Racjonalista - Strona głównaDo treści
PRL a IV RP

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
14-09-2007 10:36Agatella (19 punktów)PRL a IV RP
Czy zwróciliście uwagę, że sytuacja w kraju podejrzanie przypomina czasy komunizmu ?

1. Nadal klasa robotniczo-chłopska jest w Polsce "przewodnią siłą narodu". Są to dokładnie ci sami ludzie, tylko mówi się już o nich "wierni". Władze, obecne tak jak ówczesne, szukają poklasku właśnie u nich i tak samo jak w PRL zwalaczają dawną "inteligencję", nazywaną teraz bez ceregieli "bandą wykształciuchów".
2. Po kilku latach demokracji w Polsce odradza się zjawisko "jedynie słusznych poglądów" oraz instytucja "przewodniej siły narodu".
3. Czystki. To "piękna" stalinowska tradycja, która teraz odżywa i rośnie w siłę.
4. Capstrzyki. Spędy organizowane z różnych okazji dla pokazania "poparcia społecznego". Teraz przed tłumami wystawia się księdza. Nie musi on nawet nic mądrego mówić, bo wiadomo, że jego słowa i tak "są święte".
5. Wzrost roli prokuratury i jej podejrzanie bliski związek z "jedynie słusznymi".
6. Cenzura światopoglądowa zaczyna się już w szkołach.
7. Więźniowie polityczni. Osoby aresztowane pod zmyślonymi zarzutami w celu usunięcia ze sceny politycznej lub w celu "zrobienia pokazówy". Szczęście w nieszczęściu - po awanturach z Rosją Sybir już nikomu nie zagraża.

Macie jakieś dalsze porównania?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Wydaje mi się, że społeczeństwo po prostu nie dojrzało do wybrania na wyborach ludzi, którzy nie mieli nigdy nic wspólnego z poprzednim ustrojem. Drugą stroną medalu jest fakt, że takich ludzi kandyduje niestety bardzo niewielu Obecna władza za długo tarzała się w realiach PRL, więc ni są w stanie działać inaczej, niż działali ówcześni politycy.

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Patty Matheson (2087 punktów)
A może to nie wina polityków, tylko charakteru naszych rodaków (nie ze względu na preferencje wyborcze jako reminiscencje niedawnych przejść)? Może po prostu taki sposób włodarzenia się sprawdza w naszym Ciemnogrodzie? Oczywiście nie po to, żeby kraj się rozwijał i było nam lepiej, tylko po to, aby się "nachapać" u koryta.

Pozdrawiam.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>A może to nie wina polityków, tylko charakteru naszych rodaków (nie ze względu na preferencje wyborcze jako reminiscencje niedawnych przejść)? Może po prostu taki sposób włodarzenia się sprawdza w naszym Ciemnogrodzie? Oczywiście nie po to, żeby kraj się rozwijał i było nam lepiej, tylko po to, aby się "nachapać" u koryta.
>Pozdrawiam.
>
And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".


Niewątpliwie masz rację. Zauważmy przy okazji, że nie wszyscy nasi rodacy tak się zachowują, lecz niestety nie mają szans w wyborach, ponieważ rząd w naszym kraju to środowisko raczej zamknięte

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
waldmarc (4307 punktów)
Mały Brat stwierdził kiedyś, że PRL to były rządy chołoty dla chołoty. O IV RP (albo raczej II PRL) można powiedzieć dokładnie to samo.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>Mały Brat stwierdził kiedyś, że PRL to były rządy chołoty dla chołoty. O IV RP (albo raczej II PRL) można powiedzieć dokładnie to samo.

   Tak nawiasem: hołoty dla hołoty. A poza nawiasem, nie z maślanki robi się masło, co trzeba hołocie z uporem wyjaśniać.

   Podobieństwa zaś wynikają nie z metod, tylko z celu. W tym przypadku cel z góry określa metody.

