 |
Wolna wola w ujęciu niektórych racjonalistów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2015 09:51 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Wolna wola w ujęciu niektórych racjonalistów
-1 na 3 | Opowiem tutaj pewną historię zmiany ..... Przed czytaniem różnych tekstów na temat wolnej woli i wyborów czułem się wolnym i szczęśliwym człowiekiem ,żyłem i myślałem i postępowałem tak jak chciałem i czułem - co nadawało sens mojemu życiu poczuciu spełnienia i radości płynącej z bycia tu i teraz ,uczestnictwa,mogłem decydować o sobie,mogłem wybierać to i żyć według tego na czym mi zależy i w taki sposób jak potrzebuję,moje życie należało do mnie.
Po przeczytaniu kilku tekstów na racjonaliście zaczałem się zastanawiać nad tym czy mam wolny wybór ,czy w ogóle mam wolę i czy mogę układać swoje myślenie i życie tak jak tego chcę i potrzebuję,czy mogę żyć i być tak jak do tej pory.
Doszedłem do wniosków takich żę nie mogę ,jestem sterowany,nie podejmuję żadnych decyzji,muszę żyć według tego jakie w danej chwili i momencie myśli czy pragnienia przyjdą mi do głowy ,muszę postępować wedle tego co stworzy mózg którym jestem,jestem tylko galaretą więc nikim,wszystko jest z góry ustalone a ja nie mam na nic wpływu ,muszę więc podążać za tym co tworzy umysł , nie mogę się mu przeciwstawiać i dokonywać wyboru pomiędzy jednym pragnieniem a drugim pomiędzy wieloma myślami,impulsami pobudzeniami i całą ofertą tego co pojawia się w mojej wyobraźni ,nie mam wolnej woli nie mam wyboru ,nie decyduję o niczym ,nie decyduję o tym co mi przyjdzie do głowy i nie mogę wybrać więc niech się dzieje co chce
Skutkiem takiego podejścia były stany depresyjne,lęki,myśli samobójcze,całkowity brak sensu istnienia i działania i jeszcze inne twory będące wynikiem samoograniczenia i zniewolenia,postępująca degradacja osobowości,ogólnie zbrodnia dokonana na samym sobie.
Wróciłem do stanu poprzedniego , nie zastanawiam się już nad tym jak działa mózg , nie obchodzi mnie co mi pojawi się w głowie ,mysli odczucia emocje pragnienia i ogólnie wszystko co się tam zjawi nie jest dla mnie wartościowe o ile jest zgodne z moją wolą ,To Ja wybieram jak chce żyć ,jakim chcę być ,co mi pasuje a co nie pasuje ,z wielu wrażeń i pobudzeń wybieram te które mi odpowiadają ,nie zwracam uwagi i nie działam według impulsów które nie są zgodne z tym czego chcę .
Ogólnie jestem szczęśliwy i żyję tak jak mi się podoba ,wedle moich reguł i potrzeb .Jestem miły tolerancyjny uprzejmy i do pewnych granic wyrozumiały w stosunku do innych,kocham moją rodzinę,uwielbiam to uczucie kiedy robię rzeczy które lubię robić kiedy żyję w harmonii siebie ,kiedy decyduję o wszystkim co dotyczy mojego życia .
Pewnie zaraz znowu zjawią si pseudo racjonaliści i powiedzą że nie decydujesz o wszystkim itd.
odp. W moim odczuciu i szczęściu płynącym z tego odczucia (odczucia czy czego innego nie ważne jak to nazwać ) desyduję o wszystkim I NIE DAM SOBIE JUŻ ZA "NIC" WMÓWIĆ BREDNI I BZDETÓW KTÓRE PRZECZYTAŁEM TUTAJ NA RACJONALIŚCIE a które napisały osoby mające wirtualne problemy ,pozwólcie że nazwę ich Rajcjonalistami.
I jeszcze jedno : przyklejanie etykiet.
Kogo można nazwać żołnierzem ? Czy tego któremu podoba się bycie żołnieżem chce nim być i robi wszystko by osiągnąć ten cel ,czy tego który myśli czuje pojawiają się u niego impulsy by być zołnierzem lub widząc żołnierza,ale nie chce nim być i nie obchodzą go te wyobrażenia nie idzie w tym kierunku za to chce być lekarzem i robi wszystko w tym kierunku by tak się stało.
Otóż umysł ludzki drodzy Panowie to skomplikowana i wielka niewiadoma , przyklejanie komuś etykiet niezgodnych z jego wolą jest najprościej mówiąc zbrodnią ,a w dzisiajszych czasach nagminnie przez nie tylko naukę ,ale społeczeństwo popełniana.
Mogę tu wymienić szereg (nauk?) które w tej zbrodni uczestniczą :
Psychiatria,Psychologia,Seksuologia,Socjologia itp.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > (...) jestem sterowany, nie podejmuję żadnych decyzji, muszę żyć według tego jakie w danej chwili i momencie myśli czy pragnienia przyjdą mi do głowy, muszę postępować wedle tego co stworzy mózg którym jestem
Reasumując - Twoim życiem steruje Twój mózg. To chyba nieźle, zważywszy alternatywy?
> jestem tylko galaretą więc nikim
Ale galaretą myślącą, co jednak jakościowo odróżnia Cię od galaretek które zjadałem podczas świąt.
> wszystko jest z góry ustalone a ja nie mam na nic wpływu
Wszystko jest ustalone - łącznie z faktem, że to Ty podejmujesz decyzje. Twoja przyszłość jest zdeterminowana, ale "niekomputowalna" bez Ciebie. Jak to ktoś ładnie ujął - "wszystko jest zapisane, a my jesteśmy zapisem".
> muszę więc podążać za tym co tworzy umysł
Dopóki to Twój umysł, nie ma chyba problemu...?
> nie decyduję o tym co mi przyjdzie do głowy i nie mogę wybrać więc niech się dzieje co chce
OK, to może - w ramach eksperymentu - Ty idź sobie trochę odpocząć, a my tu pogadamy z Twoim umysłem?
|
|
 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: wu >Wszystko jest ustalone - łącznie z faktem, że to Ty podejmujesz decyzje. >Twoja przyszłość jest zdeterminowana, ale "niekomputowalna" bez Ciebie. >Jak to ktoś ładnie ujął - "wszystko jest zapisane, a my jesteśmy zapisem".
To jest jasne że ja podejmuję decyzje na podstawie wyboru pomiędzy przeróżnymi myślami wyobrażeniami ,uczuciami i impulsami.Żyjąc zgodnie ze swoją wolą staję się wolnym człowiekiem,ale są niestety inne umysły które tą prawidłowość starają się zaburzyć,są to wszelkiej maści autorytety które w dzisiejszych czasach próbują odwrócić kota ogonem i wmawiać ludziom że to ich myśli uczucia impulsy wyobrażenia określają ich osobę ,czyli jesteś tym tamtym i owamtym a nie ich wybory spośród tych myśli wyobrażeń uczuć i impulsów, w głowie potrafi się pojawić dosłownie wszystko i na każdy temat ,ale to nasz wybór decyduje o tym które z tych wrażeń nas obchodzi a które nie interesuje , które uznajemy za zdrowe a które za chore , które nam odpowiadają a które nie , które chcielibyśmy wcielać w życie a których nie. Są to w zdecydowanej większości umysły cudze w naszych umysłach w skrócie co mnie obchodzi co mi przyjdzie do głowy co mnie pobudzi lub wywoła emocje skoro to wszystko mnie nie obchodzi,interesuje itd. Cytat:>OK, to może - w ramach eksperymentu - Ty idź sobie trochę odpocząć, a my tu pogadamy z Twoim umysłem? Bardziej istotne jest to co napisałem po opuszczeniu bagna niewoli.
