Racjonalista - Strona głównaDo treści
CierpienIa zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
15-01-2026 16:05Lolek_Salambek (2665 punktów)CierpienIa zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.
Ocena 1 na 1
Cierpienia zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski. Chciałem odnieść się do tego tematu.

Na wstępie przedstawiam informacje na temat tego jaki jest mechanizm tego że krowy mleczne dają non stop mleko – bez mała bez przerwy?
Krowy dają mleko „bez przerwy”, bo są regularnie dojone i niemal co roku zachodzą w kolejną ciążę,

Negatywne skutki zdrowotne
dla krów mlecznych.
1. Mastitis (zapalenie wymienia) – najczęstszy problem
Objawy (miedzy innymi): ból, gorączka
2. Chroniczny deficyt energetyczny po wycieleniu
Efekty (miedzy innymi):
organizm „zjada sam siebie”
• spalanie tkanki tłuszczowej i mięśni

3. Ketoza (choroba metaboliczna)
Objawy (miedzy innymi): zaburzenia neurologiczne
4. Stłuszczenie wątroby
Efekty (miedzy innymi):
• większa podatność na choroby
• krótsze życie krowy
5. Kulawizny i choroby racic
Skutki:
ból przewlekły
• ograniczony ruch
• problemy z dojściem do paszy i wody

6. Zaburzenia rozrodu
Paradoks intensywnej hodowli: krowa ma być jednocześnie w laktacji i w ciąży
7. Obniżona odporność
Skutki (miedzy innymi):
• częstsze infekcje
• wolniejsze gojenie
8. Skrócenie długości życia
• naturalna długość życia krowy: 15–20 lat
• w intensywnej produkcji:
o często 5–6 lat
o 2–3 laktacje i zabice zwierzecia
9. Przewlekły stres fizjologiczny

Mechanizmy powodujący to, ze kury nioski dają non stop jajka.
Kury nioski znoszą jajka niemal codziennie, bo ich układ hormonalny jest stale stymulowany (światłem i selekcją hodowlaną), a brak instynktu kwoczenia eliminuje naturalne przerwy.
Brak kwoczenia = brak przerwy
Naturalnie:
• po zniesieniu lęgu kura siada na jajach
• hormony zmieniają się czyli koniec znoszenia
U niosek:
• instynkt kwoczenia został prawie całkowicie wyeliminowany
• nie ma hormonalnego „wyłączenia” jajnika
Porównanie do ludzi
• Kobieta: 1 owulacja / miesiąc
• Kura: 1 owulacja / ~24 h

Negatywne skutki zdrowotne dla kur niosek wynikające z faktu dawania przez te kury jajek w sposób bardzo intensywny.
1. Odwapnienie kości (osteoporoza niosek)
Skutki:
• wkruche kości
częste złamania (nogi, skrzydła, mostek)
• ból przewlekły

2. Złamania i deformacje mostka
Efekty (miedzy innymi):
ból przy ruchu i siadaniu
• ograniczenie aktywności
3. Wypadanie kloaki i jajowodu

Konsekwencje (miedzy innymi): często śmierć ptaka
4. Zapalenie jajowodu (salpingitis)
5. Zatrzymanie jaja (egg binding)
Przyczyny:
• niedobory wapnia
• zmęczenie mięśni
• zbyt duże jaja
Objawy (miedzy innymi):
silny ból
• śmierć bez szybkiej interwencji

6. Nowotwory i torbiele jajnika
To rzadkie u kur dzikich, częstsze u niosek.
7. Przewlekły stres metaboliczny
Organizm kury:
• produkuje żółtko, białko i skorupkę niemal codziennie
• zużywa ogromne ilości energii i białka
Skutki:
• osłabienie
• spadek odporności
• większa podatność na infekcje
8. Skrócenie długości życia
• naturalna długość życia kury: 8–10 lat
• kura nioska w intensywnej produkcji:
o często 1,5–2 lata
o po spadku nieśności jest zabijana
9. Zaburzenia behawioralne
Związane z bólem i stresem:
• apatia lub agresja
• skubanie piór
• kanibalizm (w stadach)

10. Śmiertelność okołonieśna
Związana z:
• pierwszym okresem nieśności
• dużymi jajami
• niedojrzałym jeszcze układem kostnym

