Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-09-2011 19:24nobodylikeyou (972 punktów)Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?
Ocena 2 na 2
Na forum Onetu "Kościół w Polsce i na świecie" wpadł mi dzisiaj w oko pewien ciekawy, acz krótki temat poświęcony tej kwestii;

Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?

Wbrew pozorom nie. I miałem tu istotny problem. Jak każdy facet lubiłem popatrzeć na ładne dary Boga na dwóch nogach które szczególnie latem w dużej liczbie paradują po ulicach. Trzymając się zasad PŚ pożądliwe patrzenie na kobietę jest już grzechem Mt 5,27. I cóż czytam?. Sprawa prozaiczna mianowicie błędy w tłumaczeniu. Tłumacz rozszerzył zakaz, zamiast "mężatkę" wstawił
kobietę a z "przypatrywania" zrobił spojrzenie. Uf już mi lepiej. Po szczegóły odsyłam do Michała Wojciechowskiego profesora pisma świętego na uniwersytecie w Olsztynie.

Poszukałem trochę w sieci na temat owego teologa i jedyne co znalazłem to bardzo lakoniczne wypowiedzi:

www.areopag21.pl/en_face/artykul_245.php

(wypowiedź w komentarzach)

www.opoka.(*)teka/T/TB/rec_nt_paul2005.html

pl.wikipedia.org/wiki/Michał_Wojciechowski

Zagadnienie co prawda ciekawe, a przy tym podcinające trochę argumentację racjonalistów o obsesji seksualnej chrześcijaństwa wynikającej już z samej lektury ewangelii. Tylko czy aby prawdziwe?
Nie wiem czy był tu taki temat, albo czy któraś z osób zajmująca się tymi kwestiami w swoich artykułach już to omówiła.

W każdym razie ciekawi mnie czy ktoś dysponujący odpowiednią wiedzą na temat staro greki mógł się do tego jakoś odnieść i ewentualnie zanegować powyższe twierdzenia pana Wojciechowskiego.

Z góry dziękuje za rzeczowe odpowiedzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

13-09-2011 19:57
 Ocena 10 na 10
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A od kiedy to jakiś "świecki" teolog decyduje o tym, co jest grzechem, a co nie? O tym decyduje wyłącznie księżulo podczas spowiedzi.
Jeśli nie chcesz wyspowiadać się księdzu, ale nadal masz problem czy zgrzeszyłeś czy nie, to najbezpieczniej będzie wyjść z założenia, że wszystko co ci sprawia przyjemność jest grzechem. Tylko cierpienie miłe jest Panu.



Kłamstwo jest kiepskim substytutem prawdy, ale jak dotąd jedynym znanym. (Ambrose Bierce)
perun (8610 punktów)

> Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem? Wbrew pozorom nie.
Nawet jeśli to kobieta księdza?.
13-09-2011 20:20 
 Ocena 3 na 3
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>> Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem? Wbrew pozorom nie.
>Nawet jeśli to kobieta księdza?.
Która?
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?
-Oczywiście! Ponadto jest główną siłą napędowa ewolucji. Gdyby nie dwie płcie, które czasami się pożądają nie byłoby nas tutaj, ani nawet papieża, ani biskupów, ani nawet Jezusa.
-A tak poważnie grzechy mają tylko ci co w nie wierzą.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
zupełna (2507 punktów)
>> Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?

Rozumiem pytanie.

] ] Wbrew pozorom nie. I miałem tu istotny problem. Jak każdy facet lubiłem popatrzeć na ładne dary
>Boga na dwóch nogach które szczególnie latem w dużej liczbie paradują po ulicach

Tu o kaczki chyba ci chodzi ?

>zasad PŚ pożądliwe patrzenie na kobietę jest już grzechem Mt 5,27. I cóż czytam?. Sprawa prozaiczna
>mianowicie błędy w tłumaczeniu. Tłumacz rozszerzył zakaz, zamiast "mężatkę" wstawił
>kobietę a z "przypatrywania" zrobił spojrzenie. Uf już mi lepiej. Po szczegóły odsyłam do Michała
>Wojciechowskiego profesora pisma świętego na uniwersytecie w Olsztynie.
>


A tu znowu o kobietach. I nie rozumiem związku z kaczkami.
13-09-2011 21:14 
 Ocena 6 na 6
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>A tu znowu o kobietach. I nie rozumiem związku z kaczkami.
Dwie nogi?
13-09-2011 21:38 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)
>>A tu znowu o kobietach. I nie rozumiem związku z kaczkami.
>Dwie nogi?
>

No tak. Oczywiste przecież.
Właśnie wróciłam z rozmowy z lokalnym katechetą. Chciałam sobie odetchnąć od katolickiego spojrzenia na kobietę a tu proszę bardzo. chlup.
jark44 (619 punktów)
Tak się składa, że kobiety w całej rozciągłości podobały mi się od... zawsze. Juz panie w przedszkolu jakoś były ładniejsze i bardziej interesujące od zabawek. Znaczy to, że już wtedy grzeszyłem i to bardzo. Patrzyłem na nie, analizowałem co "pod tym" się kryje. Porównywałem kształty dłoni, wielkości i kolory oczu, długość nóg, obcisłość spodni i długość (a raczej krótkość) spódnic itd. Dziś jako dorosły grzeszę sobie tak codziennie, bez opamietania. Nic się nie zmieniłem od tamtego czasu.

