"Węgrzy nie zdołali rozwiązać swych problemów własnymi siłami, co bardzo mocno rzutowało początkowo na nastroje społeczeństwa, powodując zwłaszcza przypływ antyradzieckiego nacjonalizmu" - ubolewał w 1956 roku prof. Jerzy Robert Nowak ("Węgry 56 - Polska 81: bez uproszczonych analogii", "Zdanie" 2/1983).
Zbyt silna pozycja Giertycha zaniepokoiła ojca Tadeusza Rydzyka. Jako jeden z pierwszych do ataku ruszył bliski współpracownik Rydzyka Jerzy Robert Nowak. 8 stycznia 2004 Nowak wystosował do posłów LPR list. "Wodzuś R. Giertych dąży do stworzenia z LPR partii wodzowskiej", "zdumiewające jest, że 'narodowiec' R. Giertych coraz bardziej zbliża się w kierunku 'Gazety Wyborczej'..." - to tylko niektóre fragmenty listu. Jak dowiedziała się GP, nieco wcześniej wśród członków LPR kolportowano listę Żydów - polskich polityków, która tym różniła się od poprzednich tego typu spisów, że znalazł się na niej... Jerzy Robert Nowak.
Bodaj najbardziej zaskakujące, jak na ideologa Radia Maryja, poglądy głosił Jerzy Robert Nowak, założyciel Ruchu Społecznego Odrodzenie Polski, były członek władz Stronnictwa Demokratycznego i pracownik ambasady PRL na Węgrzech. W przeszłości atakował niektórych duchownych za ich antykomunizm, pochwalał natomiast zachodnich księży postępowych, którzy w komunistach widzieli sojuszników.
Jeszcze w 1988 r. pisząc o węgierskim powstaniu z 1956 r. ostro krytykował kardynała Mindszentyego. Powodem był nieprzejednany antykomunizm duchownego. Nowak pisał: "Szczególnie jaskrawym przejawem braku rozsądku politycznego i nieprzejednania Mindszentyego było przemówienie wygłoszone przez niego w radiu 3 listopada 1956 r. Przemówienie cechowała arogancja i zadufanie. Mindszenty wyraźnie dystansował się od legalnego rządu Nagya" ("Węgry. Burzliwe lata 1953-1956", Almapress-Studencka Oficyna Wydawnicza ZSP, Warszawa 1988).
Nowak wspominał tez o "trudnościach" polityki Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej - konieczności zawieszenia Węgierskiego Związku Pisarzy i innych stowarzyszeń twórczych i skazaniu w 1959 roku kilku pisarzy na kary więzienia.
Nutę krytyki reakcyjnego kleru znajdujemy też w jego pracach o wojnie domowej w Hiszpanii. Z nieukrywanym entuzjazmem pisał tam o katolikach, którzy blisko współpracują z komunistami: "Najbardziej optymistycznym świadectwem pod tym względem są znamienne słowa sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Hiszpanii - Santiago Carrillo dla francuskiego 'Figaro' (3 lutego 1967 r.): 'My, komuniści hiszpańscy, uważamy, że sprzeczności dzielące katolików i siły lewicowe, które spowodowały tyle zła, są dziś przezwyciężane'..." ("Siły opozycyjne w Hiszpanii", PISM, Warszawa 1969).
źródło: "Ludzie Rydzyka", Gazeta Polska (sic!)
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|