Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skąd się bierze głupstwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-01-2011 22:53prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Skąd się bierze głupstwo
Ocena 1 na 5
Skłonni jesteśmy obwiniać religie o szerzenie się głupstwa i ciemnoty oraz wiary w duchy, czary i inne tego typu zabobony i gusła. Ale przyjrzyjmy się kulturze masowej. Taki piątek jak dzisiaj. Ile to durnych filmów emitują różne telewizje. Horrory, thrillery, koszmary. Pełne duchów, zjaw, zombie i innych diabłów i szatanów. "Rosemary's Baby", "Duch", "Z archiwum X", Przecież to oglądają różni ludzie. I duża część z nich wierzy. A może coś jest na rzeczy? Myślą! Zastanówmy się, czy tego typu "produkcje" nie przyczyniają się do propagandy idiotyzmu. Wbrew racjonalizmowi!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

adamzwawy (969 punktów)
>Skłonni jesteśmy ....Wbrew racjonalizmowi!
A co byś powiedziała na to:
elektrony splątane, gdzie "jeden" z el. "wie" co zrobił "drugi" - jest taka teoria i chyba potwierdzono to eksperymentalnie.
A elektrony te mogą być oddalone od siebie o eony lat świetlnych,
i wyobraź sobie praktyczne zastosowanie tego zjawiska - transport międzygalaktyczny.
dla jednego będzie to magia, a dla drugiego poznane zjawisko.
Trzeba się uczyć/poznawać. Wtedy będzie mniej głupców tworzących głupstwa.
22-01-2011 08:36 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>elektrony splątane, gdzie "jeden" z el. "wie" co zrobił "drugi" - jest taka teoria i chyba potwierdzono to eksperymentalnie.

Tylko bez infantylnych antropomorfizacji, please, na Boga!

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
simo.hayha. (433 punktów)
Kultura masowa XXI wieku potrzebuje odmóżdżających historyjek o duchach, zombie i innych zjaw. Przeciętny widz lubi w piątek wieczorem oderwać się od rzeczywistości oglądając coś niewiarygodnego, nierealnego. Coś jak Avatar, czy wcześniej Harry Potter. Może teraz się narażę wielu czytelnikom, ale całkowicie racjonalne podejście do życia (a tym bardziej do rozrywki jaką są filmy) 24/h jest męczące
Warto czasami trochę odpłynąć, pomarzyć, uruchomić wyobraźnię. Oczywiście pod jednym najważniejszym warunkiem, że się nie bierze na serio tych wszystkich egzorcyzmów i innych zjaw.

Ludzie to kupują dla czystej rozrywki. Niestety część, tak jak Pani zauważyła, bierze wszystko na serio (chcąc przenieść się do Matriksa ).
>Zastanówmy się, czy tego typu "produkcje" nie przyczyniają się do propagandy idiotyzmu"
Takie produkcje propagandą idiotyzmu? Hmm. Ja bym się nie zgodził. Jak człek inteligentny i trochę pojętny o świecie to w takie bajki nie uwierzy, a potraktują je jako odprężenie i tanią rozrywkę.

Niezaprzeczalnie za mało widać w tv filmów dla ambitniejszego widza. Za mało programów naukowych zrobionych pod kątem przeciętnego oglądacza. Nauka (szczególnie w mainstreamowych telewizjach) albo jest pokazywana nieprzystępnie dla szarego obywatela, albo w ogóle. Brakuje programów edukacyjno-rozrywkowych (myślę np. że program zrobiony pod względem merytoryczny trochę na wzór artykułów Eda Younga, które czytamy na Racjonaliście, a które trafiają do mnie bezbłędnie, mógłby zostać kupiony przez szerszą widownię). Był chyba w TVNie program, w którym przedstawiano różne doświadczenia chemiczne i fizyczne (trochę na wzór Discoverowych "Pogromców mitów", których jestem fanem.) ale dość szybko zdjęli go z anteny.

Podsumowując: Więcej programów popularno-naukowych, więcej filmów dla ambitniejszego widza (nie wiem jak teraz jest z repertuarem, bo pozbyłem się telewizora rok temu, ale jakby puścili czasami Almodovara czy Milosa Formana do nic by się chyba nie stało), mniej odmóżdżających "Egzorcyzmów" (choć całkiem z anteny bym ich nie ściągał) a będzie lepiej.