Podsumowanie
Obecne hodowle zwierzat zgodnie z maksyma maksymlizacji zysku odznaczają się bardzo brutalnym traktowaniem zwierzat – chciałoby się powiedzieć nieludzkim traktowaniem – w wielu przypadkach zwierzęta te przez cale zycie bardzo intensywnie cierpia (z tych powodów obrońcy praw zwierząt hodowle oraz ubojnie zwierząt określają mianem „współczesnych obozów koncentracyjnych dla zwierząt” ).
Można to zobrazować przykładem hodowli kur na mieso.
W internecie można znaleźć stosowne informacje – podam jeden przykład. Mam na myśli artykul:
„17 faktów o hodowli kurczaków na mięso, które hodowcy starają się ukryć”
www.otwart(*)a-mieso?utm_source=chatgpt.com
Artykul ten zawiere bardzo wiele opisow cierpień kurczakow w hodowlach – sa one bardzo drastyczne wiec nie będę ich przytaczal. Zacytuje jedynie pierwsze zdanie tego artykulu:
<<Paul McCartney powiedział, że „gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem”>>.
Można latwo domyslec się, ze w podobnie brutalny sposób traktowane sa w hodowlach inne zwierzęta hodowane do celów kulinarnych – w szczególności zas krowy i świnie; ale na przykład również lososie.
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

Kautilja (6853 punktów)
>Podsumowanie
>Obecne hodowle zwierzat zgodnie z maksyma maksymlizacji zysku odznaczają się bardzo brutalnym
>traktowaniem zwierzat - chciałoby się powiedzieć nieludzkim traktowaniem - w wielu
>przypadkach zwierzęta te przez cale zycie bardzo intensywnie cierpia (z tych powodów obrońcy
>praw zwierząt hodowle oraz ubojnie zwierząt określają mianem "współczesnych obozów
>koncentracyjnych dla zwierząt"
).

Przykra sprawa. Nie wyobrażam sobie nie jeść mięsa, ale całkowicie podzielam Twoje troski o zwierzaki.
Trzeba by się przebić z tym do magnaterii, żeby uzyskać jakieś rezultaty. Bez szeroko zakrojonej akcji propagandowej nie ma szans. Rynek ma swoją logikę.
A może chodzi o uzyskanie w pełni przez ruchy emancypacyjne równości wszelkich dla człowieka, i potem przyjdzie kolei na zwierzaki? Choć z drugiej strony uważam, że istnieją naturalne granice.
15-01-2026 21:20 
 Ocena 2 na 2
jar12 (851 punktów)

>Trzeba by się przebić z tym do magnaterii, żeby uzyskać jakieś rezultaty. Bez szeroko zakrojonej akcji propagandowej nie ma szans. Rynek ma swoją logikę.
>A może chodzi o uzyskanie w pełni przez ruchy emancypacyjne równości wszelkich dla człowieka, i potem przyjdzie kolei na zwierzaki? Choć z drugiej strony uważam, że istnieją naturalne granice.

Tu nawet chodzi też o to że takie mięso nie jest zdrowe - to mięso na sterydach. W dużej mierze brak świadomości społecznej, dlatego jest wysoka sprzedaż, a mięso tanie
16-01-2026 10:01 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>Tu nawet chodzi też o to że takie mięso nie jest zdrowe - to mięso na sterydach. W dużej mierze brak świadomości społecznej, dlatego jest wysoka sprzedaż, a mięso tanie

Jakie są szanse na zmianę tego stanu rzeczy?
16-01-2026 11:30 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Tu nawet chodzi też o to że takie mięso nie jest zdrowe - to mięso na sterydach. W dużej mierze brak świadomości społecznej, dlatego jest wysoka sprzedaż, a mięso tanie
>Jakie są szanse na zmianę tego stanu rzeczy?
------------
Kautilja - powiem tak: Na szczęście żyjemy w na tyle demokratycznym świecie że mamy wolność stowarzyszeń oraz wolność podejmowania różnych akcji społecznych. W tym kontekście można reprezentować różne postawy - między innymi:

* nie robić nic w obszarze problemów poruszonych w tym wątku

* podejmować aktywność w tym zakresie - aktywność o charakterze różnym na przykład włączanie się do aktywność ruchów społecznych które działają w tym obszarze bądź też utworzyć / podjąć działalność we " własnym ruchu społecznym".

Ja jednocześnie ze swej strony odniosłem się do kwestii; jaką postawę w tym zakresie sam reprezentuje. Ma to następujący charakter:

• nie działam w żadnym ruchu ani nie zamierzam go utworzyć co zdeterminowane jest przez mój kiepski stan zdrowia (znaczne ograniczenia związane z tym stanem)

• jak widać choćby na tym forum; staram się w wąskim gronie naświetlać kwestię tych problemów - oczywiście podobny charakter ma to w moich relacjach prywatnych z innymi ludźmi.



