Watykan. Papież...gdzie tam ubóstwo ? Hipokryzja, żal ludzi którzy tam jadą, płacą tym poprzebieranym w groteskowe czapki ludziom. Potężne pieniądze, wykwintne posiłki, najdroższe samochody, luksusowe apartamenty to codzienność kościelnych dygnitarzy. prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Więc żaden z nich nie dostanie się do ich wyimaginowanego, nierealnego, biorąc na zdrowy rozsądek wręcz głupiego miejsca "nieba". |