Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Pismo Święte" zinterpretowane

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-09-2011 16:31Menel de Lux (3111 punktów)"Pismo Święte" zinterpretowane
Ocena 10 na 10
Po przeczytaniu komentarzy odnośnie biblii w ostatnim wątku tego działu (Bog = Ojciec + Syn + Duch....), postanowiłem podzielić się moimi refleksjami nimi inspirowanymi.

Według biblii bóg stworzył najpierw dzień i noc, a później gwiazdy.
Absurd ten dowodzi że biblia została napisana przez osoby nie mające zielonego pojęcia o podstawowych prawach rządzących wszechświatem, nie mówiąc już o braku inspiracji podczas jej powstania przez wszystkowiedzącą istotę, która przecież nie mogłaby się aż tak mylić w podstawowych kwestiach.

Czyżby "stwórca" nie miał pojęcia jak funkcjonuje jego dzieło?

Mimo tego i temu podobnych kwiatków które wypełniają treść biblii, przewodnicy duchowi, teologowie i ich zindoktrynowane owieczki uważają ją za zródło prawdy, wiedzy i swoistą instrukcję obsługi człowieka.
Z uporem maniaka powtarzają wciąż niczym mantrę:
nie należy "pisma świętego" brać dosłownie- mówią.
Słowa świętej księgi trzeba "interpretować"- upierają się, i "interpretują"...

Jak na razie efektów ich pracy nie widać.

Biblia zamiast cokolwiek wyjaśniać tylko niepotrzebnie komplikuje istotę rzeczy.
Sprawia że w miarę spójnie opisany świat i reguły nim rządzące są odrzucane przez nieśmiących używać rozumu w majestacie kościoła wiernych.
Dorzucę swoją cegiełkę i zgodnie z ich wskazówkami nie potraktuję dosłownie historii tam opisanych lecz je zinterpretuję:

Księga ta została stworzona przez ludzi stąpających po "płaskiej ziemi", bez dotępu do podstawowej wiedzy ogólnej i z tego powodu nie należy mitów w niej opisanych brać na poważnie, ani pod żadnym pozorem inspirować się nimi w swoim życiu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

asmodai (2845 punktów)

>Z uporem maniaka powtarzają wciąż niczym mantrę:
>nie należy "pisma świętego" brać dosłownie- mówią.
Dosłownie nie należy brać tych niewygodnych fragmentów w stylu kamienowanie
nieposłusznych nastolatków.
>Słowa świętej księgi trzeba "interpretować"- upierają się, i "interpretują"...
A trzeba, tyle że oni nie dopuszczają innej interpretacji jak ich własna
neurosurgery (2484 punktów)

>Absurd ten dowodzi że biblia została napisana przez osoby nie mające zielonego pojęcia o podstawowych prawach rządzących wszechświatem,

>Mimo tego i temu podobnych kwiatków które wypełniają treść biblii, przewodnicy duchowi, teologowie i ich zindoktrynowane owieczki uważają ją za zródło prawdy, wiedzy i swoistą instrukcję obsługi człowieka.

Po prostu dzisiaj łatają niewiedzę ówczesnych apostołów. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to nie jest "Słowo Boże", ale ludzkie. Według Biblii najpierw powstały organizmy autotroficzne a następnie heterotroficzne, co oczywiście jest nieprawdą. Jednak jak się spojrzało za okno, a tam wielbłąd jadł trawę, to jaki inny mógłby nasunąć się wniosek?

>Z uporem maniaka powtarzają wciąż niczym mantrę:
>nie należy "pisma świętego" brać dosłownie- mówią.

No jasne. Bóg stworzył świat w siedem dni = miliony lat. Jezus po 3 dniach = 3 dniach zmartwychwstał. Ja się więc pytam: ile to dzień w tej bajce? W przypadku stworzenia świata naginają czasoprzestrzeń, żeby dopasować elementy, ale konsekwencji jak widać brak.

>Słowa świętej księgi trzeba "interpretować"- upierają się, i "interpretują"...

Nawet w etykietce z Domestosa ktoś na siłę mógłby odnaleźć metafizyczny sens istnienia.

Pozdrawiam
08-09-2011 20:24 
 Ocena 5 na 5
DEMONICON (4893 punktów)

>Nawet w etykietce z Domestosa ktoś na siłę mógłby odnaleźć metafizyczny sens istnienia.

