Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy walka z onanizmem ma sens?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
24-05-2015 14:55ciekawy15 (2 punktów)Czy walka z onanizmem ma sens?
Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens? W świecie zwierząt nie widać abstynentów seksualnych. Czy wstrzemięźliwość od masturbacji to nie głupi wymysł kościoła niezgodny z naturą?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

pawel_wr (4297 punktów)
Hm , a jakie jest zdanie Twego psychologa ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Brzostowski (7067 punktów)
>Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens? W świecie zwierząt nie widać
>abstynentów seksualnych. Czy wstrzemięźliwość od masturbacji to nie głupi wymysł kościoła niezgodny z naturą?

A Ty chcesz walczyć ze swoją masturbacją czy tak ogólnie? Pytasz o kwestie moralne, społeczne czy medyczne?

Pewnie Ci idzie o sprawy religijno-moralne. Otóż generalne stanowisko KK jest przeciwne masturbacji i jest to grzech, czyn niemoralny. Wydaje się, że niby dlaczego? Co to kogo obchodzi, jaki to może być grzech, czy czyn niemoralny, gdy ktoś sobie "zwali gruchę"? Przy okazji, różnorodność nazw owej czynności jest tak bogata i ciekawa, że może Ci to pomóc odzyskać równowagę przez śmiech. No, ale wracamy do rzeczy poważnych. KK jest przeciwny bo idzie tutaj o człowieka i jego relacje. Masturbując się, uprzedmniotowiasz najczęściej drugiego człowieka, także samego siebie. Masturbacji towarzyszą marzenia, wyobrażenia o drugim człowieku. Przy poważniejszym nałogu prowadzi to do tego, że patrzysz na koleżanki, tylko jako na obiekt seksualny. Może to też spowodować zmiany w życiu dojrzałym, nałogowa masturbacja może prowadzić do prblemów z relacjami z partnerem w dojrzałym życiu: zarówno emocjonalne, jak i w uprawianiu seksu.

To leży u podstaw nauk KK w tym zakresie.

Masturbacja ma też pozytywne strony.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
24-05-2015 19:02 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
> Może to też spowodować zmiany w życiu dojrzałym, nałogowa masturbacja może prowadzić do prblemów z relacjami z partnerem w dojrzałym życiu: zarówno emocjonalne, jak i w uprawianiu seksu. >
> To leży u podstaw nauk KK w tym zakresie. >

Nawet jeśli nauka potwierdziła niekorzystne a przedstawione powyżej strony masturbacji to na pewno nie jest to przyczyną potępienia tej czynności przez KK.

KK potępia masturbacje bez oglądania się na naukę bo:
1) tak jest napisane,
2) zapewne ze względów praktycznych i oszczezania na proszku do prania prześcieradeł w klasztorach.
24-05-2015 20:56 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>> Może to też spowodować zmiany w życiu dojrzałym, nałogowa masturbacja może prowadzić do prblemów z relacjami z partnerem w dojrzałym życiu: zarówno emocjonalne, jak i w uprawianiu seksu. >> To leży u podstaw nauk KK w tym zakresie.
>Nawet jeśli nauka potwierdziła niekorzystne a przedstawione powyżej strony masturbacji to na pewno nie jest to przyczyną potępienia tej czynności przez KK.
>KK potępia masturbacje bez oglądania się na naukę bo:
>1) tak jest napisane,
aha...
>2) zapewne ze względów praktycznych i oszczezania na proszku do prania prześcieradeł w klasztorach.
co Ty... ze względów praktycznych "zapewne" spuszczają się do odbytu, wtedy jest i miło, i oszczędność na proszku jest. Nie napisali tego w jakimś antyklerykalnym periodyku? Przeoczyłeś? Musisz kolego doczytać.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
24-05-2015 21:07 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
> co Ty... ze względów praktycznych "zapewne" spuszczają się do odbytu, wtedy jest i miło, i oszczędność na proszku jest. Nie napisali tego w jakimś antyklerykalnym periodyku? Przeoczyłeś? Musisz kolego doczytać. >

Nie wiedziałem o tym odbycie ale już czytać nie muszę. Podzieliłeś się swoją wiedzą.
24-05-2015 21:18 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>> co Ty... ze względów praktycznych "zapewne" spuszczają się do odbytu, wtedy jest i miło, i oszczędność na proszku jest. Nie napisali tego w jakimś antyklerykalnym periodyku? Przeoczyłeś? Musisz kolego doczytać.
>Nie wiedziałem o tym odbycie ale już czytać nie muszę. Podzieliłeś się swoją wiedzą.

