
80 stopni Celsjusza. pH = 2. Wulkaniczne gorące źródła siarkowe.
W takich oto ekstremalnych warunkach żyje sobie mikroorganizm
Sulfolobus solfataricus. Piszę "mikroorganizm" ponieważ nie jest to bakteria, chociaż jądra komórkowego też nie posiada. Jest to archeon - czyli taki mikroorganizm, który chociaż wygląda jak bakteria, pod wieloma względami bliżej spokrewniony jest z człowiekiem niż z jakąkolwiek inną bakterią. Archeony są niezwykle ciekawymi organizmami, gdyż prawie zawsze spotkać je możemy tylko w ekstremalnych warunkach. Kto interesuje się potencjalnym pozaziemskim życiem, powinien bezwzględnie zapoznać się z tą grupą ekstremofili.
Sulfolobus solfataricus stosunkowo łatwo się hoduje w laboratorium przez co jest organizmem modelowym na którym pracują naukowcy (i co chwilę odkrywają w nim coś ciekawego). Przykładowo, na załączonym zdjęciu znajduje się "coś" co znaleziono wraz z nim!
Na tym zdjęciu z mikroskopu elektronowego widać cząsteczkę, którą naukowcy nazwali
SSV1 (i początkowo nie mieli bladego pojęcia co to jest). Cząsteczka ta była najwyraźniej bardzo ważna, skoro tyle jej kopii było wewnątrz komórki. Zauważono również, że ulega ona samoistnej agregacji. Analiza sekwencji aminokwasowej wykazała bardzo nietypową jej budowę. Nie przypominała jakiegoś zwykłego enzymu.
W końcu jednak ustalili co to było...
wirusy!Wirusy?! I o to tyle szumu?!
Właśnie...całe zaskoczenie tkwi tutaj w tym, że są to bardzo nietypowe wirusy. Pod względem budowy bardzo się różnią od innych wirusów, jednak nie to jest tym co naprawdę może zaskoczyć. A jest nim fakt, że...
żyją one niejako w zgodzie ze swoim gospodarzem. Nie zabijają go, a nawet dbają o to aby komórka nie ucierpiała z powodu ich obecności. Jak na wirusa to dość zaskakujące!
Zwykle wygląda to tak, że wirus infekuje komórkę, przejmuje kontrolę nad jej metabolizmem (albo ukrywa się w DNA gospodarza), a potem namnaża się w nim bez opamiętania, zabijając (lizując) komórkę, po czym nowe, wolne już kopie szukają kolejnej ofiary. Tutaj natomiast wygląda to tak, że wirus sobie spokojnie "żyje" wewnątrz swojego gospodarza, na zmianę namnażając się i chowając w jego DNA. Całkowicie pomija on etap w którym zabija on swojego żywiciela, aby się uwolnić i zainfekować nowe komórki.
Dlaczego?
Ponieważ "wie" co dla niego dobre!
Jego gospodarz (
Sulfolobus solfataricus) żyje w tak ekstremalnych warunkach, że gdyby wirus zabił ową komórkę i uwolnił się do środowiska...zginąłby! Uwolnienie się wirusa do środowiska oznaczałoby jego natychmiastową śmierć! Jest zatem zmuszony aby zawsze "żyć" wewnątrz tej komórki, która zapewnia mu odpowiednią ochronę i jest w jego interesie aby gospodarz przeżył.
----------
Publikacja pochodzi ze strony "
Ciekawostki o poranku":
goo.gl/sbgyxa URL: web.pdx.edu/~kstedman/research.html URL: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC49767/ MicrobeWiki: microbewik(*)ex.php/Sulfolobus_solfataricus Art. Nauk.: www.pnas.org/content/89/16/7645.full.pdf Zdjęcie: Cryo-electronmicroscopy reconstruction image by L. Tan and J.Johnson, Scripps Institute