Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska medycyna - jeszcze nauka czy już ideologia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-09-2009 09:43Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)Polska medycyna - jeszcze nauka czy już ideologia?
Ocena 21 na 21
Przeczytałam bardzo ciekawy tekst na temat dostępu do badań prenatalnych w Polsce.

wiadomosci(*)59,7004809,Uklucie_ideowe.html

To co dzieje się w polskich szpitalach (szczególnie na oddziałach i w gabinetach ginekologicznych i położniczych) zakrawa na szamanizm, a nie naukowo weryfikowalną dziedziną wiedzy. Moim zdaniem najwięcej szkody wyrządza umożliwienie lekarzom powoływanie się na tzw. klauzulę sumienia, a więc odstąpienia od powszechnie uznanych procedur medycznych w imię nakazów religijnych. Jest to jakieś kuriozum! Czy zgodzilibyśmy się, żeby policjant ignorował dziejące się na jego oczach włamanie, bo jego religia nie uznaje kradzieży za grzech? Czy pozwolilibyśmy kierowcy, którego religia uznaje czerwień za kolor święty, przejeżdżanie na czerwonym? Czy w końcu uznalibyśmy rację lekarza-Świadka Jehowy, żeby ze względów religijnych odmówił transfuzji umierającemu pacjentowi? Oczywiście nie. Więc dlaczego pozwalamy, aby lekarze, wykształceni za pieniądze neutralnego światopoglądowo państwa i pracujący w publicznych szpitalach, odmawiali zgodnych z polskim prawem i uzasadnionych medycznie zabiegów medycznych, uzasadniając to nakazami wiary katolickiej? Czy zawód medyka podlega jakiemuś innemu prawu niż reszta zawodów? Przecież nikt nie musi byc lekarzem, a w szczególności lekarzem-ginekologiem. Głęboko wierząca osoba może zostać np. okulistą a tam dylematy moralne są zdecydowanie rzadsze. Może także pracować w prywatnej klinice czy gabinecie gdzie miałaby prawo leczyć bezpłodność odmawianiem różańca a paraliż pielgrzymkami do Lourdes. Podzielający ich światopogląd pacjenci z pewnością ustawiali by się do nich w długich kolejkach.
Inną kwestią jest to, że część medyków używa klauzuli sumienia do powiększania swoich zysków: odmawiają zabiegów bezpłatnych w publicznym szpitalu, a chętnie wykonują je prywatnie, za grube pieniądze.
Uważam, że jedynym prawem obowiązującym lekarza pracującego w publicznej służbie zdrowia, powinno być prawo państwowe, a to z kolei powinno być tworzone na podstawie ogólnie uznanej wiedzy naukowej. Jeśli ktoś ma wrażliwie ukształtowane nakazami religijnymi sumienie, powinien podejmować pracę w zawodach, gdzie podejmuje się decyzje tylko za siebie, a nie decyduje się o życiu i śmierci innych osób.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Powiem krótko jak F. Kiepski: w dupach im się poprzewracało z tego dobrobytu.
Meretseger (61860 punktów)

>Przecież nikt nie musi byc lekarzem, a w szczególności
>lekarzem-ginekologiem. Głęboko wierząca osoba może zostać np. okulistą a tam dylematy moralne są
>zdecydowanie rzadsze.
Właśnie. Dokładnie to samo zawsze powtarzam. Z tym, że używam specjalizacji o nazwie laryngologia
08-09-2009 11:25 
 Ocena 4 na 4
M.M.M (1158 punktów)
>>Przecież nikt nie musi byc lekarzem, a w szczególności
>>lekarzem-ginekologiem. Głęboko wierząca osoba może zostać np. okulistą a tam dylematy moralne są
>>zdecydowanie rzadsze.
>Właśnie. Dokładnie to samo zawsze powtarzam. Z tym, że używam specjalizacji o nazwie laryngologia

Jestem przekonany, że laryngolog ma mniej okazji do dorobienia niż ginekolog, który może założyć prywatny gabinet. Czynnikiem wpływającym na wybór specjalizacji przez młodych lekarzy jest kasa a nie sumienie.
Moralnośc ustępuje więc pazerności a potem cichcem pojawia się hipokryzja.
08-09-2009 12:15 
 Ocena 6 na 6
sukulent (2309 punktów)
>Jestem przekonany, że laryngolog ma mniej okazji do dorobienia niż ginekolog, który może założyć prywatny gabinet.

Kiedyś. Teraz laryngologów dojmująco brakuje, kolejki we wszystkich przychodniach są kilkukrotnie zakręcone; możliwość założenia prywatnego gabinetu otwarta szeroko, tym bardziej, że instrumentarium mniej skomplikowane i tańsze.
To o czym pisze Lucyna S Q jest raczej wynikiem autocenzury. Wobec rozpętywanych raz po raz sabatów rozmaitych moralistów i etyków, wspieranych przez kościół i polityków (czasami z zadziwiających opcji) bezpieczniej jest na wszelki wypadek skierowania nie dać i to w taki sposób, aby wyglądało, że się chce je dać. To pozostawia lekarza po "bezpiecznej stronie". Nie przychrzani się ideologicznie zacietrzewiony zwierzchnik (patrz prof. Chazan), albo miejscowy proboszcz (to szczególnie wyraźne w małych społecznościach). Rzadko kiedy ten ginekolog ma własne ideologiczne przekonanie, że badania prenatalne są złe. Bardziej to on rozgląda się na boki i zerka przez ramię, nie chcąc zostać tematem na homilię w sezonie ogórkowym.
I znakomita metoda diagnostyczna do kubła.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
08-09-2009 13:00 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>bezpieczniej jest na wszelki wypadek skierowania nie dać i to w taki sposób, aby wyglądało, że się chce je dać. To pozostawia lekarza po "bezpiecznej stronie".
Z artykułu wynika, że ogół lekarzy tak postępuje, czyżby wszyscy lekarze byli tchórzami i postępowali skrajnie nieetycznie, byle się nie narazić, i to właściwie na co - na wzmiankę w homilii?

