Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój światopogląd - który kierunek filozofii do niego pasuje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-11-2010 00:07ssplayer (706 punktów)Mój światopogląd - który kierunek filozofii do niego pasuje?
Ocena 1 na 1
Witam

Jakiś czas temu czytałem, w jednym z artykułów Racjonalisty,
gdzie autor pisał wówczas o tym, że u dzisiejszej młodzieży "króluje"
Epikureizm.

Przejdę jednak do rzeczy - podczas lektury w.wspomnianego artykułu zacząłem się zastanawiać, który z nurtów filozofii jest mi najbliższy, podczas moich poszukiwań
stwierdziłem iż jest mi bliskich kilka poglądów.

Dlatego też chciałbym prosić o pomoc was, drodzy Racjonaliści.
Zakładam ten wątek w nadziei iż ktoś zechce pokrótce w sposób przystępny
dla przeciętnego człowieka opisać najważniejsze zagadnienia każdego z ważniejszych nurtów filozofii, w kilku zdaniach w niniejszym wątku.
Może znajdzie się też "wolontariusz" który mógłby
poprzez chwilę prywatnej rozmowy dokładnie określić
dokładny jej kierunek.

Oczywiście, rozumiem że znajdą się osoby które uznają ten wątek za nieodpowiedni, te jednak proszę o wyrozumiałość i wskazanie gdzie mógłbym zdobyć nieco więcej wiedzy

Jeśli był już gdzieś podobny wątek lub też na forum znajdują się już opisy
podstawowych kierunków filozofii proszę o podanie linka.

Miłego Wieczoru

Pozdrawiam

ssplayer
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zachaj (5239 punktów)

>...z nurtów filozofii jest mi najbliższy, podczas moich poszukiwań
>stwierdziłem iż jest mi bliskich kilka poglądów.

Jakie to poglądy ?
Madman (7811 punktów)
>"Mój światopogląd - który kierunek filozofii do niego pasuje?"
A po co chcesz się zaszufladkować?
15-11-2010 01:21 
 Ocena 4 na 4
kura214 (44 punktów)
>A po co chcesz się zaszufladkować?
Może chce on nabrać pewności, wiedząc że inni, także filozofowie, myślą podobnie. Nie negował bym postawy autora tego wątku. Jest zainteresowany filozofią, chce poznać nowe nurty, myśli ideologie. Może chce coś z nich zaczerpnąć do swojego światopoglądu. Swoją drogą drogi ssplayer, spróbuj samemu poszukać kierunków filozoficznych [wikiźródła, może biblioteka]. Lekki wysiłek nie tylko nie zaszkodzi, ale też może rozwinie dalej twoją chęć poznania. Powodzenia.

PS Kant jest ciekawy i może nieźle w głowie namieszać
Artaso (380 punktów)
Czyli w skrócie: streśćcie mi, proszę, dwa i pół tysiąca lat filozofii w jednym poście, bo mi się nie chce szukać, dziękuję.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Po Twoim poście obstawiałbym, że reprezentujesz jeden z trzech kierunków lub eklezjastyczne ich połączenie: tumiwisizm, niechcemszukać, szukajeleni.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
PKowalski (1042 punktów)
>Jakiś czas temu czytałem, w jednym z artykułów Racjonalisty,
>gdzie autor pisał wówczas o tym, że u dzisiejszej młodzieży "króluje"
>Epikureizm.
Hm... czy dzisiejsza młodzież dba, by nie niszczyć sobie żołądka fast foodami, oraz wyrzeka się miłości obawiając się bólu po utracie ukochanego/ukochanej?

>z nurtów filozofii jest mi najbliższy, podczas moich poszukiwań
>stwierdziłem iż jest mi bliskich kilka poglądów.
Hm... parafrazują Leszka Kołakowskiego: jestem chrześcinańskim utylitarystą-stoikiem, poddanym urokowi Nietzschego...

