Racjonalista - Strona głównaDo treści
Etyka Ateisty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
10-02-2011 01:57Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Etyka Ateisty
Ocena 1 na 1
Jak mamy odróżnić 'dobro' od 'zła' ? I dlaczego wybierać dobro ? Co z Naszą 'quasi' wolną wolą ?

Pytam w dwóch poprzednich wątkach: 'Etyka ekstremalna na konkretnym przykładzie' i 'Etyka bardziej ekstremalna' czy powinniśmy się z danymi zagadnieniami zgodzić/nie zgodzić ale przede wszystkim: DLACZEGO ? Wyznawać zasadę: 'Nie czyń Bliźniemu co Tobie nie miłe' jako swoiste, egoistyczne zabezpieczenie Siebie przed bólem i cierpieniem bo chce Nam się żyć, czerpać z niego i zaspokoić ciekawość jak to będzie dalej ? Szczególnie, że żyjemy w ciekawych czasach...

I niczego do końca nie możemy być pewni.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Madman (7811 punktów)
Wow! Pierwszy raz od dawna nie użyłeś w wątku tej frazy, że "Bóg jest tym, że w ogóle coś istnieje". Już się bałem, że płyta Ci się zacięła...
Jacek Tabisz (30006 punktów)
"Nie czyń bliźniemu, co tobie nie miłe" to zła zasada. Dla twórców tej zasady niemiłe było "nie bycie chrześcijaninem". Jesteśmy różni, zwłaszcza gdy obejmujemy naszą etyką również inne zwierzęta (jak czynisz to w poprzednich wpisach). Powinno być - "nie czyń niemiłych rzeczy, raczej współpracuj". I co za tym idzie, powinniśmy rozwijać prawo, nie intuicyjne (intuicja myli), lecz oparte na wiedzy. Powinno się na przykład, abstrahując od instynktu, który ceni jedynie ratowanie komuś życia na zasadzie "jeden ktoś wyciągnął drugiego ktosia", powinno się wręczać wybitnym naukowcom, innowatorom i politykom nagrody za uratowanie na przykład miliona, miliarda dni życia. Ktoś, kto wymyślił nową szczepionkę, albo bezpieczniejszy samochód, albo zdrowsze jedzenie, powinien być nagradzany za szacunkowe wyliczenie dni/godzin ludzkiego życia które dał swoim klientom, użytkownikom wynalazku etc. Aby było jasne, iż niejeden skromny inżynier zrobił dla ludzkości więcej, niż religijny empata.
10-02-2011 16:34 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>Powinno być - "nie czyń niemiłych rzeczy, raczej współpracuj". I co za tym idzie, powinniśmy rozwijać prawo, nie intuicyjne (intuicja myli), lecz oparte na wiedzy. Powinno się na przykład, abstrahując od instynktu, który ceni jedynie ratowanie komuś życia na zasadzie "jeden ktoś wyciągnął drugiego ktosia", powinno się wręczać wybitnym naukowcom, innowatorom i politykom nagrody za uratowanie na przykład miliona, miliarda dni życia.

Dlaczego powinniśmy komuś dawać za to nagrody? Po co te miliardy dni życia?

>Ktoś, kto wymyślił nową szczepionkę, albo bezpieczniejszy samochód, albo zdrowsze jedzenie, powinien być nagradzany za szacunkowe wyliczenie dni/godzin ludzkiego życia które dał swoim klientom, użytkownikom wynalazku etc. Aby było jasne, iż niejeden skromny inżynier zrobił dla ludzkości więcej, niż religijny empata.

Dlaczego przyczynianie się do dalszego rozpleniania się gatunku Homo sapiens, miałoby być stawiane na piedestał?
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zwykle jest stawiane na piedestał i to instynktownie. Uważam, że aby zapobiegać przerostowi naturalnemu, trzeba ograniczać naszą dzietność. Natomiast o tych, którzy już istnieją, należy dbać. Jak tylko osiągną pierwsze przebłyski samoświadomości.
schlawiner (400 punktów)
>"Nie czyń bliźniemu, co tobie nie miłe" to zła zasada. Dla twórców tej zasady niemiłe było "nie bycie chrześcijaninem".
Ta "złota reguła" jest przedchrześcijańska. Rabbi Hillel!
coreless (16088 punktów)

