wiedziałem że poważanie jest narządem defekacji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | janek77 (172 punktów) | > 1 Nie dotyczyła średniowiecznych biskupów, żarli więcej niż ich świnie> 2 Spróbuj wytrzymać kilka miesięcy bez energii elektycznej zanim użyjesz słowa "asceza"  W tych eremach co ja byłem jest elektryczność. Ale np. w Bieniszewie sam będziesz sobie musiał napalić w piecu. A pobudka między 3 a 4 będzie i dla Ciebie obowiązkowa. I mnisi sypiają tam malutko co i Ciebie będzie dotyczyć. > Powtórzę wierzysz w kościół a nie w Boga.Twoja opinia. Masz prawo. > Powiem na ucho: do żadnej nie należę. Nie ma takiego obowiązku z Pisma wynikającego, a mojego proboszcza mam w .... (Cóż, czasem brakuje mi polskich słow)Przykazania Kościelne musisz wykonywać jeżeli jesteś Katolikiem Z tego Bóg Cię będzie rozliczał na Sądach po śmierci. > To się cholery wylegują! Znaczna część robotników o 4 już wsiada w autobus!Sypiają Ci pustelnicy niewiele. Pojedź tam na dwa tygodnie to pogadamy. Jak nie trzymasz linii to w dwa tygodnie pewnie padniesz tam z głodu, chyba że weźmiesz z sobą zapasy. A niewyspany będziesz chodził pewnie cały czas. > Znam najważniejsze reguły zakonne, także kamedulską, to nie jest wiedza tajemna. Powiedz mi ... jaki ludzkość ma pożytek z kamedułów?Oni mają. To droga na skróty na najwyższy Poziom Nieba. > Było mniej ujawnionych homoseksualistów, bo się bali przyznawać. Często uciekali pod duchowną sukienkę jak poznański arcybiskup Paetz.I tak się pewnie zdarzało nawet w znacznie wcześniejszych wiekach. > Tak, ale niektórzy zakonnicy skutecznie je rozwiewają. Franciszkanie w swojej parafii wyznaczają parafian do sprzątania kościoła. Łomot, który słyszałem podczas ogłoszeń, to chyba był przewracający sie w grobie Franciszek z AsyżiNa pewno nie ma obowiązku. Daj linka, gdzie to się dzieje. > A nie sądzisz, że to raczej proboszcz powinien ujawnić gospodarkę finansową paraffii??Powinien. > A co ma z tym wspólnego spowiedź?> Pytałeś, odpowiedziałem. Ps Czasem odpowiadam z poślizgiem. Jutro rano wstaję i to jest mój ostatni post. Może znów się na mnie ktoś zbulwersuje. Skąd Wy macie tyle czasu?
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > >1 Nie dotyczyła średniowiecznych biskupów, żarli więcej niż ich świnie> >2 Spróbuj wytrzymać kilka miesięcy bez energii elektycznej zanim użyjesz słowa "asceza"  > W tych eremach co ja byłem jest elektryczność. Ale np. w Bieniszewie sam będziesz sobie musiał napalić w piecu.Cóż za poświęcenie!!! Cale życie to robię. Szczęśliwy jestem kiedy mam węgiel i szczelne okna w nowym domu > >Powiem na ucho: do żadnej nie należę. Nie ma takiego obowiązku z Pisma wynikającego, a mojego proboszcza mam w .... (Cóż, czasem brakuje mi polskich słow)> Przykazania Kościelne musisz wykonywać jeżeli jesteś Katolikiem Z tego Bóg Cię będzie rozliczał na Sądach po śmierci.Ksiądz wie najlepiej z czego mnie Bóg rozliczy? Bzdura. Gorzej: Pycha! > >To się cholery wylegują! Znaczna część robotników o 4 już wsiada w autobus!