 |
Czy każdy krytyk multikulturalizmu to mini-Breivik? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-08-2011 23:12 | Bolek Czabański (44 punktów) | Czy każdy krytyk multikulturalizmu to mini-Breivik?
10 na 10 | Wszyscy zgadzają się, że czyn Breivika jest zbyt potworny, by jakiekolwiek słowa mogły go opisać. Strzelania do niewinnych ludzi (w tym do dzieci!) jak do kaczek nie da się usprawiedliwić. Niezgoda pojawia się (albo przynajmniej powinna się, moim zdaniem, pojawić), co do wniosków wysnuwanych z tragedii. W UK pojawiły się głosy, że norweska tragedia może przyczynić się do zmiany dyskusji o islamie i multikulturalizmie. Zmiana ta polegać miałaby na złagodzeniu dyskusji i wyciszeniu głosów przeciwnych islamizacji Europy. Dlaczego? Bo morderstwa Breivika rzekomo wykazały, że z islamem wcale nie ma problemu... Nie rozumiem tej logiki. To, że Breivik czytał wiele antyislamizacyjnych źródeł, nie oznacza, że problem pewnego zderzenia kulturowych standardów nie istnieje. To, że Breivik - fanatyczny chrześcijanin - nienawidził islamu i wszystkich muzułmanów za to, że reprezentują konkurencyjną religię, wcale nie oznacza, że liberał, ateista, racjonalista, itp. nie może krytykować islamu z liberalnego punktu widzenia. Bo co jest prawicowego (albo nawet skrajnie prawicowego - jak określają to media w UK) w sprzeciwianiu się okrutnemu ubojowi halal (oraz koszernemu) albo w próbach ustanawiania sądów szariatu w UK? Gdzie są lewicowi wegetarianie, gdy okrutnie morduje się zwierzęta dla mięsa halal? Gdzie są lewicowe feministki, gdy islamskie kobiety zmuszone są zakrywać całe ciało czarną płachtą z malutkimi dziurkami na oczy? Czy lewicowość oznacza obronę ultra-konserwatywnej kultury (bo nie nasza)? Czy natomiast krytyka takiego ultra-konserwatyzmu jest prawicowa? Czy coś tu się przypadkiem nie poprzewracało do góry nogami? A co na to liberalizm? Jakie jest Wasze zdanie? By oprzeć dyskusję na pewnym startowym punkcie odniesienia - dorzucam opinię Pata Condella (liberała i ateisty): O czynie Breivika i reakcji zachodnich komentatorów --> www.youtube.com/watch?v=tRNKDVv8thw
O ustępstwach wobec działaczy politycznego islamu --> www.youtube.com/watch?v=tObLXlOntKs
O wojnie islamistów z wolnością --> www.youtube.com/watch?v=YVggLXiGHIE
O oddawaniu wolności przez multikulturalistów --> www.youtube.com/watch?v=dj_F7vVED0o | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | perun (8610 punktów) | > Zmiana ta polegać miałaby na złagodzeniu dyskusji i >wyciszeniu głosów przeciwnych islamizacji Europy. Dlaczego? Bo morderstwa Breivika rzekomo wykazały, >że z islamem wcale nie ma problemu... Nie rozumiem tej logiki. > Jakie jest Wasze zdanie?
Też nie rozumiem tej logiki tak jak i Ty , ale to pewnie dlatego nie rozumiemy tej logiki , że logiki w tym tłumaczeniu nie ma za grosz . Co do reszty ..moje zdanie jest dokładnie takie samo jak Pata , co nieraz juz tu chyba wykazałem , a ponieważ zamieśćiłeś linki do jego wypowiedzi na temat islamu , to mnie nie zostalo nic do dodania . Pozdrawiam.
|
|
 | 4 na 4 | Amai (3012 punktów) | >> Zmiana ta polegać miałaby na złagodzeniu dyskusji i >>wyciszeniu głosów przeciwnych islamizacji Europy. >Też nie rozumiem tej logiki tak jak i Ty , ale to pewnie dlatego nie rozumiemy tej logiki , że logiki w tym tłumaczeniu nie ma za grosz .