Podobno lekarze za mało zarabiają, więc co mają tu do stracenia?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 13:43 
 Ocena 14 na 14
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>bezpieczniej jest na wszelki wypadek skierowania nie dać i to w taki sposób, aby wyglądało, że się chce je dać. To pozostawia lekarza po "bezpiecznej stronie".
>Z artykułu wynika, że ogół lekarzy tak postępuje, czyżby wszyscy lekarze byli tchórzami i postępowali skrajnie nieetycznie, byle się nie narazić, i to właściwie na co - na wzmiankę w homilii?
>Podobno lekarze za mało zarabiają, więc co mają tu do stracenia?
To kogo w takim razie boją sie wszyscy ci, którzy mówią, że nie chcą sprzeciwiać się Kościołowi? 80-90% ludzi nie zgadza się z jego naukami, w tajemnicy chętnie się do tego przyzna, ale żeby już pod nazwiskiem??? Co to to nie! I potem wynikają z tego takie sytuacje, że lekarz przyznaje kobiecie, że ma prawo do usunięcia ciąży z powodu nieodwracalnego uszkodzenia płodu, ale na papierze w życiu jej tego nie napisze, z kolei baba z Podkarpacia jedzie po skierowanie na badania prenatalne do Warszawy, bo boi się, co będzie jak się sąsiadka dowie, a w końcu spotka się z tą sąsiadką w gabinecie lekarskim w stolicy, ponieważ z tamta pomyślała i zrobiła to samo. Lokalny polityk narzeka, że ksiądz-dobrodziej się w gminie szarogęsi, ale poleci na każde jego wezwanie, bo "co wyborcy powiedzą". Natomiast wyborcy wkurzają się na niego, że plebanowi w tyłek włazi, ale zagłosują na niego, ponieważ ma dobre układy z kościołem i może ma lepsze "wejścia" w województwie. Dyrektor szkoły widzi niestosowność gnania dzieci z byle okazji do kościoła, ale boi się sprzeciwić, bo może go na następną kadencję nie wybiorą, a z kolei w gminie wybierają go, ponieważ widzą, że ciągle na plebanii siedzi i gdyby go nie wybrali, to może jakiegoś dymu w kurii narobi, itd, itp... Okazuje się, ża najodważniejszy i najbardziej waleczny naród świata, moralny zwycięzca wszystkich wojen i bitw (nawet tych przerżniętych z kretesem), najbardziej boi się własnego cienia.
sukulent (2309 punktów)
Lucyno, właśnie sformułowałaś jakieś ogólne prawo funkcjonowania naszego społeczeństwa. Chapaux bas!

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
08-09-2009 14:56 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>To kogo w takim razie boją sie wszyscy ci, którzy mówią, że nie chcą sprzeciwiać się Kościołowi? 80-90% ludzi nie zgadza się z jego naukami, w tajemnicy chętnie się do tego przyzna, ale żeby już pod nazwiskiem??? Co to to nie! I potem wynikają z tego takie sytuacje, że lekarz przyznaje kobiecie, że ma prawo do usunięcia ciąży z powodu nieodwracalnego uszkodzenia płodu, ale na papierze w życiu jej tego nie napisze
Nie rozumiem przedstawionego tutaj związku, niby jak te sytuacje potem wynikają? Dlatego, że pacjentka na 80-90% jest bigotką, lekarz nie da jej skierowania na badania?

>Okazuje się, ża najodważniejszy i najbardziej waleczny naród świata, moralny zwycięzca wszystkich wojen i bitw (nawet tych przerżniętych z kretesem), najbardziej boi się własnego cienia.
Naród to nie tylko lud, ale i władza. W gabinecie to lekarz jest władny by wydawać skierowania przedstawicielom narodu, dowodzisz, że nie wydają ze strachu, co wskazuje na to, że boi się tylko cześć narodu, mianowicie władza.

Fakt publikacji artykułu, tego i wielu innych, wskazuje, że odwaga - chyba już tradycyjnie - nie opuszcza dziennikarzy. Tylko pytanie: dlaczego lekarze zamiast współpracować, opędzają się od nich?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 15:43 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Naród to nie tylko lud, ale i władza. W gabinecie to lekarz jest władny by wydawać skierowania przedstawicielom narodu, dowodzisz, że nie wydają ze strachu, co wskazuje na to, że boi się tylko cześć narodu, mianowicie władza.

   A te panie, co to podróżują do Warszawy, to po co one to robią? Żeby złożyć kwiaty pod pomnikiem Małego Powstańca? Tego ze stenem na brzuchu?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
08-09-2009 18:02 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   A te panie, co to podróżują do Warszawy, to po co one to robią? Żeby złożyć kwiaty pod pomnikiem Małego Powstańca?

Cytat:
lekarze z Warszawy mówią, iż pacjentki z Podkarpacia to największa grupa, która przyjeżdża badać się do stolicy na własną rękę, bez skierowań


Cytat:
Prywatnie nie można w Polsce ich zrobić. Konieczne jest uzyskanie przez pacjentkę skierowania od lekarza z publicznej placówki mającej kontrakt z NFZ.


Więc musi, że idzie o te kwiatki, pewnikiem to jakowaś nowa świecka tradycja.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 19:52 
 Ocena 2 na 2
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>   A te panie, co to podróżują do Warszawy, to po co one to robią? Żeby złożyć kwiaty pod pomnikiem Małego Powstańca?
> Cytat:
lekarze z Warszawy mówią, iż pacjentki z Podkarpacia to największa grupa, która przyjeżdża badać się do stolicy na własną rękę, bez skierowań

> Cytat:
Prywatnie nie można w Polsce ich zrobić. Konieczne jest uzyskanie przez pacjentkę skierowania od lekarza z publicznej placówki mającej kontrakt z NFZ.

>Więc musi, że idzie o te kwiatki, pewnikiem to jakowaś nowa świecka tradycja.
Niekoniecznie... Ponieważ już od jakiegoś czasu nie ma rejonizacji, więc baba z Podkarpacia może spokojnie poprosić o skierowanie lekarza w przychodni w Warszawie, a potem ze skierowaniem udać sie do ośrodka badań genetycznych (czy jak to się tam nazywa).
08-09-2009 20:55 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> baba z Podkarpacia może spokojnie poprosić o skierowanie lekarza w przychodni w Warszawie
Teoretycznie może. Ale na ile prawdopodobne, że strachliwy lekarz, który regionalnej swojaczce skierowania nie dał, da je obcej? Nie da tym bardziej, bo tu dopiero jest podstawa do podejrzeń o wydawanie skierowań w złych zamiarach: po co się ciężarna szmat drogi tłucze, skoro ma lekarza na miejscu?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
09-09-2009 07:46 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>po co się ciężarna szmat drogi tłucze, skoro ma lekarza na miejscu?
Bo może ten z Warszawy mniej strachliwy od tego z Podkarpacia?
>
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.

