Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kupa Wojewódzki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-06-2012 18:28diogenes (42753 punktów)Kupa Wojewódzki
Ocena 2 na 6
Znowu obrażono uczucia. Tym razem nie religijne, lecz narodowe:

Cytat:
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zażądało przeprosin za wypowiedzi dziennikarzy Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, które - jak czytamy w komunikacie dla mediów - "obrażają cześć i godność Ukraińców".


wiadomosci(*)ow,wid,14668831,wiadomosc.html

Siedzi sobie gnida w studio jak w bunkrze i wydaje jej się, że mówi śmieszne rzeczy, że uprawia satyrę. Dlaczego nie pojedzie do Dniepropietrowska, nie rozwinie transparentu gdzieś w okolicach dworca i nie podzieli się swoim poczuciem humoru z Ukraińcami? Gdyby przeżyła (ta gnida), to tego rodzaju kontakt z rzeczywistością uczuć podziałałby na nią oświecająco.

Uczuć, jeśli już są, lepiej nie obrażać. Jeśli ktoś uważa je za śmieszne lub idiotyczne, niech raczej sięgnie do mechanizmów ich powstawania. Tak trochę po buddyjsku: nie będzie przyczyny, nie będzie skutku.

Jak Kupa bogu, tak bóg Kupie. He, he.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

RadRado (1047 punktów)
Zastanawia mnie postawa ukraińskiego i polskiego MSZ.
Ukraińskie zareagowało od razu na słowa wypowiedziane całkowicie niepoważne w niepoważnej audycji słynącej z poczucia humoru niskich lotów. Żaden Polak raczej nie mógł tego wziąć na serio.
Tymczasem całkiem niedawno miało miejsce inne zdarzenie:
vbeta.pl/2(*)-z-klamstwami-debbie-schlussel
Inne, bo całkiem innego kalibru - ta pani mówiła/pisała całkiem poważnie i wielu Amerykanów w jej słowa wierzy. Co na to polskie MSZ utrzymywane z naszych podatków? Ciekawe czy w ogóle podjęliby jakieś działanie gdyby nie burza w internecie i jakie to kroki podjęli bo z ich odpowiedzi nie wynika dokładnie nic.
Nawet Ukraińcy lepiej dbają o swój PR na świecie.
22-06-2012 19:32 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Żaden Polak raczej nie mógł tego wziąć na serio.

No bo jak się nawąchają Kupy, to jak mogą cokolwiek brać serio?

>...olskie MSZ...Ciekawe czy w ogóle podjęliby jakieś działanie gdyby nie burza w internecie...

A co, czyli ile, by z tego mieli? A po burzy w necie mają przynajmniej gębę.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-06-2012 19:49 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Tymczasem całkiem niedawno miało miejsce inne zdarzenie:
>vbeta.pl/2(*)-z-klamstwami-debbie-schlussel

A oto kolejne...

wiadomosci(*)ienni,1,5168672,wiadomosc.html

No to się Kupie dostało.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-06-2012 20:57
 Ocena 11 na 13
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Znowu obrażono uczucia. Tym razem nie religijne, lecz narodowe:
> Cytat:
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zażądało przeprosin za wypowiedzi dziennikarzy Kuby
>Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, które - jak czytamy w komunikacie dla mediów - "obrażają cześć
>i godność Ukraińców".

>wiadomosci(*)ow,wid,14668831,wiadomosc.html

Widzę, że Bardzo Poważnie traktują władze Ukrainy kwestię ochrony Czci i Godności ukraińskich kobiet, skoro poczuły się Zobowiązane do Dyplomatycznej Interwencji po satyrycznej audycji nadanej przez prywatną rozgłośnię w Polsce.
Niech się jednak aż tak nie rozpędzają, bo jeszcze się przejmą np. uprowadzaniem działaczek FEMENu albo losem byłej premier uwięzionej za decyzje gospodarcze - i Co wtedy Będzie?


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
22-06-2012 21:45 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Widzę, że Bardzo Poważnie traktują władze Ukrainy kwestię ochrony Czci i Godności ukraińskich kobiet...

No nie tylko władze Ukrainy:

W ocenie [polskiego d.] MSZ wypowiedź dziennikarzy Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego obrażająca ukraińskie kobiety była "skandaliczna i chamska". Rzecznik MSZ Marcin Bosacki powiedział PAP, że żądanie przeprosin ze strony ukraińskiego MSZ jest "absolutnie uzasadnione".

wiadomosci(*)o-skandaliczne-i-chamskie.html

Pewne gęby, z krótkim komentarzem, powinny wisieć przy wjeździe do zainteresowanych krajów. Tak dla jaj, dla satyry.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-06-2012 22:31 
 Ocena 8 na 10
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Zdawało mi się, że raczej łatwa do odczytania jest konwencja programów Figurskiego i Wojewódzkiego polegająca na parodiowaniu sposobu myślenia stereotypowego Polaka-buraka.
Na wszelki wypadek zresztą autorzy programu starali się pomóc w połapaniu się co mniej kumatym:
>wiadomosci(*)o-skandaliczne-i-chamskie.html
Cytat:
Wojewódzki mówił na antenie m. in. że po porażce Ukrainy "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę".


Nie darmo jednak w polskiej Dyplomacji siedzą takie Honorne Głowacze:
>W ocenie [polskiego d.] MSZ wypowiedź dziennikarzy Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego obrażająca ukraińskie kobiety była "skandaliczna i chamska". Rzecznik MSZ Marcin Bosacki powiedział PAP, że żądanie przeprosin ze strony ukraińskiego MSZ jest "absolutnie uzasadnione".
co nawet swojskim plantatorom ostrokrzewu paragwajskiego bezkarnie Pluć w Twarz Nie Pozwolą .


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
22-06-2012 23:21 
 Ocena 1 na 5
diogenes (42753 punktów)
>raczej łatwa do odczytania jest konwencja programów Figurskiego i Wojewódzkiego polegająca na parodiowaniu sposobu myślenia stereotypowego Polaka-buraka.

Dla kogo łatwa?
Dla stereotypowego buraka?
Skąd ta zawyżona ocena tej rośliny?
Tu nie chodzi o parodię myślenia, lecz o urażone uczucia, które funkcjonują poniżej korowych procesów.

Kupa mi wisi. Biedaczysko *wkurwia* tylko ludzi, bo nie myśli.
Znam się na tym.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 00:37 
 Ocena 10 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>raczej łatwa do odczytania jest konwencja programów Figurskiego i Wojewódzkiego polegająca na parodiowaniu sposobu myślenia stereotypowego Polaka-buraka.
>Dla kogo łatwa?

Cokolwiek dziwi mnie, że akurat Ciebie, diogenesie, trzeba douczać czytania ze zrozumieniem - ale trudno, powtórzę cytat:

Wojewódzki mówił na antenie, m. in. że po porażce Ukrainy "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Wyróżnienia moje - big_zyd.

Zupełnie jednoznacznie kpi z arogancji, chamstwa i głupoty prawdziwych Polaków - kpiny z Ukrainek nie ma w tym nawet śladu.

>Dla stereotypowego buraka?
>Skąd ta zawyżona ocena tej rośliny?

Pal licho stereotypowego polskiego buraka. Jak jednak można przeczytać tutaj:
wyborcza.p(*)_Rock_o_Ukrainkach_sprawa.html
również przedstawiciele polskiego rządu na wyścigi demonstrują botaniczny zaiste poziom inteligencji.

>Tu nie chodzi o parodię myślenia, lecz o urażone uczucia,

Żadnych urażonych uczuć nie było - pomijając już, że nikt z Ukraińców nie kpił, to zwykli Ukraińcy raczej Eski Rock nie słuchają, więc poczuć się Urażeni okazję mieli dopiero po nagłośnieniu sprawy przez ichnią władzę; jak zaś ona władza o Godność Ukraińskiej Kobiety się troszczy, to najlepiej pokazuje w kolonii karnej pod Charkowem.

Zawsze się znajdą, jakby powiedział Wojewódzki: spece od przerabiania żartobliwych słów na zbiorową nienawiść; z jakichś powodów znaleźli się akurat teraz, akurat w MSZ Ukrainy.
Że ich brednie podchwycił polski rząd, to - zważywszy dobrze znaną bezmyślność Gowinów, Much etc. - dziwić nie powinno, podobnie jak nie dziwi Orgiastyczny Wybuch Radości w prawiczkowych mediach, że trafia się okazja Lewaków ze Salonu od szowinistów zwyzywać.

Na Racjonaliście tego typu odczytania programu Wojewódzkiego i Figurskiego - przynajmniej mnie - ociupinę rażą.

A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 07:17 
 Ocena 3 na 3
martok (1115 punktów)

>Na Racjonaliście tego typu odczytania programu Wojewódzkiego i Figurskiego - przynajmniej mnie - ociupinę rażą.

Mnie też. Wyjaśnienie tego zamieszania wydaje mi się dość banalne. Po prostu, "prawdziwi Polacy" to tacy sami idioci jak "prawdziwi Ukraińcy". Toteż kiedy prawdziwi Ukraińcy skoczyli na Wojewódzkiego za jego żart, prawdziwi Polacy włączyli się na tę samą nutę. Rozpoznał swój swego. I teraz śpiewają wspólną patriotyczną pieśń - prawdziwi Ukraińcy canto, prawdziwi Polacy - refren. Nie musimy się do tego włączać.
*
23-06-2012 08:54 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mnie też. Wyjaśnienie tego zamieszania wydaje mi się dość banalne. Po prostu, "prawdziwi Polacy" to tacy sami idioci jak "prawdziwi Ukraińcy".

