 |
Czy proces dojrzewania jest mitem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-04-2015 16:39 | VonM (709 punktów) | Czy proces dojrzewania jest mitem
3 na 3 | Od dłuższego czasu analizuję zachowania ze względu na ich wiek. Przyjęło się uważać, że człowiek ma pewne okresy w życiu, w których dojrzewa emocjonalnie - raz szybciej raz wolniej - tak czy inaczej do pewnego wieku.
Ale czy to nie jest po prostu rozpowszechniony mit? Bo niekwestionowane jest, że człowiek nabywa doświadczenia przez całe życie - 30 latek teoretycznie jest po tzw. okresie dojrzewania, jednak nie będzie zachowywał się dojrzalej niż na przykład 50 latek.
I stąd pytanie - czy można powiedzieć, że tak naprawdę człowiek ma taką samą podstawę mentalną bez względu na wiek (od dziecka do starca), a różnice w zachowaniu w między poszczególnymi etapami życia zależą tylko od doświadczeń nabywanych z zewnątrz? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Zaleszczotek (20 punktów) | >Od dłuższego czasu analizuję zachowania ze względu na ich wiek. Przyjęło się uważać, że człowiek ma >pewne okresy w życiu, w których dojrzewa emocjonalnie - raz szybciej raz wolniej - tak czy inaczej >do pewnego wieku. >Ale czy to nie jest po prostu rozpowszechniony mit? Bo niekwestionowane jest, że człowiek nabywa >doświadczenia przez całe życie - 30 latek teoretycznie jest po tzw. okresie dojrzewania, jednak nie >będzie zachowywał się dojrzalej niż na przykład 50 latek. >I stąd pytanie - czy można powiedzieć, że tak naprawdę człowiek ma taką samą podstawę mentalną bez >względu na wiek (od dziecka do starca), a różnice w zachowaniu w między poszczególnymi etapami życia >zależą tylko od doświadczeń nabywanych z zewnątrz?
Nie, nie ma. Mózg różnicuje się do około 25 roku życia (u kobiet trochę wcześniej). W ostatnich latach różnicowania następuje racjonalizacja myślenia itd.
|
|
 | | VonM (709 punktów) | Może inaczej.
Jakie jest zdanie na temat tego, że dziecko do około 13 roku życia posiada swoją kulturę, obyczaje, rytuały, cechy osobowości; które zanikają na okres dojrzewania, a następnie po zakończeniu tego okresu odtwarzają się w "dorosłej" formie.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>czy można powiedzieć, że [...] różnice w zachowaniu w między poszczególnymi etapami życia zależą tylko od doświadczeń nabywanych z zewnątrz? Może nieco rozjaśniłoby ten temat przeanalizowanie rzadkich przypadków ludzi o nietypowym dla naszej kultury doświadczeniu, np wychowanych przez zwierzęta, więzionych czy wychowywanych w plemionach. O takie przypadki jednak niełatwo, a psychologia zdaje się nie ma miarodajnych narzędzi badawczych.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Czy proces dojrzewania jest mitem
Raczej tak. To jedna z wielu bajek dla maturzystów.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Kowalski4 (762 punktów) | >dojrzewa emocjonalnie Rozumiem, że chodzi tylko o kwestię emocjonalną, a nie intelektualną? Generalnie rozumiem, że tak jest, ale należy pamiętać, że ludzie są bardzo zróżnicowani między sobą -- nawet fizycznie, a nie tylko w zakresie emocjonalnie.
>Bo niekwestionowane jest, że człowiek nabywa >doświadczenia przez całe życie Generalnie widziałem taką rozpiskę do lat nastu. U dzieci powinno to być wyraźne i nie dotyczyć tylko doświadczeń (wskazuje się wiek, w którym w grę zaczyna wchodzić empatia, albo dołącza się do emocji postawa intelektualna...). Pytanie oczywiście, co potem. Piszesz o doświadczeniu, i choć bardziej powinno ono dotyczyć wiedzy to wydaje się, że i na emocje może ono wpływać.