Jeśli patrzenie na kobiety jest grzechem, to znaczy, że kobieta to jeden wielki GRZECH.

No i widzicie co dało nam chrześcijaństwo. Najpieknieje zjawisko jakie znam - GRZECH. Cudowny GRZECH (hehehe). Chwała mu za to!!! A Grecy i Rzymianie nie wiedzieli co to GRZECH - ależ byli oświeceni! Ha ha ha!

Kończę bo właśnie pojawło się kilka GRZECHÓW wokół mnie...

baj baj
13-09-2011 21:13
 Ocena 12 na 12
sinapis (1725 punktów)
> Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?

Jest, ale wyłącznie wtedy, gdy na patrzeniu się kończy. Albowiem powiedziane jest: "Nie bedziesz pożądał żony bliźniego swego nadaremno".
jark44 (619 punktów)
Generalnie kobiety są ciekawe tylko przez pierwsze pięć, może 10 minut. Później myślą tylko o jednym - czy to on będzie tym jedynym?

Seks? A seks to co innego...
14-09-2011 13:00 
 Ocena 8 na 8
jasenka (1863 punktów)
>Generalnie kobiety są ciekawe tylko przez pierwsze pięć, może 10 minut. Później myślą tylko o jednym - czy to on będzie tym jedynym?

Zgadzam się, każdy prawiczek tak myśli.
perun (8610 punktów)

>Zgadzam się, każdy prawiczek tak myśli.
Eeee nie uogólniaj . Nawet będąc prawiczkiem nie interesowało mnie to czy będe tym jedynym . Mnie interesowało wtedy kiedy będzie nastepny raz
14-09-2011 13:20 
 Ocena 5 na 5
jasenka (1863 punktów)
>Eeee nie uogólniaj . Nawet będąc prawiczkiem nie interesowało mnie to czy będe tym jedynym . Mnie interesowało wtedy kiedy będzie nastepny raz

Nie zrozumiałeś mojej ironii wobec wypowiedzi kolegi. Każdy prawiczek tak myśli o kobietach - że są nudne po 10 minutach - o to mi szło
perun (8610 punktów)

>Nie zrozumiałeś mojej ironii wobec wypowiedzi kolegi. Każdy prawiczek tak myśli o kobietach - że są nudne po 10 minutach - o to mi szło
Hmm jakiś nietypowy widać jestem ...takie myślenie dopada mnie teraz
14-09-2011 15:20 
 Ocena 4 na 4
zupełna (2507 punktów)
> Hmm jakiś nietypowy widać jestem ...takie myślenie dopada mnie teraz
Albo spotykasz nudne kobiety albo zmieniasz orientację seksualną? Odkrywasz?
14-09-2011 17:38 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>Albo spotykasz nudne kobiety albo zmieniasz orientację seksualną? Odkrywasz?
To mnie Pani wystraszyła teraz. Chyba udam się do egzorcysty na wszelki wypadek ( podobno mają zdolności w przywracaniu właściwej orientacji sex . Może jeszcze nie jest za póżno )
14-09-2011 20:12 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)
>>Albo spotykasz nudne kobiety albo zmieniasz orientację seksualną? Odkrywasz?
>To mnie Pani wystraszyła teraz. Chyba udam się do egzorcysty na wszelki wypadek ( podobno mają zdolności w przywracaniu właściwej orientacji sex . Może jeszcze nie jest za póżno )

Egzorcyści? E to chyba nie ta branża. A czepiając się nieco słów, to która orientacja to ta właściwa ?
14-09-2011 20:32 
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Egzorcyści? E to chyba nie ta branża. A czepiając się nieco słów, to która orientacja to ta właściwa ?
Pogrzebałem w necie i:


Orientacja: bóg
14-09-2011 20:53 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)
>>Egzorcyści? E to chyba nie ta branża. A czepiając się nieco słów, to która orientacja to ta właściwa ?
>Pogrzebałem w necie i:
>Orientacja: bóg
>

To jak dobrze policzyłam już piąta
14-09-2011 21:19 
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)