>Wbrew racjonalizmowi!
Nie warto robić z szeroko pojętego racjonalizmu sztywnej doktryny obejmującej każdą dziedzinę życia. Racjonalizm to pewien sposób na życie, określone zasady, które tak naprawdę każdy, poprzez empiryczne doświadczenia wypracowuje sobie indywidualnie. Innymi słowy, nie ma podanego sposobu rozumowania "na tacy", w przeciwieństwie do większości religii.

pozdrawiam, simo
Matix (5786 punktów)
>Warto czasami trochę odpłynąć, pomarzyć, uruchomić wyobraźnię.

Proponuję Ci odpłynąć i pomarzyć na mój sposób. Internet masz racja? Wchodzi więc w ten link i się relaksujesz zapominając o problemach w pracy, finansowych, z dziewczyną/chłopakiem i całej reszcie. Wszechświat jest tak ogromny, że Twoje i moje problemy są NICZYM w porównaniu do jego ogromu!

Widzisz i po co się ogłupiać przed TV?
22-01-2011 12:00 
 Ocena 2 na 2
simo.hayha. (433 punktów)
>Wszechświat jest tak ogromny, że Twoje i moje problemy są NICZYM w porównaniu do jego ogromu!
>Widzisz i po co się ogłupiać przed TV?

No wszystko fajnie. Wszechświat z filmiku youtube rzeczywiście ogromny, ale ja mam nieodparte wrażenie, że to wszystko jest na siłę. Kwestia szeroko pojętej rozrywki przestaję nią być, gdy na siłę indoktrynuje się (tak indoktrynuje) ją racjonalizmem. Może ten 20-minutowy filmik jest odprężający, no ale ile można.
Oczywiście zgoda z tym, że telewizyjnych ogłupiaczy puszcza się zbyt dużo, a zbyt mało filmów psychologicznych, opartych na faktach, historycznych (o tym pisałem w poprzednim poście, więc nie będę się powielał) no ale proszę Was, nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
Rozerwać się przy dobrym SF, czy dobrze zrobionym thrillerze to idiotyzm? Jeśli usiądę z kumplem z piwem, popcornem i papierosem przed Matriksem i pośmieje się jak biegają po ścianach to ujmuje to mojemu racjonalizmowi?
Proszę Was. Powaga zabija powoli.
Racjonalizm - własny (indywidualny) sposób na życie oparty o pewne najważniejsze zasady bliskie tej ideologii - TAK!
Racjonalizm - jedyna słuszna ideologia eliminująca wszystko co nieracjonalne z całego ludzkiego życia - NIE !

pozdrawiam, simo
22-01-2011 11:20 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> się nie bierze na serio
Może duża część widzów nie bierze całkiem na serio,lecz w wielu zasiewa to ziarno wątpliwości. Filmy o szatanach. Słynny "Egzorcysta". Ludziska się naoglądają , a potem już na poważnie traktują różne zjazdy egzorcystów. Albo taki "Uwierz w ducha" (Ghost).
Część ludzi po obejrzeniu myśli sobie, a może to prawda i jest jakiś inny świat. Duchowy. Zawsze powinien przed filmem wyświetlać się odpowiedni napis ostrzegający. Pamiętam jak kiedyś ,przed emisją "Ptaków" Hitchcocka , spikerka Edyta Wojtczak ostrzegała, że to wytwór fantazji reżysera i żeby po obejrzeniu nie krzywdzić broń Boże niewinnych ptaków.
> Za mało programów naukowych
Film z Dawkinsem "Korzenie wszelkiego zła" powinien być pokazany w tzw. prime time na Jedynce! A był wyświetlany bodajże na Planete. Kiedyś po ważniejszych filmach odbywała się dyskusja tzw. publicystów i przeciętny widz mógł usłyszeć różne opinie. Dzisiaj owszem są b. ciekawe filmy przyrodnicze, naukowe. Ale w telewizjach niedostępnych poza dużymi miastami. Przeciętny i niewykształcony Polak ma do dyspozycji kilka programów telewizyjnych gdzie oprócz reklam pokazuje się idiotyzmy. A kiedyś tzw.telewizja państwowa emitowała bardzo dużo programów i seriali popularnonaukowych. Ale to było za czasów wrogiej komuny.


Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
-jad- (18783 punktów)
>Część ludzi po obejrzeniu myśli sobie, a może to prawda i jest jakiś inny świat.