To, co kto wyznaje, często nie ma żadnego znaczenia dla tego, co robi. Wilków w owczej skórze nie brakuje, zresztą same owieczki też, wbrew stereotypowi, bywają po prostu wredne.
Etyka opisowa wskazuje, że ludzie najczęściej kierują się "kategorycznym imperatywem" pod postacią: postępuj tak, żeby było ci dobrze i wygodnie. I tak ma być. Reszta to bujda, społeczne teatrum pozorów, albo nerwica.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
setarkos (10757 punktów)
Co do tytułu wątku..
Etyka ateisty jest zwykłą ludzką etyką.
Wystarczy powiedzieć "etyka", by było wiadomo, że nie idzie o jakieś inne (boskie?) etyki.
Maciej Malinowski (353 punktów)
Sposób rozpoczynania dyskusji przez Pana "pachnie" mi stylem Pospieszalskiego, mówię to na podstawie kilku wątków rozpoczętych ostatnio przez Pana. Czy Panu zależy na tym by dowiedzieć się jak postępować, czy też chce Pan poobserwować dyskusję, a może po prostu zbiera Pan punkty za wypowiedzi?.
Jeśli troszkę się Pan interesował zagadnieniami ewolucyjnymi, to zapewne doczytała Pan, że moralność to nie kwestia religii. "Robienie dobra" nie jest cechą tylko ludzką. Ludzie są z natury dobrzy, jeśli w swoim życiu czynią zło to w jakimś interesie lub na skutek zaburzeń psychicznych. O co chodzi z "quasi" wolną wolą, a już zupełnie nie rozumiem uogólnienia "Nasza" - moja jest moja, a Pańska jest Pańska. Pyta Pan co będzie dalej, ale z czym?. I co ma Pan na myśli mówiąc "ciekawe czasy"?

Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
konserwatysta2 (954 punktów)
>Ludzie są z natury dobrzy,
No nie wiem. Ludzie mają różną naturę i różne definicje dobra i nie można tak tego uogólniać, a przynajmniej takie stwierdzenie chyba nic ciekawego nie wnosi.

>jeśli w swoim życiu czynią zło to w jakimś interesie
Ale z drugiej strony, dobro też czynią w jakimś interesie. Chcą być akceptowani przez innych lub robią sobie punkty u Pana Boga.
Uriel_ (360 punktów)
>Jak mamy odróżnić 'dobro' od 'zła' ?

To proste. Poprzez poznanie rzeczywistości takiej jaka jest i przyjęcie takiego jej modelu jako własny.
Jedną z uczciwszych znanych metod poznawczych jest metoda naukowa. Poznajemy ją po owocach jako przyjazną , wręcz ewangeliczną.

>I dlaczego wybierać dobro ?

To naturalny nakaz zdroworozsądkowy człowieka żyjącego w środowisku, które właściwie zdefiniował.

>Co z Naszą 'quasi' wolną wolą ?

Pańską czy człowieka opisanego wyżej ?

>DLACZEGO ? Wyznawać zasadę: 'Nie czyń Bliźniemu co Tobie nie miłe' jako swoiste, egoistyczne
>zabezpieczenie Siebie przed bólem i cierpieniem bo chce Nam się żyć, czerpać z niego i zaspokoić
>ciekawość jak to będzie dalej ?

Z opisanego tu powodu również warto.

Są jednak ludzie w co pewnie Pan nie uwierzy, którym zdefiniowana poprzez przyjęty własciwy model człowieka - GODNOŚĆ - nie pozwala postępować wbrew niej samej. Takich ludzi durna terminologia klasyfikuje jako ateistów bo oni nie mają innych Bogów poza sobą.

Jednym z bardziej znnych przykładów tego typu człowieka jest Jezus Chrystus.

Mimo upływu dwóch tysiącleci ludzie tego pokroju ( w tym Jezus ) są nadal skazani na prześladowania przez wszelkie obce im ( mu) grupy wyznaniowe w tym trzech głównych światowych religii (islam, chrześcijaństrwo, judaizm) i jedynie tytułowa etyka ateisty, coś niezdefiniowanego ściśle ale zawierającego w sobie szereg postaw słusznych, właściwych człowiekowi, który potrafi się przyznać do niewiedzy, umie żyć i walczyć z niewiedzą, nie jest ohydnym, wyznaniowym oszołomem - etyka ta - daje możliwość dialogu i przyzwoitego, korzystnego dla obu stron współegzystowania.