> Sypiają Ci pustelnicy niewiele.Ty zobacz ile sypia kobieta przez pierwszy rok po narodzeniu dziecka, to zobaczysz co to jest deficyt snu. Zobacz, co znaczy system czterozmianowy w energetyce. Zakonnicy się wylegują! > Pojedź tam na dwa tygodnie to pogadamy. Jak nie trzymasz linii to w dwa tygodnie pewnie padniesz tam z głodu,1 No to już pojechałeś po bandzie. Nie słuszałem o zagłodzeniu któregoś 2 Nie mogę pojechać na takie wczasy. Mam obowiązki wobec RODZINY ! Słowo w w wygodnym zakonnym życiu niezrozumiane (Mówię o zakonach niepracujących) > >Znam najważniejsze reguły zakonne, także kamedulską, to nie jest wiedza tajemna. Powiedz mi ... jaki ludzkość ma pożytek z kamedułów?> Oni mają. To droga na skróty na najwyższy Poziom Nieba.Żyją tylko dla siebie? Skąd wiesz, że Bóg im nie powie: Egoiści! > >Tak, ale niektórzy zakonnicy skutecznie je rozwiewają. Franciszkanie w swojej parafii wyznaczają parafian do sprzątania kościoła. Łomot, który słyszałem podczas ogłoszeń, to chyba był przewracający sie w grobie Franciszek z Asyżi> Na pewno nie ma obowiązku. Daj linka, gdzie to się dzieje.Zabrze Niepokalanego Serca NMP > >A nie sądzisz, że to raczej proboszcz powinien ujawnić gospodarkę finansową paraffii??> Powinien.Cieszę się że zgadzasz (jako jeden z nielicznych) > >A co ma z tym wspólnego spowiedź?> Pytałeś, odpowiedziałem.Cóż, nieporozumienie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | janek77 (172 punktów) | >Cóż za poświęcenie!!! Cale życie to robię. Szczęśliwy jestem kiedy mam węgiel i szczelne okna w nowym domu
Nie twierdzę, że Sprawiedliwe życie w świecie jest proste.
>(Mówię o zakonach niepracujących)
Rozumiem, bo pewnie wiesz, że istnieją też zakony żyjące w Świecie nawet dla osób w Związkach Małżeńskich. I także za takie życie o wiele trudniejsze niż normalnej osoby Świeckiej są wielkie nagrody w Niebie.
>Żyją tylko dla siebie? Skąd wiesz, że Bóg im nie powie: Egoiści!
Bóg Powołuje tak te zakony, jak i osoby do nich. To tylko pustelnicy. Są od wielu wieków. Podstawowym celem życia na ziemi jest poszukiwanie Boga i rozwój w Świętości. Wszystkie inne cele są poboczne. Ale jak się spłodzi potomstwo ma się obowiązki wobec żony i dzieci. Natomiast oni ofiarowali Czystość cielesną Bogu.
>Zabrze Niepokalanego Serca NMP
Dzięki.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Cóż za poświęcenie!!! Cale życie to robię. Szczęśliwy jestem kiedy mam węgiel i szczelne okna w nowym domu >Nie twierdzę, że Sprawiedliwe życie w świecie jest proste.
Zmartwię Cię. Jest o wiele trudniejsze niż życie w zakonnej "ascezie" Szanuję zakonników/zakonnnice poświęcające swoje życie np opiece nad chorymi. Są naprawdę potrzebni. Potrafię też szanować tych, którzy siedzą i całe dnie się modlą i kontemplują, pod waruniem jednak że nie kontemplują swojej wyższości wobec otaczającego świata (a i wtedy uważam ich za niewiele przydatnych). "Bohaterstwo zakonnej ascezy" jest sybarytyzmem w porównaniu z opieką nad niemowlęciem, niepełnosprawnym dzieckiem lub małżonkiem lub dogorywającym latami rodzicem. Jest komfortem psychicznym w porównaniu z troską o chleb codzienny dla rodziny, o pracę o zdrowie najbliższych.