I pewnie znajdzie.
"Bla ... Bla ... Bla ... Bla ..."
Oto Śłowo Boźe.

Poza tematem (tak jakoś mi się pokrętnie skojarzyło):
Szczery chrześcijanin jest jak osierocone dziecko, wygląda tatusia, mamusi, opiekuna trzymającego go za rączkę.
"Mam 54 lata, jestem bardzo dziecinny i bardzo z tego powodu dumny. Za żadne skarby nie chcę dorosnąć."

Pozdrawiam
08-09-2011 21:35 
 Ocena 5 na 5
Sarif (2786 punktów)
>Nawet w etykietce z Domestosa ktoś na siłę mógłby odnaleźć metafizyczny sens istnienia.

Niektórzy widzieli ślady boskości na papierze toaletowym i paragonie ze sklepu więc etykietka domestosu to w tym wypadku nic niezwykłego, a jedynie bardziej luksusowy materiał na pojawienie się metafizyczności.

A co do sprawy interpretacji pisma świętego to denerwuje mnie fakt, że ci katolicy którzy nie biorą na serio bajeczek o stworzeniu świata w 7 dni oraz o potopie bez problemu odnajdują swoją wiarę w zmartwychwstaniu, chodzeniu po wodzie, a potem zmianie tej wody w wino oraz braniu żywcem do nieba. Wielu dzisiejszych nazywających siebie ,,nowocześni katolicy" rzadko wierzą nawet w takie piekło. Popularny stał się taki katolicyzm w wersji light. Nie dość że katolicy nie wiedzą, że ich wiara to jedynie zbiór przemyśleń zebranych na kilku soborach to jeszcze wybierają sobie z tego najlżejsze fragmenty i jeżeli ich urazisz to zaraz chcą się procesować o obrazę uczuć religijnych, które są niczym więcej niż umysłową anomalią. Skoro wybierają sobie w co chcą wierzyć, a w co nie to dlaczego mam szanować to co oni sobie wybrali i nie wypominać im pod karą więzienia tego że to stek bzdur wybrany z jeszcze większego ?

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
jasenka (1863 punktów)
>Księga ta została stworzona przez ludzi stąpających po "płaskiej ziemi", bez dotępu do podstawowej
>wiedzy ogólnej i z tego powodu nie należy mitów w niej opisanych brać na poważnie, ani pod żadnym
>pozorem inspirować się nimi w swoim życiu.


Na dodatek połączono księgi Starego i Nowego Testamentu, co mnie zawsze fascynuje, na jakiej właściwie podstawie?
Efektem tego jest bóg z rozdwojeniem osobowości, którego profil psychologiczny mocno się kupy nie trzyma
W Starym Testamencie jest psychopatyczny, mściwy, ściga ludzi do szóstego pokolenia za grzechy ojców, unicestwia miasta razem z niemowlakami i kotami. Efekty specjalne: rozstępujące się morze, płonące krzaki, i ogólnie mocne fajerwerki oraz transmutacje ludzi w sól. Zabawy z Hiobem i Abrahamem, któremu kazał zabić syna... jakaś masakra dla mnie.
W Nowym Testamencie natomiast zamienia się w czułego tatusia z brodą, kochającego dzieci i baranki, z dawnych upodobań zostaje tylko wysłanie syna na śmierć za rodzaj ludzki, ale to już drobiazg w porównaniu ze starymi, dobrymi czasami.
08-09-2011 17:25 
 Ocena 18 na 18
perun (8610 punktów)

