 |
In vitro - prawem każdego czlowieka Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2010 13:18 | zachaj (5239 punktów) | In vitro - prawem każdego czlowieka
2 na 4 | Każdy człowiek ma prawo do przekazania swoich genów potomstwu , to jest istota rozmnażania. Każdy rodzić chce aby jego dziecko było częścią jego samego. Nawet gdy metoda in vitro wymaga poświęcenia kilku zarodków , musi być dozwolona. Jeżeli człowiek nie może wydać na świat dziecka , jego geny giną bezpowrotnie. Śmierć zarodków jest ceną życie jednego z nich ale przecież on jest częścią też tamtych uśmierconych. Gdyby nie ten jeden zdrowy , żadne geny nie zostałby przekazane , to tak jakby uśmiercić je wszystkie. "Bracia" oddają swoje życie aby mogła istnieć ich "siostra". Czy to nie jest w porządku ? Czy lepiej jest aby pary bezowocnie starały się o potomstwo i koniec końców żadne z tych hipotetycznych istot nie narodziły się ? Czy to jest rzeczywiście dobre rozwiązanie ? Uważam , że nie. Każdy człowiek ma prawo do wydania potomstwa , które posiada jego geny. To jest zgodne z sensem biologicznym rozmnażania i pod względem moralnym jak najbardziej uzasadnione.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | spellbinder (8577 punktów) | > Każdy człowiek ma prawo do przekazania swoich genów potomstwu , to jest istota rozmnażania.Nie wiem skąd w ogóle takie podejście. Co to znaczy "prawem"? To jakby powiedzieć - "każdy człowiek ma prawo urodzić się ze sprawnymi kończynami, wzrokiem, słuchem itd." i na siłę próbować wszczepiać implanty. Ktoś jest bezpłodny od urodzenia - no jest. Ktoś sam sobie załatwił gonady? Tym gorzej. Ale skąd podejście, że to jest jakieś "prawo"? Ja to widzę raczej tak, że każdy ma prawo urodzić się niekompletny. > Każdy człowiek ma prawo do wydania potomstwa , które posiada jego geny. To jest zgodne z> sensem biologicznym rozmnażania i pod względem moralnym jak najbardziej uzasadnione.Defekty też są zgodne z sensem biologicznym. Dziwi mnie, skoro istnieje jakieś naturalne prawo, że rodzą się ludzie bezpłodni - gwałcąc prawo naturalne
|
|
3 na 3 | salek (4701 punktów) | Generalnie prawda, choć nie wiem dlaczego używasz uproszczenia, że zarodek = człowiek, a stąd 'inne zarodki' = 'bracia', 'siostry'. Na dodatek mieszasz w rozumowanie ideę poświęcenia dla dobra innych. Taki tok rozumowania bardzo łatwo podważyć.
|
|
 | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Generalnie prawda, choć nie wiem dlaczego używasz uproszczenia, że zarodek = człowiek, a stąd 'inne zarodki' = 'bracia', 'siostry'. Na dodatek mieszasz w rozumowanie ideę poświęcenia dla dobra innych. Taki tok rozumowania bardzo łatwo podważyć.
To podważ. Nie jest to tak proste jak Ci się wydaje.
|
|
|  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >>Generalnie prawda, choć nie wiem dlaczego używasz uproszczenia, że zarodek = człowiek, a stąd 'inne zarodki' = 'bracia', 'siostry'. Na dodatek mieszasz w rozumowanie ideę poświęcenia dla dobra innych. Taki tok rozumowania bardzo łatwo podważyć. >To podważ. Nie jest to tak proste jak Ci się wydaje. > Znowu? Przecież zrobił to już Sylwek.
Acha - chesz żeby Ci objaśnić w czym problem? No, ale jak chcesz.. Idea poświęcenia dla innych jest piękna - ale tylko gdy o poświęceniu zdecyduje sam się poświęcający. W przeciwnym razie musiałbyś uznać za chwalebne swe poświęcenie, gdy Twój samochód podaruję Twemu sąsiadowi. Zarodków chyba nikt o zdanie nie pytał?
W zamian proszę umotywuj założenie, że zarodek = człowiek.
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) |
>W zamian proszę umotywuj założenie, że zarodek = człowiek.
Pod względem genetycznym , zarodek nie różni się niczym od dorosłego człowieka.
>Idea poświęcenia dla innych jest piękna...
Weźmy takie 10 zarodków. Wszystkie one pochodzą od tych samych dwojga rodziców. Trzeba na nie patrzeć jako całość , pewną zamkniętą pulę genową. Aby urodziło się jedno dziecko , które będzie miało cechy zdeterminowane przez te geny , trzeba poświęcić większość z nich. Ten , przez niektórych uważany za wysoki , koszt jest ceną za wyprowadzenie części z tych genów , w postaci zdrowego dziecka.
Oczywiście , że zarodek nie może świadomie zadecydować , czy chce być poświęcony. Ale pod względem biologicznym geny są "samolubne" i nie ważne jest w którym organizmie zaistnieją. Jeżeli przetrwają choć w jednym z tych zarodków , to jest już ich wielki sukces. Takie jedne dziecko może być pramatką dla tysięcy ludzi , linią życia , która przetrwa nas wszystkich.
Ponad to , zarodek nie ma świadomości. Jest on instrukcją potrzebną do zbudowania człowieka.
|
|
| | |  | | salek (4701 punktów) | >>W zamian proszę umotywuj założenie, że zarodek = człowiek. >Pod względem genetycznym , zarodek nie różni się niczym od dorosłego człowieka. Czyli człowiek to tylko jego geny?
>Ponad to , zarodek nie ma świadomości. Jest on instrukcją potrzebną do zbudowania człowieka. To w końcu zarodek to człowiek, czy tylko instrukcja do zbudowania człowieka? Zdecydowałbyś się na coś.
>>Idea poświęcenia dla innych jest piękna... >Weźmy takie 10 zarodków. Wszystkie one pochodzą od tych samych dwojga rodziców. Trzeba na nie patrzeć jako całość , pewną zamkniętą pulę genową. Tyż prawda, jeżeli 10 zarodków pochodzi z podziału jednego, macierzystego - wtedy można patrzeć na wszystkie jako jedną pulę (ale nie przez pryzmat tych samych rodziców: zarodek zwykle ma pewien znikomy odsetek genów nie pochodzących od żadnego z rodziców). Ale: bliżnięta też współdzielą tę samą pulę genową. Niemowlaki nie są też w stanie świadomie zdecydować czy chcą być poświęcone. Czy to znaczy że można zabić jedno z bliźniąt celem przetrwania drugiego?
|
|
| | | |  | | zachaj (5239 punktów) | >>>W zamian proszę umotywuj założenie, że zarodek = człowiek. >>Pod względem genetycznym , zarodek nie różni się niczym od dorosłego człowieka. >Czyli człowiek to tylko jego geny?
Czego jeszcze byś chciał ? Jesteśmy zdeterminowani przez geny.
>>Ponad to , zarodek nie ma świadomości. Jest on instrukcją potrzebną do zbudowania człowieka. >To w końcu zarodek to człowiek, czy tylko instrukcja do zbudowania człowieka? Zdecydowałbyś się na coś.
Ciężko mi. Poszukuję półśrodka.
