 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-11-2010 21:09 | Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | Racjonalność egoizmu
1 na 7 |
Altruizm tak samo jak wiarę w boga człowiek ma ponieważ jest to opłacalne dla przetrwania genów.
Tylko racjonalizm polega na przejęciu kontroli nad człowiekiem - maszyną genową. Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom.
Odrzucamy wiarę w boga ponieważ bóg nie istnieje. Nie ważne jest dla nas że z punktu widzenia genów opłaca się wierzyć - bo my przejęliśmy kontrole nad naszym ciałem, nie jesteśmy targani popędami.
I tak samo altruizm. Jest z nim tak samo jak z wiarą w boga. Z punktu widzenia genów - opłacalny, ale z punktu widzenia człowieka, świadomości - bezsensowny.
I każdy kto chce być racjonalistą, człowiekiem który włada swoim ciałem poprzez rozum; powinien odrzucić altruizm.
Na początku może być to nienaturalne ale tak samo jest z odrzucaniem wiary w boga. Ja nie mogłem odrzucić wiary w boga w jeden dzień. Rozważałem jego istnienie miesiącami.
A teraz jestem już pełnym ateistą. To nie jest taka świadomość jak na początku, teraz jestem innym ateistą niż na początku.
Już nie muszę konfrontować się z jakimiś "cudami" które mają być sprzeczne z prawami fizyki. Ateizm jest dla mnie oczywisty.
I tak samo powinniście oddać się egoizmowi
Jesteście śmieszni że uważacie altruizm za cechę która powinno się mieć a jednocześnie odrzucacie boga.
Albo żyjecie dla szczęścia i przyjemności w błogiej nieświadomości(więc wierzycie w boga i jesteście altruistami) albo chcecie być racjonalistami - mieć prawdziwą władzę nad ciałem i rozumem, pozbyć się wszelkich stereotypów, zniekształceń a mieć czysty obraz świata. Jest jeszcze 3-cia możliwość - jesteście hipokrytami jak wierzący (nie wierzycie w boga ale uznajecie że altruizm jest słuszny) - ale po co wtedy odrzucać wiarę w boga? Żeby nie musieć chodzić do kościoła? Żeby nie odpowiadać za swoje czyny? Ale w takim wypadku nie udawajcie jakiś racjonalistów.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 | lukaszewicz (5674 punktów) |
Bywam altruistą z egoizmu.Sprawia mi to przyjemność.
Wydaje mi się to równie dobrym powodem jak bycie altruistą ze strachu przed bogiem.
|
|
 | 2 na 2 Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | >Bywam altruistą z egoizmu.Sprawia mi to przyjemność. Tak samo jak wiara w boga jest przyjemna.
I nie podawajcie to jakie to trudy ma wiara, bo wielu ludzi nie chodzi do kościoła, nie spowiada się a po prostu wierzy że po śmierci trafi do jakiegoś nieba i boga.
>Wydaje mi się to równie dobrym powodem jak bycie altruistą ze strachu przed bogiem. Ci ludzie nie są altruistami ze strachu ale z potrzeby która wynika z ewolucji.
|
|
|  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Ci ludzie nie są altruistami ze strachu ale z potrzeby która wynika z ewolucji.
Problem z "tymi ludźmi" zaczyna się nie wtedy gdy są altruistami na skutek ewolucji ale gdy stają się egoistami na skutek swojego zabobonu.
|
|
|  | 3 na 3 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >Tak samo jak wiara w boga jest przyjemna. Co z tego, skoro bóg nie istnieje? Czyjeś poglądy nie mają wpływu na rzeczywistość. Wiara, że nie muszę nic robić bo za mnie wszystko zrobią krasnoludki też jest przyjemna. Czy w jakikolwiek sposób zwiększa to prawdopodobieństwo istnienia krasnoludków? Więc jeśli bóg nie istnieje to po co wierzyć, że istnieje?
|
|
5 na 5 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Zdolność do altruizmu może wynikać, między innymi, z dwóch dróg: 1. Wrodzona predyspozycja charaktery w tym kierunku 2. Inteligencja wystarczająca, by pojąć, że w społeczeństwie działania altruistyczne są w stanie w pewnych warunkach dać korzyści osobie je podejmującej, lub jej potomkom, lub drogim jej osobom.
To, że może być Ci brak wiedzy lub inteligencji, by to zauważyć, nie oznacza, że inni tego nie widzą.
Pozdrawiam
No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
|
|
 | Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | >Zdolność do altruizmu może wynikać, między innymi, z dwóch dróg: Altruizm nie jest "zdolnością" ale nieracjonalną cechą wynikającą z ewolucji. >1. Wrodzona predyspozycja charaktery w tym kierunku Dawkins wyjaśnił że altruizm wynika z ewolucji. Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się. >2. Inteligencja wystarczająca, by pojąć, że w społeczeństwie działania altruistyczne są w stanie w pewnych warunkach dać korzyści osobie je podejmującej, lub jej potomkom, lub drogim jej osobom. Jeśli chodzi o działania altruistyczne dające korzyści tej osobie to jest to zwyczajne WYRACHOWANIE. Natomiast altruizm polega na tym że pomagamy komuś kiedy nie ma pewności że nam się odwdzięczy a nawet kiedy wiemy że na tym stracimy. A altruizm jest nieracjonalny dla człowieka, jest on korzystny tylko dla genów. A skoro masz tak wysoką inteligencję(w porównaniu do mnie) to chyba jesteś czymś więcej niż maszyną genową, masz chyba własny rozum?
|
|
|  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Zdolność do altruizmu może wynikać, między innymi, z dwóch dróg: >Altruizm nie jest "zdolnością" ale nieracjonalną cechą wynikającą z ewolucji. Nieracjonalności tej cechy masz dopiero dowieść.
