Racjonalista - Strona głównaDo treści
Telewizor jako urna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
19-06-2012 13:32diogenes (42753 punktów)Telewizor jako urna
Ocena 2 na 2
Tu i ówdzie wiesza się na telewizji psy, ale jak coś ważnego (zwłaszcza w sporcie) się dzieje, to miliony obywateli zasiadają przed ekranem:

www.wirtua(*)w-pilkarze-na-euro-2012-19-mln

Czy nie można by wykorzystać poziomu ogladalności telewizji jako swoistego referendum w ważnych społecznie sprawach? Bez lokali i urn wyborczych, bez konieczności wychodzenia z domu. Włączenie o określonej godzinie odbiornika TV na odpowiedni kanał byłoby równoznaczne z oddaniem głosu w jakiejś sprawie. Rzecz jasna szczegóły techniczne należałoby opracować, ale rezultat takiego telewizyjnego głosowania mógłby być przesłanką w podejmowaniu decyzji. Sądzę, że współczesne media (internet, telefonie komórkowa, telewizja) powinny być lepiej wykorzystane w demokratycznym systemie podejmowania decyzji w skali makro. Podmiotem podejmowania ważnych decyzji nie byłby tylko parlament, ale społeczeństwo.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-06-2012 14:05
 Ocena 15 na 15
Alicja Duda (25557 punktów)
>Podmiotem podejmowania ważnych decyzji nie byłby tylko
>parlament, ale społeczeństwo.
I posłowie mieliby oddać władzę przypadkowemu społeczeństwu? Zapomnij!
Oni, wybrani przez partie i namaszczeni przez wyborców wiedzą lepiej jak społeczeństwu zrobić dobrze. A jak to się społeczeństwu nie podoba, to niech społeczeństwo siedzi cicho bo się nie zna.
Tusk nie będzie dyskutował w sprawie ACTA, emerytur, ustawie o prawach podstawowych czy o konwencji o przeciwdziałaniu przemocy, o in vitro, czy ustawie antyaborcyjnej. O tym, że nie ma żłobków , przedszkoli też nie będzie dyskutował. Nie ma na to czasu, ale czasu mu nie brakuje na dyskusje z klerem czy ma dać z naszej wspólnej kasy 0,3 czy 0,6 a może więcej. Bo to jest odpowiedni partner do dyskusji dla rządu a nie przypadkowa hołota. Ustawę antyaborcyjną też ówczesny rząd przyjął w porozumieniu z klerem a nie z głupimi babami którym się wydaje, że mają coś do gadania na temat swoich macic.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
19-06-2012 23:11 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>I posłowie mieliby oddać władzę przypadkowemu społeczeństwu?

Władzy się nie oddaje, władzę się zdobywa. Polakom nie wyszło.

>Zapomnij!

Nie wierzę w świat bez alternatyw. Ten nie jest najlepszym z możliwych.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-06-2012 21:50 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>Podmiotem podejmowania ważnych decyzji nie byłby tylko
>>parlament, ale społeczeństwo.
>I posłowie mieliby oddać władzę przypadkowemu społeczeństwu? Zapomnij!

I całe szczęście! Społeczeństwo jest głupie skoro wybiera takich a nie innych posłów. Głupiemu władzy lepiej nie oddawać i tak już mamy przerąbane.

>Oni, wybrani przez partie i namaszczeni przez wyborców wiedzą lepiej jak społeczeństwu zrobić dobrze.

A wyborcy to nie społeczeństwo? Ja zawsze byłem za zdrową dyktaturą: posłów się wykopie, a społeczeństwo niech sobie radzi same.

>A jak to się społeczeństwu nie podoba, to niech społeczeństwo siedzi cicho bo się nie zna.

Polskie społeczeństwo zna się na wszystkim: polityce, medycynie, komputerach, mechanice, piciu, praniu, gotowaniu. Tylko efektów tego znania się nie ma.

>Tusk nie będzie dyskutował w sprawie ACTA, emerytur, ustawie o prawach podstawowych czy o konwencji o przeciwdziałaniu przemocy, o in vitro, czy ustawie antyaborcyjnej.

Społeczeństwo wybrało takiego premiera, więc w czym problem?

>O tym, że nie ma żłobków , przedszkoli też nie będzie dyskutował.