>Zakładam ten wątek w nadziei iż ktoś zechce pokrótce w sposób przystępny
>dla przeciętnego człowieka opisać najważniejsze zagadnienia każdego z ważniejszych nurtów
>filozofii, w kilku zdaniach w niniejszym wątku.
Sorry, ale to działa tylko w drugą stronę.
To znaczy, jak już poznasz poglądy (chyba nawet należałoby je poznać głębiej niż w różnych historiach filozofii, które zwykle wykrzywiają obraz zgodnie z sympatiami autora), będziesz mógł krótko i przystępnie wyjaśnić, jakie poglądy są Tobie bliskie
Jan Rylew (3965 punktów)
>Jakiś czas temu czytałem, w jednym z artykułów Racjonalisty,
>gdzie autor pisał wówczas o tym, że u dzisiejszej młodzieży "króluje"
>Epikureizm. Przejdę jednak do rzeczy - podczas lektury w.wspomnianego artykułu zacząłem się zastanawiać, który z nurtów filozofii jest mi najbliższy, podczas moich poszukiwań stwierdziłem iż jest mi bliskich kilka poglądów.

Epikureizm, czyli w największym skrócie "Dobre życie nie jest złe" to chyba niezła postawa życiowa, zakładając, że ma się świadomość granic. Żyć mądrze, doznawać szczęścia nie szkodząc innym i sobie to niezła filozofia życia.
Myślę jednak, że dzisiaj dominującym modelem egzystencji jest tzw. "modus posiadania"opisywany przez Ericha Fromma m in. w książce pt. "Mieć czy być". Tak samo dzisiejsza młodzież (według moich obserwacji ) chyba w większości żyje w tym modusie nawet nie zdając sobie z tego sprawy, identyfikując się poprzez posiadanie. ( Posiadam więc jestem, nie posiadam - jestem nikim).
Ten styl życia przynosi chyba więcej cierpienia niż szczęścia, a pytaniem chwili jest jak się go pozbyć i zmienić go na modus bycia, co może być podstawą zmiany świata na lepsze.

*****
"Filozofowie zawsze różnie interpretowali świat. Chodziłoby jednak o to by go zmieniać."
(K.M.-Thesen zu Feuerbach)
15-11-2010 14:33 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>"Mieć czy być".

Nie widzę sposobu na rozłączne traktowanie tej alternatywy. Jedyną drogą jest dialektyka bycia i posiadania: spróbuj mieć nie będąc (lub odwrotnie). Chodzi o odpowiedni ( jaki? to już inna kwestia) stosunek do bycia i posiadania.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jan Rylew (3965 punktów)
>>"Mieć czy być".
>Nie widzę sposobu na rozłączne traktowanie tej alternatywy. Jedyną drogą jest dialektyka bycia i posiadania: spróbuj mieć nie będąc (lub odwrotnie). Chodzi o odpowiedni ( jaki? to już inna kwestia) stosunek do bycia i posiadania.

Ja także myślę, że autorowi "Mieć czy Być" chodziło przede wszystkim o wywołanie pogłębionej refleksji, a w następstwie o odpowiedni stosunek do tych dwóch
sposobów życia. Zwrócenie uwagi na niektóre z przyczyn i skutki życia w "egzystencjalnym modusie posiadania" pozwala poszerzyć własną refleksję nad sensem, celem i sposobem życia, tym którzy chcą swoje życie poprawiać.
15-11-2010 14:34 
 Ocena 2 na 2
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Epikureizm, czyli w największym skrócie "Dobre życie nie jest złe" to chyba niezła postawa życiowa, zakładając, że ma się świadomość granic.
Wydaje mi się że "z definicji" zaleca umiar i świadomość granic (W odróżnieniu od hedonizmu)

>Żyć mądrze, doznawać szczęścia nie szkodząc innym i sobie to niezła filozofia życia.
Istotnie ciekawa, ale czy jesteś pewien? Może warto szkodzić, żyć głupio i nieszczęśliwie?

