Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm w muzyce?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
03-03-2008 18:42Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Ateizm w muzyce?
Naszła mnie pewna refleksja. Zespoły głoszące ideologię katolicką/chrześcijańską można wymieniać praktycznie bez końca.
Są również zespoły w mniejszym lub większym stopniu antyklerykalne chociaż jakoś nie mogę odszukać w pamięci takiego, który z wyraźnym zaangażowaniem w swoich tekstach tłumaczyłby punkt widzenia ateistów.

Oczywiście - są rozmaite zespoły punkowe, hip-hopowe, reggae (np. Natural Dread Killaz) itp. dosyć mocno krytykujące Kościół, ale to raczej ogólny sprzeciw, a w przypadku tego ostatniego to nie tyle krytyka religii, co KRK, bo z drugiej strony przecież sławią ruch Rastafarian. O wszelkich inicjatywach neopogańskich nie wspominam. Mamy także taki Bad Religion, którego nazwa jest sprzeciwem wobec zorganizowanej religii.

No właśnie - ale aż mnie dziwi - czy naprawdę nie zdarzyło się do tej pory, żeby grupa ludzi założyła zespół wspólnie wykonując teksty w sposób zrozumiały dla przeciętnego członka społeczeństwa tłumaczące ateistyczny punkt widzenia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz
Jak np. Kazik w Poligono Industrial?
gurgul (651 punktów)
Znam przykłady ateistycznych tekstów w muzyce. Chociażby Black Sabbath parę takich rzeczy popełnił. Oprócz tego do głowy przychodzi mi John Lennon. Myślę, że gdyby dobrze poszukać to sporo "ateistycznej muzyki" by się znalazło. Zapewne sporej części nawet dało by sie słuchać...
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
Czemu szukać daleko?
John Lennon- "Imagine"

"Imagine there's no countries
It isn't hard to do
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace "

Znakomity tekst. Niestety, jest zbyt nierealny, aby uznać utwór za coś więcej niż poezję śpiewaną (piękną, humanistyczną poezję pisaną prozą).

And the man said:
Let there be light.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Czemu szukać daleko?
>John Lennon- "Imagine"

Tak, wiem - mi bardziej chodziło o zespół/artystę, który od początku do końca nastawił się na tego typu granie - w końcu chrześcijańskich zespołów, które w każdej piosence streszczają biblię/katechizmy/encykliki itp. mamy całe mnóstwo.
04-03-2008 20:41 
 Ocena 1 na 1
Tomasz Gularski (211 punktów)
Ciężko będzie znaleźć zespół, który od początku do końca śpiewałby o ateizmie - odpowiedzmy sobie na pytanie - po co miałby to robić?

Dlaczego istnieją setki zespołów wychwalających biblię, boga etc?
Ponieważ ONI tego potrzebują, skupiają się na wychwalaniu boga, ktoś chce usłyszeć to w domu i poczuć kontakt z duchem świętym - często popyt i podaż.

A teraz wyobraźmy sobie płytę z utworami:
1. Psalm do ateisty
2. Mój kawałek rozumu
3. Pociąg do szkoły
4. Nie zdejmę książki z mojej półki
5. Wśród nocnej nauki
etc etc ...

John Lennon w swoim genialnym utworze zawarł kwintesencję pewnych myśli i marzeń, a fragment "and no religion too" jest wystarczające żeby dotrzeć do odbiorcy z przekazem bez tworzenia kolejnych szesnastu utworów na temat szkodliwości religii.

dla zainteresowanych Pearl Jam - "Do the evolution" :
pl.youtube.com/watch?v=Tcy72TmQ8qE
"I can kill cause in God I trust, yeah" - cytat z utworu

www.glsh.blog.pl
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
>John Lennon w swoim genialnym utworze zawarł kwintesencję pewnych myśli i marzeń, a fragment "and no religion too" jest wystarczające żeby dotrzeć do odbiorcy z przekazem bez tworzenia kolejnych szesnastu utworów na temat szkodliwości religii.

True, true.

Do kolekcji: krótki utwór/humoreska o homeopatii, bogu osobowym i telepatii.
www.youtub(*)ch-Your-Brain-Will-Fall-Out,Ti
>m-Minchin

And the man said:
Let there be light.
Admirabilis (524 punktów)
(zablokowany)
>Ciężko będzie znaleźć zespół, który od początku do końca śpiewałby o ateizmie
Ale są takie. DEICIDE, MORBID ANGEL, MOTORHEAD
Gis revido!

"Kiedyś z nazwiskiem moim zwiąże się wspomnienie kryzysu, jakiego nie było na ziemi, najgłębszego konfliktu sumienia, odwrócenia się od wszystkiego, w co dotąd wierzono, czego się domagano, co wielbiono. Nie jestem człowiekiem, jestem dynamitem"
Ławreszuk (2276 punktów)
>No właśnie - ale aż mnie dziwi - czy naprawdę nie zdarzyło
>się do tej pory, żeby grupa ludzi założyła zespół wspólnie
>wykonując teksty w sposób zrozumiały dla przeciętnego
>członka społeczeństwa tłumaczące ateistyczny punkt
>widzenia?

Grupa raczej nie. Lech Janerka to firma jednoosobowa (przycałym szacunku dla innych muzyków i jego żony Bożenki). Nie wszystkie jego teksty są "ateistyczne", ale wiele z nich w subtelny sposób opowiada o rozterkach ateisty.


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Adam Wiśniewski (1 punktów)
Zespół Profanacja. Zwłaszcza utwór "Nikomu nigdy".

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365