 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-05-2009 20:08 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Co robi GUS i inni? | Przeczytałem w gazecie, że w Polsce "nikt nie publikuje zbiorczych danych na temat cen transakcyjnych". Konsekwencją tego jest np. fakt, że Komisja Nadzoru Finansowego musi korzystać z nieaudytowanych danych doradców finansowych, którzy biorą te dane po prostu z serwisów ogłoszeniowych. W przypadku nieruchomości mamy więc fałszywy obraz, gdyż ceny na tym rynku tradycyjnie są do negocjacji.
Ta informacja jest dla mnie szokująca. Czym się zajmuje GUS i inne instytucje państwowe, odpowiedzialne za zbieranie i przetwarzanie informacji statystycznych o naszym społeczeństwie?! Dlaczego państwo zatrudnia tylu biurokratów, skoro nawet im się nie chce prowadzić statystyk na temat prawdziwych cen. Jak może funkcjonować państwo, które nie wie, jak zmieniają się ceny różnych towarów!? Czy naprawdę rządzą nami bezmyślne mohery, które niczym się nie interesują poza skandalami, wywoływanymi przez moherów z partii konkurencyjnej? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Smith (10069 punktów) | Czym się zajmuje GUS i inne instytucje państwowe, >odpowiedzialne za zbieranie i przetwarzanie informacji statystycznych o naszym społeczeństwie?! >Dlaczego państwo zatrudnia tylu biurokratów, skoro nawet im się nie chce prowadzić statystyk na >temat prawdziwych cen. Jak może funkcjonować państwo, które nie wie, jak zmieniają się ceny różnych >towarów!? Spróbuj znaleźć informacje na temat ilości etatów w administracji państwowej, w raportach o zatrudnieniu i skali bezrobocia w naszym kraju. GUS to jedno ale np. statystyki Urzędów Pracy na ten temat, gdzie liczba bezrobotnych jest traktowana jako odpowiednik zarejestrowanych. Nie dawno zachciało mi się zostać prawym obywatelem i dopiero po drugim podejściu i awanturze udało mi się poprawić prawdziwość statystyki. To samo z tak wszem i wobec ogłaszanymi i reklamowanymi kursami i szkoleniami. W rocznych raportach znajdziesz pozycję ilość rozpatrzonych wniosków. Od dwudziestu lat mamy podobno wolny rynek i dalej taką samą administrację nastawioną na zarządzanie centralne i pisanie optymistycznych raportów mających potwierdzić potrzebę istnienia niższych w hierarchii urzędów. To jest chore dostajemy pieniądze z Unii bo podatnik nie wyrabia na koszty utrzymania tego molocha tj. administracji RP, ale nie będziemy ich dostawać wiecznie i wtedy co wpłacimy do budżetu? Podatki od pensji urzędników?
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > co wpłacimy do budżetu? Podatki od pensji urzędników?
W Polsce jest bardzo niewielu urzędników - mamy za to wielką liczbę biurokratów. Urzędnik to ważny, pożyteczny zawód.
doku
|
|
|  | | Celtyk (3337 punktów) | > W Polsce jest bardzo niewielu urzędników - mamy za to wielką liczbę biurokratów. Urzędnik to ważny, pożyteczny zawód. Poczekaj na biurokrację UE...  Nasza przy unijnej to jak dziecko z peluszką w zębach...
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) |
.>Urzędnik to ważny, pożyteczny zawód. Tak z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej dla przemysłu papierniczego
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >.>Urzędnik to ważny, pożyteczny zawód. >Tak z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej dla przemysłu papierniczego
Czy jesteś zwolennikiem biurokracji?