To - owszem.

>Toteż kiedy prawdziwi Ukraińcy skoczyli na Wojewódzkiego za jego żart,

Ale to już niekoniecznie tak. Przede wszystkim - nie był to spontaniczny protest jakichś zwykłych (niechby nawet prawdziwych) Ukraińców, ale od samego początku afera wywołana przez władzę. Nie mam pojęcia, co kierowało palantem z ukraińskiego MSZ, który wpadł na pomysł rozpętania zadymy. Sądzę, że był to bezmyślny, automatyczny odruch z gatunku KTO POWIEDZIAŁ: KASJER DUPA???!!! bez żadnych dodatkowych motywów; ale mogły też za tym stać jeszcze i jakieś szczególnie akurat antypolskie uprzedzenia; wreszcie - co już się o myślenie spiskowe ociera - ktoś mógł starać się celowo zepsuć świąteczną atmosferę wokół Euro, co kazałoby się zastanowić nad celami, jakie mogłyby mu przyświecać... ale takie zastanawianie się mnie już bardzo jałowym przedsięwzięciem się wydaje.

>prawdziwi Polacy włączyli się na tę samą nutę.

Prawdziwi Polacy ucieszyli się tylko z tego, że mają okazję przedstawiać Wojewódzkiego, Figurskiego, Salon i WSI24 jako szowinistów i hipokrytów. Nieważne, że to kretyństwo czystej wody - przed groźbą popadnięcia w kretyństwo prawdziwy Polak nie cofa się wszak Nigdy .

>Rozpoznał swój swego. I teraz śpiewają wspólną patriotyczną pieśń - prawdziwi Ukraińcy canto, prawdziwi Polacy - refren.

Jeszcze inną sprawą jest reakcja polskich czynników oficjalnych, które dawno już tak się Zapamiętały w dopieszczaniu Ukrainy czy trzeba czy nie trzeba, że teraz w ogóle nawet nie czytając o co chodzi popędziły się Solidaryzować w Oburzeniu.

>Nie musimy się do tego włączać.

Jasne.


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 10:15 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Wyjaśnienie tego zamieszania wydaje mi się dość banalne.

Z akcentem na *wydaje*.

>Po prostu, "prawdziwi Polacy", sami idioci, "prawdziwi Ukraińcy", skoczyli na Wojewódzkiego, Rozpoznał swój swego,...

Chcesz tymi kategoriami cokolwiek wyjaśniać?

>Nie musimy się do tego włączać.

Co za my?

Najpierw włączenie się poprzez banalne wyjaśnienie, a potem wyłączenie z poczuciem niebanalnej wyższości?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 07:58 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>Wojewódzki mówił na antenie, m. in. że po porażce Ukrainy "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę".
Tyle, że "prawdziwych polaków" jest bardzo dużo. I oni są dumni, że "prawdziwymi polakami" są. Może wielu z nich nie posunęłoby się do zgwałcenia Ukrainki ale bardzo wielu chętnie by to zrobiło tyle, że nie stać ich na zatrudnienie Ukrainki.
Od wieków panom zatrudniających kobietę do sprzątania wydaje się, że "sprzątanie" obejmuje też inne czynności.
Na pewien rodzaj dowcipów jest po prostu za wcześnie.
W obronie tego typu stereotypów występuje przecież Gowin i Kościół Katolicki. Uświęconą rolą kobiety jest przecież służyć mężczyźnie i to w każdy możliwy sposób.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
23-06-2012 09:00 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Na pewien rodzaj dowcipów jest po prostu za wcześnie.

?????

To kiedy będzie w sam raz?
Gdy już prawdziwy Polak ogłady nabierze?
Wówczas nie będzie powodu się dłużej zeń nabijać...


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 09:03 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>>Na pewien rodzaj dowcipów jest po prostu za wcześnie.
>?????
>To kiedy będzie w sam raz?
>Gdy już prawdziwy Polak ogłady nabierze?
>Wówczas nie będzie powodu się dłużej zeń nabijać...
Gdy będzie ich mniej niż 50%.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
23-06-2012 09:20 
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>To kiedy będzie w sam raz?
>Gdy będzie ich [prawdziwych Polaków] mniej niż 50%.

Primo: zdaje mi się, że już jest.
Secundo: sądzę, że do zmniejszenia ich pogłowia m. in. właśnie tego rodzaju dowcipy się przyczyniają.


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 10:29 
 Ocena 3 na 5
diogenes (42753 punktów)
>sądzę, że do zmniejszenia ich [prwdziwych Polaków] pogłowia m. in. właśnie tego rodzaju dowcipy się przyczyniają.

By pozostać na płaszczyźnie tej folwarcznej metaforyki: mamy do czynienia z rzeźnią, czy cudownym przeobrażeniem bydła w pasterzy?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 11:15 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>By pozostać na płaszczyźnie tej folwarcznej metaforyki: mamy do czynienia z rzeźnią, czy cudownym przeobrażeniem bydła w pasterzy?

Fałszywa alternatywa - do sytuacji ni przypiął, ni wypiął.

A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 11:44 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>...do zmniejszenia ich pogłowia...
>Fałszywa alternatywa - do sytuacji ni przypiął, ni wypiął.

A pogłowie (bydła?) to zmniejsza się jak? Rzeźnia jest jedną z wielu alternatyw.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 14:13 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>...do zmniejszenia ich pogłowia...
>A pogłowie (bydła?) to zmniejsza się jak? Rzeźnia jest jedną z wielu alternatyw.

Najuniżeniej się Kajam i Przepraszam, że ja tak tutaj Odczłowieczam a Dehumanizuję "ideowych" przeciwników (a wiadomo wszak do-czego-to-prowadzi i czym-to-się-kończy... ).
No, sorki - tytuł wątku mnie Zmylił .
Pomyślałem, że gdzie jak gdzie, ale tutaj - to chyba Można .

A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 10:29 
 Ocena 2 na 2
RadRado (1047 punktów)
Jeśli już o procentach mowa, to jaki procent Polaków (czy prawdziwych czy jakichś sztucznych) ma w domu Ukrainkę od sprzątania?
Wydaje mi się, że bardzo niewielki. Powiem więcej: Ile Polek pracuje na zachodzie jak pomoce domowe? Wydaje mi się, że jest to nawet większy procent, aczkolwiek nie posiadam żadnych danych. Morał z tego taki, że tego typu żarty mogą się szybko obrócić przeciw nam, nawet jeśli w swym pierwotnym założeniu były wymierzone rzekomo w "prawdziwych Polaków".
23-06-2012 10:40 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli już o procentach mowa, to jaki procent Polaków (czy prawdziwych czy jakichś sztucznych) ma w domu Ukrainkę od sprzątania?
>Wydaje mi się, że bardzo niewielki.

Też mi się tak wydaje. Ale wystarczy, by poczuć się Dobrze, że u innych Jeszcze Większa nędza .

>Powiem więcej: Ile Polek pracuje na zachodzie jak pomoce domowe? Wydaje mi się, że jest to nawet większy procent, aczkolwiek nie posiadam żadnych danych.

Jak wyżej .

>Morał z tego taki, że tego typu żarty mogą się szybko obrócić przeciw nam,

To się pecking order nazywa.

>nawet jeśli w swym pierwotnym założeniu były wymierzone rzekomo w "prawdziwych Polaków".

I właśnie to myślenie w kategoriach pecking order Wojewódzki obnaża i wyśmiewa.


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 11:01 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>I właśnie to myślenie w kategoriach pecking order Wojewódzki obnaża i wyśmiewa.

Kupa powinien wygdakać swe przesłanie również w kurniku. Ciekaw jestem, jak zareagowałyby kurza elita.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
martok (1115 punktów)

>>>To kiedy będzie w sam raz?
>>Gdy będzie ich [prawdziwych Polaków] mniej niż 50%.
>Primo: zdaje mi się, że już jest.
>Secundo: sądzę, że do zmniejszenia ich pogłowia m. in. właśnie tego rodzaju dowcipy się przyczyniają.

No właśnie. To czemu, do cholery, na mnie naskoczyłeś? Akurat Ty?
*
23-06-2012 21:44 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>No właśnie. To czemu, do cholery, na mnie naskoczyłeś? Akurat Ty?

Daruj, ale zwyczajnie nie rozumiem, o co Ci chodzi.
Przeczytałem ponownie - trzy razy dla pewności - to, co Ci odpowiedziałem - i, dalipan, nie widzę w tym żadnych moich na Ciebie naskoków...
Po prostu pozwoliłem sobie wyrazić moje nieco jedynie odmienne poglądy na sytuację, a właściwie tylko na szczegóły sytuacji oraz oweż moje nieco odmienne rozpoznania doprecyzować i opatrzyć uzasadnieniami.
Nie przyszło mi do głowy, by na Ciebie naskakiwać - toteż nie czyniłem tego ani przecinkiem.
Ale może ja już sam nie rozumiem, co piszę - jeśli tak, to chętnie się w hermeneutyce własnych tekstów podszkolę, o ile Łaskawie zechcesz mnie Wspomóc, wskazując te fragmenty, w których się naskakiwania dopatrzyłeś .


Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)
23-06-2012 22:02 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Daruj, ale zwyczajnie nie rozumiem, o co Ci chodzi.

Z mówieniem
jest jak ze strzelaniem na wojnie:
człowiek mówi, a pan bóg
słowa nosi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
martok (1115 punktów)

>Ale może ja już sam nie rozumiem, co piszę - jeśli tak, to chętnie się w hermeneutyce własnych tekstów podszkolę, o ile Łaskawie zechcesz mnie Wspomóc, wskazując te fragmenty, w których się naskakiwania dopatrzyłeś .

   Ja też dokonałem egzegezy. Jej wynik jest następujący: No dobra, niech Ci będzie. Mam tę uroczą cechę, ze jestem przewrażliwiony.
*
Matix (5786 punktów)
>Od wieków panom zatrudniających kobietę do sprzątania wydaje się, że "sprzątanie" obejmuje też inne czynności.

Dokładnie, patrz zachód.
23-06-2012 13:49 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>"prawdziwych polaków" jest bardzo dużo...

Niektórzy są tak prawdziwi, że w ramach satyry politycznej dali (być może) przyzwolenie na tajne więzienia CIA:

fakty.inte(*),1813427#commentReplyForm-main

Granica między satyrą a hańbą może być bardzo wąska. Zwłaszcza tam, gdzie się publicznie żartuje w stylu Kupy. Wyrzucić, zgwałcić, podtopić...a potem obrócić w żart, w satyrę, nabrać whisky w gębę i kasy w kieszeń. Boki zrywać.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 09:37 
 Ocena 2 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Ciebie, diogenesie, trzeba douczać czytania ze zrozumieniem...

To hermeneutyczna utopia sądzić, że po czytaniu ze zrozumieniam odsłoni sie przed nami obiektywny, taki sam dla wszsytkich sens tekstu. Ważniejszym, no, może równie waznym jest aspekt obcowania z tekstem bez rozumienia, odniesienia go nie tylko do powszechnych struktur rozumienia, ale i do indywidualnego doświadczenia, osobowej sfery emocjonalnej. Słowa jednych ucieszą, innych potrafią zabić.

>Żadnych urażonych uczuć nie było...

Zapytaj tych, którzy poczuli się urażeni, bez specjalnego wnikania ze zrozumieniem w satyrę Kupy. Dotyczy to nie tylko tej sytuacji. Jeśli ktoś chce, żeby było inaczej, niech zmieni metodę: drażniąc rotweilera nie zmienisz go w ratlerka. Odnosi się to również do tzw. uczuć religijnych.

>jak zaś ona władza o Godność Ukraińskiej Kobiety się troszczy, to najlepiej pokazuje w kolonii karnej pod Charkowem.

Władza mówi i robi różne, sprzeczne nawet rzeczy, żeby być u władzy.

>Zawsze się znajdą, jakby powiedział Wojewódzki: spece od przerabiania żartobliwych słów na zbiorową nienawiść...

Kupie się wydaje, że wszsycy powinni z rozkoszą wąchać jego satyrę. To dość katolickie podejście do śmiechu.

>Na Racjonaliście tego typu odczytania programu Wojewódzkiego i Figurskiego - przynajmniej mnie - ociupinę rażą.

Nic dziwnego, że na portalu Racjonalista emocje są problemem. Uczucia to dla rasowego racjonalisty druga liga.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 11:04 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>To hermeneutyczna utopia sądzić, że po czytaniu ze zrozumieniam odsłoni sie przed nami obiektywny, taki sam dla wszsytkich sens tekstu.

Zwłaszcza, gdy komu staranności ew. dobrej woli przy lekturze nie staje.

>Ważniejszym, no, może równie waznym jest aspekt obcowania z tekstem bez rozumienia, odniesienia go nie tylko do powszechnych struktur rozumienia, ale i do indywidualnego doświadczenia, osobowej sfery emocjonalnej. Słowa jednych ucieszą, innych potrafią zabić.

To już nie jest kwestia tekstu, a pewnej zewnętrznej wobec niego psychologii, socjologii czy nawet politologii.

>>Żadnych urażonych uczuć nie było...
>Zapytaj tych, którzy poczuli się urażeni, bez specjalnego wnikania ze zrozumieniem w satyrę Kupy.

Urażeni się poczuli na sygnał z ukraińskiego MSZ.

>Dotyczy to nie tylko tej sytuacji. Jeśli ktoś chce, żeby było inaczej, niech zmieni metodę: drażniąc rotweilera nie zmienisz go w ratlerka. Odnosi się to również do tzw. uczuć religijnych.

O film, panie ministrze,
Obrazili się wachmistrze;
O wiersz, panie generale,
Obrazili się kaprale;
O artykuł w tygodniku -
Ordynansi, panie pułkowniku;
O piosenkę, panie majorze,
Żony sierżantów w Samborze;
W radio była audycja:
Obraziła się policja.
Dalej - studenci
Są do żywego dotknięci;
Dalej - księża z Płockiego
Dotknięci są do żywego.
Następnie szewcy w Kutnie
Obrazili się okrutnie.
Następnie - związek akuszerek
Ma ciężkich zarzutów szereg:
Że to swawolność, frywolność,
Bezczelność, moralna trucizna,
Że w ten sposób zginie ojczyzna!...
...A poza tym - jest w Polsce wolność.


...pisał Tuwim w 1936-tym. Mógłby, kurde, i dzisiaj, tylko nie żyje .

>Władza mówi i robi różne, sprzeczne nawet rzeczy, żeby być u władzy.

Władzy dobre prawo. Dobrym prawem obywatela jest zaś nie dawać się jej wpuszczać i podpuszczać.

>Nic dziwnego, że na portalu Racjonalista emocje są problemem. Uczucia to dla rasowego racjonalisty druga liga.

Nietrudno chyba dostrzec, że w sprawie nie o romantyczne serca Porywy, a o czystą politykę idzie.


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 11:41 
 Ocena 2 na 4
diogenes (42753 punktów)
>O film, panie ministrze,
>Obrazili się wachmistrze;

Filmy bywają różne.
Jedne obnażają coś ohydnego, inne po prostu obrażają.
Nie dowiemy się, co poeta miał na myśli, bo, całe szczęście,
nie żyje.

Mówi się często o wolności, że kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Wolność słowa też ma swoje granice, które wyznaczają między innymi uczucia. Musielibyśmy milczeć jak grób, aby wszsytkich zadowolić, ale skoro otwieramy usta, to starajmy się ludzi nie wkurwiać. To byłaby owa umiarkowana wolność, o której prawił de Tocqueville i lingwistyczna maksyma ją wyrażająca.

>Nietrudno chyba dostrzec, że w sprawie nie o romantyczne serca Porywy, a o czystą politykę idzie.

Dokładnie. Więcej zmieni w kwestii uczuć (np. religijnych czy narodowych) dobra ustawa, niż żałosna satyra.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 13:59 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mówi się często o wolności, że kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Wolność słowa też ma swoje granice, które wyznaczają między innymi uczucia.

Tego rodzaju kryterium upada na samym wejściu, skoro nikt nie posiada rzetelnego wglądu w uczucia innych.

>Musielibyśmy milczeć jak grób, aby wszsytkich zadowolić, ale skoro otwieramy usta, to starajmy się ludzi nie wkurwiać.

A już zwłaszcza Portugalczyków jak nóż bezlitosnych, bo strach pomyśleć, Co to Będzie, kiedy się zorientują w jakim świetle ich polscy kabareciarze odmalowali...

>To byłaby owa umiarkowana wolność, o której prawił de Tocqueville i lingwistyczna maksyma ją wyrażająca.

Po pierwsze: program Wojewódzkiego i Figurskiego ma charakter artystyczny - a więc konwencjonalny, umowny.
Jak Persowie, Bracia Karamazow czy Murzynek Bambo.
Albo uznajemy wolność artystycznej ekspresji, albo uznajemy, że mają prawo żądać Przeprosin, odpowiednio: Iran od Grecji za Ajschylosa, Polska od Rosji za Dostojewskiego, zaś od Polski Organizacja Jedności Afrykańskiej za Tuwima.

Po drugie: Wojewódzki i Figurski w ogóle z Ukraińców nie kpili; powtarzam się kolejny raz, ale trudno: Wojewódzki i Figurski parodiowali (w celu jej wyszydzenia) postawę stereotypowego Polaka-buraka, który - sam jeszcze nie całkiem przestawszy być pomiotłem dla Zachodu - popierdując z radochy bierze się chwacko do pomiatania tymi bardziej od siebie "wschodnimi".
Nie jest winą obu autorów, że ktoś na Ukrainie - i potem w Polsce - czegoś zrozumieć nie zdołał albo zrozumieć wcale nie chciał.