   
10-02-2011 11:49 
 Ocena 3 na 3
Kassjusz (-72 punktów)

Byłam dość długo ateistą, jestem teraz osobą wierzącą i nie zgadzam się na dzielenie ludzi na wyznaniowych oszołomów i racjonalnie myślących i moralnie postępujących ateistów. Podział przebiega gdzie indziej. Racjonalnie może myśleć osoba wierząca i postępować etycznie, ateista może być łotrem spod ciemnej gwiazdy. Światopogląd nie generuje automatycznie słusznych czy niegodziwych wyborów moralnych. Wiem to z własnego doświadczenia. Oczywiście po obu stronach barykady spotykam ludzi dogmatycznie przekonanych o jedynie słusznej życiowej filozofii i z zacietrzewieniem atakujących myślących inaczej. Te nacechowane nienawiścią i pogardą ataki na ludzi wierzących nie są podyktowane racjonalną oceną sytuacji, ale zwykle maskują albo ignorancję, albo lęk wywołany jakimś traumatycznym doświadczeniem. Czy postępuje etycznie osoba, która wylewa kubeł pomyj na adwersarza w polemice, tracąc z pola widzenia meritum sprawy? Z hipokryzją i agresją słowną ze strony osób manifestujących swój rzekomy racjonalizm i szacunek dla bliźniego spotkałam się wielokrotnie na tym portalu. Ateiści i wierzący- zapewniam, jesteśmy bardzo podobni, mamy te same potrzeby i te same słabości, popełniamy te same błędy w rozumowaniu. Choćby wtedy, gdy myślimy, że wyznawane idee i poglądy usprawiedliwią nasze łajdactwa, zmniejszą wyrzuty sumienia bądź zastąpią zwyczajny brak odwagi, oportunizm i konformizm życiowy.
10-02-2011 12:02 
 Ocena 5 na 5
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Wszystko pięknie, ale ustawa o in vitro jest w "wersji katolickiej", więc jak ufać pętakom, którzy będąc w pozycji siły za nic mają dialog? Nie da się. Publicznie widać hipokryzję między słowami a działaniami, pogardę i złośliwość.

Pozdrawiam

Ginosaji - nowa ikona popkultury.
Z łyżeczką!
10-02-2011 12:14 
 Ocena-1 na 1
Kassjusz (-72 punktów)
Ja jednak hipokryzji nie przypisałabym wyłącznie ludziom Kościoła. Że przemawiają z pozycji siły? Gdyby ateiści stanowili większość w społeczeństwie, też by stosowali zasadę, wg której cel uświęca środki. Historia, zwłaszcza systemów totalitarnych, dostarcza mnóstwa takich przykładów. Weil trafnie określiła wolność jako "uciekinierkę z obozu zwycięzców".
10-02-2011 13:52 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Masz żal do ateistów, że próbują zastany, zły porządek zmienić?
Czy do siebie, że nie robisz tego, co należy widząc taką hipokryzję?

Pozdrawiam

Ginosaji - nowa ikona popkultury.
Z łyżeczką!
10-02-2011 12:44 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Byłam dość długo ateistą,

...a potem płeć zmieniłam?

>Oczywiście po obu stronach barykady spotykam ludzi dogmatycznie przekonanych o jedynie słusznej życiowej filozofii i z zacietrzewieniem atakujących myślących inaczej.

Tiaaa...

>Te nacechowane nienawiścią i pogardą ataki na ludzi wierzących

Zdanie wcześniej ktoś coś pisał o obu stronach barykady, czy zwidziało mi się po pijaku?

>nie są podyktowane racjonalną oceną sytuacji, ale zwykle maskują albo ignorancję, albo lęk wywołany jakimś traumatycznym doświadczeniem. Czy postępuje etycznie osoba, która wylewa kubeł pomyj na adwersarza w polemice, tracąc z pola widzenia meritum sprawy? Z hipokryzją i agresją słowną ze strony osób manifestujących swój rzekomy racjonalizm i szacunek dla bliźniego spotkałam się wielokrotnie na tym portalu.

Dla rozrywki sobie Twój forumowy debiucik poczytałem.
Znalazłem w nim wyłącznie insynuowanie adwersarzom niegodziwości moralnej z tego tylko tytułu, że adwersarzami być się ośmielają.
A teraz masz jeszcze czelność innych o hipokryzję oskarżać?




>Ateiści i wierzący- zapewniam, jesteśmy bardzo podobni, mamy te same potrzeby i te same słabości, popełniamy te same błędy w rozumowaniu.