Delikatnie mówiąc. Jeśli faktycznie udało by się doprowadzić do wyciszenia dyskusji, efekt byłby dokładnie odwrotny. Im bardziej będzie się uciszać krytykujących, tym więcej będzie tych sfrustrowanych i wkurzonych, którzy czują się zagrożeni - bynajmniej nie bezpodstawnie. Można tylko mieć nadzieję, że ludzie - większość w każdym razie - jeszcze aż tak nie zgłupieli.
|
|
3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | > W UK pojawiły się głosy, że norweska tragedia może przyczynić się do zmiany dyskusji o islamie i multikulturalizmie.No to maja problem, właśnie niedawno policja zastrzeliła czarnego handlarza narkotyków mającego bron, nawet strzelił właściwie do policjanta zanim go zabili. Czarni obywatele Londynu cala dzielnice obrócili w perzynę, domagając się ukarania winnych policjantów. Przy okazji okazało się ze GB ma specjalna jednostke do walki z przestepczoscia czarnych. Dlaczego? Pare statystyk: Cytat:The data provide a breakdown of the ethnicity of the 18,091 men and boys who police took action against for a range of violent ... They show that among those proceeded against for street crimes, 54 per cent were black. ...for robbery, 59 per cent; and for gun crimes, 67 per cent. The police figures also show that black men are twice as likely to be victims. They made up 29 per cent of the male victims of gun crime and 24 per cent of the male victims of knife crime. Just over 12 per cent of London's 7.5 million population is black, including those of mixed black and white parentage, while 69 per cent is white, according to the Office for National Statistics. Jednym slowem 12% populacja popelnia prawie 70% wszystkich przestepstw z uzyciem broni i dokonuje ponad 50% kradziezy! Maja problem rasowy nie powiem. Do tej pory nabierano wody w usta...
|
|
 | -1 na 3 | tom2010 (352 punktów) | To nie tylko problem agresji i dyscypliny, lecz także małych zdoloności intelektualnych nowo przybyłych ludzi. Z większością składającą się z imigrantów z krajów o średnim IQ od 70 do 90 nie ma żadnych szans na konkurowanie z Chniami w dziedzinie technologii, a przy niższej z tych liczb nawet szans na utrzymanie cywilizacji technicznej.
|
|
|  | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) |
To jest problem nie tyle rasowy co kulturowy. W USA obecnie Żyje 12% Afroamerykanów, na uczelniach, które przyjmują studentów według ich wiedzy (a nie punktów albo do drużyn sportowych) jest ich zaledwie 3%, ale aż 40% Azjatów, a stanowią tylko 10% społeczeństwa! Okazało się, że tylko te rodziny Afroamerykańskie odniosły sukces, które przyjęły całkowicie tradycje białej klasy średniej. Dzieciaki z takich domów radzą sobie doskonale. Teraz wystarczy zobaczyć czy emigranci muzułmańscy i afrykańscy kultywują takie tradycje i wszystko będzie jasne...
|
|
8 na 8 | Selanos (12869 punktów) | >że z islamem wcale nie ma problemu... Nie rozumiem tej logiki.
To tak samo jak z logiką naszego rządu: jak np. zwiększają podatki, to mówią, że gdzieś tam są większe, co ma oznaczać, że u nas i tak jest wspaniale.
Ja jestem krytykiem multikulturalizmu. Jestem jedną z najmniej agresywnych osób jakie znam. Mam wielkie problemy nawet z zabiciem kury albo królika, chociaż powinienem się do tego przyzwyczaić, bo jedno i drugie oglądam właściwie od dziecka, o zabiciu człowieka nawet nie mam ochoty myśleć. Nie ma żadnej idei, dla której mógłbym strzelać do niewinnych ludzi jak do kaczek. No, chyba, że obrona własna, ale ktoś kto by mnie atakował, nie byłby niewinny.