Chcesz to otwórz żłobek albo przedszkole, a jak chcesz to nawet szkołę, nikt Ci nie broni. Ostatnio zmieniły się przepisy i jest to dużo łatwiejsze. Przy okazji zarobisz.

A socjalizmowi Selanos mówi stanowcze PASZOŁ WON!

>Nie ma na to czasu, ale czasu mu nie brakuje na dyskusje z klerem czy ma dać z naszej wspólnej kasy 0,3 czy 0,6 a może więcej.

Ja z Wami nie chcę mieć wspólnej kasy, wydajecie na głupoty.

>Bo to jest odpowiedni partner do dyskusji dla rządu a nie przypadkowa hołota.

W Polsce większość grupek które chcą wpływać na politykę można spokojnie nazwać hołotą. Przykład? Solidarność.

>Zmień politykę, głosuj na kobiety.

Nie, w Polsce nie widziałem jeszcze takiej, na którą chciałbym zagłosować, a z racji samej płci nie zagłosuję, to byłoby głupie.

Czy to hasło obejmuje też posłankę Sobecką?
22-06-2012 07:43 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Czy to hasło obejmuje też posłankę Sobecką?
Plus za spostrzegawczość
22-06-2012 07:59 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>I całe szczęście! Społeczeństwo jest głupie skoro wybiera takich a nie innych posłów. Głupiemu władzy lepiej nie oddawać i tak już mamy przerąbane.
Ordynacja wyborcza, ustawa o partiach politycznych skutecznie pozbawia społeczeństwo możliwości wyboru mądrych posłów. Listy układają partie a możliwość wystartowania nowej partii zrównane jest do zera. Palikot bez swoich pieniędzy też nie miałby szans.
>Społeczeństwo wybrało takiego premiera, więc w czym problem?
Wybrało mniejsze zło. Szans na dobrego nie miało.
>Chcesz to otwórz żłobek albo przedszkole, a jak chcesz to nawet szkołę, nikt Ci nie broni. Ostatnio zmieniły się przepisy i jest to dużo łatwiejsze. Przy okazji zarobisz.
Jeszcze społeczeństwo musiałoby stać na żłobek czy przedszkole..

>Czy to hasło obejmuje też posłankę Sobecką?

Też, jak ktoś ma poglądy Kaczyńskiego.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-06-2012 08:48 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>Czy to hasło obejmuje też posłankę Sobecką?
>Też, jak ktoś ma poglądy Kaczyńskiego.

Ale co w kobietach jest takiego niezwykłego, że powinno się na nie głosować? Nie rozumiem hasła. Rozumiem hasło w stylu "głosuj na kandydata/kandydatkę XYZ bo on/ona potrafi to, to, to i tamto".
22-06-2012 11:24 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>Ale co w kobietach jest takiego niezwykłego, że powinno się na nie głosować? Nie rozumiem hasła. Rozumiem hasło w stylu "głosuj na kandydata/kandydatkę XYZ bo on/ona potrafi to, to, to i tamto".
Inne spojrzenie na politykę zarówno społeczną jak i gospodarczą. Bardziej racjonalne wydatki z budżetu. Mniej hura optymizmu typu zrobimy "reformy a potem się poprawi".
Gdyby w sejmie, rządzie, samorządzie było więcej kobiet to nie budowano by stadionów na 15 000 gdy kibiców na meczach uzbiera się co najwyżej 2000.
Może by nie było EURO ale drogi by były i to budowane z sensem gospodarczym a nie pod EURO itd,itd.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Selanos (12869 punktów)
Z tym o stadionach rzeczywiście może mieć Pani rację, ale wątpię w całą resztę, szczególnie w bardziej racjonalne wydatki z budżetu. Chyba dlatego, że mam wrażenie, że pod słowem racjonalne w tym zdaniu kryją się żłobki, przedszkola albo inne socjalizmy.

Gdybyśmy mieli taką polską Margaret Thatcher - to byłoby cudowne.
22-06-2012 17:30 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
> Chyba dlatego, że mam wrażenie, że pod słowem racjonalne w tym zdaniu kryją się żłobki, przedszkola albo inne socjalizmy.
Kłopoty ZUS byłyby mniejsze, bo rodziło by się więcej dzieci w rodzinach którym zleży na pomyślności dzieci (wykształcenie, dobry zawód...). Ilość obywateli RP się zmniejsza z powodu wyjazdów i niskiej dzietności.
Rodzi się więcej dzieci w rodzinach patologicznych co odbije się między innymi na wydatkach na policję......
>Gdybyśmy mieli taką polską Margaret Thatcher - to byłoby cudowne.
Też, i taka by się pewnie znalazła gdyby sito partyjne ją przepuściło.