I słusznie
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>po co się ciężarna szmat drogi tłucze, skoro ma lekarza na miejscu?
>Bo może ten z Warszawy mniej strachliwy od tego z Podkarpacia?
Na logikę powinien być bardziej strachliwy, bo ma lepszą posadę do stracenia. Do tego zastanawia się nie tylko nad formalnymi wymogami ale i nad podkarpackich pacjentek stołecznymi wyborami.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 17:09 
 Ocena 6 na 6
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>To kogo w takim razie boją sie wszyscy ci, którzy mówią, że nie chcą sprzeciwiać się Kościołowi? 80-90% ludzi nie zgadza się z jego naukami, w tajemnicy chętnie się do tego przyzna, ale żeby już pod nazwiskiem??? Co to to nie! I potem wynikają z tego takie sytuacje, że lekarz przyznaje kobiecie, że ma prawo do usunięcia ciąży z powodu nieodwracalnego uszkodzenia płodu, ale na papierze w życiu jej tego nie napisze
>Nie rozumiem przedstawionego tutaj związku, niby jak te sytuacje potem wynikają? Dlatego, że pacjentka na 80-90% jest bigotką, lekarz nie da jej skierowania na badania?
Związek jest aż nadto widoczny: lekarz nie da jej skierowania na badania, ze strachu (pomimo, że uważa, że są do tego wskazania medyczne), ponieważ może zostać posądzony o namawianie do aborcji (tak, tak... Przecież "ogólnie wiadomo", że kobieta nie robi tych badań, aby upewnić się o zdrowiu rozwijającego się dziecka, ale po to, żeby dokonać aborcji).
>>Okazuje się, ża najodważniejszy i najbardziej waleczny naród świata, moralny zwycięzca wszystkich wojen i bitw (nawet tych przerżniętych z kretesem), najbardziej boi się własnego cienia.
>Naród to nie tylko lud, ale i władza. W gabinecie to lekarz jest władny by wydawać skierowania przedstawicielom narodu, dowodzisz, że nie wydają ze strachu, co wskazuje na to, że boi się tylko cześć narodu, mianowicie władza.
Nie tylko władza. Ten strach jest na wszystkich poziomach: od rządu, Sejmu i prezydenta poczynając a kończąc na panu, który wprawdzie jest ateistą, ale dziecko na religie pośle, żeby go z ambony w kościele proboszcz nie wyczytał.
08-09-2009 19:04 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>lekarz nie da jej skierowania na badania, ze strachu (pomimo, że uważa, że są do tego wskazania medyczne), ponieważ może zostać posądzony o namawianie do aborcji (tak, tak... Przecież "ogólnie wiadomo", że kobieta nie robi tych badań, aby upewnić się o zdrowiu rozwijającego się dziecka, ale po to, żeby dokonać aborcji).
Wcześniej napisałaś, że lekarz pacjentce nawet i przyzna uprawnienie do aborcji, a tylko obawia się dać jej to na piśmie, teraz okazuje się, że obawia się nawet dać skierowanie na badania dające możliwość rozpoznania takiego uprawnienia. A więc nie mogą mieć miejsca te rozmowy z pacjentką o jej o uprawnieniu do aborcji, bo lekarz też nie ma skąd się dowiedzieć o takim wskazaniu.

>strach jest na wszystkich poziomach: od rządu, Sejmu i prezydenta poczynając a kończąc na panu, który wprawdzie jest ateistą, ale dziecko na religie pośle
Artykuł, który zaprezentowałaś pokazuje jak wielki pór jest w środowisku samych lekarzy. Nie dają pacjentkom skierowań, zatajają wyniki świadczące o wadach płodów, przewlekają terminy, w ogóle boją się tak bardzo, że skazują te kobiety i ich dzieci na kalectwo a czasem na śmierć. Ale czego się tak bardzo boją?

Userka sukulent domniemywa, że może tu chodzić o brzydkie napisy na drzwiach i niesnaski z teściową, czy uważasz, że to możliwe?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 19:48 
 Ocena 3 na 3
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>lekarz nie da jej skierowania na badania, ze strachu (pomimo, że uważa, że są do tego wskazania medyczne), ponieważ może zostać posądzony o namawianie do aborcji (tak, tak... Przecież "ogólnie wiadomo", że kobieta nie robi tych badań, aby upewnić się o zdrowiu rozwijającego się dziecka, ale po to, żeby dokonać aborcji).
>Wcześniej napisałaś, że lekarz pacjentce nawet i przyzna uprawnienie do aborcji, a tylko obawia się dać jej to na piśmie, teraz okazuje się, że obawia się nawet dać skierowanie na badania dające możliwość rozpoznania takiego uprawnienia. A więc nie mogą mieć miejsca te rozmowy z pacjentką o jej o uprawnieniu do aborcji, bo lekarz też nie ma skąd się dowiedzieć o takim wskazaniu.
To jakieś piętrowe nieporozumienie. Pisałam, że lekarz często przyznają pacjentce ustnie, że dana procedura medyczna, zgodnie z prawem mogłaby jej przysługiwać, ale on z obawy przed szykanami ze strony dyrekcji szpitala, księdza-kapelana, czy kogoś jeszcze innego, takiego skierowania jej nie wypisze, i basta. Nie bo nie i już.
>>strach jest na wszystkich poziomach: od rządu, Sejmu i prezydenta poczynając a kończąc na panu, który wprawdzie jest ateistą, ale dziecko na religie pośle
>Artykuł, który zaprezentowałaś pokazuje jak wielki pór jest w środowisku samych lekarzy. Nie dają pacjentkom skierowań, zatajają wyniki świadczące o wadach płodów, przewlekają terminy, w ogóle boją się tak bardzo, że skazują te kobiety i ich dzieci na kalectwo a czasem na śmierć. Ale czego się tak bardzo boją?
>Userka sukulent domniemywa, że może tu chodzić o brzydkie napisy na drzwiach i niesnaski z teściową, czy uważasz, że to możliwe?
Część z nich rzeczywiście wyznaje takie poglądy a część boi się jakiegoś domniemanego ostracyzmu, problemów w karierze (bo nigdy nie wiadomo, z jakim fanatykiem przyjdzie w przyszłości współpracować), a i te napisy przyjemne nie są, albo przebite opony, albo nawet ta teściowa...
08-09-2009 19:55 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Część z nich rzeczywiście wyznaje takie poglądy a część boi się jakiegoś domniemanego ostracyzmu, problemów w karierze (bo nigdy nie wiadomo, z jakim fanatykiem przyjdzie w przyszłości współpracować), a i te napisy przyjemne nie są, albo przebite opony, albo nawet ta teściowa...

Nie jestem pewna czy na odmowę skierowań na badania nie ma przypadkiem też wpływu sposób rozliczania z NFZ. Czy przychodnie nie muszą przekazywać pieniędzy za te badania.
08-09-2009 20:15 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Nie jestem pewna czy na odmowę skierowań na badania nie ma przypadkiem też wpływu sposób rozliczania z NFZ. Czy przychodnie nie muszą przekazywać pieniędzy za te badania.

Nie, nie muszą. Tym razem nie wiadomo o co chodzi, ale nie chodzi o pieniądze. Choć ja sobie myślę, że chodzi o ten strach i święty spokój.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
09-09-2009 08:56 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Tym razem nie wiadomo o co chodzi, ale nie chodzi o pieniądze.
Jeśli nie o pieniądze, to jeszcze o duże pieniądze może chodzić.

>chodzi o ten strach i święty spokój.
A przyczyną pieniądze. Czyjeś tam.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 20:36 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Część z nich rzeczywiście wyznaje takie poglądy a część boi się jakiegoś domniemanego ostracyzmu, problemów w karierze (bo nigdy nie wiadomo, z jakim fanatykiem przyjdzie w przyszłości współpracować), a i te napisy przyjemne nie są, albo przebite opony, albo nawet ta teściowa...
Google nie ujawniło zupełnie żadnego szykanowania lekarzy, więc delikatnie mówiąc lekarze są chyba za ostrożni. Zwłaszcza, że na drugiej szali życie i zdrowie.

Kłopoty ze zdobyciem skierowania dają się wygooglować bez trudu.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 13:58 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
Witaj Osnowo, jakieś takie przeczucie miałam, ze się do mnie odezwiesz. Herbatę Ci zaparzyłam, zapraszam.