Czy to, że ktoś jest przeciwny multikulturalizmowi, oznacza, że na widok araba, Azjaty albo czarnoskórego dostaje zawału serca? Myślę, że nie, ale mogę się wypowiadać tylko za siebie. Mnie przeszkadza tylko masowa inwazja obcej kultury w europie zachodniej. Myśl o islamistach, czy raczej emigrantach w ogóle, we Francji, UK i Niemczech, którzy nie znają dobrze języka, mają więcej dzieci niż ich na to stać, nie asymilują się, nie pracują, za to nauczyli się w pełni korzystać z socjalu tych krajów i żyją sobie na koszt podatnika, napełnia mnie wstrętem. Co wcale nie znaczy, że chcę do nich strzelać.
Będzie całkiem zabawnie, jak w którymś z krajów Europy Zachodniej, krytyka multikulturalizmu, nazwie się następnym Brevikiem. Powstanie nowy mit, tak samo krzywdzący, jak to, że każdy ateista to lewicowiec i na odwrót.
|
|
 | 1 na 1 | keram aktsu (1211 punktów) |
> Mnie przeszkadza tylko masowa inwazja obcej kultury w europie zachodniej. Myśl o islamistach, czy raczej emigrantach w ogóle, we Francji, UK i Niemczech, którzy nie znają dobrze języka, mają więcej dzieci niż ich na to stać, nie asymilują się, nie pracują, za to nauczyli się w pełni korzystać z socjalu tych krajów i żyją sobie na koszt podatnika, napełnia mnie wstrętem. Co wcale nie znaczy, że chcę do nich strzelać.www.joemon(*)_uczniowie_francuskiego_liceum
|
|
|  | 2 na 2 | Irma (100 punktów) | > >Mnie przeszkadza tylko masowa inwazja obcej kultury w europie zachodniej. Myśl o islamistach, czy raczej emigrantach w ogóle, we Francji, UK i Niemczech, którzy nie znają dobrze języka, mają więcej dzieci niż ich na to stać, nie asymilują się, nie pracują, za to nauczyli się w pełni korzystać z socjalu tych krajów i żyją sobie na koszt podatnika, napełnia mnie wstrętem. Co wcale nie znaczy, że chcę do nich strzelać.> www.joemon(*)_uczniowie_francuskiego_liceumMoja znajoma chodziła do polskiego liceum, które co roku organizowało wymiane uczniów na wakacje z francuskim liceum. Upłyneło dwadziescia parę lat. Do samego tego liceum chodzi jej córka, tradycja wymiany jest nadal kultywowana, a właściwie powinnam była napisać była kultywowana do tego roku, bo gdy najpierw przyjechała młodzież francuska do Polski, to nasze dzieciaki, juz nie chciały jechac do Paryża. Trudno im było gościc muzułmanów. Nie chciały byc goszczone przez u muzułmańskie rodziny. Dokładnie jak na zdjęciu.
|
|
9 na 9 | KarolG (2892 punktów) | To zdaje się Ayaan Hirsi Ali powiedziała, że ludzie są równi, ale kultury już niekoniecznie. Jeżeli jakaś napływowa kultura próbuje niszczyć naszą własną, jest nietolerancyjna i nawołuje do opresji i niewolenia ludzi to trzeba mieć naprawdę wyłączony instynkt samozachowawczy, by się na to zgadzać. Mam znajomych Turków, prowadzą firmę na północy Polski, żyją normalnie i w niczym mi nie przeszkadzają. W ogóle nie przeszkadzają mi ludzie o odmiennym kolorze skóry, czy wyglądzie. Przeszkadza mi gdy ktoś zacznie nawoływać do np. ustanowienia szariatu albo do obowiązkowej katechizacji. Może sobie być wtedy rodowitym Polakiem, niema to żadnego znaczenia, będę go traktował tak samo jak traktuje się faszystę. Pewni politycy najwyraźniej mają za małe móżdżki, żeby zrozumieć, że krytyka multikulturalizmu, to nie rasizm, ale zwyczajna obrona europejskich wartości. Multi-kulti w formie stosowanej przez ubiegłe lata doprowadziło do skutków odwrotnych od zamierzonych i zwolennicy tej idei mogliby to wreszcie to zauważyć. Ale pewnie tego nie zrobią...