>>1. Wrodzona predyspozycja charaktery w tym kierunku >Dawkins wyjaśnił że altruizm wynika z ewolucji. Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się. Bywa przydatny. Co więcej, statystycznie w określonych warunkach bywa przydatny.
>>2. Inteligencja wystarczająca, by pojąć, że w społeczeństwie działania altruistyczne są w stanie w pewnych warunkach dać korzyści osobie je podejmującej, lub jej potomkom, lub drogim jej osobom. >Jeśli chodzi o działania altruistyczne dające korzyści tej osobie to jest to zwyczajne WYRACHOWANIE. Drogi "Stadnino Egzystencji" doszliśmy do punktu, gdzie według mnie zachodzi główna różnica między nami - ponieważ nie ma przy altruizmie ściśle określonej ścieżki "otrzymania" korzyści nie jest to wyrachowanie w sensie, w jakim to wyrachowanie przedstawiasz. Wejdź na kurnik, pograj w 1000 na trzech (czterech) graczy; zastosuj strategię "podkładam się innemu przegrywającemu, jeśli mogę, gdy gracz z pierwszego miejsca wyraźnie prowadzi" - nie ma gwarancji, że ta strategia Ci coś zwróci, choć jest altruistyczna. Wszystko zależy od zachowania innego przegrywającego i "przychodzenia" kolejnych kart (które jest losowe!).
> Natomiast altruizm polega na tym że pomagamy komuś kiedy nie ma pewności że nam się odwdzięczy a nawet kiedy wiemy że na tym stracimy. A kiedy masz pewność? Nigdy, gdy w grę wchodzi drugi "obcy" człowiek i dodatkowo szansa na wypadek losowy.
>A altruizm jest nieracjonalny dla człowieka, jest on korzystny tylko dla genów. Udowodnij. >A skoro masz tak wysoką inteligencję(w porównaniu do mnie) to chyba jesteś czymś więcej niż maszyną genową, masz chyba własny rozum? Nie uważam, że mam specjalnie wyższą inteligencję od Twojej. Nie znam Cię. Nie potrafię też ocenić Twojego doświadczenia życiowego, jakie je masz, a ono dość często znaczy więcej niż inteligencja.
Atakuję Twoje tezy, bo widzę rzeczy inaczej. Przepraszam, że zaatakował troszkę też Ciebie, ale poczułem się usprawiedliwiony apodyktycznością Twoich tez (i takim ich przedstawieniem). Jeśli uważasz się za racjonalistę musisz, w sprawach, które nie są ewidentne, zakładać pewien margines błędu - niech to będzie 5% czy 10%, ja osobiście bym dał i z 30% na potrzeby dyskusji - po tym rozpoznaje się często racjonalistę.
Pozdrawiam
No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
|
|
|  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się. Hm... Rozumiem przez to, że jest korzystny nie tylko genom, ale także mnie, jako że rozprzestrzenianie genów jest związane z przyjemnością.
|
|
| |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Hm... Rozumiem przez to, że jest korzystny nie tylko genom, ale także mnie, jako że rozprzestrzenianie genów jest związane z przyjemnością.> Jako męski punkt widzenia "tak"  "Nie męski", troszkę będzie inny... Zaczyna się zwykle miło, ale poród i przyjemność... Chyba, że poród to nie rozprzestrzenianie genów... Ale jakoś tak intuicyjnie?
|
|
| |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > >Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się.> Hm... Rozumiem przez to, że jest korzystny nie tylko genom, ale także mnie, jako że rozprzestrzenianie genów jest związane z przyjemnością.Przyjemność można sobie zafundować bez rozprzestrzeniania genów.
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >>Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się.> > Hm... Rozumiem przez to, że jest korzystny nie tylko genom, ale także mnie, jako że rozprzestrzenianie genów jest związane z przyjemnością.> Przyjemność można sobie zafundować bez rozprzestrzeniania genów.  U facetów nie można. Chyba że po wazektomii. Pozdrawiam
No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
|
|
| | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | > >Przyjemność można sobie zafundować bez rozprzestrzeniania genów.  > U facetów nie można. Chyba że po wazektomii.O prezerwatywie nie słyszałeś???
|
|
| | |  | | Vytautas (4394 punktów) | > >>Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się.> > Hm... Rozumiem przez to, że jest korzystny nie tylko genom, ale także mnie, jako że rozprzestrzenianie genów jest związane z przyjemnością.> Przyjemność można sobie zafundować bez rozprzestrzeniania genów.  Niby tak, ale przecież zarówno narządy płciowe, jak sfery mózgu z płcią związane matka ewolucja ukształtowała 'w celu' prokreacji. Przyjemność bez bez prokreacji to już późniejszy, ludzki wynalazek.
