>Obawiam się, że Cortana dla desktopowych Windowsów będzie zaledwie bardziej rozwiniętym Panem Spinaczem ze starych office'ów. Ale to w sumie bez znaczenia, bo nie jestem specjalnym fanem takich asystentów.
W ten sposób można powiedzieć, że Siri jest rozwiniętym panem spinaczem na iOS.
Wydaje mi się, że największy problem z tymi asystentami jest taki, że ludzie czują się skrępowani rozmawiając do swoich urządzeń. Ja np. czuję się dziwnie jak odbieram zestaw głośnomówiący mówiąc "odbierz", kiedy jadę z jakimś pasażerem, więc z reguły robię to przez naciśnięcie przycisku, ale w większości przypadków odbieranie głosowe jest wygodniejsze, bo mogę to zrobić w dosłownie każdej sytuacji.
Dlatego mi się wydaje, że rozwój tych asystentów idzie w dobrym kierunku. Jeśli używamy ich do googlowania to nie bardzo ma zastosowanie. Ale jeśli mógłbym robić jedno, a kazać asystentowi w tle wpisać coś do kalendarza albo wysłać smsa albo maila to na pewno byłoby to wygodniejsze i zaoszczędziło czas.
Znam też sporo starszych osób, które co prawda nie korzystają z dobrodziejstw asystentek, ale dyktują smsy bo tak jest wygodniej niż pisać na smartphonowej klawiaturze.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|