doku
|
|
| | |  | | Smith (10069 punktów) | >Czy jesteś zwolennikiem biurokracji? Tak samo gorącym jak urzędników którzy ją tworzą
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>Czy jesteś zwolennikiem biurokracji? >Tak samo gorącym jak urzędników którzy ją tworzą
Albo mówimy różnymi językami, albo nie czynisz różnicy między dobrem a złem. Pracować można dobrze lub źle - można być fachowcem albo być fuszerem, można być artystą i można być grafomanem, można być przywódcą i można być tyranem... naprawdę nie jest wszystko jedno
doku
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Albo mówimy różnymi językami, albo nie czynisz różnicy między dobrem a złem. Pracować można dobrze lub źle - można być fachowcem albo być fuszerem, można być artystą i można być grafomanem, można być przywódcą i można być tyranem... naprawdę nie jest wszystko jedno nie wiem jakim językiem Ty mówisz Biurokracja jest to jedna z form organizacji, szczególnie rozpowszechniona w instytucjach państwowych. Wyraz biurokracja pochodzi od słowa francuskiego "bureau" oznaczającego biuro - miejsce pracy urzędnika lub grubą zieloną materie przypominającą filc używaną do przykrycia stołu. Słowo biurokracja weszło do użycia krótko przed Rewolucją Francuską 1789 roku i szybko się rozpowszechniło. Końcówka -kracja ma pochodzenia greckie, -kratia lub -kratos oznacza władzę grupy społecznej, dla przykładu arystokracja, technokracja, demokracja. tak zdefiniowano biurokrację w Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/BiurokracjaURZĘDNIK. Urzędnicy w ścisłym słowa znaczeniu, tj. członkowie państwowej biurokracji, wykonującej władzę (w przeciwieństwie do pracowników upaństwowionych przedsiębiorstw) są potężną klasą, złożoną w większości z pasożytów i wyzyskiwaczy. Nowsze badania wykazały, że w dziejach często są okresy, w których urzędnicy wyzyskują w okrutny sposób twórczych pracowników; tak było w dawnym Egipcie, tak jest dzisiaj w krajach komunistycznych. Ale i w innych liczba i potęga klasy urzędników stale rośnie. Aby ukryć pasożytniczy charakter swojej klasy, urzędnicy szerzą zabobony, mówiące o "państwie*", "władzy", "klasie*" itp., podczas gdy chodzi w rzeczywistości o nic innego niż o interesy ich klasy. Urzędnicy mają bowiem naturalną skłonność do mnożenia się jak króliki. Aby zapewnić posady swoim kuzynom i przyjaciołom, starają się, by ukazywały się coraz nowe ustawy i rozporządzenia. Klasa urzędników jest rodzajem raka społecznego, który rozrasta się kosztem zdrowego organizmu i - jak rak - zabije go, jeśli się nie położy tamy jego rozwojowi. Obalenie zabobonów szerzonych przez urzędników jest warunkiem przynajmniej częściowego uwolnienia społeczeństwa* od wyzysku. Oto przykład rozrastania się tego raka społecznego. W Japonii ustawy i przepisy dotyczące lotnictwa mnożyły się stale i doprowadziły do tego, że obecnie urząd lotniczy wymaga składania planu lotu dwie godziny przed każdym lotem, nawet przed prostą woltą wokół lotniska. Skutek jest taki, że nie można się w Japonii szkolić w lataniu; podstawowe wykształcenie lotnicze otrzymują piloci japońscy w Stanach Zjednoczonych. W ich własnym kraju urzędnicy zabili małe lotnictwo i możliwość podstawowego szkolenia. Jedną z przyczyn szerzenia się zabobonów dotyczących urzędnika jest socjalizm*, a mianowicie dążenie do usunięcia prywatnych przedsiębiorców, których miejsce muszą zająć urzędnicy. Katastrofalny skutek ich gospodarki jest powszechnie znany, ale motywy socjalistyczne są nieraz tak silne, że nie pozwalają ludziom dostrzec niebezpieczeństwa grożącego im ze strony zabobonów szerzonych przez urzędników. Komunizm*, jako skrajna postać socjalizmu, jest jedną z największych sił popierających te zabobony. a to definicja urzędnika wg. Ojca prof. Józef Franciszek Emanuel Innocenty Maria Bocheńskiego. która też mi pasuje
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Powodzią słów nie zasłonisz sensu. A sens tych wszystkich definicji jest prosty: jeżeli pracownik administracji pracuje dobrze, jest uczciwy i użyteczny dla obywateli, to nazywamy go urzędnikiem, a jeśli nie, to - biurokratą.