|
|
| | | |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Niby tak, ale przecież zarówno narządy płciowe, jak sfery mózgu z płcią związane matka ewolucja ukształtowała 'w celu' prokreacji. Przyjemność bez bez prokreacji to już późniejszy, ludzki wynalazek.> A mnie zawsze zastanawiało jak by było z prokreacja bez przyjemności... Prokreacja jak szklanka lekko ciepłej wody  Eva: Choć Adamie będziemy prokreować! Adam: A w celu? Eva: Jak to - w celu przedłużenia gatunku! Adam: Teraz nie, Szatan zaraz wpadanie będziemy jabłonkę sadzić... (myśl: ale nuda w tym Raju! Jeszcze mi wrzeszczącego bachora brakuje!)
|
|
2 na 2 | MUZGOJAD (276 punktów) | Istnieją przypadki altruizmu, które nie wymagają żadnego wysiłku lub jedynie niewielkiego wysiłku fizycznego lub umysłowego. Pójście do kina też wymaga wysiłku, ale obejrzenie filmu sprawia przyjemność. Altruizm też może być przyjemny, więc nie widzę problemu. Nawet jeśli pomaga przetrwać ludzkości, to co z tego?
>Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom.
Nie.
|
|
 | Stadnina Egzystencji (126 punktów) (zablokowany) | >Istnieją przypadki altruizmu, które nie wymagają żadnego wysiłku lub jedynie niewielkiego wysiłku fizycznego lub umysłowego. Pójście do kina też wymaga wysiłku, ale obejrzenie filmu sprawia przyjemność. Altruizm też może być przyjemny, więc nie widzę problemu. Nawet jeśli pomaga przetrwać ludzkości, to co z tego? To co opisujesz to nie altruizm. >Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom. W takim razie dlaczego racjonaliści walczą z wiarą? Wiara w boga jest wewnętrzną potrzebą i po co ją tłumić?
Wydawało mi się że nie wierzycie w boga bo on nie istnieje. Ale jak widać są jakieś inne powody, chętnie je usłyszę.
|
|
|  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Wydawało mi się że nie wierzycie w boga bo on nie istnieje. Ale jak widać są jakieś inne powody, chętnie je usłyszę.
To kwestia wiedzy, a nie wiary.
|
|
|  | 2 na 2 | MUZGOJAD (276 punktów) | >To co opisujesz to nie altruizm. Co opisuję? Mówisz o wyjściu do kina? Wiem, że to nie altruizm, ale polega mniej więcej na tym samym - na zrobieniu czegoś, co nas zadowoli (oczywiście jednocześnie pomagając innym). Czasem nawet samemu wysiłkowi może towarzyszyć przyjemność. Jeśli chcesz jakieś sytuacje na przykładzie altruizmu, to proszę bardzo: pożyczenie długopisu, ustąpienie miejsca w autobusie, udzielenie pierwszej pomocy.
>W takim razie dlaczego racjonaliści walczą z wiarą? Po prostu walczą z głupotą. Poczytaj Dawkins'a. Poza tym nie wszyscy walczą, a ci, którzy walczą robią to zazwyczaj bardzo biernie. >Wiara w boga jest wewnętrzną potrzebą. Nie jest. Jest niewiedzą, wynika z indoktrynacji i inercji w myśleniu.
|
|
|  | 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >Wiara w boga jest wewnętrzną potrzebą Brawo. Niech wewnętrzną pozostanie. Po co miałaby się mieszać do szkolnictwa czy polityki.. > i po co ją tłumić? A to już problem wierzących - niech sobie robią z nią co chcą wg wewnętrznych potrzeb. > nie wierzycie w .. .. tu można wpisać dowolnie wiele nieistotnych dziwadeł, w które ktoś nie wierzy.
|
|
|  | 5 na 5 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >W takim razie dlaczego racjonaliści walczą z wiarą? Wszyscy? Duży masz Pan worek, jak widzę. Może jakiś jednak podział? Choćby przez pączkowanie... Tak do kawy z rana...
>Wiara w boga jest wewnętrzną potrzebą i po co ją tłumić? Wewnętrznych potrzeb chyba troszkę każdy ma, po co ją uzewnętrzniać? Taki "ekshibicjonizm potrzebowy"? W celu?
