 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-01-2011 13:53 | diogenes (42753 punktów) | Szczęście i rozum
2 na 2 | Nadszedł czas życzeń. Jako że nic nie kosztują - wiele tych życzeń. Dużo szczęścia - to jedno z najbardziej typowych. Ale szczęście ma w sobie coś irracjonalnego. Mówimy przecież (z nutką ironii) : ma więcej szczęścia niż rozumu. Czy - paradoksalnie - można być szczęśliwym - nie mając szczęścia, mając tylko przysłowiową głowę na karku, słowem - rozum, którego wszak nikomu nie życzymy, bo sugerowałoby to, że komuś go brak?
A wy? Czego bardziej pragniecie: szczęścia, czy rozumu? Czego wam życzyć? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | devares (605 punktów) | Szczęścia p o s i a d a n i a rozumu!  Albo więcej whiskey. Whiskey in the jar rroou... "As I was goin' over the Cork and Kerry mountains. I saw Captain Farrell and his money he was countin'. I first produced my pistol and then produced my rapier. I said stand and deliver or the devil he may take ya..." Musha ring dum a do dum a da... 
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." mentalrapist.blogspot.com/
|
|
 | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | |
|
2 na 2 | Marcinlet (1935 punktów) | >A wy? Czego bardziej pragniecie: szczęścia, czy rozumu? >Czego wam życzyć? Szczęścia bo rozum już mam.
|
|
| DEmonizer (4893 punktów) | Liczmy na szczęście, a jednocześnie minimalizujmy używanie "mózgownicy". Tak. A więc ...  Przykład: Wkładanie do portfela rybiej łuski, aby pieniądze się trzymały razem. (istnieje takie "coś")  Wniosek: Można robić co się tylko podoba, wydawać na ile tylko jest możliwe, bo łuska rybia cudów dokona. Jest takim rybim zastępnikiem neuronów w portfelu.  Fan rybiej łuski jest mistrzem utrzymywania stabilnego życia. No stres  Tak. A więc ...  Czego mi życzyć? Rozumu ... Rozumu do jasnej ... I oczywiście, żeby mój mózg nie stał się rybią łuską.  Pozdrawiam
|
|
| Manian (950 punktów) | >Czego wam życzyć? szczęścia, szczęścia i jeszcze raz... pieniędzy, o resztę sam zadbam
|
|
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > A wy? Czego bardziej pragniecie: szczęścia, czy rozumu? Oczywiście, że szczęścia!!!!!!!!! A na cholerę mi rozum, jak nie będę szczęśliwa?! Nigdy nie pracowałam, ani nie miałam okazji zetknąć się z osobami z zespołem Downa. Wdaje się, że są one pozbawione rozumu, w pospolitym rozumieniu tego słowa, ale za to często są szczęśliwe. A może przeciwstawienie szczęście i rozum jest niewłaściwe. Bo jedno bez drugiego obejść się nie może? Więc aby być naprawdę szczęśliwym trzeba być też i rozumnym. Czy lepiej być nieszczęśliwym Sokratesem, czy szczęśliwym głupcem?
|
|
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie wiem, co rozumiesz przez "rozum"? Jeśli moc obliczeniową mózgu, to im więcej dostrzegamy i im bardziej obiektywnie patrzymy, tym łatwiej znajdziemy przyjemność we wszystkim.
Inna rzecz dotycząca mocy obliczeniowej mózgu, to umiejętność uświadomienia sobie, iż nie jesteśmy w centrum wszystkiego. Tak nam się wydaje, ale tak nie jest. Dlatego nasz zły humor nie powinien wpływać na ocenę zachowań innych, ani chęć walki ze sobą samym poprzez innego człowieka, najchętniej za bezpiecznym płotem nicku i netowego dystansu. Moc obliczeniowa mózgu mówi - "wszystko jest blisko i daleko zarazem". I to też daje szczęście. Przykładowo - upiłeś się, ktoś ci uciął rękę, dziedzina, której poświęciłeś 30 lat studiów jest niewiele warta - to wszystko nie oznacza, że ktoś po drugiej strony netowych kabli nagle stał się złośliwy, albo stał się manekinem do odreagowania wewnętrznego napięcia...