>Egzorcyści? E to chyba nie ta branża. A czepiając się nieco słów, to która orientacja to ta właściwa ?
>
Sądząc po tym jakim szacunkiem cieszy się facet w sukience ( w tym kraju ) to myśle , że transseksualizm jest tą właściwią
zupełna (2507 punktów)
>>
> Sądząc po tym jakim szacunkiem cieszy się facet w sukience ( w tym kraju ) to myśle , że transseksualizm jest tą właściwią
To wydaje mi się najtrudniejsza ścieżka
14-09-2011 21:33 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>To wydaje mi się najtrudniejsza ścieżka
>
Tylko taka prowadzi do boga
zupełna (2507 punktów)
>>To wydaje mi się najtrudniejsza ścieżka
>>
>Tylko taka prowadzi do boga

Zaniepokojona zapytam :czyżby powołanie?
14-09-2011 21:53 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>Zaniepokojona zapytam :czyżby powołanie?
>
Prawie 20 lat temu dostałem powołanie ..........do wojska . Brzmiało ; wstąp do armii zanim armia wstąpi do ciebie .
Swoje odsłużyłem , więc raczej to nie o powołanie chodzi .
14-09-2011 22:00 
 Ocena 1 na 1
zupełna (2507 punktów)
>>>>
> Prawie 20 lat temu dostałem powołanie ..........do wojska . Brzmiało ; wstąp do armii zanim armia wstąpi do ciebie .
.

To dowód, że powołania mogą być niebezpieczne
dobranoc
14-09-2011 21:42 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Nie zrozumiałeś mojej ironii wobec wypowiedzi kolegi. Każdy prawiczek tak myśli o kobietach - że są nudne po 10 minutach - o to mi szło
> Hmm jakiś nietypowy widać jestem ...takie myślenie dopada mnie teraz
Albo zadajesz się z niewłaściwymi kobietami...
perun (8610 punktów)

>Albo zadajesz się z niewłaściwymi kobietami...
Nie ma co zwalać winy na kobiety . Może problem tkwi w menopauzie , czy jak tam nazywa się męska odmiana .
14-09-2011 22:11 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Albo zadajesz się z niewłaściwymi kobietami...
>Nie ma co zwalać winy na kobiety . Może problem tkwi w menopauzie , czy jak tam nazywa się męska odmiana .
A to nie jest zwalanie winy - w końcu sam wybiera, z kim się zadaje.
No i kto z kim przestaje, takim się staje, więc radzę rozejrzeć się za interesującym towarzystwem
Andropauza.
Marek Matejewski (3695 punktów)
Skoro o grzechu mowa...
To chcę zauważyć, że jesteś dosyć nieokreślony w tym Twoim nicku.
sin a pis? oto jest pytanie
To jesteś grzesznikiem czy pisowcem?
20-09-2011 19:44 
 Ocena 2 na 2
sinapis (1725 punktów)
>To jesteś grzesznikiem czy pisowcem?
>

A to nie to samo?
Marek Matejewski (3695 punktów)
>A to nie to samo?

Oczywiście. Skoro się spowiadają to muszą mieć z czego.

Tylko ten łącznik "a" jakoś tego nie skleja ze sobą. Co innego np. "y" jak w dewizie "żywią y bronią" u kościuszkowskich kosynierów.

P.S. Późno jest...
Rafał Poniecki (7132 punktów)
Po szczegóły odsyłam do Michała Wojciechowskiego profesora pisma świętego na uniwersytecie w Olsztynie.
Poszukałem trochę w sieci na temat owego teologa i jedyne co znalazłem to bardzo lakoniczne wypowiedzi:

Może trzeba bylo szukać na Liście Filadelfijskiej? Tam trafiają się znaczące publikacje.
neurosurgery (2484 punktów)
Potworzę sobie trochę i uzewnętrznię swoje beztalencie.

I rzekł Jezus do Piotra:

Spójrz jeno na kończynę jej dolną, a udać się będziesz musiał tą długą drogą polną. Grzech bowiem to wielki zobaczyć kończynę, idąc ową ścieżką rwij zatem leszczynę. Z leszczyny zbuduj statek na końcu ścieżeczki, abym mógł spakować weń wszystkie te dzieweczki.

No co, Biblia to księga symboli! Do mnie to w takiej formie dotarło...
nobodylikeyou (972 punktów)
Ku*wa czy chociaż jedna osoba przeczytała treść tego tematu do końca?
Jedno pogrubione zdanie a jak potrafi ogłupić.
Znaczy się zasugerować...

A teraz kulturalnie czekam na uminusowanie.
14-09-2011 10:02 
 Ocena 4 na 4
zupełna (2507 punktów)
> Ku*wa czy chociaż jedna osoba przeczytała treść tego tematu do końca?
>Jedno pogrubione zdanie a jak potrafi ogłupić.
>Znaczy się zasugerować...
>A teraz kulturalnie czekam na uminusowanie.

