Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak mogłaby wyglądać techniczna "produkcja" Avatarów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-05-2012 18:40aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Jak mogłaby wyglądać techniczna "produkcja" Avatarów
Ocena -2 na 2
Film Jamesa Camerona był genialny. Doszedłem do wniosku, że wiem jak "wyprodukować" takiego Avatara, o ile byśmy mieli Na'vi.
Sprawa dotyczy tego, że Miczurinizm poprawia efekty wewnątrz gatunku - mieszaniec z typem dzikim. Ale pompa genetyczna, która polega na naprzemiennym krzyżowaniu dalekospokrewnionych osobników i na krzyżowaniu wsobnym to jest prawie to. Trzeba by zastosować do niej analogię. Po prostu stworzyć plemnik i komórkę jajową z jednego DNA, ale komórka jajowa musi mieć też wymienione DNA mitochondrialne. Trzeba wymienić całe mitochondria po prostu. Tak dla Na'vi i człowieka, Jak się skrzyżują (chyba trzeba pomóc przez nakłucie) to potem bierzemy te zygoty i je krzyżujemy. Na'vi przecież też mieli DNA.
Życie zaczyna się od zygoty.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

grzmot (741 punktów)
A nie można by zacząć, bo ja wiem, od produkcji skrzatów z Harrego Pottera?
27-05-2012 23:17 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A nie można by zacząć, bo ja wiem, od produkcji skrzatów z Harrego Pottera?

Bajki.
Stawiam na produkcję i następnie samoprodukcję i samoreplikację samodzielnych nanorobotów zdolnych do budowania bardziej złożonych mechanizmów. Jest to osiągalne technicznie a możliwe skutki opisane w opowiadaniu "Niezniszczalny" Lema.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>A nie można by zacząć, bo ja wiem, od produkcji skrzatów z Harrego Pottera?
Można uzyskać płodnego muła, czy płodnego legrysa. Po to jest "pompa genetyczna". Potem można pokombinować i uzyskać coś z dalszych gatunków. To co opisałem dla Avatarów jest prawdziwe wewnątrz jednego rodzaju, więc chyba lepiej robić tak, niż nieodpowiedzialnie faszerować gatunki obcymi genami.
Miałem przeczucie, więc to chyba nic złego?

Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymania jej za jej radosną zgodą...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365