Ta ustawa to jakiś dowcip chyba.
I jeszcze ten ich "Instytut do badań nad futbolem" czy jak to się ma nazywać. Zapewne zechcą, żeby państwo to finansowało (już widzę, jacy "naukowcy" będą te "badania" prowadzić). Ciśnie mi się na usta, że to "socjalistyczny" pomysł, tzn. zero rachunku ekonomicznego, liczy się tylko przejściowa uciecha ludu. Rozrywka i sport to sprawa obywatelska, niech się łaskawie odchrzanią od regulowania przynajmniej tej sfery.
Mówię to jako fan piłki nożnej. Mimo, że sam chodzę na mecze jeden z drużyn ekstraklasy, to na myśl o takich pomysłach "uzdrowienia" sportu wymownie stukam się w czoło.
Pozdrawiam
|