Naprawdę myślisz, że właśnie tu leży źródło głupoty? Bo moim zdaniem, leży ono troszkę głębiej. Dlaczego ktoś jest podatny na takie bzdury a ktoś inny nie?

>Kiedyś po ważniejszych filmach odbywała się dyskusja tzw. publicystów i przeciętny widz mógł usłyszeć różne opinie.

Przeciętny widz ma głęboko w ...nosie dyskusje publicystów i nawet gdyby zmusić go do oglądania fimów przyrodniczych czy naukowych, to i tak nie przestałby być idiotą. Nie każdy może być mędrcem i dzięki temu tak wielu może czuć się lepszymi

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Guzik (2020 punktów)
pomarzyć, uruchomić wyobraźnię. Oczywiście pod jednym najważniejszym warunkiem,

warunkiem, że się ma 20 lat
23-01-2011 22:34 
 Ocena 1 na 1
simo.hayha. (433 punktów)
> pomarzyć, uruchomić wyobraźnię. Oczywiście pod jednym najważniejszym warunkiem,
>warunkiem, że się ma 20 lat

Wiek nie ma absolutnie żadnego znaczenia
Przynajmniej moim zdaniem.
spellbinder (8577 punktów)
A co mają emitować? Reportaże przetykane filmami historycznymi?

Warto zauważyć, że często sama formuła dzieła służy jedynie zaprezentowaniu rzeczy zupełnie niezależnej od siebie. Fikcyjne światy nie biorą się znikąd - są w końcu odbiciem naszej rzeczywistości, a niekiedy ujęcie danej rzeczy w inny sposób uwypukla bieżące problemy.

I dlaczego niby horror ma być w jakimkolwiek stopniu gorszy niż S-F, którego szanowna Pani nie raczyła włączyć w nawias ciemnoty, głupstwa i wiary?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> A co mają emitować?
Coś dla równowagi. Wałęsa też wzmacniał drugą nogę. No i Kwaśniewski też wznosił toast: "No, to na drugą nóżkę!" A potem miał problemy z golenią (chyba nie z goleniem, chociaż może też).
Dzieci też nie można karmić samymi bajkami o "Murzynku Bambo", bo będą miały wypaczony obraz rzeczywistości krajów trzeciego świata. Więcej rozsądnych filmów. Może historycznych, psychologicznych, podróżniczych nawet kryminałów rozsądnych. Np. Columbo. Bardzo piękny serial. Uczył logicznego myślenia. Nie agresywny. Nawet przeciwko SF nie jestem, "Odyseja Kosmiczna 2001". No i więcej w państwowej telewizji programów popularno naukowych szerzących osiągnięcia współczesnej nauki.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
spellbinder (8577 punktów)
I jeszcze gogle rozwierające powieki i pasy mocujące do fotela. Żeby na pewno to obejrzeli - bo przecież sama emisja niczego nie gwarantuje. I odciąć ludziom Internet!

Columbo uczył logicznego myślenia... cóż, jestem innego zdania. Bierne wlepianie gał w telewizor jeszcze nikomu nie pomogło w rozwijaniu jakiejkolwiek umiejętności - a Polacy niestety tak własnie ową telewizję oglądają, czego świadectwem może być popularność wiadomych programów i podatność na rokroczne odgrzewanie kotletów.

Komuś, kto nie ma wystarczających zasobów poznawczych, ani chęci do ich używania naprawdę samym wymuszeniem programu nic się nie zdziała. Wpierw wypadałoby zacząć od łagodnego wpłynięcia na postawy... ale przede wszystkim wypadałoby usunąć programy informacyjne w ich obecnym, moralizatorskim, kształcie. Wyłączyć to podsycanie nienawiści, wieczne powtarzanie tych samych informacji, mielenie każdego tematu dziesięć razy, po trochu, żeby wyciągnąć więcej forsy od reklamodawców.

Ale z drugiej strony - po jaką cholerę?

Po co zwykły człowiek ma być kulturalny, obyty historycznie, podróżniczo, czy jakkolwiek inaczej? Zwykły człowiek ma się zachowywać w sposób, który nie generuje problemów. Z punktu widzenia państwa i innych obywateli tylko o to chodzi - z kolei przedstawianie ukulturalnienia jako wademekum na zachowania antyspołeczne jest oznaką niezrozumienia sytuacji - to, że dresik słucha Chopina i łazi do muzeum nie będzie w żaden sposób wpływało na jego ochotę do obicia komuś mordy.