Krótko mówiąc - szczęście płynie też z tego, iż sprawny mózg odczuwa swoją własną marginalność. Przestaje być pępkiem świata i zaczyna myśleć, nie miesza też swoim lęków, frustracji z przypadkowym miejscem, człowiekiem etc.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Nie wiem, co rozumiesz przez "rozum"? Jeśli moc obliczeniową mózgu,...
Rozum to zbiór różnych funkcji (różnicowanie, przyporządkowywanie, identyfikowanie, itp.) na danych zmysłowych. Lub inaczej: rozum to to, dzięki czemu odkryto mózg.
>im bardziej obiektywnie patrzymy, tym łatwiej znajdziemy przyjemność we wszystkim.
Czym jest obiektywne patrzenie? Czy chodzi o pomiar, o bardzo wyszukane patrzenie?
>Inna rzecz dotycząca mocy obliczeniowej mózgu, to umiejętność uświadomienia sobie, iż nie jesteśmy w centrum wszystkiego.
W jakim sensie moc obliczeniowa mózgu wiąże się z centrum wszystkiego?
>...za bezpiecznym płotem nicku i netowego dystansu.
To kwestia podejścia do internetu. Ja za tekstami na moim monitorze na ogół nie domyślam się osób (kto tak robi zachowuje się podobnie jak ktoś gestykulujący w rozmowie przez telefon). Internetownia nie jest dla mnie miejscem spotkań. Nie mylę jej z kawiarnią czy pubem. Na zdania reaguję zdaniami.
>sprawny mózg odczuwa swoją własną marginalność.
Czy to nie kamuflaż jakiegoś kompleksu. W tej materii idę za Hermesem Trismegistosem który twierdził, że tylko najmniejszy proch może równać się z kosmosem (cytuję z pamięci, czyli nie wiadomo skąd). Czytaj: nic nie jest marginalne.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| farmer (22440 punktów) | Nic nie rozumiem. Na drobne "kłamstewka" przymykamy oczy? Odpowiem tak. Szczęście to absurd dla zaawansowanych.
|
|
 | | Guzik (2020 punktów) | >Nic nie rozumiem. Na drobne "kłamstewka" przymykamy oczy? >Odpowiem tak. Szczęście to absurd dla zaawansowanych.
Tak, tak... Szczęście to są chwile tak ulotne jak motyle ale zegar daje znak nie zatrzymasz go i tak!
a młodośc miłośc?
MIŁOŚĆ SZCZĘŚLIWA Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne, czy to poważne, czy to pożyteczne - co świat ma z dwojga ludzi, którzy nie widzą świata?
Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi, pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani, że tak stać się musiało - w nagrodę za co? za nic; światło pada znikąd - dlaczego właśnie na tych, a nie innych? Czy to obraża sprawiedliwość? Tak. Czy narusza troskliwie piętrzone zasady, strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.
Spójrzcie na tych szczęśliwych: gdyby się chociaż maskowali trochę, udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół! Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie. Jakim językiem mówią - zrozumiałym na pozór. A te ich ceremonie, ceregiele, Wymyślne obowiązki względem siebie - wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!
Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło, gdyby ich przykład dał się naśladować. Na co liczyć by mogły religie, poezje, o czym by pamiętano, czego zaniechano, kto by chciał zostać w kręgu.
Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne? Takt i rozsądek każą milczeć o niej jak o skandalu z wysokich sfer Życia. Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy. Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi, zdarza się przecież rzadko.
Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej
Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać
Wisława Szymborska
|
|
|  | |
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >szczęście ma w sobie coś irracjonalnego
Irracjonalne są życzenia, modlitwy i inne podobne gusła - szczęście pasuje tu jak ulał.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
 | | Guzik (2020 punktów) | > >szczęście ma w sobie coś irracjonalnego> Irracjonalne są życzenia, modlitwy i inne podobne gusła - szczęście pasuje tu jak ulał.Niekoniecznie... Mieć szczęście oznacza: sprzyjający zbieg-splot okoliczności, pomyślny los, traf, przypadek, powodzenie w realizacji celów życiowych, korzystny bilans doświadczeń życiowych. Moim zdaniem to umiejętne godzenie rozumu, doświadczenia, intuicji sprowadza na przeciętnego, w miarę zdrowego człowieka, ów splot okoliczności - pomyślny los. Takich szczęśliwych splotów okoliczności życzę wszystkim forumowiczom w roku 2011
|
|
| Marek222 (511 punktów) | >Czy - paradoksalnie - można być szczęśliwym - nie mając szczęścia, mając >tylko przysłowiową głowę na karku,
Ciężko być, rozum to świadomość rzeczywistości. A ta świadomość nie zawsze rozpieszcza. Są badania gdzie pokazuje się że ludzie którzy żyją w iluzji, są wierzący lub wyznają jakiś inny światopogląd myślenia pozytywnego żyją dłużej. Realne myślenie nie popłaca tak jakby się to wydawało na pierwszy rzut oka. Owszem punktowa racjonalność jest silnie promowana u człowieka ale całościowa już ma skutki negatywne.
|
|
1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Dużo szczęścia - to jedno z najbardziej typowych. >Ale szczęście ma w sobie coś irracjonalnego. Mówimy przecież (z nutką ironii) : ma więcej >szczęścia niż rozumu. Szczęście występuje w języku polskim w conajmniej 2 znaczeniach: "fart, pozytywny zbieg okoliczności" oraz "stan spełnienia, radości". Powiedzenie "więcej szczęścia niż rozumu" dotyczy raczej tej "fartownej" formy szczęścia. Natomiast życząc szczęścia najczęściej mamy na myśli to drugie znaczenie.
>Czy - paradoksalnie - można być szczęśliwym - nie mając szczęścia, mając >tylko przysłowiową głowę na karku, słowem - rozum, którego wszak nikomu nie życzymy, bo >sugerowałoby to, że komuś go brak? >A wy? Czego bardziej pragniecie: szczęścia, czy rozumu? >Czego wam życzyć? Rozum się albo ma, albo nie. Życzy się tego co nietrwałe: szczęścia, zdrowia, pieniędzy.
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
 | | hulajduszka (20 punktów) |
>Rozum się albo ma, albo nie. Życzy się tego co nietrwałe: szczęścia, zdrowia, pieniędzy.
Rozum tez mozna stracic co czyni go nietrwalym. Czy mozna zas zyskac? hmm....zawsze mozna go ksztalcic. Napewno zyczylabym sobie tego szczescia by miec zawsze rozum w miare sprawny...przeraza mnie wizja niemoznosci zrozumienia a pamietam ten szczegolny stan bojazni jeszcze z dziecinstwa. Bo przeciez gdzie rozum spi rodza sie demony.
|
|
| hulajduszka (20 punktów) |
>Ale szczęście ma w sobie coś irracjonalnego. Mówimy przecież (z nutką ironii) ;ma więcej >szczęścia niż rozumu. Czy - paradoksalnie - można być szczęśliwym - nie mając szczęścia, mając >tylko przysłowiową głowę na karku, słowem - rozum
Rozum pozwala na bycie kowalem wlasnego losu a wiec tym samym oduzaleznia "bycie szczesliwym" od szczescia, inaczej fartu, przyjaznego przypadku bo w takim znaczeniu wnioskuje, uzywasz slowo "szczescie". Powiedzenie "miec wiecej szczescia niz rozumu" jest proba wyjasnienia dlaczego komus pomimo nieduzego rozumku sie powiodlo, co sugeruje zalozenie, ze albo mamy rozum albo mamy szczescie (fart). Gdzie jest wiec paradoks?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|