S pozdravem, Wojownik Konwalijka
16-01-2026 13:12 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>• jak widać choćby na tym forum; staram się w wąskim gronie naświetlać kwestię tych problemów - oczywiście podobny charakter ma to w moich relacjach prywatnych z innymi ludźmi.

I o to też chodzi, żeby robić swoje, niezależnie od miejsca i czasu.
16-01-2026 15:55 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>• jak widać choćby na tym forum; staram się w wąskim gronie naświetlać kwestię tych problemów - oczywiście podobny charakter ma to w moich relacjach prywatnych z innymi ludźmi.
>I o to też chodzi, żeby robić swoje, niezależnie od miejsca i czasu.
----------------




S pozdravem, Wojownik Konwalijka
16-01-2026 11:10 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Tu nawet chodzi też o to że takie mięso nie jest zdrowe - to mięso na sterydach. W dużej mierze brak świadomości społecznej, dlatego jest wysoka sprzedaż, a mięso tanie
------------

Zamykamy oczy i szybciej ! taniej ! więcej ! przyjemniej ! ...
....A PO NAS POTOP !


Czytaj slepy hedonizm i konsumpcjonizm !





S pozdravem, Wojownik Konwalijka
16-01-2026 11:04 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Przykra sprawa. Nie wyobrażam sobie nie jeść mięsa, ale całkowicie podzielam Twoje troski o zwierzaki.
-----------
Kautilja - Powiem tak:
* z punktu widzenia empatii wobec zwierząt oraz etyki to moim zdaniem
- czyms zupełnie innym jest jedzeniem mięsa czy też przetworów mlecznych jajek w przypadku gdy zwierzęta które " dostarczają" tych produktów są hodowane w taki sposób by minimalizować ich cierpienie w ich krótkim życiu;
- czymś zupełnie innym jest to jedzenie gdy pochodzenie mięsa, mleka czy jajek z jest z hodowli/ubojni gdzie nie przywiązuje się żadnej wagi do cierpień zwierząt i tak naprawdę ich całe krótkie życie to pasmo nieustannych cierpień (Tak jak ma to miejsce we współczesnych " obozach koncentracyjnych dla zwierząt" o czym można przeczytać szczegółowo w podanym przeze mnie linku)
* jeśli ktoś zważa na szacunek dla życia w kontekście tego co spożywa to jedząc na przykład rośliny typu zboża czy tez ziemniaki marchew i tak dalej i tak dalej - to również jedzenie tej żywności wiąże się zabijaniem życia (przypomnę że rośliny przejawiają również " dążność do życia" w tej postaci że rosnąc sytuują się tak by mieć jak największy dostęp do światła słonecznego czyli " do pokarmu")


>Trzeba by się przebić z tym do magnaterii, żeby uzyskać jakieś rezultaty. Bez szeroko zakrojonej akcji propagandowej nie ma szans. Rynek ma swoją logikę.
-------------
A możesz doprecyzować o co chodzi z tą " magnaterią" bo dla mnie jest to absolutnie niezrozumiałe
?



>A może chodzi o uzyskanie w pełni przez ruchy emancypacyjne równości wszelkich dla człowieka, i potem przyjdzie kolei na zwierzaki? Choć z drugiej strony uważam, że istnieją naturalne granice.
-----------
szczerze mówiąc nie widzę związku (a już na pewno nie widzę bliskiego związku) między kwestiami emancypacji a kwestiami minimalizacji cierpień zwierząt.
Możesz wskazać jaki związek masz na myśli
?


S pozdravem, Wojownik Konwalijka
16-01-2026 13:02 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>>Przykra sprawa. Nie wyobrażam sobie nie jeść mięsa, ale całkowicie podzielam Twoje troski o zwierzaki.
>-----------
>Kautilja - Powiem tak:
>* z punktu widzenia empatii wobec zwierząt oraz etyki to moim zdaniem
>- czyms zupełnie innym jest jedzeniem mięsa czy też przetworów mlecznych jajek w przypadku gdy zwierzęta które " dostarczają" tych produktów są hodowane w taki sposób by minimalizować ich cierpienie w ich krótkim życiu;
>- czymś zupełnie innym jest to jedzenie gdy pochodzenie mięsa, mleka czy jajek z jest z hodowli/ubojni gdzie nie przywiązuje się żadnej wagi do cierpień zwierząt i tak naprawdę ich całe krótkie życie to pasmo nieustannych cierpień (Tak jak ma to miejsce we współczesnych " obozach koncentracyjnych dla zwierząt" o czym można przeczytać szczegółowo w podanym przeze mnie linku)
>* jeśli ktoś zważa na szacunek dla życia w kontekście tego co spożywa to jedząc na przykład rośliny typu zboża czy tez ziemniaki marchew i tak dalej i tak dalej - to również jedzenie tej żywności wiąże się zabijaniem życia (przypomnę że rośliny przejawiają również " dążność do życia" w tej postaci że rosnąc sytuują się tak by mieć jak największy dostęp do światła słonecznego czyli " do pokarmu")

