Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podręcznik trucizn dla mudżachedinów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
10-01-2015 20:35Hodża (11172 punktów)Podręcznik trucizn dla mudżachedinów
Ponieważ fakt istnienia tego opracowania, z którego zarówno wstępu jak i samej treści jasno wynika, że stanowi(ł) element szkolenia terrorystycznego został przeze mnie zgłoszony odpowiednim władzom jakieś sześć lat temu, a pomimo tego opracowanie to nadal jest dostępne w sieci, ciekaw jestem Waszej opinii na ten temat:

-czy jest to rzeczywiście przejaw bezczelnej bezkarności terrorystów i niezdolności do usuwania tego rodzaju treści przez służby antyterrorystyczne - trzeba bowiem zaznaczyć, że treść wedle mojej przynajmniej wiedzy zgadza się z wiedzą chemiczną, natomiast wnosi dodatkowo szczegółowe informacje na temat wysokości śmiertelnych dawek, proste metody otrzymywania b. silnych trucizn oraz sposób ich aplikacji;

-czy jest to prowokacja służb mających wychwycić ew. ruch w sieci osób zainteresowanych działaniami terrorystycznymi (chyba mało prawdopodobne);

-czy też może jest to element wojny psychologicznej terrorystów islamskich, bo strach przed otruciem może być świadomym oddziaływaniem na jednostki, a nie ogół (bardzo możliwe).

Plik w formacie .pdf jest dostępny pod adresem
cnqzu.com/(*)book-ACADEMIC USE ONLY.pdf

Czy nie uważacie, że bezproblemowa dostępność tego rodzaju literatury niewątpliwie terrorystycznej podważa zaufanie do tych wszystkich zakrojonych na szeroką skalę prowadzonych przez Zachód operacji przeciwko islamistom? Czy nie można odnieść wrażenia, że poza tą fasadą dzieje się coś innego?
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

Matix (5786 punktów)
Z internetu nic nie zginie. Nie ma bata. www.youtube.com/watch?v=x1IFJe7oSac
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Czy polskie służby mogą usuwać pliki z zagranicznych serwerów?
Hodża (11172 punktów)
>Czy polskie służby mogą usuwać pliki z zagranicznych serwerów?

Nie - ale przecież jest współpraca z Amerykanami. Coś jednak mi się wydaje, że wcale nikt się tym nie przejmuje - co jest dosyć dziwne zważywszy na to, jak bardzo teraz wszyscy podniecają się tym ISIL-em czy rozwojem siatek terrorystycznych. Materiały szkoleniowe, jak widzę, mają podane na talerzu w wielkiej obfitości.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
11-01-2015 00:31 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Jak wygląda współpraca z Amerykanami, to najlepiej widać w sprawie serwisu redwatch.
W Internecie jest mnóstwo nieodpowiednich treści, które nie są usuwane - nic na to nie poradzisz.

ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Tego typu wiedza jest na tyle powszechna, że nie ma sensu usuwać.
Jeżeli młody człowiek będzie chciał dokonać zamachu to bez problemu znajdzie sposób i środki.
Jedynym możliwym sposobem walki z terroryzmem jest ograniczanie odpowiednich ideologii oraz wyłapywanie potencjalnych terrorystów.
Przy okazji użycie trucizny do zamachu terrorystycznego wydaje mi się wyjątkowo mało skuteczne.
11-01-2015 01:01 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Przy okazji użycie trucizny do zamachu terrorystycznego wydaje mi się wyjątkowo mało skuteczne.

Mam w pamięci wydarzenie sprzed ok. trzech lat, kiedy to w Niemczech kilkanaście osób zmarło po zatruciu bakteryjnym - okazało się, że źródłem były kiełki soi dodawane do sałatek w jednej z hamburskich bodajże restauracji, a sprowadzane z Egiptu. Pamiętam jeden z takich materiałów w sieci, to chyba była inna wersja tego opracowania, w którym był dany opis hodowli tych bakterii. Bardzo prymitywny, owszem, ale skuteczny - nie ma na to dowodów, czy miało to charakter jakiegoś celowego działania, ale wydaje mi się, że łatwa dostępność tego rodzaju wiedzy może zachęcać do tego rodzaju prób.

Poza tym po ostatnim pokazie terroru w Paryżu można się obawiać, że nadszedł czas uderzeń wymierzonych w konkretne osoby, cele wyselekcjonowane pod kątem efektu psychologicznego wywieranego na przedstawicieli prasy, wymiaru sprawiedliwości, polityków - to by oznaczało, że terroryzm wszedł w bardziej niebezpieczną fazę, niż masowe ataki na ślepo.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
DyktaFon (9281 punktów)
Na całe szczęście jeszcze żadne służby nie mają możliwości ingerowania w cały internet. To ostoja niezależności. I jeśli nawet w pojedyńczych przypadkach jest to negatywne, to w całości jak najbardziej pozytywne. Chyba, że ktoś wierzy w prawomyślność państwa (to taka sama wiara, jak każda inna, np. religijna). Ale to już jego problem

W tym - jak na razie - tkwi siła internetu.