Mówcie za siebie, Kassjusz, mówcie za siebie.

>Choćby wtedy, gdy myślimy, że wyznawane idee i poglądy usprawiedliwią nasze łajdactwa, zmniejszą wyrzuty sumienia bądź zastąpią zwyczajny brak odwagi, oportunizm i konformizm życiowy.

Jak wyżej.

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
10-02-2011 12:48 
 Ocena-1 na 1
Kassjusz (-72 punktów)
Właśnie jesteś ilustracją moich wcześniejszych spostrzeżeń. Dzięki!
10-02-2011 12:52 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie jesteś ilustracją moich wcześniejszych spostrzeżeń. Dzięki!

Ty mnie też .


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
Uriel_ (360 punktów)
W co Pani teraz wierzy?

>Byłam dość długo ateistą, jestem teraz osobą wierzącą i nie zgadzam się na dzielenie ludzi na wyznaniowych oszołomów i racjonalnie myślących i moralnie postępujących ateistów.

Proszę uważnie czytać. Ja pisałem o pozytywnej postawie stosunku do niewiedzy statystycznie bardzo często występującej u tzw. ateistów a bardzo rzadko u osób im przeciwstawianych z podkreśleniem zatrważająco licznej np. w Polsce grupy religijnych oszołomów.

Przykład:
Religijny oszołom "WIE", że prezerwatywa JEST ZŁEM. A czym dla Pani jest prezerwatywa jako osoby wierzącej ?

>Racjonalnie może myśleć osoba wierząca i postępować etycznie, ateista może być łotrem spod ciemnej gwiazdy.

Atesita może też być Synem Bożym jak Jezus. Czy uważa Pani taką postawę za nadużycie? Jak Pani ocenia postępowanie człowieka imieniem Jezus? Czy jest w pełni etyczne, czy zdarzają się rysy, które Panią szczególnie drażnią i pojawia się rozdźwięk pomiędzy Nim a Pani pojęciem etycznego postępowania ?

> Wiem to z własnego doświadczenia. (...)

Uprzejmie więc zapraszam do kontynuowania rozmowy.
DEmonizer (4893 punktów)
Etyka: Robię to, co uważam za moralne, "Jakby ktoś mi zrobił 'tak, a tak', to jakbym się wtedy czuł?". Nieetyczny byłby taki uczynek, po którym miałbym wyrzuty sumienia.
Etyka jest budowana w umysłach, jest wytworem ewolucji. Jak się zmienia otoczenie, warunki środowiska, relacje społeczne, zmienia się także etyka. W trakcie wojny będziemy inaczej etyczni.

Jaka byłaby etyka tygrysów?

Pozdrawiam
Kowalska (14008 punktów)
>Jak mamy odróżnić 'dobro' od 'zła' ? I dlaczego wybierać dobro ? Co z Naszą 'quasi' wolną wolą ?

O tym warto rozmawiać.

   Witam państwa w kolejnym moim programie. Dzisiaj dokopiemy lewicy, bo przecież tak trzeba. Ponadto zajmiemy się rozmową, a w studiu nasi goście. Ksiądz Alojzy Bonk, ksiądz Walery Kopniak, ksiądz Marian Zaścianek, ksiądz Eustachy Powróć i redaktor Bronisław Wildstein, który jest Żydem, ale z racji swoich poglądów tolerujemy go.

- Czy mamy coś do powiedzenia?
- Ja nie mam.
- To wszystko przez komunistów.
- O tym zawsze warto rozmawiać. Dziękuję za uwagę.

"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Jak mamy odróżnić 'dobro' od 'zła' ?
Najpierw powinniśmy zdefiniować co rozumiemy przez dobro, a co przez zło. Bo tak to się nie porozumiemy.
> 'Nie czyń Bliźniemu co Tobie nie miłe'
Ja na przykład mogę być masochistką i miłe mi jest, jak mnie ktoś poniża i wlecze za kudły. A dla bliźniego może to być niemiłe.
> Szczególnie, że żyjemy w ciekawych czasach...
Jest jakieś takie chińskie przekleństwo: "Obyś żył w ciekawych czasach!"