>Wydawało mi się że nie wierzycie w boga bo on nie istnieje. Ale jak widać są jakieś inne powody, chętnie je usłyszę. > Oj, widzę jakąś wewnętrzna potrzebę... zadziorności. Mam nadzieje że to nie wynik spowiedzi i wytycznej spowiednika: "dziennie poirytować jednego ateistę"? Czyli jakby dziś stu, to sto dni wolnego? Bo Święta idą i przed Mikołajem wielu czyści sumienie...
|
|
9 na 9 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Altruizm jest bardzo racjonalny i egoistyczny, a najlepiej sprawdza się w dużych grupach. No bo powiedzmy: pomagamy komuś nazbierać grzybów/jagód/szyszek. Co z tego mamy dla naszego egoizmu? Istnieje taka psychologiczna cecha, która każe pomagać ludziom, którzy nam pomogli. Więc jeśli teraz egoistycznie pomożemy komuś, to potem ten ktoś zupełnie za darmo pomoże nam. Każdy egoista zauważy, że bycie altruistą jest po prostu opłacalne  > Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom.Można mieć też popęd, który zmusza nas do zaspokajania głodu. Czy przeciwstawianie się mu jest racjonalne?  > I każdy kto chce być racjonalistą, człowiekiem który włada swoim ciałem poprzez rozum; powinien odrzucić altruizm.Każdy racjonalista powinien wiedzieć, co jest dla niego bardziej opłacalne, a przeciwstawianie się czemuś "dla zasady" jest głupie i idiotyczne. Pomaganie innym kiedy nic nas to nie kosztuje jest opłacalne, bo nic nas to nie kosztuje, a to jest opłacalne. Oczekiwanie pomocy od osoby, której pomogliśmy też jest opłacalne, gdyż my zyskujemy zupełnie za nic. A jak nam taka osoba nie pomoże to znaczy, że jest skończonym bucem i z jej pozycji jest to nie opłacalne, bo skończonym bucom nikt nie będzie chciał pomagać i nie będzie zyskiwać. Jasne? xD > Jesteście śmieszni że uważacie altruizm za cechę która powinno się mieć a jednocześnie odrzucacie boga.Wiara w bogów była opłacalna jak ludzie skakali po drzewach, gdyż scalało to grupę. Altruizm jest opłacalny cały czas, bo człowiek zachował swoje pierwotne instynkty i altruistyczne zasady można wykorzystywać dla własnego egoizmu. Więc to co mówisz "jest śmieszne".
|
|
 | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom.Można mieć też popęd, który zmusza nas do zaspokajania głodu. Czy przeciwstawianie się mu jest racjonalne? Z punktu widzenia modelek i innych, cieniopodobnych - jak najbardziej
|
|
|  | 4 na 4 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Z punktu widzenia modelek i innych, cieniopodobnych - jak najbardziej  Czy paradowanie w ubraniach, w które nikt normalny się nie zmieści albo szwy mu zaczną pękać na tyłku jest racjonalne? xD Może to stereotyp, ale nigdy nie uważałam modelek za mądre stworzonka. Jakby były mądre to znalazły by sobie jakiś bardziej wymagający zawód, który wymaga większych zdolności umysłowych.
|
|
| |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Jakby były mądre to znalazły by sobie jakiś bardziej wymagający zawód, który wymaga większych zdolności umysłowych.i tak miło, że na "socjal" nie idą  a zus im pewnie dziękuje za niezbyt długie, choć barwne życie
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) | > Może to stereotyp, ale nigdy nie uważałam modelek za mądre stworzonka. Jakby były mądre to znalazły by sobie jakiś bardziej wymagający zawód, który wymaga większych zdolności umysłowych.Ostatnio oglądałem wywiad redaktora Miecugowa z Manuelą Gretkowską. Mówiła dużo o racjonalizmie , nauce i tak mądrze , poza tym jest piękna. Chyba się zakochałem...
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Chyba się zakochałem...  Pomińmy to, że jest dwa razy starsza od Ciebie... 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | > >Chyba się zakochałem...  > Pomińmy to, że jest dwa razy starsza od Ciebie...  Ciało to tylko opakowanie. Liczy się umysł.
|
|
2 na 2 | zachaj (5239 punktów) |
>I każdy kto chce być racjonalistą, człowiekiem który włada swoim ciałem poprzez rozum; powinien >odrzucić altruizm.
Ludzie dzielą się na dwa typy : dobrych ludzi i s*******nów. Ty zadecydowałeś po której stronie stoisz.
|
|
| Dudii (129 punktów) | Po kolei.
>I tak samo altruizm. >Jest z nim tak samo jak z wiarą w boga. >Z punktu widzenia genów - opłacalny,
>Altruizm nie jest "zdolnością" ale nieracjonalną cechą wynikającą z ewolucji.
>Altruizm jest przydatny genom dla ich rozprzestrzeniania się.
>Natomiast altruizm polega na tym że pomagamy komuś kiedy nie ma pewności, że nam się odwdzięczy a nawet kiedy wiemy że na tym stracimy. A altruizm jest nieracjonalny dla człowieka, jest on korzystny tylko dla genów.
Tak więc.
Altruizm to cecha wynikająca z ewolucji, "z punktu widzenia genów" OPŁACALNA, gdyż pomaga im rozprzestrzenić się, polega na tym, że odczuwamy potrzebę pomagania komuś, gdy nie mamy pewności, że nam się odwdzięczy a nawet kiedy wiemy, że na tym STRACIMY??
Ciekawe, ciekawe...
