 |
Paradoks podróży w czasie. :-) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2015 17:10 | Dariusz Osiński (185 punktów) | Paradoks podróży w czasie. :-) | Czy zetknęliście się z takim aspektem podróżowania w czasie? Dla uproszczenia opisu będę się posługiwać pełnymi latami. W roku 2015 bierzemy kawałek złota i cofamy się do roku 2000. Chowamy złoto do szafy i wracamy do roku 2015. Wyjmujemy kawałek i cofamy się z nim do roku 2001. Chowamy kawałek do tej szafy, gdzie już leży kawałek z 2000 roku. Wracamy do 2015 i wyjmujemy dwa kawałki złota. Cofamy się z nimi do 2002 roku i dokładamy "nasze" dwa do dwóch, które już tam są. Wracamy do 2015 i w szafie są cztery kawałki. W 2003 - jest ich osiem. W 2004 - 16, 2005 - 32... Na koniec w 2015 roku jest ich 2^15 czyli 32768. Kilka minut "latania" i jesteśmy bogaci.  Czy ktoś ten temat poruszał w SF? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | W tym kontekście polecam opowiadanie Roberta Heinleina - "All you zombies".
bembergiem w berg
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A czy nie jest tak, że jest tylko jeden kawałek złota, obojętnie który jest rok?
|
|
 | | Dariusz Osiński (185 punktów) | > A czy nie jest tak, że jest tylko jeden kawałek złota, obojętnie który jest rok?> Nie wiem. Nie mam wehikułu. Stosując myślenie liniowe, wychodzi na to, że kawałki się mnożą, a nawet rosną wykładniczo.
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Skoro na początku w 2015 roku jest tylko 1 kawałek złota, to znaczy, że pomysł na mnożenie złota nie działa.
|
|
2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Kilka minut "latania" i jesteśmy bogaci.  Zbyt wiele fatygi... > Czy ktoś ten temat poruszał w SF?... skoro SF, to prościej jest pofantazjować o kurze znoszącej złote jajka.
|
|
 | | szarley (54911 punktów) | > > Kilka minut "latania" i jesteśmy bogaci.  > Zbyt wiele fatygi...> > Czy ktoś ten temat poruszał w SF?> ... skoro SF, to prościej jest pofantazjować o kurze znoszącej złote jajka.... albo od razu zostać Midasem
|
|
 | 1 na 1 | Dariusz Osiński (185 punktów) | > > Kilka minut "latania" i jesteśmy bogaci.  > Zbyt wiele fatygi...> > Czy ktoś ten temat poruszał w SF?> ... skoro SF, to prościej jest pofantazjować o kurze znoszącej złote jajka.Ja, jednakowoż, bym się pofatygował. Masz wehikuł do pożyczenia? Chętnie sprawdzę czy ten mechanizm działa.
|
|
|  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Masz wehikuł do pożyczenia? Chętnie sprawdzę czy ten mechanizm działa.
Do sprawdzenia wehikuł nie jest potrzebny. Wystarczy zauważyć, że nawet gdybyś miał ten wehikuł i rozmnożył nim sztabkę złota, to wcale byś się nie wzbogacił bo wszystkie te sztabki oprócz jednej muszą być w 2015 roku wysłane do przeszłości. Nie możesz ich sprzedać, nie możesz ich ruszać, muszą leżeć w szafie, a w 2016 roku zostanie Ci tylko jedna.
Tak ogólnie, fabuła opowiadań SF musi być spójna i niesprzeczna z S - inaczej zostaje tylko F.
|
|
| |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >Wystarczy zauważyć, że nawet gdybyś miał ten wehikuł i rozmnożył nim sztabkę złota, to wcale byś się nie wzbogacił bo wszystkie te sztabki oprócz jednej muszą być w 2015 roku wysłane do przeszłości. Nie możesz ich sprzedać, nie możesz ich ruszać, muszą leżeć w szafie, a w 2016 roku zostanie Ci tylko jedna. Dlaczego nie można ich ruszać? Przyszedł mi do głowy taki pomysł, żeby je wpłacić do banku na rok, po roku włożyć do szafy a zabrać odsetki. Trochę to będzie kłopotliwe, ale gdyby się udało...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | >> Wystarczy zauważyć, że nawet gdybyś miał ten wehikuł i rozmnożył nim sztabkę złota, to wcale byś się nie wzbogacił bo wszystkie te sztabki oprócz jednej muszą być w 2015 roku wysłane do przeszłości. Nie możesz ich sprzedać, nie możesz ich ruszać, muszą leżeć w szafie, a w 2016 roku zostanie Ci tylko jedna. > Dlaczego nie można ich ruszać?