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 2 na 2 | wacus47 (666 punktów) | >Multi-kulti w formie stosowanej przez ubiegłe lata doprowadziło do skutków odwrotnych od zamierzonych i zwolennicy tej idei mogliby to wreszcie to zauważyć. Ale pewnie tego nie zrobią... > Thank God, I'm an atheist
Cóż polit-poprawność im nie pozwala... Jakby chcieli podjąć jakiekolwiek działania zaraz podniósłby się ogromny krzyk w wielu środowiskach lewicowych.
|
|
|  | 2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | > podniósłby się ogromny krzyk w wielu środowiskach lewicowych.Szczerze mówiąc, bardziej zależy mi na refleksji tych "wielu środowisk lewicowych". To właśnie im ideologia przesłania logikę. Politycy, jak to politycy. Dostosowują się 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| |  | 2 na 2 | wacus47 (666 punktów) | > >podniósłby się ogromny krzyk w wielu środowiskach lewicowych.> Szczerze mówiąc, bardziej zależy mi na refleksji tych "wielu środowisk lewicowych". To właśnie im ideologia przesłania logikę. Politycy, jak to politycy. Dostosowują się  > Thank God, I'm an atheistTeż liczę na opamiętanie z ich strony ale rozsądek podpowiada mi, że możemy sie spodziewać czegoś wręcz przeciwnego - kolejnych ustępstw i przywilejów dla imigrantów nie chcących się asymilować.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Irma (100 punktów) | > >>podniósłby się ogromny krzyk w wielu środowiskach lewicowych.> >Szczerze mówiąc, bardziej zależy mi na refleksji tych "wielu środowisk lewicowych". To właśnie im ideologia przesłania logikę. Politycy, jak to politycy. Dostosowują się  > > Thank God, I'm an atheist> Też liczę na opamiętanie z ich strony ale rozsądek podpowiada mi, że możemy sie spodziewać czegoś wręcz przeciwnego - kolejnych ustępstw i przywilejów dla imigrantów nie chcących się asymilować.Refleksja i lewica, to dwie wykluczajace się rzeczy. Nie przypadkowo jest określenie w języku polskim " lewus", na takiego, który do niczego się nie nadaje, nic nie potrafi, mysli tylko jak zyc kosztem innych.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Refleksja i lewica, to dwie wykluczajace się rzeczy. Nie przypadkowo jest określenie w języku polskim " lewus", na takiego, który do niczego się nie nadaje, nic nie potrafi, mysli tylko jak zyc kosztem innych.
Naprawdę doradzam ostrożność w formułowaniu tego typu sądów generalizujących. Uprzejmie doradzam.
|
|
| | | | |  | | Irma (100 punktów) | > >Refleksja i lewica, to dwie wykluczajace się rzeczy. Nie przypadkowo jest określenie w języku polskim " lewus", na takiego, który do niczego się nie nadaje, nic nie potrafi, mysli tylko jak zyc kosztem innych.> Naprawdę doradzam ostrożność w formułowaniu tego typu sądów generalizujących. Uprzejmie doradzam.Dziękuję za ostrzeżenie. Powiało chłodem, gdy przeczytałam " uprzejmie doradzam"
|
|
| | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
>Też liczę na opamiętanie z ich strony ale rozsądek podpowiada mi, że możemy sie spodziewać czegoś wręcz przeciwnego - kolejnych ustępstw i przywilejów dla imigrantów nie chcących się asymilować.
O jakie konkretnie ustępstwa i przywileje chodzi?
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) |
>Pewni politycy najwyraźniej mają za małe móżdżki, żeby zrozumieć, że krytyka multikulturalizmu, to nie rasizm, ale zwyczajna obrona europejskich wartości. Multi-kulti w formie stosowanej przez ubiegłe lata doprowadziło do skutków odwrotnych od zamierzonych i zwolennicy tej idei mogliby to wreszcie to zauważyć. Ale pewnie tego nie zrobią...