>Posiadam więc jestem, nie posiadam - jestem nikim
Tu, porzucając ironię, muszę się całkowicie zgodzić - spotkałem sporo tak uważających osób, nie potrafię określić skali, ale to może być choroba naszych czasów.
Znam też przypadek skrajny:
Mój przyjaciel w chwili desperacji poszedł pracować dla "pewnego dużego, pomarańczowego banku" (oddział w Polsce).
Tam robią dosłownie pranie mózgu: "Musicie postawić sobie cel, zapiszcie go na kartce: mercedes, nowe mieszkanie, luksusowy zegarek - pracujcie wytrwale, a na pewno osiągniecie szczęście, w końcu dokonacie upragnionego zakupu, możecie zdobyć ogromną kasę, tylko się nie poddawajcie"

Przyjaciel szybko się wycofał. Po jakimś czasie spotkał znajomego z tego "znanego banku":
Cytat:
P(rzyjaciel):"Hej, co u Ciebie?"
Z(najomy):"Super! Kupiłem sobie alufelgi i wypasione mp3 do samochodu"
P:"No fajnie, a co poza tym?"
Z:"Planuję zakup takiej bajeranckiej wieży Kenwooda!"
P:"Czy Tobie kompletnie już odbiło? Ja się pytam jak Ci w życiu leci!"
Z:"No rozumiem, spoko, w ostatnim miesiącu wyrobiłem 140% planu"

Niestety, przytoczona rozmowa nie jest fikcyjna


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Epikureizm, czyli w największym skrócie "Dobre życie nie jest złe" to chyba niezła postawa życiowa, zakładając, że ma się świadomość granic.
>Wydaje mi się że "z definicji" zaleca umiar i świadomość granic (W odróżnieniu od hedonizmu)
Problem świadomości granic jest istotny, granica między epikureizmem a hedonizmem
nie jest zbyt wyraźna.

>>Żyć mądrze, doznawać szczęścia nie szkodząc innym i sobie to niezła filozofia życia.
>Istotnie ciekawa, ale czy jesteś pewien?
Nie jestem pewien, czegóż można być pewnym na tym świecie oprócz śmierci, czuję to intuicyjnie tak samo jak i to, że większość ludzi myślących chciałaby tego właśnie.

>Może warto szkodzić, żyć głupio i nieszczęśliwie?
Może i warto dla kogoś kto uznaje jakieś szczególne wartości lub stawia sobie
jakieś szczególne cele.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>>>Epikureizm, czyli w największym skrócie "Dobre życie nie jest złe" to chyba niezła postawa życiowa, zakładając, że ma się świadomość granic.
>>Wydaje mi się że "z definicji" zaleca umiar i świadomość granic (W odróżnieniu od hedonizmu)
>Problem świadomości granic jest istotny, granica między epikureizmem a hedonizmem
>nie jest zbyt wyraźna.

Jest bardzo wyraźna. Epikureizm, czyli najkrócej jest to, żyć tak by suma przyjemności przekroczyła sumę cierpienia doznanego w życiu. Hedonizm czyli dosłownie "Carpe Diem", nie ważne co wczoraj, co jutro, ważne jest teraz. Chyba, że chodzi o to kiedy dana czynność przyniosła nam więcej przyjemności, czy bólu. Tu chyba nie można ustanowić żadnego wzoru do pomiaru. Jednak sama świadomość myślenia o konsekwencjach to bardzo dużo. Ekstremalnie:hedonista może skoczyć z 5 pięter bo fajnie się spada, jednak Epikurejczyk nigdy tego nie zrobi.
Ogólnie Epikureizm to temat rzeka.
Jan Rylew (3965 punktów)
>>>>Epikureizm, czyli w największym skrócie "Dobre życie nie jest złe" to chyba niezła postawa życiowa, zakładając, że ma się świadomość granic.
>>>Wydaje mi się że "z definicji" zaleca umiar i świadomość granic (W odróżnieniu od hedonizmu)
>>Problem świadomości granic jest istotny, granica między epikureizmem a hedonizmem
>>nie jest zbyt wyraźna.
>Jest bardzo wyraźna. Epikureizm, czyli najkrócej jest to, żyć tak by suma przyjemności przekroczyła sumę cierpienia doznanego w życiu. Hedonizm czyli dosłownie "Carpe Diem", nie ważne co wczoraj, co jutro, ważne jest teraz....