Zwykłemu człowiekowi trzeba serwować inną papkę - wpływającą na jego postawy, spójną pod względem przekazu. To niestety wymaga całkowitej kontroli prasy i telewizji, wyrżnięcia takich rzeczy jak Fakt czy choćby nawet reklamy, które są nośnikami bardzo nieładnych postaw.
-jad- (18783 punktów)
>czy choćby nawet reklamy, które są nośnikami bardzo nieładnych postaw.

Co dokładnie masz na myśli?

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
spellbinder (8577 punktów)
Począwszy od reklam pokazujących stare zapijaczone dziady w świetle pozytywnym, przez te które w jawny sposób nabijają się z urzędników państwowych tworząc opozycję młody człowiek-policjant/nauczycielka itd., przez rzeczy podtrzymujące nawet takie głupoty jak "każdy facet to idiota w kuchni, a pichcenie to domena kobiet", przez wmawianie ludziom, że tak prosta i w sumie przyjemna czynność jak gotowanie wcale prosta i przyjemna nie jest, a rodzinkę lepiej zatruć jakimś g***nym bulionem z kostki niż wrzucić do garnka kawałek mięsa, skończywszy na afirmowaniu żłopania kawy - kojarzenia jej z relaksem i rodzinną atmosferą, podczas gdy kawę wypadałoby po prostu stopniowo wycinać.
22-01-2011 21:40 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
> przez wmawianie ludziom, że tak prosta i w sumie przyjemna czynność jak gotowanie wcale prosta i przyjemna nie jest,

Sensem istnienia reklam jest właśnie wmawianie swojego produktu potencjalnemu konsumentowi. Nie wiem w jakim stopniu reklamy kreują jakieś postawy ale wydaje mi się, że muszą być skonstruowane tak, by trafiały na podatny grunt.
Jeżeli picie piwa, kawy czy gotowanie gównianego bulionu jest czyimś sposobem na egzystencję, to ten ktoś na pewno z chęcią przyjmuje takie przekazy. "W tym, co robisz nie ma nic złego. Właściwie to jest cool."
I choć nie zgadzam się z tym ostatnim, to z tym poprzednim już owszem. Bo po pierwsze, dziadów nie pokazuje się zapijaczonych tylko z piwem. Bulion nie jest trujący tylko najwyżej niesmaczny. Podobnie jak bywa to z kawą.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
23-01-2011 10:14 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Począwszy od reklam
O wiele gorsze niż reklamy kawy czy bulionu (a nawet piwa) są reklamy takich wątpliwych specyfików, jak oscillococcinum i łgarstwa w reklamach środków farmaceutycznych. Chociaż... już tylko osoby wyjątkowo naiwne są w stanie uwierzyć, że potwornie zakatarzony, gorączkujący człowiek po wzięciu gripexu następnego dnia rano obudzi się zdrowy jak rydz i radosny jak skowronek

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Rafaela (2059 punktów)
A ja przyznam się bez bicia, że kupiłam ostatnio syrop z reklamy - herbapect, może i naiwna, lecz okazał się doskonały na kaszel i... polecam.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
23-01-2011 21:27 
 Ocena 2 na 2
VaeSapiens (237 punktów)
>A ja przyznam się bez bicia, że kupiłam ostatnio syrop z reklamy - herbapect, może i naiwna, lecz okazał się doskonały na kaszel i... polecam.
>
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*


Herbapect to bardzo dobry syrop.

Sulfogwajakol(to nie jest związek- to jest mieszanina 2 związków) to mocny stuff.
spellbinder (8577 punktów)
>O wiele gorsze niż reklamy kawy czy bulionu (a nawet piwa) są reklamy takich wątpliwych specyfików, jak oscillococcinum i łgarstwa w reklamach środków farmaceutycznych.

To prawda, choć ja miałem na myśli te wpływające na postawy. Reklamy leków wpływają jedynie na portfel i zdrowie

>Chociaż... już tylko osoby wyjątkowo naiwne są w stanie uwierzyć, że potwornie zakatarzony, gorączkujący człowiek po wzięciu gripexu następnego dnia rano obudzi się zdrowy jak rydz i radosny jak skowronek

Może nie wierzą, bardziej oczekują - a skoro preparat nie daje oczekiwanych rezultatów - biorą więcej, częściej.
VaeSapiens (237 punktów)
>I dlaczego niby horror ma być w jakimkolwiek stopniu gorszy niż S-F, którego szanowna Pani nie raczyła włączyć w nawias ciemnoty, głupstwa i wiary?