Po trzecie: także w wypowiedziach najzupełniej serio wolno wyrażać nawet najbardziej krzywdzące i jawnie niesprawiedliwe opinie o dowolnych jednostkach i grupach, o ile pozostają one opiniami właśnie. Całkiem co innego, gdy czyni się komuś zarzuty odnośnie dających się stwierdzić faktów. Innymi słowy: wolno kogoś nazwać np. głupolem (chociaż piękne to nie jest), nie wolno zaś złodziejem (chyba, że dysponuje się jednoznacznymi dowodami, że delikwent faktycznie kradzieży się dopuścił).
O np. nawoływaniu do przemocy wobec jakichś jednostek/grup już nie wspominam, bo kwestia jest zupełnie oczywista.

>>Nietrudno chyba dostrzec, że w sprawie nie o romantyczne serca Porywy, a o czystą politykę idzie.
>Dokładnie. Więcej zmieni w kwestii uczuć (np. religijnych czy narodowych) dobra ustawa, niż zła satyra.

Przyznam, że nie rozumiem. Ja o polityce, Ty znowu coś o uczuciach. Plus jeszcze jakichś ustawach w kwestii uczuć.
Mógłbyś jaśniej?

A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 15:13 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Tego rodzaju kryterium upada na samym wejściu, skoro nikt nie posiada rzetelnego wglądu w uczucia innych.

Bez akademickiej przesady. Wglądu nie mamy nawet we własne uczucia, zwłaszcza mocne (afekty). W praktyce na ogół trafnie diagnozujemy czyjeś stany emocjonalne. Co więcej, w wielu przypadkach jesteśmy w stanie przewidzieć emocjonalne reakcje ludzi na nasze słowa, gesty czy zachowania. To jest element naszej społecznej i międzykulturowej kompetencji.

>program Wojewódzkiego i Figurskiego ma charakter artystyczny - a więc konwencjonalny, umowny...

O tym decyduje również odbiorca. On też przypisuje przekaz do swoich ktegorii, które nie muszą pokrywac się z intencjami nadawcy. Konwencjonalność jest tak ogólnym kryterium, że nie wystarczy do scharakteryzowania artyzmu.

>Albo uznajemy wolność artystycznej ekspresji,...

Z tą artystyczną ekspresją jest jak z hipotezą w nauce: możesz sobie roić, co chcesz, ale potem nastaje czas krytyki, czas reakcji. Jestem za totalną wolnością i równie bezwzględną krytyką. To zdaje się mechanizm ogólniejszej natury. Po prostu Kupę trzeba posprzątać.

>Wojewódzki i Figurski parodiowali - w celu jej wyszydzenia - postawę stereotypowego Polaka-buraka,...

Dla mnie wpisali się w pejzaż polskiego chamstwa.

>Nie jest winą obu autorów, że ktoś na Ukrainie - i potem w Polsce - czegoś zrozumieć nie zdołał albo zrozumieć wcale nie chciał.

Tak. Ale niech się autorzy nie zdziwią, jak ktoś w afekcie zmieni im facjaty. Tak to działa.

>wolno kogoś nazwać np. głupolem

Ależ oczywiście. Wszsytko wolno, ale za czynem idą skutki: siejesz wiatr, zbierasz burzę. Nazwiesz kogoś głupolem i zostajesz kaleką, albo znikasz: nie zmieni tego ani sędzia, ani lekarz, ani ksiądz. Nie wszsyscy są racjonalistami. Zajrzyj na wokandy sądów.

>O np. nawoływaniu do przemocy wobec jakichś jednostek/grup już nie wspominam, bo kwestia jest zupełnie oczywista.

Nie, nie jest oczywista. Czasem do niczego nie trzeba nawoływać, aby wydawać instrukcję. Np. z praw mechaniki nie wynika, abyśmy czynili sobię ziemię poddaną czy zniewalali ludzi, a jednak korzystamy z jej dobrodziejstw. Oglądając agresję ulegamy jej, itp.

>Ja o polityce, Ty znowu coś o uczuciach...

Wróć. Przy okazji sprawa się wyjaśni.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 16:15 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Tego rodzaju kryterium upada na samym wejściu, skoro nikt nie posiada rzetelnego wglądu w uczucia innych.
>Bez akademickiej przesady. Wglądu nie mamy nawet we własne uczucia, zwłaszcza mocne (afekty).

Mówcie za siebie.

>W praktyce na ogół trafnie diagnozujemy czyjeś stany emocjonalne. Co więcej, w wielu przypadkach jesteśmy w stanie przewidzieć emocjonalne reakcje ludzi na nasze słowa, gesty czy zachowania. To jest element naszej społecznej i międzykulturowej kompetencji.

Owe trafności i kompetencje są na tyle rozmyte, że wyłącznie na wiarę da się je przyjmować.
Kwestia granic wolności zaś znacznie bardziej uchwytnych dookreśleń potrzebuje.

>>program Wojewódzkiego i Figurskiego ma charakter artystyczny - a więc konwencjonalny, umowny...
>O tym decyduje również odbiorca.

Nie. To jest intersubiektywne.

>On też przypisuje przekaz do swoich ktegorii, które nie muszą pokrywac się z intencjami nadawcy.

Tak, ale co z tego, na litość???!!!

>Konwencjonalność jest tak ogólnym kryterium, że nie wystarczy do scharakteryzowania artyzmu.

Owszem, wystarczy. Jest kryterium zasadniczym i wystarczającym. Sztuka dlatego właśnie nazywa się sztuka, że jest sztuczna - i wszyscy o tym wiedzą (ups! no - jak widać - prawie wszyscy... ). Art is artificial.

>Z tą artystyczną ekspresją jest jak z hipotezą w nauce: możesz sobie roić, co chcesz, ale potem nastaje czas krytyki, czas reakcji.

To niezupełnie tak, nawet bardzo niezupełnie, ale nie chce mi się teraz tego tłumaczyć.

>Jestem za totalną wolnością i równie bezwzględną krytyką. To zdaje się mechanizm ogólniejszej natury. Po prostu Kupę trzeba posprzątać.

Zaraz, zaraz...
Co to ja niedawno czytałem o tym, że wolność słowa też ma swoje granice, które wyznaczają między innymi uczucia tudzież o tym, że skoro otwieramy usta, to starajmy się ludzi nie wkurwiać i u kogo?

>>Wojewódzki i Figurski parodiowali - w celu jej wyszydzenia - postawę stereotypowego Polaka-buraka,...
>Dla mnie wpisali się w pejzaż polskiego chamstwa.

Coś ze trzy razy już sens ich żartów tłumaczyłem. Będzie.

>Tak. Ale niech się autorzy nie zdziwią, jak ktoś w afekcie zmieni im facjaty. Tak to działa.

Czytasz czasem, co wypisujesz?

>>wolno kogoś nazwać np. głupolemAleż oczywiście. Wszsytko wolno, ale za czynem idą skutki: siejesz wiatr, zbierasz burzę.

Burze się często zbiera i bez siania wiatru.
Jeśli komuś czyja twórczość nie dogadza - nie musi jej przyswajać. W ostateczności ma do dyspozycji środki prawne w postaci powództwa cywilnego.

>Nazwiesz kogoś głupolem i zostajesz kaleką, albo znikasz:

Kaleką możesz zostać albo zniknąć i bez tego.

>nie zmieni tego ani sędzia, ani lekarz, ani ksiądz.

Właśnie w celu zminimalizowania tego ryzyka ustanowiono państwowy system prawa i porządku.

>Nie wszsyscy są racjonalistami. Zajrzyj na wokandy sądów.

Jak wyżej.

>>O np. nawoływaniu do przemocy wobec jakichś jednostek/grup już nie wspominam, bo kwestia jest zupełnie oczywista.
>Nie, nie jest oczywista. Czasem do niczego nie trzeba nawoływać, aby wydawać instrukcję. Np. z praw mechaniki nie wynika, abyśmy czynili sobię ziemię poddaną czy zniewalali ludzi, a jednak korzystamy z jej dobrodziejstw.

?????

>Oglądając agresję ulegamy jej, itp.

Mówcie za siebie.

>>Ja o polityce, Ty znowu coś o uczuciach...
>Wróć. Przy okazji sprawa się wyjaśni.

Nie ma sprawy. Póki co mam wrażenie, że jakbyś o jedną - może nie od razu beczkę, ale przynajmniej butelkę - za daleko, diogenesie .

A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 17:42 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Owe trafności i kompetencje są na tyle rozmyte, że wyłącznie na wiarę da się je przyjmować.

Bez przesady. Przeanalizuj swój skrypt np. ludzi uprzejmych. W większości sytuacji nie zrobisz błedu w ich ocenie.

>>O tym decyduje również odbiorca.
>Nie. To jest intersubiektywne.

To, jak zinterpretuję tekst, co więcej, czy w ogóle potraktuje go jako tekst, zależy wyłacznie ode mnie. Mogę kupić książkę w Supersamie i przeczytać ją. Mogę też kupić 100 kg książek, wrzucić do betoniarki i zrobić z nich książkobeton. Świat jest materiałem konstrukcji mojego świata. To ja nadam mu taki czy inny sens, poprzez konstrukcję. Zgdodnie ze starą maksymą Vico: rozumiesz to, co sam skonstruujesz.

>>On też przypisuje przekaz do swoich ktegorii, które nie muszą pokrywac się z intencjami nadawcy.
>Tak, ale co z tego, na litość???!!!