Słowo "urzędnik" brzmi dumnie, słowo "biurokrata" jest obelgą - jeśli to dla kogoś nie jest jasne, to wina socjalizmu, który wypaczył rozumienie tego. Jednak przed Wojną dla Polaków, o umysłach nieskrzywionych socjalistycznym wychowaniem, było jasne, że urzędnicy są grupą zasługującą na szacunek.
doku
|
|
| | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Powodzią słów nie zasłonisz sensu. Do zasłaniania sensu najlepiej używać kredensu. >Słowo "urzędnik" brzmi dumnie, słowo "biurokrata" jest obelgą - jeśli to dla kogoś nie jest jasne, to wina socjalizmu, który wypaczył rozumienie tego. Jednak przed Wojną dla Polaków, o umysłach nieskrzywionych socjalistycznym wychowaniem, było jasne, że urzędnicy są grupą zasługującą na szacunek. Jak było przed wojną to mogę sobie już tylko poczytać, a ludzie jak widać różne bzdury piszą. Moi dziadkowie już nie żyją a nie przypominam sobie żeby uświadamiali mnie, o tym że należy darzyć wyjątkowym szacunkiem urzędników. Wręcz przeciwnie, mawiali, że lepiej trzymać się od nich jak najdalej bo zamiast pożytku najczęściej przysparzają kłopotów. Czy wiesz naprawdę dużo na temat różnic pomiędzy umysłami skrzywionymi socjalizmem a sanacją żeby pisać takie twierdzenia? Poza tym żyjesz chyba po wojnie więc po co ta sentymentalna wstawka? Obecnie biurokracja tak wspaniale wyhodowana przez PRL ma się doskonale w realiach pseudo wolno rynkowych a demokracja w wersji demo plus fundusze unijne stanowią wymarzoną glebę i nawóz dla tego chwastu. Przed pierwszą jeszcze zaś wojną na ziemiach polskich urzędował "чиновник" (tak pięknie i wielokrotnie opisywany w poezji i prozie) albo inaczej "государственный служащий". Piastował on swój urząd z łaski imperatora i w związku z tym dbał przede wszystkim o to by jej nie utracić. Obecnie zaś ustawa o pracownikach samorządowych mówi że: "Do podstawowych obowiązków urzędnika należy DBAŁOŚĆ O WYKONYWANIE ZADAŃ PUBLICZNYCH ORAZ O ŚRODKI PUBLICZNE, z uwzględnieniem interesów państwa oraz indywidualnych INTERESÓW OBYWATELI." Jak widzisz zadania publiczne, środki, interes państwa i na szarym końcu obywatel, który to de facto słono płaci na utrzymanie urzędnika. Urzędnicy od zawsze nadużywali władzy, kradli i brali łapówki. Dwie wojny w dodatku światowe i nic się nie zmieniło. BIUROKRACJA SKŁADA SIĘ Z URZĘDNIKÓW. Robin Hood, Janosik i Runcajs, pomimo mej sympatii, byli jednak złodziejami parającymi się rozbojem.
|
|
| | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy wiesz naprawdę dużo na temat różnic pomiędzy umysłami skrzywionymi socjalizmem a sanacją żeby pisać takie twierdzenia? Poza tym żyjesz chyba po wojnie więc po co ta sentymentalna wstawka? >Obecnie biurokracja tak wspaniale wyhodowana przez PRL ma się doskonale
Sam widzisz, że wstawka nie jest sentymentalna - to ważne zjawisko ta socjalistyczna demoralizacja, wciąż skutkująca złem.
doku
|
|
| | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Sam widzisz, że wstawka nie jest sentymentalna - to ważne zjawisko ta socjalistyczna demoralizacja, wciąż skutkująca złem. Pisząc wyhodowana nie miałem na myśli zasiana. Biurokracja i tworzący ją urzędnicy (zawód, nie persona) są równie wiekowi jak instytucja państwa i wynalazek pisma. To że nazwa weszła w użycie na krótko przed Rewolucją Francuską nie zmienia faktu istnienia tego, wcześniej bezimiennego, chwastu. Zaś ta socjalistyczna demoralizacja jak powszechnie wiadomo ma się najlepiej w Brukseli i nawet raporty Marty Andreasen i trzykrotne nie w referendum nie są w stanie jej zaszkodzić. Nie jestem pewien ale zaryzykuje stwierdzenie, że nawet Imperium Brytyjskie w czasach kiedy nie zachodziło nad nim słońce miało kilkakrotnie mniej urzędników niż dzisiejsza zjednoczona Europa.
