 |
Benedykt XVI abdykuje. I co z tego? Nie jestem katolikiem. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-02-2013 16:37 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Benedykt XVI abdykuje. I co z tego? Nie jestem katolikiem.
21 na 21 | Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o abdykacji Benedykta XVI. Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę chrześcijaństwa. Życzę wszystkim racjonalnego i sceptycznego myślenia, oraz cieszenia się PRAWDZIWĄ rzeczywistością, a nie życia w krainie mitów. Nawet najlepszy papież tego nie zmieni, a Benedykt XVI i tak był lepszy od Jana Pawła II (co nie znaczy, że "dobry", co wogóle znaczy, być dobrym papieżem?). Dobry w moim odczuciu papież powinien powiedzieć ludziom: "słuchajcie, to są mity i złudzenia, nikt nie ma prawa wam tego wdrażać, w łagodnej, czy w ostrej formie. Niniejszym rozwiązuję katolicyzm - idźcie i myślcie samodzielnie". Nie sądzę, aby taki dobry papież się kiedykolwiek znalazł. Dla wolnomyślicieli i ateistów, którzy uważają, że nie ma się czym szczególnie podniecać a propos zmian papieży (którzy z pewnością nie będą dobrzy wedle sceptyczno - ateistycznych kryteriów), otworzyłem stronkę na Facebooku - www.facebo(*)tem-katolikiem/488216817882978 .  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | mrSpock (2845 punktów) |
w sumie tak. Jednak można, by powiedzieć: jestem ateistą, więc czemu z moich podatków idzie na kościół? Dyskusja będzie zaogni się i wygaśnie wszyscy wrócimy do naturalnego stanu rzeczy. Nie należy zapominać o tym jednak, że kościół czy tego chcemy czy nie jest w przestrzeni publicznej i ma wpływ na życie przecietnego kowalskiego. Po za tym to dawno takiego niusa nie było
|
|
 | 17 na 17 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jak wiesz, popieram aktywny ateizm, i jak najbardziej świadomy i kulturalny opór wobec religii jako takiej. Ale nie jestem podniecony jakimiś wewnętrznymi sprawami katolickiego kościoła, czy hinduistycznej rady wyznawców Wisznu. Jeśli szaman tej czy innej religii złagodzi kurs, tak samo będzie trzymał w niewiedzy i w złudzeniach mnóstwo ludzi. To nie zakaz kondomów jest najistotniejszy, ale to, że miliardy ludzi na całym świecie uczy się niemyślenia w religijnym stylu.
|
|
|  | 3 na 3 | mrSpock (2845 punktów) | >Jak wiesz, popieram aktywny ateizm, i jak najbardziej świadomy i kulturalny opór wobec religii jako takiej. Ale nie jestem podniecony jakimiś wewnętrznymi sprawami katolickiego kościoła, czy hinduistycznej rady wyznawców Wisznu. Jeśli szaman tej czy innej religii złagodzi kurs, tak samo będzie trzymał w niewiedzy i w złudzeniach mnóstwo ludzi. To nie zakaz kondomów jest najistotniejszy, ale to, że miliardy ludzi na całym świecie uczy się niemyślenia w religijnym stylu. Wiesz co Jacku jest prawda w tym co mówisz i to skłania mnie do pewnej weryfikacji poglądów
|
|
|  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >Jak wiesz, popieram aktywny ateizm, i jak najbardziej świadomy i kulturalny opór wobec religii jako takiej. Ale nie jestem podniecony jakimiś wewnętrznymi sprawami katolickiego kościoła, czy hinduistycznej rady wyznawców Wisznu.
Panie Jacku, podniecać się oczywiście nie ma potrzeby, ale analiza struktur i faktycznie działających mechanizmów religii powinna być częścią "ambitnego" (a nie tylko "deklaratywnego") ateizmu. Proszę zwrócić uwagę, że istnieje pewne zamieszanie medialne wokół całej tej sprawy i można wyróżnić dwa "nurty": pierwszy, płynący ze strony hierarchów Kościoła, który stara się "załagodzić" wymowę tego bezprecedensowego w najnowszej historii wydarzenia (wypowiedzi, że to nie był żaden "kryzys wiary" ani "kryzys psychiczny", również - dość żałosne - wyciąganie całej kartoteki medycznej papieża z ostatnich miesięcy), drugi nurt wskazuje na istniejący jednak konflikt pomiędzy papieżem a Kurią Rzymską. Dochodzi do tego szokująca wiadomość, którą podano kilka godzin temu, że czwarta encyklika papieska "O wierze" nie ukaże się. To oczywiście "nie nasza broszka" - reformy w Kościele - ale dobrze mieć świadomość, kto tak naprawdę tym molochem rządzi. Żaden papież nie jest w stanie rządzić w pojedynkę; tak potężny organizm jest de facto zarządzany kolektywnie i w praktyce papież nie zrealizuje niczego, co by nie uzyskało akceptacji kardynałów i kurii. To wielowarstwowy system koterii, układów i filtrowania, który skutecznie pogrąży wszelkie próby istotnej zmiany sposobu funkcjonowania całości. Koniec końców wygląda to tak, że papież jest tylko figurantem, aktorem odgrywającym spektakl według znanego od wieków scenariusza, a właściwe decyzje dokonują się za kulisami i z dala od światła kamer. Być może rzeczywiście ta świadomość dotarła do Benedykta: nie dziwne byłoby wobec tego, że znudził mu się ten spektakl.