Postaraj się bardziej. Ja napisałem "zapewne", podejrzewając, że Ty jako szlachetny racjonalista nie wymyśliłbyś na poczekaniu, ot tak, że oszczędzają na proszku w ten sposób, a gdzieś to wyczytałeś. Dlatego pomyślałem, że jednak praktyczniej jest mieć i przyjemność i czyste prześcieradło, i dlatego TYLKO pytam czy tego gdzieś też nie wyczytałeś? Nie ma to nic wspólnego z wiedzą.

Przy okazji, skoro piszesz o wiedzy, skąd wiesz, że KK jest przeciwny masturbacji ze względu na oszczędność proszku?

P.S. Jak u Bogusławskiego, najpierw antyklerykalizm, potem racjonalizm. Nie wstyd Ci: "racjonalisto"?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Christos (2696 punktów)

>"zapewne" spuszczają się do odbytu
No cóż, w tym przypadku to już nie jest masturbacja.

>i oszczędność na proszku jest.
W tym przypadku pl.wikipedia.org/wiki/Ejakulacja_u_kobiet jednak trzeba prać.

No gods, no masters...I am who I am.
24-05-2015 19:46 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>generalne stanowisko KK jest przeciwne masturbacji i jest to grzech,...

Stanowisko KK można sobie włożyć między pośladki. Wolałbym zobaczyć zapis kamerek z monitoringu seminariów, plebanii, klasztornych cel...To byłoby rzeczywiste stanowisko.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-05-2015 20:33 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
> Wolałbym zobaczyć zapis kamerek z monitoringu seminariów, plebanii, klasztornych cel...To byłoby rzeczywiste stanowisko.

Jak masz ochotę takie rzeczy oglądać, to zdaje się jest cała seria filmów "dokumentalnych" na ten temat
24-05-2015 20:42 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jak masz ochotę takie rzeczy oglądać, to zdaje się jest cała seria filmów "dokumentalnych" ...

Nie mam ochoty oglądać, ale porównać dokumenty (nie "dokumenty") ze stanowiskiem KK. Czy masz linki do jakichś dokumentów?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-05-2015 20:59 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jak masz ochotę takie rzeczy oglądać, to zdaje się jest cała seria filmów "dokumentalnych" ...
>Nie mam ochoty oglądać, ale porównać dokumenty (nie "dokumenty") ze stanowiskiem KK. Czy masz linki do jakichś dokumentów?
Porównać? Ty już wiesz, napisałeś przecież, że: stanowisko KK można sobie wsadzić... Ech... racjonaliści, kryptofideistyczne antyklerykalne ideologi...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
25-05-2015 12:57 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
Tylko dla kryptoidioty z mojej oceny KK wynika kryptofideizm.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-05-2015 14:01 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Tylko dla kryptoidioty z mojej oceny KK wynika kryptofideizm.
Wg mnie kryptofideistą jest ten, kto z góry zakłada niesłuszność czyjegoś stanowiska ("wsadzić w..."), a jednocześnie apeluje o chęć niby porównania tego stanowiska z innymi, po to tylko aby wyciagać z góry wiadome wnioski. Oczywiście, kryptofideizm nie wyklucza bycia też kryptoidiotą.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
24-05-2015 20:32 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Masturbacji towarzyszą marzenia, wyobrażenia o drugim człowieku. Przy poważniejszym nałogu prowadzi to do tego, że patrzysz na koleżanki, tylko jako na obiekt seksualny.

Byłoby stanowisko kościoła nawet sensowne, gdyby sam nie traktował kobiet przedmiotowo. Uprzedmiatawiać kobiety wolno wg. kościoła, kiedy rysuje się je jako sprzątaczki albo kucharki.
Kobieta ma w kościele pełnić funkcję pomocniczą.

Dlaczego więc przeszkadza klerowi, że ktoś używa kobiety "przedmiotowo" nawet bez angażowania jej w proces?