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > są niestety inne umysły które tą prawidłowość starają się> zaburzyć,są to wszelkiej maści autorytety które w dzisiejszych> czasach próbują odwrócić kota ogonem i wmawiać ludziom że> to ich myśli uczucia impulsy wyobrażeniaCzasem faktycznie jesteśmy zbyt podatni na autorytety. Aż za bardzo. Ale to jest pewną zwykłą konsekwencją. Świadczy o tym, że w fazie rozwojowej w której autorytety są niezwykle ważne - takowych nie mieliśmy, lub nie mogliśmy im wierzyć, były zbyt opersywne etc. Wg mojej wiedzy, taka nie spełniona faza odsuwa się tyko w czasie i w dorosłosci nie jesteśmy się od późniejszych pseudo-autorytetów w stanie uwolnić, choć wiemy gdzieś tam, że kłamią albo mówią gównie o sobie etc. Albo mają rację, tyle że jeszcze nie jesteśmy na informacje od nich gotowi, więc nam szkodzą. > czyli jesteś tym tamtym i owamtym a nie ich wybory spośród tych> myśli wyobrażeń uczuć i impulsów, w głowie potrafi się pojawić> dosłownie wszystko i na każdy temat ,ale to nasz wybór decyduje> o tym które z tych wrażeń nas obchodzi a które nie interesujeIntelektualnie o tym nie zadecydujesz. To nie o to chodzi. Jeśli zrobisz to tylko intelektualnie, myślowo - nigdy nie uwolnisz się od niepewności kim naprawdę jesteś i zawsze będzie Cię fascynował "ktoś, kto wie lepiej". Później go czytasz frustracja, odrzucenie, fascynacja następnym i tak spaceruje się po obwodzie koła. A chodzi przecież o to - jak mawiał Bruce Lee - by przede wszystkim w takiej, czy innej formie wyrażać siebie  > które uznajemy za zdrowe a które za chore , które nam> odpowiadają a które nie , które chcielibyśmy wcielać w życie a których nie.W tym trzeba jeszcze odkryć w sobie poczucie delikatnej zdrowej siły, która Cię pcha w określonym kierunku. I jej zaufać. Jedni zwą ją rozsądkiem, ja wewnętrznym kompasem. Same słowne decyzje "działam tak i tak" nie wystarczą. > w skrócie co mnie obchodzi co mi przyjdzie do głowy co mnie> pobudzi lub wywoła emocje skoro to wszystko mnie nie obchodzi,interesuje itd.A szkoda, bo może powinno?  Czasem warto na chłodno się przyjrzeć. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | Skombinuj sobie gazetę Świat Nauki nr 7 Lipiec 2014, a tam jest artykuł, który może Ciebie zainteresować pt. Bezwolny Świat, autorzy: Shariff, Vohs. "Co się dzieje ze społeczeństwem, które zaczyna żyć w przekonaniu, że człowiek nie ma świadomej kontroli nad swoimi czynami?" Mamy tu do czynienia z ciekawym rozwinięciem tematu, jakim zajmuje się aktualne np. Sam Harris. Ogólnie tu chodzi o to, że choć wolna wola nie istnieje, to konieczna jest potrzeba odczuwania tego, że mamy wolną wolę, aby nie doszło do rozpadu społeczeństwa. Końcówka artykułu: "W XVIII wieku Voltaire stwierdził, że jeśli Bóg by nie istniał, musielibyśmy go wymyślić,bo jest niezbędny dla ochrony praw i porządku w społeczeństwie. Ponieważ wiara w wolną wolę powstrzymuje ludzi przed popełnianiem złych czynów, które mogłyby doprowadzić do rozpadu ładu społecznego, wnioski nasuwają się same. Co zrobimy, jeśli znajdziemy się w świecie wolnym od koncepcji wolnej woli? Wymyślimy ją na nowo." Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | zych (542 punktów) | >Ogólnie tu chodzi o to, że choć wolna wola nie istnieje, to konieczna jest potrzeba odczuwania tego, że mamy wolną wolę, aby nie doszło do rozpadu społeczeństwa.
Ale skoro "wolna wola nie istnieje", to czy możemy mieć wpływ na podtrzymywanie "odczuwania, że ja mamy"? Taką wolę (wolną), aby odczuwać, że mamy wolną wolę? Chyba się to wyklucza (albo i zapętla).
|
|
|  | | DEMONICON (4893 punktów) | > Ale skoro "wolna wola nie istnieje", to czy możemy mieć wpływ na podtrzymywanie "odczuwania, że ja mamy"? Taką wolę (wolną), aby odczuwać, że mamy wolną wolę? Chyba się to wyklucza (albo i zapętla).Nie ma bogów, ale istnieje przecież ich model. Nie takie sprzeczności uznaje ludzki umysł, tak samo jak ścieżki ewolucji są dość "dziwne".  Tu nie szuka się mądrości, logiczności, sprzeczności, najzwyklej jest to co działa, bez względu na to, czy to coś będzie mądre, czy zupełnie idiotyczne. Memy nie muszą być genialne, mają być skuteczne w swym kopiowaniu. Idąc dalej: Bóg w sensie filozoficznym jest przeceniany, ale za to niedoceniany w sensie memetycznym. Sądzę, że teraz rozumiesz o co mi (oraz w powyżej proponowanym artykule)idzie?  Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | DEMONICON (4893 punktów) | Jesteś na Racjonaliście jako Emocjoanlista, a obcowanie z tutejszymi tekstami na temat wolnej woli utwierdziło Ciebie w twym Emocjonalizmie. Tak mi to wygląda, z tego co napisałeś. Tylko: Czy ten Emocjonalizm Ciebie wyzwala? Czy może ogranicza? Jaki ma wpływ na Twoje podejście do nauki? Wybiórcze zostaje ... Nie to abym się bawił w jakieś złośliwości ... ot ciekawym. Pozdrawiam
|
|
 | -2 na 2 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> Jesteś na Racjonaliście jako Emocjoanlista, a obcowanie z tutejszymi tekstami na temat wolnej woli utwierdziło Ciebie w twym Emocjonalizmie. Tak mi to wygląda, z tego co napisałeś.> Tylko:> Czy ten Emocjonalizm Ciebie wyzwala? Czy może ogranicza?> Jaki ma wpływ na Twoje podejście do nauki? Wybiórcze zostaje ...> Nie to abym się bawił w jakieś złośliwości ... ot ciekawym.> Pozdrawiam  Moje podejście do nauki jest takie samo jak było do religii kiedy z niej odchodziłem . Nauka jest mi całkowicie obojętna i zbędna w życiu i nie przeszkadza mi dopóki z kopytami nie wpieprza się w to życie . Zbiór teorii na które nie ma pewności mnie nie obchodzi . Taka Psychiatria ,Seksuologia,Psychologia(studiuję) przeszkadza mi w życiu , gdzie nie spojrzę to słyszę różnej maści autorytety , podczas gdy tak na prawdę guzik wiedzą o ludzkim indywidualnym umyśle .tezy które głoszą nie pokrywają się z rzeczywistością byc może w moim przypadku , dlatego po co te brednie , byc może statystycznie pasuje to to 100% ale realnie do kilkunastu % ,jeszcze rok został więc skończę te studia , ale uważam zdania na temat tych nauk nie zmienię . Co to np: jest za zbrodnicze stwierdzenie lub teza że jakieś osoby które nie postępują według swoich wrażeń zmysłowych ,posiadających takie wrażenia , reagujących w jakiś sposób na bodziec,ale nie realizujacych ich bo : nie maja takiej potrzeby lub nie są tym zainteresowane z miejsca nazywa się : Pedofilem,narcyzem,diagnostykiem itp. wymysły . Skoro ktoś czegoś nie robi to ma powód że tego nie robi ,czym innym jest reagować myśleć odczuwać ,ale nie czynić. Komuś może np się coś spodobać w dziecku ,lub być egoistą itp. ale jakie to ma znaczenie skoro nic z tego nie wynika , ale etykietka musi być i to ? dlaczego ,przecież nie ma powodu nic się nie dzieje ,nikomu krzywda się nie dzieje i