Trochę mnie niepokoi to, jak łatwo również niektórzy racjonaliści dają się złapać na lep medialnej papki watykańskiej - pamiętajmy, że Włochy są ojczyzną opery, a opera to nie tylko soliści, ale chór, orkiestra, scenografia i technicy, obsługujący mechanikę sceny. Oni wszyscy stanowią zgrany zespół i - co niemniej ważne - udany biznes, wielki joint venture wielu włoskich rodzin. Kościół Rzymskokatolicki jest narodowym kościołem Włochów zaś "powszechny" jest tylko z racji rozprzestrzenienia.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 4 na 4 | maniek1 (3407 punktów) | > Po za tym to dawno takiego niusa nie było No tak - ponad 700 lat Zgadzam się z Jackiem - nie dotyczy to mnie, ani mojej rodziny, niech katolicy zgrzytają zębami - co dalej. Dziś nie włączam wiadomości na żadnej stacji telewizyjnej, poczytam raczej jakąś książkę.
|
|
|  | 3 na 3 | Dominik Gajewski (677 punktów) |
> Zgadzam się z Jackiem - nie dotyczy to mnie, ani mojej rodziny, niech katolicy zgrzytają zębami - co dalej. Dziś nie włączam wiadomości na żadnej stacji telewizyjnej, poczytam raczej jakąś książkę.O właśnie ja siedzę nad "Pułapkami myślenia" Daniela Kahnemana - polecam, dobrze się uzupełnia z "Pejzażem moralnym" Sama Harrisa. Choć z jednego humorystycznego powodu, nie tyle mnie to interesuje co rozbawia. Bo wierny syn KK doktor teologii Tomasz Terlikowski rok temu spłodził takowy tekst: www.fronda(*)ozna-zejsc-z-krzyza,16242.html o tym, że się z papiestwa nie rezygnuje bo nie można zejść z krzyża i myślał, że jest bardzo mądry no bo ostatni raz takie coś 700 lat temu zaszło, więc można dorobić do tego całą teologiczną otoczkę, w końcu niby czemu miało się coś zmienić, a tu psikus. Na szczęście Tomasz Terlikowski doktorem teologii jest nie od parady i nie z takimi dysonansami się stykał by sobie z tym nie poradzić i teraz uderzył w zupełnie inny ton www.fronda(*)kosciol-i-papiestwo,26108.html i co u ludzi niemożliwe u Boga... znaczy przepraszam, u Pana Tomasza możliwe. Zabawny też jest w swej reakcji Pan Tekiel któremu delikatnie mówiąc już totalnie odbił dekiel www.fronda(*)owitego-radykalizmu,26111.html i stwierdził, że to znak, iż żyjemy w czasach ostatecznie ostatecznych przez co trzeba być jeszcze bardziej radykalnym. Poziom, jak na razie, radykalnej śmieszności w dniu dzisiejszym Fronda osiągnęła w 200 procentach. Na marginesie nurtuje mnie pytanie: jakie będzie kolejne tej ostateczności ostatecznej stopniowanie. Jak to się w
|
|
 | 10 na 10 | romaro (25211 punktów) | > w sumie tak. Jednak można, by powiedzieć: jestem ateistą, więc czemu z moich podatków idzie na kościół?Na kościół?
|
|
4 na 4 | slik (20011 punktów) | > Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o> abdykacji Benedykta XVI. Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę> chrześcijaństwa.Polemizowałbym. Można być uczciwym człowiekiem, ale mimo to dobrze wiedzieć, który capo di tutti "rządzi na dzielni"
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Trochę nie na temat - mówiłem o uczciwym papieżu, a nie o uczciwym szarym człowieku. Konklawe sobie kogoś wybierze i wtedy jako ateista będę krytykował również jego poczynania (obok poczynań różnych pastorów, imamów, guru, rabinów etc.).
|
|
16 na 16 | Selanos (12869 punktów) | Tak długo jak ten polityczno-religijny lider będzie miał wpływ na moje życie, tak długo będę się interesował wewnętrzną polityką kościoła i państwa Watykan. Trzeba wiedzieć z kim i z czym się walczy, trzeba znać swojego wroga.