>>>Idea poświęcenia dla innych jest piękna... >>Weźmy takie 10 zarodków. Wszystkie one pochodzą od tych samych dwojga rodziców. Trzeba na nie patrzeć jako całość , pewną zamkniętą pulę genową. >Tyż prawda, jeżeli 10 zarodków pochodzi z podziału jednego, macierzystego - wtedy można patrzeć na wszystkie jako jedną pulę (ale nie przez pryzmat tych samych rodziców: zarodek zwykle ma pewien znikomy odsetek genów nie pochodzących od żadnego z rodziców).
A skąd one pochodzą ? Z nieba ? Zastanów się co piszesz. Wszyscy mamy swoją pramatkę ale to już inna sprawa.
>Czy to znaczy że można zabić jedno z bliźniąt celem przetrwania drugiego?
Tak się dzieje codziennie na całym świecie. Prawdopodobnie w chwili gdy to piszę ktoś decyduje o życiu lub śmierci.
|
|
| | | | |  | | salek (4701 punktów) | > >Czyli człowiek to tylko jego geny?> Czego jeszcze byś chciał ? Jesteśmy zdeterminowani przez geny.> >To w końcu zarodek to człowiek, czy tylko instrukcja do zbudowania człowieka? Zdecydowałbyś się na coś.> Ciężko mi. Poszukuję półśrodka.Właśnie widzę  > >>>Idea poświęcenia dla innych jest piękna...> >>Weźmy takie 10 zarodków. Wszystkie one pochodzą od tych samych dwojga rodziców. Trzeba na nie patrzeć jako całość , pewną zamkniętą pulę genową.> >Tyż prawda, jeżeli 10 zarodków pochodzi z podziału jednego, macierzystego - wtedy można patrzeć na wszystkie jako jedną pulę (ale nie przez pryzmat tych samych rodziców: zarodek zwykle ma pewien znikomy odsetek genów nie pochodzących od żadnego z rodziców).> A skąd one pochodzą ? Z nieba ? Zastanów się co piszesz. Wszyscy mamy swoją pramatkę ale to już inna sprawa.Z mutacji - maszyneria do rekombinacji czasem robi błędy. Średnio każdy z nas ma z ponad 2 milionów 3 (słownie: trzy) geny nie pochodzące od żadnego z rodziców. Zresztą znalezienie tej pramatki, jak pewnie nie wiesz, polega na prześledzeniu mutacji w linii mitochondrialnego DNA. Tak więc to chyba nie ja powienem zastanawiać się co piszę.
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Z mutacji - maszyneria do rekombinacji czasem robi błędy. Średnio każdy z nas ma z ponad 2 milionów 3 (słownie: trzy) geny nie pochodzące od żadnego z rodziców.
Nie wiem czy rzeczywiście chodzi tutaj konkretnie o trzy geny. Mutacja niekoniecznie wytwarza nowe geny. Modyfikacja nie oznacza kreacji. Kiedyś Dawkinsa zapytali : skąd się bierze nowa informacja w genomie ? - takie pytanie to typowa kreacjonistyczna pułapka , wymaga dłużej rozprawy. Trzeba wiedzieć co kodują geny i czym są mechanizmy transkrypcji.
> Zresztą znalezienie tej pramatki, jak pewnie nie wiesz, polega na prześledzeniu mutacji w linii mitochondrialnego DNA.
Jeżeli cofniemy się nawet kilkanaście tysięcy pokoleń wstecz , te drobne mutacje są na tyle nieznaczące , że nie dostrzeżemy dużej różnicy. Tyle , że mieliśmy wygląd typowo afrykański. Znaczące zmiany są widoczne dopiero na przestrzeni milionów.
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Trzeba wiedzieć co kodują geny i czym są mechanizmy transkrypcji. A co ma wiedza o genach i mechanizmach transkrypcji do idei poświęcenia jednych dla dobra drugich? Brniesz w dygresje, które najwyraźniej słabo rozumiesz, tylko chyba straciłeś z oczu problem.
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Z mutacji - maszyneria do rekombinacji czasem robi błędy.
To nie wszystko. Błędy nie pojawiają się tylko w czasie rekombinacji. Wiele z nich powstaje także w czasie rozwoju embrionalnego. Nie mówię tutaj o tak dużych mutacjach jak trisomie ale o drobnych pomyłkach , właśnie podczas dekodowania konkretnych białek.
|
|
7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) | >To jest zgodne z >sensem biologicznym rozmnażania i pod względem moralnym jak najbardziej uzasadnione.
A co ma sens biologiczny do moralności? Wiele niemoralnych rzeczy jest uzasadnionych biologicznie. Wiele moralnych nie ma biologicznego sensu.
|
|
 | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | >>To jest zgodne z >>sensem biologicznym rozmnażania i pod względem moralnym jak najbardziej uzasadnione. >A co ma sens biologiczny do moralności? Wiele niemoralnych rzeczy jest uzasadnionych biologicznie. Wiele moralnych nie ma biologicznego sensu.
Zgadzam się.
Każdy człowiek ma prawo aby promować swoje geny. Jeżeli medycyna umożliwia sztuczne spłodzenie dziecka , nie można nikomu tego zabronić , to jest sens biologiczny. Tak jak nie odmawiamy niepełnosprawnym zawierania małżeństw i posiadania potomków. Bezpłodność to choroba , a lekarstwem jest in vitro. Skazywanie kogoś na bezdzietność , to tak jakby odebrać wózek inwalidzki kalece. Taki jest sens moralny. Ludzkość walczy z bezlitosnym doborem naturalnym już od dawna , współczesny behawioralny homo sapiens wzniósł się ponad królestwo zwierząt.
|
|
-2 na 2 Parys (592 punktów) (zablokowany) | "Bracia" oddają swoje życie aby mogła istnieć ich "siostra".
Nie , bracia nie oddają swoje życie z własnej woli aby istniała ich siostra ale zostają zamordowani przez zamrożenie wbrew ich woli a z woli rodziców.
|
|
 | 7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) | >Nie , bracia nie oddają swoje życie z własnej woli aby istniała ich siostra ale zostają zamordowani przez zamrożenie wbrew ich woli a z woli rodziców.
O, to jak z matką, która z woli chrześcijan ma umrzeć, żeby nie popełnić morderstwa na noszonym zarodku, choćby to morderstwo było jedyną metoda zachowania jej życia.
|
|
|  | Parys (592 punktów) (zablokowany) |
>O, to jak z matką, która z woli chrześcijan ma umrzeć, żeby nie popełnić morderstwa na noszonym zarodku, choćby to morderstwo było jedyną metoda zachowania jej życia. >
Ten przypadek jest czymś wyjątkowym występującym także podczas wielkich katastrof gdy aby uratować jednych trzeba poświęcić życie innych.
Teraz chodzi o to , że człowieka w pierwszej fazie życia nazywa się jakimś zarodkiem , który można potraktować jak np. włosy , które można przyciąć np. wtedy gdy w danym sezonie wakacyjnym zapanuje moda na łysych.