>Z artykułu wynika, że ogół lekarzy tak postępuje, czyżby wszyscy lekarze byli tchórzami i postępowali skrajnie nieetycznie, byle się nie narazić, i to właściwie na co - na wzmiankę w homilii?

Z artykułu wynika, że prof Zaremba robi tych badań 200 miesięcznie. Więc nie ogół i nie wszyscy.

>Podobno lekarze za mało zarabiają, więc co mają tu do stracenia?

Domniemam, że spokój swojej rodziny i swój. Może nie lubią zamalowywać napisów na swoich drzwiach? Wysłuchiwać biadolenia teściowej w guście "Bogdan, byś się wstydził"? Kto ich tam wie? Trzeba takiego dorwać i zapytać.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
08-09-2009 15:36 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>przeczucie miałam, ze się do mnie odezwiesz
Taką mam specjalizację, a to zobowiązuje.

>Z artykułu wynika, że prof Zaremba robi tych badań 200 miesięcznie. Więc nie ogół i nie wszyscy.
Zależy gdzie, np.:
Na Podkarpaciu w 2008 r. nie zbadała się ani jedna. [...] kobiety wolą nie wiedzieć o ewentualnej chorobie dziecka, skoro ciąży przecież i tak nie usuną. Tyle że lekarze z Warszawy mówią, iż pacjentki z Podkarpacia to największa grupa, która przyjeżdża badać się do stolicy na własną rękę, bez skierowań.


>>co mają tu do stracenia?
>Domniemam, że spokój swojej rodziny i swój. Może nie lubią zamalowywać napisów na swoich drzwiach? Wysłuchiwać biadolenia teściowej w guście "Bogdan, byś się wstydził"?
Szukałem w google "lekarz szykanowany", "nękany lekarz" ale ani słowa o napisach czy teściowej. Jest jakieś szykanowanie za nie robienie aborcji, jest nieborak z Kolbuszowej szykanowany przez ordynatora po tym, jak leczył pijawkami, dentystka nękana przez zalotnika, któremu zszyła dziąsło, no i polscy lekarze w Anglii mają jakieś kłopociki.

>Kto ich tam wie? Trzeba takiego dorwać i zapytać.
Czyli nic nie było, zmyśliłaś to szykanowanie.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 17:19 
 Ocena 7 na 7
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Domniemam, że spokój swojej rodziny i swój. Może nie lubią zamalowywać napisów na swoich drzwiach? Wysłuchiwać biadolenia teściowej w guście "Bogdan, byś się wstydził"?
>Szukałem w google "lekarz szykanowany", "nękany lekarz" ale ani słowa o napisach czy teściowej.
Może dlatego, że teściowe na ogół szykanują off-line.
08-09-2009 19:12 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Może dlatego, że teściowe na ogół szykanują off-line.
"Bogdan, byś się wstydził" gderała teściowa lekarza Agnieszki Szymańskiej spod Węgrowa, aż ten, choć od początku jej ciąży wiedział, że płód nie wykształcił rąk i nóg, zataił przed nią ten fakt. Grunt to święty spokój.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 20:23 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>"Bogdan, byś się wstydził" gderała teściowa lekarza Agnieszki Szymańskiej spod Węgrowa, aż ten, choć od początku jej ciąży wiedział, że płód nie wykształcił rąk i nóg, zataił przed nią ten fakt.

No. I z sądu, mimo, że przegrany wyszedł jako lokalny bohater. Teściowa puchnie z dumy, chwali się zięciem przed koleżankami i pyta zięcia "Boguś, a co byś dzś zjadł? Może pierogów nagotuję? Nie, nie, śmieci nie wynoś; tylko ciasto zalepię i zaraz z nimi lecę"

Pozdr.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
08-09-2009 21:06 
 Ocena 5 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>No. I z sądu, mimo, że przegrany wyszedł jako lokalny bohater.
Jego pacjentka, która wygrała, urodziła dziecko bez rąk i nóg. Takiego ludzkiego pierożka.

A co przegrał w sądzie wielbiciel pierogów, doktor Boguś?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-09-2009 21:11 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Jego pacjentka, która wygrała, urodziła dziecko bez rąk i nóg. Takiego ludzkiego pierożka.
>A co przegrał w sądzie wielbiciel pierogów, doktor Boguś?

No szczerze rzekłszy również zabrakło mi w artykule tej informacji, jednakowoż lek. Janusz Łojewski, ginekolog położnik z Wągrowca wciąż swój gabinet reklamuje, więc prawa jego zasadniczym ograniczeniom nie uległy
09-09-2009 08:26 
 Ocena 2 na 2
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
O ile statystyki podawane w mediach są prawdziwe mamy najlepszych lekarzy w cywilizowanym świecie, a wy tu narzekacie.
Wiele ilu lekarzy jest pozbawianych prawa do wykonywania zawodu na świecie? Bo w Polsce są tylko sporadyczne przypadki czasowego pozbawienia a o dożywotnim nie słyszałem. Takich mamy wspaniałych medyków.
No i jak widać odważni są.
Tylko zawołanie łacińskie powinni sobie zmienić. Na Manus manum lavat.
sukulent (2309 punktów)
>No szczerze rzekłszy również zabrakło mi w artykule tej informacji, jednakowoż lek. Janusz Łojewski, ginekolog położnik z Wągrowca wciąż swój gabinet reklamuje, więc prawa jego zasadniczym ograniczeniom nie uległy

Czy wiesz na pewno, że to właśnie on jest naszym doktorem Bogusiem? Jeżeli tak - kontynuujemy dyskusję. Jeżeli nie - może lepiej byłoby wywalić to nazwisko z naszego wątku. Niechcący możesz komuś zrobić krzywdę.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
09-09-2009 13:45 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>No szczerze rzekłszy również zabrakło mi w artykule tej informacji, jednakowoż lek. Janusz Łojewski, ginekolog położnik z Wągrowca wciąż swój gabinet reklamuje, więc prawa jego zasadniczym ograniczeniom nie uległy
>Czy wiesz na pewno, że to właśnie on jest naszym doktorem Bogusiem? Jeżeli tak - kontynuujemy dyskusję. Jeżeli nie - może lepiej byłoby wywalić to nazwisko z naszego wątku. Niechcący możesz komuś zrobić krzywdę.