|
|
| | | | | |  | 3 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Urzędnik ma za zadanie wykonywanie ustaw. Od tego jak ustawa jest napisana zależy jak urzędnik wykonuje prace. Błąd tkwi w sejmie. Jeżeli ustawa daje prawa obywatelom i uzależnia decyzję w tym zakresie od spełnienia przez obywatela pewnych warunków, rola urzędnika polega na sprawdzeniu czy obywatel te warunki spełnił. " obywatel ma prawo - urzędnik musi wydać pozytywną decyzję" Natomiast jeżeli ustawa daje prawo decyzji urzędnikom to urzędnik musi wymyślić warunki jakie obywatel musi spełnić by decyzja była pozytywna. Tak ustanowione prawo jest przyczyną patologii. Jest korupcjogenne. Powoduje , że urzędnik by nie zostać podejrzany o korupcję czy niegospodarność mnoży ilość "dupokrytek". Do tego dochodzą nieprecyzyjne zapisy w ustawach ( różnie zdefiniowane słowa w różnych ustawach) jak również sprzeczne polecenia w różnych ustawach. Np. Właściciel nieruchomości ponosi odpowiedzialność za skutek jaki nastąpi gdy drzewo rosnące na jego gruncie zwali się i uszkodzi dom sąsiada a równocześnie ustawa o ochronie przyrody zabrania wycięcia drzewa bez zgody urzędu gminy. Zgoda urzędnika na wycięcie drzewa nie jest niczym wymuszona. A kary za wycięcie bez zezwolenia są duże. Rząd Mazowieckiego zlikwidował biuro legislacyjne przy sejmie. Nie mam pojęcia czy coś w to miejsce powstało. Do tego dochodzi sposób uchwalania ustaw. Np. w trzecim czytaniu posłowie nagle zmieniają jeden punkt ustawy burząc logikę całej ustawy. Osobnym problemem jest prawo miejscowe ( uchwalane przez samorządy) często sprzeczne z ustawami i konstytucją, a błędy te nie zawsze wychwycone zostają przez Wojewodę.
|
|
| | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Urzędnik ma za zadanie wykonywanie ustaw. Od tego jak ustawa jest napisana zależy jak urzędnik wykonuje prace. >Błąd tkwi w sejmie. Jeżeli ustawa daje prawa obywatelom i uzależnia decyzję w tym zakresie od spełnienia przez obywatela pewnych warunków, rola urzędnika polega na sprawdzeniu czy obywatel te warunki spełnił. Urzędnik zawsze jest ograniczony przepisami wydanymi przez władzę, którą reprezentuje więc najwyraźniej albo jest ograniczony i ten fakt mu nie przeszkadza albo lubi być ograniczany. Nie słyszałem o fakcie żeby jakiś czenownik napisał do zwierzchnika o tym, że wprowadził idiotyczne przepisy. W świecie cywilizacji łacińskiej za błędy podwładnych odpowiada przełożony. U nas jest odwrotnie i obrywa się tym na spodzie piramidy. Długo byliśmy pod zaborem rosyjskim i to są konsekwencje. W naszym "wolnym" kraju sytuacja zmieniła się jednak i urzędnicy przestają dbać już nawet o łaskę władzy bo po co. "- Praca w urzędach wiąże się ze stabilizacją. Firmom prywatnym łatwiej zwalniać pracowników w czasie kryzysu. Tymczasem w administracji publicznej trzeba bardzo się starać żeby stracić pracę - podkreśla Katarzyna Kępa, dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie." (Dziennik Wschodni) I co najgorsze ta pani wie co mówi i ma się dobrze na swoim stołku pomimo tego, że wydaje 5 mln. na utrzymanie 142 etatów w swoim urzędzie z puli 21 mln. na realizowanie misji urzędu czyli pomocy 30625 bezrobotnym mieszkańcom miasta, którzy się zarejestrowali w jej urzędzie. Działalność jej podwładnych ogranicza się do odsyłania nawet bez kwitku i pisania optymistycznych statystyk o sytuacji na rynku pracy i skuteczności urzędu opartych na abstrakcyjnej pozycji bezrobotni zarejestrowani 12.890.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Długo byliśmy pod zaborem rosyjskim i to są konsekwencje.Może Wy byliście, my byliśmy pod pruskim.