nie stanie. Na psychoterapii spotykam masę osób które mają takie problemy i słyszę te rozwiązania psychoterapeutów i szlag mnie trafia . Czyz nie prostsze jest by zostawić te osoby w spokoju , powiedzieć im słuchaj nie przejmuj się ,wszystko jest ok ,nie musisz się martwić z takich powodów , ale nie tu uzywa sie nauki ,jakiej nauki ? same chybione strzały i głupota . Uważam że ani psychiatria ani psychologia ani jej odłam seksuologia wiedzą bardzo mało o zdrowiu psychicznym , przyjecie okreslonej szkoły psychologicznej to wyznanie wiary . Wybacz więc ale naukę jako taka mam w nosie i nie przeszkadza mi jej byt dopóki nie wpieprza się w życie ,często ze szkodą niż pożytkiem . Np Smartfony itd . młodzi ludzie niedługo nie będa musieli się narkotyzowac , same smartfony jako nałóg je zabiją. Nie wyznaje nauki jako religii i czegoś co ma mieć wpływ na moje realne życie. Nauką dla mnie jest fizyka,biologia,chemia itp. ale sorry nie uznaję za naukę na dzień dzisiejszy działów zajmujacych sie ludzkim umysłem . Odkrycia są bardzo prymitywne ,jednostkowe . Każdy człowiek to indywidualny system poznawczy i tworzenie uogólnienień czyni z takich nauk religię . Kazdy "stan depresyjny" przebiega inaczej i nie wiadomo czy można go ogólnie nazywać stanem depresyjnym
|
|
|  | | DEMONICON (4893 punktów) | Ok. Rozumiem. Ciekawy pogląd na siebie oraz na to czym się zajmujesz. Twój pogląd - twoja sprawa. Czytałeś "50 wielkich mitów psychologii popularnej"? Powinno zainteresować. Pozdrawiam
|
|
4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >I NIE DAM SOBIE JUŻ ZA "NIC" WMÓWIĆ BREDNI I BZDETÓW KTÓRE >PRZECZYTAŁEM TUTAJ NA RACJONALIŚCIE
(1960 - 1983) XI Generalna Konferencja Miar (1960) zdefiniowała metr jako długość równą 1 650 763,73 długości fali promieniowania w próżni odpowiadającego przejściu między poziomami 2p10 a 5d5 atomu 86Kr (kryptonu 86).
Jak żyć?
|
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Pojęcie niewolnej woli jest wewnętrznie sprzeczne. Jeżeli istnieje jakakolwiek wola, to całkowicie wystarczy. Niezależnie jakie algorytmy wpływają na podejmowane przez nas decyzje, to nie jesteśmy całkowicie pozbawieni wpływu. Jesteśmy tylko bardziej lub mniej świadomi czynników, które wpływają na te decyzje i zawiadujących nimi mechanizmów. Sama wola może być słaba, silna, można ją ćwiczyć, manipulować nią, itd. Oczywiście, większość czasu jedziemy z automatu i wola nie jest do niczego potrzebna, ale są chwile, że trzeba się zaprogramować, lub przeprogramować, jeśli coś idzie nie tak. Bez woli nie byłoby rozwoju.
|
|
 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>Pojęcie niewolnej woli jest wewnętrznie sprzeczne. Jeżeli istnieje jakakolwiek wola, to całkowicie wystarczy. Niezależnie jakie algorytmy wpływają na podejmowane przez nas decyzje, to nie jesteśmy całkowicie pozbawieni wpływu. Jesteśmy tylko bardziej lub mniej świadomi czynników, które wpływają na te decyzje i zawiadujących nimi mechanizmów. >Sama wola może być słaba, silna, można ją ćwiczyć, manipulować nią, itd. >Oczywiście, większość czasu jedziemy z automatu i wola nie jest do niczego potrzebna, ale są chwile, że trzeba się zaprogramować, lub przeprogramować, jeśli coś idzie nie tak. Bez woli nie byłoby rozwoju.
Mnie nie interesuje zabawa w co jak się nazywa a sam fakt tego że czlowiek dokonuje wyborów ,bez znaczenia jest czy to jest wola wolna wola silna wola czy co innego . Człowiek ma wiele przeróznych wrażeń wyobrażeń ,pobudzeń,impulsów itd. ale z całej gamy tego świata umysłu wybiera to co chce robić . Dlatego bardzo bulwersuje mnie pogląd jakoby sam świat wewnętrzny bez wyborów okreslał człowieka jako narcyz,diagnostyk,pedofil,zboczeniec itp rzeczy . Tu pseudonauki się zagalopowały i to aż za bardzo . Takim sposobem mozna kogoś skrzywdzić , chodzi o osoby które nie zamieniają takich wrażeń w czyn i to z prostego powodu bo nie maja takiej potrzeby . Dlaczego więc ktos sobie cos ubzdurał (bo nie jest to ani sprawdzone ani przebadane) i postawił tezę obowiazującą w podrecznikach jakoby same wrażenia i wytwory umysłu pozwalały na etykietę. Jeśli nie obchodzą cię takie wrażenia,nie zwracasz lub nie przywiązujesz do nich uwagi i nic z tego nie wynika w postaci czynu to gdzie tu rozum Nauki. Dla mnie to obrzydliwość jaką odkryłem w nauce którą studiuję.
|
|
|  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Zdrowy człowiek ma narzędzia kontroli popędów i wrodzonych skłonności, inaczej nie mogłoby istnieć społeczeństwo, i to jest sprawa woli czy chce je ograniczać (jeśli są dla niego lub innych w jakiś sposób szkodliwe), czy im ulegać. Woli i wyznawanej etyki, zasad czy tam moralności, albo strachu przed konsekwencjami. Ogólnie to wypadkowa różnych czynników. Etykietki są po to, aby opisywać różne zachowania czy typy. Ostatecznie ocenia się na podstawie czynów, postępowania, a nie za myśli, o ile sam zainteresowany nie zechce się nimi z jakichś tam powodów podzielić.
|
|
| |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>Zdrowy człowiek ma narzędzia kontroli popędów i wrodzonych skłonności I o to właśnie mi chodzi ,zdrowy człowiek który ma kontrolę nad popędami (ujęcie psychoanalityczne ) ,Freud i jego pojęcia w dobie MRI SĄ ŚMIESZNE. Zdefiniuj co to jest popęd ale tak w 100% zdefiniuj ,bzdety psychiatrii. Ja mimo że studiuję te bzdury nie znam odpowiedzi co to tak naprawdę jest popęd. Skłonności można zasugerować,wdrukować pacjentowi ,przykładem jest tu jatrogenny transwestycyzm,pewna terapia ma takie skutki uboczne. Indywidualny umysł to wciąż wielka tajemnica.Widać rysę na lakierze ale nie widać ani jaki to lakier jakiego koloru i że to polakierowany stół. i to by było na tyle o naukach udających że wiedzą coś o 7 -iu miliardach ludzkich umysłów na świecie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Zdefiniuj co to jest popęd ale tak w 100% zdefiniuj ,bzdety psychiatrii. Popęd nie jedno ma imię, ale to zawsze zaspokajanie potrzeby przyjemności naszej podświadomości, nieświadomości, czy starszych ewolucyjnie struktur mózgowych, jak tam nazwać zależy z jakiej dziedziny rozpatrywać. Potrzeby mogą być wrodzone, nabyte, lub sztucznie wygenerowane; ale mamy też wieżę kontrolną, świadomość, która ocenia cały czas czy lecimy w dobrym kierunku, oraz organ wykonawczy w postaci woli, który może kontrolować ten lot lub nie, zależnie od jej efektywności i mocy. Jesteśmy stworami na które wpływa biologia, chemia, fizyka i procesy generowane przez nas samych i innych ludzi, właściwie wszystko co nas otacza wpływa na nas jakoś, nie wymagajmy cudów, że tak od razu wszystko stanie się jasne.
|
|
| |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >Etykietki są po to, aby opisywać różne zachowania czy typy.