Możesz podać przykład sytuacji, w której genom opłaci się (bo spowoduje ich rozprzestrzenianie się), gdy pomożemy komuś wiedząc, że na tym stracimy?
|
|
4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Odrzucamy wiarę w boga ponieważ bóg nie istnieje. Nie ważne jest dla nas że z punktu widzenia genów opłaca się wierzyć - bo my przejęliśmy kontrole nad naszym ciałem, nie jesteśmy targani popędami.
Behawiorysta się znalazł...
Pragnę zwrócić uwagę na to, że człowiek w przeciwieństwie od zwierząt panuje nad własnymi popędami z natury. Religijność z reguły (na przykładzie 3 największych religii świata) wymaga właśnie panowania nad popędami. Abstrahując więc od abstrakcyjności tej tezy...
To działa tak, że Sartre sugerował, iż właśnie z naszego egzystencjalnego rozdarcia wynika troska o innych, że z tego rodzi się wspólnota, że żaden człowiek nie będzie nigdy pewny obiektywizm czy subiektywizm itd.
Słusznie można to zakwestionować, ale tu właśnie wróćmy do początku tej egzystencjalnej filozofii.
Człowiek jest takim bytem, który sam siebie definiuje. Heroizm etyczny! To my sami decydujemy o tym co zrobimy. To etyka buntu oparta na irracjonalizmie. Bo przecież to jest właśnie "racjonalne". Na próżno moralności budować niczym widmo materialistycznej aksjologii.
Człowiek jest zdolny do empatii i tylko od niego zależy czy będzie egoistą czy altruistą. A z jakich pobudek? Jedno i drugie może być czysto irracjonalne. Można kogoś po twarzy bić opiekaczem bez większego celu tak jak wydra sobie wcina rybki, a równie dobrze można z miłości pozwalać komuś na okładanie nas wieczór w wieczór. Hroror.
Jak więc Sartre doszedł do takich wniosków, że jednak bardziej altruizm, mimo że sami o sobie decydujemy? Skoro odrzucamy argument o jakiejś wzajemnej wspólnocie z tegóż faktu, iż wszyscy jesteśmy ludźmi, to mamy przed sobą wielkie wyzwanie. Bo ta sytuacja nie neguje nie tylko altruizm, ale i egoizm. Krótko mówiąc człowiek jako narzędzie wybierze tą ścieżkę, która przyniesie mi korzyść.
Tylko czy tak aby nie jest? Czy aby bycie człowiekiem to nie jest coś całkiem sprzecznego? Łazić po księżycu, a rozpływać się nad gaworzącym dzieckiem?
Problem altruizm czy egoizm albo w ogóle czy altruizm jest możliwy to pytanie, na które antropologia wciąż nie znalazła odpowiedzi.
Ja osobiście myślę podobnie jak Sartre. Mam tylko jedno życie i nigdy nie będę w stanie stwierdzić, czy podjęte przeze mnie decyzje były słuszne czy nie. To taki teatr bez prób, od razu gra i tylko jedno przedstawienie. Dlatego stawiam na altruizm ile się da. Skoro mi to nie zaszkodzi to może chociaż komuś będzie lepiej. Nie będę przecież heroizował mojego efemerycznego ja. Któż będzie o mnie pamiętał za jeden wiek?
Tak na marginesie to podgląd nie sprawdza mi pisowni :/
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
> Tak na marginesie to podgląd nie sprawdza mi pisowni :/Jakkolwiek nie znam kwestii technicznych dotyczących podglądu, to ze swego doświadczenia mogę powiedzieć, że w wyszukiwarkach Chrome i Opera jest wtyczka (chyba nawet automatyczna w wersji spolszczonej przeglądarek) sprawdzająca pisownie na żywca - tak, jak teraz piszę ten tekst. I jest to dla mnie duże ułatwienie. Dla Internet Explorera trzeba zdaje się instalować dodatek IE Pro; Dla Fire Foxa addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/3052/ ; Pozdrawiam
No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
|
|
|  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Wiem, mam w Operze tylko standardowo zawsze ustawiałem na angielski i nigdy nie chciało mi się przełączać na polski. Dlatego przyzwyczaiłem się do korzystania z podglądu. Ale skoro już nie sprawdza to sobie będę klikał na polski 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Dlatego przyzwyczaiłem się do korzystania z podglądu. Ale skoro już nie sprawdza
Mam nadzieję, że przejściowo. Webmaster optymalizuje skrypt sprawdzania pisowni.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >człowiek w przeciwieństwie od zwierząt panuje nad własnymi popędami z natury.
Co powiesz o seryjnym gwałcicielu? Nad popędami panuje się z kultury.
>Religijność z reguły (na przykładzie 3 największych religii świata) wymaga właśnie panowania nad popędami.
To pobożne, czyli nienaturalne życzenie.
>Tylko czy tak aby nie jest? Czy aby bycie człowiekiem to nie jest coś całkiem sprzecznego? Łazić po księżycu, a rozpływać się nad gaworzącym dzieckiem?
Całe szczęście, że nie w tym samym czasie.
>Problem altruizm czy egoizm albo w ogóle czy altruizm jest możliwy to pytanie, na które antropologia wciąż nie znalazła odpowiedzi.
Antropologia nie, człowiek - tak: altruizm przyprawiany egoizmem lub vice versa.
>Mam tylko jedno życie...
