Racjonalista - Strona głównaDo treści
Trudne sprawy.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
06-03-2015 00:20Gerwazjusz (46 punktów)Trudne sprawy.
Oglądałem gdzieś tzw "prank", w którym grupka ucharakteryzowanych zombie pozorowała atak. Dość dobrze rozegrany wkręt, poprzedzony efektownym wybuchem w oddali. Inscenizacja przyniosła efekt, ludzie uciekali w popłochu.
Na discovery z kolei, oglądałem sytuacje, gdzie dwóch Amerykanów szukało w lombardzie odpowiedniego sprzętu na ewentualny atak zombie. Ciężko uwierzyć, ale nie wyglądali jakby robili sobie jaja. Nawet jeśli, nie szkodzi temu rozważaniu. Uzbroili się bodajże w kije golfowe,młotki, wiertarki itp. Jak zapewne już się część z Was domyśla, krzyżujemy obie sytuacje. Panowie wychodzą z zakupów, zaczyna się wkręt i jeden z zombich, jakby to nie zabrzmiało, pada trupem z rąk przygotowanych na taką ewentualność delikwentów. Jak potoczyłby się proces w takiej sprawie w Ameryce bądź w Polsce? Kogo winić, kogo karać? Jeśli nawet nie w kategoriach prawnych, jak rozsądkowo podejść i ocenić sytuację? Może i trochę absurdalne i odrealnione, ale chyba nie niemożliwe. Conajmniej dwie osoby nie widzą tu nic dziwnego , o ile były serio.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Episode_2 (3284 punktów)
Jak ktoś na polowaniu zastrzeli człowieka, myśląc, że to zwierzę, to raczej nie jest sądzony jak za świadome zabicie człowieka.
Ci łowcy zombich byliby przekonani, że ofiary nie są ludźmi.
Do tego opinia psychiatry i myślę, że wywinęliby się z tego.

Ja bym tą sprawę potraktował jak wypadek, a tych dwóch delikwentów wysłał na przymusowe leczenie jako stwarzających zagrożenie.
Gerwazjusz (46 punktów)
>Jak ktoś na polowaniu zastrzeli człowieka, myśląc, że to zwierzę, to raczej nie jest sądzony jak za świadome zabicie człowieka.
W tym przypadku chyba jest to nieumyślne spowodowanie śmierci i mimo wszystko zapadłby wyrok skazujący. W sprawie zombich należałoby chyba wziąć pod uwagę, czy głupota tych którzy wierzą w ich istnienie zwalnia ich z konsekwencji wyżej wymienionej zbrodni. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że dowodem na ich wiarę w zombi byłoby właśnie zabicie jednego z nich. Wydaję mi się, że skończyłoby się jak napisałeś, uświadomieniem o głupocie poprzez psychiatrie i nauczą dla tych, którzy planowaliby daleko idące wkręty. Widziałem również taki, w którym pozorowano atak terrorystyczny na autobus z użyciem fikcyjnej, aczkolwiek broni i sztucznej krwi by oddać realizm sytuacji. Myślę, że bohaterski atak nieświadomego pasażera z zabójstwem byłby jak najbardziej uzasadniony.
>
Episode_2 (3284 punktów)
>W sprawie zombich należałoby chyba wziąć pod uwagę, czy głupota tych którzy wierzą w ich istnienie zwalnia ich z konsekwencji wyżej wymienionej zbrodni.
To już musi ocenić specjalista, czy byli poczytalni w momencie zabójstwa.
Podejrzewam, że nie byli.

>Widziałem również taki, w którym pozorowano atak terrorystyczny na autobus z użyciem fikcyjnej, aczkolwiek broni i sztucznej krwi by oddać realizm sytuacji.
Po co?? Dla jaj?

>Myślę, że bohaterski atak nieświadomego pasażera z zabójstwem byłby jak najbardziej uzasadniony.
Byłby, ale u nas pewnie taki bohater byłby sądzony za przekroczenie obrony koniecznej.
zegarnek (101 punktów)
>Oglądałem gdzieś tzw "prank", w którym grupka ucharakteryzowanych zombie pozorowała atak. Dość
>dobrze rozegrany wkręt, poprzedzony efektownym wybuchem w oddali. Inscenizacja przyniosła efekt,
>ludzie uciekali w popłochu.
>Na discovery z kolei, oglądałem sytuacje, gdzie dwóch Amerykanów szukało w lombardzie odpowiedniego
>sprzętu na ewentualny atak zombie. Ciężko uwierzyć, ale nie wyglądali jakby robili sobie jaja. Nawet
>jeśli, nie szkodzi temu rozważaniu. Uzbroili się bodajże w kije golfowe,młotki, wiertarki itp. Jak
>zapewne już się część z Was domyśla, krzyżujemy obie sytuacje. Panowie wychodzą z zakupów, zaczyna
>się wkręt i jeden z zombich, jakby to nie zabrzmiało, pada trupem z rąk przygotowanych na taką
>ewentualność delikwentów. Jak potoczyłby się proces w takiej sprawie w Ameryce bądź w Polsce? Kogo
>winić, kogo karać? Jeśli nawet nie w kategoriach prawnych, jak rozsądkowo podejść i ocenić sytuację?
>Może i trochę absurdalne i odrealnione, ale chyba nie niemożliwe. Conajmniej dwie osoby nie widzą tu
>nic dziwnego , o ile były serio.
Absolutna prawda. Zombiści ciągle się ukrywają bo nie są jeszcze w sile i są słabo zorganizowani (brak jedności). Amerykanie to naród bardzo roztropny i dlatego przygotowują się do różnych możliwości i wiedzą że ataki zombistów to tylko kwestia czasu. Jeśli masz problemy natury etycznej w kwestiach likwidowania zombi (bo zabić ich nie można już nie żyją) sugeruję książkę "Brains: A Zombie Memoir" autorstwa Robina Beckera. Są to autentyczne pamiętniki zombisty, którego ciało wytworzyło odporność na wirusa zombi. Bardzo ciekawa praca.

Wiedza:
"ogół _wiarygodnych_ informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania".
ISBN 83-01-11966-7

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365