Powiedziałbym, że kościół znajduje w zakazie masturbacji inne zalety. Faceci masturbują się nawet wtedy, kiedy widzą w tym grzech, ale też tylko wtedy żyją w poczuciu winy i chcą za to odpokutować.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nic takiego jak uprzedmiotowienie drugiej osoby z winy masturbacji nie ma miejsca. Brak masturbacji oznacza samoistny wyrzut nasienia poprzez zmazy nocne, często poprzedzone erotycznymi snami (hehe pewnie wg Brzostowskiego te sny uprzedmiotowiają drugą osobę ) Gdyby nie seks, masturbacja lub zmazy byłby rak jąder.
ciekawy15 (2 punktów)
Pytam ogólnie. Czy warto hamować naturalne popędy, zapychać jądra wbrew naturze. Jest pełno ludzi którzy zgodnie z naukami kościoła odmawiają sobie przyjemności bo jakiś tam grzech i kara. Ludzie od zarania dziejów "opróżniali jądra" instynktownie. Czy abstynencja ma sens? Piszę tutaj bo to w końcu racjonalne forum.
24-05-2015 21:07 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Pytam ogólnie. Czy warto hamować naturalne popędy, zapychać jądra wbrew naturze. Jest pełno ludzi którzy zgodnie z naukami kościoła odmawiają sobie przyjemności bo jakiś tam grzech i kara. Ludzie od zarania dziejów "opróżniali jądra" instynktownie. Czy abstynencja ma sens? Piszę tutaj bo to w końcu racjonalne forum.

1. To kwestia wyboru. Jak chcesz możesz "trzepać smerfa" do bólu. Twój smerf, Twoja sprawa. Dowiedz się tylko wcześniej o skutkach, abyś działał świadomie.

2. Nie martw się o ludzi, którzy zgodnie ze stanowiskiem KK odmawiają sobie tej przyjemności lub ją ograniczają, oni mają swoje w tym cele, trochę o tym napisałem w poście wyżej. Nie musisz się z tymi celami zgadzać (patrz p.1)

3. Abstynencja ma sens lub nie ma sensu, ale sens lub brak, odnosi sie do konkretnego człowieka, jego wartości, oczekiwań, celów, itd...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
25-05-2015 00:06 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Dowiedz się tylko wcześniej o skutkach, abyś działał świadomie.
Jakich skutkach? Masz na myśli włosy między palcami, czy zrytą celibatem psychikę i przekonanie, że winna temu jest masturbacja? Bo ględzenie katabasów w tej materii wynika raczej z ich własnych doświadczeń.

>Nie martw się o ludzi, którzy zgodnie ze stanowiskiem KK odmawiają sobie tej przyjemności lub ją ograniczają, oni mają swoje w tym cele
Nie wiem jak zapatruje się na to ciekawy15, ale ja martwię się o wytwory umysłów tych ludzi.


No gods, no masters...I am who I am.
25-05-2015 10:30 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Dowiedz się tylko wcześniej o skutkach, abyś działał świadomie.
>Jakich skutkach?
No właśnie.
>Masz na myśli włosy między palcami, czy zrytą celibatem psychikę i przekonanie, że winna temu jest masturbacja? Bo ględzenie katabasów w tej materii wynika raczej z ich własnych doświadczeń.
Masturbacja ma swoje przyczyny i skutki, skutki są/mogą być też dobre, o czym wspominałem, są też/mogą być negatywne. Za nim zaczniesz swoje antykelrykalne plucie, po prostu o tym poczytaj. Wiedza nikomu nie szkodzi, nawet antyklerykałom.

>>Nie martw się o ludzi, którzy zgodnie ze stanowiskiem KK odmawiają sobie tej przyjemności lub ją ograniczają, oni mają swoje w tym cele
>Nie wiem jak zapatruje się na to ciekawy15, ale ja martwię się o wytwory umysłów tych ludzi.
Nie martw się o te wytwory, co Cię obchodzą?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
25-05-2015 13:32 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Jakich skutkach?
>No właśnie.
??? Pytałem o Twoją wiedzę. Więc jeszcze raz - jakich?
>Masturbacja ma swoje przyczyny i skutki, skutki są/mogą być też dobre, o czym wspominałem, są też/mogą być negatywne.
Masturbują się już kilkumiesięczne niemowlaki, więc czynność jest jak najbardziej fizjologiczna, bo trudno w tym przypadku podejrzewać inspiracji wypaczonej kulturą psychiki. Oczywiście najłatwiej upatrywać upośledzenia w relacjach kobieta-mężczyzna w upodobaniu do zabawy joystick'iem/klikania myszką. Pomija się w tym przypadku proces ukształtowania osobowości w taki sposób, że czyni z jednostki samotnika zaspokajającego popęd seksualny ręcznie. Statystyki szacują podział samozaspokajania się, średnio na 98%/70% w relacji mężczyźni/kobiety. Gdyby Twoje wywody miały być prawdą, ludzie staliby się niezdolni do podtrzymania ciągłości gatunku. Onanizm jest rozwiązaniem gdy chwilowo brakuje partnera, nie zaś alternatywą seksu partnerskiego.
>Za nim zaczniesz swoje antykelrykalne plucie
Pluję antyklerykalnie tylko wtedy, kiedy klerykałowie nie widzą związku ze smrodem własnej kupy, a preferowaną dietą.
>Nie martw się o te wytwory, co Cię obchodzą?
Nie obchodzą mnie, o ile ograniczają się do ludzi, którzy wyznają rzeczone zasady. Jeśli jednak zaglądają mojej żonie do majtek - obchodzą mnie, nawet bardzo.