Całe szczęście, że ilość naszych żywotów, nie jest życiowym problemem.
>nigdy nie będę w stanie stwierdzić, czy podjęte przeze mnie decyzje były słuszne czy nie.
Poczucie słuszności jest stanem chwilowym. Podobnie jak poczucie niesłuszności. Chwilowość to istota wszelkich stanów psychicznych. Nie należy mylić psyche z piramidą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Co powiesz o seryjnym gwałcicielu? Nad popędami panuje się z kultury.Oczywiście że panuje w sensie może albo nie. Seryjnego gwałciciela karze się za to, że dokonał czynu niedozwolonego, bo mógł go nie dokonać. Nie słyszałem jeszcze nigdy o czymś takim jak nieumyślne spowodowanie gwałtu. Nie ufałbym też metafizycznej Piramidzie Maslowa. Człowiek co prawda nie bardzo może się zabić własną wolą, ale zagłodzić się może. Zabić również. Nawet osoby uzależnione mogą w dość trudny sposób przejść odwyk. Tak, człowiek panuje nad swoimi popędami. > >Religijność z reguły (na przykładzie 3 największych religii świata) wymaga właśnie panowania nad popędami.> To pobożne, czyli nienaturalne życzenie.Cóż, to fakt. Wszystkie religie wywierają ogromne naciski na sferę seksualną. To że każą kogoś kamieniować, a z drugiej strony reifikują kobiety do inkubatorów, nie znaczy, że w tych przeróżnych sferach stosują absurdalne zakazy, niezgodne z tymi fizycznymi, a nawet psychicznymi potrzebami człowieka. Religia podobnie jak kultura to narzucanie jakichś reguł norm w obrębie społeczności, a to charakteryzuje się szerokim ograniczaniem popędów. > Antropologia nie, człowiek - tak: altruizm przyprawiany egoizmem lub vice versa.Heroizm etyczny! Jasnych odpowiedzi nie ma, to każdy będzie wymyślał własne wartości itd. > Całe szczęście, że ilość naszych żywotów, nie jest życiowym problemem.Temporalność jest. > >nigdy nie będę w stanie stwierdzić, czy podjęte przeze mnie decyzje były słuszne czy nie.> Poczucie słuszności jest stanem chwilowym. Podobnie jak poczucie niesłuszności. Chwilowość to istota wszelkich stanów psychicznych. Nie należy mylić psyche z piramidą.Ja to doskonale rozumiem. Rozważam po prostu głębszy problem, mianowicie słuszność, nie według mojego chwilowego stanu, a słuszność według możliwych konsekwencji każdej decyzji. Np. w teleturnieju mogę zaryzykować czy wziąć pół miliona, czy zaryzykować z prawdopodobieństwem np. 1:10 że dostanę milion albo nic. Zakładając, że w chwili obecnej bardzo potrzebuję pieniędzy, nie jest pazerny podejmuję słuszną decyzję biorąc pół miliona. Patrząc zwykłym tokiem myślenia podjąłem słuszną decyzję. Gdybym miał drugie życie w którym bym zaryzykował i wygrał milion okazałoby się, że ta decyzja była bardziej słuszna. Bo wszystkie decyzje podejmowane chwilowo nie mogą przewidzieć wszystkiego co się wydarzy. Człowiek nie jest w stanie przewidzieć jakie konsekwencje będą miały konkretne decyzje za parę dni, lat itd. Każdy wymyśla sobie (znów heroizm etyczny?) jakieś wytyczne, które mu się bardziej opłacają i kieruje jakąś swoją logiką, dużą mądrością, a koniec końców może na tym wyjść gorzej od jakiegoś irracjonalisty. Oczywiście nikt nie wie co to znaczy gorzej, bo każdy ma jakieś swoje własne wartości i jeden woli satysfakcję intelektualną, a drugi konsumpcję. No i co jest lepsze? Co właściwsze? Tak zgadzam się, że słuszność/niesłuszność to stan chwilowy. Tylko co z tego? Skoro każdy i tak nadając takie miano decyzjom posłuży się innymi kategoriami. Choćby taki konsekwencjonalizm czy intuicjonizm degradują "słuszność" i "niesłuszność" do słowa bez ustalonej wartości. To jest tak, że piekło jednego Boga może być rajem drugiego.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >człowiek panuje nad swoimi popędami.
Powtarzam: czasami. Owo panowanie przypisuje się na ogół kulturze (porównaj np. koncepcję id, ego i superego w psychoanalizie). To dlatego nie jesteśmy skłonni przypisywać zwierzętom (a tym bardziej roślinom) uczuć moralnych. To dlatego o kimś, kto zachowuje się poza wszelkimi normami mówimy - bydle.
>Człowiek nie jest w stanie przewidzieć jakie konsekwencje będą miały konkretne decyzje za parę dni, lat itd.
Nie mogę przewidzieć ich treści, ale mogę przewidzieć ich oceny: będą dla jednych dobre, dla innych złe. Nasze działanie jest ambiwalentne.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Lubie bigos... Co prawda nie na śniadanie, no ale jak nic innego nia ma a pierwszy dzień bez palenia był cięzki to czemu nie... Tu, jak widzę fajny bigosik na szybko nam Kolega zmontował, myślowy...