>Bóg Powołuje tak te zakony, jak i osoby do nich. To tylko pustelnicy. Są od wielu wieków. Napisałeś, że nie szanujesz zakonów rycerskich... To nie Bóg powołał Joannitów?
>Ale jak się spłodzi potomstwo ma się obowiązki wobec żony i dzieci. Natomiast oni ofiarowali Czystość cielesną Bogu. Pod słowem czystość cielesna rozumiesz abstynencję płciową? Bo dla mnie czystość to higiena ciała. Przeciwieństwem mojego rozumienia czystości jest brak higieny czyli brud, a Twojego?
>>Zabrze Niepokalanego Serca NMP >Dzięki. Rozumiem, że już tam jedziesz i zrobisz porządek?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | janek77 (172 punktów) |
>Zmartwię Cię. Jest o wiele trudniejsze niż życie w zakonnej "ascezie" >Szanuję zakonników/zakonnnice poświęcające swoje życie np opiece nad chorymi. Są naprawdę potrzebni. Potrafię też szanować tych, którzy siedzą i całe dnie się modlą i kontemplują, pod waruniem jednak że nie kontemplują swojej wyższości wobec otaczającego świata (a i wtedy uważam ich za niewiele przydatnych). >"Bohaterstwo zakonnej ascezy" jest sybarytyzmem w porównaniu z opieką nad niemowlęciem, niepełnosprawnym dzieckiem lub małżonkiem lub dogorywającym latami rodzicem. Jest komfortem psychicznym w porównaniu z troską o chleb codzienny dla rodziny, o pracę o zdrowie najbliższych.
Zakonnicy też chorują i trzeba się nimi opiekować.
>Napisałeś, że nie szanujesz zakonów rycerskich... To nie Bóg powołał Joannitów?
Nie wiem.
>Pod słowem czystość cielesna rozumiesz abstynencję płciową? Bo dla mnie czystość to higiena ciała. >Przeciwieństwem mojego rozumienia czystości jest brak higieny czyli brud, a Twojego?
Tak.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Zakonnicy też chorują i trzeba się nimi opiekować. Opiekuje się nimi wspólnota , a nie samotna matka zwolniona z pracy . "bo za często bierze chorobowe" Ty naprawdę myślisz, że życie Konsekrowane jest ciężkie? Zejdź na ziem!
>>Napisałeś, że nie szanujesz zakonów rycerskich... To nie Bóg powołał Joannitów? >Nie wiem. Oooo szacun.
>>Pod słowem czystość cielesna rozumiesz abstynencję płciową? Bo dla mnie czystość to higiena ciała. >>Przeciwieństwem mojego rozumienia czystości jest brak higieny czyli brud, a Twojego? >Tak.
Tak, czyli? Jaka jest Twoja definicja czystości?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jaka jest Twoja definicja czystości?Wiesz, żenada mnie ogrania już przed udzieleniem jej. Nasz forumowy prawiczek (bo wierzę, że nie hipokryta, choć może - kto wie?) będzie wkrótce prawił nam morały o czystości, skalaniu i "grzechu pierwszych rodziców polegającym na sexie" Aż rzygać się chce 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > > Jaka jest Twoja definicja czystości?> Wiesz, żenada mnie ogrania już przed udzieleniem jej.> Nasz forumowy prawiczek (bo wierzę, że nie hipokryta, choć może - kto wie?).To nie zaden prawiczek czy hipokryta. To zwykly idiota, ktory nasmiewa sie z religii. Metodami 14-latka. Nikt o zdrowych zmyslach nie byllby w stanie splodzic takich idiotyzmow. Rownoiez zaden katolik nie jast az tak popierdolony zeby parodiowac swoja religie piszac co drugie slowo wielka litera. Po prostu malolat, ktory mysli, ze sie dobrze bawi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nikt o zdrowych zmyslach nie byllby w stanie splodzic takich idiotyzmow.Chyba nie sądzisz, że księża to przy zdrowych zmysłach są  Coś o wychodzeniu z tych oparów można znaleźć. Jeśli ma się cierpliwość i czas, warto posłuchać do końca: www.youtube.com/watch?v=Ha2ImYFkOVc> Rownoiez zaden katolik nie jast az tak popierdolony zeby> parodiowac swoja religie piszac co