Inaczej mówiąc chodzi o legalizacje egoizmu odpowiednim zapisem w konstytucji - wtedy aborcja będzie tym samym co pójście do fryzjera.
|
|
| |  | 7 na 7 | i.czaplicka (5782 punktów) | Jestem lekarzem weterynarii. Otóż w weterynarii ratuje się zawsze matkę, nawet kosztem potomstwa. Ma to podłoże ekonomiczne- dorosła samica jest droższa niż młode. Też młodych raczej nie można wychować bez matki, a przynajmniej bez dużych kosztów. Ale tez jest coś takiego jak humanitaryzm- dorosłe zwierze czuje i cierpi. W w imię tych cierpień poświęca się potomstwo- np, w czasie trudnego porodu wykonuje się fetotomię, czyli rozkawałkowanie płodu. Z tego wynika, ze w Polsce lepiej być krową lub maciorą niż kobietą. Ja bym wolała, żeby mój ewentualny trudny poród odbierał kolega po fachu, a nie lekarz-katolik
|
|
| |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
>Inaczej mówiąc chodzi o legalizacje egoizmu odpowiednim zapisem w konstytucji - wtedy aborcja będzie tym samym co pójście do fryzjera.
A nie powinna być? Przecież to zidiociała bzdura o tej trosce o zarodkach. Nawet Ojcowie Kościoła nie byli tak pomyleni i uznawali, iż dusza pojawia się dopiero kilkadziesiąt dni po zapłodnieniu. Po prostu trzeb być całkiem pomylonym by zdusić elementarne intuicje etyczne nie pozwalające traktować życia i dobrostanu galarety tak jak życia i dobrostanu dorosłej kobiety.
|
|
| |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >O, to jak z matką, która z woli chrześcijan ma umrzeć, żeby nie popełnić morderstwa na noszonym zarodku, choćby to morderstwo było jedyną metoda zachowania jej życia.> Ten przypadek jest czymś wyjątkowym występującym także podczas wielkich katastrof gdy aby uratować jednych trzeba poświęcić życie innych.Krk takiego przypadku za wyjątkowy nie uznaje tak czy owak. > Teraz chodzi o to , że człowieka w pierwszej fazie życia nazywa się jakimś zarodkiem ,Odwrotnie. To zarodka nazywa się człowiekiem. > który można potraktować jak np. włosy , które można przyciąć np. wtedy gdy w danym sezonie wakacyjnym zapanuje moda na łysych.Spróbowałeś choć raz w życiu zastanowić się nad zjawiskiem wojny? > Inaczej mówiąc chodzi o legalizacje egoizmu odpowiednim zapisem w konstytucji - wtedy aborcja będzie tym samym co pójście do fryzjera.Z rozkoszą poczytam Twe argumenty przeciw egoizmowi  .
|
|
| | |  | 1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) |
> Odwrotnie. To zarodka nazywa się człowiekiem.Bo to prawda jeśli tylko chodzi o zarodek ludzki a nie żaby. Człowiek przechodzi z jednej fazy swego życia do następnej zachowując ciągłość życia , inaczej mówiąc np. fazę zarodka i fazę niemowlęcia tego samego człowieka łączy to samo życie. Zatem twierdzenie ,ze zarodek ludzki to nie człowiek jest nieracjonalne. Rozmawiamy na portalu racjonalistów- a to chyba zobowiązuje do respektu wobec logiki. > Z rozkoszą poczytam Twe argumenty przeciw egoizmowi .Egoiści nie zbudują wspólnoty, państwa i zginą w samotności.
|
|
| | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Odwrotnie. To zarodka nazywa się człowiekiem.> Bo to prawda jeśli tylko chodzi o zarodek ludzki a nie żaby.Rozkoszne. Nie masz zatem problemu z tym, żeby zarodka żaby "żabą" nie nazywać, a żołędzi - "dębem". Tylko w przypadku ludzkich zarodków poczucie jakowegoś Przeistoczenia Mistycznego każe Ci z punktu zwać je "ludźmi". > Człowiek przechodzi z jednej fazy swego życia do następnej zachowując ciągłość życia , inaczej mówiąc np. fazę zarodka i fazę niemowlęcia tego samego człowieka łączy to samo życie. Zatem twierdzenie ,ze zarodek ludzki to nie człowiek jest nieracjonalne.> Rozmawiamy na portalu racjonalistówW tej rzewnej Baśni o Ciągłości z jakichś, Tobie tylko znanych, powodów, zdecydowałeś się plemniki i jajeczka poza nawias "łączności tego samego życia" wypieprzyć wytwornie. Twoja wola - ale na racjonalizm się przy tym raczej nie powołuj. > >Z rozkoszą poczytam Twe argumenty przeciw egoizmowi .> Egoiści nie zbudują wspólnoty, państwa i zginą w samotności.Kompletny nonsens. Wspólnoty ludzkie (i nie tylko ludzkie) - a już zwłaszcza wspólnoty typu państwowego - właśnie na egoizmie się opierają. O czym wie każde dziecko, co najmniej od czasu ukazania się tej książki  .
|
|
| | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | > Nie masz zatem problemu z tym, żeby zarodka żaby "żabą" nie nazywać, a żołędzi - "dębem". >Tylko w przypadku ludzkich zarodków poczucie jakowegoś Przeistoczenia Mistycznego każe Ci z punktu zwać je "ludźmi".
Nie zrozumiałeś: twierdzę właśnie odwrotnie.
>W tej rzewnej Baśni o Ciągłości z jakichś, Tobie tylko znanych, powodów, zdecydowałeś się plemniki i jajeczka poza nawias "łączności tego samego życia" wypieprzyć wytwornie. Twoja wola - ale na racjonalizm się przy tym raczej nie powołuj.
O nie , tematem był zarodek, dlatego nie wspomniałem o wcześniejszych fazach życia człowieka.
>Kompletny nonsens. Wspólnoty ludzkie (i nie tylko ludzkie) - a już zwłaszcza wspólnoty typu państwowego - właśnie na egoizmie się opierają.
Lewcka bajeczka.
Przykro mi że nie wpadłeś w stan rozkoszy- zwróć się raczej do jakiejś panienki a nie do mnie w tej sprawie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > > Nie masz zatem problemu z tym, żeby zarodka żaby "żabą" nie nazywać, a żołędzi - "dębem".> >Tylko w przypadku ludzkich zarodków poczucie jakowegoś Przeistoczenia Mistycznego każe Ci z punktu zwać je "ludźmi".> Nie zrozumiałeś: twierdzę właśnie odwrotnie.Ahaaaa... znaczy się: żołądź, Twym zdaniem, jest tożsama z dębem, czy nie? Bo już faktycznie nieco się chyba pogubiłem...  . > >W tej rzewnej Baśni o Ciągłości z jakichś, Tobie tylko znanych, powodów, zdecydowałeś się plemniki i jajeczka poza nawias "łączności tego samego życia" wypieprzyć wytwornie. Twoja wola - ale na racjonalizm się przy tym raczej nie powołuj.> O nie , tematem był zarodek, dlatego nie wspomniałem o wcześniejszych fazach życia człowieka.Plemnik to wcześniejsza faza życia człowieka? Hmmm... oryginalne tylko pozornie, bo w sumie idzie po linii nauczania Kościoła, które stanowi, że każde dziecko ma prawo do poczęcia w akcie miłości rodziców, z czego jasno wynika, że dziecko istnieje nawet przed swym poczęciem. > >Kompletny nonsens. Wspólnoty ludzkie (i nie tylko ludzkie) - a już zwłaszcza wspólnoty typu państwowego - właśnie na egoizmie się opierają.> Lewcka bajeczka.A to by się Hobbes zacukał taką kwalifikację słysząc...  . > Przykro mi że nie wpadłeś w stan rozkoszy- zwróć się raczej do jakiejś panienki a nie do mnie w tej sprawie.Fakt, że nie wpadłem - słabo się starasz tym razem, te numery z Pierwszą Przyczyną bardziej odlotowe były  .
|
|
| | | | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Ahaaaa... znaczy się: żołądź, Twym zdaniem, jest tożsama z dębem, czy nie? Bo już faktycznie nieco się chyba pogubiłem...