>30 latek teoretycznie jest po tzw. okresie dojrzewania, jednak nie >będzie zachowywał się dojrzalej niż na przykład 50 latek. Który trzydziestolatek i który pięćdziesięciolatek.
|
|
| Marian M. (108 punktów) | > I stąd pytanie - czy można powiedzieć, że tak naprawdę człowiek ma taką samą podstawę mentalną bez względu na wiek (od dziecka do starca), a różnice w zachowaniu w między poszczególnymi etapami życia zależą tylko od doświadczeń nabywanych z zewnątrz?Był kiedyś o tym artykuł w National Geographic - www.nation(*)l/drukuj-artykul/piekne-mozgi/
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | >I stąd pytanie - czy można powiedzieć, że tak naprawdę człowiek ma taką samą podstawę mentalną >bez względu na wiek (od dziecka do starca), a różnice w zachowaniu w między poszczególnymi >etapami życia zależą tylko od doświadczeń nabywanych z zewnątrz? Dojrzewanie mentalne uzależnione od wieku, to wg mnie mit. Człowiek to proces, który może pójść w różnych kierunkach, wcale nie znaczy, że ten 50-letni będzie bardziej dojrzały, lepszy od 30-letniego. Czasami może być całkiem odwrotnie, co mogą powodować różne czynniki zewnętrzne i wewnętrzne, jak i wolicjonalne. Ani byt nie kształtuje do końca świadomości, ani świadomość bytu, to sprzężenie zwrotne i zwykle nie wiadomo co przeważy, bo trzeba uwzględnić zbyt wiele różnych czynników. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak umysłowa dojrzałość, są tylko różne jej stadia, etapy, chociaż może z wiekiem coraz mniej podatne na zmiany.
|
|
2 na 2 | GrzeTor (1279 punktów) | Są 2 osobne aspekty: 1) Jeżeli chodzi o zakończenie rośnięcia, budowy organizmu to kończy się ona około wieku 25 lat. 2) Jeżeli chodzi o osiągnięcie jakiejś "fazy dorosłej" w sensie intelektualnym czy emocjonalnym, to człowiek nigdy jej nie osiąga, pozostając "wiecznym nastolatkiem". Nazywa się toto neotenia i jest to jest jeden z przełomów w rozwoju naszego gatunku. Typowo ssaki lądowe mają są najpierw młode - wówczas szybko się uczą, w tym aktywnie, a potem szybko osiągają formę dorosłą (bardzo krótka faza młodociana), która jest skoncentrowana na zdobywaniu pożywienia i rozmnażanie się, jest sprawna w wykonywaniu tego co już się nauczyła, ale kosztem utrudnienia/spowolnienia uczenia się w porównaniu do młodości i ogólnego małego zainteresowania uczeniem się. Rozwój gatunku ludzkiego polegał natomiast na rezygnacji z etapu dorosłego i w zamian za to przedłużenia fazy młodocianej aż do śmierci. A to ze względu na jej niewątpliwe zalety, tzn. będąc w fazie młodocianej równocześnie: - zachowuje się wysoką zdolność uczenia i chęć uczenia z fazy dziecięcej, - ma duży stosunek rozmiaru mózgu do reszty ciała - większy od fazy dorosłej, - jest się już w stanie rozmnażać, analogicznie do fazy dorosłej, a w przeciwieństwie do fazy dziecięcej. Czyli jest w stanie przedłużyć gatunek. Jednym ze sławnych zdjęć jest porównanie młodego szympansa - który wygląda jak człowiek - z jego dorosłą formą - która wygląda jak zwierze (której ludzie osiągają). www.mun.ca/biology/scarr/Neoteny_in_humans.htmwww.gmilbu(*)03/30/chimpanzees-and-neoteny/en.wikipedia.org/wiki/Neoteny#In_humans
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) |
> Bo niekwestionowane jest, że człowiek nabywa >doświadczenia przez całe życie - 30 latek teoretycznie jest po tzw. okresie dojrzewania, jednak nie >będzie zachowywał się dojrzalej niż na przykład 50 latek.
Nie zgadzam się. Do pewnego wieku człowiek się rozwija, a potem mózg traci inteligencję, zatrzymuje się na czasach kiedy był młody albo po prostu "dziadzieje". Oczywiście od tej reguły są wyjątki. A samo doświadczenie przeciętnego 30 latka i 50 latka różni się zwykle tym, że 50 latek ma większą rutynę. Wstając rano, jedząc śniadanie, potem idąc do pracy i wracając zmęczonym raczej nie zdobywa się żadnego doświadczenia. Wręcz przeciwnie - często pojawia się napięcie emocjonalne, z którym ludzie nie potrafią sobie radzić.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|