No gods, no masters...I am who I am.
25-05-2015 14:30 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jakich skutkach?
>>No właśnie.
>??? Pytałem o Twoją wiedzę. Więc jeszcze raz - jakich?
W uproszczeniu: problemy z życiem seksualnym i emocjonalnym w wieku dojrzałym, przedmiotowe traktowanie kobiety/mężczyzny głównie jako obiektu seksualnego, a nie człowieka, nierozpoznanie różnicy pomiędzy potrzebą seksulaną a rozładowaniem stresu, co pogłębia stres.
>>Masturbacja ma swoje przyczyny i skutki, skutki są/mogą być też dobre, o czym wspominałem, są też/mogą być negatywne.
>Masturbują się już kilkumiesięczne niemowlaki...
Owszem, tylko nie jest to czynność seksualna o jakiej tutaj mówimy. Pisałem już wyraźnie, że masturnacja ma też dobre skutki, nie powoduje więc żadnych skutków ubocznych u większości ludzi.
Staraj się czytać z uwagą, bo wyciągasz wnioski, ale nie z moich postów.

Ja pisałem, że są skutki negatywne i warto aby masturbant je znał, wyjaśniłem także dlaczego KK jest przeciw tej czynności.

>>Za nim zaczniesz swoje antykelrykalne plucie
>Pluję antyklerykalnie tylko wtedy, kiedy klerykałowie nie widzą związku ze smrodem własnej kupy, a preferowaną dietą.
Z przykrością muszę Cię poinformować, ze wlaśnie Ty nie potrafisz zrozumieć tego co ja napisałem, a wyraziłem jedynie opinię o tym, że masturbacja ma też negatywne skutki i wskazałem przyyczny dla jakich KK jest jej przeciwny. Ty z tego zbudowałeś sobie wyobrażenie o tym co ja rzekomo myślę i wyraziłeś oburzenie antyklerykalną wścieklizną. Niestety ale to Ty nie widzisz związku pomiędzy tym co nazywasz smrodem a dietą i bedziesz musiał zapluć samego siebie.
>>Nie martw się o te wytwory, co Cię obchodzą?
>Nie obchodzą mnie, o ile ograniczają się do ludzi, którzy wyznają rzeczone zasady. Jeśli jednak zaglądają mojej żonie do majtek - obchodzą mnie, nawet bardzo.

W jaki sposób sprzeciw KK wobec masturbacji powoduje jakikolwiek absmak dotyczący majtek Twojej żony? Możesz to wyjaśnić?


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Christos (2696 punktów)
Długo nie odpisywałem, przepraszam - obowiązki zawodowe. Ze służbowych komputerów nie mogę się logować ... co nie wyklucza uważnego czytania.