Tak - uzasadnienie takie same jak w przypadku zarodka jakiejkolwiek żywej istoty.
>Plemnik to wcześniejsza faza życia człowieka?
Plemnik i jajo żyją , możliwe są więc następujące przypadki po wniknięciu plemnika do jaja:
1. plemnik ginie a jajo przejmuje jego DNA 2. odwrotnie - ginie jajo plemnik przejmuje DNA i ciało jaja. 3. giną jajo i plemnik - pojawia się nowe życie 4. nie ginie ani plemnik ani jajo
Przypadek 3 odpada : materia martwa jest bezwładna(bez woli działania) , nie może nic zrobić a więc i stworzyć życia.
Przypadek 4 - możliwy gdy dominuje albo jajo albo plemnik
W przypadkach 1 , 2 ,4 mamy zatem ciągłość życia: życie dziecka to kontynuacja życia plemnika lub jaja.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Ahaaaa... znaczy się: żołądź, Twym zdaniem, jest tożsama z dębem, czy nie? Bo już faktycznie nieco się chyba pogubiłem...> Tak - uzasadnienie takie same jak w przypadku zarodka jakiejkolwiek żywej istoty.Od którego momentu? Na dębie żołędzi mogą rosnąć tysiące - już są osobnymi dębami, czy dopiero gdy odpadną? A pestki w jabłku za osobne jabłonie liczyć należy? Czy za "zarodek" uznawać już zapylony kwiat, zanim jeszcze w nasiona/owoce się przeobrazi? Co z roślinami rozmnażającymi się wegetatywnie? Co z innymi istotami żywymi rozmnażającymi się np. przez podział czy inne pączkowanie? > >Plemnik to wcześniejsza faza życia człowieka?> Plemnik i jajo żyją , możliwe są więc następujące przypadki po wniknięciu plemnika do jaja:> 1. plemnik ginie a jajo przejmuje jego DNA> 2. odwrotnie - ginie jajo plemnik przejmuje DNA i ciało jaja.> 3. giną jajo i plemnik - pojawia się nowe życie> 4. nie ginie ani plemnik ani jajoMożna się bawić dalej: 5. Zarodek zostaje wchłonięty przez organizm matki, ale poszczególne jego komórki pozostają żywe zachowując odrębność genetyczną. 6. Zarodek zostaje wchłonięty przez inny zarodek, dalej jak wyżej. 7. Zarodek dzieli się na kilka. Co tu jest kontynuacją czego? > Przypadek 3 odpada : materia martwa jest bezwładnaA jednak się kręci...  . > A to by się (bez woli działania) , nie może nic zrobić a więc i stworzyć życia.Grzyby czy glony jakowąś wolę wykazują?
|
|
3 na 3 | marek milczewski (2335 punktów) |
>Każdy człowiek ma prawo do wydania potomstwa , które posiada jego geny. To jest zgodne z >sensem biologicznym rozmnażania i pod względem moralnym jak najbardziej uzasadnione. > Ja tam się cieszę, że Hitler nie miał dzieci. Cieszę się również, że sąsiad moich rodziców, chory na zespół Downa, nie ma dzieci i mam nadzieję - mieć nie będzie. Ubolewam, że w rodzinach patologicznych pijaków i narkomanów dzieci mnożą się jak króliki. Odbieram im prawo do rodzenia. Oczywiście nie fizycznie, ale moralnie. Niestety, nic nie można zrobić. Żeby jeździć rowerem, trzeba mieć uprawnienia. Do kierowania koniem też. Ale żeby płodzić dzieci chore i słabe genetycznie, nie trzeba nic. Współczesna cywilizacja stworzyła mechanizmy ochrony najsłabszych, co jest zaprzeczeniem wspominanego prawa biologicznego. Dzisiaj każda łajza może mieć dzieci. Wielcy moraliści bronią zygoty, ale nie podają sposobu na wychowanie dzieci narodzonych. To co się dzieje po gimnazjach, na blokowiskach, w slamsach biedoty chyba widać gołym okiem. Moje zdanie jest takie, in vitro tak, ale nie dla każdego, jako prawo. Czasem chęć posiadania dziecka, to chęć posiadania zabaweczki. Malutkiej, gaworzącej, różowiutkiej. Dziecko to nie koza w nosie, że jak ci przeszkadza to sobie wydłubiesz. Probówka jest ratunkiem dla bezpłodnych, ale absolutnie wybranych i wyjątkowych ludzi.
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) |
>Ja tam się cieszę, że Hitler nie miał dzieci. >marek
Widzę , że z łatwością pierwszy rzuciłbyś kamieniem w tych którym odbierasz prawo do rodzicielstwa.
|
|
|  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Widzę , że z łatwością pierwszy rzuciłbyś kamieniem w tych którym odbierasz prawo do rodzicielstwa. Polityczna poprawność, jak ten diabełek z pudełka, wyskoczy zawsze i wszędzie. Przypomniał mi się przypadek amerykańskiej, głuchoniemej pary lesbijek, która koniecznie chciała mieć niesłyszace dziecko, i postarała się o spermę głuchego mężczyzny - i co za szczęście, przyszło na świat głuche dziecko!!! Trzeba się pogodzić z nieubłaganymi prawami biologii: wiele chorób JEST dziedzicznych, podobnie jak wiele psychoz, patologii i rozmaitych upośledzeń. Nie ma też potrzeby specjalnie, celowo tego rozpowszechniać - i chyba nie trzeba być Hitlerem, by do tej oczywistej prawdy dojść. W naturze takie przypadki są eliminowane przez dobór naturalny, a warunkach nowożytnej cywilizacji mają mieć zielone światło? Bo tak chce absurdalna ideologia?
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) |
> W naturze takie przypadki są eliminowane przez dobór naturalny, a warunkach nowożytnej cywilizacji mają mieć zielone światło? Bo tak chce absurdalna ideologia?
Uważaj żeby ktoś Ciebie nie wyeliminował...
|
|
| | |  | 1 na 1 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >W naturze takie przypadki są eliminowane przez dobór naturalny, a warunkach nowożytnej cywilizacji mają mieć zielone światło? Bo tak chce absurdalna ideologia? >Uważaj żeby ktoś Ciebie nie wyeliminował... To jest odpowiedź politycznie poprawna, owszem, ale nie merytoryczna...
|
|
 | 1 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >Probówka jest ratunkiem dla bezpłodnych, ale absolutnie wybranych i wyjątkowych ludzi.
A jakie kryteria i ostatecznie kto będzie decydował o tym, czy ktoś jest wystarczająco wyjątkowy by przyznać mu takie prawo?
w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój
|
|
|  | 4 na 4 | marek milczewski (2335 punktów) | >>Probówka jest ratunkiem dla bezpłodnych, ale absolutnie wybranych i wyjątkowych ludzi. >A jakie kryteria i ostatecznie kto będzie decydował o tym, czy ktoś jest >wystarczająco wyjątkowy by przyznać mu takie prawo?