To, co dla kogoś jest satyrą, wierszem, filmem - dla innego będzie powodem zawiadomienia prokuratora. Dla kogoś innego - jeszcze czymś innym. Obraz możesz powiesić na ścianie, albo zatkać nim okno piwnicy. Lub odwrotnie: możesz klozet wystawić w galerii, a nawet się w niej zalatwić.

>Sztuka dlatego właśnie nazywa się sztuka, że jest sztuczna

Owszem, ale najpierw musi być uznana przez kogoś za sztukę ze względu na pewne treści. Nazwa nie jest tu ważna. Wybitne dzieła mają w sobie coś z powrotu do natury, niczego nie muszą naśladować. Nie są sztuczne.

>Czytasz czasem, co wypisujesz?

Czasem. Czytanie siebie na dobrą sprawę niewiele różni się od czytania kogoś innego.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 14:58 
 Ocena 4 na 8
Artur@R (7115 punktów)
>Więcej zmieni w kwestii uczuć (np. religijnych czy narodowych) dobra ustawa, niż żałosna satyra.<

Diogenes , Twoje teksty w tym wątku niewiele różnią się od tekstów autorów naprutych winem i palących jakieś zioła.
Zafiksowałeś się, masz kompleks Wojewódzkiego czy prowadzisz "krucjatę"?
Toż big zyd, "jak krowie na rowie" tłumaczy rzeczowo czym jest konwencja, forma, z czego kpią i co piętnują czyli przesłanie i sens - a Ty "błyszczącym mieczem osobistej kultury" tylko o Kupie, Kupie, gnidzie - w pełni szczęścia ze śmierci Tuwima(!!!).
Rozsądku i dystansu w tym niewiele.
Dla przypomnienia to portal Racjonalista.pl, a nie "Krzyżowiec.pl" czy "Buszująca Hiperestezja.pl"
BTW.
Wiki:
Satyra - gatunek literacki lub publicystyczny łączący w sobie epikę i lirykę (także inne formy wypowiedzi) wywodzący się ze starożytności (pisał je m.in. Horacy), ośmiesza i piętnuje ukazywane w niej zjawiska, obyczaje, politykę, stosunki społeczne. Prezentuje świat poprzez komiczne wyolbrzymienie, ale nie proponuje żadnych rozwiązań pozytywnych. Cechą charakterystyczną satyry jest karykaturalne ukazanie postaci. Istotą satyry jest krytyczna postawa autora wobec rzeczywistości, ukazywanie jej w krzywym zwierciadle.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
23-06-2012 15:39 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Twoje teksty w tym wątku niewiele różnią się od tekstów autorów naprutych winem i palących jakieś zioła.

No to spuentujmy w powszechnie zrozumiałych kodach:

Artyście
wolno wszystko,
odbiorcy również: również artyście
strzelić w ryja.

Niech będzie pochwalona tówrczość,
i wszelkie formy
jej recepcji.

Chyba nie jest to
deser do Biblii.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2012 14:12 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Zafiksowałeś się, ...

Nie. Ale jak widać, nie tylko ja nie dorastam do satyry w stylu Wojewódzkiego i Figurskiego:

wiadomosci(*)12,wid,14678240,wiadomosc.html

Jestem za wolnością i słowa, i riposty. Lubię dialektykę.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2012 15:39 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
> Ale jak widać, nie tylko ja nie dorastam do satyry w stylu Wojewódzkiego i Figurskiego:<
I czego to ma dowodzić?
Reakcja UEFA to rzecz wtórna i niewiele ma wspólnego z "satyrą WFu" - czyli z sensem i przekazem audycji (które parę osób próbowało Ci to uzmysłowić i wyjaśnić).
Tudzież rekcja polskiego MSZ to rzecz wtórna, a MSZ Ukrainy widocznie ma swój cel w nagłośnieniu wypowiedzi z prześmiewczej audycji, nie najpopularniejszego, prywatnego radia w Polsce - np.w kontekście próby angażowania się polskich dyplomatów i oficjeli "w sprawę byłej Pani Premier Tymoszenko"(?).

>Jestem za wolnością i słowa, i riposty.<
To poczytaj sobie...

> Lubię dialektykę.<
A ja sądziłem, że jednak Kupę i gnidy...
Cóż ludzie się mylą.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-06-2012 19:51 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>I czego to ma dowodzić?

Może tego, że satyra ma wiele znaczeń? A tak na marginesie: wytoczenie definicji z wikipedii (skądkolwiek by to nie było) niczego nie załatwia: definicja nie jest prawdą objawioną, a jedynie konwencją znaczeniową, z którą w dyskursie można, ale nie trzeba się zgodzić. Można tak określić satyrę, że Wojewódzki znajdzie się za burtą jej sensu. Ba, że to on właśnie okaże się burakiem, takim nieco podrasowanym, powiedzmy - na barszcz ukraiński.

>Reakcja UEFA to rzecz wtórna...rekcja polskiego MSZ to rzecz wtórna,...

Dorzućmy wiele takich wciurności.
Znamy to: tylko my mamy rację.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2012 23:54 
 Ocena 5 na 5
Artur@R (7115 punktów)
>Może tego, że satyra ma wiele znaczeń?<
No brawo, brawo..
J.Hartman-\"Kuba robi to z Dodą!\":
Zeszmacić Jakuba Wojewódzkiego, oskarżyć bezmyślnie o rasizm i chamstwo - nic to. Oszczerstwo i kołtuństwo uchodzą płazem, gdy szczeka się w sforze. Jedyna pociecha, że złośliwy debil sam się swymi żałosnymi wybrykami dostatecznie poniża. Kto słuchał bądź czytał dialog Wojewódzkiego i Figurskiego, ten wie, że naśmiewali się z warszawskich nuworyszy, zatrudniających Ukrainki i traktujących je często obcesowo i wzgardliwie. MSZ Ukrainy mógłby im podziękować, ale obowiązku nie miał. Ale debil reaguje jak pies Pawłowa: pada zwrot "zgwałcić Ukrainkę" - znaczit naszych atakują i znieważają. Co, dlaczego, jak - kto by się tam wdawał w niuanse. Gwałcą Ukrainki i trzeba im biec z odsieczą! Kto wie, może nas w nagrodę uwieńczą swą cnotą?

>A tak na marginesie: wytoczenie definicji z wikipedii (skądkolwiek by to nie było) niczego nie załatwia: definicja nie jest prawdą objawioną, a jedynie konwencją znaczeniową, z którą w dyskursie można, ale nie trzeba się zgodzić.<
"Kurwa, jeszcze z tymi dziećmi j****ymi. Nie mogę."
"No nie mogę. O, k***a! W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego"


>Można tak określić satyrę, że Wojewódzki znajdzie się za burtą jej sensu<
"A jeśli Polska to właśnie ta oszczana klapa?"

>Ba, że to on właśnie okaże się burakiem, takim nieco podrasowanym, powiedzmy - na barszcz ukraiński.<
"Zabiję s*******na! Skurwego syna zatłukę! Zajebię go na kotleta!"
"Grunt, że, k***a, inteligent załatwiony na dzień cały!"


>Dorzućmy wiele takich wciurności.
>Znamy to: tylko my mamy rację.<
"Dżizus, k***a, ja p*****lę!"
"Albo Wietnamczycy! Patrz pan, co te żółtki, patrz pan jaka perfidia. Zalewają nasz rynek skarpetkami z gumką, specjalnie to robią."


PS.
Kursywą cytaty z filmu "Dzień Świra" -użyte nie od parady.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
26-06-2012 00:08 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
Czy kuchnia serwuje coś poza cytatami?

>No brawo, brawo..

Można krócej:



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-06-2012 00:25 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>Czy kuchnia serwuje coś poza cytatami?<
Nie - "Gdy szykuje śniadanie, zwykle se o korkach słucham, jak tkwią te chuje w tych j****ych autach"

Tak - Post Scriptum.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
26-06-2012 00:39 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>Nie - "Gdy szykuje śniadanie, zwykle se o korkach słucham, jak tkwią te chuje w tych j****ych autach"

Nie przypominam sobie, by Koterski przepraszał robotników - tych co go źle zrozumieli.

To jako post post scriptum.
26-06-2012 12:25 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Nie przypominam sobie, by Koterski przepraszał robotników - tych co go źle zrozumieli.

...ani Ojca i Syna i Ducha Świętego, że takie "O k***a",że...
...ani "Kurwa, stópek Jezuska niepocałowanych przecież jego"...
...ani kobiet za film "Baby są jakieś inne"... cały...

A ja nie przeproszę...ani Ani, że między "kurwami" się znalazła.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
26-06-2012 07:02 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Post Scriptum.

Raczej post cytatum.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-06-2012 12:09 
 Ocena 4 na 4
Artur@R (7115 punktów)
>>Post Scriptum.
>Raczej post cytatum.

Diogenes czy to takie trudne zrozumieć:kontekst i formę?
Sylwek chwycił w mig ...a Ty?
W tym świetle to Twoje Znamy to: tylko my mamy rację. - wygląda jak projekcja psychologiczna i pewnie taką jest.
Dzięki za dysputę...choć nie najwyższych lotów.
EOT

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Sylwek (15472 punktów)

>Cokolwiek dziwi mnie, że akurat Ciebie, diogenesie, trzeba douczać czytania ze zrozumieniem - ale trudno, powtórzę cytat:
>Wojewódzki mówił na antenie, m. in. że po porażce Ukrainy "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Wyróżnienia moje - big_zyd.
>Zupełnie jednoznacznie kpi z arogancji, chamstwa i głupoty prawdziwych Polaków - kpiny z Ukrainek nie ma w tym nawet śladu.

