Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tanie, dostępne dobra materialne ale jakim kosztem.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
22-01-2026 13:22Lolek_Salambek (2665 punktów)Tanie, dostępne dobra materialne ale jakim kosztem.
Ocena 2 na 2
Jako konsumenci większość spośród nas cieszy się i korzysta z takich "udogodnień" życia codziennego jak:
• stosunkowo tania żywność;
• stosunkowo tanie inne produkty;
• dostęp do ogrzewania
• gaz kuchence gazowej.

Dogodności te w mniejszym albo większym stopniu wiążą się w wielu przypadkach z pewnymi negatywnymi zjawiskami, o których będę tu pisał.

Co do traktowania zwierząt przez naszą cywilizację pisałem już o tym w wątku jak niżej (pada tam w szczególności charakterystyczne określenie "obozy koncentracyjne dla zwierząt").
Cierpienia zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,953482

Co do tanich produktów niespożywczych to w szczególności pochodzą one z Chin; gdzie wykorzystuje się często w sposób nieludzki pracę zarówno dzieci jak i niehumanitarnie traktowanych ludzi dorosłych.
W Chinach bowiem historycznie i współcześnie występują różne problemy związane z prawami pracowniczymi i prawami człowieka. Chciałem tu odwołać się tu do kilku przykładów dotyczących Chin. A mianowicie.
• kontrowersyjna "kultura 996" (praca od 9:00 do 21:00 sześć dni w tygodniu);
• represje wobec mniejszości etnicznych (np. Ujgurów) i oskarżenia o przymusową pracę w regionie Xinjiang,
Na występujące w Chinach zjawiska opisane wyżej nakładają się jeszcze takie elementy dotyczące Chin jak:
• ograniczanie wolności słowa,
• cenzura internetu
• represje wobec obrońców praw człowieka.

Kolejnym obszarem skrajnego traktowania ludzi w procesie wytwarzania relatywnie tanich produktów/surowców jest kwestia związana z "rynkiem pracy" dzieci w krajach Afryki.
W wielu krajach Afryki praca dzieci nadal występuje w znacznym stopniu, głównie z powodów takich jak:
• ubóstwo,
• konflikty zbrojne,
• słabe egzekwowania prawa,
• ograniczonego dostępu do edukacji.
Obszary, w przypadku których zatrudnianie dzieci w Afryce odbywa się w największym zakresie to:
• rolnictwo,
• górnictwo,
• tekstylia,
• rybołówstwo,
• usługi.
W szczególności w przypadku zatrudniania dzieci w rolnictwie w Afryce dzieci te narażone są na kontakt z pestycydami. W górnictwie natomiast dzieci afrykańskie narażone są w szczególności na ryzyko zawaleń; zatrucia metalami ciężkimi oraz wydobycie surowców w strefach konfliktów militarnych.
Mówi się o tym że w Afryce występuje zjawisko angażowania dzieci przymusowo oddanych do pracy (np. w tak zwanym niewolnictwie zadłużeniowym).
W kontekście produktów/surowców pochodzących z Afryki warto zwrócić uwagę jeszcze na fakt że Unia Europejska ma preferencyjne umowy handlowe z wieloma krajami afrykańskimi, dzięki którym np. ponad 90% eksportu z Afryki może trafiać do UE bez ceł.
Z drugiej strony produkty/surowce pochodząca z Afryki trafiają również do polskich konsumentów oraz polskich firm.

Odrębną kwestią jest korzystanie w przeszlosci przez Polskę za źródeł energii pochodzących z Rosji (w szczególności kontekst agresji Rosji na Ukrainę). Obecnie prawie w 100 procentach ograniczony został import pośredni oraz bezpośredni surowców z Rosji do Polski. Jednak jeszcze do niedawna miał miejsce import rosyjskiego LPG (sankcje UE mają doprowadzić do jego wygaśnięcia w pełni).


Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji w tym obszarze



-----------
S pozdravem
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

okragly (21676 punktów)
>Jako konsumenci większość spośród nas cieszy się i korzysta z takich "udogodnień" życia codziennego
>jak:
>• stosunkowo tania żywność;
jeden rolnik wyżywi 100 osób

>• stosunkowo tanie inne produkty;
mechanizacja, to już Ford wymyślił (auta staniały 10 krotnie)

>• dostęp do ogrzewania
tu jest gorzej, nie możesz samodzielnie wyciąć drzewa na swojej działce, z lasu to kara więzienia

>• gaz kuchence gazowej.
odcielismy się od Rosji (na złość mamie odmroziliśmy sobie uszy)

>Dogodności te w mniejszym albo większym stopniu wiążą się w wielu przypadkach z pewnymi
>negatywnymi zjawiskami, o których będę tu pisał.
>Co do traktowania zwierząt przez naszą cywilizację pisałem już o tym w wątku jak niżej (pada tam w szczególności charakterystyczne określenie "obozy koncentracyjne dla zwierząt").
>Cierpienia zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.

mają lepsze warunki życia niż my tj optymalna temperatura, wentylacja, pożywienie

>Co do tanich produktów niespożywczych to w szczególności pochodzą one z Chin; gdzie
>wykorzystuje się często w sposób nieludzki pracę zarówno dzieci jak i niehumanitarnie traktowanych ludzi dorosłych.
propaganda usazyda

>W Chinach bowiem historycznie i współcześnie występują różne problemy związane z prawami
>pracowniczymi i prawami człowieka. Chciałem tu odwołać się tu do kilku przykładów dotyczących Chin.
>A mianowicie.
>• kontrowersyjna "kultura 996" (praca od 9:00 do 21:00 sześć dni w tygodniu);
trzeba tam pojechać i sprawdzić, każdy może bez wizy

>• represje wobec mniejszości etnicznych (np. Ujgurów) i oskarżenia o przymusową pracę w
>regionie Xinjiang,
jedynie mniejszości mogly mieć ile chcą dzieci gdy pozostałych obowiązywała zasada jednego dziecka
oprócz usazyda żaden kraj muzełmański się za nimi nie stawia, wiadomo, uszayd chce wzniecic majdan, wojnę, śmierć, z tego żyje, dlatego wydaje tyle na zbrojenia co pozostałych dziesięciu razem

>Na występujące w Chinach zjawiska opisane wyżej nakładają się jeszcze takie elementy dotyczące Chin
>jak: ograniczanie wolności słowa, cenzura internetu, represje wobec obrońców praw człowieka.
taka jest obrona przed usazydem, inaczej by weszli, a $ mają po kokardkę i wykupili wszystko w tym TV, gazety, książki, film, patrz Polska, tak chinczycy staliby się psami (niewolnikami) usazyda

>Kolejnym obszarem skrajnego traktowania ludzi w procesie wytwarzania relatywnie tanich
>produktów/surowców jest kwestia związana z "rynkiem pracy" dzieci w krajach Afryki.
>W wielu krajach Afryki praca dzieci nadal występuje w znacznym stopniu, głównie z powodów takich
>jak: ubóstwo, konflikty zbrojne, słabe egzekwowania prawa, ograniczonego dostępu do edukacji.
>Obszary, w przypadku których zatrudnianie dzieci w Afryce odbywa się w największym zakresie to:
> rolnictwo, górnictwo,
bieda w Afryce jak i w Azji w tym w Chinach jest z powodu kolonializmu usazyda i tzw zachodu

przed okupacją Chin i Indi przez "zachód", wytwarzały one 60% PKB świata

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
23-01-2026 16:49 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Co do traktowania zwierząt przez naszą cywilizację .....
>>Cierpienia zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.[/b]
>mają lepsze warunki życia niż my tj optymalna temperatura, wentylacja, pożywienie
-----------
Okragly - o tym jak niehumanitarnie ludzie traktują zwierzęta we współczesnych hodowlach oraz w ubojniach możesz przeczytać sobie na dwu podanych przeze mnie wątkach, które utworzyłem na tym forum:
CierpienIa zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,953482
PRL, zwierzęta i nie tylko.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,949946