Chyba się pomyliłem: można je ruszać, ale muszą wrócić do szafy, bo mają być wysłane w przeszłość.
> Przyszedł mi do głowy taki pomysł, żeby je wpłacić do banku na rok, po roku włożyć do szafy a zabrać odsetki.
Bank nie da Ci odsetek, bank zażąda opłaty za przechowanie złota w sejfie.
|
|
| | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >Bank nie da Ci odsetek, bank zażąda opłaty za przechowanie złota w sejfie. To był taki wstępny pomysł, jak wykorzystać złoto. Teraz mam lepszy: Sprzedać złoto, jak będzie drogie a odkupić, jak stanieje. Podróżując w czasie dowiem się, kiedy będzie tanie.
|
|
| Episode_2 (3284 punktów) | Ale to całe złoto zniknie w 2015 r, bo zostanie (zostało) wywiezione w przeszłość. Ta metoda zadziała, jeśli wydasz złoto, zanim zniknie. Czyli musisz wrócić trochę wcześniej niż do punktu startu.
Za każdym razem musisz wracać trochę wcześniej, żeby zdążyć zabrać sztabki, zanim je wywieziesz.
|
|
 | | Dariusz Osiński (185 punktów) | |
|
|  | | farmer (22440 punktów) |
Jeśli chodzi o czas to podoba mi się scena z Interstellara.
Ekipa ląduje na planecie. Na statku zostaje jeden z załogi. Ekipa wraca na statek chyba w tym samym dniu. Patrzą a ten gość co został stary już jest a był młody. Pytają co się stało. A koleś ze statku...a co się miało stać...czekam tu na was 25 lat już...
|
|
| |  | | Dariusz Osiński (185 punktów) | >Jeśli chodzi o czas to podoba mi się scena z Interstellara. >Ekipa ląduje na planecie. Na statku zostaje jeden z załogi. Ekipa wraca na statek chyba w tym samym dniu. >Patrzą a ten gość co został stary już jest a był młody. Pytają co się stało. A koleś ze statku...a co się miało stać...czekam tu na was 25 lat już...
To prawda, ta scena robi wrażenie. Zwłaszcza jak "chwilę" wcześniej widać było jak ekipa walczyła o życie tak szybko jak tylko się dało.
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | Widzę że Piąty Wymiar jest na CDA to sobie luknę. Jakoś mi umknął.
|
|
3 na 3 otisto (166 punktów) (zablokowany) | >Czy zetknęliście się z takim aspektem podróżowania w czasie? Przenosząc się w czasie zginiesz w przestrzeni kosmicznej, ponieważ ziemia będzie (lub była) w innym miejscu niż jest obecnie. Prędkość ta jest zmienna ruch obiegowy 29,291 km/s do 30,287 km/s. Dochodzi ruch obrotowy 1667 km/h I obrót galaktyki... Dlatego wszystkie filmy o tej tematyce to Fantazy a nie SF
|
|
 | 1 na 1 | Dariusz Osiński (185 punktów) | > >Czy zetknęliście się z takim aspektem podróżowania w czasie?> Przenosząc się w czasie zginiesz w przestrzeni kosmicznej, ponieważ ziemia będzie (lub była) w innym miejscu niż jest obecnie.> Prędkość ta jest zmienna ruch obiegowy 29,291 km/s do 30,287 km/s.> Dochodzi ruch obrotowy 1667 km/h> I obrót galaktyki...> Dlatego wszystkie filmy o tej tematyce to Fantazy a nie SF> Dlatego wątek jest tutaj i traktuję go "luzacko". Nikt z nas nic nie wie o podróżach w czasie, więc można "jechać po bandzie".
|
|
 | | Episode_2 (3284 punktów) | >Przenosząc się w czasie zginiesz w przestrzeni kosmicznej, ponieważ ziemia będzie (lub była) w innym miejscu niż jest obecnie. >Prędkość ta jest zmienna ruch obiegowy 29,291 km/s do 30,287 km/s. >Dochodzi ruch obrotowy 1667 km/h >I obrót galaktyki... Można "zsynchronizować" przemieszczanie się w czasie z przemieszczaniem w przestrzeni. Wrzucić do programu.
|
|
5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | Skandal! To ja od 2000 roku rok w rok brałem sztabkę z szafy i składałem sobie zaskórniaki w przyszłości (2015) a ty mi taką dywersję robiłeś, że odnosiłeś to spowrotem?