Dwoma słowami: żyć świadomie. Ale czy dobre jest humanizowanie zwierząt i roślin? Buddyzm? Antropomorfizacja?

>>Trzeba by się przebić z tym do magnaterii, żeby uzyskać jakieś rezultaty. Bez szeroko zakrojonej akcji propagandowej nie ma szans. Rynek ma swoją logikę.
>-------------
>A możesz doprecyzować o co chodzi z tą " magnaterią" bo dla mnie jest to absolutnie niezrozumiałe
>?

Chodzi mi o dotarcie do ludzi wpływowych, o przekonanie ich, że należy coś z tym zrobić, i oni z racji swoich wpływów mogą sprowokować zmiany w tej sprawie.

>>A może chodzi o uzyskanie w pełni przez ruchy emancypacyjne równości wszelkich dla człowieka, i potem przyjdzie kolei na zwierzaki? Choć z drugiej strony uważam, że istnieją naturalne granice.
>-----------
>szczerze mówiąc nie widzę związku (a już na pewno nie widzę bliskiego związku) między kwestiami emancypacji a kwestiami minimalizacji cierpień zwierząt.
>Możesz wskazać jaki związek masz na myśli
>?

Widzę związek z przyznaniem prawa do głosowania dla konkretnej grupy ludzi a przyznaniem prawa do niecierpienia zwierząt w wyniku ludzkiej działalności. I tu i tu przyznajemy prawo. Choć wiem, że mówienie prawo do niecierpienia to w pewnym sensie absurd. W obu przypadkach działa etyka.
16-01-2026 15:48 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Dwoma słowami: żyć świadomie. Ale czy dobre jest humanizowanie zwierząt i roślin? Buddyzm? Antropomorfizacja?
---------------
Kautilja - powiem tak: Mnie nie chodzi o żadne kwestie religijne a o zwykłą ludzką wrażliwość na cierpienie innych istot żywych.
Natomiast oczywiście można by to również niejako połączyć z kwestiami religijnymi.
A mianowicie odnosząc to do dowolnej religii teistycznej.
Przyjmijmy założenia:
- istnieje Bóg
- Bóg dał człowiekowi zwierzęta i rośliny po to by mógł się nimi karmić; niestety po drodze je zabijając.
No więc; idąc tym tropem powiem w ten sposób: Bóg dał również człowiekowi jako jedynej istocie na tej ziemi empatie. Mogę uściślić; że pewne przejawy empatii są również u zwierząt na etapie opieki rodziców nad urodzonymi młodymi zwierzętami. Ale są to jedynie pewne przejawy.
Natomiast ludzie mają nieporównanie szerszy zakres empatii - takowy występuje w ich głowach. Empatia ta dotyczy zarówno zwierząt jak i innych ludzi.

I tutaj moja teza: skoro Bóg dał człowiekowi empatię znacznie większą niż zwierzętom to zapewne jego intencją było to, żeby ludzie korzystali z tej empatii a nie to żeby nie korzystali z niej.

Tak więc; w moim przekonaniu przejawem tej empatii powinna być między innymi dążenie do ograniczenia cierpień zwierząt.

Oczywiście w podejściach nieteistycznych do kwestii światopoglądowych w powyższym rozumowaniu można zamiast słowa "Bóg" użyć słowa "Stwórca" albo "Natura".



>Chodzi mi o dotarcie do ludzi wpływowych, o przekonanie ich, że należy coś z tym zrobić, i oni z racji swoich wpływów mogą sprowokować zmiany w tej sprawie.
------------------
tak to słuszna uwaga; kwestia tylko kto się tym zajmie i będzie miał na tyle energii i zapału by osiągnąć zamierzone efekty?



