 |
Czy należy wychowywać do wolności? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-12-2010 17:10 | Fudal (105 punktów) | Czy należy wychowywać do wolności?
3 na 3 | Witam
Jako uczeń klasy o profilu kulturowym uczęszczam na lekcje tzw. edukacji filozoficznej(bardzo ciekawe, ale to jedynie zasługa nauczyciela); średnio dwa razy na semestr mamy za zadanie napisać esej filozoficzny. Temat ostatniej pracy jaki sobie wybrałem brzmiał: "Wolność należy do istoty człowieka? Czy należy do niej wychowywać?" Bez obawy ja nie mam zamiaru prosić was o pomoc - prace napisałem i oddałem w listopadzie.
Mimo, że prace nad "esejem" skończyłem w zeszłym miesiącu jej temat nie daje mi spokoju. Na pytania zadane w temacie odpowiedziałem twierdząco i swojego zdania nie zmieniłem. Nie bójcie się, nie mam zamiaru umieszczać tu swojej pracy, chce jedynie to samo pytanie, które postawione zostało w temacie wątku zadać Wam, drodzy forumowicze.Co o tym sądzicie?
P.S. Tak przy okazji, to nauczanie filozofii zbuntowanych licealistów to raczej dziwny pomysł | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Ogólnie jesteśmy dani sobie w ten sposób, że sporo lat życia poświęcamy na ogarnianie się z samymi sobą. Kiedyś to nazywało się dojrzewaniem. Dojrzewanie, w powyższym sensie, zahacza także o kwestie, ile nam wolno w stosunku do siebie samych, ludzi i świata (żywe organizmy, martwa materia - będąca czyjąś własnością lub niczyja). Wychowanie powinno być wsparciem procesu dojrzewania - w końcu uczymy się nie tylko przez 'czyste doświadczenie zjawisk', ale także komunikację z innymi ludźmi (także zwierzętami, jeśli mamy psa w domu, itp). W ten sposób, wychowując, można pomóc dojrzeć mniej boleśnie, szybciej, "bardziej rozlegle" (w sensie objętości tematów, które się trawi). Ponieważ samo z siebie życie w społeczeństwie jest rodzajem wychowania, warto by dbać, by było to wychowanie jak najlepsze.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | >"Wolność należy do istoty człowieka?" Wydaje mi się, że nie. Gdy ja byłem w liceum, to przeżywałem okres fascynacji E. Frommem. Napisał on między innymi książkę, pod wszystko mówiącym tytułem "Ucieczka od wolności". Głosi, że ludzie wcale nie czują się dobrze, gdy mają za wiele swobody, stąd np. możliwe było powstanie totalitaryzmów początku XXw. Upłynęło wiele lat od napisania książki, ponad dekada od mojego z nią spotkania, ale wydaje mi się, że ludziom jest nadal jednak wygodniej poddać się czyjejś, szeroko rozumianej, władzy. Mimo, że teoretycznie każdy chciałby być swoim dyrektorem, to jednak zdecydowana większość wspaniale się czuje w roli podwładnych - jest mniej odpowiedzialności, mniej do rozważania, mniej obaw.
>"Czy należy do niej wychowywać?" Tak, oczywiście.
Pozdrawiam
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
 | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Pozwolę sobie zacytować Kazika Staszewskiego: "Erich Fromm, ucieczka od wolności- won!".
Odkąd samodzielnie zacząłem brać się za bary z podstawami filozofii- wychodzę z raczej nietzscheańskiego założenia, że wolność jest cnotą i istotą ludzi silnych, tj. umiejących myśleć i podejmować samodzielnie decyzje a także przejmować odpowiedzialność za nie. Miałcy będą- kolokwialnie mówiąc- migać się od konsekwencji a co za tym logicznie idzie- od samego faktu podejmowania trudnych wyborów (precyzując- natury etycznej, bądź wpływających na postrzeganie w społeczeństwie).
Czy należy wychowywać do wolności? Jak najbardziej! Idea wolności idzie ściśle w parze z pozostałą dwójką z oświeceniowej trójcy (wolność, równość, braterstwo). Pomijając utopijne aspekty: tak. Należy kształtować postawę obywatelską (z braku lepszej nomenklatury, nie jestem nacjonalistą- przekonaniowo skłaniam się ku kosmopolityzmowi).
|
|
|  | | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Pozwolę sobie zacytować Kazika Staszewskiego: "Erich Fromm, ucieczka od wolności- won!".Poza cytatem z Kazika, nie zauważyłem, żebyś się z moją wypowiedzią zasadniczo nie zgodził. Skoro przytaczasz Nietzsche'go - przyznasz pewnie, że nadludzie są mniejszością, natomiast masy "uciekają od wolności". Nie wydaje mi się zatem, żeby istniał w tej dziedzinie konflikt między Nietzsche'em, a Fromm'em. EDIT: Rozumiem, że Ty po prostu nie godzisz się na "uciekanie od wolności" i chwała Ci za to 
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Tak przy okazji, to nauczanie filozofii zbuntowanych licealistów to raczej dziwny pomysł A to dlaczego?