Teraz nie ma ani kawałka...
Dopadnę Cię, Osiński... Bekniesz.
Drobner, pamiętliwy...
|
|
1 na 1 | Wacław (1038 punktów) | > Czy zetknęliście się z takim aspektem podróżowania w czasie?> Dla uproszczenia opisu będę się posługiwać pełnymi latami.> W roku 2015 bierzemy kawałek złota i cofamy się do roku 2000.> Chowamy złoto do szafy i wracamy do roku 2015.> Wyjmujemy kawałek i cofamy się z nim do roku 2001.> Chowamy kawałek do tej szafy, gdzie już leży kawałek z 2000 roku.> Wracamy do 2015 i wyjmujemy dwa kawałki złota.> Cofamy się z nimi do 2002 roku i dokładamy "nasze" dwa do dwóch, które już tam są.> Wracamy do 2015 i w szafie są cztery kawałki.> W 2003 - jest ich osiem.> W 2004 - 16, 2005 - 32...> Na koniec w 2015 roku jest ich 2^15 czyli 32768.> Kilka minut "latania" i jesteśmy bogaci.  > Czy ktoś ten temat poruszał w SF?Podstawowym problemem jest założenie że podróżujący w czasie jest "pępkiem" świata i poza elementami przy których podróżnik realnie majstruje wszystko inne nie ulega zmianie. Przykład co mam na myśli: Cofamy się z roku 2015 do roku 2000 żeby schować owy kawałek złota w szafie. Czynimy jak zakładaliśmy, wracamy do 2015 i... okazuje się że od 15 lat nie żyjemy. Nasza osoba z przeszłości znalazła owe złoto, pochwaliła się niewłaściwej osobie i poniosła śmierć w napadzie z rozbojem. Pal licho szafę... Wszystko co nas otacza jest efektem działania rachunku prawdopodobieństwa (już na poziomie kwantowym) i zarówno w skali marko jak i mikro zmiany jakiegokolwiek parametru w układzie mogą nieść kolosalne zmiany w wyniku końcowym tj. w tym co widzimy. Oczywistym jest że jeśli w 2015 roku nasza planeta nie uległa zniszczeniu przez kometę, to szafka ze złotem tego raczej nie zmieni ale w skali bardziej lokalnej mogło to namieszać. Informujesz sam siebie z przeszłości o złocie czy nie? A jeśli tak, to co piszesz? Zdradzasz że złoto jest z przyszłości? W tym właśnie piękno dywagowania o podróżach w czasie bo poza tym że teoretycznie może i jest możliwe, nie wiemy nic o skutkach. Chociaż jak pisze kilka postów wyżej kulka parafrazując jak mniemam klasyka ,brak szafek świadczy raczej o tym że podróży w czasie może nie być, a z pewnością nie kalkuluje się chomikować sztabek złota po szafkach u babci na strychu
|
|
1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | Napisano tysiące utworów SF o podróżach w czasie. Niektóre są znakomite (Wyndhama Dziewczyna z innego wymiaru, McDevitta Time travellers never die, Asimova Koniec wieczności, Hogana Operacja Proteusz, cała seria Oxford Time Travel Connie Willis); cały drugi tom Kroków w nieznane wydanych wiele lat temu dotyczył czasu. Istnieje nawet opowiadanie o człowieku, który był zarazem swoim ojcem, matką i dzieckiem. W każdym przypadku autor wysilał cały swój intelekt na rozwiązanie czy też ominięcie paradoksów, takich między innymi jak pokazany przez Ciebie, albo też słynny paradoks dziadka. Twoja metoda też ma wersję szybszą - sprawdzasz numery totolotka, cofasz się od dwa dni i wypełniasz kupon. Wzbogacali się na podróżach w czasie między innymi bohaterowie Time travellers never die i Silverberga Prądów czasu. Różnie autorzy takie paradoksy czasowe rozwiązywali, jednym powstawały światy równoległe, u innych powodujący paradoks po prostu znikał lub umierał. Zabawa intelektualna jest za każdym razem. A prywatnie sądzę, że fakt powodowania paradoksów przez podróże w czasie to dowód na ich niemożliwość. A szkoda.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | Za dużo latania, proponuję się pomodlić po prostu o to samo i z bani.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|