>Altruizm tak samo jak wiarę w boga człowiek ma ponieważ jest to opłacalne dla przetrwania genów.
A konkretnie to które geny? Sprawdziłbym swoje...
>Tylko racjonalizm polega na przejęciu kontroli nad człowiekiem - maszyną genową. >Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom.
Twierdzenie rewolucyjne, łącząc: "Jawny bunt inteligencji polegający na przejęciu kontroli nad człowiekiem - maszyną genową."
>Odrzucamy wiarę w boga ponieważ bóg nie istnieje. Nie ważne jest dla nas że z punktu widzenia genów >opłaca się wierzyć - bo my przejęliśmy kontrole nad naszym ciałem, nie jesteśmy targani popędami.
Podobnie z resztą Duchów. Duchy Naszych Przodków są bardziej racjonalne - przynajmniej jest pewność, iż przodkowie istnieli... Jedna niepewność - przejęliśmy kontrole nad ciałem - a co z UMYSŁEM ? Bo dostrzegam, ze troszkę skacze na boki... i coś spokoju nie daje?
>I tak samo altruizm. >Jest z nim tak samo jak z wiarą w boga. Tu jak widzę zaczynamy mieszać składniki: szczypta altruizmu, jeden Bóg.. (jeden czy wielu?)
>Z punktu widzenia genów - opłacalny, Pytanie: kto płaci?
>ale z punktu widzenia człowieka, świadomości - bezsensowny. Pytanie: jaki człowiek?
>I każdy kto chce być racjonalistą, człowiekiem który włada swoim ciałem poprzez rozum; powinien odrzucić altruizm.
Rozumiem to tak: Co dziś na obiad - rosół. Ale - jedna osoba chce go bez wody, a druga - bez makaronu...
>Na początku może być to nienaturalne ale tak samo jest z odrzucaniem wiary w boga. >Ja nie mogłem odrzucić wiary w boga w jeden dzień. >Rozważałem jego istnienie miesiącami.
Niezłe, polecam śwTomasza z Akwinu.
>A teraz jestem już pełnym ateistą.
To jeszcze kilka miesięcy i będzie efekt jo jo ? Bo z odchudzaniem tak bywa - czyli jakby to porównać: odchudzanie - pozbywanie się wagowych kilogramów, ateizm - pozbywanie sie balastu dla rozmyślań.
>To nie jest taka świadomość jak na początku, >teraz jestem innym ateistą niż na początku. >Już nie muszę konfrontować się z jakimiś "cudami" które mają być sprzeczne z prawami fizyki. >Ateizm jest dla mnie oczywisty.
Proszę się nie gniewać - nie. Na razie a Pan wyrzuty sumienia i szuka czym by je zasłonić. Poród to ból. Myślowy też.
>I tak samo powinniście oddać się egoizmowi >Jesteście śmieszni że uważacie altruizm za cechę która powinno się mieć a jednocześnie odrzucacie >boga.
I tu mamy dowód: tego co troszkę wyżej opisałem.
>Albo żyjecie dla szczęścia i przyjemności w błogiej nieświadomości(więc wierzycie w boga i >jesteście altruistami) albo chcecie być racjonalistami - mieć prawdziwą władzę nad ciałem i rozumem, >pozbyć się wszelkich stereotypów, zniekształceń a mieć czysty obraz świata.
Proszę zauważyć pojawia się agresja, może nieświadoma, ale widoczna. Po co?
>Jest jeszcze 3-cia możliwość - jesteście hipokrytami jak wierzący (nie wierzycie w boga ale uznajecie że altruizm jest słuszny) - ale po co wtedy odrzucać wiarę w boga? Żeby nie musieć chodzić do kościoła? Żeby nie odpowiadać za swoje czyny? Ale w takim wypadku nie udawajcie jakiś racjonalistów.
Mam wrażenie, że to są Pana wewnętrzne pytania które nie dają Panu spokoju. Więc - żeby jakoś z tym walczyć, zrzuca Pan problem na nas - np: na mnie. Proszę jakoś ciekawiej formułować oskarżenia, bo to jest jak bigos bez mięsa ale ze szprotkami, co może spowodować nawet (szczególnie?) u smakoszy bardzo złe odczucia, nie tylko żołądkowcze...
ps... (Tak na prawe mam pewność, ale to pachniało by aroganctwem... a z tym strasznie walczę!)
|
|
KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Altruizm tak samo jak wiarę w boga człowiek ma ponieważ jest to opłacalne dla przetrwania genów. >Tylko racjonalizm polega na przejęciu kontroli nad człowiekiem - maszyną genową. >Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom. -Oczywiście, Zgoda. "Samolubny gen". ALE niektóre popędy są przyjemne i pożyteczne, więc ich odrzucanie nie jest wcale racjonalne. Jeżeli ulegamy im świadomie bo chcemy, to jest to racjonalne.