No ale właściwie do czego doprowadziło? Bo akurat większość rozruchów w EU w ostatnich latach miało za przyczynę wykluczenie ekonomiczne, które co najwyżej bywało (nie zawsze) kanalizowane przez fundamentalnych kaznodziejów.
Tylko, gdy na podstawie tego snuje się wizje "fundamentalnego islamu w starciu z liberalną Europą", to tak jakby uznać, że nazizm w latach trzydziestych był produktem nie kryzysu a niemieckiej kultury jako takiej.
|
|
8 na 8 | Koraszewski (82900 punktów) | Jak pisałem w innym miejscu, to nie chodzi o krytykę multikulturalizmu, a krytykę multifundemantalizmu. Abyśmy mogli żyć zgodnie pod jednym dachem, konieczna jest nietolerancja wobec nietolerancji. Sentymentalna, antydemokratyczna lewica narobiła strasznie dużo zła swoim postmodernistycznym debilizmem. Tak samo jak Breivik jest zdeklarowanym wrogiem demokracji tak i islamski fundamentalizm występuje otwarcie przeciw demokracji, pseudoliberalna lewica występując ze swoim wsparciem dla terroryzmu i religijnego fundamentalizmu jest w efekcie bardzo groźnym wrogiem demokracji, a tym samym szans na prawdziwy mulitikulturalizm.
|
|
 | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | > Jak pisałem w innym miejscu, to nie chodzi o krytykę multikulturalizmu, a krytykę multifundemantalizmu. Abyśmy mogli żyć zgodnie pod jednym dachem, konieczna jest nietolerancja wobec nietolerancji. > A jakieś konkretne pomysły? Zarówno w Polsce jak też w Szwecji zauważałem, że muzułmanie nas nienawidzą. Kapitalną ilustracją zjawiska była postawa jednego Aliego, który po zamachu Janajewa autentycznie cieszył się, że Szwedzi boją się tego nowego kursu ZSRR. I otwarcie życzył im agresji Armii Czerwonej. A to było na początku lat 90. Teraz jest ich jeszcze więcej i nie podejrzewam, żeby nagle pokochali Szwedów i przeszli na zgodne współistnienie. Lawina takich wydarzeń jak w Londynie to kwestia czasu.
> Sentymentalna, antydemokratyczna lewica narobiła strasznie dużo zła swoim postmodernistycznym debilizmem. >
Czyli otwierając im granice bez żadnych ograniczeń - co konkretnie powinna zrobić? Jak to wszystko urządzić, żeby kwitł miltikulturalizm zamiast multifundamentalizm? > Tak samo jak Breivik jest zdeklarowanym wrogiem demokracji tak i islamski fundamentalizm występuje otwarcie przeciw demokracji, pseudoliberalna lewica występując ze swoim wsparciem dla terroryzmu i religijnego fundamentalizmu jest w efekcie bardzo groźnym wrogiem demokracji, a tym samym szans na prawdziwy mulitikulturalizm. >
Nadal nie rozumiem. Co zrobić, żeby mieszkający na zachodzie muzułmanie pokochali gospodarzy? Pytanie będące konsekwencją wcześniejszych idiotyzmów jest o tyle palące, że do drzwi pukają już różne odmiany nazizmów, które w miarę narastających problemów, z pewnością nawoływać zaczną do przeprowadzania deportacji i zakładania poczekalni/obozów odosobnienia? A kiedyś mogą dojść do władzy. Nawet legalnie.
|
|
|  | 1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | Racjonalista publikował b. wiele tekstów muzułmanów,który nie nienawidzą. Muzułmańscy liberałowie traktowani są jak zaraza nie tylko przez fundamentalistów islamskich, ale i przez zachodnich pseudoliberałów. Nic nie jest proste, ale pokój religijny jest realniejszy kiedy prawo ściga nienawiść w świątyni. Największy multikulturalizm to historia Stanów Zjednoczonych, z jego konstytucyjnie zagwarantowaną wolnością wyznania, ale i prawem zabraniającym narzucania poglądów innym. Każde wyznanie może działać tylko pod warunkiem respektowania konstytucji. Rygoryzm prawny ułatwi życie również tym imigrantom, którzy chcą pokojowo współżyć z innymi i nie maja ochoty na terror getta swoich ziomków. Jest ich b. dużo.