Uważam że to mój obowiązek jako ateisty który chciałby w tym kraju odrobiny normalności.
|
|
 | 2 na 2 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Słyszałem, że resztę życia spędzi w klasztorze... Niech jedzie!!! Pars pour la Crête
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | Miejmy nadzieję, że nie załatwią go tak jak Celestyna V. Szkoda człowieka.
|
|
| |  | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | > Miejmy nadzieję, że nie załatwią go tak jak Celestyna V. Szkoda człowieka.Bardzo. Mój żal jest wprost niewypowiedziany. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
22 na 22 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o
Zmiana papieża to to samo co zmiana przywódcy każdego innego kraju. Z tą ogromną dla nas, Polaków różnicą, że tutaj mamy do czynienia ze zmianą przywódcy kraju, który jest naszym zaborcą, a jego funkcjonariusze stoją ponad prawem. Nie da się tego ignorować i jednocześnie mieć kontakt z rzeczywistością.
|
|
2 na 2 | Damian Orzeszek (281 punktów) | >Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o >abdykacji Benedykta XVI. Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę >chrześcijaństwa.
Być może kolejnym papieżem zostanie reformator, który zmieni stosunek Kościoła do pewnych życiowych aspektów. Papież jest autorytetem(nie zmuszam ludzi do racjonalizmu, jak opierają się na autorytecie to ich sprawa) dla dużej części chrześcijan, stąd chrześcijanie zmienią wtedy także swoje zdanie na takie tematy jak: homoseksualizm, aborcja, seksualność. Można wtedy łatwo przeprowadzić reformy w prawie i społeczeństwie.
>Życzę wszystkim racjonalnego i sceptycznego myślenia, oraz cieszenia się PRAWDZIWĄ >rzeczywistością, a nie życia w krainie mitów. Nawet najlepszy papież tego nie zmieni, a Benedykt XVI >i tak był lepszy od Jana Pawła II (co nie znaczy, że "dobry", co wogóle znaczy, być dobrym >papieżem?).
Ta kraina mitów wpływa na nasze życie, stąd interesuje mnie kto zostanie teraz papieżem i co z tą krainą mitów zrobi. To chyba rozsądne, że zajmuję się polityką zagraniczną.
|
|
 | 4 na 4 | Marius Apostata (292 punktów) | Nasunęło mi się pewne skojarzenie. Wzrost zainteresowania informacją z Watykanu można porównać do podobnego zjawiska w sporcie. Na co dzień większość ludzi nie śledzi z uwagą doniesień sportowych. Gdy jednak ma miejsce jakaś wielka impreza, np. igrzyska olimpijskie lub euro, to nagle rośnie liczba kibiców.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >To chyba rozsądne, że zajmuję się polityką zagraniczną.
Wypada rozróżniać stronę czynną od biernej. Z tego,co piszesz wnoszę, że nie zajmujesz się niczym: to tobą się zajmują.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Damian Orzeszek (281 punktów) | >Wypada rozróżniać stronę czynną od biernej. >Z tego,co piszesz wnoszę, że nie zajmujesz się niczym: to tobą się zajmują.
Z tego co pisze, wnosisz, że nie zajmuję się niczym, czy nie zajmuję się polityką zagraniczną? Jak na podstawie tylko polityki zagranicznej mogłeś wnieść, że w reszcie spraw jestem bierny? Nie mam na razie możliwości zajmowania się czynnie polityką zagraniczną. Trudno też jest z mojej pozycji zajmować się polityką w naszym kraju; gdy wysyłam do osób rządzących e-maile, to nie odpowiadają.
A ty zajmujesz się czynnie polityką zagraniczną?
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Być może kolejnym papieżem zostanie reformator, który zmieni stosunek Kościoła do pewnych życiowych aspektów. Papież jest autorytetem(nie zmuszam ludzi do racjonalizmu, jak opierają się na autorytecie to ich sprawa) dla dużej części chrześcijan, stąd chrześcijanie zmienią wtedy także swoje zdanie na takie tematy jak: homoseksualizm, aborcja, seksualność. Można wtedy łatwo przeprowadzić reformy w prawie i społeczeństwie.Co do aborcji, nie licz na to, nawet wielu tu obecnych racjonalistów ma problem z uznaniem jej za coś dobrego. Przeważa raczej opinia że to mniejsze zło i na pewno nie może być traktowana jako metoda antykoncepcji na równi z prezerwatywą. A skoro wśród racjonalistów zdania są podzielone... Są dwa kościoły, w jednym jest bp Nossol i ks Boniecki, w drugim Mering i Rydzyk. Moim zdaniem, jeśli konklawe wygra ten pierwszy kościół, to autorytet papieża może zmienić wiele także w podejściu do homoseksualizmu i antykoncepcji. Jeśli wygra przeciwstawne skrzydło to... chroń nas Boże  Поживем, увидим
|
|
1 na 3 | Kot Behemot (161 punktów) | Wszystko pięknie, ale niedawno pisał Pan, że żyjemy pod katolicką dyktaturą. A teraz okazuje się, że zmiana szefa tej dyktatury mało Pana obchodzi.