S pozdravem

Tak zwana "prawda" bardzo często ma charakter RELATYWNY
24-01-2026 18:41 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>>Co do traktowania zwierząt przez naszą cywilizację .....
>>>Cierpienia zwierząt. Krowy mleczne oraz kury nioski.[/b]
>>mają lepsze warunki życia niż my tj optymalna temperatura, wentylacja, pożywienie
>Okragly - o tym jak niehumanitarnie ludzie traktują zwierzęta we współczesnych hodowlach oraz w ubojniach możesz przeczytać sobie na dwu podanych przeze mnie wątkach,
mój ojciec umierał 10 lat, ale to bylo humanitarne umieranie
nie to co zwierząt, które maja życie, jak to zwierzęta hodowlane od 2 000 lat, tylko jeden dzień ...
zwierzęta robocze mają bardziej przechlapane, np konie w Zakopanym umierają z wycieczenia wożąc turystów

najgorzej maja ludzie, zwierzęta robocze, dlatego sie nie rozmnażają i słusznie


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
24-01-2026 18:59 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>mój ojciec umierał 10 lat, ale to bylo humanitarne umieranie
-----------
Okragly - współczuje z powodu Twojego Ojca; ale co to ma wspólnego z tym jak ludzie obecnie w sposób barbarzyński traktują zwierzęta hodowlane?
Tego nie wiem




>nie to co zwierząt, które maja życie, jak to zwierzęta hodowlane od 2 000 lat, tylko jeden dzień ...
-----------
to jakiś skrót myślowy z Twojej strony. Niestety nie rozumiem co masz na myśli.



>zwierzęta robocze mają bardziej przechlapane, np konie w Zakopanym umierają z wycieczenia wożąc turystów
--------
historia z konmi ciągnącymi turystów do morskiego oka to faktycznie masakra. Na szczęście w bardzo dużej części jest już to obecnie zakazane.
Ale ogólnie uważam, że zwierzęta pociągowe mają lepsze żywot niż zwierzęta w hodowlach i ubojniach (" obozy koncentracyjne dla zwierząt"); gdyż:
• zwierzęta pociągowe sa przynajmniej zadbane na tyle że ludzie muszą dbać o ich zdrowie i dobrą kondycję fizyczną; więc cierpią jedynie wtedy gdy obciążone są pracą wymagającą bardzo dużego wysiłku fizycznego
• zwierzęta we współczesnych hodowlach oraz ubojniach cierpią przez całe życie - począwszy od chwili urodzenia aż po moment ich zabicia; wiąże się to m in z chorobami jakie dotykają te zwierzęta wskutek ekstremalnego podejścia człowieka do warunków w jakich zwierzęta też żyją - prowadzi to do licznych chorób powodujących intensywne cierpienie zwierząt - szczegóły są w linkach które podałem w poprzednim wpisie



>najgorzej maja ludzie, zwierzęta robocze, dlatego sie nie rozmnażają i słusznie
---------
znów jakiś skrót myślowy z Twojej strony - w efekcie nie wiem co chciałeś przekazać w tym zdaniu.





S pozdravem

Tak zwana "prawda" bardzo często ma charakter RELATYWNY

24-01-2026 19:16 
 Ocena 3 na 3
okragly (21676 punktów)
>>mój ojciec umierał 10 lat, ale to bylo humanitarne umieranie
>Okragly - współczuje z powodu Twojego Ojca; ale co to ma wspólnego z tym jak ludzie obecnie w sposób barbarzyński traktują zwierzęta hodowlane?
jak zwierze zabijamy, krócimy jego cierpienie, jest to humanitarne (TAK czy NIE)

>>nie to co zwierząt, które maja życie, jak to zwierzęta hodowlane od 2 000 lat, tylko jeden dzień ...
>to jakiś skrót myślowy z Twojej strony. Niestety nie rozumiem co masz na myśli.
że zwierzęta maja szczęśliwe życie tylko jeden dzień nieszczęśliwy, odwrotnie niż my