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
1 na 1 wiarus (32 punktów) (zablokowany) | Wszystko zależy od proporcji i autorów przekazujących pewne wskazówki. W Stanach Zjednoczonych Ameryki nikt nikogo wolności nie nauczał do momentu aż ona powstała. Tam zaczęto uczyć czym jest wolność dopiero po tym jak ją uzyskano - u nas jest zupełnie na odwrót. Wszystko zależy od warunków w jakich człowiek żyje. W Polsce wolność możliwa nie jest więc bez względu na to jakie wzorce w procesie wychowania człowiek by młodemu przekazywał to i tak niewiele z tego nie wyniknie bo teoria wkrótce rozbije się o praktykę. Pytanie właściwe brzmi czy warto walczyć o wolność i jakie warunki spełnić do jej zaprowadzenia oraz utrzymania.
Erich Fromm odpowiadał, że ludzie masowo wolą niewolę bo im z tym wygodniej. Dzisiejsza Europa stwarza atmosferę do podobnych zachowań. Jeszcze zanim powstała Unia Europejska to znany angielski pisarz Wells opisywał na początku ubiegłego wieku książki obrazem łudząco przypominające to co obserwujemy w pryzmacie dzisiejszej politycznej poprawności. Utopia Wellsa stawała się światem łagodnym w którym panował pokój i braterstwo, a ludzie nie różnili się zasadniczo niczym. Państwo potrafiło dać człowiekowi wszystko, a więc sam człowiek nie miał się już po co rozwijać. Paradoks utopii polega na tym, że jest opisem świata, który nieustannie stoi w bezruchu, ale nakłania czytelnika do wiary, że jednak warto się poruszyć by kiedyś dobiec celu i się zatrzymać w geście tryumfu. Czyli opis świata nierzeczywistego, ale który z jakiś względów urzekł zachodnich intelektualistów i z którego garściami czerpią zachodnie elity polityczne i który de facto przyczynił się do śmierci świata zachodniego.
Pytanie o wolność jest zawsze pytaniem o źródła ludzkiej szczęśliwości. Niektórym naprawdę wygodniej, jest w więzieniu czego dobitnym przykładem, jest dzisiejszy świat zachodu. Człowieka można uszczęśliwiać na różne sposoby. Natomiast wolność nigdy nie oferowała człowiekowi szczęścia. Wolność zawsze wiązała się z samodzielnością i odpowiedzialnością za własne czyny. Dzisiaj ludzie wybierają szczęście i uśmiech. Wolność to zbyt wielkie brzemię dla Europejczyka XXI wieku. Wychowywać do wolności nie bardzo się da bo to bardziej zależy od warunków jakie wokół nas są. Natomiast można człowieka do wolności zniechęcić oferując mu zapomogi, dotacje, subwencje, zasiłki, renty, emerytury, itd.
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >... "Wolność należy do istoty człowieka? Czy należy do niej wychowywać?" >.. .Co o tym sądzicie? Sądzę, że znalezienie odpowiedzi jest możliwe tylko, gdy wiemy, co to jest wolność, na czym ona polega? A na to pytanie każdy odpowie inaczej, dlatego że wolność ma różne postaci, zależne od indywidualnego wyboru. W. pojmowana jako brak ograniczeń, możność czynienia "co mi się zachce" jest moim zdaniem najbardziej prymitywnym jej wyobrażeniem. Ja - jak mi się wydaje - wolnym czuję się, gdy mogę i umiem dziwić się wszystkiemu, zadawać pytania i szukać odpowiedzi na nie. Ktoś inny odczuwa swobodę, gdy działa, tworzy itd. Należy więc chyba postępować tak, by wychowanek odkrył swoje predyspozycje i pozytywnie je w życiu wykorzystał.
Stach M. G.
|
|
2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > "Wolność należy do istoty >człowieka? Czy należy do niej wychowywać?"
Ten temat to zadatek na dobrą książkę.
>Co o tym sądzicie?
Że tematy powinny być mniej obszerne. Np. co sądzisz o metodyzmie sceptycznym Kartezjusza w oparciu o artykuły 1 i 2, a nie temat rzeka i lej wodę. Tzn. co Ty wiesz, a nie co Ty napiszesz. Bo o wolności to można tysiące stron refleksji spłodzić.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
1 na 1 | PiotrI (42 punktów) | Witajcie. Dla mnie wolność nie jest kwestią działania (robienia czegoś, podejmowania decyzji), a raczej kwestią widzenia pozbawionego iluzji. Wolność bez mądrości nazwałbym raczej swobodą. Wychowanie (rozumiane jako wpajanie wiedzy, wartości...) może ograniczać negatywne skutki nieoświeconej swobody, ale wolności nie da się wpoić. Jednak Twoje lekcje stały się czymś więcej. Zachęciły Cię do zapytywania. Z tego co piszesz decydującym czynnikiem była osoba nauczyciela (a nie przedmiot), co jest zgodne z moim przekonaniem, że mądrość (nie wiedzę) zdobywmy w dialogu z Inną osobą lub w milczeniu ze sobą.
|
|
| spellbinder (8577 punktów) | Powiem tak - czy człowieka, który nie ma absolutnie żadnych zdolności muzycznych należy wychowywać na muzyka? Czy człowieka o niskiej inteligencji wychowywać na matematyka?
Są ludzie, którzy mają naturalne predyspozycje do podporządkowywania się. Nie chcą być "wolni", lubią kiedy ktoś inny każe im coś robić. Takim ludziom dawanie lekcji "wolności" nie będzie mądrym pomysłem. I tak będą podążać za czymś jak stado baranów. Lepiej od razu wrzucić ich na "jedyną dobrą" (tu wstawić co kto sobie woli) drogę, niż później oglądać ich wybory, uleganie kolejnym autorytetom, łykanie idiotycznych pomysłów, powtarzanie ich do znudzenia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|