>I tak samo altruizm. >Jest z nim tak samo jak z wiarą w boga. >Z punktu widzenia genów - opłacalny, -Czasami opłacalny, ale nie zawsze. Poza tym jeżeli sprawianie przyjemności sprawia nam przyjemność to mamy coś w rodzaju "egoistycznego altruizmu".
>Jesteście śmieszni że uważacie altruizm za cechę która powinno się mieć a jednocześnie odrzucacie boga. -Nie wiem czy powinno i w jakim stopniu, ale nawet nie wierząc w boga chcemy żyć jak najlepiej, jak najwygodniej. Altruizm (egoistyczny też) jednak w tym pomaga poprzez budowanie zdrowych stosunków międzyludzkich. Umawiamy się, że sobie nie szkodzimy, a nawet pomagamy to wtedy każdemu z nas (każdemu egoiście z osobna) będzie lżej. Więc nie musowo go (tego co nazywamy altruizmem) odrzucać tak samo jak wiary w boga.
|
|
2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | Jak dla mnie ta prowokacja jest bardzo kiepska. Egoistycznie zostawię trud zmagań z tym "ateistą-egoistą" innym.
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | > .. zostawię trud zmagań (..) innym.Pańska wspaniałomyślność, jako i łaskawość - doprawdy - nie zna granic..
|
|
|  | | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Pańska wspaniałomyślność, jako i łaskawość - doprawdy - nie zna granic.. No wie Pan, szlachectwo zobowiązuje, a wywodzę się z dostojnej rodziny z tradycjami: moi prapra(...)dziadkowie byli ni mniej ni więcej tylko małpami! PS Załączam zdjęcie pra(...)dziadka. 
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Altruizm (..) jest to opłacalne dla przetrwania genów. Czyli chodzi o altruizm wobec ludzi (a nie np. zwierząt), przez co redukuje się do egoizmu gatunkowego? W takim razie to tylko reminiscencje wokół dwu podstawowych praw biologicznych. >Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom. Chyba nie tylko (ślepy) bunt, lecz także próba rozumnego ułożenia popędów.. >Odrzucamy wiarę w boga ponieważ bóg nie istnieje. Więcej - zbędny nam argument za odrzuceniem, bo zwyczajnie wiary nie nabywamy, nie bierzemy jej za 'dobrą monetę'. >Nie ważne jest dla nas, że z punktu widzenia genów opłaca się wierzyć Tak. W pewnym sensie nie ważne. Staramy się odróżniać życzeniowość od faktyczności - interesowność od prawdy. >I każdy kto chce być racjonalistą,(..) powinien odrzucić altruizm. Gdybym był wierzący, to może odrzucałbym altruizm 'wiedząc', że 'Mój Bóg' najważniejszy.. >Ateizm jest dla mnie oczywisty. Zatem teizm zbędny. Brawo. >I tak samo powinniście oddać się egoizmowi Jak to "oddać się", skoro była mowa o opanowaniu ciała? Egoizm nie jest wart, jak sądzę, ani wzmacniania ani udawania, jakoby go nie było - wystarczy zwykły ludzki dystans do swego interesu, by ego przekraczać - odróżniać punkt siedzenia od obszaru widzenia, potrafić abstrahować od opłacalności, stawać się .. człowiekiem raczej niż chorągiewką. >Jesteście śmieszni 'Pogratulować' poczucia humoru - wierzący mają szczęście, że wzbudzają w sceptykach współczucie. >żyjecie dla szczęścia i przyjemności w błogiej nieświadomości Chyba tak. Oni/Wy/wierzący cenią sobie bodaj, oprócz zwykłych przyjemności, także błogą nieświadomość .. > być racjonalistami - mieć prawdziwą władzę Żądza władzy jest domeną wiary - nauka opisuje rzeczy mniej zależne od woli - to przyroda i religie są ekspansywne - rozum wie, że rozwaga wymaga czasu. >mieć czysty obraz świata. To chyba przesadna idealizacja, bo wierzący (diabli wiedzą w co) ciągle mącą. > po co odrzucać wiarę? Pardon - a po co (i w co) ją nabywać?
|
|
| devares (605 punktów) | Ekhm... Ten, no... (znacząco chrząka, z roztargnienia drapiąc się po głowie w poszukiwaniu jakiejś adekwatnej odpowiedzi)  Hmmm... Cóż, cytując: Cytat:They think you're dumb I think you're smart No, wait, I lied I think you're dumb
Get it Get it Get it You just don't get it Get it Get it Get it ?!
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." mentalrapist.blogspot.com/
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Racjonalizm to jawny bunt inteligencji przeciw popędom.
To freudyzm spod strzechy. Nawet penis i wagina, aby się spotkać, muszą myśleć. Wielu ogranicza myślenie do tej prostej formy.
>Odrzucamy wiarę w boga ponieważ bóg nie istnieje.
Ktoś, kto nie roi sobie boga, nie musi go odrzucać.
>z punktu widzenia genów opłaca się wierzyć...
Opowiedz, jak to się jest genem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| bohandas (842 punktów) | > Odrzucamy wiarę w boga ponieważ bóg nie istnieje.Moim zdaniem to stwierdzenie bardziej wygląda na wyznanie wiary niż przejaw racjonalizmu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|