>Ale ogólnie uważam, że zwierzęta pociągowe mają lepsze żywot niż zwierzęta w hodowlach i ubojniach (" obozy koncentracyjne dla zwierząt"); gdyż: zwierzęta pociągowe sa przynajmniej zadbane na tyle że ludzie muszą dbać o ich zdrowie i dobrą kondycję fizyczną; więc cierpią jedynie wtedy gdy obciążone są pracą wymagającą bardzo dużego wysiłku fizycznego
zwierzęta hodowlane nie maja żadnego wysiłku, tylko jedzą i leżą w klimatyzowanych pomieszczeniach, synonim raju

> zwierzęta we współczesnych hodowlach cierpią przez całe życie - począwszy od urodzenia po moment ich zabicia
tak samo jest u ludzi, od urodzenia do śmieci, to droga przez mękę
byłeś w żłobku? przedszkolu? szkole? pracy?

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
24-01-2026 20:01 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>jak zwierze zabijamy, krócimy jego cierpienie, jest to humanitarne (TAK czy NIE)
---------
Okragly - co do tego humanitaryzmu to powiem tak:
* humanitarnym jest nie zabijanie zwierząt - kto dał nam ludziom prawo do ich zabijania?
* jeśli już zabijamy zwierzę to lepiej żeby ono żyło w jak najlepszych warunkach; (ograniczając w jak największym stopniu jego cierpienie) by zylo jak najdłużej a śmierć jego żeby była jak najkrótsza i jak najmniej bolesna.




>że zwierzęta maja szczęśliwe życie tylko jeden dzień nieszczęśliwy, odwrotnie niż my
-----------
z tym się absolutnie nie zgadzam;
co do tego "szczęśliwego życia zwierząt" to mogę tylko powtórzyć, że szczegóły na ten temat zawarłem w dwu wspomnianych już wcześniej linkach;
proponuję byś tam zerknął i je przeczytał





>tak samo jest u ludzi, od urodzenia do śmieci, to droga przez mękę
>byłeś w żłobku? przedszkolu? szkole? pracy?
-----------
uważam że:
• cierpienia jakie dotykają zwierząt w "obozach koncentracyjnych dla zwierząt" są absolutnie nieporównywalne do cierpień ludzi o których piszesz powyżej (oczywiście w całej swojej masie bo bywają wyjątki)
• i to znów polecam dwa wątki o których piszę już po raz kolejny.
• Per saldo uważam, tez że we współczesnym świecie większość ludzi ma dużo bardziej szczęśliwe życie niż zwierzęta w "obozach koncentracyjnych dla zwierząt".



S pozdravem

Tak zwana "prawda" bardzo często ma charakter RELATYWNY

24-01-2026 21:21 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
>>jak zwierze zabijamy, krócimy jego cierpienie, jest to humanitarne (TAK czy NIE)
>Okragly - co do tego humanitaryzmu to powiem tak:
>* humanitarnym jest nie zabijanie zwierząt - kto dał nam ludziom prawo do ich zabijania?
kto dał nam prawo do ich zabijania zwierząt? -natura
jesteśmy panem stworzenia
w Indiach jest kasta (byś się tam nadawał ), która chodzi z miotełką, zamiata przed sobą, by żadnego stworzenia nie nadepnąć, na ustach ma maskę, by żadne nie połknąć

>* jeśli już zabijamy zwierzę to lepiej żeby ono żyło w jak najlepszych warunkach; (ograniczając w jak największym stopniu jego cierpienie) by zylo jak najdłużej a śmierć jego żeby była jak najkrótsza i jak najmniej bolesna.
tak jest, zwierzę zestresowane nie nadaje się do spożycia