drugie slowo wielka litera.Jeśli mu wierzyć - jest osobą kosnekrowaną, a to trochę wyniszcza umysł który Wszędzie Widzi To. > Po prostu malolat, ktory mysli, ze sie dobrze bawi  Raczej nie mam takich przeczuć. Zbyt to wszystko typowo zaangażowane i odleciaane. Jeśli to małolat, to dość genialny jak na swój wiek. Poza tym trzeba by mieć dużo złej woli, albo w ducki poniszczony przez księży (lub rodzinę) światopogląd, żeby tak długi czas to ciągnąć. Jeśli to robi małolat, to się mści - pytanie na kim i po co. Na nas? Playstation w domu nie ma i kumpli z koleżankami? Obstawiam że to zdzieciniały, albo zatrzymany na etapie wczesnego dorastania, około 30-40 letni ksiądz. Albo 20-25 letni alumn. Ale mogę się mylić. Będę miał baczenie na Twoją opcję 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) |
> Obstawiam że to zdzieciniały, albo zatrzymany na etapie wczesnego dorastania, około 30-40 letni ksiądz.> Albo 20-25 letni alumn.A może stary znajomy?  Offtop został zainicjowany przez janka77... 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Hm.. nawrócony?  Od duchów Racjonalisty wkoło gęstnieje 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | > A może stary znajomy?>  > Offtop został zainicjowany przez janka77... Może nawet wszyscy ostatni ewangelizatorzy, zwłaszcza ci najdziwniejsi to on...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Przykazania Kościelne musisz wykonywać jeżeli jesteś Katolikiem Z tego Bóg Cię będzie rozliczał na Sądach po śmierci.Bóg jest katolikiem?
Prosiłem, byś nie trollował w moim wątku. Dlaczego ignorujesz moją prośbę? Nie życzę sobie twojej propagandy w moich wątkach - czy gdy ktoś ci powie, że nie życzy sobie twojej obecności w swoim domu, to po chamsku nadal będziesz łaził mu po domu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | > ... jaki ludzkość ma pożytek z kamedułów?Ot, choćby czasoumilacze.   Źródło natchnienia Duchem. W Indiach przykładowo, religijni mistycy jarają gandzię, a nasi żłopią wino. Ograniczenia klimatyczne... 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 14 na 14 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Pan Jezus założył KK i władze przekazał św. Piotrowi.Jezus nie założył Kościoła. Wersety, na które powołujesz się w w innej wypowiedzi, a konkretnie Mt 16, 18-19, nie wyrażają autentycznych słów Jezusa. Tymi słowami nie przemawia Jezus, lecz wczesny Kościół. Te wersety to późniejsze nawarstwienie. Takie jest w tej kwestii stanowisko zdecydowanej większości uczonych. Ta zdecydowana mniejszość opowiadająca się za autentycznością tych dwóch wersetów, reprezentuje oczywiście Kościół katolicki. Nawiasem mówiąc pomyłkowo piszesz "Mt 15, 13-20 w tym 19", podczas gdy powinno być Mt 16 itd. Ponadto nie rozumiem, dlaczego cytujesz wyłącznie werset 19, a pomijasz werset 18. Tych dwóch sąsiadujących z sobą wersetów nie należy rozdzielać, szczególnie w aspekcie zagadnienia, o którym poniżej. A więc Jezus żadnego Kościoła nie założył - bo nawet nie miał takiego zamiaru - i oczywiście żadnej władzy Piotrowi nie przekazał. > Ale następcy św. Piotra mieli Moc to zmienić i my musimy to respektować.O jakich następcach Piotra piszesz? Wyjaśnij to. Domyślam się, ale być może się mylę, że piszesz o "następcach" Piotra na tronie papieskim. A to by oznaczało, że według Ciebie Piotr był biskupem Rzymu, czyli papieżem i to raczej pierwszym. Jeśli tak, to informuję Cię, że nie masz racji. Z prawdopodobieństwem przekraczającym na pewno 95%, a może nawet z absolutną pewnością stwierdzam, że Piotr nigdy nie był w Rzymie, gmin chrześcijańskich tam nie zakładał i bynajmniej nie