Przypomniałeś mi, jak to kiedyś twórcy SF (Scott, Cameron, Kubrick) próbowali wpłynąć na nasze emocje (Obcy I i II), oraz zadawać trudne pytania o rzeczywistość i naturę ludzką w szybko rozwijającym się świecie(Terminator II, Odyseja Kosmiczna).

A teraz to muszą robić takie g**no !!
www.filmweb.pl/film/Skyline-2010-557396
PiotrB (2937 punktów)
Co Ty się tak filmów czepiłaś? - jeszcze ktoś pomyśli, że racjonaliści chcą cenzurować telewizję. Uważasz, że te "pogańskie" wierzenia w zjawy, zombie itd. to głupstwa - być może. Na pytanie skąd się wzięły - z historii. Na pytanie, czy to głupstwa - no cóż, czy słyszałaś o praktykowanym na wsiach zwyczaju ubierania zwłok, do których stare babcie przemawiają po imieniu, aby ustąpiło stężenie pośmiertne? Często spotykany zwyczaj i skuteczny. A czy proszenie zwłok o to, aby się rozluźniły, jest racjonalne? No cóż.
22-01-2011 03:48 
 Ocena 9 na 9
Madman (7811 punktów)
>Co Ty się tak filmów czepiłaś?
Grabowska czepia się czegokolwiek, odkąd zabronili jej o pedofilii pisać.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Co Ty się tak filmów czepiłaś?
>Grabowska czepia się czegokolwiek, odkąd zabronili jej o pedofilii pisać.
A Madman czepia się Grabowskiej. Pisze o pedofilii - źle! Nie pisze - też źle.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 14:11 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>A Madman czepia się Grabowskiej.
A czepiam się. Bo parę razy próbowałem z Tobą poważnie dyskutować, bezskutecznie. Teraz tylko będę się czepiać.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Bo parę razy próbowałem z Tobą poważnie dyskutować, bezskutecznie.
Zawsze staram się poważnie dyskutować. Ale może coś mi gdzieś nie wyszło. Gdybyś podał jakiś przykład, to bym dokładniej wiedziała o co chodzi.
> Teraz tylko będę się czepiać.
No nie , mówisz jak mały chłopczyk. Brzydka Grabowska, stara Grabowska, będę jej robił na złość!

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 14:42 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Brzydka Grabowska, stara Grabowska, będę jej robił na złość!
Utrafiłaś w samo sedno. Końcówką zdania, ma się rozumieć.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Brzydka Grabowska, stara Grabowska, będę jej robił na złość!
>Utrafiłaś w samo sedno. Końcówką zdania, ma się rozumieć.
Ale to niegodne racjonalisty. Racjonalista powinien być ponad wszelkie emocje.


Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 14:58 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>Racjonalista powinien być ponad wszelkie emocje.
Kto Ci takich bzdur naopowiadał? Daj już spokój, Grabowska. EOT
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> aby ustąpiło stężenie pośmiertne
Na ten temat powinna się wypowiedzieć moderator liliac, która jest młodą lekarką. Czy na skutek perswazji starych babć ustępuje rigor mortis.
> Co Ty się tak filmów czepiłaś?
Nie wszystkich. Np. biograficzne bardzo lubię: "Karol. Człowiek, który został papieżem".

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 13:46 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>> aby ustąpiło stężenie pośmiertne
>Na ten temat powinna się wypowiedzieć moderator liliac, która jest młodą lekarką. Czy na skutek perswazji starych babć ustępuje rigor mortis.

Stężenie pośmiertne po odpowiednim czasie zwykło ustępować samo. Babcine perswazje zapewne w żaden sposób tego procesu nie upośledzają
22-01-2011 20:50 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Stężenie pośmiertne po odpowiednim czasie zwykło ustępować samo. Babcine perswazje zapewne w żaden sposób tego procesu nie upośledzają

A kto wie, czy to ich chuchanie nie wpływa na szybszy rozkład zwłok
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>A kto wie, czy to ich chuchanie nie wpływa na szybszy rozkład zwłok
Jak mają odpowiedni "chuch" to na pewno!


Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
Mor Amarth (44 punktów)
Czy Pani Profesor, aby nie przesadza, Takie stwierdzenia mogą doprowadzić do wniosków bardzo niepokojących. Po pierwsze Pani Profesor uważa oglądających za bezkrytycznych idiotów, którzy nie umieją rozróżnić rozrywki od dokumentu. Po drugie można powziąć podejrzenie, że racjonalizm pani Profesor jest zabarwiony totalitaryzmem i jedynie słusznym światopoglądem. A co z pluralizmem i różnorodnością? Ludzie wyznający owe różnorodne opcje światopoglądowe niewątpliwie popełniają błędy (monopol popełnia je zawsze i jest gwarantem stagnacji, o ile nie wstecznictwa bez względu na jego konotacje światopoglądowe), ale też to z różnorodności i ścierania się ich koncepcji rodzi się postęp i wprawdzie z oporem, nauka idzie do przodu, a my ludzie możemy poznawać zawiłości wszystkich aspektów życia i działalności człowieka. Monopol ideologiczny rodzi stosy, albo łagry. Niestety ludzkość doświadczyła jednego i drugiego.
22-01-2011 12:35 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Pani Profesor uważa oglądających za bezkrytycznych idiotów
To zbyt daleko posunięta interpretacja.
> racjonalizm pani Profesor jest zabarwiony totalitaryzmem i jedynie słusznym światopoglądem
Racjonalizm dla mnie to posługiwanie się w argumentowaniu swojego zdania logiką, patrzenie na świat trzeźwym okiem rozumu. Nieprzyjmowanie różnych zdań "na wiarę". Podejście krytyczne. Nie ma to nic wspólnego z totalitaryzmem, który jest chęcią kontrolowania wszystkiego (stąd nazwa).
> z różnorodności i ścierania się ich koncepcji rodzi się postęp
Dlatego optuję za tym, aby oprócz reklam, tańców z gwizdami i wygibasów na lodzie, tudzież głupawych filmideł o duchach, w telewizji publycznej były jeszcze programy popularno-naukowe, seriale przyrodnicze, o różnych religiach itp. Ktoś powie, że takie są w innych telewizjach: National Geographic, Discovery itp. Ale one są większość Polakóff niedostępne. Oprócz tego mądre filmy fabularne.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 15:29 
 Ocena 1 na 1
Mor Amarth (44 punktów)

>To zbyt daleko posunięta interpretacja.
Być może, ale nie powinno się zakładać, że kino rozrywkowe li tylko odmóżdża
>Racjonalizm dla mnie to posługiwanie się w argumentowaniu swojego zdania logiką, patrzenie na świat trzeźwym okiem rozumu. Nieprzyjmowanie różnych zdań "na wiarę". Podejście krytyczne. Nie ma to nic wspólnego z totalitaryzmem, który jest chęcią kontrolowania wszystkiego (stąd nazwa).
Ma Pani Profesor rację, ale ton wypowiedzi był zabarwiony sądami ostatecznymi stąd taka, a nie inna replika, sugeruję zmianę stylu,
>Dlatego optuję za tym, aby oprócz reklam, tańców z gwizdami i wygibasów na lodzie, tudzież głupawych filmideł o duchach, w telewizji publycznej były jeszcze programy popularno-naukowe, seriale przyrodnicze, o różnych religiach itp. Ktoś powie, że takie są w innych telewizjach: National Geographic, Discovery itp. Ale one są większość Polakóff niedostępne. Oprócz tego mądre filmy fabularne.
Co do ostatniej frazy pełna zgoda, telewizja ma edukować przede wszystkim, a rozrywka ma być obok, albo inaczej powinna być uzupełnieniem, wytchnieniem, niestety od dłuższego czasu obserwuję jak znikają wartościowe programy, lub też nadawane są o takiej porze, w której powinny właśnie lecieć filmy z dreszczykiem, które(oczywiście te z górnej półki), uwielbiam, a przecież nie organizuję po ich oglądnięciu czarnych mszy tudzież innych rytuałów.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> nie organizuję po ich oglądnięciu czarnych mszy tudzież innych rytuałów.
Ja też się wzruszam na filmie "Uwierz e ducha". Ale nie jestem już dziś w stanie uwierzyć.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
spellbinder (8577 punktów)
Aż się nie mogłem powstrzymać przed zacytowaniem wieszcza...

"Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Miej serce i patrzaj w serce!"
To do jakiegoś kardiochirurga chyba Adam skierował. Garlicki patrzał w serce i co wypatrzył?