Mimo wszystko zapytałbym się Ukrainek co o tym myślą.
24-06-2012 23:46 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>...zapytałbym się Ukrainek co o tym myślą.

Wolność słowa bez wolności do kontry byłaby cokolwiek niesymetryczna.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2012 21:50 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mimo wszystko zapytałbym się Ukrainek co o tym myślą.

Osobliwie tych mających doświadczenia sprzątania u Polaków.


Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)
25-06-2012 22:02 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>Osobliwie tych mających doświadczenia sprzątania u Polaków.

Niemniej, choć daleki jestem od prawackiej histerii, która gotów jest wieść W&F na szafot za "obrażanie" (nieważne czego), to jednak nie trudno mi zrozumieć, że mając jakże szlachetny cel wyszydzenia przywar Narodu Polskiego, panowie zupełnie przypadkiem (braki inteligencji?) postawili się w roli, nazwijmy to, dość protekcjonalnego stosunku wobec ofiar Polskości. Chyba to jest problemem jaki widzą co niektórzy. Na przykład ja też.
25-06-2012 22:17 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>postawili się w roli

Właśnie. Jak Emil Karewicz stawiał się w roli gestapowca Brunnera.


Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)
25-06-2012 22:34 
 Ocena 1 na 3
Sylwek (15472 punktów)
Nie sądzę by to było rozsądne porównanie.

Nie ma tu żadnej analogii. Że "gestapowiec Brunner" był kreacją mającą zrobić dobrze biednym Polakom mordowanym przez Gestapo i zawstydzić Złych Niemców? LOLno.

Bo cała logika W&F sprowadza się do "wyszydzania" stereotypów przez ich prześmiewcze reprodukowanie z założeniem, że wszyscy wiedzą, że to żarty i w ogóle ci co naprawdę tak sądzą to się od tej pory wstydzą, a ofiary stereotypów chodzą zadowolone, że oto w ten przewrotny sposób zawalczono o ich sprawę.

No ja się pytam: serio? Bo jak sobie patrzę na komenty w internetsach to i tak 90% komentujących rechocze o gwałceniu Ukrainek, więc trochu trudno uznać jakże jaskrawy sukces W&F. Idzie o coś więcej - o zwykły brak talentu. Bo szydercze wyśmianie "przywar zwykłych Polaków" wymaga czegoś więcej niż intencji i powielenia samych przywar w wersji ironicznej. Trzeba jeszcze mieć talent, by ironia była jednoznaczna i subtelna, a nie dostrzegalna dopiero, gdy ją się w miarę explicite sformułuje. A panowie nieustannie muszą się ratować tłumaczeniem o co im chodzi.

Tak na marginesie: Monthy Python tez wkurwiali strasznie różnych stróżów moralności. Ale nie przypominam sobie, by musieli tłumaczyć o co im chodzi.
25-06-2012 23:49 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Bo cała logika W&F sprowadza się do "wyszydzania" stereotypów przez ich prześmiewcze reprodukowanie z założeniem, że wszyscy wiedzą, że to żarty i w ogóle ci co naprawdę tak sądzą to się od tej pory wstydzą, a ofiary stereotypów chodzą zadowolone, że oto w ten przewrotny sposób zawalczono o ich sprawę.

Dokładnie. Co więcej:

>...wiemy, że udało nam się powołać do życia określoną konwencję oraz słuchacza, który ją rozumie. Niestety czasami pojawiają się intruzi z krainy patosu i przesady" "

wiadomosci(*)?ticaid=1eb1f#ankietapowiazana

Chodzi więc nie o zwykłą kupę, lecz o delikatesową. No i o jej egzaltowanych wąchaczy. A kto nie lubi zapachu, to intruz. Nie byłoby sprawy, gdyby oświeceni robili to gdzieś w tojtojce, ale sprawa się rypła, wyciekła przez szpary studia, dotarła do krainy patosu i przesady. No i śmierdzi, jakoś tak znajomo.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Sylwek (15472 punktów)
Jeszcze słowem uzupełnienia.

O żenie prof. Hartmana uprawiającego martyrologię Wojewódzkiego, i mieszającego to (z jakiej racji?) ze sprawą Dody bardzo fajnie napisano tutaj: fronetyczn(*)12/06/25/debil-czyta-hartmana/

Polecam prześledzić zawarte w tej blognotce linki, szczególnie ten jest interesujący w kontekście dennych wygłupów Wojewódzkiego i jego koleżki: lewica.pl/?id=23701
26-06-2012 23:02 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma tu żadnej analogii. Że "gestapowiec Brunner" był kreacją

No, właśnie. Był kreacją. Jak role, w które wcielają się Wojewódzki i Figurski.

>Bo cała logika W&F sprowadza się do "wyszydzania" stereotypów przez ich prześmiewcze reprodukowanie z założeniem, że wszyscy wiedzą, że to żarty

I nie ich to jest problem, że ktoś się na żarcie nie pozna. Sztukę nowoczesną też nie każdy rozumie i lubi.

>i w ogóle ci co naprawdę tak sądzą to się od tej pory wstydzą, a ofiary stereotypów chodzą zadowolone, że oto w ten przewrotny sposób zawalczono o ich sprawę.

Ofiary stereotypów przeważnie nie mają pojęcia o istnieniu ich - dość niszowej - audycji.

>No ja się pytam: serio?

Głupio się pytasz.

>Bo jak sobie patrzę na komenty w internetsach to i tak 90% komentujących rechocze o gwałceniu Ukrainek,

Jakieś inne internetsy czytamy.

>Idzie o coś więcej - o zwykły brak talentu. Bo szydercze wyśmianie "przywar zwykłych Polaków" wymaga czegoś więcej niż intencji i powielenia samych przywar w wersji ironicznej. Trzeba jeszcze mieć talent, by ironia była jednoznaczna i subtelna, a nie dostrzegalna dopiero, gdy ją się w miarę explicite sformułuje. A panowie nieustannie muszą się ratować tłumaczeniem o co im chodzi.

Jakość dowcipu pozostaje kwestią indywidualnego gustu.
Jak dla mnie - Ministerstwo Spraw Zagranicznych w roli recenzenta audycji satyrycznej to zaprawdę szczyty absurdalnego humoru .
Komuś innemu jednak taki fenomen może się raczej ponuro kojarzyć .

>Tak na marginesie: Monthy Python tez wkurwiali strasznie różnych stróżów moralności. Ale nie przypominam sobie, by musieli tłumaczyć o co im chodzi.

Boż nie w Polsce działali...


Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)
27-06-2012 11:26 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>I nie ich to jest problem, że ktoś się na żarcie nie pozna. Sztukę nowoczesną też nie każdy rozumie i lubi.

I co z tego? Fizykę kwantową tez nie każdy rozumie. "Z tego wynika", że gdy nie zgadza się z osądami Kaczyńskiego, to po prostu nie rozumie oczywistych oczywistości...

>Ofiary stereotypów przeważnie nie mają pojęcia o istnieniu ich - dość niszowej - audycji.

Ostatecznie, co z oczu to z serca. No ale skoro to nie jest skierowane ani do ofiar, ani do "buraków", czyli typ[owy hipsterski rasizm. LOL, więc to ma zasługiwać na obronę?

>Głupio się pytasz.

Aha.

>Jakieś inne internetsy czytamy.

Najwyraźniej.

>Jakość dowcipu pozostaje kwestią indywidualnego gustu.

Myślałem że rozumienia, zaczynam się gubić.

>Jak dla mnie - Ministerstwo Spraw Zagranicznych w roli recenzenta audycji satyrycznej to zaprawdę szczyty absurdalnego humoru .

To akurat jest osobliwe. Nigdzie nie pisałem o ministerstwach, w ogóle nie obchodzi mnie temat "urażonych uczuć", tudzież prawnego prześladowania Wojewódzkiego. Stwierdzić, że p*****lną żenującą głupotę to nie to samo co twierdzić, że zrobił coś za co należy go karać w ramach prawa.

>>Tak na marginesie: Monthy Python tez wkurwiali strasznie różnych stróżów moralności. Ale nie przypominam sobie, by musieli tłumaczyć o co im chodzi.
>Boż nie w Polsce działali...

No ale zaraz. Przecież nie róbmy z Wojewódzkiego prześladowanej ofiary. Wspiera go większość mainstreamu. Przecież audycja nie spadła za gwałcenie sprzątaczek (co jest problemem), tylko za gwałcenie Ukrainek (co jest problemem politycznym w kontekście Euro). Nic im się nie stało za Murzinów. Opisywanie tego w kontekście cenzury biednych samczyków wyciągających po 50 tysi na tydzień i naśmiewających się z gwałconych sprzątaczek jest samo w sobie zabawne.
28-06-2012 17:38 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>I nie ich to jest problem, że ktoś się na żarcie nie pozna. Sztukę nowoczesną też nie każdy rozumie i lubi.
>I co z tego? Fizykę kwantową tez nie każdy rozumie. "Z tego wynika", że gdy nie zgadza się z osądami Kaczyńskiego, to po prostu nie rozumie oczywistych oczywistości...