był rzymskim biskupem, ani pierwszym, ani drugim, ani którymś z kolei. > Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary.Jak widzę należysz do tych, którzy chętnie szermują pojęciami "obrażania wiary" czy też "uczuć religijnych". Jak dotąd nie spotkałem się jednak z określeniem owych obrażalskich, jak według nich należy rozumieć te pojęcia. Zastanawiam się zatem, czym według Ciebie mógłbym obrazić Twoją wiarę. Przykładowo, jeśli stwierdzam, że Jezus nie założył Kościoła a Piotr nie był papieżem, to czy według Ciebie obrażam Twoją wiarę, czy też nie. A gdy na przykład piszę, że moim zdaniem Jezus nie był Synem Bożym, czyli jedną z boskich hipostaz, a jego matka nie była wieczną dziewicą, to czy obrażam Twoją wiarę, czy też nie. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | janek77 (172 punktów) | > >Pan Jezus założył KK i władze przekazał św. Piotrowi.> Jezus nie założył Kościoła. Wersety, na które powołujesz się w w innej wypowiedzi, a konkretnie Mt 16, 18-19, nie wyrażają autentycznych słów Jezusa. Tymi słowami nie przemawia Jezus, lecz wczesny Kościół. Te wersety to późniejsze nawarstwienie. Takie jest w tej kwestii stanowisko zdecydowanej większości uczonych. Ta zdecydowana mniejszość opowiadająca się za autentycznością tych dwóch wersetów, reprezentuje oczywiście Kościół katolicki.Jesteś w błędzie. > Nawiasem mówiąc pomyłkowo piszesz "Mt 15, 13-20 w tym 19", podczas gdy powinno być Mt 16 itd. Ponadto nie rozumiem, dlaczego cytujesz wyłącznie werset 19, a pomijasz werset 18. Tych dwóch sąsiadujących z sobą wersetów nie należy rozdzielać, szczególnie w aspekcie zagadnienia, o którym poniżej.> A więc Jezus żadnego Kościoła nie założył - bo nawet nie miał takiego zamiaru - i oczywiście żadnej władzy Piotrowi nie przekazał.> >Ale następcy św. Piotra mieli Moc to zmienić i my musimy to respektować.> O jakich następcach Piotra piszesz? Wyjaśnij to.Papieżach. KK miał trochę inaczej wyglądać tak jak do ok IV wieku. Ale to temat na fora teologiczne. > Domyślam się, ale być może się mylę, że piszesz o "następcach" Piotra na tronie papieskim. A to by oznaczało, że według Ciebie Piotr był biskupem Rzymu, czyli papieżem i to raczej pierwszym.> Jeśli tak, to informuję Cię, że nie masz racji. Z prawdopodobieństwem przekraczającym na pewno 95%, a może nawet z absolutną pewnością stwierdzam, że Piotr nigdy nie był w Rzymie, gmin chrześcijańskich tam nie zakładał i bynajmniej nie był rzymskim biskupem, ani pierwszym, ani drugim, ani którymś z kolei.> >Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary.> Jak widzę należysz do tych, którzy chętnie szermują pojęciami "obrażania wiary" czy też "uczuć religijnych". Jak dotąd nie spotkałem się jednak z określeniem owych obrażalskich, jak według nich należy rozumieć te pojęcia.> Zastanawiam się zatem, czym według Ciebie mógłbym obrazić Twoją wiarę. Przykładowo, jeśli stwierdzam, że Jezus nie założył Kościoła a Piotr nie był papieżem, to czy według Ciebie obrażam Twoją wiarę, czy też nie. A gdy na przykład piszę, że moim zdaniem Jezus nie był Synem Bożym, czyli jedną z boskich hipostaz, a jego matka nie była wieczną dziewicą, to czy obrażam Twoją wiarę, czy też nie.Nie. Masz prawdo do własnej oceny. Ale jest błędna. Przy czym na jej bazie się nie Nawrócisz więc szkoda w tym obszarze czasu na polemikę.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > W pierwszych wiekach nie było celibatu. Wprowadzono go, by kapłan skupił się na Modlitwie i Posłudze, a nie gromadzeniu dóbr doczesnych i spełnianiu zachcianek żony.Cytat:Kiedy i w jakim celu wprowadzono celibat oraz czym było cullagium?