Życie społeczne to skomplikowany mechanizm. Zabieranie pieniędzy z jednych dziedzin powoduje konieczność wydatków gdzie indziej. Od mądrego wyważenia i zastanowienia się nad skutkami decyzji zależy i rozwój państwa i dobro obywateli.
Jak na razie politycy wymyślają ustawy nie zastanawiając się nad skutkami ani tymi w bliskiej perspektywie jak i tymi które zaowocują w przyszłości.
Najlepiej to widać na ustawie antyaborcyjnej czy narkotykowej.
Kretyńska ustawa antyaborcyjna skutkuje zmniejszonym przyrostem naturalnym oraz wzrostem ilości dzieci z wadami, dzieci w domach dziecka, kłopotami szkół.....
Ustawa antynarkotykowa oprócz patologii na styku policja-diler skutkuje złamanym życiem młodych ludzi na początku kariery, do tego dochodzą olbrzymie koszty sądowe, śledztw, więzień itd.
Kobiety ze swej natury bardziej zwracają uwagę na konsekwencje, ale żeby ich głos mógł wpłynąć na kształt ustaw musi ich być więcej niż 30% w sejmie, w rządzie, samorządzie.
To zrozumiały już państwa stojące wyżej cywilizacyjnie niż Polska wprowadzając parytety gdzie tylko można. Amerykanie też się przekonali, że spółki w których zarządzie było więcej niż 30% kobiet lepiej zniosły kryzys.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-06-2012 19:00 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...spółki w których zarządzie było więcej niż 30% kobiet lepiej zniosły kryzys.

Wiele spółek, zwanych małżeństwami, gdzie % kobiet = +/-50 rozpada się niemalże w mgnieniu oka.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Selanos (12869 punktów)
>Kłopoty ZUS byłyby mniejsze, bo rodziło by się więcej dzieci w rodzinach którym zleży na pomyślności dzieci (wykształcenie, dobry zawód...). Ilość obywateli RP się zmniejsza z powodu wyjazdów i niskiej dzietności.

Gdybyśmy zlikwidowali ZUS, to dopiero wtedy byłby przyrost naturalny. Odkąd są obowiązkowe ubezpieczenia, publiczne szkoły, żłobki i co tam jeszcze, przyrost naturalny maleje. Właściwie źle, nie od razu przyrost zaczął maleć, najpierw minęło trochę czasu, ludzie musieli się przyzwyczaić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa.

>>Gdybyśmy mieli taką polską Margaret Thatcher - to byłoby cudowne.
>Też, i taka by się pewnie znalazła gdyby sito partyjne ją przepuściło.

Czarno to widzę, w Polsce mamy model kobiety matki-polki, oraz kobiety które popierają lewicę.

>Życie społeczne to skomplikowany mechanizm. Zabieranie pieniędzy z jednych dziedzin powoduje konieczność wydatków gdzie indziej. Od mądrego wyważenia i zastanowienia się nad skutkami decyzji zależy i rozwój państwa i dobro obywateli.

Życie społeczne miało się świetnie, kiedy państwo nie decydowało za obywateli gdzie mają wydawać pieniądze. Ja nie mam ochoty na finansowanie komuś edukacji. Po co? Większość ludzi przez 12 lat w szkole uczy się tylko czytania, pisania i liczenia.

>Kobiety ze swej natury bardziej zwracają uwagę na konsekwencje, ale żeby ich głos mógł wpłynąć na kształt ustaw musi ich być więcej niż 30% w sejmie, w rządzie, samorządzie.

Kobiety zwracają uwagę na konsekwencję? To dlaczego kobieta popierające liberalizm gospodarczy to taka rzadkość?

>To zrozumiały już państwa stojące wyżej cywilizacyjnie niż Polska wprowadzając parytety gdzie tylko można.

Co to jest w ogóle parytet? Śmieszna idea. Każdy mógł kandydować, teraz postanowili to ograniczyć parytetem. Jeżeli ktoś chce zagłosować na mężczyznę, to i tak na niego zagłosuje, bez względu na te parytety.