Jest dwóch Jacków Tabiszów, czy też zapomniał Pan, o czym pisał kilka dni temu?
|
|
 | 8 na 8 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie, po prostu mnie obchodzi oddalenie Kościoła od państwa, od moich spraw. Nowy papież, miły, czy nie miły, i tak będzie się starał o ogłupianie setek milionów ludzi. Nie jest tu tak bardzo istotne, czy się będzie nazywał Hildebrand XI, czy Pokemon X. Jeśli zrezygnuje z najbardziej skrajnych elementów doktryny, to część osób przynajmniej nie straci przez niego zdrowia, albo i życia, ale też części osób tym trudniej będzie się uwolnić od wirusa wiary religijnej.
Jako ateista uważam po prostu, że każda religia ogłupia ludzi, zatem zmiana papieża nie wiele tu zmienia.
|
|
|  | 1 na 5 | Kot Behemot (161 punktów) | Obawiam się, że to, kim będzie kolejny papież, powinno być dla polskich ateistów znacznie ważniejsze niż to, kto zostanie kolejnym prezesem PSR. Wpłynie to na przyszły kształt KR-K - czy będzie on tradycjonalistyczny, czy bardziej liberalny, czy zorientowany na Europę, czy przeciwnie - zwrócony w stronę krajów Trzeciego Świata. Trywializując - jest to jeden z najważniejszych czynników, który zadecyduje, czy KR-K wreszcie spektakularnie w naszej części świata zdechnie, czy też potrwa w stanie agonii przez kolejnych kilkadziesiąt lat. Oczywiście szanuję pogląd, że ważniejszy jest billboard w Białymstoku lub filmik na YT z dwucyfrową oglądalnością.
|
|
| |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >Obawiam się, że to, kim będzie kolejny papież, powinno być dla polskich ateistów znacznie ważniejsze niż to, kto zostanie kolejnym prezesem PSR. Wpłynie to na przyszły kształt KR-K - czy będzie on tradycjonalistyczny, czy bardziej liberalny, czy zorientowany na Europę, czy przeciwnie - zwrócony w stronę krajów Trzeciego Świata. Trywializując - jest to jeden z najważniejszych czynników, który zadecyduje, czy KR-K wreszcie spektakularnie w naszej części świata zdechnie, czy też potrwa w stanie agonii przez kolejnych kilkadziesiąt lat.
"Czekaj tatka latka". Wprost przeciwnie właśnie. W kraju właśnie ciągle brakuje dobrego marketingu dla ateizmu. Można mówić różnie jednak coraz więcej ludzi jest oswojonych z ateizmem. Coraz więcej osób wie słyszało. Wg mnie ateizm trzeba promować tak jak masło w TV. Aż się ludzie przyzwyczają i wchodząc do marketu będą przekonani że już to gdzieś widzieli i jest to dobre.
|
|
13 na 13 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | No jak co z tego?Przecież znowu Koniec Świata będzie - według św. Malachiasza tym razem. Mniejsza o to jednak. Najbardziej mi Żal w tym wszystkim Pana Premiera Glińskiego, co to go zawsze, gdy już-już ma zostać premierem, coś, kurde, przykrywa Złośliwie  .
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Najbardziej mi Żal w tym wszystkim Pana Premiera Glińskiego, co to go zawsze, gdy już-już ma zostać premierem, coś, kurde, przykrywa Złośliwie .A ja tam wolę, żeby to papież przykrył Glińskiego niżby Gliński miał przykryć papieża (medialnie, medialnie!).
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >A ja tam wolę, żeby to papież przykrył Glińskiego niżby Gliński miał przykryć papieża
Mnie jakoś trudno się zdecydować. Najlepiej przetestować oba rozwiązania.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) |
> Mnie jakoś trudno się zdecydować. Najlepiej przetestować oba rozwiązania.Jest jeszcze dżoker - zaprawdę ten przykryje wszystkich  : Cytat:Ktoś, kto będzie jednocześnie takim prezydentem ONZ, największym sportowcem świata, wielkim magiem, Gandalfem do szóstej potęgi, rycerzem, człowiekiem pełnym cnót, a jednocześnie kimś na zimno planującym zniszczenie chrześcijaństwa. www.fronda(*)owitego-radykalizmu,26111.html
|
|
| | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jest jeszcze dżoker - zaprawdę ten przykryje wszystkich :> Cytat:Ktoś, kto będzie jednocześnie takim prezydentem ONZ, największym sportowcem świata, wielkim magiem, Gandalfem do szóstej potęgi, rycerzem, człowiekiem pełnym cnót, a jednocześnie kimś na zimno planującym zniszczenie chrześcijaństwa. > www.fronda(*)owitego-radykalizmu,26111.htmlEee, no, urwałeś w najlepszym momencie... A on dalej mówi tak: Cytat:Mam dystans do własnej osoby, ale od tego, kto zostanie następcą Benedykta XVI bardzo wiele zależy. 