Być może odrobinę się zagalopowałam- to nie tyle "na pewno", ile rezultat kompilacji danych dostępnych- rzeczony lekarz miał być Januszem Ł., ginekologiem położnikiem z Wągrowca powszechnie reklamującym swój gabinet w tymże Wągrowcu. I jako taki jest łatwo znajdowalny w sieci. W związku z tym, że jest to rzeczywiście tylko moja interpretacja danych- nie zaprotestuję, jeśli moderacja uzna a stosowne wyrzucić nazwisko z wątku.
sukulent (2309 punktów)
Prawdopodobieństwo trafienia na naszego Bogusia faktycznie bardzo duże, acz nie stu procentowe. Niech moderacja myśli.
Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
08-09-2009 13:18 
 Ocena 6 na 6
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Przecież nikt nie musi byc lekarzem, a w szczególności
>>lekarzem-ginekologiem. Głęboko wierząca osoba może zostać np. okulistą a tam dylematy moralne są
>>zdecydowanie rzadsze.
>Właśnie. Dokładnie to samo zawsze powtarzam. Z tym, że używam specjalizacji o nazwie laryngologia
No, nie wiem... A jak uszkodzi komuś krtań i człowiek ten już nie będzie mógł "śpiewać na chwałę pana"? Okulista jest znacznie bezpieczniejszy, bo bóstw na ogół i tak nie widać.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>dlaczego pozwalamy, aby lekarze, wykształceni za pieniądze neutralnego światopoglądowo państwa i pracujący w publicznych szpitalach, odmawiali zgodnych z polskim prawem i uzasadnionych medycznie zabiegów medycznych, uzasadniając to nakazami wiary katolickiej?
Pozwalamy lekarzom na wszystko, ponieważ władza, jaką niewątpliwie są lekarze, nie pyta podwładnych o pozwolenie. A że wciąż jeszcze większe znaczenie ma kler, lekarze manifestując religijność próbują się przypodobać wpływowej czarnej władzy.

Poza tym chętnie się mawia - i tu też znajduję taką sugestię - że lekarze służbowo okazywaną religijnością napędzają pacjentów swoim prywatnym gabinetom. Pewnie tak, ale czy nie istotniejsza jest korzyść stricte polityczna? Bo skoro manifestowanie religijności jakoś opłaca się władzy oficjalnej, tym bardziej musi się opłacać lekarzom.

>nikt nie musi byc lekarzem, a w szczególności lekarzem-ginekologiem.
Na co prostą odpowiedzią, iż wybierają ginekologię w celu jej naprawy.

>Uważam, że jedynym prawem obowiązującym lekarza pracującego w publicznej służbie zdrowia, powinno być prawo państwowe, a to z kolei powinno być tworzone na podstawie ogólnie uznanej wiedzy naukowej.
Naukowej, czyli lekarze musieliby wystąpić jako autorytety. Tylko którzy lekarze, ci bogobojni, czy wszyscy?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
liliac (147340 punktów)

Też to zawsze powtarzam- nie podoba ci się antykoncepcja? Oburza cię aborcja? Pigułka "dzień po" budzi twoje święte oburzenie? Nie pchaj się na ginekologię!
09-09-2009 08:30 
 Ocena 2 na 2
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>
>Też to zawsze powtarzam- nie podoba ci się antykoncepcja? Oburza cię aborcja? Pigułka "dzień po" budzi twoje święte oburzenie? Nie pchaj się na ginekologię!
>
Lubisz dziury - zostań dentystą!
A już Piecha jest wybitny.
Tronicki (280 punktów)
Wniosek ? Służba zdrowia powinna być prywatna.
Kradzież to jednak co innego bo nikt nie lubi być pozbawiany swej włąsności wbrew własnej woli, nawet ten co kradnie. Porównanie nietrafne. Klauzula sumienia jest potrzebna po to by Lekarz nie uznajacy np eutanazji mógł wykonywać swój zawód.
08-09-2009 16:10 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Klauzula sumienia jest potrzebna po to by Lekarz nie uznajacy np eutanazji mógł wykonywać swój zawód.
>

W Polsce klauzula sumienia raczej eutanazji nie dotyczy, jako że polskie prawo wcale eutanazji nie uznaje.
Poza tym, jakkolwiek absurdalna by nie była rzeczona klauzula, w Polsce nagminnie ignoruje się warunek, pod którym jest dopuszczalna. Lekarz zasłaniający się klauzulą sumienia winien podać pacjentowi namiar na innego lekarza, który wymaganej usługi dostarczy.
09-09-2009 08:33 
 Ocena 2 na 2
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>Wniosek ? Służba zdrowia powinna być prywatna.
>Kradzież to jednak co innego bo nikt nie lubi być pozbawiany swej włąsności wbrew własnej woli, nawet ten co kradnie. Porównanie nietrafne. Klauzula sumienia jest potrzebna po to by Lekarz nie uznajacy np eutanazji mógł wykonywać swój zawód.
>
A lekarz Świadek Jehowy? Taki powiedzmy chirurg. Też miałby przekonania.
__
Chciałby zobaczyć jak doszedł kolega z przedstawionego materiału do wniosku, że służba zdrowia powinna być prywatna??
O co chodzi z tą kradzieżą w kontekście poruszanego tematu?
No i najważniejsze: Co ma piernik do wiatraka?
Tronicki (280 punktów)
Nonsens, wtedy lekarz który ne popiera aborcji, musiałby wskazać takiego który jej dokona co było by tylko umywaniem rąk. Klauzula jest potrzebna właśnie po to aby nie było selekcji lekarzy na lepszych i gorszych z powodu ich poglądów etycznych. Każdy lekarz chce leczyć, natomiast klauzula dotyczy właśnie przypadków które już leczenia zwykłego nie dotyczą a dotykają one problemów etycznych. Problem byłby całkowicie rozwiązany gdyby służba zdrowia była prywatna bo wtedy nikt nie mógłby zmusić lekarza do świadczenia określonych usług medycznych, tak samo jak pacjent miałby prawo wyboru za co chce płacić, nie zmuszałby reszty społeczeństwa do opłacania swoich zachcianek.

A wieć, problemem nie jest klauzula sumienia, ponieważ decyzja należy do lekarza nie pacjenta, problemem jest publiczna służba zdrowia.

>Też to zawsze powtarzam- nie podoba ci się antykoncepcja? Oburza cię aborcja? Pigułka "dzień po" budzi twoje święte oburzenie? Nie pchaj się na ginekologię!

Kierunek powinien być więc zarezerwowany dla jedynie słusznych poglądów ? Kolejne zamordystyczne pomysły...
08-09-2009 19:33 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Nonsens, wtedy lekarz który ne popiera aborcji, musiałby wskazać takiego który jej dokona co było by tylko umywaniem rąk.

Znaczy- lepiej wiesz, do czego służy, niż sama ustawa jej dotycząca?
Art. 39 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996 Cytat:
"lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego."


>Klauzula jest potrzebna właśnie po to aby nie było selekcji lekarzy na lepszych i gorszych z powodu ich poglądów etycznych.

Ależ z punktu widzenia usługobiorcy oni lepsi i gorsi zależnie od ich poglądów etycznych. Klauzula tego nie zmienia.

> Każdy lekarz chce leczyć,

Nie. Ja na przykład wolę diagnozować. Nie syp truizmami.

>natomiast klauzula dotyczy właśnie przypadków które już leczenia zwykłego nie dotyczą a dotykają one problemów etycznych.

Czyżby? Na przykład zabieg usunięcia ciąży w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia ciężarnej to nie jest leczenie?

>Problem byłby całkowicie rozwiązany gdyby służba zdrowia była prywatna bo wtedy nikt nie mógłby zmusić lekarza do świadczenia określonych usług medycznych, tak samo jak pacjent miałby prawo wyboru za co chce płacić, nie zmuszałby reszty społeczeństwa do opłacania swoich zachcianek.