Przeczytałam. Nie daję minusów , bo jak ktoś głupoty pisze to już i tak jest ukarany brakiem rozumu. Natomiast jeśli mam inne zdanie na temat, to jeszcze nie powód by strzelać w oponenta.
Widzisz ,w przykazaniu którym się zająłeś uderza głównie przedmiotowy stosunek do kobiet, który Ty ładnie jeszcze bardziej rozwinąłeś.
"Dwunożne dary boga" przez męskie rozważania czy mogą stanowić powód do grzechu odziano na wszelki wypadek w burki.
14-09-2011 17:59 
 Ocena 1 na 1
nobodylikeyou (972 punktów)
>> Ku*wa czy chociaż jedna osoba przeczytała treść tego tematu do końca?
>>Jedno pogrubione zdanie a jak potrafi ogłupić.
>>Znaczy się zasugerować...
>>A teraz kulturalnie czekam na uminusowanie.

>Przeczytałam. Nie daję minusów , bo jak ktoś głupoty pisze to już i tak jest ukarany brakiem rozumu.

Przeczytałbyś - a w zasadzie rzec powinienem: PRZECZYTALIBYŚCIE - uważniej, a wiedziałbyś że brak cudzysłowu nie czyni wyż. wspomnianego tekstu automatycznie Moim.

P. Rafał Poniecki jakoś ze zrozumieniem przeczytał.
Nie może być.
14-09-2011 21:28 
 Ocena 1 na 1
zupełna (2507 punktów)
>>Przeczytałam. Nie daję minusów , bo jak ktoś głupoty pisze to już i tak jest ukarany brakiem rozumu.
>Przeczytałbyś - a w zasadzie rzec powinienem: PRZECZYTALIBYŚCIE - uważniej, a wiedziałbyś że brak cudzysłowu nie czyni wyż. wspomnianego tekstu automatycznie Moim.
>P. Rafał Poniecki jakoś ze zrozumieniem przeczytał.>>

Przeczytałam.
Ponownie przeczytałam.
Dalej brak (") czyni dla mnie tekst automatycznie Twoim.
nobodylikeyou (972 punktów)
>>Przeczytałbyś - a w zasadzie rzec powinienem: PRZECZYTALIBYŚCIE - uważniej, a wiedziałbyś że brak cudzysłowu nie czyni wyż. wspomnianego tekstu automatycznie Moim.
>>P. Rafał Poniecki jakoś ze zrozumieniem przeczytał.[/color]>>Przeczytałam.
>Ponownie przeczytałam.
>Dalej brak (") czyni dla mnie tekst automatycznie Twoim.

Obecne warunki korzystania z forum uniemożliwiają edytowanie tematów na które padł już pierwszy komentarz, a ten pojawił się całkiem szybko. Nie zmienia to jednak faktu że zarówno pierwsze jak i ostatnie zdania jednoznacznie wykluczają mnie jako zarówno autora jak i sympatyka wyż. wspomnianej wypowiedzi.
Polecieliście na tytuł i co smaczniejsze kawałki.
Meritum gdzieś umknęło.
Zaczęły się igrzyska.
14-09-2011 10:12 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Ku*wa czy chociaż jedna osoba przeczytała treść tego tematu do końca?
Spokojnie, przeczytała Wiem, o co Ci chodzi: mówiąc ogólnie o to, czy tłumaczenie przekręcono, czy bibliści teraz dorabiają ideologię.
>A teraz kulturalnie czekam na uminusowanie.
Żebyś wiedział, że należy się za to:
Cytat:
ładne dary Boga na dwóch nogach

Chyba że miałeś na myśli strusie.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
zupełna (2507 punktów)
>Spokojnie, przeczytała Wiem, o co Ci chodzi: mówiąc ogólnie o to, czy tłumaczenie przekręcono, czy bibliści teraz dorabiają ideologię.
>>A teraz kulturalnie czekam na uminusowanie.
>Żebyś wiedział, że należy się za to:
> Cytat:
ładne dary Boga na dwóch nogach

>Chyba że miałeś na myśli strusie.

O właśnie
14-09-2011 18:12 
 Ocena 1 na 1
nobodylikeyou (972 punktów)
>>A teraz kulturalnie czekam na uminusowanie.
>Żebyś wiedział, że należy się za to:
> Cytat:
ładne dary Boga na dwóch nogach

>Chyba że miałeś na myśli strusie.
>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.


ALE TO NIE JEST MÓJ TEKST.
Patrz pierwsze zdanie:

Na forum Onetu "Kościół w Polsce i na świecie" wpadł mi dzisiaj w oko pewien ciekawy, acz krótki temat poświęcony tej kwestii;

Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?
Wbrew pozorom nie. I miałem tu istotny problem. Jak każdy facet lubiłem popatrzeć na ładne dary Boga na dwóch nogach które szczególnie latem w dużej liczbie paradują po ulicach...