>W uproszczeniu: problemy z życiem seksualnym i emocjonalnym w wieku dojrzałym, przedmiotowe traktowanie kobiety/mężczyzny głównie jako obiektu seksualnego, a nie człowieka,
Samozaspokajanie się pojawia się w okresie dojrzewania, wcześniej u chłopców, co jest w pełni zrozumiałe, zważywszy na różnice między płciowe w rozwoju psychofizycznym. Niewielu nastolatków ma szanse na seks partnerski z rówieśniczkami, a to z paru przyczyn. Pierwsza - obawa (czasem nieuzasadniona i spowodowana brakiem podstawowej wiedzy o fizjologii) przed bolesną defloracją. Druga, funkcjonująca jeszcze tu i ówdzie, rytualność wspomnianej wyżej defloracji. Trzecia, ewolucyjna - to płeć piękna decyduje o wyborze dawcy materiału genetycznego, w tym przypadku barierą jest dysproporcja w rozwoju psychicznym i fizycznym nastolatków. Zauważ, że większość par, to starszy chłopak - młodsza dziewczyna, właśnie jako kompensacja różnicy w rozwoju. Te, plus kilka drobnych przyczyn (np. typowych tylko dla konkretnej społeczności) decydują o tym, że dla większości nastolatków masturbacja staje się jedynym sposobem zaspokojenia popędu płciowego.
Nie sądzę aby instrumentalne traktowanie partnerki/partnera miało jakikolwiek związek z masturbacją. Winne jest wychowanie jako zespół bodźców kształtujących osobowość, w taki sposób, że czynią z człowieka jednostkę egoistyczną. Winna jest także kultura, gdzie seksualna atrakcyjność partnera staje się wyznacznikiem pozycji społecznej. Takie postawy wygenerował sam Kk. Drobiazgowe regulacje relacji damsko-męskiego życia seksualnego i podległości kobiety wobec mężczyzny zniknęły z doktryny dopiero na SW II. Do tego czasu Kk z uporem zaszczepiał biblijne bliskowschodnie wzorce obyczajowe. Oczywiście niepełne, ponieważ Biblia jest punktem widzenia autorów pism zgodnym z trendami społecznymi w momencie włączenia ich do kanonu chrześcijaństwa (IV w.) Prawda, że są to odległe czasy ale wzorce postaw zanikają powoli, słabnąc z pokolenia na pokolenie, nie mniej jednak trwają. Dodatkowym czynnikiem jest status kapłana w społeczności dający ryt nieco sztucznych i pokazowo-oficjalnych relacji z wiernymi. To, w zasadzie, w połączeniu z celibatem daje efekt oderwania kleru od rzeczywistości. Już sam celibat nie daje legitymacji do wypowiadania się w kwestiach życia seksualnego. Dla przykładu, w judaizmie rabinem nie może być kawaler dlatego, że nauczanie zasad moralnych dot. obyczajowości seksualnej wymaga bagażu doświadczeń z rzeczonego wycinka ludzkiej aktywności.
>nierozpoznanie różnicy pomiędzy potrzebą seksulaną a rozładowaniem stresu, co pogłębia stres.
Stresogennym czynnikiem jest brak możliwości rozładowania napięcia seksualnego. W uproszczeniu, łóżko łagodzi obyczaje. Stresogennym czynnikiem jest także poczucie winy wobec wydumanej siły wyższej za nieautoryzowaną czynność fizjologiczną. Właśnie - fizjologiczną. Hierarchia decyzyjna plus ortodoksyjny aktyw Kk przypomina nieco pierwotną starszyznę plemienną i trudno się dziwić, że obwisłe penisy i suche waginy limitują to, co natura im odebrała.
>wskazałem przyyczny dla jakich KK jest jej przeciwny.
W historii ludzkości wielokrotnie próbowano unifikacji takich czy innych ludzkich zachowań - za każdym razem bezskutecznie, ponieważ wytwory umysłów frustratów sprzedają się ogółowi tylko w ściśle określonych okolicznościach. Gdy zagrożenie mija, unifikacja przestaje mieć sens. Kk psychologiczną nagonką potrafi stworzyć poczucie zagrożenia. Tu jednak w sukurs przychodzi empiria, mimo gromów z ambony nic się nie dzieje, a ewentualne wyrzuty sumienia znikną po odejściu od konfesjonału. To nie Kk wygenerował popęd płciowy i nie w mocy Kk sprawianie kiedy mają napełnić się ciała jamiste.
>W jaki sposób sprzeciw KK wobec masturbacji powoduje jakikolwiek absmak
Napisałeś w liczbie mnogiej "wytwory", więc nie tylko masturbacja.
Kiełczewski (439 punktów)

Piszę tutaj bo to w końcu racjonalne forum.