|
|
| |  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | > Racjonalista publikował b. wiele tekstów muzułmanów,który nie nienawidzą. > Tak, wiem. Obawiam się jednak, że tych drugich jest więcej. > Muzułmańscy liberałowie traktowani są jak zaraza nie tylko przez fundamentalistów islamskich, ale i przez zachodnich pseudoliberałów. Nic nie jest proste, ale pokój religijny jest realniejszy kiedy prawo ściga nienawiść w świątyni. Największy multikulturalizm to historia Stanów Zjednoczonych, z jego konstytucyjnie zagwarantowaną wolnością wyznania, ale i prawem zabraniającym narzucania poglądów innym. > Wydaje mi się, że nie ma tu prostej analogii. Spójrzmy któż to zasiedlił Amerykę. Przyjechali Anglicy, Niemcy, Polacy, Francuzi, Rosjanie, Włosi, Szwedzi i wielu, wielu innych. Kim oni byli? To chrześcijanie. Przyjechali też nierzchrześcijanie - Żydzi, ale też głównie z Europy, w której mieszkali od setek lat i przez to do reszty podobni. Dojście do porozumienia i w miarę zgodne współżycie było łatwiejsze do osiągnięcia właśnie przez to, że wszystcy w zasadzie wywodzili sie z jednego pnia kulturowego. > Każde wyznanie może działać tylko pod warunkiem respektowania konstytucji. > Konstytucja nie jest aktem danym raz na zawsze. Przy przewadze określonych sił w parlamencie może zostać zmieniona. > Rygoryzm prawny ułatwi życie również tym imigrantom, którzy chcą pokojowo współżyć z innymi i nie maja ochoty na terror getta swoich ziomków. Jest ich b. dużo. >
Jakże jednak często mamy okazję zapoznać się ze zjawiskiem sterroryzowania spokojnych ludzi przez zdeterminowanych bojowników, bandytów, czy jak ich tam nazwać? Nie jestem optymistą i nie wiem doprawdy jak Europa (i Ameryka) ma naprawić błędy poprzednich lat i zażegnać wielkie w moim przekonaniu niebezpieczeństwo związane ze zdobyciem przewagi przez ekstremistów islamskich i/lub próby przeciwdziałań budzących się sił nazistowskich.
|
|
| |  | 4 na 4 | Irma (100 punktów) | > >Każde wyznanie może działać tylko pod warunkiem respektowania konstytucji. Rygoryzm prawny ułatwi życie również tym imigrantom, którzy chcą pokojowo współżyć z innymi i nie maja ochoty na terror getta swoich ziomków. Jest ich b. dużo. > I tu widze taki "mały, malusieńki" problem z islamem: prawdziwy jego wyznawca, nie będzie respektował jakiejś świeckiej konstytucji, bo Allah wie lepiej i to on ustanawia prawo.
|
|
| | |  | | Koraszewski (82900 punktów) | >I tu widze taki "mały, malusieńki" problem z islamem: prawdziwy jego wyznawca, nie będzie respektował jakiejś świeckiej konstytucji, bo Allah wie lepiej i to on ustanawia prawo. > Mniej prawdziwych muzułmanów jest całkiem sporo (to trochę jak z katolikami i środkami antykoncepcyjnymi, prawdziwy katolik nie ma prawa ich stosować). Wygnanie nienawiści z świątyni może wielu muzułmanów ucieszyć. Innych jednak zmartwi i problemy będą, to tylko kwestia tego jakie problemy chcemy mieć, a nie idealnej recepty, bo tej nie ma.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Irma (100 punktów) | > >> >> Mniej prawdziwych muzułmanów jest całkiem sporo (to trochę jak z katolikami i środkami antykoncepcyjnymi, prawdziwy katolik nie ma prawa ich stosować). Wygnanie nienawiści z świątyni może wielu muzułmanów ucieszyć. Innych jednak zmartwi i problemy będą, to tylko kwestia tego jakie problemy chcemy mieć, a nie idealnej recepty, bo tej nie ma.> Muzułmanie utwierdzają mnie w przekonaniu, ze chyba jednak człowiek jest z natury dobry, bo inaczej postępując zgodnie ze swoją ideologią, dawno by powybijali niewiernych.  Najwyższa pora, żeby świat zwalczył koszmarne ideologie, wszelkiego rodzaju ".. -izmy" i zastąpił je "ościami" ( świeckość, równość..), które wbrew pozorom nie staną nam w gardle.