Niestety pierwsza odpowiedź na temat automatycznie likwiduje możliwość jego edycji i już zrobiły się igrzyska...
Racjonaliści od siedmiu boleści.
15-09-2011 07:14 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>ALE TO NIE JEST MÓJ TEKST.
To trzeba było wziąć w cudzysłów, dać jako cytat albo jakiś link. Bo tak, to wyglądało jak Twój.
>Racjonaliści od siedmiu boleści.
No, no...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
15-09-2011 19:08 
 Ocena 1 na 1
nobodylikeyou (972 punktów)
>>ALE TO NIE JEST MÓJ TEKST.
>To trzeba było wziąć w cudzysłów, dać jako cytat albo jakiś link. Bo tak, to wyglądało jak Twój.
>>Racjonaliści od siedmiu boleści.
>No, no...

Spoko, spoko. Przyzwyczaiłem się już że jedno drobne potknięcie może zamienić każdy temat w dyskusję o dupie Maryny. Następnym razem 2 razy poważnie się zastanowię gdzie postawić przecinek co by nie zrobiono jeszcze ze mnie chrześcijanina... czy nie daj Bug - katolika.

Plusik za udany dobór emotikonów.
Artur@R (7115 punktów)
>Niestety pierwsza odpowiedź na temat automatycznie likwiduje możliwość jego edycji i już zrobiły się igrzyska...
>Racjonaliści od siedmiu boleści.

Naprawdę .... No Body Like You
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem?

A jak facet patrzy pożądliwie na drugiego faceta?
Jeśli tamten jest żonaty to jest to grzech, ale jak wolny?

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
astrotaurus (12445 punktów)

> Czy patrzenie pożądliwe na kobietę jest już grzechem? Wbrew pozorom nie.
>W każdym razie ciekawi mnie czy ktoś dysponujący odpowiednią wiedzą na temat staro greki mógł się
>do tego jakoś odnieść i ewentualnie zanegować powyższe twierdzenia pana Wojciechowskiego.
A co Cię obchodzą słowa Pana Wojciechowskiego?
I starogreka w dodatku?
A nie lepiej zapytać Pana Nazareńskiego co też najpewniej po starogrecku nie szwargotał?:
27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!10 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 11 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
14-09-2011 11:28 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>A nie lepiej zapytać Pana Nazareńskiego co też najpewniej po starogrecku nie szwargotał?:
>27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!10 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 11 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

Widać chrześciajanie patrzą tylko lewy okiem na kobiety . Jakoś nie widać zbyt wielu chrześcian z wyłupionym prawym okiem
14-09-2011 18:26 
 Ocena 3 na 3
nobodylikeyou (972 punktów)
>A co Cię obchodzą słowa Pana Wojciechowskiego?
>I starogreka w dodatku?
>A nie lepiej zapytać Pana Nazareńskiego co też najpewniej po starogrecku nie szwargotał?:
>27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!10 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 11

"...zacytowany (...) cytat z Ewangelii, tak brzmiący w Biblii Tysiąclecia, należy tłumaczyć: Każdy przyglądający się mężatce po to, aby jej pożądać, już w sercu swoim popełnił z nią cudzołóstwo. Nadgorliwi tłumacze zaostrzają te słowa."

Michał Wojciechowski dla:
www.areopag21.pl/en_face/artykul_245.php

Więc jak mam zawierzyć w słowa Pana Naszego, jak praktycznie od podstaw tłumaczenie jest co najmniej mętne?
15-09-2011 08:52 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
> Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.
Zapomniało się Panu Naszemu, że ciało to do ziemi, a do piekła tylko dusza...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
15-09-2011 09:05 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>> Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.
>Zapomniało się Panu Naszemu, że ciało to do ziemi, a do piekła tylko dusza...

Eee, no... przecież Zmartwychwstanie Ciał będzie... i dopiero potem do piekła... chociaż... z tego, co wiem, to Życiński jak dotąd nie zmartwychwstał a w piekle jednak wyje... Eee... Nic już nie rozumiem z tego Objawienia...

Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
16-09-2011 08:59 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Nic już nie rozumiem z tego Objawienia...
Bo to Wielka Tajemnica Wiary jest A Tyś niedowiarek i dlatego nie rozumiesz.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
15-09-2011 09:05 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)

>Zapomniało się Panu Naszemu, że ciało to do ziemi, a do piekła tylko dusza...

Oj tam, oj tam, czepiasz się!
A bo on, durnowaty, nie znał jeszcze Nauki Kościoła.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
kognitywista (3391 punktów)
>Sprawa prozaiczna, mianowicie błędy w tłumaczeniu.
Oj, wcale nie taka prozaiczna.
Jednoznaczne przełożenie z hebrajskiego, aramejskiego czy starożytnej greki jest właściwie niemożliwe. Stąd przeróżne wersje tłumaczeń, niby bliskoznacznych, a w rzeczywistości o bardzo różnej wymowie, zwłaszcza w zabarwieniu emocjonalnym.

Ot, choćby przykład takiego biblijnego wezwania (Mt 10,16):

Bądźcie przebiegli jak węże, lecz nieskazitelni jak gołębie.

