Racjonalista - Strona głównaDo treści
Moze mam racje??

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
21-06-2004 17:01upadly_aniol_rz (2 punktów)Moze mam racje??
Tak sobie myslalem,ze od zarania dziejow ,kazda religia byla wykorzystywanan do kierownia ludem.Nie wazne ,jak ona sie nazywala i w co wierzono.Musiala byc i koniec .Ludzie w cos muiseli wierzyc.Nasuwa sie pytanie czy to aby nie bylo tak ,ze to czlowiek stworzyl boga a nie bog czlowieka??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

PTRqwerty
>Tak sobie myslalem,ze od zarania dziejow ,kazda religia
>byla wykorzystywanan do kierownia ludem.Nie wazne ,jak ona
>sie nazywala i w co wierzono.Musiala byc i koniec .Ludzie w
>cos muiseli wierzyc.

Czyli postulujesz, że religie były tworzone do kierowania ludem?
Spiskowa teoria dziejów?

>Nasuwa sie pytanie czy to aby nie bylo
>tak ,ze to czlowiek stworzyl boga a nie bog czlowieka??

A to się sprecyzuj czy chodzi Ci o to, że religia była wymyślona do manipulacji, czy bywała wykorzystywana do manipulacji.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Ktoś kiedyś powiedział mniej więcej tak:
"Zastanów się kto kogo bardziej potrzebuje - Bóg człowieka, czy człowiek Boga - a będziesz wiedzieć kto kogo stworzył."
upadly_aniol_rz (2 punktów)
>Tak sobie myslalem,ze od zarania dziejow ,kazda religia
>byla wykorzystywanan do kierownia ludem.Nie wazne ,jak ona
>sie nazywala i w co wierzono.Musiala byc i koniec .Ludzie w
>cos muiseli wierzyc.Nasuwa sie pytanie czy to aby nie bylo
>tak ,ze to czlowiek stworzyl boga a nie bog czlowieka??
Wydaje mi sie ,ze ktos kiedys zauwazyl .Zjawiska uwazane w owczesnych czasach za nadprzyrodzone byly w zasiegu reki kaplanow. wykorzystywali to do swoich celow. Religia jest wymyslona po to zeby manipulowac ludem
ephesis
>tak ,ze to czlowiek stworzyl boga a nie bog czlowieka??

trafiłeś w dziesiątkę
PTRqwerty
>Religia jest wymyslona po to zeby manipulowac ludem

A więc jednak twój ateizm jedną z form spiskowej teorii dziejów?
K.Ł.

Nawet najbardziej niedorzeczna spiskowa teoria dziejów nie przebije w swej niedorzeczności bzddetów głoszonych z ambony KK.

Celem KK jest manipulacja. Jeśli tego nie dostrtzegasz to jesteś po prostu skutecznie manipulowaną owcą.
PTRqwerty
>
>Nawet najbardziej niedorzeczna spiskowa teoria dziejów nie przebije w swej niedorzeczności bzddetów głoszonych z ambony KK.
Niekoniecznie. Każda spiskowa teoria dziejów to czysty bełkot.

>
>Celem KK jest manipulacja. Jeśli tego nie dostrtzegasz to jesteś po prostu skutecznie manipulowaną owcą.
Ach... manipulacja to świadome wprowadzanie w błąd.
Nawet gdybym był ateistą nie uznałbym Twojej wypowiedzi za coś więcej niż tylko Twoje osobiste roszczenia względem rzeczywistości.

Nic tu więcej nie napiszę.
jeziorm@poczta.onet.pl

>Nawet najbardziej niedorzeczna spiskowa teoria dziejów nie przebije w swej niedorzeczności bzddetów głoszonych z ambony KK.
>Celem KK jest manipulacja. Jeśli tego nie dostrtzegasz to jesteś po prostu skutecznie manipulowaną owcą.

Mój drogi oj wilece sie mylisz. Najlepiej sam to sprawdz jak jest naprawede. Sprobuj postepować nie wiem tak przez chociaz jeden miesiac - nie chodz do Kościoła - ale to czego naucza KK czyli nauki Jezusa sprobuj i sam sprawdzisz czy KK jest po to aby manipulować ludzmi.

Chyba ze sie boisz i jaj ci brakuje?
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>[...] nauki Jezusa sprobuj [...]
O nauce Jezusa:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3451

jeziorm@poczta.onet.pl
>>[...] nauki Jezusa sprobuj [...]
>O nauce Jezusa:
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,3451

Co jest prawda czy to co jest w Bibli czy to co jest pod tym linkiem co podałes?