Nasza rozbieżność wynika, jak się domyślam, z odmieności interpretacji naszych źródeł. Jedno z moich źródeł wręcz utożsamia Epikura z hedonizmem.
Podobnie wikipedia, podaje np.
Za początek epikureizmu uważa się drugie przybycie Epikura do Aten i założenie przez niego ok. 306 p.n.e. szkoły filozoficznej - tzw. "Ogrodu" (...). Przy wejściu do niej umieszczono napis:
Gościu, tutaj będzie ci dobrze, tutaj dobrem najwyższym jest rozkosz.

Być może różnie się to interpretuje z uwagi na to, że sam Epikur nie korzystał z części możliwych "rozkoszy", które wyznawał, cierpiał prawdopodobnie na gastritis.
Stąd jego "umiarkowanie".
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Nasza rozbieżność wynika, jak się domyślam, z odmieności interpretacji naszych źródeł. Jedno z moich źródeł wręcz utożsamia Epikura z hedonizmem.
>Podobnie wikipedia, podaje np.
>Za początek epikureizmu uważa się drugie przybycie Epikura do Aten i założenie przez niego ok. 306 p.n.e. szkoły filozoficznej - tzw. "Ogrodu" (...). Przy wejściu do niej umieszczono napis:
>Gościu, tutaj będzie ci dobrze, tutaj dobrem najwyższym jest rozkosz.
Tak umiarkowanie w rozkoszy nie jest wskazane, jeśli nie przyniesie to ujemnych skutków

>Być może różnie się to interpretuje z uwagi na to, że sam Epikur nie korzystał z części możliwych "rozkoszy", które wyznawał, cierpiał prawdopodobnie na gastritis.
>Stąd jego "umiarkowanie".
Według mnie Epikureizm to taka składanka Hedonizmu i Sceptycyzmu, z lekką domieszką Sofizmu i utylitaryzmu. Chociaż zależy to od hierarchii wartości także, nie koniecznie musi być egoistyczna. (ale jakoś chciałem uwydatnić to, że zły skutek to ten który jest zły dla nas pod każdym aspektem. nie ważne czy dotyczy nas bezpośrednio, czy nie nas, bo może tez chodzić o współczucie, czy wyrzuty sumienia etc.)
zolv (1640 punktów)
Sporo jest na necie przeglądów filozoficznych:
tnij.org/i1c3
tnij.org/i1c1

"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję"
pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja - od tej lektury zaczynam każdy dzień.
ssplayer (706 punktów)
Witam ponownie

Dziękuje za powyższe wypowiedzi, te krytyczne jak i pozostałe.

Byłbym wdzięczny za podanie tytułów które będą odpowiednie
dla osoby początkującej.
Chciałbym (i chyba muszę?) zacząć od Filozofii starożytnej.

Pozdrawiam

ssplayer
16-11-2010 19:46 
 Ocena 2 na 2
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Tak na sam początek to proponuję podstawowe pozycje ze starożytności ze wskazaniem na 3 ostatnie filary:
Zenon z Kition
Diogenes
Epikur
Sokrates
Platon
Arystoteles
16-11-2010 21:52 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ja bym polecił na początek "Mini wykłady o maxi sprawach" Kołakowskiego.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Ja bym polecił na początek "Mini wykłady o maxi sprawach" Kołakowskiego.
Znajomy mówi, że sama książka jest maxi , także -zawsze ryzykownie-, ale w imieniu zaufanego znajomego mogę polecić. A kazał dodać trzy wykrzykniki [!!!]
MUZGOJAD (276 punktów)
Świat Zofii może?
ssplayer (706 punktów)

Dziękuje za pow. propozycje

w pt. wybiorę się do biblioteki i zacznę czytanie

Pozdrawiam

ssplayer

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365