> Etykiety doprowadziły mój drogi wiele osób do samobójstwa. Znajdź dla siebie etykietę która cię wyprowadzi z równowagi,doprowadzi do stanów lękowych depresji itd. Na pewno taka by się znalazła że poczuł byś się marginesem społecznym odrzuconym przez większość społeczeństwa. Nadawanie Etykiet to zbrodnia. Czym innym jest rozmowa o tym co ktoś zrobił,i taki dyskurs powinien być przyjęty bo jest zdrowy i dla jednostki która zachowała się nie w porządku i dla społeczeństwa bo wie co dana jednostka zrobiła . Etykiety powielił w sposób ekstremalny Freud ,który skrzywdził bardzo wiele osób , moim zdaniem powinien figurować jako zbrodniarz a nie Autorytet.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Człowiek ma wiele przeróznych wrażeń wyobrażeń ,pobudzeń,impulsów itd. ale z całej gamy tego świata umysłu wybiera to co chce robić .
Człowiek, to znaczy - kto/co? Czy to "hurtowe" pojęcie zawsze dobrze opisze sytuacje wyboru? Czy markę piwa wybieramy w ten sam sposob jak np. sposób rozwiązania równania albo sposób obrony w sytuacji obrony koniecznej czy sex-pozycję? Czy "sprawca" wyborów jest w kazdej sytuacji ten sam? Czy czyn zawsze jest wybierany, czy też dokonuje się niejako sam z siebie - jak np. w zachowaniach rutynowych?
>...bardzo bulwersuje mnie pogląd jakoby sam świat wewnętrzny bez wyborów określał człowieka jako narcyz,diagnostyk,pedofil,zboczeniec itp rzeczy .
Wielu ludzi bulwersują odmienne poglądy czy zmiana paradygmatów (historia nauki). Truddno było pojąć ludziom ruch Ziemi czy ewolucję - a i teraz wielu ma z tym kłopoty. Czym jest wybór? Czy to ingerencja jakiejś niematerialności w sferę aparatu psychoruchowego człowieka? W takim razie dalej mamy problem determinacji, tylko że przyczynie nadamy niematerialny status. Czym jest poczucie wyboru? Jakie czynniki materialne (genetyczne, fizjologiczne, środowiskowe, inne) należy uwzględnić przy jego opisie? Jaka jest relacja miedzy owym świadomym poczuciem wyboru a czynnikami nieświadomymi? Czy demistyfikacja poczucia wolności jest degradacją człowieka, czy jedynie pozbyciem się - iluzji właśnie? Jak zorganizować życie społeczne (prawo np.) przy założeniu całkowitej determinacji człowieka?
>Jeśli nie obchodzą cię takie wrażenia,nie zwracasz lub nie przywiązujesz do nich uwagi i nic z tego nie wynika w postaci czynu...
Jeśli... A jeśli nie? A jeśli z np. genetycznych czy środowiskowych racji nie można w procesie socjalizacji wykształcić w człowieku mechanizmu refleksji, empatii, zaniechania działania pod wpływem impulsu, potrzeb, urojeń czy wyobraźni - to co?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | >A jeśli z np. genetycznych czy środowiskowych racji nie można w procesie socjalizacji wykształcić w człowieku mechanizmu refleksji, empatii, zaniechania działania pod wpływem impulsu, potrzeb, urojeń czy wyobraźni - Nie ma, że 'nie można wykształcić', tylko ktoś nie może/nie umie wykształcić. A ten ktoś działa pod wpływem jakichś procesów wolicjonalnych, racjonalizujących.
>to co? To trzeba pogłębiać wiedzę jak to zrobić.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Nie ma, że 'nie można wykształcić', tylko ktoś nie może/nie umie wykształcić.
Nie podzielam optymizmu behawiorysty Johna B. Watsona co do plastyczności socjalizacji:
"Dajcie mi tuzin zdrowych niemowląt i dostarczcie im to wszystko co składa się na mój własny, szczególny świat, a zapewniam was, że wezmę na chybił trafił jedno z nich i uczynię z niego dowolnego typu specjalistę, czy to będzie lekarz, sędzia, artysta, kupiec, a nawet żebrak czy złodziej, bez względu na jego talenty, skłonności, zadatki i rasę przodków."
To zdaje się w polskiej szkole nauczycielom obrywa się z-a-w-s-z-e za wyniki uczniów.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie podzielam optymizmu behawiorysty Johna B. Watsona co do plastyczności socjalizacji To już twierdził Jezuita Francis Xavier, ja podzielam ten pogląd i nie podzielam, nie wiem czy to optymizm. Można zrobić z dziecka kogokolwiek, ale też wiadomo, że nie można zapewnić, że będzie w tym dobry. Predyspozycje nie świadczą jednak o braku woli.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > To już twierdził Jezuita Francis Xavier,...Już Platon... > nie wiem czy to optymizm.W sprawie pedagogicznego optymizmu Watsona, np: arbeitsbla(*).at/LERNEN/Behaviorismus.shtmlTen antropologiczny optymizm dawał i daje o sobie znać w wielu koncepcjach. Słowacki chciał swoją poezją zwykłych zjadaczy chleba przerobić na aniołów, Marks w proletariuszach widział przyszłego uniwersalnego człowieka, Nietzsche roił coś o nadczłowieku, Watson wreszcie... > Można zrobić z dziecka kogokolwiek, ale też wiadomo, że nie można zapewnić, że będzie w tym dobry.Nie bardzo rozumiem: czyli z kogoś pozbawionego np. słuchu muzycznego ("dębowe ucho") można zrobić muzyka, ale będzie to lichy muzyk?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > W sprawie pedagogicznego optymizmu Watsona, np:> arbeitsbla(*).at/LERNEN/Behaviorismus.shtmlKeine Deutsche  Speak to me in any human language. > Ten antropologiczny optymizm dawał i daje o sobie znać w wielu koncepcjach. Słowacki chciał swoją poezją zwykłych zjadaczy chleba przerobić na aniołów, Marks w proletariuszach widział przyszłego uniwersalnego człowieka, Nietzsche roił coś o nadczłowieku, Watson wreszcie...No właśnie o tym tu mówimy, że nie zawsze się da zrobić z kogoś coś na swój model i upodobanie. Bo człowiek zachowuje jakieś cechy autonomiczne. Jakkolwiek wiemy też, że beż żadnego wychowania niewiele się będziemy różnili od małp. Na podstawie obserwacji, tzw. dzikich dzieci, na przykład. > Nie bardzo rozumiem: czyli z kogoś pozbawionego np. słuchu muzycznego ("dębowe ucho") można zrobić muzyka, ale będzie to lichy muzyk?Artysty nie ma bez talentu, ale wiadomo nie od dziś, że pracowity chociaż mniej inteligentny zajdzie dalej niż tzw. "zdolny ale leniwy". Jednak i artysta może być wyrobnikiem, znającym rzemiosło i tworzącym nie dla sztuki, ale dla zarobku. Mistrzów jest niewielu. Ograniczenia fizyczne oczywiście też są jakimś determinantem, ale nie nigdy nie jest tak, że wyznaczają tylką jedną drogę rozwoju. Człowiek bez słuchu muzycznego, może być politykiem, pisarzem, i odgrywać wiele innych ról.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >Nie podzielam optymizmu behawiorysty Johna B. Watsona co do plastyczności socjalizacji: >"Dajcie mi tuzin zdrowych niemowląt i dostarczcie im to wszystko co składa się na mój własny, szczególny świat, a zapewniam was, że wezmę na chybił trafił jedno z nich i uczynię z niego dowolnego typu specjalistę, czy to będzie lekarz, sędzia, artysta, kupiec, a nawet żebrak czy złodziej, bez względu na jego talenty, skłonności, zadatki i rasę przodków."