W innych przekładach pojawiają się wersje: "prości jak gołębie" lub "niewinni jak gołębie".
Ale to jeszcze nic. Oto od niedawna w miejsce szujowatego boskiego zalecenia przebiegłości pojawiło się (jakże niewinne i czyste):

Bądźcie roztropni jak węże, a niewinni jak gołębie.

A widział kto kiedy "roztropnego" węża ?

Szokująca różnica w wymowie obu wersji nie przeszkodziła jednak autorowi tej stronki z biblijnymi cytatami umieścić jednej z nich jako motta, a drugiej użyć poniżej w tekście
Agnies (398 punktów)
Tak bo u niedorozwiniętych umysłowo może to skutkować ciążą z gwałtu.

Gdy mamy do czynienia z półdzikimi człekokształtnymi religie skonstruowały dla nich dwa prewencyjne nakazy bezpieczeństwa:

1. Chrześcijaństwo - półdziki ma mieć wszczepiane nakazy odwracania wzroku co powstrzyma go od dalszych zachowań zmierzających do odbycia niekontrolowanego stosunku.

2. Islam - ofiarą obecności półdzikiego w społeczeństwie ma być kobieta, która będzie zasłaniać burą szmatą całą swoją kobiecość by tamten nie ulegał niekontrolowanemu pożądaniu.

Jest jeszcze problem naturalnego niedorozwoju związanego z młodym wiekiem osobnika oraz m.in. brakiem stosownego wychowania i przygotowania do życia w rodzinie bądź związku wymuszonym ciążą, której w Polsce nie można w logiczny sposób usunąć - otóz - osiemnastoletni (15-30 w istocie) Polak, który nie chce sobie zrujnować życia powinien dla swojego dobra trwać w przekonaniu, że patrzenie pożądliwe jest grzechem, podobnie jak seks przedmałżeński itp

pzdr
Ania... (14138 punktów)
Sprawa jest oczywista
"że zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem"
Jak widać z powyższego zarówno uczynek, jak i sama myśl są grzeszne. Nie tylko popatrzenie "oczy mam wyżej!" ale i sama myśl o kobiecie czy też inna myśl związana z przyjemnościami erotycznymi są grzeszne.

Po prostu WSZYSTKO jest grzechem! nie ma rady, piekło tylko czeka i już...
A pobożni zacierają ręce, bo skoro 144 tys. pójdą do nieba, to rywalizacja jest zaciekła!
15-09-2011 07:36 
 Ocena 4 na 4
gegebege (231 punktów)
(zablokowany)
Wasza znajomość nauk Kościoła jest tak samo powierzchowna, jak u przeciętnych katolików, mimo że twierdzicie, że znacie ich wiarę lepiej od nich samych.

Grzechem nie jest spojrzenie na kobietę (/mężczyznę) i dostrzeżenie w nim piękna, tylko pożądliwość skierowana do osoby nie będącej naszą żoną/mężem i chęć przedmiotowego wykorzystania człowieka jako środka do osiągnięcia swojej satysfakcji seksualnej.

Człowiek nie może być środkiem, a zawsze musi być celem sam w sobie. Jedynym właściwym sposobem odniesienia się do człowieka jest miłość.
15-09-2011 08:04 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Grzechem nie jest spojrzenie na kobietę (/mężczyznę) i dostrzeżenie w nim piękna, tylko pożądliwość skierowana do osoby nie będącej naszą żoną/mężem

A to się pozmieniało... no, no...
Ciekawe, co przestanie być grzechem a co zacznie w przyszłym miesiącu...


Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
15-09-2011 08:22 
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)
>Wasza znajomość nauk Kościoła
Ufff, rozmowa z nawiedzonymi jest niesłychanie trudna, bo każde użyte przez nich słowo zawiera co najmniej trzy błędy...
Nie istnieje nic takiego jak "nauki Kościoła". Tym pojęciem operują najczęściej funkcyjni dla podporządkowania sobie tłumów, ale jest to pojęcie-śmietnik.

>Wasza znajomość nauk Kościoła jest tak samo powierzchowna, jak u przeciętnych katolików, mimo że twierdzicie, że znacie ich wiarę lepiej od nich samych.
Bo i tak najczęściej jest, uwzględniając nawet taki powierzchowny, emocjonalny podział na my i oni. Tak, wiemy więcej na tematy religijne i potrafimy ich zdiagnozować lepiej, niż oni siebie, mimo ich gąb pełnych frazesów i nawiedzonego bełkotu.