Już krótko tłumaczyłem w tym wątku, na czym sztuka polega. Poszukaj sobie.

>typ[owy hipsterski rasizm.

Rasizm...
Bądź uprzejmy wyrażać się chociaż mniej-więcej do rzeczy.

>>Jakość dowcipu pozostaje kwestią indywidualnego gustu.
>Myślałem że rozumienia, zaczynam się gubić.

Źle myślałeś. Rozumienie dowcipu (i w ogóle tego, że ma się do czynienia z dowcipem) - to jedno; ocena czy rozumiany dowcip dobry czy kiepski - drugie.

>>Jak dla mnie - Ministerstwo Spraw Zagranicznych w roli recenzenta audycji satyrycznej to zaprawdę szczyty absurdalnego humoru .
>To akurat jest osobliwe. Nigdzie nie pisałem o ministerstwach,

Przykład (niezamierzonego) dowcipu, który różnie można oceniać, Ci podałem .

>Przecież audycja nie spadła za gwałcenie sprzątaczek (co jest problemem), tylko za gwałcenie Ukrainek (co jest problemem politycznym w kontekście Euro).

I to jest właśnie ciekawe na swój sposób .

>Nic im się nie stało za Murzinów.

Stało. Jeśli dobrze pamiętam, sprawa jest skierowana do sądu.

>Opisywanie tego w kontekście cenzury biednych samczyków wyciągających po 50 tysi na tydzień i naśmiewających się z gwałconych sprzątaczek jest samo w sobie zabawne.

Nie chce mi się dłużej bić piany w sprawie, która jest dla mnie aż nadto oczywista.
Jakby co, polecam ten komentarz Stasińskiego a także wypowiedź samego Wojewódzkiego w najnowszej Polityce.


Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)
Sylwek (15472 punktów)
Ani Stasiński ani tym bardziej coraz bardziej i głupiej pogrążający się Wojewódzki nie ocierają się nawet o sedno problemu. W ogóle, na martyrologię wojewódzkiego spuśćmy lepiej litościwie zasłonę milczenia, toż Doda bardziej zasługuje na naszą troskę w tym względzie.

Nie wracam do tematu przypadkiem - wcześniej nie miałem czasu (dalej nie mam), ani szczególnej ochoty, by argumentować rzecz dla mnie tak oczywistą, ale teraz właśnie Orliński napisał ładny tekst, który de facto rozwija tą samą linie krytyki jaką ja przyjąłem mówiąc, że Pythoni się nigdy nie musieli tłumaczyć, z tego, że żartują: wo.blox.pl/2012/07/Obrona-tandety.html

Nie ma to nic wspólnego z "rozumieniem" żartów, ani z "konwencją" ani nawet z gustem a raczej z techniczną biegłością (lub jej brakiem).

Orliński słusznie zwraca uwagę, że Stasiński, paplając trzy po trzy o "wcielaniu się", że audycje Wojewódzkiego i drugiej kupy nijak się nie dają ująć w ramach żadnej wspomnianej konwencji lub roli brane w całości - są pod tym względem zupełnie niespójne.

Pozdrawiam.
21-07-2012 23:00 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ani Stasiński ani tym bardziej coraz bardziej i głupiej pogrążający się Wojewódzki nie ocierają się nawet o sedno problemu.

Trochę jednak tak - moim zdaniem.

>W ogóle, na martyrologię wojewódzkiego spuśćmy lepiej litościwie zasłonę milczenia, toż Doda bardziej zasługuje na naszą troskę w tym względzie.

Jasne.

>Nie wracam do tematu przypadkiem - wcześniej nie miałem czasu (dalej nie mam), ani szczególnej ochoty, by argumentować rzecz dla mnie tak oczywistą, ale teraz właśnie Orliński napisał ładny tekst,

Normalnie oklaskami witam każdy tekst Orlińskiego na blogu, ale ten akurat nie. Jednak to kwestie do długiej dyskusji.

>który de facto rozwija tą samą linie krytyki jaką ja przyjąłem mówiąc, że Pythoni się nigdy nie musieli tłumaczyć, z tego, że żartują: wo.blox.pl/2012/07/Obrona-tandety.htm

Dlaczego - tak naprawdę - Twym zdaniem nie musieli?

>Orliński słusznie zwraca uwagę, że Stasiński, paplając trzy po trzy o "wcielaniu się", że audycje Wojewódzkiego i drugiej kupy nijak się nie dają ująć w ramach żadnej wspomnianej konwencji lub roli brane w całości - są pod tym względem zupełnie niespójne.

Chłopaki się uczą dopiero. Zacofani są o kilkadziesiąt lat - jak ja i Ty.

Jest równym niedowiarstwem podawać w wątpliwość istnienie czarowników, jak przeczyć istnieniu Boga i szatana. Kto w swej wierze uznał jedno, musi uznać i drugie. (Jean Bodin)
Matix (5786 punktów)
>przez prywatną rozgłośnię w Polsce.

Przez rozgłośnię, czy przez osobę, która jest speakerem na państwowej imprezie?
23-06-2012 13:05 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>przez prywatną rozgłośnię w Polsce.
>Przez rozgłośnię, czy przez osobę, która jest speakerem na państwowej imprezie?

Impreza jest prywatna, UEFA-owska - tak dla informacji.


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 13:10 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)

To ja chcę zwrot podatku w takim razie.
23-06-2012 13:14 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Impreza jest prywatna,...

Tak, a Polska robi za lokaja.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 14:18 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Impreza jest prywatna,...
>Tak, a Polska robi za lokaja.

Volenti non fit iniuria - jak to mówią...

A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
23-06-2012 15:22 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Volenti non fit iniuria...

Bez jaj.
Jak taką zasadę odnieść do milionów?
Kto kogo pytał o zdanie?

Większość zrobiono w fiuta.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 15:39 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Volenti non fit iniuria...
>Bez jaj.
>Jak taką zasadę odnieść do milionów?

Najlepiej chyba przez odwołanie się do wyborów powszechnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych oraz odbywających się w głosowaniu tajnym - jak art. 96.2 Konstytucji RP stanowi.

>Kto kogo pytał o zdanie?
>Większość zrobiono w fiuta.

O ile pamiętam, taka np. Platforma Obywatelska wyrażała w swym programie wolę przeprowadzenia w Polsce EURO2012, podobnie PSL - i chyba zresztą wszystkie partie, jakie do Sejmu weszły.


A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
finerbijk (17282 punktów)
>Tak trochę po buddyjsku: nie będzie przyczyny, nie będzie skutku.
Bardzo głęboka myśl.
A swoją drogą, może ktoś mi wyjaśni na czym polega dowcip, że jak Ukraina odpadła w piłce, to należy Ukrainkę wyrzucić (albo jej chociaż nie zapłacić), by się zachować jak prawdziwy Polak?
Denny humor wywołał równie denną reakcję, chyba że nie widzę jakiegoś drugiego dna.
Matix (5786 punktów)
Jakie znaczenie ma to, że audycja obrażała Polaków kiedy obraziła też innych? Samo szerzenie motywu Ukrainki - służki, pracującej w domu Polaka za grosze i będącej od czasu do czasu workiem do gwałcenia już jest obraźliwe i prostackie, a tak właśnie było to przekazane w tej audycji.
Kuba K. (3909 punktów)
>Siedzi sobie gnida w studio jak w bunkrze i wydaje jej się, że mówi śmieszne rzeczy, że uprawia

A Ty siedzisz sobie na forum i używasz wobec innego człowieka inwektyw typu "gnida", nie wspominając już o pozostających na równie wysokim poziomie skojarzeniach natury imienno - defekacyjnej. I uważasz, że to OK, prawda? Przecież mamy wolność słowa! Nie uważasz, że to filozofia Kalego? Ale żeby wszystko było jasne - nie bronię Wojewódzkiego, tylko chcę Tobie zwrócić uwagę, że dość wybiórczo traktujesz kwestię swobody wypowiedzi. I tak już zupełnie na marginesie - w radiu są takie przyciski, którymi zawsze możemy zmienić stację i przełączyć się, dajmy na to, na II program PR - muzyka (szczególnie poważna) łagodzi obyczaje

>Uczuć, jeśli już są, lepiej nie obrażać

Dla mnie to jest co nieco dyskusyjne, czy można obrazić uczucia. Obrazić można kogoś, a nie jego uczucia. Uczucia są emocją, więc jakże je można obrazić?

>Tak trochę po buddyjsku: nie będzie przyczyny, nie będzie skutku.

Jeszcze bardziej po buddyjsku byłoby chyba olać Wojewódzkiego i jego wypowiedzi, miast obrzucać go obelgami
23-06-2012 22:00 
 0 na 4
diogenes (42753 punktów)
>siedzisz sobie na forum i używasz wobec innego człowieka inwektyw typu "gnida",...

Nie wobec innego człowieka, tylko wobec Kupy Wojewódzkiego. Po prostu używam jego stylu. Przecież nie sięgnę po jezyk Jana Pawła II.

>I uważasz, że to OK, prawda?

Próbuję zainspirowac się Wojewódzkim, używam jego stylu, staram się.