"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>> 'Nie czyń Bliźniemu co Tobie nie miłe'
>Ja na przykład mogę być masochistką i miłe mi jest, jak mnie ktoś poniża i wlecze za kudły. A dla bliźniego może to być niemiłe.
Bo tu nie chodzi o to co czynić, a czego nie czynić, co nie miłe. Czyli np. jeśli dla jednego człowieka nieprzyjemne jest gdy toś mu pomaga, nie powinien pomagać innym. Tak jest chyba trafniej
diogenes (42753 punktów)
>Jak mamy odróżnić 'dobro' od 'zła' ?

Tak jak przyjemność od cierpienia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Manian (950 punktów)
Ja uważam, że każdy człowiek, nie tylko ateista powinien żyć w zgodzie z innymi, nasz świat liczy sobie już sporo lat i pewne zachowania potrafimy rozróżnić w kontekście: "dobro" i "zło", wiadomo, że nie można zabijać ludzi, bo sami również chcemy żyć (fakt, zdarzają się samobójcy), czasy rzeczywiście ciekawe i dostarczają wiele rozterek moralnych. Często nie można orzec, czy dane zachowanie jest etyczne czy nie, każdy ma swój pogląd i ocenia sytuację. Życie dostarcza nam wiele wrażeń i dylematów, uczymy się na błędach własnych i cudzych. Pewne kwestie na zawsze już chyba pozostaną sporne (aborcja, kara śmierci itp.), ale bez sporów na niwie moralno-etycznej świat byłby nudny i zbyt prosty.
otisto (166 punktów)
(zablokowany)
>ale bez sporów na niwie moralno-etycznej świat byłby nudny i zbyt prosty.
Odpowiedz..

Ja poszedłbym trochę dalej
Dlaczego wszyscy upierają się, że zło jest takie złe (przecież nie ma tego złego...)
a przesadne dobro niejednokrotnie obraca się w co innego..
Chciwość jest dobra (gdzieś czytałem)
Egoizm może również mieć pozytywne działanie na człowieka i jego bliskich
Dlaczego te parcie na dobro i etykę?
Już starożytni wiedzieli że bez zła nie ma dobra itd..
Trzeba pamiętać o cechach i uczuciach ludzkich (tych "złych" też)
i po prostu Myśleć
konserwatysta2 (954 punktów)
Ja na przykład nie widzę nic dziwnego w tym, aby ateista wybrał etykę np. chrześcijańską. Jeżeli uważa ją za słuszną z pobudek czysto racjonalnych to jest ok.
W każdym razie często lepszy taki chrześcijanin-ateista niż głęboko wierzący chrześcijanin zaślepiony zbieraniem punktów do Nieba.

>... czy powinniśmy się z danymi zagadnieniami zgodzić/nie zgodzić ale przede wszystkim: DLACZEGO ?
Może dlatego, że błądzenie w lesie rodzi strach i niepokój. Dla mnie jest to kwestia wyboru pewnej ścieżki, a różne cywilizacje szły różnymi ścieżkami. Najpewniej idzie się sprawdzoną ścieżką, np. tą, którą szli moi przodkowie. Czasami chce się jednak wytyczać inne ścieżki albo iść na skróty. To nie jest w sumie takie złe, ale trzeba być ostrożnym i trzeba trzymać się jednak pewnych zasad, które z racjonalnych powodów uznamy za słuszne.
Marcuch (664 punktów)
>Jak mamy odróżnić 'dobro' od 'zła' ?

Cóż, tylko okrutny dogmat może Cię wyrwać z tego dylematu. Dziwne, najpierw wybierasz front, a potem się zastanawiasz w którą stronę strzelać. Albo raczej lewą półkulą jesteś w "Bogu Urojonym", a prawą zastanawiasz się jak się ubrać do bierzmowania. Przerost teorii nad życiem, zagraj w piłkę. Albo zjedz jabłko z drzewa poznania. Byli sobie mądrzy Żydzi, ale "Żydów nie słuchamy, bo to przecież Żydzi: teiści..." .

Głupio mi to mówić, ale ze śmiechem obserwuję absurdalne zmagania ateistów z moralnością (własną? wspólną? grupową? roślinną?) w tym absurdalnym wątku... Kocioł. "Jak mam dorzucić łopatą do księżyca skoro chleb kosztuje 2.70?" "No cóż, w świetle najnowszych Badań Naukowych powinieneś najpierw zaliczyć kurs alpinizmu zimowego."

> I dlaczego wybierać dobro ?
No właśnie, do jasnej ciasnej, dlaczego ??? Hahaha... A jak Wielki Akcelerator ujawni, że "tradycyjnie rozumiane dobro" jest właściwie złem?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365