|
|
| |  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | > Największy multikulturalizm to historia Stanów Zjednoczonych.... >
Ach! Przeoczyłem fakt, że jeszcze na samym początku historii Stanów Zjednoczonych - prawowici właściciele amerykańskiej ziemi postawili na multikulturalizm, przyjmując bez ograniczeń przybyszów z innego kontynentu.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Wszyscy zgadzają się, że czyn Breivika jest zbyt potworny, by jakiekolwiek słowa mogły go opisać.
Niestety, rozumienie zaczyna się od opisu, rzetelnego opisu przynajmniej takiego, z jakim mamy do czynienia w kryminalistyce.
>Strzelania do niewinnych ludzi (w tym do dzieci!) jak do kaczek nie da się usprawiedliwić.
Po rzetelnym opisie czas na - nazwijmy to - odśrodkowe wyjaśnienia motywów i przyczyn zdarzenia. Odśrodkowe, bo zaczynamy od sprawcy, jego profilu psychologicznego, intelektualnego, światopoglądowego, biograficznego, innego. Potem w krąg zainteresowań dorzucamy jego bliższe i dalsze środowisko: od rodzinnego zaczynając, po grupy rówieśnicze, społeczeństwo, krąg kulturowy wreszcie. Oczywiście, nie każde zdarzenie należy rozpatrywać w tak szerokiej perspektywie (horyzoncie), ale akurat fenomen Breivika zasługuje na to.
>norweska tragedia może przyczynić się do zmiany dyskusji o islamie i multikulturalizmie. Zmiana ta polegać miałaby na złagodzeniu dyskusji i wyciszeniu głosów przeciwnych islamizacji Europy.
Problem tkwi już w tzw. islamizacji Europy. Nie ma zgody na żadną formę fideizacji Europy: chrześcijańtwo udało się nieco ucywilizować (ześwieczczyć), i trudno wyobrazić sobie, aby Europie zależało na jej islamizacji, hinduizacji czy buddyzacji. Ton Europie nadała nauka i nauka rozstrzygać będzie o jej przyszłości. Ci, którzy przybywają do Europy, przybywają do niej (zwykle nie zdając sobie z tego sprawy) ze względu na to dziedzictwo, a nie jej tzw. chrześcijańskie korzenie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) |
>Problem tkwi już w tzw. islamizacji Europy. Nie ma zgody na żadną formę fideizacji Europy: chrześcijańtwo udało się nieco ucywilizować (ześwieczczyć), i trudno wyobrazić sobie, aby Europie zależało na jej islamizacji, hinduizacji czy buddyzacji. Ton Europie nadała nauka i nauka rozstrzygać będzie o jej przyszłości. Ci, którzy przybywają do Europy, przybywają do niej (zwykle nie zdając sobie z tego sprawy) ze względu na to dziedzictwo, a nie jej tzw. chrześcijańskie korzenie.
Ale przecież to dzika fantazja. "Zeświecczenie" na gruncie prawnym wywodziło się nade wszystko z tradycji krajów, które wykazywały się wieloreligijnymi społeczeństwami, w których alternatywą dla "świeckości" państwa były mordy na tle religijnych konfliktów. Prawa ateistów stały się przedmiotem realnej dyskusji jako skutek procesów mających na celu neutralizację konfliktów religijnych przez uczynienie państwa "ślepym" na kwestie religijne, nigdy nie były ich (główną) przyczyną.
