Racjonalista - Strona głównaDo treści
O ciemnogrodzie i religiofobii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
20-07-2012 20:32grzmot (741 punktów)O ciemnogrodzie i religiofobii
Ocena 1 na 1
Co prawda Firefox nie rozpoznaje słowa religiofobia, ale już Google znajduje 3000 wystąpień, więc pozwolę sobie go użyć.

Zakładam ten wątek, w dziale Bazgroły, wyłącznie w celu odpowiedzi na komentarze pod tekstem O polskim ciemnogrodzie raz jeszcze.

A więc tak: sprzeciw (raczej bierny) wobec paragrafu o obrazie uczuć religijnych jest w porządku, dyskusja z wierzącymi o podstawach ich wiary (mało skuteczna) jest w porządku, a proste zapytanie o światopogląd już nie jest w porządku? Niezależnie od tego, jaki jest cel pytania? Gdzie tu konsekwencja? Bo nie znamy przecież ciągu dalszego historii, a jedynie ciąg dalszy elokwencji autora wspomnianego tekstu, dającego wyraz swojemu wielkiemu oburzeniu. Czyżby nam tu powstawał jakiś społeczny, absurdalny dogmat?

Wspomnienie religiofobii na tym portalu najwidoczniej wywołuje pewien niepokój w duszy () kilku użytkowników. Ale wystarczy przeglądać kilka dni pod rząd aktualne wątki na forum, nowe teksty na stronie głównej. Większość z nich jest monotematyczna, większość daje wyraz oburzeniu. Często punktem wyjścia jest kompletny drobiazg (jak w tym przypadku), często robi się z igły widły. Punktowani są użytkownicy, którzy po prostu się skarżą lub drwią. To tylko i wyłącznie treść negatywna - sprzeciw wobec innej treści. Brak tematów własnych, twórczych. Brak też w wielu wątkach cierpliwości i uprzejmości wobec kilku zabłąkanych nie-racjonalistów.

Może akurat trafiłem na taki sezon, może moje obserwacje są zafałszowane - ale wrażenie mam takie, jak napisałem. Nie neguję sensu tych treści, wiele wątków opisuje sytuacje ciekawe i rzeczowe argumenty. Ale za dużo (moim zdanie) jest treści typu "jestem na nie i to wszystko, co mam do powiedzenia".

Na koniec odpowiem konkretnym komentującym:
Astrowy - w zasadzie powtarza moje argumenty, więc się zgadzam.
amenominakanushi - 1 - nieadekwatne, 2 - tak, 3 - nie twoja sprawa, 4 - nie, 5 - nie kupuję. Niezależnie jednak od tego, jakie byłyby twoje odpowiedzi, nie zamierzam z tobą zamieszkać . BTW: porównywanie długości to już seks?
apiat' Nemo - pożyteczna informacja, dziękuję.
kika - rozumiem, zgadzam się.
HunterThompson - to dobry przykład na moją tezę, chociaż same opisane zdarzenia smutne.
RX500, Ray31, Czesław Szymoniak - otóż to. Chociaż, jak wspomnieli inni komentujący, skutki czasami bywają negatywne. Ale to przecież nie powód, żeby wszędzie i zawsze siedzieć cicho.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

amenominakanushi (11 punktów)
Na prawdę nie zauważasz tego?
Nic mnie nie obchodzi co odpowiesz na moje pytania. Dlaczego? Bo to nie jest moja sprawa. Mógłby pytać o to psychiatra lub seksuolog, a ja nie jestem żadnym z nich.
Czy możesz mi odpowiedzieć na moje pytania? Możesz, ale nie musisz. Wszystko to zależy od Twojej dobrej woli. Podobnie wyznania wiary.
Może więc zanim zapytamy kogoś o jego wiarę czy niewiarę, wyjaśnijmy mu, ze nasz dziadziuś (babcia) jest wierzący i nie ma ochoty na towarzystwo kacerza (nie bardzo rozumiem co w tym przypadku, wypad na podwórko) lub niewierzący i potrzebuje kogoś do podtrzymania w niewierze.
Tak więc zanim zaczniemy pytać o wiarę lub niewiarę może obszernie wyjaśnijmy pytanemu nasze motywy.
Głąbiński (3538 punktów)
Z treści otwierającego wątek tekstu wynika, że tematem jest omówienie zlinkowanego artykułu, pozwolę sobie jednak zwekslować dyskusję na próbę wyjaśnienia, co to są ciemnogród i religiofobia. Jakie zachowania należy zakwalifikować jako C, a jakie jako RF? Chyba wiele zależy tu od nastawienia podejmującego działanie lub rozmowę. Np. w opisanej scenie szpitalnej zupełnie inaczej przedstawia się sprawa, gdy pytanie stanowi zachętę do rozmowy na - było, nie było - interesujący temat, a inaczej, jeśli chodzi o wyjaśnienie sprawy przynależności do "naszych" lub "obcych". Tak więc bez postulowanego przez grzmota opisu dalszego ciągu zdarzeń, samo zadanie pytania nic nie wyjaśnia.
Moim zdaniem C i RF należą do terminów obficie stosowanych wyłącznie na podstawie swoich, nie dających się przedstawić obiektywnie odczuć, do której to klasy należą m. in. patriotyzm, prawda, zoologiczna nienawiść, skandal i wiele innych. Wyrażenia te mają swoje znaczenie i niekiedy są potrzebne do wyrażenia myśli, jednak ponieważ są nadużywane, ich sens uległ zatarciu. Np. wydaje się oczywistym, że pozbawione tytułu "Podróż do Ciemnogrodu" owo opowiadanie S. K. Potockiego dużo by straciło. Podobnie ma swój rzeczowy wyraz słowo religiofobia, jednak gdy próbuję ustalić jakieś kryteria stosowalności, nie potrafię uzyskać zadowalającego efektu. Może ktoś spróbuje?


Stach M. G.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365