Ach zawsze nawołuję do prywatyzacji służby zdrowia Ale póki co niech przestrzegają
obowiązującego prawa. Na przykład tego aspektu klauzuli sumienia, który wydaje ci się nonsensem.

>>Też to zawsze powtarzam- nie podoba ci się antykoncepcja? Oburza cię aborcja? Pigułka "dzień po" budzi twoje święte oburzenie? Nie pchaj się na ginekologię!
>Kierunek powinien być więc zarezerwowany dla jedynie słusznych poglądów ? Kolejne zamordystyczne pomysły...

Kierunek specjalizacji powinien być zarezerwowany dla obywateli, którzy mają fizyczne bądź psychiczne kwalifikacje do zajmowania się nim.
Niewidomy nie może zostać patologiem; obywatel z przerostem wrażliwości religijnej- ginekologiem. Chyba, że rzeczywiście sprywatyzujemy system opieki zdrowotnej. Wtedy każdy pacjent będzie miał wybór- będzie mógł sobie zrobić biopsję u ślepego patologa Albo zapobiegać ciąży u lekarza, który poleci mu "watykańską ruletkę". A najlepiej niech po prostu do homeopaty pójdzie
08-09-2009 21:38 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Ach zawsze nawołuję do prywatyzacji służby zdrowia Ale póki co niech przestrzegają
>obowiązującego prawa. Na przykład tego aspektu klauzuli sumienia, który wydaje ci się nonsensem.

Tak tylko się zastanawiam: czy prywatyzacja sama z siebie zwiększy przestrzeganie prawa przez lekarzy?


Nie stosuję emoticonów
08-09-2009 22:16 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Ach zawsze nawołuję do prywatyzacji służby zdrowia Ale póki co niech przestrzegają
>>obowiązującego prawa. Na przykład tego aspektu klauzuli sumienia, który wydaje ci się nonsensem.
>Tak tylko się zastanawiam: czy prywatyzacja sama z siebie zwiększy przestrzeganie prawa przez lekarzy?

Nie śmiałabym tego sugerować
Po prostu klauzula sumienia przestanie mieć znaczenie.
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>>>Ach zawsze nawołuję do prywatyzacji służby zdrowia Ale póki co niech przestrzegają
>>>obowiązującego prawa. Na przykład tego aspektu klauzuli sumienia, który wydaje ci się nonsensem.
>>Tak tylko się zastanawiam: czy prywatyzacja sama z siebie zwiększy przestrzeganie prawa przez lekarzy?
>Nie śmiałabym tego sugerować
>Po prostu klauzula sumienia przestanie mieć znaczenie.
Dziwne, ale jakoś nie pamiętam "klauzuli sumienia" w czasach mojej młodości. Czyżby w PRL służba zdrowia byłą prywatna? A może kościół był na właściwym miejscu?
homopitek (1536 punktów)
>Po prostu klauzula sumienia przestanie mieć znaczenie.

No właśnie, w tym problem, że niekoniecznie. Ciągłe pikiety moherowców mogą popsuć "wizerunek" każdej firmy i mieć sporu wpływ na jej wyniki finansowe.

Nie stosuję emoticonów
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Swoisty komentarz do tego wątku dopisuje życie.
wiadomosci(*)ia,wid,11473496,wiadomosc.html
08-09-2009 20:14 
 Ocena 2 na 2
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Swoisty komentarz do tego wątku dopisuje życie.
>wiadomosci(*)ia,wid,11473496,wiadomosc.html
Czyżby chodziło o to, ze jeśli tą dziewczynkę zgwałcono i zaszłaby w ciążę, to pewnie rodzice domagaliby się zgodnej z prawem aborcji. Czy dlatego lepiej uznać, żę gwałtu nie było(albo, że nie da się stwierdzić, że to był gwałt, a ona sama chciała "uprawiać seks"? ZBOCZEŃCY!!!
Tronicki (280 punktów)
>Znaczy- lepiej wiesz, do czego służy, niż sama ustawa jej dotycząca?
>Art. 39 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996

Mówimy o ustawach czy o tym jak być powinno ?

>Czyżby? Na przykład zabieg usunięcia ciąży w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia ciężarnej to nie jest leczenie?

Wybera się między życiem jednego człowieka a drugiego, nie można wymuszać takich decyzji na lekarzu. Ja wolałbym ratować życie matki niż dziecka.
Zaraz usłysze lewacki ryk "embrion to nie człowiek"...no więc właśnie po to jest klauzula sumienia aby nie wprowadzać urzędowo jedyie słusznych poglądów. Takie coś jak aborcja, in-vitro czy eutanazja powinno być na wylocie z publicznej służby zdrowia w trybie natychmiastowym o to aby sumienie każdego(pacjenta, lekarza, podatnika) było wolne.
08-09-2009 20:53 
 Ocena 10 na 10
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Lekarz nie jest bogiem i nie do niego należy decyzja.
Jest prawo i ma obowiązek przestrzegać prawa. Jak mu ideologia nie pozwala prawa przestrzegać to powinno się go wylać i pozbawić prawa wykonywania zawodu.
Właśnie oddanie decyzji ideologi a nie prawu powoduje, że Polska coraz bardziej staje się państwem bezprawia.
Za chwilę policjant lub żołnierz powie, że nie będzie strzelał do bandytów/wrogów bo mu ideologia zabrania. A kierowca odmówi wiezienia zwierząt do rzeźni bo jest ideologicznym wegetarianinem a pracownik elektrowni wyłączy prąd bo jest szabas..
A lekarz Świadek Jehowy nie zrobi transfuzji ofierze wypadku..
Po to są prawa ustanawiane w sejmie by je przestrzegać jak komuś się to kłóci z ideologią to powinien odejść z zawodu.
09-09-2009 05:11 
 Ocena 1 na 1
Tronicki (280 punktów)
>Lekarz nie jest bogiem i nie do niego należy decyzja.
>Jest prawo i ma obowiązek przestrzegać prawa. Jak mu ideologia nie pozwala prawa przestrzegać to powinno się go wylać.

Jeśli prawo jest złe to nie ma obowiązku jego przestrzegania. Bezmyślne podporządkowanie prawu jakie by nie było pachnie mi brakiem mozliwości samodzielnego myślenia.

>A lekarz Świadek Jehowy nie zrobi transfuzji ofierze wypadku..

Kolejny dowód na to że służba zdrowia powinna być prywatna.
09-09-2009 06:51 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>>Jest prawo i ma obowiązek przestrzegać prawa. Jak mu ideologia nie pozwala prawa przestrzegać to powinno się go wylać.
>Jeśli prawo jest złe to nie ma obowiązku jego przestrzegania. Bezmyślne podporządkowanie prawu jakie by nie było pachnie mi brakiem mozliwości samodzielnego myślenia.

I ty, kolego, czujesz się upoważniony do decydowania o jakości prawa i tym, na ile warto go przestrzegać? Nie przekraczaj granic absurdu. Dobrze, że nasze sądy, przy wszystkich ich wadach, w większości jeszcze tak nie myślą. I dobrze, że jeśli naszym taka głupota powstanie w głowie, można się jeszcze odwołać wyżej.