przecież można sprawdzić ile stresu (są markery) ma świnia a ile człowiek

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
25-01-2026 13:12 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>kto dał nam prawo do ich zabijania zwierząt? -natura
>jesteśmy panem stworzenia
---------
Okragly - ok - przyjmijmy założenie: natura dała człowiekowi zwierzęta i rośliny po to by mógł się nimi karmić; niestety po drodze je zabijając (nie zapominajmy że dotyczy to również większości roślin) .
No więc; idąc tym tropem powiem w ten sposób: natura dała również człowiekowi jako jedynej istocie na tej ziemi empatie. Mogę uściślić; że pewne przejawy empatii są również u zwierząt na etapie opieki rodziców nad urodzonymi młodymi zwierzętami (rodzicielski instynkt opiekuńczy). Ale są to jedynie pewne przejawy.
Natomiast ludzie mają nieporównanie szerszy zakres empatii - takowy występuje w ich głowach. Empatia ta dotyczy zarówno zwierząt jak i innych ludzi.
I tutaj moja teza: skoro natura dała człowiekowi empatię znacznie większą niż zwierzętom to zapewne po to, żeby ludzie korzystali z tej empatii a nie to żeby nie korzystali z niej.



>w Indiach jest kasta (byś się tam nadawał ), która chodzi z miotełką, zamiata przed sobą, by żadnego stworzenia nie nadepnąć, na ustach ma maskę, by żadne nie połknąć
---------
No owszem nadawałbym się; tyle tylko że to nie jest kasta a wspólnota religijna; ponadto ta praktyka dotyczy wyłącznie mnichów tej wspólnoty religijnej



>tak jest, zwierzę zestresowane nie nadaje się do spożycia
------------------
tutaj to się nie zgadzam
nauka mówi, że stres u zwierząt (podobnie zresztą jak i u ludzi) powoduje zintensyfikowanie i reakcje pewnych procesów w organizmie co dotyczy również mięśni; więc w efekcie mięso zestresowanego zwierzęcia może mieć gorsze parametry na przykład smakowe dla ludzi je spożywających
z drugiej strony w naturze drapieżniki jedzą wyłącznie mięso zwierząt które zakończyły swój żywot w sytuacji silnego stresu; czy to walcząc o swoje życie i uciekając przed drapieżnikami czy to przechodząc przez proces śmierci w sytuacji czegoś co w świecie ludzi nazywane jest naturalną śmiercią (mam tu na myśli przypadek który dotyczy sytuacji gdy drapieżniki jedzą padlinę )
a wracając jeszcze do tego że zwierzęta w ubojniach mają niski poziom stresu przed śmiercią to poniżej cytuje fragment z artykułu:

"17 faktów o hodowli kurczaków na mięso, które hodowcy starają się ukryć"
www.otwart(*)w-o-hodowli-kurczakow-na-mieso

"16. Cały proces uboju kurczaków w rzeźni jest mechaniczny i obliczony na szybkość produkcji - jeśli cięcie jest wykonane nieprawidłowo, jeszcze żywe lub świadome bólu kury brojlery trafiają do tzw. oparzalnika, czyli zbiornika z gorącą wodą, która ma poluzować pióra i sprawić by łatwiej można je było wyrywać.
17. Kury brojlery mogą być zabijane nawet po 140 na minutę.
"



>przecież można sprawdzić ile stresu (są markery) ma świnia a ile człowiek
----------
U świń i ludzi istnieją biologiczne markery stresu, ale nie da się ich wprost porównywać między gatunkami.



S pozdravem

Tak zwana "prawda" bardzo często ma charakter RELATYWNY

27-01-2026 14:58 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> skoro natura dała człowiekowi empatię znacznie większą niż zwierzętom to zapewne po to, żeby ludzie korzystali z tej empatii a nie to żeby nie korzystali z niej.
u gadów nie dbają o potomstwo (są jak typowe libki, indywidualne, wolne), ale by człowiek dojrzał do spłodzenia potomstwa (wnuków) potrzebuje 15 lat opieki (inaczej nas ród ludzki wyginie) i to opieki nie tylko matki ale i ojca, babci, dziadka, cioć, ...
dlatego my libki postepujące jak gady, indywidualne, wolne, wyginiemy, LIBERALIZM to cywilizacja śmierci