Nauka nadała ton europejskiej technologii, ale europejskie ideolo było w dużej mierze mimo wszystko niezależne - co nie dziwi, wszak uczeni stanowią jednak elitarne grono z własną, niezależna od ogólnej aksjologią. I nie o to idzie, że nauka i związane z nią wartości nie wpływały na społeczeństwa i resztę kultury - ale o to, że w żaden sposób nie był to wpływ dominujący (vide: stosunek do klonowania na przykład, pokazując siłę religijnych lub para-religijnych motywów).
|
|
|  | | diogenes (42753 punktów) | >Nauka nadała ton europejskiej technologii, ale europejskie ideolo było w dużej mierze mimo wszystko niezależne...
Gdyby w tej chwili odciąć religijny pic od naukowej technologii - nie przetrwałby najbliższego weekendu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | tom2010 (352 punktów) | > Zmiana ta polegać miałaby na złagodzeniu dyskusji i >wyciszeniu głosów przeciwnych islamizacji Europy.
Jeżeli dyskusja byłaby możliwa, a nie zakazana przez ograniczające wolność wypowiedzi ustawy, to może on by zawzięcie na ten temat dyskutował? Ponieważ zakazano dyskusji, pod karą więzienia, tylko dlatego żeby ktośtam nie doznał negatywnych uczuć, to jedynym sposobem uzewnętrznienia poglądów stała się agresja.
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Jeśli wielokulturowości przeciwstawiamy monokulturowość to wpadamy w utopijną wizję społeczeństwa, produkującą szaleńców pokroju Breivika. Monokulturowość była możliwa w średniowieczu, kiedy kontakty ze światem zewnętrznym i wymiana idei były mocno ograniczone, ale nie da się jej utrzymać nawet w krajach o stosunkowo monogenicznej populacji - mamy zbyt wiele możliwości, aby korzystać tylko z jednego stylu życia.
Moim zdaniem podłożem dzisiejszych konfliktów jest nie tyle zderzenie kultur i obyczajowości, ale uwarunkowania ekonomiczne w czasie narastającego kryzysu gospodarczego. Zadowoleni i syci nie są skorzy do wychodzenia na ulice, w przeciwieństwie do tych, którzy niewiele mają do stracenia. Stare problemy wynikające ze zróżnicowanego poziomu życia we wczesnokapitalistycznych ustrojach zostały przeniesione na współczesne realia, kiedy najniższe warstwy rekrutują się spoza naszego kręgu kulturowego, co może prowokować do generalizacji i uproszczeń tłumaczących niepokoje jakimś "nieprzystosowaniem", "nieposzanowaniem tradycji" i podobnymi teoriami. Dlatego myślę, że to nie jest walka cywilizacji europejskiej z islamską, czy jakąś inną, ale jak to często w dziejach bywało walka sfrustrowanych biednych z samozadowolonymi bogatymi, o tyle groźniejsza, że brakuje wspólnego mianownika i powszechnie uznawanych wartości, które mogłyby posłużyć jako element pacyfikujący skrajne nastroje.
|
|
1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Ale jesteś świadomy, że w Europie i tak więcej ludzi ginie od kul lub ciosów nożem/kastetem/buciorem ze strony prawackich bandytów, niż ze strony "islamskich terrorystów"? Jesteś świadomy, że we Francji "świeckość" jest nową nazwą na zinstytucjonalizowany rasizm i dyskryminację? Jesteś wreszcie świadomy, że w Norwegii zabił nie islam, ale nienawiść do islamu? I o czym chcecie dyskutować gdy mówi się o porażce "multi-kulti"? O liczbach, czy o wyobrażeniach? Bo na przykład liczby są takie, że akceptacja osób nieheteronormatywnych w społecznościach islamskich UK jest większa niż dla ogółu społeczeństwa. To jak z tym wstecznym islamem?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|