>Widzę związek z przyznaniem prawa do głosowania dla konkretnej grupy ludzi a przyznaniem prawa do niecierpienia zwierząt w wyniku ludzkiej działalności. I tu i tu przyznajemy prawo. Choć wiem, że mówienie prawo do niecierpienia to w pewnym sensie absurd. W obu przypadkach działa
> etyka.
-------------
przyznam szczerze że nie przekonuje mnie twoje rozumowanie; przecież patrzą z perspektywy Europy Kobiety w całej Europie mają prawa wyborcze. Natomiast z drugiej strony myślę że w całej Europie " standard" traktowania zwierząt w hodowlach oraz w ubojniach jest niestety bardzo podobny (" obozy koncentracyjne dla zwierząt")





S pozdravem,
Wojownik Konwalijka
16-01-2026 20:02 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>Tak więc; w moim przekonaniu przejawem tej empatii powinna być między innymi dążenie do ograniczenia cierpień zwierząt.

W pełni się z Tobą zgadzam.

>>Chodzi mi o dotarcie do ludzi wpływowych, o przekonanie ich, że należy coś z tym zrobić, i oni z racji swoich wpływów mogą sprowokować zmiany w tej sprawie.
>------------------
>tak to słuszna uwaga; kwestia tylko kto się tym zajmie i będzie miał na tyle energii i zapału by osiągnąć zamierzone efekty?

Kropla drąży skałę.

>>Widzę związek z przyznaniem prawa do głosowania dla konkretnej grupy ludzi a przyznaniem prawa do niecierpienia zwierząt w wyniku ludzkiej działalności. I tu i tu przyznajemy prawo. Choć wiem, że mówienie prawo do niecierpienia to w pewnym sensie absurd. W obu przypadkach działa
>> etyka.
>-------------
>przyznam szczerze że nie przekonuje mnie twoje rozumowanie; przecież patrzą z perspektywy Europy Kobiety w całej Europie mają prawa wyborcze. Natomiast z drugiej strony myślę że w całej Europie " standard" traktowania zwierząt w hodowlach oraz w ubojniach jest niestety bardzo podobny (" obozy koncentracyjne dla zwierząt")
>

Nieporozumienie. Chodzi o rozwiązanie tego problemu w taki sam sposób w jaki rozwiązano wiele problemów między ludźmi. Przecież zwierzęta to nasi młodsi bracia. Jestem jak najbardziej za nagłaśnianiem tego problemu.
17-01-2026 16:55 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>tak to słuszna uwaga; kwestia tylko kto się tym zajmie i będzie miał na tyle energii i zapału by osiągnąć zamierzone efekty?
>Kropla drąży skałę.
--------



>Nieporozumienie. Chodzi o rozwiązanie tego problemu w taki sam sposób w jaki rozwiązano wiele problemów między ludźmi. Przecież zwierzęta to nasi młodsi bracia. Jestem jak najbardziej za nagłaśnianiem tego problemu.
---------
Kautilja , Okej rozumiem; podzielam spojrzenie.

S pozdravem

Tak zwana "prawda" bardzo często ma charakter RELATYWNY
jar12 (851 punktów)
>Cierpienia zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski. Chciałem odnieść się do tego tematu.
>Na wstępie przedstawiam informacje na temat tego jaki jest [b]mechanizm tego że krowy mleczne dają

Niestety ale świata nie zmienimy. Ludzi nie zmienimy. Chodzi o zysk, chodzi o ceny. Ludzie są biedni i idą do Biedry - widzą cenę kurczak za np 5zł (nie wiem czy za tyle, nie pamiętam wymyśliłem...😭, ale co nie kupi - kupi. Takich ludzi jest dużo i brak świadomości społecznej że to nawet nie jest zdrowe - bo niestety rząd o to nie dba....(bo interesy)
16-01-2026 11:22 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Niestety ale świata nie zmienimy. Ludzi nie zmienimy. Chodzi o zysk, chodzi o ceny. Ludzie są biedni i idą do Biedry - widzą cenę kurczak za np 5zł (nie wiem czy za tyle, nie pamiętam wymyśliłem...😭, ale co nie kupi - kupi. Takich ludzi jest dużo i brak świadomości społecznej że to nawet nie jest zdrowe - bo niestety rząd o to nie dba....(bo interesy)

-----------
Jar12 - powiem tak:

* statystyki podają że obecnie około 15-20 procent Polaków żyja poniżej granicy ubóstwa - w przypadku tych ludzi uważam że mają jak najbardziej miejsca postawy o których piszesz powyżej

* natomiast w przypadku pozostałych (czyli około 80-85 procent) postawy nazwijmy to "mało refleksyjnej konsumpcji"; wynikają z tego o czym pisałem już wcześniej: slepy hedonizm oraz slepy konsumpcjonizm.



S pozdravem, Wojownik Konwalijka

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365