A mówi Ci coś nazwisko László Polgár? On zrobił eksperyment na swoich dzieciach i dostarczył dość mocnych argumentów za tą tezą - zrobił ze swoich córek arcymistrzynie szachów. Z wszystkich trzech. Najlepsze na świecie. I to mimo że sam był w szachach dość słaby.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > A mówi Ci coś nazwisko László Polgár?Mówi mi coś wiele nazwisk wybitnych ludzi. Ale niestety reguła ogólna nie działa: nie z kazdego dziecka będzie geniusz i nie zależy to od metod wychowania i kształcenia. > ....zrobił ze swoich córek arcymistrzynie szachów.Tak, ale trudniej byłoby "zrobić" z nich np. biegaczki czy kulomioty. Tu: de.wikipedia.org/wiki/Franz_Hilbertznajdziesz krótki opis losu Franciszka Hilberta, syna słynnego matematyka Dawida, z którego nie udało "zrobić" się nawet pomocnika ogrodnika.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >Jeśli... >A jeśli nie?
kompletnie nie zrozumiałeś. Zabijesz swoją matkę jeśli w chwili stresu kłótni pojawi się impuls lub od tak po prostu ci się coś skojarzy lub jak ludzie z nerwicą poczujesz że chcesz to zrobić ? ale nie robisz i nie zrobisz bo nie chcesz ,nie masz potrzeby szanujesz kochasz itd. Czy mogę zatem nazwać cię mordercą ? Oczywiście że tak ,skoro na tej samej zasadzie można kogoś nazwać diagnostykiem,narcyzem,pedofilem to i ciebie jako mordercę należało by karać. Nie wiem gdzie ktoś podział rozum tworząc takie bzdety ograniczając człowieka do wszystkiego z wyłączeniem woli ,tym samym pozbawiając go tego co w tym najważniejsze czyli decyzji. Nie mogę ,robię nie zrobię bo.........uważam to za chore,głupie,bez sensu,idiotyczne itp. Koniec wieńczy dzieło.
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Zabijesz swoją matkę jeśli w chwili stresu kłótni pojawi się impuls lub od tak po prostu ...
Zerknij w tej sprawie do prasy, statystyk, rozpraw z kryminologii.
>Nie wiem gdzie ktoś podział rozum tworząc takie bzdety ograniczając człowieka do wszystkiego z wyłączeniem woli...
Nikt nie eliminuje potrzeb (woli) z obrazu człowieka. Nie wybierasz sobie głodu i innych fundamentalnych potrzeb. To samo jest z ich zaspokajaniem: wybierasz treść, a nie formę. To,czy kupisz sobie chleb, czy go ukradniesz nie ma znaczenia ze względu na zaspokojenie potrzeby. Tylko ze względu na strukturę ("umowę") społeczną inaczej wyglądają konsekwencje tego czynu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>Zabijesz swoją matkę jeśli w chwili stresu kłótni pojawi się impuls lub od tak po prostu ... >Zerknij w tej sprawie do prasy, statystyk, rozpraw z kryminologii. >>Nie wiem gdzie ktoś podział rozum tworząc takie bzdety ograniczając człowieka do wszystkiego z wyłączeniem woli... >Nikt nie eliminuje potrzeb (woli) z obrazu człowieka. Nie wybierasz sobie głodu i innych fundamentalnych potrzeb. To samo jest z ich zaspokajaniem: wybierasz treść, a nie formę. To,czy kupisz sobie chleb, czy go ukradniesz nie ma znaczenia ze względu na zaspokojenie potrzeby. Tylko ze względu na strukturę ("umowę") społeczną inaczej wyglądają konsekwencje tego czynu. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
normalnie chrzanisz,ja o jednym ty o drugim ,bzdety piszesz.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >normalnie chrzanisz,ja o jednym ty o drugim ,bzdety piszesz.
Zdaje się, że cię ponosi, że właśnie tracisz poczucie wolności i zamiast wybierać dialog, reagujesz językiem knajpy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>normalnie chrzanisz,ja o jednym ty o drugim ,bzdety piszesz. >Zdaje się, że cię ponosi, że właśnie tracisz poczucie wolności i zamiast wybierać dialog, reagujesz językiem knajpy. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Sorry stary.czy ja serio tak niezrozumiale piszę? Przecież nie chodzi mi o osoby które zamordowały zgwałciły ,lecz przeciwnie o te które poczuły pomyślały o tym,ale tego nie zrobiły ,nie "czuły" potrzeby ,to był chwilowy wybryk umysłu , może inaczej 1.myśl,uczucie impuls się zjawia - 2.ty patrzysz na to z dystansu ,oceniasz to jako "schiz" - nie interesuje cię nie czujesz potrzeby zachować się według wrażenia nr.1 Nie zabijasz bo nie chcesz i nie był byś w stanie tego zrobić Nie gwałcisz bo nie chcesz i brzydzisz się przemocą Nie wykorzystujesz dziecka bo nie chcesz i nie wyobrażasz sobie takiego kontaktu w stosunku do niego. Przez tzw. głowę wielu osób śmigają przeróżne myśli które wywołują przeróżne odczucia , zapoznaj się z nerwicami ,ci ludzie są w stanie pomyśleć o wszystkim i poczuć to ale nie zrobić . Osobę zatem należy oceniać po dokonaniu zbrodni,ale do cholery nie na podstawie myśli ! Tak czyni Religia i jest to czymś obrzydliwym . J Tabisz napisał : Nie czytałem omawianej przez ciebie książki i pewnie nie sięgnę po nią, bo choć nie jestem psychologiem, i bez tego dostrzegam tysiące mitów ciążących na psychologii, z których wiele związanych jest z mitologiczno - religijnymi wyobrażeniami na temat duszy, grzechu, dojrzałości etc... To brzmi wręcz śmiesznie, ale jak wniknąć w co poniektóre uczone wywody, lub jak spotkać się z niejednym psychologiem, obserwacja okazuje się prawdziwa. A gdy już chodzi o poważne sprawy, to wpływ różnic kulturowych na psychikę ludzi jest bardzo złożonym i ciekawym tematem. Piszesz na przykład o społeczeństwach zamkniętych. Ja byłem w Indiach i wiele rzeczy się zgadza, do dochodzę do wniosku iż owo "zamknięcie" i "otwarcie" trzeba by jednak podzielić na liczne podzbiory. Tzn. dana kultura zamyka psychikę jej członków w aspekcie A, lecz otwiera bardziej w aspekcie B niż inna kultura etc.Seksuologia też nie lepsza "chorobą była masturbacja i homoseksualizm" grzechy które uznano za choroby,nawet tworzono teorie na ten temat" oral anal itd wszystko chore ,a dzisiaj co? Parafilie których definicja jest tak dęta a nawet sprzeczna ze sobą dodatkowo nie ma rzetelnych badań a twórcy tego bełkotu wymyślają nowe grzechy . Religijno-kulturowe podłoże u stóp a nie patologie.
|
|
3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>jestem sterowany,nie podejmuję żadnych decyzji A kto założył ten wątek, Ty, czy Twój sternik?