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
2 na 2 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Nad kabaret rzymski zdecydowanie przedkładam grecki, najlepiej po francusku. Offenbach - La Belle HélènePrzepraszam, ale nie mogłem powstrzymać emocji. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Nad kabaret rzymski zdecydowanie przedkładam grecki,> Przepraszam, ale nie mogłem powstrzymać emocji. Zeus najwyraźniej też nie mógł  .
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
|  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
A Cencic i Offenbach jak się podobali? A jak piękne panie? PS. Przed nami jeszcze najważniejsza część tego spektaklu: Au mont Ida
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
2 na 2 | Wacław (1038 punktów) | > Życzę wszystkim racjonalnego i sceptycznego myślenia, oraz cieszenia się PRAWDZIWĄ rzeczywistością, a nie życia w krainie mitów.Panie Jacku, w tym właśnie leży problem - w naszym kraju płaszczyzna mityczno-astralna przenika fakturę codzienności na każdym kroku i oddziałuje na nią tak silnie, że osobie próbującej żyć w głównym nurcie społecznego życia ale odrzucającej cały baśniowy kontekst zabaw w religie, jest zwyczajnie ciężko. Ta fantastyka steruje naszymi politykami i urzędnikami instytucji państwowych, a ich decyzje mniej lub bardziej bezpośrednio decydują o naszym codziennym życiu. Dlatego zmiana na stanowisku pierwszego fantasty jest dla nas istotna, czy nam się to podoba czy też nie. W tym co Pan pisze jest wiele prawdy, ale udając że coś nas nie dotyka nie mamy szansy zmieniać obecnego stanu rzeczy
|
|
1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Zainspirowany tym i owym, skonstatowałem, że ustąpienie Beni to tak naprawdę dla niewierzącego olbrzymi powód do radości! Jeden z najbardziej wpływowych hamulcowych postępu odchodzi do historii. Moim zdaniem 28 lutego należy świętować, a nie udawać, że jest to ateistom i wolnomyślicielom obojętne. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | > Jeden z najbardziej wpływowych hamulcowych postępu odchodzi do historii
To jeszcze nie koniec :<
bang bang, shot you dead
|
|
7 na 7 meercat (934 punktów) (zablokowany) | Gdyby nie to forum to pewnie bym się o tym długo nie dowiedziała. Nie słucham, nie oglądam i nie czytam wiadomości, chyba że przypadkiem. Ale do rzeczy. Na pewno był lepszy od JP2, bo był zwykłym urzędnikiem na urzędzie, nie udawał lepszego niż jest i nie pozwalał, aby inni za takiego go uznawali. Tak był o niebo lepszy od poprzednika. Moja fantazja? Upadek papiestwa, otworzenie archiwów i zrobienie z Watykanu wielkiego muzeum.
|
|
9 na 9 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o >abdykacji Benedykta XVI. Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę >chrześcijaństwa. -Samo zaciekawienie wiadomością mnie nie dziwi, rzadko spotykamy władców, którzy sami zrzekają się władzy. Dziwią mnie natomiast jakieś nadzieje ateistów, że następny papież będzie bardziej liberalny. Oznaczałoby to bardziej zakłamany lub/i bardziej cwany. Czy miałoby mi zależeć na przyciągnięciu przez nowego papieża większej ilości wiernych do KRK, czy żeby mniej ich odchodziło? W sumie żeby Kościół dłużej trwał i miał nadal wpływ na życie znacznej części ludzkości? Żeby podłączał się pod teorie i osiągnięcia nauki wmawiając, że zawsze był po stronie wiedzy i ludzkiego umysłu (jako daru bożego), że ewolucja to część bożego planu, zapoczątkowanego wielkim wybuchem? Tak krok po kroku wszystko będzie ICH. Zupełnie mi na tym nie zależy, wręcz przeciwnie, niech Kościół konsekwentnie trzyma się swych doktryn i staje się coraz bardziej zamkniętą sektą dla "myślących inaczej".