Najlepiej samemu sie przekonac i zobaczcy jakie będą "owoce" postępowania.
hehe

>Chyba ze sie boisz i jaj ci brakuje?
Wielkanocnych? Czy tych, które preferują biskupi u młodych kleryków?
jeziorm@poczta.onet.pl
>
>>Chyba ze sie boisz i jaj ci brakuje?
>Wielkanocnych? Czy tych, które preferują biskupi u młodych kleryków?

Nazywasz biskupów homoseksualistami co nie jest zabardzo na miejscu.

Czemu wiec ublizasz człowiekowi? Kim jestes i czy sam postepujesz sprawiedliwie ze osądzasz innych nawet ich nieznając?
brrrr

>Nazywasz biskupów homoseksualistami co nie jest zabardzo na miejscu.
nie czytujesz prasy? nie oglądasz tv? nie studiowałeś w Poznaniu?
>Czemu wiec ublizasz człowiekowi? Kim jestes i czy sam postepujesz sprawiedliwie ze osądzasz innych nawet ich nieznając?
Czy ja muszę znać osobiście każdego zboczeńca aby go osądzić?
>Najlepiej samemu sie przekonac i zobaczcy jakie będą "owoce" postępowania.
A co jeśli owoców nie ma lub są niesmaczne?
brrrr
>Co jest prawda czy to co jest w Bibli czy to co jest pod tym linkiem co podałes?
Podaj mi powód dla którego miałbymuważać biblię za źródło zdań opisujących fakty a także podaj mi kryteria które pozwolą mi zweryfikować prawdziwość tych zdań.
No chyba że się boisz i nie masz jaj...
jeziorm@poczta.onet.pl
>>Co jest prawda czy to co jest w Bibli czy to co jest pod tym linkiem co podałes?
>Podaj mi powód dla którego miałbymuważać biblię za źródło zdań opisujących fakty a także podaj mi kryteria które pozwolą mi zweryfikować prawdziwość tych zdań.
>No chyba że się boisz i nie masz jaj...

Zrób jedna z tych dwóch rzeczy o których ci powiem a sam sie przekonasz co jest prawdą.

1 - Sprobubj isc droga taka jaka szedł Jezus. Sprobuj chociaż raz posłuchać tego co mówi Jezus. Sprobuj cos zmienic. Według nauk Jezusa. A sam sie wtedy przekonasz czy nauki zawarte w Bibli sa prawdziwe czy nie.

2 - Albo zrób to , powiedz sobie tak szczerze w sercu :"Boże jeżeli istnijesz to mi udowodnij ze nauki zawarte w Bibli sa prawdziwe". i juz sporbuj nic na tym nie stracisz a wiele zyskać mozesz.
Krzysztof
Odnoszę wrażenie że nie za bardzo chcesz odpowiedzieć na konkretne pytanie wzamian składając ofertę zakładając błędnie, że Twój rozmówca nigdy nie próbował
żyć według "ewangelicznych zasad".

Trudno mi mówić za innych, ale ja osobiście dokonałem świadomego wyboru rezygnacji
z oferty KK pod wpływem wielu refleksji i przemyśleń. Kiedyś byłem jak to się mówi "głęboko wierzącym" katolikiem. Uczestniczyłem w życiu tego kościoła z naprawdę dużym zaangażowaniem na co dowodem mogą być 2 lata jakie spędziłem w zakonie Franciszkanów. Uwierzysz mi lub nie, ale powiem Ci, że moje motywy rezygnacji nie wynikały z braku "powołania". Wręcz przeciwnie... Wiele mógłbym opisać, ale zapewne w odpowiedzi usłyszałbym: "błądzić jest rzeczą ludzką i nie każdy zakonnik, kapłan czy zakonnica jest taka jak opisujesz"... Ale powiem Ci jedno: bardziej zakłamanej i obłudnej organizacji od KK nie widziałem. I to nie są puste słowa rozczerowanego idealisty. Jest wiele rzetelnych opracować na ten temat także tu, na tej stronie internetowej. Oprócz tego przemyślałem wszystkie aspekty "nauki" KK i doszedłem do wniosku, że dla myślącego logicznie i samodzielnie uczciwego wobec faktów człowieka nie ma miejsca w tej organizacji. Że istnienie idei boga w XXI wieku jest dla mnie powodem do refleksji nad kondycją psychiczną ludzkości, która nie potrafi sobie nie tylko odpowiedzieć, ale nawet zadać prostych pytań i że ta bezrefleksyjność jest jak najbardziej na rękę organizacji, która "wsławiła" się w historii największymi nikczemnościami i zbrodniami przeciw całym społeczeństwom. I doszedłem do wniosku, że nie chcę mieć absolutnie nic wspólnego z religią, której system okazał się tak nieskuteczny a jego przedstawiciele okazali się wielokrotnie zwykłymi zbrodniarzami. Nie chcę mieć w swoim domu symbolu którym przez wieki posługiwali się małostkowi, żądni władzy ludzie mordujący w imię idei i w to imię rabujący. Ludzie, którzy w swym zaślepieniu doprowadzili do tak wielu nieszczęść i krzywd, że musiał bym mieć iście benedyktyńskie zacięcie aby to opisać.