>>A lekarz Świadek Jehowy nie zrobi transfuzji ofierze wypadku..
>Kolejny dowód na to że służba zdrowia powinna być prywatna.

To nie jest argument za prywatyzacją opieki zdrowotnej, tylko za wizytą prokuratury, kolego.
09-09-2009 07:59 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Jeśli prawo jest złe to nie ma obowiązku jego przestrzegania.
No proszę, proszę, byle tak dalej. Teraz każdy może uznać, że (jakieś) prawo jest (dla niego) złe. Prawo zabraniające kradzieży jest złe dla złodzieja, więc złodziej nie ma obowiązku jego przestrzegania. Prawo zabraniające gwałcenia małych dziewczynek jest złe dla pedofila, więc pedofil nie ma obowiązku jego przestrzegania. Prawo zabraniające wydłubywania ludziom oczu jest złe dla sadysty, więc... itd. Tronicki, Ty się czasem zastanów, zanim coś chlapniesz.
salek (4701 punktów)
>Jeśli prawo jest złe to nie ma obowiązku jego przestrzegania.
Pytanie tylko jak, bądź kto ma określić, które prawo jest złe, a które nie.
09-09-2009 09:10 
 Ocena 3 na 3
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>>Jeśli prawo jest złe to nie ma obowiązku jego przestrzegania.
>Pytanie tylko jak, bądź kto ma określić, które prawo jest złe, a które nie.
Przecież to proste: to, które Tobie nie odpowiada jest złe. Możesz go nie przestrzegać. Ale tylko Tobie wolno tak robić. Oczywiście wszyscy inni zobowiązani są do przestrzegania Twoich praw. Zasady "liberałów" polskich są proste jak budowa cepa. Zresztą mają za sobą długą tradycję sięgającą tzw. Rzeczpospolitej Szlacheckiej (ciekawe, że nikt inny tego ustrojowego potworka nie traktuje jako "pierwszej demokracji w Europie"). Oczywiście w swoich perorach zupełnie ignorują konsekwencje jakie spotkały tęże Rzeczpospolitą i nie widzą związku tych konsekwencji z panującą anarchią (szlachcic na zagrodzie...), niepłaceniem podatków przez magnaterią, powszechną prywatnością armii, szkół, ba miast całych no i wymarzonym obecnie pańśtwem minimum.
Liberalny trolling w państwie, które na własnej skórze odczuło pierwsze udane wdrożenie "liberalnego" raju to jakiś absurd.
No ale za nasze niepowodzenia (jako państwa) odpowiada sprzysiężenie wszystkich dookoła, któremu nawet Hetmanka nie dała rady...
salek (4701 punktów)
Czy wspominałem coś o liberałach?

Swoją drogą pierwsze słyszę, by liberalizm polegał na nieprzestrzeganiu jakichkolwiek praw...
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>Czy wspominałem coś o liberałach?
>Swoją drogą pierwsze słyszę, by liberalizm polegał na nieprzestrzeganiu jakichkolwiek praw...
Może nie zwróciłeś uwagi, bo jestem niekonsekwentny, ale pisałem o "liberałach".
salek (4701 punktów)
Może i faktycznie coś mi umkło.. minę pisząc to chyba miałeś dość kwaśną, tekst sprawia wrażenie jakbyś cudzysłowem objął resztę.

Niemniej jednak i tak jestem ciekaw jak postawionego pytania wynika "liberalizm", liberalny trolling i Rzeczpospolita Szlachecka.
08-09-2009 21:19 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>>Art. 39 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996
>Mówimy o ustawach czy o tym jak być powinno ?

Ale właśnie tak powinno być. Nie podoba ci się prawo? Na szczęście prawo jest łaskawe i pozwala ci nie brudzić rączek tym, co mieści się w twoich obowiązkach służbowych, POD WARUNKIEM, ŻE PACJENT NIE BĘDZIE PRZEZ TWOJE PROBLEMY MORALNE POKRZYWDZONY. To jeden z tych przypadków, gdzie prawo wcale nie jest takie głupie.

Poza tym, kolego- jeśli chcesz, by twoja odpowiedź trafiła do rozmówcy, odpowiadaj na jego wypowiedź za pomocą opcji "odpowiedz", a nie odpisuj "w eter". To ułatwia rozmowę.

Poza tym nie sprowadzajmy dyskusji poniżej pewnego poziomu kulturalnego. Twój "lewacki ryk" aż się prosi o np. "kato-talibski beton". Chcesz tak rozmawiać?
Tronicki (280 punktów)
>Poza tym nie sprowadzajmy dyskusji poniżej pewnego poziomu kulturalnego. Twój "lewacki ryk" aż się prosi o np. "kato-talibski beton". Chcesz tak rozmawiać?

Określenie "lewak" jest stosowane w debatach publicznych i nie ma samo w sobie nacechowania pejoratywnego, to że często ludzie sobie źle kojarzą te słowo to wynik własnie takich a nie innych poglądów jakie dana gruba posiada.
09-09-2009 06:47 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Poza tym nie sprowadzajmy dyskusji poniżej pewnego poziomu kulturalnego. Twój "lewacki ryk" aż się prosi o np. "kato-talibski beton". Chcesz tak rozmawiać?
>Określenie "lewak" jest stosowane w debatach publicznych i nie ma samo w sobie nacechowania pejoratywnego, to że często ludzie sobie źle kojarzą te słowo to wynik własnie takich a nie innych poglądów jakie dana gruba posiada.

Doprawdy?
W debatach publicznych? Masz na myśli bluzgi na "salonie24" albo przepychanki na onecie? Cóż... Określenie "katolski beton" jest w takim razie także powszechnie używane w debacie publicznej

Jeśli pominąć właściwe znaczenie słowa lewak, to generalnie w debacie publicznej powyżej pewnego poziomu nie ma na to określenie miejsca. Zresztą była kiedyś na ten temat rozmowa na forum. Spodobała mi się odpowiedź LEGIONA na pytanie czym jest lewak:
Cytat:
"Lewak to każdy kto zadaje takie pytania, prawdziwy Polak, katolik i patriota wiedzę o lewackim zagrożeniu wysysa z mlekiem matki."

To, kolego, jaka jest twoja definicja lewaka?
09-09-2009 08:37 
 Ocena 3 na 3
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
"kato-anarchista" "liberał-zamordysta"
08-09-2009 21:34 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Takie coś jak aborcja, in-vitro czy eutanazja powinno być na wylocie z publicznej służby zdrowia w trybie natychmiastowym o to aby sumienie każdego(pacjenta, lekarza, podatnika) było wolne.

Zapomniałeś o transfuzji, przeszczepach i kanapkach z wieprzowiną w bufecie szpitalnym.
08-09-2009 21:45 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>>Takie coś jak aborcja, in-vitro czy eutanazja powinno być na wylocie z publicznej służby zdrowia w trybie natychmiastowym o to aby sumienie każdego(pacjenta, lekarza, podatnika) było wolne.
>Zapomniałeś o transfuzji, przeszczepach i kanapkach z wieprzowiną w bufecie szpitalnym.
>

I o szczepieniach. Nie można lekarzom narzucać szczepień- przecież niektórym z nich sumienie może na to nie pozwalać.

