nie twierdzę, że jest czego zazdrościć... nie mam też pewności co do tego, które z uczuć są niskie, a które wysokie (i czy w ogóle powinno się je tak klasyfikować zakładając, że "uczucie" to jakiś stan układu - pewnie i tak jakaś wypadkowa) kwestia raczej kulturowa - ... Na podstawie danych i algorytmow wyciągam wniosek, że jestem jedną z pomyłek Ewolucji, dla których wrodzony jest egoizm, i którym zazdrość nie jest obca. Tym bardziej nie mam zamiaru polemizować na temat wyższości i niższości różnych istot, bo nie mam o tym zielonego pojęcia... nie wiem dlaczego stopień komplikacji budowy i funkcjonowania ustroju ma świadczyć o jego wyższości? Min. energii, min. komplikacji - przy takich założeniach to glon byłby istotą wyższą od człowieka... Kto wyższy? Kto niższy? Nie wiem... zależy od kryteriów, może wszyscy równi? Ryzykuję jednak stwierdzenie, że wygodniej jest nie szukać odpowiedzi i nie zadawać pytań, bo na każde działanie potrzeba energii. A jeśli pytania wracają natrętnie, mniej pracochłonnym rozwiązaniem jest wiara, jakakolwiek i w cokolwiek... Wg mnie jest to jeden z wielu sposobów na życie... którego niestety nie udaje mi się zastosować do swojego układu. Prawdopodobnie nie UWIERZĘ, jeśli powiesz, że preferujesz niewygodę (w dowolnym wydaniu) nad wygodę... Może współczucie uznasz za uczucie wyższe, jeśli tak, to wejdź proszę w moje położenie...
|