|
|
| | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Może Wy byliście, my byliśmy pod pruskim.  I co zostało po pruskim ordnung ? Wspomnienie i tony makulatury produkowanej przez urzędy na papierze od Kimberly-Clark tudzież Mondi?
|
|
| | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >I co zostało po pruskim ordnung ? Ordnung
>Wspomnienie i tony makulatury produkowanej przez urzędy na papierze od Kimberly-Clark tudzież Mondi? To carskie urzędy słynęły z biurokracji i zamiłowania do papierków. Pruskie działały sprawnie jak chińska składaczka podkoszulków.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >To carskie urzędy słynęły z biurokracji i zamiłowania do papierków. Pruskie działały sprawnie jak chińska składaczka podkoszulków. Cenna uwaga działały
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> To carskie urzędy słynęły z biurokracji i zamiłowania do papierków. Pruskie działały sprawnie jak chińska składaczka podkoszulków.Kiedyś tak, z pewnością. Ale od czasu wyjścia spod pruskiego zaboru nieco wody w Odrze i Warcie upłynęło - na tyle dużo, żeby urzędniczy styl pracy się wyrównał. Mieszkałam parę lat na terenie dawnego pruskiego zaboru i mówiąc prawdę, nie widzę różnicy. To już chyba ogólnopolska specyfika
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > "- Praca w urzędach wiąże się ze stabilizacją. Firmom prywatnym łatwiej zwalniać pracowników w czasie kryzysu. Tymczasem w administracji publicznej trzeba bardzo się starać żeby stracić pracę - podkreśla Katarzyna Kępa, dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie." (Dziennik Wschodni) Niech się przeniesie do marszałkowskiego. Może wtedy zmieni zdanie na temat stabilizacji pracy. Koleżanka pracująca na stanowisku technicznym tylko za to, że prywatnie faworyzowała z partię opozycyjną do rządzącej z dnia na dzień otrzymała wypowiedzenie z pracy w zasadzie bez konkretnych przyczyn. Lakoniczne "brak zaufania do podwaładnego" > I co najgorsze ta pani wie co mówi i ma się dobrze na swoim stołku pomimo tego, że wydaje 5 mln. na utrzymanie 142 etatów w swoim urzędzie z puli 21 mln. Pracując w pionie podlegającym nie wiadomo do końca komu tak można mówić. Urząd Pracy po części podlega pod administrację państwową a po części samorządową. Więc nikt się tu nie kwapi do zwalniania po wygranych wyborach bo i po co "krzyk" w prasie, a że stanowiska mają znikomy wpływ na politykę więc mają w zasadzie spokój. > Działalność jej podwładnych ogranicza się do odsyłania nawet bez kwitku i pisania optymistycznych statystyk o sytuacji na rynku pracy i skuteczności urzędu opartych na abstrakcyjnej pozycji bezrobotni zarejestrowani 12.890. Tu masz rację. Petent w Urzędzie Pracy czuje się jak (może trochę przesadzę, ale...) ostatni śmieć społeczeństwa, zło konieczne, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć z sali 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > "krzyk" w prasie Od trzech tygodni czekam choćby na jęknięcie ze strony czwartej władzy. Pani redaktor tylko obiecuje i notorycznie prosi o cierpliwość. Nic z tego nie rozumiem bo pytałem ją przy pierwszym spotkaniu czy chce się tym zająć i jeżeli tak to niech się najpierw dowie czy naczelny wyrazi zgodę polityczną. Odpowiedziała twierdząco i teraz cisza, bo podobno nie może się skontaktować z panią dyrektor. Najszybciej zareagowała wyborcza. Tylko, że zamiast pisać o lokalnym problemie to chcieli zrobić ze mnie etykietkę do bicia politycznej piany i odmówili autoryzacji tekstu więc nie zezwoliłem na użycie mojego wizerunku. Wszystko w kontekście akcji "wracajcie ale dokąd" no właśnie tutaj gdzie nawet czwarta władza kombinuje jakby cię wy... W konsekwencji tego, że zapomniałem o starej zasadzie, która mówi: że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć, wymyśliłem zagadkę. Co ma gazeta do kiełbasy? Prawidłowa odpowiedź brzmi: jeżeli dodasz do nich przymiotnik wyborcza to opierają się głównie na półprawdach i kłamstwach. A jaka jest podstawowa różnica pomiędzy kiełbasą a gazetą? Nigdzie nie znalazłem koszernej kiełbasy a gazetę podobno można kupić w każdym kiosku.