Obowiązkowy celibat został wprowadzony w drugiej połowie XI wieku. Pierwszą decyzję w tej sprawie podjęto na synodzie w Rzymie w roku 1074 za czasów papieża Grzegorza VII (1073-1085). Decyzja miała głównie podłoże finansowe. Chodziło o zachowanie majątku kleru dla Kościoła zamiast wzbogacania nim rodzin księży. Formalne wprowadzanie celibatu trwało do końca XI wieku. Opór duchowieństwa przed wprowadzeniem celibatu w wielu krajach był bardzo duży, we Francji, Niemczech, Anglii i Włoszech. Wynikał on z tego, iż kler powszechnie zawierał małżeństwa lub utrzymywał związki nieformalne (konkubinaty). Proces wprowadzania celibatu zakończył papież Urban II (1088-1099) na synodzie w Piacenzy w roku 1095. Celibat został wprowadzony formalnie, ponieważ życie erotyczne kleru kwitło nadal. Wykorzystując ten fakt, w celu zwiększenia dochodów Kościoła, papież Urban II wprowadził cullagium, czyli ukrytą formę podatku seksualnego. Na jego mocy duchowni mogli utrzymywać konkubiny, pod jednym wszak warunkiem: płacenia regularnych opłat rocznych.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | janek77 (172 punktów) | Cytat:Przez ¾ swojej historii Kościół rozumiał celibat jako wstrzemięźliwość seksualną księdza, niezależnie od tego czy żył w rodzinie czy samotnie. Przez wiele wieków wyświęcano żonatych mężczyzn, jednak zakładano, że przyjęcie wyższych święceń kapłańskich wyklucza normalne życie małżeńskie. W tym duchu wypowiadają się papieże już w IV wieku. Natomiast jeśli będziemy mówić o celibacie w sensie ścisłym, tak jak go dzisiaj rozumiemy, to historia nie jest wcale taka dawna. Istotny zapis znajdujemy dopiero w kodeksie z 1917 roku. Powołuje się on na prawodawstwo soboru trydenckiego. Jednak, gdy czytamy z kolei tekst trydencki, widać, że nie jest on jeszcze wcale taki jednoznaczny. O soborze Trydenckim mówi się, że wprowadzając instytucję seminarium duchownego de facto wprowadził celibat. Ale przecież nie odbyło się to tak szybko i mechanicznie. Nowy system kształcenia potrzebował około 200-300 lat, żeby w pełni zafunkcjonować i objąć wszystkich kandydatów do kapłaństwa.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) |
>W pierwszych wiekach nie było celibatu. Wprowadzono go, by kapłan skupił się na Modlitwie i Posłudze, a nie gromadzeniu dóbr doczesnych i spełnianiu zachcianek żony.
Celibat wprowadzono,aby majątek księży nie przechodził na żony i dzieci. Opowiadasz koszmarne bajki i kompletne androny korzyściach z celibatu, W judaizmie rabinem nie może zostać kawaler, bo tylko żonaty i dzieciaty mężczyzna zna prawdziwe problemy życia codziennego. W prawosławiu i u protestantów także nie ma celibatu .
