W okolicach chrześcijańskich świąt wielkanocnych jedna z wiodących postaci na polskiej scenie politycznej życzyła Polakom, by zapomnieli o słowie "niemożliwe". Tymczasem okazuje się, że jednak "niemożliwe"! A dokładnie: niemożliwe, by planowana w Polsce sieć superszybkich kolei była rentowna. Przezwyciężenie amnezji słowa "niemożliwe" okazało się w tym przypadku dość kosztowne. Jak podaje DGP Cytat:Dotychczas PKP PLK wydało na prace studialne nad koleją dużych prędkości 55 mln zł. 48,9 mln zł trafiło do konsorcjum Ingenieria IDOM i Biura Projektów Komunikacyjnych za studium wykonalności linii "Igrek", 3,5 mln zł do spółki Sener za studium wykonalności tunelu pod centrum Łodzi i 1,2 mln zł do Egis, Ernst & Young i DHV Polska za analizę uwarunkowań społecznych rozwoju KDP w Polsce do 2050 r. Źródło: Płacimy miliony za szybką kolej, której... nie maIle kosztuje leczenie innych urojeń, psychoz i manii w rodzaju "Polska w budowie", "polski atom" czy "Euro spoko", aż strach pomyśleć (fobia, napady paniki). |