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Celtyk (3337 punktów) | > > "krzyk" w prasie> Od trzech tygodni czekam choćby na jęknięcie ze strony czwartej władzy. Tuś mnie zaskoczył  > Pani redaktor tylko obiecuje i notorycznie prosi o cierpliwość. Nic z tego nie rozumiem bo pytałem ją przy pierwszym spotkaniu czy chce się tym zająć i jeżeli tak to niech się najpierw dowie czy naczelny wyrazi zgodę polityczną. Odpowiedziała twierdząco i teraz cisza, bo podobno nie może się skontaktować z panią dyrektor. Ktoś nabrał "wody" w usta  > Najszybciej zareagowała wyborcza. Tylko, że zamiast pisać o lokalnym problemie to chcieli zrobić ze mnie etykietkę do bicia politycznej piany i odmówili autoryzacji tekstu więc nie zezwoliłem na użycie mojego wizerunku. Wszystko w kontekście akcji "wracajcie ale dokąd" no właśnie tutaj gdzie nawet czwarta władza kombinuje jakby cię wy... Myśleli, że jak coś to będą mieli "kozła ofiarnego", ale nie wyszło a więc cisza...  > W konsekwencji tego, że zapomniałem o starej zasadzie, która mówi: że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć, wymyśliłem zagadkę.> Co ma gazeta do kiełbasy?> Prawidłowa odpowiedź brzmi: jeżeli dodasz do nich przymiotnik wyborcza to opierają się głównie na półprawdach i kłamstwach.> A jaka jest podstawowa różnica pomiędzy kiełbasą a gazetą?> Nigdzie nie znalazłem koszernej kiełbasy a gazetę podobno można kupić w każdym kiosku. No fakt, gazetę można, z koszerną gorzej.
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > > No fakt, gazetę można, z koszerną gorzej.> ? www.youtub(*)?v=tjdqa0I4jRk&feature=relatedNo tak.
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | | | | | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Nie słyszałem o fakcie żeby jakiś czenownik napisał do zwierzchnika o tym, że wprowadził idiotyczne przepisy. Bo nie odbywa się to przez media. Ustawy na ogół są konsultowane i opiniowane przez Urzędy Wojewódzkie i chyba tez Marszałkowskie. Błędy w uchwalonych ustawach bardzo często sygnalizowane są bezpośrednio do odpowiedniego Ministerstwa. Każdy urzędnik może zadzwonić lub napisać do odpowiedniego departamentu i poprosić o wyjaśnienie przepisu.
>W świecie cywilizacji łacińskiej za błędy podwładnych odpowiada przełożony. U nas jest odwrotnie i obrywa się tym na spodzie piramidy. W Polsce za błędną decyzję odpowiada ten który ją podpisał. > Długo byliśmy pod zaborem rosyjskim i to są konsekwencje. W naszym "wolnym" kraju sytuacja zmieniła się jednak i urzędnicy przestają dbać już nawet o łaskę władzy bo po co. Tego nie rozumiem. Ja mieszkam na terenach podległych Franz Josefowi. >"- Praca w urzędach wiąże się ze stabilizacją. Firmom prywatnym łatwiej zwalniać pracowników w czasie kryzysu. Praca urzędnika nie polega na przybijaniu pieczątek. W tym zawodzie bardzo ważne jest doświadczenie. Miała powstać służba cywilna składająca się z dobrze wykształconych i apolitycznych urzędników. Urzędnicy ci mieli mieć tez dużo większą ochronę przed zwolnieniem. Każda próba zorganizowania naboru do służby cywilnej kończyła się przez próbę upartyjnienia tych służb. W tej chwili chyba już nikt nie próbuje tworzyć służby cywilnej.