I kategorycznie powinno się usunąć nakaz leczenia zgodnie z współczesną wiedzą naukową. Przecież ta wiedza może się kłócić ze światopoglądem lekarza!
09-09-2009 09:22 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>Takie coś jak aborcja, in-vitro czy eutanazja powinno być na wylocie z publicznej służby zdrowia w trybie natychmiastowym o to aby sumienie każdego(pacjenta, lekarza, podatnika) było wolne.
>>Zapomniałeś o transfuzji, przeszczepach i kanapkach z wieprzowiną w bufecie szpitalnym.
>I o szczepieniach. Nie można lekarzom narzucać szczepień- przecież niektórym z nich sumienie może na to nie pozwalać.

Tak jest! Pomyśleć tylko, jak urażony musi czuć się muzułmanin czy żyd zaszczepiony na świńską grypę.

>I kategorycznie powinno się usunąć nakaz leczenia zgodnie z współczesną wiedzą naukową. Przecież ta wiedza może się kłócić ze światopoglądem lekarza!

W ogóle zakazałbym wierzącym korzystania z jakiejkolwiek medycyny opartej na bezbożnej "teorii" tfu, ewolucji; co też byłoby dla nich niepowtarzalną okazją dania Świadectwa wiary w moc Ducha Świętego, cudownych wizerunków i uzdrowicielską potęgę modlitwy maryjnej ( pamiętam, że nawet komunistyczna szkoła musiała przyznać, że po wsadzeniu na 3 zdrowaśki do pieca wszelkie dolegliwości ustępowały jak ręką odjął ).
09-09-2009 19:55 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>W ogóle zakazałbym wierzącym korzystania z jakiejkolwiek medycyny opartej na bezbożnej "teorii" tfu, ewolucji; co też byłoby dla nich niepowtarzalną okazją dania Świadectwa wiary w moc Ducha Świętego, cudownych wizerunków i uzdrowicielską potęgę modlitwy maryjnej
>

Poza tym przecież koncepcja "ochrony życia od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci" wyklucza korzystanie z usług konwencjonalnej medycyny
Tronicki (280 punktów)
>Zapomniałeś o transfuzji, przeszczepach i kanapkach z wieprzowiną w bufecie szpitalnym.

Pamietam jak w TV pokazywali organizacje której zabroniono wydawania zupy bezdomnym na ulicy gdyż zawierała wieprzowine co miało dyskryminować zudów i muzułmanów:D:D:D
09-09-2009 08:14 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Pamietam jak w TV pokazywali organizacje której zabroniono wydawania zupy bezdomnym na ulicy gdyż zawierała wieprzowine co miało dyskryminować zudów i muzułmanów:D:D:D
Na pewno nie w Polsce. Biedni w Polsce w większości są katolikami i wieprzowinę żrą.
Jeżeli biednymi w danym kraju są żydzi lub muzułmanie to dawanie im do jedzenia wieprzowinę na zasadzie zjesz albo zdychaj z głodu jest świństwem.
Jestem prawie pewna, że gotującymi zupę dla biednych muzułmanów byli katolicy bo tylko tę nację stać na takie świństwo.
09-09-2009 13:15 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
   Drobne sprostowania:

>Na pewno nie w Polsce. Biedni w Polsce w większości są katolikami i wieprzowinę żrą.

   Mogło to być i w Polsce. Regionem szczególnej biedy jest tzw. "ściana wschodnia", a to tam właśnie jest największe skupisko polskich muzułmanów, którzy darmową zupkę chętnie by zjedli. Żydzi zaś są wszędzie i też nie wszyscy bogaci.

>Jeżeli biednymi w danym kraju są żydzi lub muzułmanie to dawanie im do jedzenia wieprzowinę na zasadzie zjesz albo zdychaj z głodu jest świństwem.

   Wieprzowina z definicji jest świństwem...

>Jestem prawie pewna, że gotującymi zupę dla biednych muzułmanów byli katolicy bo tylko tę nację stać na takie świństwo.

   Katolicy nie są nacją, są co najwyżej społecznością religijną. Zaś, biorąc pod uwagę aktualne ceny żywca wieprzowego, na to świństwo stać już nie tylko katolików.

   Pozdrawiam z nad kanapki z szynką wieprzową.

fides ex necessitate esse non debet
09-09-2009 09:40 
 Ocena 4 na 4
Celtyk (3337 punktów)
>Mówimy o ustawach czy o tym jak być powinno ?
   Mówimy jak jest i co o tym obowiązujące prawo (to czy prawo jest dobre, czy złe w tym wątku pominę... przynajmniej na razie )
>Wybera się między życiem jednego człowieka a drugiego, nie można wymuszać takich decyzji na lekarzu. Ja wolałbym ratować życie matki niż dziecka.
   A może pozostawmy tą decyzję matce? To jej życia, oraz życia jej dziecka sprawa się tyczy, nie lekarza! (nie rzadko lekarza hipokryty).
   Lekarz zasłaniając się "sumieniem" czasem decyduje o czyimś przyszłym życiu - dokładnie o tym jak ono będzie wyglądało (tak o życiu matki i jej całej rodziny jak i o życiu jeszcze nienarodzonego dziecka). Lekarz nie będzie się opiekował niepełnosprawnym dzieckiem, które nie rzadko można by było wyleczyć jeśli odpowiednio wcześniej byłyby wykonane owe dyskusyjne badania!
   Dlaczego lekarze tak chętnie podejmują decyzje o czyimś życiu bez ich wiedzy i zgody nie ponosząc za to żadnych konsekwencji jak i nierzadko odpowiedzialności?

>Takie coś jak aborcja, in-vitro czy eutanazja powinno być na wylocie z publicznej służby zdrowia w trybie natychmiastowym o to aby sumienie każdego(pacjenta, lekarza, podatnika) było wolne.
   W takim razie transfuzja, przeszczepy, czy amputacje również.
A może najlepiej zlikwidować całą służbę zdrowia a w miejsce szpitali postawić kościoły, kaplice i modlić się za chorych o "cudowne" uzdrowienie
Pozdrawiam

Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)

Polska medycyna - jeszcze nauka czy już ideologia?


Podobny problem dotyczy całej nauki. "Nauka" to dziś pretekst dla serii obowiązkowych rytuałów na szczeblach kariery, która to jest głównym celem naukowego działania w Polsce.

Potrzeba kompletnej długotrwałej deprawacji moralnej dla ugruntowanie się tego typu praktyk. Przykłady w rodzaju: "część medyków używa klauzuli sumienia do powiększania swoich zysków, odmawiają zabiegów bezpłatnych ..., a chętnie wykonują je prywatnie", tylko potwierdzają twierdzenia o usamodzielnieniu się celu działania i jego zupełnym oderwaniu od celu, jaki powinien u podstaw motywacji tego działania leżeć.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365