>W Nowym Testamencie natomiast zamienia się w czułego tatusia z brodą, kochającego dzieci i baranki, z dawnych upodobań zostaje tylko wysłanie syna na śmierć za rodzaj ludzki, ale to już drobiazg w porównaniu ze starymi, dobrymi czasami.
>
Musisz brać pod uwage efekty cywilizacyjne jakich doświadczył biblijny bóg po spotkaniu Zeusa i Jowisza , którzy zawitali do Palestyny pod ochroną legionów . Zeus z Jowiszem ucywlilizowali psychopatycznego bożka z Palestyny ucząc go , że takie zachowanie jak w Starym Testamencie nie tylko jest niegodne boga , ale nawet cywilizowanego człowieka.
Dlatego pod wływem grecko- rzymskiej nauki , aby odpokutować własne barbarzyństwa jakich dopuścił sie w St. Testamencie wobec ludzi , zszedł na ziemie pod postacią Jezusa i dał sie ukrzyżować za grzechy , kóre popełnił gdy był dzikim gołodupcem z pustyni.
Niestety jak wiadomo resocjalizacja nie okazała się zbyt głęboka i po podstępnym wygnaniu z Rzymu Jowisza i Zeusa , Jhvh wrócił do swojej dzikiej natury koczownika siejąc na świecie śmierć i zniszczenie przez setki lat .
Stąd zapewne ta krótka przemiana w dobrotliwego ojczulka w Nowym Testamencie .
zupełna (2507 punktów)
> Z uporem maniaka powtarzają wciąż niczym mantrę:
>nie należy "pisma świętego" brać dosłownie- mówią.
>Słowa świętej księgi trzeba "interpretować"- upierają się, i "interpretują"...
>Jak na razie efektów ich pracy nie widać.
>

Obawiam się, że efekty tych interpretacji były i sa bardzo widoczne. Dzieki "właściwej " interpretacji Biblii (a pamiętam, że taką można uzyskać tylko modląc się przed czytaniem do ducha, tego św.) tłumaczono właściwośc istnienia niewolnictwa, traktowanie kobiet jako istot gorszych a wręcz demonicznych . To co zostanie wyplute przez Kongregacje Wiary na której czele stał niegdyś, panujacy obecnie nad duszami BXVI to interpretacje mające wpływ na np. prawo w Polsce.
Również na podstawie różnych interpretacji niby tego samego Pisma powstały dość odmienne ruchy religijne.
Dyziu (-25 punktów)
Jezyk Biblii (Objawienie) był dostosowany do ówczescnych ludzi! Czy Bóg miał podyktować pisarzowi: najpierw były kwarki, era inflacji, spadek temperatury i coś tam bla, bla,? (choć jest to wymysł współczesnych szarlatanów)
Bóg stworzył świat jak chciał. Najpierw mógł być dzień i noc, potem gwiazdy. Nikt nie udowodni że tak nie było!
Religia chrześcijańska najtrafniej podaje opis stworzenia świata wg nauki. Inne religie coś bełkoczą o pustce, albo o wieczności świata, albo że go nie ma bo to złuda, albo że świat podtrzymują krokodyle, itp.
09-09-2011 16:01 
 Ocena 7 na 7
Menel de Lux (3111 punktów)
>Jezyk Biblii (Objawienie) był dostosowany do ówczescnych ludzi!

Skoro bóg zadbał o ówczesnych ludzi to w konsekwencji musiałby także zatroszczyć się o współczesnego człowieka i zadbać o aktualizację aby nadać PŚ chociażby cień wiarygodności.

>Czy Bóg miał podyktować pisarzowi: najpierw były kwarki, era inflacji, spadek temperatury i coś tam bla, bla,?

Oczywiście że tak.
Miał tylko jedno wyjście- opisać świat zgodnie z rzeczywistością, albo nie opisywać wcale.

>Bóg stworzył świat jak chciał. Najpierw mógł być dzień i noc potem gwiazdy. Nikt nie udowodni że tak nie było!

Ach ta religijna pewność.
Skąd możesz wiedzieć czego chciał Twój urojony bóg?
Nie wydaje Ci się że balansujesz na krawędzi herezji?
Nie boisz się kary "najwyższego" za Twoją arogancję i tupet?

>Religia chrześcijańska najtrafniej podaje opis stworzenia świata wg nauki.

Biblijne mity może i miałyby swoj urok gdyby co niektórzy nie brali ich zbyt poważnie, degradując je tym samym do rangi bredni.

>Inne religie coś bełkoczą o pustce, albo o wieczności świata, albo że go nie ma bo to złuda, albo że świat podtrzymują krokodyle, itp.

Wartość poznawcza religii katolickiej jak i każdej innej jest taka sama, czyli zerowa.
09-09-2011 21:31 
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)
>
Bredzisz, młodzieńcze!!! Najtrafniej ujmuje to Zębowa Wróżka i będę się upierał. Najpierw były zęby mleczne, a potem z tego Droga Mleczna.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365