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
rysiek (4593 punktów)
Może, po prostu, kultura masowa odpowiada na zapotrzebowanie rynku, na którym popyt generują dominujący procentowo wyznawcy różnych religii, dla których wiara w cuda itp. to chleb powszedni? Nie bez znaczenia jest też chyba dziedzictwo New Age'u, wpływ postmodernizmu czy zjawisko tzw. wiecznie-niedorosłych dorosłych. Może potrzeba ucieczki-odpoczynku od stresującej codzienności? Może, mimo zastrzeżeń, taki odpoczynek to działanie racjonalne?
22-01-2011 12:42 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Może, mimo zastrzeżeń, taki odpoczynek to działanie racjonalne?
Pod warunkiem, że jest traktowane jak czysta rozrywka. Jak bajka. Np. Harry Potter.
Ja zresztą z niczym nie chcę walczyć. Wskazuję li tylko, tak mi się wydaje, na jeszcze jedno źródło szerzenia się głupstw i zabobonów. Np. portal Racjonalista działa w kierunku odwrotnym. Kto się z nim zetknie raczej leczy się z nierealnego podejścia do świata.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 13:20 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>>Ja zresztą z niczym nie chcę walczyć. Wskazuję li tylko, tak mi się wydaje, na jeszcze jedno źródło szerzenia się głupstw i zabobonów.
Możliwe że moda na fantasy i fiction, niestety często bez dodatku science, tworzy sprzyjającą temu atmosferę. Dla mnie większym problemem jest żałosny ogólny poziom wielu tych produkcji.
Uważam, po prostu, że rzeczywistość jest dużo ciekawsza niż fikcja, poza tym mamy tak niewiele czasu na jej poznawanie i smakowanie.
rhotax7 (3947 punktów)
Zamiast wyżywać się na horrorach sama weż Pani i daj przykład twórcom i napisz scenariusz do filmu/serialu gdzie ateista zawsze wygrywa z ciemnotą i w każdym odcinku tłumaczy jakiś zabobon a to homeopatię a to Boga czy inne duchy i dusze.
Jak będzie dobry zabawny i mądry to go sfilmujemy.

Zresztą to kazdy może kręcić takie filmiki i zamieszczać w sieci.
A może zrobimy festiwal fimu racjonalistycznego?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> napisz scenariusz do filmu/serialu gdzie ateista zawsze wygrywa z ciemnotą i w każdym odcinku tłumaczy jakiś zabobon
Sfilmujmy zestaw Oscara Wile`a: "Lord Arthur Savile's Crime and Other Stories". Ale Wilde był pedałem. Chociaż to racjonalistom nie powinno przeszkadzać.


Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
rhotax7 (3947 punktów)
Coś nowoczesnego a nie o jakiś lordach w tytule.
Ma być era komputronów i komórek.High tech.
Główny bohater/ka lepiej żeby nie był/a też podejrzanej narodowości ani orientacji sex. ani nie nosił/a pentagramu i nie słuchała Radyja po kryjomu.
Najlepszy będzie O.Mateusz.
22-01-2011 18:57 
 Ocena 2 na 2
kantorian (184 punktów)
Zamiast wyżywać się na horrorach sama weż Pani i daj przykład twórcom i napisz scenariusz do filmu/serialu gdzie ateista zawsze wygrywa z ciemnotą i w każdym odcinku tłumaczy jakiś zabobon a to homeopatię a to Boga czy inne duchy i dusze.
Najlepiej w formie serialu, dzielny ateista(bohater)przemierza kraj i w każdym odcinku wygrywa z ciemnotą

Jak będzie dobry zabawny i mądry to go sfilmujemy.
Zresztą to kazdy może kręcić takie filmiki i zamieszczać w sieci.

A może wszyscy razem weźmiemy się za taki serial
-jad- (18783 punktów)
>A może zrobimy festiwal fimu racjonalistycznego?

Nie wiem czemu, mam wrażenie, że interesowałby on tylko najwytrwalszych z nas samych

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
DEmonizer (4893 punktów)
Wszystko kwestią oceny rzeczywistości. Odpowiednim nazwaniem tego, co czym jest.
Co jest faktem, a co iluzją?