Potem jeszcze przez jakiś czas poszukiwań zetknąłem się z buddyzmem, do którego
po latach pozostał mi szacunek za brak zapędów misyjnych i sekciarskich oraz wdzięczność za system, który stawiając na samodzielność myślenia wyprowadził moją
refleksję w kierunku zupełnej wolności od pseudoetycznych ideologii.

Teraz mogę powiedzieć, że wiem dlaczego nie wierzę i dlaczego nie potrzebuję
wiary w jakiegokolwiek boga. Teraz mogę powiedzieć, że sam odpowiadam za swoje
życie i moja wolność jest prawdziwa. Teraz mogę powiedzieć, że się nie boję.
Krzysztof
Dla ścisłości: nie jestem buddystą.
jeziorm@poczta.onet.pl
>Odnoszę wrażenie że nie za bardzo chcesz odpowiedzieć na konkretne pytanie wzamian składając ofertę zakładając błędnie, że Twój rozmówca nigdy nie próbował
>żyć według "ewangelicznych zasad".

Co znaczy zyć według zasad Jezusa? Powiedz mi które z zasad o których mówił Jezus nie prowadza do szczęścia? A te zasady przekazuje KK. Oczywiscie nie wszyscy ksieza czy zakonnicy chca isc za tymi nakazami Jezusa ale to jest juz wolny wybór.

>Ale powiem Ci jedno: bardziej zakłamanej i obłudnej organizacji od KK nie widziałem.

Problem w tym ze nie mozna wrzucać do jednego wora wszystkich wierzacych. Najleszym przykładem sa ludzie św. Chociaz takze błądzili ale zawierzali zawsze Bogu i dzieki temu wydawali wspaniałe "owoce".

>faktów człowieka nie ma miejsca w tej organizacji.

Jest. Natomiast musisz powiedziec o jakich faktach mówisz.

>Że istnienie idei boga w XXI wieku jest dla mnie powodem do refleksji nad kondycją >psychiczną ludzkości, która nie potrafi sobie nie tylko odpowiedzieć, ale nawet zadać >prostych pytań i że ta bezrefleksyjność jest jak najbardziej na rękę organizacji,

Zadaj więc te pytania. O jakie ci chodzi?

>która "wsławiła" się w historii największymi nikczemnościami i zbrodniami przeciw >całym społeczeństwom.

Masz racje ale pamietaj ze Jezusa opuscili apostowłowie tylko Jan pozostał przy nim dokońca. Judasz go zdradził i na śmierc wydał. TAk samo jest przez 2000lat ilez to razy ksieza czy ludzie zwiazani z KK nagrzeszyli potwornie. Tak to juz jest. Ale byli i sa luydzie nadal którzy walcza cały czaqs z pokusami i ida droga Jezusa.

>I doszedłem do wniosku, że nie chcę mieć absolutnie nic wspólnego z religią, której >system okazał się tak nieskuteczny a jego przedstawiciele okazali się wielokrotnie >zwykłymi zbrodniarzami.

No nie wszyscy sie okazali wielu oddawało zycie za wiare.

>Nie chcę mieć w swoim domu symbolu którym przez wieki posługiwali się małostkowi, >żądni władzy ludzie mordujący w imię idei i w to imię rabujący.

Krzyz to symblo miłości Boga do ludzi. A nie symbol zbrodni i grzechu.

>Potem jeszcze przez jakiś czas poszukiwań zetknąłem się z buddyzmem, do którego
>po latach pozostał mi szacunek za brak zapędów misyjnych i sekciarskich oraz wdzięczność za system, który stawiając na samodzielność myślenia wyprowadził moją
>refleksję w kierunku zupełnej wolności od pseudoetycznych ideologii.
>
>Teraz mogę powiedzieć, że wiem dlaczego nie wierzę i dlaczego nie potrzebuję
>wiary w jakiegokolwiek boga. Teraz mogę powiedzieć, że sam odpowiadam za swoje
>życie i moja wolność jest prawdziwa. Teraz mogę powiedzieć, że się nie boję.