Diabli wiedzą, ja jestem mechanikiem od samolotów i takich tam ustrojstw. Ale wiem, że nie można każdemu dać prawa do posiadania dzieci. A co, jeżeli oni chcą mieć dziecko tylko po to, by je sprzedać np. parze Holendrów za niebotyczną sumę? A co jeżeli okaże się, że ojciec jest pedofilem (którą to "przypadłość" dość łatwo zdiagnozować) i będzie molestował dziecko. A co gdy rodzice ćpają od lat, ale stać ich na in vitro, a wolą dziecko niż psa? Pytania można mnożyć. Jednocześnie odpowiem na zarzut rzucania kamieniem - tak, odmawiam prawa do posiadania dzieci niektórym ludziom. Niestety, brak jest takich mechanizmów. I pewnie dobrze. Ale mówić o tym można i trzeba. Nie każdy jest zdolny do bycia rodzicem. W przypadku natury - trudno, ale in vitro dla wybranych.
pozdrawiam marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Nie każdy jest zdolny do bycia rodzicem. W przypadku natury - trudno, ale in vitro dla wybranych.
No tak ale póki ktoś nim nie zostanie, to tego nie wiadomo. Zdaje mi się, że rodziny patologiczne obfitują w potomstwo nie dlatego, że tak bardzo go pragną ale dlatego, że szkoda im pieniędzy i odrobiny wysiłku aby zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą. Bardzo wątpię w to, że tacy ludzie w ogóle będą starali się o dziecko jeśli nie mają w sobie dość uporu by iść do dentysty czy nawet fryzjera. W całej dyskusji o in vitro w Polsce chodzi właśnie o zwykłych Kowalskich a nie o wybitnych ludzi nauki, polityki czy show businessu. Ci nie muszą pytać nikogo o zgodę ani prosić o ulgę, bo pieniądze otwierają im wiele drzwi, które dla Kowalskich pozostaną zamknięte na zawsze.
w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój
|
|
| | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>No tak ale póki ktoś nim nie zostanie, to tego nie wiadomo. Zdaje mi się, że rodziny patologiczne obfitują w potomstwo nie dlatego, że tak bardzo go pragną ale dlatego, że szkoda im pieniędzy i odrobiny wysiłku aby zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą.
W światopoglądowej walce , ginie całkowicie wątek edukacji. Przecież szeroko zakrojona kampania edukacyjna powinna być kwestią porozumienia ponadpartyjnego i jak najszybciej wprowadzona. Smutne jest , że ludzie w XXI wieku skazani są na korzystanie z "kalendarzyka" w planowaniu rodziny.
|
|
| | |  | | marek milczewski (2335 punktów) |
>W całej dyskusji o in vitro w Polsce chodzi właśnie o zwykłych Kowalskich a nie o wybitnych ludzi nauki, polityki czy show businessu. Ci nie muszą pytać nikogo o zgodę ani prosić o ulgę, bo pieniądze otwierają im wiele drzwi, które dla Kowalskich pozostaną zamknięte na zawsze. Dlatego in vitro powinno być finansowane przez państwo, ale pod ścisłą kontrolą. patrz inny mój post. A wrzask o mordowanie nienarodzonych i inne histerie, uważam za pseudo-moralną hipokryzję
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Dlatego in vitro powinno być finansowane przez państwo, ale pod ścisłą kontrolą.
Aha. Masz na myśli procedurę podobną do tej, jaką przeprowadza się w przypadku adopcji? Nie jestem pewien, bo zdezorientowała mnie trochę ta absolutna wyjątkowość, o której mówiłeś poprzednio.
w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | >>Dlatego in vitro powinno być finansowane przez państwo, ale pod ścisłą kontrolą. >Aha. Masz na myśli procedurę podobną do tej, jaką przeprowadza się w przypadku adopcji? Tak, a nawet o krok dalej, bo powinny być badania genetyczne na okoliczność chorób dziedzicznych i zgodności serologicznej. Samo chciejstwo i forsa to mało. In vitro powinno być pod kontrolą państwa
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
> A co jeżeli okaże się, że ojciec jest pedofilem (którą to "przypadłość" dość łatwo zdiagnozować)
Psycholi trzeba zamykać zanim spłodzą potomstwo. Zgadzam się.
|
|
| | |  | | marek milczewski (2335 punktów) | >> A co jeżeli okaże się, że ojciec jest pedofilem (którą to "przypadłość" dość łatwo zdiagnozować) >Psycholi trzeba zamykać zanim spłodzą potomstwo. Zgadzam się. No to sam sobie odpowiedziałeś. Oni mają pieniądze na in vitro, a my nie mamy mechanizmów na ich eliminację, bo chcemy naturalnych narodzin, związanych chętką popędu naturalnego.... Trzeba coś z tym zrobić!!! Nie można tak sobie pieprzyć, że chcemy, na przekór kościołowi. marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) |
>Oni mają pieniądze na in vitro, a my nie mamy mechanizmów na ich eliminację, bo chcemy naturalnych narodzin, związanych chętką popędu naturalnego.... >Trzeba coś z tym zrobić!!!
Osoby niepełnosprawne psychicznie... Nie mamy mechanizmów, aby się nie rozmnażali. No nie mamy. Przypomina mi się książkowa wersja "Dom nad rozlewiskiem"... Niepełnosprawna umysłowo Kasia spotkała się z podobnym sobie Czarkiem i na rezultat nie trzeba było długo czekać. Problem w czasach PRL-u został rozwiązany za zgodą jej opiekunki, którą w filmowej wersji gra Małgorzata Braunek. Dziewczynie podwiązano także jajniki. Teraz nad podobnymi przypadkami zapada zasłona milczenia. Także w filmie zrobionym na podstawie książki Małgorzaty Kalecińskiej nie ma tego wątku. To znak obecnych czasów; przymykać oczy na ważne i realne problemy. Nie widzimy ich - to one nie istnieją? Ależ młodzi wyborcy... zapewniam Was, że istnieją. Musicie się niestety z nimi zmierzyć. Uchwalić prawo, które je rozwiąże.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | >>Oni mają pieniądze na in vitro, a my nie mamy mechanizmów na ich eliminację, bo chcemy naturalnych narodzin, związanych chętką popędu naturalnego.... >>Trzeba coś z tym zrobić!!! >. Dziewczynie podwiązano także jajniki. Teraz nad podobnymi przypadkami zapada zasłona milczenia. Nieprawda. Zajęli się tym Szwedzi w latach 50-tych i kastrowali kobiety ubezwłasnowolnione. To był straszny dramat i bestialstwo. Okazało się, że łatwo było o nadużycia i okaleczono wiele kobiet. Do dzisiaj odbija się im to czkawką. Ja wypowiadam się o moralności, edukacji i odpowiedzialności. Nie tylko samych "dzieciorobów", ale i państwa. Wyobraźmy sobie, że marek milczewski ma AIDS, jego dziadek i ojciec mieli ciężką kamicę nerkową (dziedziczne), a babcia i matka zmarły na raka szyjki macicy. Dodatkowo, żona ma zespół downa. Co powinien, jako odpowiedzialny człowiek zrobić? Zawiązać interes na kołku. Wiadomo, że dzieci będą ciężarem dla społeczeństwa, bo przecież jego nie będzie stać na opiekę. To jest odpowiedzialność obywatela. A odpowiedzialność państwa, to niedopuścić, by tacy ludzie oraz niedostosowani psychicznie, nie mogli metodą in vitro mieć dzieci.
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) |
>>>Trzeba coś z tym zrobić!!! >>. Dziewczynie podwiązano także jajniki. Teraz nad podobnymi przypadkami zapada zasłona milczenia. >Nieprawda. Zajęli się tym Szwedzi w latach 50-tych i kastrowali kobiety ubezwłasnowolnione. To był straszny dramat i bestialstwo.