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | Xion (501 punktów) (zablokowany) | > Samo zaciekawienie wiadomością mnie nie dziwi, rzadko spotykamy władców, którzy sami zrzekają się władzy. Swoją drogą, w tym roku to już drugi taki przypadek: parę tygodni temu abdykowała królowa Holandii, Beatrix. Ciekawy zbieg okoliczności.
|
|
 | 4 na 4 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | Medialna ruchawka nie jest niczym dziwnym, nieczęsto jest okazja, żeby byle kleryk był wzywany przed mikrofony i kamery, potem bedzie cyrk zwany conclave, potem podział kurialnych łupów - pardon! - stanowisk... A ja widzę taką szansę, że jeśli wygra ta opcja watykańska, która nadzieję dla Kościoła upatruje w ekspansji na południową półkulę, to wtedy większa będzie możliwość dalszej sekularyzacji Europy. Pożyjemy, zobaczymy.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | A tych z Ameryki Łacińskiej ci nie żal? To żadne rozwiązanie, oni też powinni być szczęśliwi.
|
|
| |  | 2 na 2 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | >A tych z Ameryki Łacińskiej ci nie żal? To żadne rozwiązanie, oni też powinni być szczęśliwi.
Żal. Ale jeszcze bardziej mi żal, gdy w Afryce, Indonezji i Australii panoszy się Islam. Z całym cynizmem stwierdzam, że gdy dwóch się bije, to trzeci korzysta. A sekularyzacja to powolny proces, a obawiam się, że gdyby z dnia na dzień skasować chrześcijaństwo, to kościoły nie przerobiono by na filharmonie, tylko na meczety.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > że gdyby z dnia na dzień skasować chrześcijaństwo, to kościoły nie przerobiono by na filharmonie, tylko na meczety. >
Niestety to się już zaczęło. Francja dumna ze swojej świeckości staje się krajem jeszcze bardziej religijnym. Tylko zamiast katolicyzmu, coraz większe wpłwy ma islam.
Kobiety po upadku chrześcijaństwa nie będą mogły chodzić topless, będą chodzić w czadorach.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Religie i religianci, mimo własnych sporów, potrafią się jednoczyć w walce z niewierzącymi i ateistami - są na to miliony przykładów.
|
|
| |  | | wacus47 (666 punktów) | >A tych z Ameryki Łacińskiej ci nie żal? To żadne rozwiązanie, oni też powinni być szczęśliwi.
Może jednak pozwólmy ludziom osobiście decydować o tym, co jest lub nie jest dla nich źródłem szczęścia?
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Myślę podobnie.
|
|
 | 1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | Też mi się tak wydaje. Z drugiej strony już jego postulaty są grubo przeterminowane. Katolicy utrzymują na papierze te swoje dogmaty, ale większość ludzi, którzy się z tą religią identyfikują mogłoby się nimi podetrzeć, bo tak je szanują i tak ich przestrzegają. A i tak za katolików się mają.
bang bang, shot you dead
|
|
2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | > Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o> abdykacji Benedykta XVI.Dlaczego zdumiało? Watykan sprawuje ostrą politykę w celu uzyskania korzyści jak największych dla swojej elity. Dialog polityczny, różnie pojęty, jest jak najbardziej na porządku dziennym. Wpływanie na ludzi, którzy głosują w wyborach na swoich przedstawicieli państwa. Jak oddane głosy, takie państwo. Ja nie widzę powodu, aby to była mało istotna wiadomość. Nowy papież, to w jakimś stopniu inna polityka, na pewno będą co najmniej kosmetyczne zmiany. No i najważniejsze, jaki papież, taka Polska. A mnie interesuje, jak się będzie zachowywać moje otoczenie. Istnieje maleńka szansa, że przyszły wódz tej grupy religijnej będzie człowiekiem, który np. powie, że wszystkie światopoglądy są równe, więc należy kochać i ateistów. To by nie było istotne? Nie jest istotnie niepotępianie in vitro, aborcji, eutanazji, prezerwatyw, badań nad zapłodnionymi komórkami jajowymi? Wszystko, co zmniejsza cyrk w moim otoczeniu zawsze mnie cieszy. > Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę> chrześcijaństwa.Chrześcijaństwo przecież się reformuje non stop. Pojawiają się ciągle nowe grupy religijne, inne upadają. mamy do czynienia z liberalnymi protestantami, albo i ultrakonserwatywnymi odłamami podążającymi za naukami tłumaczy Jezusa. Każda kultura ewoluuje w lepszym, bądź gorszym kierunku. Kultury także zanikają. Może i to samo będzie z katolicyzmem, czy całościowo z chrześcijaństwem? > Życzę wszystkim racjonalnego i sceptycznego myślenia, oraz cieszenia się PRAWDZIWĄ> rzeczywistością, a nie życia w krainie mitów.Racjonale i sceptyczne myślenie jest poza życzeniami, jest powiązane z zdolnością przyswojenia i posiadaniem konkretnej maszynerii logicznej. Czym jest PRAWDZIWA rzeczywistość? Prawdziwą wg Pana, czy może tą obiektywną? Możemy mówić tylko o posiadaniu lepszego modelu opisu rzeczywistości. A czy to ten ostateczny? Oj wątpię. Prawnuki mogą się mocno pukać w czoło, jakie to my głupoty paplaliśmy na temat skali mikro wszechświata, jak marne mieliśmy poglądy na temat rzeczywistości. > Nawet najlepszy papież tego nie zmieni, a Benedykt XVI> i tak był lepszy od Jana Pawła II (co nie znaczy, że "dobry", co wogóle znaczy, być dobrym> papieżem?).Każdy papież wpływa na myślenie swoich owieczek. Zgoda, był lepszy. Co to znaczy być dobrym papieżem? Wg kogo? Ateisty? Protestanta? Co znaczy być dobrym ateistą, przykładowo wg pana x, ktory jest ateistą i czy on się może nie myli? > Dobry w moim odczuciu papież powinien powiedzieć ludziom: "słuchajcie, to są mity i> złudzenia, nikt nie ma prawa wam tego wdrażać, w łagodnej, czy w ostrej formie. Niniejszym> rozwiązuję katolicyzm - idźcie i myślcie samodzielnie". Nie sądzę, aby taki dobry papież się> kiedykolwiek znalazł.Właśnie, w Pańskim odczuciu. pl.wikipedia.org/wiki/Leon_XPozdrawiam
|
|
 | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >najważniejsze, jaki papież, taka Polska.
