>> tępy socjalista we Francji >Co do tępoty też nie przypominam sobie upublicznionego testu IQ obu panów. O jego tępocie świadczą fakty. Choćby groźby rozmontowania Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego, czy zapowiedź zwiększania wydatków w zadłużonej po uszy Francji (92% PKB), czyli recepty na pogorszenie choroby. >Jak wielu innych wieszczę kryzys od lat, ma to jedną zaletę prędzej czy później się sprawdzi. Rzecz w tym, że wygrana Hollanda i narastanie kryzysu w Grecji, wobec i tak słabych wskaźników ekonomicznych w Europie, wskazuje kierunek - w dół. >Pytanie co zmienić, co naprawić, w takim wypadku stać nas jedynie na zlepek komunałów... Recepty są szeroko znane i oczywiste. Zmniejszyć deficyty budżetowe, zmniejszyć państwowe marnotrawstwo, ciąć wydatki, dawać impulsy do rozwoju przedsiębiorczości, pobudzać inwestycje, innowacyjność itp. Komunały - określenie wyciągane wtedy, gdy brakuje argumentów. >>Dla tzw. przeciętnych ludzi prosta rada: zapomnijcie o nowych wydatkach. Trzymajcie się za kieszenie i inwestujcie. >Inwestować ale w co ??? Jak ??? To nie wykład. Każdy ma inne możliwości, ale KAŻDY je ma. >Ciekawe, że autorytet tak śmiało poucza przeciętnych ludzi. To jest tylko dobra rada, jak ktoś nie chce niech nie korzysta. >Jeżeli słusznie oceniam rzeczywistość wszak chyba jestem jej bliżej niźli Pan profesor, to przeciętny człowiek, nie umie inwestować, nie ma czego inwestować. Nie słusznie oceniasz. Proszę mnie nie obrażać - jestem prostym magistrem. Wyżej napisałem, że każdy może inwestować i to jest prawda nie podważalna. Jestem tego najlepszym przykładem. Zdziwili by się wszyscy, którzy rozpowszechniają ten mit (że nie ma czego) jak niskie mam dochody, a jednak inwestuję. Możliwości są ogromne, wystarczy zajrzeć do sieci i chcieć. >Z mojej perspektywy, wszystkie obecnie dostępne inwestycje przyniosłyby więcej szkody niźli pożytku. Od zawsze drobni inwestory to ci którzy finansują kryzysy... Bezpodstawne uogólnienie. Np. na korzystnych lokatach bankowych nie sposób stracić. Generalnie to jakaś "nowa ekonomia" - oszczędności szkodzą, drukowanie pieniędzy i marnotrawstwo - nie.
|