Wydaje mi się, że współcześnie nie musi się takich ludzi okaleczać, (na marginesie podwiązanie jajników to nie kastrowanie, tylko zastopowanie drogi jaju do spotkania z plemnikiem). Obecnie upośledzonej osobie opiekun może z lekarzem zaaplikować stosowne środki antykoncepcyjne np. spiralę. Przykłady, które podajesz są ni z gruszki ni z pietruszki. Bo kamica, pomimo że mamy do niej skłonności dziedziczne, jest uleczalna i nie obciąża następnego pokolenia. Rak szyjki macicy zaś związany jest z częstą zmianą partnera i skłonności dziedzicznej tu się trudno dopatrzeć. A już rozśmieszyłeś mnie do łez żeniąc się z osobą z chorobą Downa. To są ludzie na poziomie pięciolatków. Masz więc pięcioletnią żonę?
|
|
| | | | | | |  | | marek milczewski (2335 punktów) | >Obecnie upośledzonej osobie opiekun może z lekarzem zaaplikować stosowne środki antykoncepcyjne np. spiralę. >Przykłady, które podajesz są ni z gruszki ni z pietruszki. Bo kamica, pomimo że mamy do niej skłonności dziedziczne, jest uleczalna i nie obciąża następnego pokolenia. Rak szyjki macicy zaś związany jest z częstą zmianą partnera i skłonności dziedzicznej tu się trudno dopatrzeć. A już rozśmieszyłeś mnie do łez żeniąc się z osobą z chorobą Downa. To są ludzie na poziomie pięciolatków. Masz więc pięcioletnią żonę? > Widzę, że koniecznie chcesz coś napisać. Aby było. W tym samym poście ja napisałem >"Co powinien, jako odpowiedzialny człowiek zrobić? >Zawiązać interes na kołku. Wiadomo, że dzieci będą ciężarem dla społeczeństwa, bo >przecież jego nie będzie stać na opiekę." Pisząc to, oczywiście miałem na myśli antykoncepcję, taką czy inną. Przykłady chorób, jakie podałem, może są niewłaściwe, nie jestem lekarzem. Ale chciałem naświetlić problem odpowiedzialności człowieka za własne, przyszłe dzieci. A ty się czepiasz Downiaków, odmawiając im prawa do małżeństwa.
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) | > >>"Co powinien, jako odpowiedzialny człowiek zrobić? >>Zawiązać interes na kołku. Wiadomo, że dzieci będą ciężarem dla społeczeństwa, bo >przecież jego nie będzie stać na opiekę."
Wcale nie piszę tylko dla pisania. wychwytuję brak logiki. A Twoje określenie "zawiązać interes" nie kojarzy mi się z antykoncepcją. Raczej z powstrzymywaniem się od współżycia, co przy osobach upośledzonych nie wchodzi w rachubę. Co do Downów to nie mam nic przeciw temu, aby tworzyli pary, ale raczej nie ze zdrowymi ludźmi.
|
|
| | | | | | | | |  | | marek milczewski (2335 punktów) |
>(...) wychwytuję brak logiki. A Twoje określenie "zawiązać interes" nie kojarzy mi się z antykoncepcją. Raczej z powstrzymywaniem się od współżycia, co przy osobach upośledzonych nie wchodzi w rachubę. Co do Downów to >nie mam nic przeciw temu, aby tworzyli pary, ale raczej nie ze zdrowymi ludźmi. Co prawda wątek nie o tym, ale co tam. Chcesz logiki? Interes na kołku ma zawiesić marek milczewski, a on jak pisałem, jest normalnym odpowiedzialnym człowiekiem. Dlaczego sądzisz, że jego żona - down, to jakaś diablica z piekła rodem, która będzie uprawiała z nim seks nawet wbrew jego woli? Twojego ostatniego zdania o parach mieszanych, down - zdrowy, nie skomentuję.
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | | | | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Co prawda wątek nie o tym, ale co tam.
To jednak jest istotne o czym jest wątek. Jak masz jakiś ciekawszy temat to stwórz go.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | marek milczewski (2335 punktów) | >>Co prawda wątek nie o tym, ale co tam. >To jednak jest istotne o czym jest wątek. Jak masz jakiś ciekawszy temat to stwórz go. Przepraszam, ale poczułem się sprowokowany, a problem wydawał mi się dość istotny. Ale masz rację, nie powinienem odpowiadać.
marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>>Probówka jest ratunkiem dla bezpłodnych, ale absolutnie wybranych i wyjątkowych ludzi. >>A jakie kryteria i ostatecznie kto będzie decydował o tym, czy ktoś jest >wystarczająco wyjątkowy by przyznać mu takie prawo? >Diabli wiedzą, ja jestem mechanikiem od samolotów i takich tam ustrojstw. Ale wiem, że nie można każdemu dać prawa do posiadania dzieci. A co, jeżeli oni chcą mieć dziecko tylko po to, by je sprzedać np. parze Holendrów za niebotyczną sumę? Ten sam problem pojawia się w każdej ciąży. Rodziny wielodzietne w sumie mogą łatwiej zdecydować się na taki krok, bo urodzenie dziecka nie było dla nich żadnym wyrzeczeniem, a procedura in vitro niezależne od kosztów, to ogromny wysiłek, szczególnie dla matki. Szczerze mówiąc, decyzja o tej procedurze nie jest nigdy łatwa ani przyjemna. Same zabiegi są często bolesne, leki wywołują efekty uboczne, jest ryzyko powikłań. Zrobisz to dla kasy? Skoro możliwość urodzenia dziecka dla kasy ma być argumentem, to co zrobimy z tysiącami dzieci spłodzonych naturalnie? Tam ryzyko jest wielokrotnie wyższe! Argument bez sensu. >A co jeżeli okaże się, że ojciec jest pedofilem (którą to "przypadłość" dość łatwo zdiagnozować) i będzie molestował dziecko. To samo, co z każdym innym rozrodem. To ryzyko, które jest wliczone w macierzyństwo. Jak się to ma do techniki in vitro? Argument bez sensu. >A co gdy rodzice ćpają od lat, ale stać ich na in vitro, a wolą dziecko niż psa? To samo dotyczy naturalnego rozrodu. Jak się to ma do techniki in vitro? Argument bez sensu. Każda z tych sytuacji może się zdarzyć i zdarza się częściej w parach płodnych. Pary niepłodne w 99% przypadków najpierw starają się poprawić płodność - czyli narkomania odpada. Nie tylko narkomania. Osoby walczące z niepłodnością decydują się na spore wyrzeczenia - diety, leki wspomagające płodność, wykluczają substancje zagrażające zarodkowi itd. Nawet kąpiele i gacie mają znaczenie. Dlatego nie wyobrażam sobie pary, która podchodzi do i vitro ćpając heroinę albo jarając. Nie znam takiej pary, a w temacie walki z niepłodnością, chciał nie chciał, siedzę. >Pytania można mnożyć. Ale ptania, które mają jakiś sens! >Jednocześnie odpowiem na zarzut rzucania kamieniem - tak, odmawiam prawa do posiadania dzieci niektórym ludziom. Niestety, brak jest takich mechanizmów. I pewnie dobrze. Ale mówić o tym można i trzeba. Nie każdy jest zdolny do bycia rodzicem. W przypadku natury - trudno, ale in vitro dla wybranych. Czyli sam rozród dla wybranych? Słowem- obowiązek zatrzymania płodności aż do uzyskania certyfikatu. Może i sensowne, ale nierealne. Do momentu takiego systemu ograniczanie możliwości rozrodczych par, które nie mogą naturalnie zajść w ciążę jest absurdalne i zwyczajnie niesprawiedliwe. A insulina też dla wybranych? W końcu wiele osób to tylko utrapienie dla społeczeństwa, ich rodziny są patogenne i tyle. Po kiego jeszcze leki na nich tracić!?
|
|
| | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. ograniczanie możliwości rozrodczych par, które nie mogą naturalnie zajść w ciążę jest absurdalne Skoro istnieją naturalne niemożności, to ich uznanie nie jest absurdalne.
