Hipoteza1: Jeżeli Wszechświat można zrozumieć to jeśli dokona tego arcy-geniusz, możliwe to będzie również dla statystycznego IQ = 100. Hipoteza2: Wszechświat stworzył Bóg, który nie istnieje. Czym jest M-sprzeczność ? Obowiązującą w Naturze logiką dzięki której twierdzenia a'la Goedla nie działają i nie ograniczają nas w dojściu do prawdy vs. dowodliwości. Nie jest też na tyle sprzeczna, że można wyprowadzić z niej wszystko jak. np. 2=1. Nie działa rozumowanie wyłączonego środka, nie-wprost, indukcja, ... Wszystko się może zdarzyć. Wszystko to matematyka - prawdopodobieństwo i statystyka. Nieskończoność = 0. PS> Wracając do 'rzeczywistości': Matematykowi do pracy wystarczy kartka, ołówek i kosz na śmieci. Filozof nie potrzebuje kosza ;p PS2> Ten wątek to taki quasi-żart, czyż nie śmieszny ? ...  Możecie odpisywać w podobnym 'klimacie' lub go zignorować, nie wyrzucajcie go do oślej ławki !! |