>Obrazić można kogoś, a nie jego uczucia.

Ludzie identyfkuja się ze swymi emocjami. W pewnym sensie nie ma kogoś, tylko świadomość emocji, uczucia właśnie.

>Uczucia są emocją, więc jakże je można obrazić?

Jest wiele sposobów. Np. porównując przedmiot uczuć z tym lub owym, lub pastwić się nad nim. Uczucia to skomplikowana struktura.

>Jeszcze bardziej po buddyjsku byłoby chyba olać Wojewódzkiego i jego wypowiedzi, miast obrzucać go obelgami

Mistrzowie też piorą skarpetki.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-06-2012 22:07 
 Ocena 3 na 3
Kuba K. (3909 punktów)
>>siedzisz sobie na forum i używasz wobec innego człowieka inwektyw typu "gnida",...
>Nie wobec innego człowieka, tylko wobec Kupy Wojewódzkiego.

Właśnie, właśnie, a teraz go jeszcze dehumanizujesz - to podobno pierwszy krok do działań bardziej konkretnych niż słowa.

>>Jeszcze bardziej po buddyjsku byłoby chyba olać Wojewódzkiego i jego wypowiedzi, miast obrzucać go obelgami

>Mistrzowie też piorą skarpetki.

Myślę, że Prawdziwi Mistrzowie są w stanie uprać skarpetki nawet swoim wrogom
30-06-2012 12:17 
 Ocena 4 na 4
martok (1115 punktów)

>Właśnie, właśnie, a teraz go jeszcze dehumanizujesz - to podobno pierwszy krok do działań bardziej konkretnych niż słowa.

No i już mamy "działania bardziej konkretne niż słowa".

   W moim przekonaniu słuszna jest dyskusja o granicy dowcipu - gdyż dyskusja o wszystkim jest słuszna. Ale z tego zrobiła się nie dyskusja, lecz nagonka. Zauważ, że zamilkli niemal wszyscy obrońcy W&F - a to jest sygnał, że nakręciła się tzw. spirala milczenia. To wyjątkowo szkodliwe zjawisko. W&F zostali wywaleni z pracy - to zupełnie nie do przyjęcia. Polacy, w większości kompletni idioci (25% wierzy w ruski zamach w Smoleńsku, drugie tyle zamach dopuszcza!), próbują dwóch kabareciarzy nauczyć taktu za pomocą kar fizycznych, i to w sytuacji, której zupełnie nie rozumieją. Strasznie mnie to irytuje.

Pozdrawiam - M
15-07-2012 12:28 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>    W moim przekonaniu słuszna jest dyskusja o granicy dowcipu - gdyż dyskusja o wszystkim jest słuszna. Ale z tego zrobiła się nie dyskusja, lecz nagonka. Zauważ, że zamilkli niemal wszyscy obrońcy W&F - a to jest sygnał, że nakręciła się tzw. spirala milczenia. To wyjątkowo szkodliwe zjawisko. W&F zostali wywaleni z pracy - to zupełnie nie do przyjęcia. Polacy, w większości kompletni idioci (25% wierzy w ruski zamach w Smoleńsku, drugie tyle zamach dopuszcza!), próbują dwóch kabareciarzy nauczyć taktu za pomocą kar fizycznych, i to w sytuacji, której zupełnie nie rozumieją. Strasznie mnie to irytuje.

Zgadzam się z Tobą - zarówno wrzask medialny wokół tej sprawy, jak i jej konsekwencje dla niefrasobliwych "żartownisiów" są w swej skali kompletnie oderwane od rzeczywistości. Oczywiście, można dyskutować o granicy dowcipu i o tym, czy satyra jest lepsza, czy gorsza. Mnie osobiście dowcipy W i F dość często wydają się mało śmieszne, wręcz prostackie, a czasami wręcz chamskie. Ale przecież nikt mnie nie zmusza do ich słuchania! A program z założenia satyryczny, trudno jest traktować poważnie. Tymczasem ktoś już zaczął porównywać wypowiedzi W i F z nieszczęsną wypowiedzią Obamy na temat "polskich obozów zagłady". Przecież to kompletne pomieszanie z poplątaniem! W całej tej sprawie irytujące i pełne hipokryzji jest też dla mnie zachowanie ESKIROCK - początkowo (dość niemrawo) bronili Wojewódzkiego, tłumacząc wszystko konwencją programu, ale gdy sprawa nabrała rumieńców, szybko podwinęli ogon pod siebie i zmienili kurs o 180 stopni. Więcej konsekwencji, chciałoby się zawołać!
A swoją drogą polecam rozmowę, jaką przeprowadził z Wojewódzkim red. Żakowski na łamach Polityki, jeśli dobrze pamiętam w pierwszym albo drugim lipcowym numerze tego pisma.
Pozdrawiam.
23-06-2012 22:20 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>siedzisz sobie na forum i używasz wobec innego człowieka inwektyw typu "gnida",...
>Nie wobec innego człowieka, tylko wobec Kupy Wojewódzkiego. Po prostu używam jego stylu. Przecież nie sięgnę po jezyk Jana Pawła II.
>>I uważasz, że to OK, prawda?
>Próbuję zainspirowac się Wojewódzkim, używam jego stylu, staram się.

K***aż mać, diogenes...
Tak se Klasyką pozwolę pojechać: jeżeli jesteś pijany, to poczekaj, aż wytrzeźwiejesz; jeżeli jesteś trzeźwy, to się napij - ale miejże Litość i nie pisz już dziś nic więcej...

Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Jak Kupa bogu, tak bóg Kupie. He, he.
>
dokładnie:
Cytat:

Prosta sprawa: my nie każemy wam śmiać się z żartów o żałosnych, zakompleksionych, desperacko zabiegających o sławę gnojach. Nie każcie nam śmiać się z tego, że bogaty frajer fantazjuje o zerżnięciu kobiety myjącej na kolanach posadzki. "Tak myśli statystyczny Polak?". A gdzie panowie robili badania? Ktoś z ich znajomych tak myśli, skoro oni tak nie myślą, ale wiedzą, że tak jest myślane? Jakieś nazwiska? I wreszcie czy to jest żart na tyle dla was zabawny, że warto go bronić? Niezależnie od tego, w jakiej "konwencji" został przedstawiony?


Cytat:

Sprawa jest prosta: Wojewódzki z tym drugim pajacem powinni zniknąć z polskiej pop-kultury. Wypierdalać natychmiast! Mogą sczeznąć. Oby ślad po nich nawet na Wikipedii nie został. I p*****li nas, że tyle tu wulgaryzmów. To przecież tylko taka konwencja. W dodatku jesteśmy przekonane, że Lis i Hartman za nami też się ujmą. Panie redaktorze, panie profesorze, wiemy, że możemy na panach polegać. W końcu broniąc naszej wolności słowa, być może będą panowie mieli szansę pokazać się kolejny raz w telewizji.


całość


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
02-07-2012 21:00 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
*Wojewódzki z tym drugim pajacem powinni zniknąć z polskiej pop-kultury. Wypierdalać natychmiast!*

Szczypta historii:

Kwiatom zła Baudelairea towarzyszył również skandal: kilka wierszy z tego tomu miało obrazić moralność, ba, samego boga. Poeta prosił cesarzową o zmniejszenie zasądzonej finansowej kary (prośbę wysłuchano). Skandalizujące wiersze były jednak początkiem nowej poezji (by nie powiedzieć - ery), symbolicznej, impresjonistycznej twórczości Rimbaud, Verlainea czy Mallarmé. To był skandal kulturotwórczy, inspirujący.

(...)

A Wojewódzki i jego wąchacze? Impotencja rozsiana, żenada
Właśnie sami się wypierdalają.

Podobnie jest z Dodą, na którą - nie wiedzieć czemu -liczy nawet polski racjonalizm :

www.racjonalista.pl/forum.php/s,506721



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-07-2012 12:39 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>Kwiatom zła Baudelairea towarzyszył również skandal: kilka wierszy z tego tomu miało obrazić moralność, ba, samego boga. Poeta prosił cesarzową o zmniejszenie zasądzonej finansowej kary (prośbę wysłuchano). Skandalizujące wiersze były jednak początkiem nowej poezji (by nie powiedzieć - ery), symbolicznej, impresjonistycznej twórczości Rimbaud, Verlainea czy Mallarmé.

Ano właśnie. Z polskiego podwórka - podobny skandal towarzyszył choćby wystawieniu obrazu "Szał uniesień" Podkowińskiego, nie mówiąc już o twórczości Boya - Żeleńskiego. Podejrzewam zresztą, że antagoniści tego ostatniego wypowiadali się o poecie w podobnym tonie w jakim Ty wypowiadasz się o Wojewódzkim. W każdej epoce są skandale wywołane twórczością łamiącą aktualne standardy społeczno - kulturowe i pewnie będzie tak zawsze.

>To był skandal (ten związany z "Kwiatami zła" - przyp mój) kulturotwórczy, inspirujący.

A może ten, nad którym tak zażarcie dyskutujemy też taki właśnie jest? Przecież tu nie da się zastosować jakichś mierzalnych kryteriów, jesteśmy zmuszeni poprzestać na indywidualnych odczuciach, a w tych, jak widać wielce się różnimy.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365