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . W pierwszych wiekach nie było celibatu. Pod koniec średniowiecza celibat nie był przestrzegany przez wszystkich kapłanów. W konkubinacie w Europie Zachodniej żyło ok. 25% kapłanów. Dziesiątki duchownych było z tego powodu denuncjowanych przez gorliwych dziekanów u biskupa lub sami przyznawali się do tego. Biskupi żądali oddalenia konkubiny, przeważnie jednak nie egzekwowano skutecznie żądania. W oczach wielu świeckich konkubinat księży przestał być zgorszeniem. Ten brak dyscypliny wiązał się z brakiem nauczania o ascezie oraz z traktowaniem pracy księdza bardziej jako funkcjonariusza niż duszpasterza.
Zasadniczo obowiązek celibatu wprowadził Sobór Trydencki. W kanonie IX z 24 sesji soboru, z 11 listopada 1563, w dekrecie o sakramencie małżeństwa, stwierdził: " Jeśli ktoś powie, że klerycy którzy otrzymali święcenia, lub osoby które uroczyście przysięgły czystość, mogą zawierać małżeństwo [...] niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych." - kanon IX dekretu o sakramencie małżeństwa Soboru Trydenckiego.
Wprowadzono go, by kapłan skupił się na Modlitwie i Posłudze, a nie gromadzeniu dóbr doczesnych i spełnianiu zachcianek żony. >Celibat wprowadzono,aby majątek księży nie przechodził na żony i dzieci. >Opowiadasz koszmarne bajki i kompletne androny korzyściach z celibatu, W judaizmie rabinem nie może zostać kawaler, bo tylko żonaty i dzieciaty mężczyzna zna prawdziwe problemy życia codziennego. W prawosławiu i u protestantów także nie ma celibatu.
Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że kapłani - księża, biskupi i inni duchowni - żyją w celibacie. To oznaka świętości. Oddzielenia dla Boga. Czy aby na pewno? Dlaczego ten "uświęcający" stan prowadzi do tylu zboczeń i perwersji wśród kleru? Może dlatego, że nie jest on zgodny ani z naturą, ani, przedewszystkim, z biblijnym wzorcem?
Oto co o biskupach oraz osobach pełniących role duszpasterskie napisane jest w Piśmie Świętym (Nowy Testament):
"Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania" 1 List do Tymoteusza 3:2
"Pozostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś ... ustanowił po miastach starszych, jak ci nakazałem, takich, którzy są nienaganni, są mężami jednej żony, którzy mają dzieci wierzące, które nie stoją pod zarzutem rozpusty albo krnąbrności. Biskup bowiem jako włodarz Boży, powinien być nienaganny (...)" List do Tytusa 1:6
Apostoł napisał więc jasno: Biskup (kapłan) ma mieć żonę i dzieci, a jego rodzina ma być wzorem do naśladowania. Samotni, seksualnie sfrustrowani księża nie spełniają powyższego wymogu. Wielu nie wytrzymuje narzuconego im kieratu - stają się zgorszeniem zarówno dla wierzących jak i niewierzących, którzy mówią: Boga nie ma, zobaczcie na księży, którzy ponoć mu służą...
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty jesteś głupim pyszałkiem, a uczciwym katolikom przynosisz wstydJedziesz po bandzie. Jest, czy będzie po prostu zwykłym ojcem / księdzem, który dba o czystosć doktryny i prawidłową kolejność rytuałów. Inaczej część z nich nie byłaby potrzebna. A swoich trzeba wspierać. Z życiem, czy dobrem ludzi ma to niezmiernie mało wspólnego. Byle zostali zobrączkowani w sposób uchwalony przez Watykan - a z pewnością będą żyć długo i szczęśliwie a my.. pójdziemy zasłużenie do Nieba  Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|