>Grzechem nie jest spojrzenie na kobietę (/mężczyznę) i dostrzeżenie w nim piękna, tylko pożądliwość skierowana do osoby nie będącej naszą żoną/mężem i chęć przedmiotowego wykorzystania człowieka jako środka do osiągnięcia swojej satysfakcji seksualnej.
A jak wiadomo, interpretacja Księdza Teologa gegebege to jest nauka Kościoła w postaci krystalicznej, zwłaszcza kiedy można formułować treści tyleż dęte co ogólnikowe.
W każdym społeczeństwie podobne "nauki" należą do oczywistych podstaw współistnienia, a rozdymanie spraw ginekologiczno seksuologicznych to wyjątkowa specjalność KRK, choć wszystkie religie odbiblijne opierają się na idiotycznej bajce rajskiej gdzie jedynym , jakże niesłychanym, doniosłym i brzemiennym w skutki efektem zjedzenia niesłychanego OWOCU było spostrzeżenie - klękajcie narody! - nagości.

>Człowiek nie może być środkiem, a zawsze musi być celem sam w sobie. Jedynym właściwym sposobem odniesienia się do człowieka jest miłość.
Amen, proszę księdza, amen


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
15-09-2011 12:27 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>Wasza znajomość nauk Kościoła jest tak samo powierzchowna, jak u przeciętnych katolików, mimo że twierdzicie, że znacie ich wiarę lepiej od nich samych.
>Grzechem nie jest spojrzenie na kobietę (/mężczyznę) i dostrzeżenie w nim piękna, tylko pożądliwość skierowana do osoby nie będącej naszą żoną/mężem i chęć przedmiotowego wykorzystania człowieka jako środka do osiągnięcia swojej satysfakcji seksualnej.
Jak możesz odpowiadać za coś, na co nie masz wpływu? Myśl jest w dużym stopniu niezależna od woli. Trudno jest zaprzeczyć, że widok seksownego ciałka płci na którą jesteśmy zorientowani powoduje powstanie reakcji i myśl wyprzedza tutaj zdrowy rozsądek. Nie widzę niczego zdrożnego w myśli o zgrabnym tyłku, skoro jest zgrabny. Myśl taka miewa zwykle erotyczny kontekst. Ale uczciwa osoba po takiej myśli wdraża pewne zachowania powściągające, albo zwyczajnie idzie dalej. Dopiero czyn powinien powodować odpowiedzialność, bowiem czyn wiąże się z faktycznym wyborem (pomijając kwestię determinizmu).
Podobnie trudno jest mówić o odpowiedzialności za sen, nawet najbardziej zakochana osoba może śnić o innym partnerze seksualnym, czasem absurdalnym wręcz, pomimo, że świadomie nigdy nie pomyślała o takiej możliwości, a co dopiero mówić o wprowadzeniu jej w życie.
15-09-2011 19:21 
 Ocena 2 na 2
gegebege (231 punktów)
(zablokowany)
>Jak możesz odpowiadać za coś, na co nie masz wpływu? Myśl jest w dużym stopniu niezależna od woli. Trudno jest zaprzeczyć, że widok seksownego ciałka płci na którą jesteśmy zorientowani powoduje powstanie reakcji i myśl wyprzedza tutaj zdrowy rozsądek.

Dlatego grzechem nie jest sama myśl czy emocje, które pojawiają się same, spontanicznie. Wszystko zależy od tego, jak na nie - już w sferze świadomości - reagujemy. Jeśli więc spojrzę na Ciebie i stwierdzę, że widzę piękną kobietę to nic złego. Jeśli zaś zacznę rozmyślać o Tobie i Twoim ciele, rozmyślnie zwracać ku niemu swoją świadomość i traktować je jako potencjalny obiekt seksualnego wykorzystania, zapominając o Twojej godności jako ludzkiej osoby, to już będzie grzech. Tak myślę.
15-09-2011 19:39 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)
>rozmyślnie zwracać ku niemu swoją świadomość i traktować je jako potencjalny obiekt seksualnego wykorzystania, zapominając o Twojej godności jako ludzkiej osoby, to już będzie grzech.

A jeśli wyobrazisz sobie piękny fizyczno-duchowy odlot w ramionach Ani... czy innej niewiasty: wzajemny, bez wykorzystania kogokolwiek? I przy pełnym poszanowaniu jej godności, ba! podniósłszy ja do rangi bogini?

Tu widać wielowiekową fiksację ludzi w szatach czarodziejów. Wekslowanie normalnych, zdrowych, cudnych emocji do zakresu poczucia winy, bo nic tak jak poczucie winy nie utrzymuje baranków w poddaństwie. Wekslowanie zbudowane na chaotycznych wyrywkach ze starej chaotycznej antologii... ech!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
15-09-2011 19:57 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
> Tak myślę.

Twoja znajomość nauk Kościoła jest tak samo powierzchowna. Ty nie masz myśleć ty masz wiedzieć, albo przestań udawać że wiesz lepiej. To co napisałeś dwa posty wyżej jest tak rozmyte że można pod grzech podpiąć co tylko chcesz, lub odwrotnie uznać co tylko ci się podoba za czyn godny.

Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
16-09-2011 08:34 
 Ocena 2 na 2
Chlodwig (10939 punktów)
Wyjątkowo masz rację. Grzechem jest świadome przekroczenie.
Ania... (14138 punktów)
>>Jak możesz odpowiadać za coś, na co nie masz wpływu? Myśl jest w dużym stopniu niezależna od woli. Trudno jest zaprzeczyć, że widok seksownego ciałka płci na którą jesteśmy zorientowani powoduje powstanie reakcji i myśl wyprzedza tutaj zdrowy rozsądek.
>Dlatego grzechem nie jest sama myśl czy emocje, które pojawiają się same, spontanicznie. Wszystko zależy od tego, jak na nie - już w sferze świadomości - reagujemy. Jeśli więc spojrzę na Ciebie i stwierdzę, że widzę piękną kobietę to nic złego. Jeśli zaś zacznę rozmyślać o Tobie i Twoim ciele, rozmyślnie zwracać ku niemu swoją świadomość i traktować je jako potencjalny obiekt seksualnego wykorzystania, zapominając o Twojej godności jako ludzkiej osoby, to już będzie grzech. Tak myślę.
A niby dlaczego?
I czym różni się myśl "piekny tyłek" od "piękny tyłek, spędziłbym z nim trochę czasu"?
Jesteśmy zwierzętami i seksualność jest w naszej naturze. Grzechem jest udawanie, że jest inaczej. Co oczywiście nie oznacza, że należy ciupciać się z kim popadnie i przy lada okazji, bowiem inne normy społeczne to dość mocno regulują. Ale myśl... wybacz, ale gdybym miała się czuć źle lub pokrzywdzona, kiedy dowolny facet spojrzy na mnie jak na obiekt seksualny, to chyba miałabym wiecznego focha. I nie znaczy to, że jestem jakiejś wyjątkowej urody, po prostu facetom zwykle nie potrzeba wyjątkowej mega urody
15-09-2011 13:33 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>Grzechem nie jest spojrzenie na kobietę (/mężczyznę) i dostrzeżenie w nim piękna, tylko pożądliwość skierowana do osoby nie będącej naszą żoną/mężem i chęć przedmiotowego wykorzystania człowieka jako środka do osiągnięcia swojej satysfakcji seksualnej.
Rozumiem , że poznając dziewczyne która Ci sie podoba nie patrzysz na nią pożądliwie . Jesteś twardy jak impotent Nie masz ,,grzesznych myśli ,, oraz nie masz fantazji sexualnych na jej temat . Hmm może i nie masz , ale niektórzy są zdrowi i mają
15-09-2011 13:34 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

> Jedynym właściwym sposobem odniesienia się do człowieka jest miłość.
Chrześcijańska?
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Zagadnienie co prawda ciekawe, a przy tym podcinające trochę argumentację racjonalistów o obsesji
>seksualnej chrześcijaństwa wynikającej już z samej lektury ewangelii. Tylko czy aby prawdziwe?

Niby w jaki sposób podcina argumentację? Ta seksualna obsesja stanowi element obserwowalnej rzeczywistości, zetknął się z nią (w mniejszym lub większym stopniu) chyba każdy, kto w dzieciństwie był poddawany religijnej indoktrynacji. W sposób czynny spływa ona na mentalność naszego społeczeństwa.
Nie znam greki, nie będę nawet próbował wdawać się w polemikę ze specjalistami. Pragnę zauważyć jedynie, że nawet, gdyby w Biblii było napisane coś zupełnie innego, to nic nie zmienia. Biblia dla Kościoła Katolickiego nie jest przecież w praktyce główną wykładnią nauczania, a jej treść traktuje się bardzo wybiórczo. Najważniejsze dogmaty katolicyzmu (jak wniebowzięcie NMP) nie są wspomniane na jej kartach nawet jednym słowem.

Natomiast apologeci bardzo chętnie stosują argument: "O nie, nie - mylisz się, w Biblii nie ma o tym ani słowa", nawet jeśli krytyka odnosi się do praktyki dnia codziennego. To trochę jak z argumentem "przecież Kościół nie neguje ewolucji!". To prawda - góra niby już nie walczy z teorią Darwina, ale dół czasem jakby o tym nie wiedział. I co? To ma uciszyć krytykę?

To dokładnie tak samo jak z barbarzyńskim obrzędem obrzezania dziewczynek. Ta tradycja wyrosła na gruncie religii i jest bardzo mocno z nią związana, stanowi jeden z efektów wyznawania zasad zawartych w świętych tekstach Islamu, określających miejsce kobiety w społeczeństwie. Niektórzy jednak wolą udawać, iż ta potworność zrodziła się całkowicie niezależnie i stanowi element "świeckiego" folkloru pewnych ludów afrykańskich... Argument "to nie ma nic wspólnego z Islamem - w Koranie nie ma o tym ani słowa" słyszy się bardzo często...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365