Nie zgadzam się. Polska będzie taka, jacy lokalni biskupi.
A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
|
|
|  | | DEMONICON (4893 punktów) | > Nie zgadzam się. Polska będzie taka, jacy lokalni biskupi.Oczywiście, ale jednak Watykan ma jakiś wpływ na sytuację katolicyzmu w Polsce. Fajnego papieża będą tłumy słuchać, a naszą elitę kapłańską oleją. Choć mało to prawdopodobne, aby papież następny był innego nurtu. Raczej można się szykować na kontynuatora dwóch poprzedników. Najprawdopodobniej prawie nic się nie zmieni. A może B16 uciekł przed prawdziwym wybuchem afer. Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | warchołł (718 punktów) | >Fajnego papieża będą tłumy słuchać, a naszą elitę kapłańską oleją.
Kk jest monarchią absolutną i tłumy raczej niewiele mają do powiedzenia. Nie wydaje mi się, by nawet nieco postępowy papież wywierał jakieś naciski na miejscowy episkopat, gdy Polska staje się najbardziej katolickim krajem Europy.
A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
|
|
| | |  | | DEMONICON (4893 punktów) |
> Kk jest monarchią absolutną i tłumy raczej niewiele mają do powiedzenia.Monarchią to tak. Wbrew pozorom tłumy potrafią bardzo wiele i są niesamowicie nieprzewidywalne w każdą stronę, wystarczy zaistnienie odpowiedniej sytuacji. > Nie wydaje mi się, by nawet nieco postępowy papież wywierał jakieś naciski na miejscowy episkopat, gdy Polska staje się najbardziej katolickim krajem Europy.A dlaczego episkopat? Może dzielić nieświadomie kościół (wiernych) swoimi decyzjami. Polska to jest jednym z najbardziej katolickich krajów w Europie. Dyskusja kręci się wokół gdybania, co mógłby taki, a taki możliwy papieżyna zrobić i jak na to zareaguje tłum. Jedyne co można powiedzieć, to to, że nie wiadomo jak będzie z tym kościołem i całą kościołowością za bliższy, czy dalszy czas. Tu nic nie jest proste, banalne i pewne. Z mojej strony nie chodzi o religijność, tylko o politykę religijną, która dla żadnej strony nie jest neutralna. Bo żadna polityka nie jest taka. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | warchołł (718 punktów) | >Monarchią to tak. Wbrew pozorom tłumy potrafią bardzo wiele i są niesamowicie nieprzewidywalne w każdą stronę, wystarczy zaistnienie odpowiedniej sytuacji.
Ora et labora. Tłum ma słuchać nauk i wykonywać polecenia. Liberalni katolicy przez całe panowanie JPII i BXVI jakoś nie mieli wiele do powiedzenia, a w Europie wcale ich mało nie jest.
>A dlaczego episkopat? Może dzielić nieświadomie kościół (wiernych) swoimi decyzjami. Polska to jest jednym z najbardziej katolickich krajów w Europie.
Nie Watykan, a episkopat wywiera bezpośredni nacisk na rząd i społeczeństwo.
>Dyskusja kręci się wokół gdybania,
Jasne, że gdybania. Oceniamy prawdopodobieństwo.