>przyklejanie komuś etykiet niezgodnych z jego wolą jest najprościej mówiąc zbrodnią Czyli nie można noworodka nazwać noworodkiem bo nie wiadomo czy to zgodne z jego wolą?
>Mogę tu wymienić szereg (nauk?) które w tej zbrodni uczestniczą >Psychiatria,Psychologia,Seksuologia,Socjologia itp. A socjologia dlaczego? .
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>jestem sterowany,nie podejmuję żadnych decyzji >A kto założył ten wątek, Ty, czy Twój sternik? >>przyklejanie komuś etykiet niezgodnych z jego wolą jest najprościej mówiąc zbrodnią >Czyli nie można noworodka nazwać noworodkiem bo nie wiadomo czy to zgodne z jego wolą? >>Mogę tu wymienić szereg (nauk?) które w tej zbrodni uczestniczą >>Psychiatria,Psychologia,Seksuologia,Socjologia itp. >A socjologia dlaczego? >. > Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem. Raczej chodziło mi o to by pokazać do jakich błedów prowadzi wyobrażenie sobie siebie jakobym nie miał wyboru Wyobrażenie sobie siebie bez możliwości wyboru lub jako supermaszyny automatu superkomputewra to iluzja i błąd . Ja jestem mózgiem ,mózg to Ja i tyle . Dorabianie do tego wyobrażeń o tym jak to działa i to jeszcze na tak mizernym poziomie przynosi szkodę a nie pożytek . Nie zastanawiając się nad tym wcale i tak w dalszym ciągu dokonuję wyborów ,robię co chcę ,piszę tu to co uważam za warte napisania , nic się nie zmienia i zmienić nie może nawet gdyby odkryto że to jednak korba i łańcuch jest mną a nie mózg , w dalszym ciągu żyję tak jak chcę i robię co chcę ,nie napiszę że robię czego nie chcę lub nie żyją lub nie oddycham albo spłaszczam się czy cokolwiek innego co wyobrażę sobie o sobie dla siebie aby przekonać siebie że mnie nie ma .
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie zastanawiając się nad tym wcale i tak w dalszym ciągu dokonuję wyborówCzyli nad Twoimi wyborami nie zastanawia się NIKT, nawet Ty sam?  .
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
3 na 3 | Sygnał (4252 punktów) | Świadomość zapewne wyrasta z mnogości powiązanych z sobą procesów biochemicznych w mózgu, które splątane tworzą stan chaotyczny który z zewnątrz wygląda na niezależną, stąd mówi się o wolnej woli. Nie ma jednak sensu myśleć o świadomości jako o jakichś procesach, skoro nie mamy póki co jeszcze pojęcia jak te procesy przebiegają. Abstrahując od tego nic nie stoi na przeszkodzie żyć tak jakby wolna wola istniała. Pozdrawiam, bo mi wolno
|
|
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Podczas lektury Twojego szerokiego wstępu pojawiło mi się kilka wniosków. 1. Dysonans poznawczy. Zawsze, ale to zawsze gdy w naszym zasięgu pojawia się jakaś istotna informacja, reagujemy mechanizmami obronnymi łącznie z odrzuceniem jej, jeśli nadmiernie zagraża naszemu dotychczasowemu status quo i nie jesteśmy jeszcze na nią gotowi. Moim zdaniem z Twoim charakterem powinieneś bardziej zważać na to, co czytasz i już na początku obserwować swoje intuicje, do czego lektura zmierza i czy czasem nie zapłącisz za nią zbyt wysokiej (na tą chwilę) ceny. Zaprzestanie lektury nie jest niczym złym. Sam tak czasem robiłem wkurzając się na danego autora.. by po latach do niego powrócić, zrozumieć perłę, która tam była. Albo po prostu rzucić w pierony. 2. W kwestii wolnej woli ogólnie na świecie są zwolennicy trzech tez: a) wolna wola bez ograniczeń b) w niektórych przypadkach możemy kierować się naszą wolną wolą, w innych kierujemy się programem c) nie ma wolnej woli, zawsze kieruje nami biologia, narzucony dziedzicznie charakter itp. Pierwszy pogląd (podpunkt a) ) uważam za naiwny. Ostatni za zbyt skrajny. Jestem zwolennikiem tezy z punktu b) > Mogę tu wymienić szereg (nauk?) które w tej zbrodni uczestniczą :> Psychiatria,Psychologia,Seksuologia,Socjologia itp.Nie zgadzam się z tym. Co masz np. do zarzucenia socjologii? W czym Cię ogranicza, co morduje? Wg mnie znów tylko się bronisz przed dysonansem poznawczym. Może w ogóle nie powinieneś nawet o tym rozmawiać? Ale coś Cię jednocześnie w tym kierunku pcha (mam wrażenie że Ty sam). Prawda? Żołnierzem przyjęło się nazywać tego, kto ma mundur i funkcjonuje takich, czy innych oddziałach. Motywacja w nazewnictwie jest drugorzędna. Można jednocześnie być formalnie żołnierzem, ale w środku absolutnie się nim nie czuć. Bać się, kombinować jakby tu zwiać z pola walki itp. Mam w rodzinie paru żołnierzy z wyboru. Również takich z orderami, którzy poświecili życie w walce. Wiem jednak, że ja osobiście bym się do tego nie nadawał. Co nie znaczy, że w chwili zagrożenia nie zmusiłbym się do stawienia w armii. Motywacje ludzkie są bardzo skomplikowane i często ciągną w różne strony, ale wybierając między nimi, niekiedy (choć nie zawsze) mamy wybór. Ostatni wniosek: cały czas mam wrażenie czytając Ciebie, że kurczowo trzymasz się kilku dobrze znanych i akceptowanych swoich motywacji, a boisz się odkryć z innymi (inne). Głównie sam przed sobą. Np. to jest ustęp, w którym mam właśnie takie wrażenie. Wytłuszczenia moje: Cytat:nie obchodzi mnie co mi pojawi się w głowie, mysli odczucia emocje pragnienia i ogólnie wszystko co się tam zjawi nie jest dla mnie wartościowe o ile jest zgodne z moją wolą ,To Ja wybieram W kwestii formalnej: 'ja' poprawnie piszemy zazwyczaj z małej litery, a przed przecinkiem nigdy nie stawiamy spacji. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Otóż umysł ludzki drodzy Panowie to skomplikowana i wielka > niewiadoma , przyklejanie komuś etykiet > niezgodnych z jego wolą jest najprościej mówiąc zbrodnią ,a > w dzisiajszych czasach nagminnie przez > nie tylko naukę ,ale społeczeństwo popełniana. > Mogę tu wymienić szereg (nauk?) które w tej zbrodni uczestniczą : > Psychiatria,Psychologia,Seksuologia,Socjologia itp.