Szuakj wiec dalej i nie przestawaja poszukiwać "prawdy". Staraj sie postępować zgodnie ze swoim sumieniem, niesc pomoc innym według swoich możliwości i trzymac sie uniwersalnej zasady : "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
jeziorm@poczta.onet.pl
>>Nazywasz biskupów homoseksualistami co nie jest zabardzo na miejscu.
>nie czytujesz prasy? nie oglądasz tv? nie studiowałeś w Poznaniu?
>>Czemu wiec ublizasz człowiekowi? Kim jestes i czy sam postepujesz sprawiedliwie ze osądzasz innych nawet ich nieznając?
>Czy ja muszę znać osobiście każdego zboczeńca aby go osądzić?
>>Najlepiej samemu sie przekonac i zobaczcy jakie będą "owoce" postępowania.
>A co jeśli owoców nie ma lub są niesmaczne?

Nie wiem ilu Biskupów to homoseksualisci tego i ty nie wiesz natomiast najgorsze jest to ze wszystkich wzuca sie do jednego wora.
mohawk (2936 punktów)
>Nie wiem ilu Biskupów to homoseksualisci tego i ty nie wiesz natomiast najgorsze jest to ze wszystkich wzuca sie do jednego wora.
Wszystkim dyskutującym pragnę przypomnieć, iż w sprawie Paetza nie chodziło o homoseksualizm, lecz o molestowanie. Nawet w polskim katolandzie homoseksualizm nie jest zakazany a jego przejawy u prominentnego funkcjonariusza kościelnego mogłyby być problemem jedynie dla kościoła i wiernych; z prawnego punktu widzenia istotne jest domniemane molestowanie.

jeziorm@poczta.onet.pl
>>Nie wiem ilu Biskupów to homoseksualisci tego i ty nie wiesz natomiast najgorsze jest to ze wszystkich wzuca sie do jednego wora.
>Wszystkim dyskutującym pragnę przypomnieć, iż w sprawie Paetza nie chodziło o homoseksualizm, lecz o molestowanie. Nawet w polskim katolandzie homoseksualizm nie jest zakazany a jego przejawy u prominentnego funkcjonariusza kościelnego mogłyby być problemem jedynie dla kościoła i wiernych; z prawnego punktu widzenia istotne jest domniemane molestowanie.

Potępiam wszelkie zło ale nie mozna wrzucać wszystkich do jednego wora. To tak samo jak mówienie ze kazy niemiec to faszysta ze wzgledu na to ze Hitler był niemcem.
mohawk (2936 punktów)
>Potępiam wszelkie zło ale nie mozna wrzucać wszystkich do jednego wora. To tak samo jak mówienie ze kazy niemiec to faszysta ze wzgledu na to ze Hitler był niemcem.
Oczywiście, że nie należy wszystkiego wrzucać do jednego worka. Chodziło mi jedynie o zwrócenie uwagi na sprawę podstawową dla oceny sprawy Paetza. Był to argument nawet nie głównie do Ciebie kierowany - choć znam Twoje poglądy na ten temat (zapewne bardziej drażniącym jest dla Ciebie homoseksualizm arcybiskupa niż wykorzystywanie pozycji w "niecnych" celach) - lecz do innego dyskutanta, który nazwał biskupa "zboczeńcem". A przecież nie o to chodzi - niezależnie od oceny homoseksualizmu.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
> A więc jednak twój ateizm jedną z form spiskowej teorii dziejów? Jedna z bardzo rozpowszechnionych "spiskowych teorii dziejów" wspomina o zmowie niejakiego Boga z niejakim Jezusem. Jezus dał się zabić jako przestępca, uprzednio rozgłaszając, że jest synem Boga, a kto w to nie wierzy tego bęc, a kto wierzy temu życie wieczne za friko - wystarczy, aby porzucił rodzinę czy jakoś tak. Ówczesny margines społeczny z chęcią przyjął bajdy Jezusa - wiadomo, za nic wieczne wczasy na bajkowych wyspach - jak odrzucić taką wizję?! (Do dziś niektórym zbyt trudno)
O co chodziło jednak Bogu? Tego nikt nie wie - prawdę zabrał ze sobą do grobu Jezus... Zwolennicy tej teorii twierdzą, że wzmiankowany Bóg ma jakiś cel, i z lubością zwą go... Wielką Tajemnicą. To zwykle wystarcza im za wszelkie wyjaśnienia każdego problemu pojawiającego się w wyznawanej przez nich teorii
jeziorm@poczta.onet.pl
> O co chodziło jednak Bogu? Tego nikt nie wie - prawdę zabrał ze sobą do grobu Jezus... Zwolennicy tej teorii twierdzą, że wzmiankowany Bóg ma jakiś cel, i z lubością zwą go... Wielką Tajemnicą. To zwykle wystarcza im za wszelkie wyjaśnienia każdego problemu pojawiającego się w wyznawanej przez nich teorii

Jezsu nie zabrał nic do grobu wyjawił wszystko czego oczekuje od nas Bóg a pozatym Jezus zmartwychwstał.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365