> i zwyczajnie niesprawiedliwe. Tak, wiele jest przyrodzonych niesprawiedliwości. Nie wynika stąd jednak, by metoda in vitro miała być finansowana z przymusowych podatków.
>A insulina też dla wybranych? Cóż za porównanie? Brak potomstwa własnego nie jest dysfunkcją zagrażającą życiu.
|
|
| | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>>A insulina też dla wybranych? >Cóż za porównanie? Brak potomstwa własnego nie jest dysfunkcją zagrażającą życiu.
Zagraża zdrowiu psychicznemu.
|
|
| | | | |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Cóż za porównanie? Brak potomstwa własnego nie jest dysfunkcją zagrażającą życiu. >Zagraża zdrowiu psychicznemu. To już zabrzmiało trochę jak z ambony, drogi Zachaju. Jeszcze tylko trzeba dodać ,,na Chwałę Bożą'' czy ,,Bóg daje dzieci, daje i na dzieci''...
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | >>Cóż za porównanie? Brak potomstwa własnego nie jest dysfunkcją zagrażającą życiu. >>Zagraża zdrowiu psychicznemu. >To już zabrzmiało trochę jak z ambony,
Z takiej myśliwskiej ambony ?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > > .. ograniczanie możliwości rozrodczych par, które nie mogą naturalnie zajść w ciążę jest absurdalne> Skoro istnieją naturalne niemożności, to ich uznanie nie jest absurdalne.Niemożności te można znieść wykorzystując dostępną medycynę. Czy osoba, która urodziła się z dysfunkcją np. polegającą na niedorozwoju kończyny z powodu naturalnej niemożności powinna być pozbawiona możliwości korekty tej dysfunkcji środkami dostępnymi medycynie? Naturalną dysfunkcją jest też cukrzyca. Czy oznacza to, że osoby te powinny borykać się z hiperglikemią, bo natura po coś to wymyśliła? > > i zwyczajnie niesprawiedliwe.> Tak, wiele jest przyrodzonych niesprawiedliwości.Naturalna niesprawiedliwość nie musi i nawet nie powinna być brana pod uwagę w prawodawstwie. Naturalnym jest, że osobniki chore i słabe umierają. Więc po co medycyna tak w ogóle? > Nie wynika stąd jednak, by metoda in vitro miała być finansowana z przymusowych podatków.Dostępność metody nie oznacza jej finansowania. Wypowiedź na którą odpowiadam nie wspomina o finansowaniu procedury, ale o jej dostępności. Cytat:Probówka jest ratunkiem dla bezpłodnych, ale absolutnie wybranych i wyjątkowych ludzi. Poza tym ze środków publicznych finansuje się nie tylko zabiegi ratujące życie. Finansuje się również np. operacje rekonstrukcyjne, a odtworzenie oparzonego nosa nie należy do zabiegów ratujących życie. > >A insulina też dla wybranych?> Cóż za porównanie? Brak potomstwa własnego nie jest dysfunkcją zagrażającą życiu.Podobnie jak chirurgia rekonstrukcyjna, wspomaganie rozwoju kończyn, protezy itd.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | > >Cóż za porównanie? Brak potomstwa własnego nie jest dysfunkcją zagrażającą życiu.> Podobnie jak chirurgia rekonstrukcyjna, wspomaganie rozwoju kończyn, protezy itd.Większość opinii publicznej sprawę in vitro już oswoiła i zaakceptowała. Teraz medycyna zrobiła krok naprzód i znowu podniesie poziom adrenaliny. wiadomosci(*)ierwszy_raz_na_pacjentach.htmlDziecko to sprawa głównie kobiet i dlatego kościół nie widział powodu by się z tym godzić ale czy będzie taki pryncypialny gdy w grę będzie wchodzić lekarstwo na dolegliwości jednego czy drugiego biskupa? Prezydent G.Busch I zakazał wszelkich prób tego typu ale gdy zachorował to pojechał do Anglii by leczyć się właśnie ta metodą. Można dywagować czy zapłodnione komórki przy in vitro są dziećmi napoczętymi czy nie ale ta metoda sprawia że dzieci się rodzą. Przy wykorzystywaniu komórek macierzystych w celu leczniczym takiego usprawiedliwienia już nie ma.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) |
>Można dywagować czy zapłodnione komórki przy in vitro są dziećmi napoczętymi czy nie ale ta metoda sprawia że dzieci się rodzą. Przy wykorzystywaniu komórek macierzystych w celu leczniczym takiego usprawiedliwienia już nie ma. > Dlaczego nie? Teraz opracowano metodę pobierania komórek bez niszczenia embriona - to tak poza nawiasem. Poza tym, nie ma faktycznego niszczenia embriona nawet w tradycyjnej procedurze, jest co najwyżej zmiana jego drogi różnicowania.
|
|
| | |  | | marek milczewski (2335 punktów) | Aniu, chciałbym Cię dobrze zrozumieć. Czyli według Ciebie, wystarczy mieć orzeczoną bezpłodność, wykazać ochotę na in vitro i państwo ma obowiązek tą metodę sfinansować?
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >Aniu, chciałbym Cię dobrze zrozumieć. Czyli według Ciebie, wystarczy mieć orzeczoną bezpłodność, wykazać ochotę na in vitro i państwo ma obowiązek tą metodę sfinansować? Po pierwsze - państwo nie sfinansuje i tak całości kosztów. Nie ma opcji. Co ma sfinansować? Leki do stymulacji? Koszt zamrażarki? Koszt transferu? USG?
Po drugie - temat dostępności a finansowania nie jest tożsamy. Nie pisałam o finansowaniu, ale o dostępności.
Po trzecie - finansowanie nie jest dramatycznie potrzebne, niewiele jest par, które faktycznie mają z tym problem. Większym problem jest np. niedostępność USG, każdego badania krwi itd. Również leki do stymulacji są drogie. No - Clotilbegyt jest tani, ale działa zaledwie na połowę kobiet. A to są procedury potrzebne do każdego rodzaju wspomagania rozrodu, nie tylko do in vitro. I tak naprawdę na to idzie często większa gotówka niż na samo in vitro. A nie wspomnę, że teoretycznie USG powinno być standardową procedurą w naszych przychodniach. No i jest, lekarz daje skierowanie, co z tego, skoro termin dostaniemy na "za 3 tygodnie", co przy np. monitoringu owulacji jest równie sensowne, jak założenie gipsu za 2 miesiące na złamaną kończynę. Tak więc system wspierania zdrowia i płodności par w naszym NFZ leży i kwiczy. No i lekarze w przychodniach - często nie mają pojęcia co robią, bo nauczono ich jedynie leczenia chorób, a nie poprawiania płodności.