Pozwól, że zadam Ci dwa pytania, bo to mnie zaciekawiło. Po co w takim razie studiujesz tą psychologię? Napisałeś jeszcze "Moje podejście do nauki jest takie samo jak było do religii kiedy z niej odchodziłem". Jeśli odejdziesz ze studiów, to co będziesz robił, jak zarabiał na chleb? Pewnie masz plany rozpocząć coś innego. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>> Otóż umysł ludzki drodzy Panowie to skomplikowana i wielka >> niewiadoma , przyklejanie komuś etykiet >> niezgodnych z jego wolą jest najprościej mówiąc zbrodnią ,a >> w dzisiajszych czasach nagminnie przez >> nie tylko naukę ,ale społeczeństwo popełniana. >> Mogę tu wymienić szereg (nauk?) które w tej zbrodni uczestniczą : >> Psychiatria,Psychologia,Seksuologia,Socjologia itp. >Pozwól, że zadam Ci dwa pytania, bo to mnie zaciekawiło. Po co w takim razie studiujesz tą psychologię? Napisałeś jeszcze "Moje podejście do nauki jest takie samo jak było do religii kiedy z niej odchodziłem".Jeśli odejdziesz ze studiów, to co będziesz robił, jak zarabiał na chleb? >Pewnie masz plany rozpocząć coś innego. >Pozdrawiam > Właśnie ? Wydawało się dzieciakowi że coś w tym jest,lecz okazało się co innego,że to teorie mające bardzo mało wspólnego z rzeczywistym życiem,mało tego zamiast być pomocne są w większości szkodliwe,dodatkowo od Psychologi i pokrewnych nauk na kilometr śmierdzi religijnymi podstawami, to widać i tego nie da się ukryć , pisałem już tutaj że ocenianie człowieka po wrażeniach czy myślach itd których on sam nie bierze pod uwagę nie realizuje ich ,odpycha tłumi olewa je jest podejściem wprost religijnym gdzie sama myśl jest grzechem jest zła itd. Sorry ale zdrowy rozsądek czy cokolwiek innego "rozum" nie pozwala mi się z tym zgodzić , to szaleństwo i wariactwo , to tylko jedna sprawa a jest ich mnóstwo wymyślonych skopiowanych .Człowiek aby był zdrowy musi posiadać luz intymność i nietykalność na poziomie myśli odczuć i innych rzeczy których nie obraca w czyn ,czyli nic z tym nie robi , dopiero jak coś zrobi można go o coś posądzić. Rozmawiam często na terapii z osobami znerwicowanymi i widzę jak ten ich luz dowolność na poziomie iluzji (w umyśle) jest wprost gwałcony przez autorytet. Odnoszę takie wrażenie że ten autorytet (Psychioatria,psychologia,seksuologia) strasznie boi się tę wolność dla ludzi sprzedać,boją się że jeśli to uczynią to takie osoby zaczną realizować to co mają w głowach lub boją się stracić klientów lub cokolwiek innego , to jest dla mnie zbrodnia 21 wieku. Mam ukończone jeszcze technikum elektroniczne i a za rok zaczynam studia na politechnice wrocławskiej,najwyżej jak skończę to będę miał 31 lat a nie 25,rodziców mam przy kasie a oni wiedzą o tym że nie chcę brać udziału w iluzji jaką jest psychologia itp. nauki.
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Mam ukończone jeszcze technikum elektroniczne i a za rok zaczynam studia na politechnice wrocławskiej,najwyżej jak skończę to będę miał 31 lat a nie 25,rodziców mam przy kasie a oni wiedzą o tym że nie chcę brać udziału w iluzji jaką jest psychologia itp. nauki. >
Technikum elektroniczne zrobiłeś bo?
|
|
| |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) |
> > Cytat:>Technikum elektroniczne zrobiłeś bo? bo mnie interesuje ,buduję sobie wzmacniacze,tworzę też muzykę .
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>bo mnie interesuje ,buduję sobie wzmacniacze,tworzę też muzykę . >
Czyli te zainteresowania były już przed szkołą. A jak się tym zainteresowałeś?
|
|
| | | |  | 4 na 4 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>bo mnie interesuje ,buduję sobie wzmacniacze,tworzę też muzykę . >> >Czyli te zainteresowania były już przed szkołą. A jak się tym zainteresowałeś? Chyba miałem z 5 lat jak rozebrałem pierwsze radio by zobaczyć co tam jest że to gra i tak się zaczęło,w wieku 15 lat zbudowałem pierwszy wzmacniacz na tranzystorach a potem na lampach ,naprawiałem płyty głowne PC,telewizory,itp.a w wieku 16 lat zbudowałem nadajnik o mocy 20 Watt .Z tym nadajnikiem to wyszły jajca bo włączyłem go i krzycząc do mikrofonu różne zbereźne słowa (jak to u młodego chłopaka) szukałem w radiu częstotliwości na której nadaję , w końcu znalazłem i podarłem się jeszcze poprzeklinałem ,wyłączam nadajnik a tu w radiu , Zdrowaś Mario łaski pełna , nadawałem na częstotliwości RADIA MARYJA , zasięg nadajnika był spory jakieś kilkanaście kilometrów , pewnie modlący się z radiem pomyśleli że Szatan zaatakował . Uśmiałem się do rozpuku .
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nadajnik radiowy i internet - szatański wynalazek 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Technikum elektroniczne zrobiłeś bo? > bo mnie interesuje ,buduję sobie wzmacniacze,tworzę też muzykę .
A propos psychologii jeszcze, napisałeś "Wydawało się dzieciakowi że coś w tym jest". Czego konkretnie się spodziewałeś? Rozpocząłeś studiowanie, bo?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>Technikum elektroniczne zrobiłeś bo?> > bo mnie interesuje ,buduję sobie wzmacniacze,tworzę też muzykę .> A propos psychologii jeszcze, napisałeś "Wydawało się dzieciakowi że coś w tym jest".> Czego konkretnie się spodziewałeś? Rozpocząłeś studiowanie, bo?Byłem pierwszy  Szukam tego "czegoś"
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | A.. nie skumałem do końca.  Myślałem, że pytasz Forumowicza o zainteresowania elektroniką.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > A.. nie skumałem do końca. Myślałem, że pytasz Forumowicza o zainteresowania elektroniką.No tak. Skąd wie.. Wolna wola a dostarczone informacje. Nie znam nikogo kto pomyśli o mieście o którym nigdy nie słyszał, widział etc.
|
|
| | | |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>>Technikum elektroniczne zrobiłeś bo? >> bo mnie interesuje ,buduję sobie wzmacniacze,tworzę też muzykę . >A propos psychologii jeszcze, napisałeś "Wydawało się dzieciakowi że coś w tym jest". >Czego konkretnie się spodziewałeś? Rozpocząłeś studiowanie, bo? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać podziewałem się tego że Psychologia potrafi wyjaśnić ludzkie zachowanie i tu nastąpił ZONK . Nie potrafi a nawet więcej nie wie dlaczego jednostka zachowała się tak a nie inaczej . Jeżeli któryś z Autorytetów Jacku twierdzi że wie to najnormalniej kłamie. pora zdać sobie z tego sprawę. Co za tym idzie dalej ,skoro nie zna przyczyn zachowania indywidualnej osoby , to i nie może stwierdzać do czego prowadzą takie a nie inne myśli , ogólnie jeden wielki mit. Ja mam wielką nadzieję że badania przy pomocy skanów mózgu lub urządzenia pochodne o głębszej ingerencji i badania umysłu pod kątem empirycznym dadzą kiedyś odpowiedź,ale sądzę że to się stanie w odległej przyszłości , na razie można jedynie stwierdzić fakt że my jestesmy naszymi mózgami , lub jakie neurony odpowiadają za transfer impulsów do ruchu dłonią itp. Można by było i zrobić to szybciej ale musielibyśmy uśmiercić parę tysięcy ludzi wykonując na nich badania. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana bo każda jednostka to indywidualność,więc aby coś potwierdzić należało by całkowicie indywidualnie podejść do każdego badania mózgu . Jeżeli fizyka lub kognitywistyka odkryje w jaki sposób mózg myśli ........... itd. to będzie początek drogi . a wtedy roboty będą myśleć i wiele innych złych i dobrych rzeczy jeszcze powstanie z tego powodu.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > podziewałem się tego że Psychologia potrafi wyjaśnić ludzkie zachowanie i tu nastąpił ZONK
Motywację miałeś typu ogólna potrzeba naukowej eksploracji, czy osobistą? Z Twoich wypowiedzi dla mnie przebija jedno i drugie.