Często spotykam młodych ludzi, którzy bawią się w wiarę.
"Wiara w Ojca Czuwającego jest głupia, ale całkiem przyjemnie można się nią pobawić."
Ten kierunek mi się nawet podoba. Ma w sobie jakiś urok.
Coś jak oglądanie komedii absurdów i jednocześnie bycie komikiem.
Tu jest dystans do siebie i idei, co jest bardo rozsądne.

Pozdrawiam
kantorian (184 punktów)
Taki piątek jak dzisiaj. Ile
to durnych filmów emitują różne telewizje. Horrory, thrillery, koszmary. Pełne duchów, zjaw, zombie
i innych diabłów i szatanów. "Rosemary's Baby", "Duch", "Z archiwum X", Przecież to oglądają różni
ludzie. I duża część z nich wierzy.


No jak się lubi spędzać czas przed tv to trzeba coś obejrzeć i nie mamy wpływu na to co wyświetlają

A może coś jest na rzeczy? Myślą! Zastanówmy się, czy tego typu
"produkcje" nie przyczyniają się do propagandy idiotyzmu. Wbrew racjonalizmowi!

Myślę że po części tak, weźmy np "Z archiwum X" kilka odcinków wystarczy by spętany zabobonami umysł zaczął doszukiwać się różnych teorii UFO, Rooswell'47 i innych a nawet w nie wierzyć.
Ania... (14138 punktów)
W Focus był artykuł naszego redaktora - Mariusza Agnosiewicza - o opętaniach, gdzie wspomina o roli filmów. Podobno po emisji takich filmów opętania zdarzają się częściej. Ogólnie artykuł polecam, bardzo ciekawy.

Oczywiście, umysł można zainspirować filmami. Ale mnie bardziej denerwują bzdury pseudonaukowe w filmach. Np. przedstawianie inżynierii genetycznej z punktu widzenia kretynka, demonizowanie mutacji, wymyślanie mutagennego wpływu dowolnego środka na cały organizm, zakażanie mutacjami, demonizowanie klonowania itd. Takie działania oczywiście - powodują zwiększenie fobii, ale co gorsze, powodują przyjęcie pewnych poglądów na sprawy realne, w oparciu o totalnie wymyślone argumenty.
VaeSapiens (237 punktów)

>Ale mnie bardziej denerwują bzdury pseudonaukowe w filmach. Np. przedstawianie inżynierii genetycznej z punktu widzenia kretynka, demonizowanie mutacji, wymyślanie mutagennego wpływu dowolnego środka na cały organizm, zakażanie mutacjami, demonizowanie klonowania itd.

Widzę, że nie tylko ja byłem oburzony po obejrzeniu "Splice"
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)



"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
diogenes (42753 punktów)
>czy tego typu "produkcje" nie przyczyniają się do propagandy idiotyzmu.

Religia to pikuś w porównaniu do tzw. kultury masowej: tv, prasy, wielu książek. Bardziej niż religijny poraża świecki idiotyzm.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafaela (2059 punktów)
> A może coś jest na rzeczy? Myślą! Zastanówmy się, czy tego typu "produkcje" nie przyczyniają się do propagandy idiotyzmu. Wbrew racjonalizmowi!
Mój racjonalizm podpowiada mi bym nie dała się zwariować i oglądała co mnie interesuje, nawet jeśli temat uważam lub ktoś uważa za irracjonalny. W życiu potrzebne są i idiotyzmy, by do reszty nie zwariować

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
PKowalski (1042 punktów)
Myślę, że głupota to cecha przyrodzona. Głupstwo też.
Mogę się zgodzić, że media nie powinny lansować paranoi, w każdym możliwym temacie -- z duchami, strefą 51, GMO, denializmem, new world order, włącznie. Ale są media i jest rozrywka.
Oglądałem nie tak dawno "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" -- autorzy grają historiami o Trójkącie Bermudzkim, czy o UFO, tworząc niezłą rozrywkę.
Powiedziałbym nawet, że zasadniczo tego typu filmy mają charakter edukacyjny. Przypominają, że film to nie życie, a 'życie to nie film' -- pozwalają uczyć się dystansu, umowności rozrywki. Bardziej obawiałbym się radzenia sobie z takimi wątkami ludzi, którzy tego typu szkoły krytycyzmu nie przeszli. Przecież jak wciąż często spotyka się ludzi, którzy twierdzą, że coś jest prawdą, bo 'jest napisane'. Z filmem by zapewne tak już nie powiedzieli. Przynajmniej fabularnym.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365