|
|
| | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Bo nie odbywa się to przez media.Tak co mediów to wyraziłem swoją opinię powyżej. > Każdy urzędnik może zadzwonić lub napisać do odpowiedniego departamentu i poprosić o wyjaśnienie przepisu.Ja też mam gwarantowane konstytucją prawo do ochrony zdrowia i co z tego? A czy pomogą mu też w wyborze tego bardziej obowiązującego jeżeli ma do wyboru sprzeczne? Celtyk opisał jakie mogą być konsekwencje zadawania niewygodnych pytań. "Lakoniczne "brak zaufania do podwładnego"" > W Polsce za błędną decyzję odpowiada ten który ją podpisał.Dlaczego nie własnym majątkiem? > Tego nie rozumiem. Ja mieszkam na terenach podległych Franz Josefowi.I co zostało po tym razem austriackim ordnung ? Wspomnienie i tony makulatury produkowanej przez urzędy na papierze od Kimberly-Clark tudzież Mondi? > Miała powstać służba cywilna składająca się z dobrze wykształconych i apolitycznych urzędników.Mieliśmy też żyć w wolnorynkowym demokratycznym kraju i co z tego mamy? Wątek pt. Największa porażka Polski www.racjonalista.pl/forum.php/s,213839#w214018i paszport na własność.
|
|
| | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Rząd Mazowieckiego zlikwidował biuro legislacyjne przy sejmie. Nie mam pojęcia czy coś w to miejsce powstało
|
|
| Celtyk (3337 punktów) | > W przypadku nieruchomości mamy więc fałszywy obraz, gdyż ceny na tym rynku tradycyjnie są do negocjacji. Z transakcjami nieruchomości wygląda to tak, że są (powinny być) zgłaszane do powiatowych/miejskich oddziałów ewidencji gruntów. Czy wszyscy się z tego wywiązują . . .  GUS już teraz nie pamiętam co ile (chyba co pół roku) życzy sobie wypełnienia sprawozdania od powiatów/miast na prawach powiatu. Ceny są raczej wiarygodne, bo to są zazwyczaj dokumenty potwierdzane notarialnie. Ale do rejestru cen nie mają dostępu wszyscy, a rzeczoznawcy majątkowi. Do tego wgląd jest płatny. Całkiem przystępnie opisane jest to tu. Dane zbierane są przez urzędy opłacane z naszych podatków, ale nie są dostępne, bądź dostęp jest płatny, albo zależny od posiadanych uprawnień. Jako obywatel chciałbym przed podjęciem decyzji o cenie sprzedaży swojej własności zobaczyć w jakiej cenie zostały sprzedane inne grunty w mojej okolicy/regionie, ale ...  > Czym się zajmuje GUS i inne instytucje państwowe, odpowiedzialne za zbieranie i przetwarzanie informacji statystycznych o naszym społeczeństwie?! GUS przynajmniej teoretycznie działa na mocy ustawy. W praktyce trudno powiedzieć co oni tam robią. Jakieś dane zbierają, jakieś analizy robią, ale czasem coś znaleźć na stronie....  > Dlaczego państwo zatrudnia tylu biurokratów, skoro nawet im się nie chce prowadzić statystyk na> Jak może funkcjonować państwo, które nie wie, jak zmieniają się ceny różnych towarów!? Jak to jak? Tak jak funkcjonuje nasze państwo  Nic nie wie, wszyscy politycy twierdzą, że jest super, ceny są niskie, zarobki kosmiczne, a oni tam w tym okrągłym cyrku siedzą za "psie" pieniądze  > Czy naprawdę rządzą nami bezmyślne mohery, które niczym się nie interesują poza skandalami, wywoływanymi przez moherów z partii konkurencyjnej? No wiesz? Jak możesz ...  Przecież od (już nie pamiętam od kiedy) bardzo się interesują... wyłącznie teczkami w IPN 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| Smith (10069 punktów) | > Czy naprawdę rządzą nami bezmyślne mohery, które niczym się nie interesują poza >skandalami, wywoływanymi przez moherów z partii konkurencyjnej? Stephen D. Tansey napisał, że polityka obejmuje szeroki wachlarz sytuacji, w których ludzie kierujący się odmiennymi interesami działają wspólnie dla osiągnięcia celów, które ich łączą, i konkurują ze sobą, gdy cele są sprzeczne. Nie są tacy bezmyślni, tylko należy się zastanowić, co jest prawdziwym tak ładnie zamaskowanym celem w wypadku większości polityków?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|