   Celem jest oczywiście władza absolutna, zwana dla niepoznaki "dbałością o wszystkie aspekty życia społecznego".
michiko (596 punktów)
>Celem jest oczywiście władza absolutna, zwana dla niepoznaki >"dbałością o wszystkie aspekty życia społecznego".
I dlatego, siłą rzeczy, wyczerpuje cechy państwa totalitarnego. Nadzieja w istniejącym porządku demokratycznym.
Zbliżają się wybory i wiele może się zmienić. Ale aby to się stało, trzeba iść zagłosować.
Kornowski (835 punktów)
Co do "wykształciuchów": nikt nie lubi tych co potrafią przejrzeć ich kłamstwa lub wręcz pokrzyżować plany. Stąd nie lubi ich zaden reżim.

A propos polskiego rządzenia:

Patrząc na obecną elitę polityczną nie dziwię się, że z mocarstwa "Polski od morza do morza" w niecałe 100 lat zrobiliśmy coś co aż się prosiło o zabory.

Czytałem nie tak dawno o obronie Kamieńca (to tam gdzie się Wołodyjowski wysadził) i dowiedziałem się między innymi, że polski rząd zbyt był zajęty walką z opozycją, aby przejąć się takimi "drobiazgami" jak nawała turecka.
Balkowski (5685 punktów)
Ad.8 Politycy które jednego dnia są w kręgu najbardziej zaufanych osób premiera, następnego dnia okazują się być "od zawsze" zakamuflowanymi agentami układu i jako zostają pokazowo aresztowani. A jak rewizja w mieszkaniu podejrzanych nie przynosi oczekiwanych rezultatów to zawsze można poszukać u rodziny...
Agatella (19 punktów)Odp: PRL a IV RP - Suwerennosc
Ciąg dalszy: suwerenność. Suwerenność to temat delikatny. Swoje pytanie kieruję głównie do socjologów, historyków i innych osób mogących rozwinąć temat merytorycznie, w lekkim jedynie powiązaniu z obecną sytuacją polityczną. Skąd, na przestrzeni starszej i nowszej historii, bierze się w Polskim społeczeństwie tak bardzo rozprzestrzeniony brak wiary we własne możliwości, jeśli idzie o funkcjonowanie niezależnego, polskiego państwa? Tak, tak, zdaję sobie sprawę, że nie raz i nie dwa ten byt państwowy bywał poważnie zagrożony. Domyślam się też, że to właśnie to doprowadziło do pewnego "zbiorowego kompleksu niższości". Dowodem na jego istnienie są powtarzane aż do obrzydzenia słowa o "prawdziwych Polakach" i inne, idące w tysiące, pompatyczne określenia o charakterze narodowym, których w XXI wieku nikt już chyba na świecie nie stosuje. Co jednak najciekacsze - tym żarliwie patriotycznym słowom towarzyszy niczym nie skrępowana chęć uzależnienia, czy nawet podporządkowania tej ukochanej ojczyzny innemu państwu - ostatnio Watykanowi. (Przedtem takąż rolę odgrywał ZSRR, jeszcze wcześniej ościenne państwa - nasi późniejsi zaborcy, itd). Czy aż tak trudno sobie wyobrazić, że tam, w Watykanie, rządzą zupełnie inne priorytety niż polska racja stanu? W razie konfliktu interesów, dobro naszego kraju zaważy bardzo mało. Co więcej, księża polscy traktowani są w Polsce jak obcokrajowcy: nie płacą podatków w Polsce, ale w swoim kraju (proszę mnie skorygować jeśli się mylę), więc nie są w najlepszym położeniu, by kogokolwiek uczyć patriotyzmu (można się nawet zastanowić nad terminem "zdrada"). A jednak! Wielu Polaków jest tak zaślepionych i tak uzależnionych, że kogoś wytykającego powyższe fakty natychmiast podejrzewają o prorosyjskość! Nie dopuszczają do siebie ewentualności, że byćmoże żadna obca "proteza" nie jest nam potrzebna (ani z lewej ani z prawej strony) abyśmy stali pewnie i o własnych siłach.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Odp: PRL a IV RP
>Macie jakieś dalsze porównania?

Tyle wystarczy. Już dawno zauważono, że tzw. "IV RP", to po prostu II PRL

Wahadło się waha:

Międzywojenna RP to Polska Wolna
II RP to Polska Zniewolona
III RP to Polska Wolna
IV RP to Polska Zniewolona


doku

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365