Amerykanie też się przekonali, że spółki w których zarządzie było więcej niż 30% kobiet lepiej zniosły kryzys.

Więc może zmusimy przedsiębiorców do tego, żeby zatrudniali kobiety? Byłoby zabawnie, zakładasz własną firmę, pracujesz, a tu nagle ktoś uważa lepiej niż ty, jak tą firmą zarządzać.
22-06-2012 19:35 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>dlaczego kobieta popierające liberalizm gospodarczy to taka rzadkość?

Bo większość kobiet przeczuwa, że liberalizm kończy się tuskizmem.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Selanos (12869 punktów)
>Bo większość kobiet przeczuwa, że liberalizm kończy się tuskizmem.

W tym kraju tak, z Tuska-kiedyś-liberała jest taki liberał, jak z SLD partia antyklerykalna.
22-06-2012 20:30 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>W tym kraju tak,...

Liberalny rząd to contradictio in adjecto. (R. von Mises)

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Podmiotem podejmowania ważnych decyzji nie byłby tylko parlament, ale społeczeństwo.
Hmm. Problem jest dokładnie taki sam, jak z lekami refundowanymi - jak nie opłaca się takiego informacyjnego systemu robić, to jakoś nikt go nie może zrobić.

Pozdrawiam

Człowiek zawsze znajdzie coś nowego w obcym języku. Dziś poznałem nowe pojęcie:
"Negative IQ"
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Czy nie można by wykorzystać poziomu ogladalności telewizji jako swoistego referendum w ważnych
>społecznie sprawach? Bez lokali i urn wyborczych, bez konieczności wychodzenia z domu. Włączenie o

Cała Polska popiera Złotopolskich i M jak miłość.
Selanos (12869 punktów)
>Cała Polska popiera Złotopolskich i M jak miłość.

Dobrze, że nie Plebanie i Ojca Mateusza.
Selanos (12869 punktów)
>Podmiotem podejmowania ważnych decyzji nie byłby tylko
>parlament, ale społeczeństwo.

No nie wiem, kto jest głupszy, parlament, czy społeczeństwo? Chyba jednak społeczeństwo, bo wybiera tych idiotów do parlamentu. Tak więc nie, lepiej nie dawać większej władzy społeczeństwu.

A poza tym, Selanos nie ogląda telewizji, komórka Selanosa to przedpotopowy zabytek, a na komputerach Selanos się nie zna, innymi słowy, Selanos jest przeciwko technologii przy głosowaniu.

Poza tym, lubię odwiedzać moją starą podstawówkę, zawsze tam się głosuje. No i to jest dobra okazja na mały spacer.
22-06-2012 07:50 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>A poza tym, Selanos nie ogląda telewizji, komórka Selanosa to przedpotopowy zabytek, a na komputerach Selanos się nie zna, innymi słowy, Selanos jest przeciwko technologii przy głosowaniu.
Meretseger nie ma nic przeciwko technologii przy głosowaniu, ale chciałaby mieć wybór. I czterema łapami podpisuje się pod tym, co powyżej z tym zastrzeżeniem, że nie tylko komórka Meretseger to przedpotopowy zabytek, ale i sama Meretseger
>Poza tym, lubię odwiedzać moją starą podstawówkę, zawsze tam się głosuje.
Ja w tym celu muszę odwiedzać szpital, co podoba mi się trochę jakby mniej... Ale okazja do spaceru jest nie do pogardzenia, inaczej pewnie w niedzielę nie ruszyłabym się z domu. Tylko muszę starannie wybierać porę głosowania, by nie trafić na kolejkę wiernych, co właśnie z kościoła po mszy wyszli.
22-06-2012 18:48 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Meretseger nie ma nic przeciwko technologii przy głosowaniu,...

Argumentem przeciw referendum bywają koszty. Jaki jest koszt zebrania informacji na temat oglądalności wybranego programu?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2012 07:04 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
To prawda, ale ja mówię czysto teoretycznie.
brzezińska43 (1294 punktów)
Koszt wyborów i referendum jest tożsamy, jednak w przypadku wyborów nie obowiązuje żaden przepis o quorum. Takie ułatwienie. Opowiadanie o woli większości jest równie zasadne jak parytet, męczy mnie bowiem wizja 230 posłanek Sobeckich w parlamencie, wskutek czego biorę prochy nasenne. Obliczenie zaś oglądalności robione jest zawsze pi razy oko.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365