A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
|
|
| | | | |  | | DEMONICON (4893 punktów) | > Ora et labora. Tłum ma słuchać nauk i wykonywać polecenia. Liberalni katolicy przez całe panowanie JPII i BXVI jakoś nie mieli wiele do powiedzenia, a w Europie wcale ich mało nie jest.Liberalnych katolików kler nie interesuje, ot chodzi tylko o poczucie stada. Dużo z takimi ludźmi rozmawiam i antyklerykalizm wcale nie jest na tak słabym u nich poziomie. Choć faktycznie to nawet jakoś tych liberalnych ciężko jest mi nazwać katolikami w dogmatycznym sensie (i chyba tylko taki sens katolicyzm określa). Tu można poczytać o podejściu do religijności. www.krytyk(*)-wojny-kulturowe-zuzywaja-boga> Nie Watykan, a episkopat wywiera bezpośredni nacisk na rząd i społeczeństwo.Uważasz, że relacja społeczna w katolicyzmie jest jak prostolinijna? Ogrom ludzi ma gdzieś politykę religijną, ewentualnie sporą grupę interesuje religijność osobista, a łatka katolicyzmu jest związana z ich niewiedzą na temat różnych możliwości. Ja żyję wśród "katolików", z "katolikami", współpracuję z nimi, bez żadnego problemu wyrażam własne poglądy, oni także, konfliktów nie odczuwam, dyskryminowany nie jestem, jedynym problemem jest grupa twardych posiadaczy świętych prawd i mądrości oraz szeroko wpływającej polityki religijnej. Wielu moich znajomych uważa się za katolików, a śmieje się z postaci Jezusa, świat się zmienia, akceptuje różnorodność. Chyba lepiej żyć z ludźmi i nie bać się wyrażać własnego zdania. Dać się ludziom przyzwyczaić do siebie, coby było "Jednak ten ateista, to jest całkiem fajny człowiek". > Jasne, że gdybania. Oceniamy prawdopodobieństwo.Zgadza się. Pozdrawiam
|
|
4 na 4 | zupełna (2507 punktów) | >Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o >abdykacji Benedykta XVI. Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę >chrześcijaństwa. Ja nie jestem katolikiem ani nie liczę na reformę w KK ale jestem zainteresowana kto rządzi państwem pod którego okupacją znajduje się kraj w którym mieszkam.
|
|
7 na 7 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść o >abdykacji Benedykta XVI. Ja nie jestem katolikiem, ani chrześcijaninem i nie liczę na reformę >chrześcijaństwa.
Wstrząśnięta nie jestem, ale owszem, interesuje mnie to podobnie jak: - wybory w USA - pomimo, że nie jestem Amerykanką, - tsunami na Filipinach, pomimo, że nigdy tam nie byłam i nie znam żadnego Filipińczyka, - zakaz obrzezania dzieci w Niemczech, pomimo, że nie mieszkam w Niemczech i nie znam nikogo, kto planowałby dokonać tego obrzędu na dziecku.
Przeklęte lenistwo, w imię siedmiocyfrowej kwoty na koncie, opuść to pracowite ciało!
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Tsunami jeszcze nie nadeszło. Jedna rzecz, to KIBICOWAĆ w wyborach nowego papieża, druga to dowiedzieć się czegoś o tym, który zostanie w końcu wybrany (na co i tak nie mamy wpływu), bez brania udziału w SHOW "Abdykacja i wybory papieża".
|
|
-1 na 1 | Tomasz Trzaskowski (375 punktów) | Studiuje Pan biblię, co Pana to obchodzi? Przecież nie jest Pan katolikiem...
Ale Pan jest uniwersalny, widać znajdzie się Tabisz na każdą okazję.
|
|
1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > Trochę mnie zdumiało, jak mocno środowiskiem ateistów i wolnomyślicieli wstrząsnęła wieść oabdykacji Benedykta XVI. Proszę Pana ta wieść wstrząsnęła nawet Panem Bogiem, tak huknął: pogoda.wp.(*)un,wid,15326658,wiadomosc.html
|
|
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Życzę wszystkim racjonalnego i sceptycznego myślenia,> oraz cieszenia się PRAWDZIWĄ rzeczywistością, a nie życia> w krainie mitów. Nawet najlepszy papież tego nie zmieni, a Benedykt XVI> i tak był lepszy od Jana Pawła II (co nie znaczy, że "dobry", co wogóle znaczy, być dobrym> papieżem?).Trochę w tym tonie, ale bardziej krytycznie wypowiada się prof. Stanisław Obirek (były Jezuita) Wywiad dla RMF FM z dzisiaj o nadanym przez Interię tytule "Tragiczny pontyfikat. Benedykt XVI nie radził sobie z problemami Kościoła"Polecam i pozdrawiam! fakty.inte(*)kt-xvi-nie-radzil,1892513,8291PS co wg Ciebie znaczy "był lepszy od JP II"?
|
|
1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No i jeszcze taki graficzny komentarz....
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|