Po co wyjaśniać ludzkie, czy swoje zachowanie? 99% ludzkości tego nie robi, tylko po prostu żyje, ma dzieci, pracuje, jeździ na urlop, miło spędza czas w towarzystwie, uprawia seks, porzuca, zakochuje się itp.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Człowiek aby był zdrowy musi posiadać luz intymność i nietykalność> na poziomie myśli odczuć i innych rzeczy których nie obraca w czyn> ,czyli nic z tym nie robi , dopiero jak coś zrobi można go o coś posądzić.Ok. A co jeśli 'na tu i teraz' owego luzu i intymności nie posiada? Ma sie zamknąć w czterech ścianach? Jak sądzisz, jakie są tego przyczyny? > Rozmawiam często na terapii z osobami znerwicowanymi i> widzę jak ten ich luz dowolność na poziomie iluzji (w umyśle)> jest wprost gwałcony przez autorytet.Pewnie, tak też bywa. Osobiście byłbym ostrożny z terapeutami uniwersyteckimi. Najlepiej - jeśli ktoś ich już potrzebuje - wziąć ich z rynku, a wcześniej zapuścić sondę. Rynek lepiej weryfikuje. > Odnoszę takie wrażenie że ten autorytet (Psychioatria,psychologia,seksuologia)> strasznie boi się tę wolność dla ludzi sprzedać,boją się że jeśli> to uczynią to takie osoby zaczną realizować to co mają w głowach> lub boją się stracić klientów lub cokolwiek innego , to jest dla mnie zbrodnia 21 wieku.Tak, istotnie jest takie zjawisko. Też pamiętam, że opisywane w wielu książkach, choćby właśnie dla studentów psychologii. Znałem jedną kursantkę pewnej Szkoły Psychoterapeutów w Krakowie. Psychoterapia krótkoterminowa. Byłem też na wykładach otwartych jej Dyrektora. Odniosłem dokładnie odwrotne wrażenie. Oni mają tylu klientów, że dość często odsiewają kandydatów do szkoły, a z klientami się nie cackają (z resztą wg zaleceń ich superwizorów) Gość dostał minimum pomocy i wynocha, bo za drzwiami czeka następny. Zdajesz sobie sprawę, jak długo trzeba czekać w kolejce do dobrego psychoterapeuty. Oni sobie mogą po prostu pozwolić na komfort niewikłania się w podwójne zależności. > Mam ukończone jeszcze technikum elektroniczne i a za rok> zaczynam studia na politechnice wrocławskiej,najwyżej jak> skończę to będę miał 31 lat a nie 25,rodziców mam przy kasie> a oni wiedzą o tym że nie chcę brać udziału w iluzji jaką jest> psychologia itp. nauki.Ok, o już jest coś. Sam jestem po elektrotechnice. Można całkiem spoko żyć bez psychologii  Chyba, że jest coś, co nas do niej skłania. Jeśli w Twoim przypadku nie ma i nie będzie, czujesz wolność do innych horyzontów - spox. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > NIE DAM SOBIE JUŻ ZA "NIC" WMÓWIĆ BREDNI I BZDETÓW KTÓRE PRZECZYTAŁEM TUTAJ NA RACJONALIŚCIE Dzień Dobry Można prosić o przykłady wspomnianych bredni, by można ich na przyszłość unikać, odnieś się do nich równie krytycznie lub choćby lepiej rozpoznać Twoje stanowisko? > umysł ludzki drodzy Panowie to skomplikowana i wielka niewiadoma Pełna zgoda.
Co do tytułu wątku: Wolną wolę odróżniałbym od woli pośpiesznej, tzn takiej, która nie daje sobie czasu do namysłu. Jeśli wola ciągle pędzi to nie nazywam jej wolną. Druga sprawo to kwestia wyboru. Jeśli już ktoś ma czas, zaspokojone potrzeby i nic nie musi, to może się zastanowić i zaplanować przyszłość nie kierując się koniecznościami (wynikłymi zwykle z niezaspokojenia). Taki stan umożliwiałby ew. wolną wolę, choć pozostaje kwestia determinizmu decyzyjnego (czy aby mózg nie wyprzedza wyboru, pozostawiając nam jeno złudzenie wyboru). Z kolei determinizm psychiczny wydaje się nie działać w sytuacji spotkania kilku osób, którym się nie śpieszy i gdy relacje między nimi są 'z wolnej stopy'. Jeśli wówczas się ponaradzają między sobą, to żadna nie jest w stanie zgadnąć, co z tego wyniknie. Dopiero w swobodnych relacjach między ludźmi wolnymi upatrywałbym indeterminizmu w dokonywanych wyborach, jakiejś otwartości nie dającej się zamknąć w mechanizm.
Pozdrowienia.
|
|
 | | DEMONICON (4893 punktów) | O wolnej woli: Posiłkując się Michelem Schmidtem-Salomonem czerpiącym od Schopenhauera. "Demonstruje to przytoczony przez Schopenhauera przykład mężczyzny, który stoi na ulicy i prowadzi wewnętrzny monolog:"Szósta wieczorem, praca zakończona, mógłbym pójść na spacer albo do klubu; mogę też wejść na wieżę i popatrzeć na zachód słońca; mogę pójść do teatru lub odwiedzić któregoś z przyjaciół; mógłbym też przecież wybiec przez bramę w daleki świat i nigdy nie wrócić. Wszystko to zależy wyłącznie ode mnie, mam pełną wolność decydowania; jednak, zamiast zrobić którąś z tych rzeczy, wrócę dobrowolnie do domu, do mojej żony." Schopenhauer wyciąga następujący wniosek: "To jest dokładnie tak, jak gdyby woda mówiła: ?Mogę być falą (o tak! podczas sztormu na morzu), mogę być rwącym prądem (o tak! w korycie rzeki), mogę, pieniąc się, spadać w dół (o tak! jak wodospad) albo wolnym strumieniem unosić się w górę (o tak! jak fontanna), mogę też wreszcie wygotować się i zniknąć (o tak! w temperaturze 80 stop. C); nic z tego jednak nie robię, lecz z własnej woli pozostaję spokojną, przejrzystą taflą jeziora?. Tak jak woda może to wszystko jedynie wtedy, gdy zaistnieją konieczne ku temu przyczyny, tak też człowiek może to, o czym myśli, że może, pod tym samym warunkiem. Dopóki ten nie zostanie spełniony, nic nie jest możliwe. Jeśli już to nastąpi, człowiek musi, tak jak woda, robić to, do czego obligują go zaistniałe sytuacje."" "... wolność działania posiada nie jeden lecz dwa wymiary. Zewnętrzną wolność działania mamy wtedy, gdy w urzeczywistnieniu naszej woli nie jesteśmy ograniczeni żadnymi okolicznościami z zewnątrz (np. systemem politycznym gwałcącym wolność słowa). Wewnętrzna wolność działania oznacza brak wewnętrznych czynników (np. irracjonalnych lęków) uniemożliwiających nam wcielenie woli w czyn. Gdy obie te formy wolności działania łączą się w jedną całość, jesteśmy "wolni" w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Jest to wtedy wolność, o której mówimy, używając tego pojęcia w sposób rozsądny (oznacza to przede wszystkim wolność doświadczania zmysłowo,a nie w wyniku halucynacji). To jedyna wolność, jakiej potrzebujemy - na inną nie mamy co liczyć." Kohlrausch: "[...] miejsce człowieka, który w precyzyjnie określonych warunkach zewnętrznych i w danym stanie ducha mógłby postąpić zarówno dobrze, jak i zupełnie inaczej [...], nie jest w więzieniu ani w szpitalu psychiatrycznym, lecz w szklanej gablocie [...], aby każdy podziwiał go jako największą i najbardziej niepojętą anomalię, jaką ludzkie oko kiedykolwiek widziało" To tyle z wg mnie ciekawych cytatów, a dotyczących tematu. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|