Dla tych, co nie chcą się z powyższym twierdzeniem zgodzić, proponuję myślowe doświadczenie: co by było, gdyby służby Korei Północnej posiadły władzę nad internetem? Albo służby państwa islamskiego? Albo niech tam będzie: służby polskie? Tego ostatniego nie mogę sobie wyobrazić ))

Życzę miłej niedzieli
Hodża (11172 punktów)
>Dla tych, co nie chcą się z powyższym twierdzeniem zgodzić, proponuję myślowe doświadczenie: co by było, gdyby służby Korei Północnej posiadły władzę nad internetem? Albo służby państwa islamskiego? Albo niech tam będzie: służby polskie? Tego ostatniego nie mogę sobie wyobrazić ))

A właśnie - myślowe doświadczenie. USA odcięły Koreę Pn od sieci, a nie mogą "odstrzelić" serwerów, na których materiały szkoleniowe dla terrorystów są dostępne? Ostatnio nawet można tam znaleźć obszerne opracowania dotyczące obchodzenia się z materiałami radioaktywnymi. Wiesz, szanuję wolność internetu i sam trochę się angażowałem w protest przeciw ACTA, ale przecież wtedy, kiedy intencje twórców strony i treści tam zamieszczane stanowią oczywiste zagrożenie, to o czym w ogóle mowa? Można rozwalić terrorystę + kilkanaście niewinnych osób obok (nie wspominając o licznych pomyłkach, kiedy to zmasakrowano jakieś wesela) ale głupiego kabla nie wolno ruszyć? O co tu chodzi?


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
11-01-2015 14:13 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Dla tych, co nie chcą się z powyższym twierdzeniem zgodzić, proponuję myślowe doświadczenie: co by było, gdyby służby Korei Północnej posiadły władzę nad internetem? Albo służby państwa islamskiego? Albo niech tam będzie: służby polskie? Tego ostatniego nie mogę sobie wyobrazić ))
>A właśnie - myślowe doświadczenie. USA odcięły Koreę Pn od sieci, a nie mogą "odstrzelić" serwerów, na których materiały szkoleniowe dla terrorystów są dostępne? Ostatnio nawet można tam znaleźć obszerne opracowania dotyczące obchodzenia się z materiałami radioaktywnymi. Wiesz, szanuję wolność internetu i sam trochę się angażowałem w protest przeciw ACTA, ale przecież wtedy, kiedy intencje twórców strony i treści tam zamieszczane stanowią oczywiste zagrożenie, to o czym w ogóle mowa? Można rozwalić terrorystę + kilkanaście niewinnych osób obok (nie wspominając o licznych pomyłkach, kiedy to zmasakrowano jakieś wesela) ale głupiego kabla nie wolno ruszyć? O co tu chodzi?

Takie same informacje można uzyskać kończąc odpowiednie studia specjalistyczne (i tak często robią islamscy terroryści). To nie wiedza tajemna władców Watykanu. A prawdziwych terrorystów stać, aby zatrudnić nawet profesorów fizyki lub chemii. I na pewno wiedzą oni znacznie więcej, niż opisano to w publikacjach internetowych. Starczy tylko mocno chcieć i włożyć trochę wysiłku. Interncje twórców strony stanowią zagrożenie dla nas, ale wg ich oceny tak to nie wygląda

Nie zadałeś sobie trudu doświadczenia myślowego z polskimi służbami I to efekt Naprawdę spróbuj.
Hodża (11172 punktów)
>Takie same informacje można uzyskać kończąc odpowiednie studia specjalistyczne (i tak często robią islamscy terroryści). To nie wiedza tajemna władców Watykanu. A prawdziwych terrorystów stać, aby zatrudnić nawet profesorów fizyki lub chemii. I na pewno wiedzą oni znacznie więcej, niż opisano to w publikacjach internetowych.

Niby masz rację... mógłbym się zgodzić, ale wolę się spierać bo zagrożenie nie polega na tym, jak by to mógł sobie wyobrażać ktoś, kto posiada wyobrażenia o terrorze wyniesione z filmów o Bondzie czy komiksach z Supermanem, że istnieją gdzieś jakieś tajne laboratoria, w których jacyś geniusze zła syntetyzują np. nową odmianę groźnego wirusa. Zagrożenie polega na udostępnieniu groźnej wiedzy w formie przyswajalnej dla młotków, którzy gotowi są na śmierć z imieniem Allaha na ustach. Większe jest niebezpieczeństwo ze strony takich projektów i opracowań, gdyż staje się ono powszechne, rozproszone i w praktyce niewykrywalne; jednak, co by o tym nie mówić, liczba absolwentów kierunków "strategicznych" jest mocno ograniczona a i ich ewentualne powiązania ze środowiskami fundamentalistycznymi z pewnością łatwe do wytropienia, zważywszy, że uczelnie kształcące takich specjalistów muszą być (mam nadzieję, że są) obserwowane przez służby.

A więc bardziej bałbym się kelnera-fanatyka, który w paryskiej kafejce może ukatrupić jakiegoś literata dolewając mu kilka kropel jednego z tych świństw do porannego cappucino niż całego oddziału chemików, którzy gdzieś tam na pustyni mieliby produkować materiały wybuchowe.

P.S. Okazuje się, że za samo posiadanie materiałów instruktażowych można pójść do kicia, i to nawet na dziesięć lat.

www.dailym(*)determined-Muslim-prepare.html


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
farmer (22440 punktów)

> Można rozwalić terrorystę + kilkanaście niewinnych osób obok (nie wspominając o licznych pomyłkach, kiedy to zmasakrowano jakieś wesela) ale głupiego kabla nie wolno ruszyć? O co tu chodzi?

Filmów nie oglądasz

Jakieś tam ichniejsze CBA.... pięć lat tropimy szefa a tu jakiś krawężnik rozwala komórkę....szlag by to.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365