>>tak jest, zwierzę zestresowane nie nadaje się do spożycia
>tutaj to się nie zgadzam
>nauka mówi, że stres u zwierząt (podobnie zresztą jak i u ludzi) powoduje zintensyfikowanie i reakcje pewnych procesów w organizmie co dotyczy również mięśni; więc w efekcie mięso zestresowanego zwierzęcia może mieć gorsze parametry na przykład smakowe dla ludzi je spożywających
>z drugiej strony w naturze drapieżniki jedzą wyłącznie mięso zwierząt które zakończyły swój żywot w sytuacji silnego stresu; czy to walcząc o swoje życie i uciekając przed drapieżnikami
to jest stres chwilowy, max 1 minutę i przez wysiłek jest neutralizowany (spalany)
ale długotrwały stres który sugerujesz jest wyniszczający dlatego w hodowlach dba się o to (bo to pieniądze) a więc stała temperatura, wilgotność, jedzenie dobrane dla dobrostanu, bo to pieniądze
widziałem film, gdzie swinie żyją na "wolnym wybiegu", w lesie jedząc żołędzie, taplając się w błocie, ich mieso jest 4 x droższe, ale to hiszpania

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>u gadów nie dbają o potomstwo (są jak typowe libki, indywidualne, wolne), ale by człowiek dojrzał do spłodzenia potomstwa (wnuków) potrzebuje 15 lat opieki (inaczej nas ród ludzki wyginie) i to opieki nie tylko matki ale i ojca, babci, dziadka, cioć, ...
-----------------
Okragly - co do tych gadów to ja pisałem, że w przypadku część zwierząt (nie wszystkich) występuje to co w świecie ludzi określane jest mianem instynktu rodzicielskiego



>dlatego my libki postepujące jak gady, indywidualne, wolne, wyginiemy, LIBERALIZM to cywilizacja śmierci
----------
masz tą unikatową cechę, że bez mała każdy temat (tak jak na przykład temat cierpień zwierząt w ramach niniejszego wątku ) potrafisz sprowadzić do mianownika " libki" (a w innych przypadkach do mianownika związanego antysemityzmem) ☹

to zadziwiająca umiejętność





>to jest stres chwilowy, max 1 minutę i przez wysiłek jest neutralizowany (spalany)
---------------
co do samej sytuacji zabijania zwierząt to owszem ten stres jest zapewne dość krótki (może niekoniecznie tylko jedną minutę); natomiast co do całej kwestii stresu zwierząt w hodowlach to odniosę się do tego poniżej





>ale długotrwały stres który sugerujesz jest wyniszczający dlatego w hodowlach dba się o to (bo to pieniądze) a więc stała temperatura, wilgotność, jedzenie dobrane dla dobrostanu, bo to pieniądze
>widziałem film, gdzie swinie żyją na "wolnym wybiegu", w lesie jedząc żołędzie, taplając się w błocie, ich mieso jest 4 x droższe, ale to hiszpania
-----------------
z tym że to zwierzęta mają tak dobrze na farmach to powiem tak:
• zapewne nie dojdziemy tutaj do żadnego konsensusu
• ja po raz kolejny mogę powołać się na linki i cytaty na które już się powoływałem w tym wątku odpowiadając na twoje wpisy; niestety widzę jednak, że konsekwentnie nie masz ochoty zerknąć do tych linków oraz cytatów ☹
• weź proszę pod uwagę jedną logiczną zależność przyczynowo-skutkową; mięso, produkty mleczne oraz jajka są na rynku polskim moim zdaniem tanie albo nawet bardzo tanie - te niskie ceny wynikają między innymi z tego, że minimalizuje się "koszty wytwarzania" czyli w tym przypadku oznacza to, że czyni się wszelkie "oszczędności" na nakłady ponoszone w hodowlach - między innymi szerokim obszarem tych oszczędności jest kwestia zapewnienia odpowiednich warunków " socjalnych" hodowanym zwierzętom.




S pozdravem

Tak zwana "prawda" bardzo często ma charakter RELATYWNY


Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365