Po czwarte - par bezpłodnych jest niewiele, większość par podchodzących do in vitro to pary niepłodne, gdzie żaden lekarz nie podpisze się pod zaświadczeniem, że nigdy i na pewno ciąży nie będzie. Tyle że szanse na naturalne poczęcie wynoszą np. 1:1000000. Z par niepłodnych ok. 10% to osoby zdrowe, ale nie wiadomo czemu nie mają dzieci - to się nazywa niepłodność idiopatyczna. A więc zaświadczenie można sobie podarować bowiem coś takiego nie istnieje - poza przypadkami typu aspermia czy brak jajników, co zdarza się rzadko.
Cieszy mnie natomiast, że jednoznaczne osądy wydają osoby, które nie mają pojęcia o temacie. To faktycznie budujące. I jeszcze oczkują, że ich zdanie spotka się z poparciem...
|
|
1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) |
>giną bezpowrotnie. Śmierć zarodków jest ceną życie jednego z nich ale przecież on jest częścią też >tamtych uśmierconych. Nawet gdy zachodzi do tradycyjnego zapłodnienia to armia plemników ginie - przeżywa tylko jeden z nich. Dla mnie zarodki nie różnią się zasadniczo od plemników - mają geny obydwu rodziców i więcej komórek, ale do istot ludzkich im daleko
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
trickster (903 punktów) (zablokowany) | Zgadzam się z metodą in vitro jako taką, ale nie chcę aby zabiegi były fundowane z budżetu państwa. Wyznaję zasadę że jeżeli kogoś stać aby utrzymywać dziecko, to stać go również na zabieg.
|
|
2 na 2 | neurosurgery (2484 punktów) | In vitro oczywiście powinno mieć przyzwolenie i zostać uregulowane prawnie. Każdy człowiek ma prawo do posiadania potomstwa, a jeżeli tylko metoda in vitro zapewnia mu taką możliwość to należy to respektować. W kwestii zabijania embrionów i niszczenia 'życia' mogę napisać tylko, że należy rozgraniczać pewne sprawy. Dla mnie taki embrion to osobnik Homo sapiens, a nie szeroko rozumiany człowiek. Wiele płodów umiera w tak wczesnym stadium rozwoju, że kobieta nie zdaje sobie z tego sprawy. Czyni ją to zabójcą? Nie. Poza tym pozostaje także kwestia odpowiedzialności. Na pewno ludzie, którzy decydują się na dziecko poczęte za pomocą metody in vitro są świadomi roli rodzica. Prawdopodobnie będą lepszymi rodzicami od tych bezmyślnych ludzi mających po kilkoro (kilkanaścioro) dzieci, którzy nie potrafią zapewnić podstawowych warunków potrzebnych dla prawidłowego rozwoju swoich 'pociech'. Pozdrawiam.
|
|
nowaczekkk (0 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 3 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Każdy człowiek ma prawo do przekazania swoich genów potomstwu... >Każdy człowiek ma prawo do wydania potomstwa, które posiada jego geny. A komu przyznasz prawo do utrzymywania np. nieuleczalnie chorego lub upośledzonego potomstwa? Zapewne społeczeństwu? I o jakich genach mówimy? Geny raka trzustki czy mukowiscydozy również? >To jest zgodne z sensem biologicznym rozmnażania i pod względem moralnym jak najbardziej uzasadnione. Z sensem biologicznym nie zawsze zgodne, i nie należy mylić nauki z moralnością (ta pierwsza czasami mówi gorzkie, choć niemoralne, prawdy).
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) | >>Każdy człowiek ma prawo do przekazania swoich genów potomstwu... >>Każdy człowiek ma prawo do wydania potomstwa, które posiada jego geny. >A komu przyznasz prawo do utrzymywania np. nieuleczalnie chorego lub upośledzonego potomstwa? Zapewne społeczeństwu?
Pracowałem z dziećmi z porażeniem mózgowym jako fizjoterapeuta. Jest wielu ludzi , którzy potrafią poświęcić swoje życie dla innych i czerpią z tego radość.
Jest wielu dla których taka postawa jest całkowicie obca. Czym różnią się od zwierząt ?
|
|
|  | 4 na 4 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Pracowałem z dziećmi z porażeniem mózgowym jako fizjoterapeuta. Jest wielu ludzi , którzy potrafią poświęcić swoje życie dla innych i czerpią z tego radość. >Jest wielu dla których taka postawa jest całkowicie obca. Czym różnią się od zwierząt ? Mylisz dwie różne rzeczy - ja nie twierdzę, że dzieci JUŻ żyjące należy eliminować, lecz że nie ma sensu szukać genetycznego guza, tzn. produkować je na siłę, WIEDZĄC, że rezultat będzie, jaki będzie. A propos porażenia mózgowego. 19 lat temu moja koleżanka ze szkolnej ławy urodziła właśnie takie dziecko-roślinę. Przeżyło ok.1,5 roku i zmarło. Przez ten okres koleżanka (śliczna dziewczyna) wychudła na wiór, postarzała się o dobre 20 lat i stanęła na krawędzi choroby psychicznej. O tym, że rozpadło się jej małżeństwo i innych kłopotach, nie ma sensu wspominać. Po śmierci dziecka wyszła ponownie za mąż, obecnie ma dwoje zdrowych dzieci, jest szczęśliwa, a o tamtym koszmarze stara się nie pamiętać. Pytanie: co by było, gdyby tamto dziecko nie odeszło? Miałaby dziś 19-letnią ludzką roślinę, którą trzeba się opiekować jak niemowlakiem - a niewykluczone, że znalazłaby się w psychiatryku. Jak byście się czuli, będąc na jej miejscu, wy politycznie poprawni liberałowie za dychę? Wymagacie od innych, ciekawe jak sami byście śpiewali, i co wtedy byście myśleli!
|
|
 | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >A komu przyznasz prawo do utrzymywania np. nieuleczalnie chorego lub upośledzonego potomstwa? Zapewne społeczeństwu? I o jakich genach mówimy? Geny raka trzustki czy mukowiscydozy również?
Tu, myślę, warto zauważyć, że akurat zapłodnienie "in vitro" daje sporą szansę selekcji zarodków bez wadliwych genów, a nawet potencjalnej naprawy genów już uszkodzonych, zatem jeśli ludzie z tego typu "bagażem genetycznym" chcą się rozmnażać, dużo lepiej by było, gdyby robili to, korzystając z możliwości dawanych przez techniki zapłodnienia pozaustrojowego.
PS W obecnej sytuacji finansowej naszego systemu opieki zdrowotnej, nie uważam jednak, by finansowanie tych technik przez państwo było uzasadnione.
|
|
|  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) |
> PS> W obecnej sytuacji finansowej naszego systemu opieki zdrowotnej, nie uważam jednak, by finansowanie tych technik przez państwo było uzasadnione.Jest jak najbardziej w interesie państwa. Jednak przy aktualnym systemie prawnym w Nadwiślańskim Kraju, to byłby pomysł na Armageddon wg zapowiadanej daty 2012  Chyba trzeba nad tym popracować... przynajmniej dwie-trzy kadencje, bardzo optymistycznie licząc.. Co znaczy, że koniec świata chwilowo odwołany. Pesymistów zapraszamy na później. Optymiści mogą kombinować na własną rękę ( PT Klientów uprasza się o dosłowność, z tą własną ręką).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|