Racjonalista - Strona głównaDo treści
Etyka ekstremalna na konkretnym przykładzie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-02-2011 22:33Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Etyka ekstremalna na konkretnym przykładzie
W przyszłości, być może, będzie możliwe posiadanie potomstwa przez dwóch mężczyzn.
Taki eksperyment powiódł się na szczurach - bardzo zbliżonych do Nas.

Dziecko będzie mogła urodzić matka surogatka lub (w jeszcze dalszej przyszłości) będzie mogło rozwinąć się w 'quasi-inkubatorze' poza organizmem ludzkim.

Staniemy przed dylematem: Czy zezwolić na to ? Dziś w niektórych krajach wolno gejom zawierać związki partnerskie/małżeństwa i adoptować dzieci. Czy posiadanie przez nich własnego dziecka, dzięki technologii, uznamy za nieprzekraczalną barierę ?

Moja odpowiedź: Nie. Postępująca liberalizacja w myśleniu o moralności doprowadzi do tego, że ponad zasadę 'Nie czyń Bliźniemu co Tobie nie miłe' (chyba, że miły jest Ci masochizm, itp. wyjątki...) będziemy w 100% tolerancyjni dla wszelkich zachowań które nie sprawiają bólu i cierpienia istotom odczuwającym.

PS> Ograniczyłem się do mężczyzn bo lesbijki, nie wiedzieć czemu, są jakoś powszechniej tolerowane; moje wypowiedzi NIGDY nie są ostateczne i zmieniam zdanie kiedy racjonalne argumenty mnie do tego przekonają; nie zgadzam się z wieloma swoimi wypowiedziami z przeszłości, btw. kiedyś, dawno, dawno byłem nawet lekko homofobem
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> posiadanie potomstwa przez dwóch mężczyzn.
Arnold już urodził!
> poza organizmem ludzkim.
Jak w "Nowym wspaniałym świecie". (Brave New World)
> Dziś w niektórych krajach wolno gejom zawierać związki
A tfu! Apage Satanas!
> nie sprawiają bólu i cierpienia istotom odczuwającym.
A takie dzieci ksiądz będzie z ambony wytykał! I ich tatusiów ogniem piekielnym straszył.
>lesbijki nie wiedzieć czemu, są jakoś powszechniej tolerowane;
Bo za nimi stoi lobby feministyczne , a za pedałami nikt!
> byłem nawet lekko homofobem
Jak lekko?

"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>> byłem nawet lekko homofobem
>Jak lekko?

W wieku ~ jeszcze 13 lat 'instynktownie myślałem', że to jest 'fu' i nie miałem refleksji nad tym
Nie znałem teorii ewolucji i nie rozumiałem pojęcia 'wolności' i "nieszkodliwości" tak jak teraz

Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
rhotax7 (3947 punktów)
Nie widzę przeciw-wskazań.
To żadna różnica czy dwie kobiety czy dwaj faceci.
Jeśli się dogadają który z nich przekaże DNA mitochondrialne - chyba że komórka kobieca zostawi swoje - to wtedy dziecko będzie mieć 2,5 rodzica.
Żadna różnica jak chcą to niech mają, ich geny i ich fundusze.
A dziecko nic nie musi wiedzieć że nie ma mamy i taty jak inne maluchy.
10-02-2011 10:18 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>A dziecko nic nie musi wiedzieć że nie ma mamy i taty jak inne maluchy.
Czy fakt, że dziecko "nie ma mamy i taty jak inne maluchy" w jakiś sposób je upośledza? Staje się ono inne? Jak inne i dlaczego? Bo dla mnie dziecko to dziecko.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
10-02-2011 10:26 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
Dla mnie też, ale mieszkam w kraju gdzie tego typu uprzedzenia są.
10-02-2011 15:00 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>Nie widzę przeciw-wskazań.
>To żadna różnica czy dwie kobiety czy dwaj faceci.
>Jeśli się dogadają który z nich przekaże DNA mitochondrialne - chyba że komórka kobieca zostawi swoje - to wtedy dziecko będzie mieć 2,5 rodzica.
Nie 2,5.
2,001.
Genom jądrowy to 3.000.000.000 par zasad. Zawiera ok. 30 tysięcy genów. Dla jednego tatusia.
Genom mitochondrialny to ok. 16.500 par zasad i 37 genów: 13 białek, 22 tRNA i 2 rRNA (dokładnie ).
A więc 1 tatuś daje 30.000. genów, drugi tyle samo, a mamusia zaledwie 37.
Zaokrąglając daje nam to 1 :1: 0,001.
Taki "żarcik"
rhotax7 (3947 punktów)
Pięknie!!! Mi się nie chciało szukać danych i potem liczyć.
Aniu cóż za wiedza!!!
Damian A (9 punktów)
Zgadzam się, również nie widzę zastrzeżeń co do tego typu rozwiązań, choć już zdarzają się właśnie adopcje od matek surogatek : www.szwecj(*)ony-elliot-ma-dwoch-ojcow.html , więc myślę że mogło by się to przyjąć, jak in vitro.
Ale właściwie wole aby homoseksualiści jednak adoptowali dzieci z domów dziecka, oszczędzając im marne życie...no ale cóż.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
link: supermozg.(*)w_przyszlo_na_swiat_w_USA.html


Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Moim zdaniem, jeśli technologia daje możliwość posiadania własnych dzieci osobom homoseksualnym, nie ma w tym nic złego. Rozwinięte społeczeństwa powinny nawet pomagać osobom, które chcą mieć dzieci w ten sposób, przestrzegając jednak zerowego lub ujemnego współczynnika przyrostu naturalnego, bo ludzkość ma z tym problem (również bogate społeczeństwa - Francja).
Ag-nes (2295 punktów)
>Moja odpowiedź: Nie. Postępująca liberalizacja w myśleniu o moralności doprowadzi do tego, że ponad zasadę 'Nie czyń Bliźniemu co Tobie nie miłe' (chyba, że miły jest Ci masochizm, itp. wyjątki...)będziemy w 100% tolerancyjni dla wszelkich zachowań które nie sprawiają bólu i cierpienia istotom odczuwającym.

Nie możemy bać się czegoś tylko dlatego, że jest nowe czy "inne", takie "ciasne" myślenie to hamulec naszego rozwoju.
Poza tym, jeżeli celem jest przetrwanie to wszystkie "chwyty" dozwolone.
A kryterium tolerancji dla zachowań, które nie czynią szkody innym, jest jak najbardziej do zaakceptowania.

Pozdrawiam.
PKowalski (1042 punktów)
>Moja odpowiedź: Nie. Postępująca liberalizacja w myśleniu o moralności doprowadzi do tego,
Jaka liberalizacja?
Zauważ, że kiedyś można było mieć niewolnika -- dzisiaj to etycznie niedopuszczalne.
Kiedyś można było uprawiać seks z dziećmi, o obmacywaniu nie wspomniawszy -- dzisiaj krzyczy się o pedofilii.
Kiedyś wystarczyła byle obraza polityka, by ostrzelać z artylerii miasto i zabijać cywilów -- dzisiaj krzyczy się o zbrodniach wojennych.
Z pokolenia na pokolenie etyka staje się coraz bardziej surowa
A poważnie -- etyka uznawana w społeczeństwie się zmienia. Ewoluuje wraz z rozumieniem jej przez ludzi, czasem wyostrzeniem spojrzenia na pewne problemy, czasem z odejściem od nieracjonalnych dogmatów. (Wyobraź sobie, że nie tak dawno widziałem w internecie filmik, gdzie Żyd opowiada, że smakuje mu golonka! To dopiero liberalizacja etyki!)
Pozostaje pytanie, co jest istotą etyki, która wyznacza te zmiany. Pisząc "nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe" dotykasz najczęściej przywoływanej jej istoty -- jedni zwą ją prawem naturalnym, inni empatią (nawiasem mówiąc -- warto sobie doczytać, co o rozwoju etycznym dzieci piszą psychologowie). Choć w obiegu wciąż są i inne sposoby jej postrzegania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> będziemy w 100% tolerancyjni
A dla osobników, których rhotax7 nazywa "plemię żmijowe"? Tu cytuję rhotaxa7
"By nie narazić się na usunięcie i kwestie prawne ominąć, proponuję wprowadzić w Pani pracy kod np:geje to juderatory,pedofile-żmijowe plemię,kazirodztwo-faszyzm itd,itp."


"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365