Jeżeli racjonalne to racjonalnie powołam się na Biblię ,Kaznodzieja Salomonowy 11.6 ,,Poranu siej nasienie twoje,a
w wieczór nie dawaj odpoczynku ręce twojej,gdyż nie wiesz co jest lepszego,a toli to czy owo,czyli też oboje dobre ''.
Nawet król Salomon.nie wiedział a ty chcesz konkretnej opini ?
Brzostowski (7067 punktów)
> Piszę tutaj bo to w końcu racjonalne forum.
> Jeżeli racjonalne to racjonalnie powołam się na Biblię ,Kaznodzieja Salomonowy 11.6 ,,Poranu siej nasienie twoje,a w wieczór nie dawaj odpoczynku ręce twojej,gdyż nie wiesz co jest lepszego,a toli to czy owo,czyli też oboje dobre ''.
> Nawet król Salomon.nie wiedział a ty chcesz konkretnej opini ?
No jak nie wiedział? Toć pisze co by siać... A czy siać samemu czy we dwójkę co za różnica.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Spring (1174 punktów)
>Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens?
Ma mniej więcej taki sens jak walka z jedzeniem.

>Czy wstrzemięźliwość od masturbacji to nie głupi wymysł kościoła niezgodny z naturą?
Dokładnie tak.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens?
Oczywiście, że ma, zresztą jej zalecanie byłoby równie sensowne. Bo im bardziej irracjonalna etyka, tym większe zapotrzebowanie na moralne autorytety.

Dlatego ręce precz od masturbacji!

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
finerbijk (17282 punktów)
>Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens?

Z masturbacją jest jak ze wszystkimi innymi przyjemnościami, są przyjemne pod warunkiem używania z umiarem. Jedyne zagrożenie jakie w tym widzę jest takie, że w razie nadużywania może zastąpić lub stłumić chęć kontaktów live z realną partnerką/partnerem.
To chyba nie jest częste zjawisko i duże ryzyko, chociaż nie mam pod ręką (heh) żadnych wyników badań.

>Czy wstrzemięźliwość od masturbacji to nie głupi wymysł kościoła niezgodny z naturą?

Mniej szkodliwa jest wstrzemięźliwość od kościoła niż od masturbacji.
25-05-2015 16:22 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zagrożenie jakie w tym widzę jest takie, że w razie nadużywania może zastąpić lub stłumić chęć kontaktów live z realną partnerką
Chodzi Ci o to, że samotny seks jest ok poza tym, że to samotny seks?

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
25-05-2015 16:35 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Chodzi Ci o to, że samotny seks jest ok poza tym, że to samotny seks?

Jeśli nie ma innej możliwości w danym czasie to ok, byle substytut nie stał się celem samym w sobie.
25-05-2015 17:00 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Chodzi Ci o to, że samotny seks jest ok poza tym, że to samotny seks?
>Jeśli nie ma innej możliwości w danym czasie to ok, byle substytut
Czyli masturbacja nie jest ok, bo jako substytut jest czymś zastępczym w miejsce właściwego.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
25-05-2015 17:51 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli masturbacja nie jest ok, bo jako substytut jest czymś zastępczym w miejsce właściwego.

No tak niezupełnie. Może być też dobrym wstępem do czegoś właściwego. Zależy od sytuacji, sama w sobie nie jest dobra ani zła.
Kiełczewski (439 punktów)
. Zależy od sytuacji, sama w sobie nie jest dobra ani zła.
>
Król Salomon twierdzięł podobnie tylko że przypisał odpowiednie pory do ,,siewu'' i pracy dłoni.Pamiętam przerażenie po tzw. Rapocicircie Kisneya w środowiskach. nie tylko orrtodoksów religijnych.Nie wspomnę o pracy Master i Johns..
Proponuję poczytać choćby podrecznik Seksuologia Giesego wydania z lat sześdiesiątych i póżniejszych( czytałem z połowy lat 70 siątyck i zkońcówki 50siątych),bardzo różne treści.Autoerotyzm był(Salomon) jest i bedzie czymś normalnym i nie ma nad czym dywagować a że w paru miejscach trafił do Bibli czy Koranu( choć tam trudniej z powodu obrzezania) jako zakaz to już inna kwestia.Zwierzęta a szczególnie samce też tak się bawią i to nie jest spowodowane przedłużeniem gatunku.A my homo i podobno sapiens w co często wątpię, też tak się bawimy i nie doszukiwał bym się w tym ambiwalencji czy o zgrozo zbocznia to tylko seks kompensacyjny jak homoseksualizm więzienny czy w przymusowych grupach jednopłciowych.Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
25-05-2015 22:03 
 Ocena-1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Może być też dobrym wstępem do czegoś właściwego.
Niewłaściwe jest dobre?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Niewłaściwe jest dobre?

Przystawka przed obiadem też może być dobra, o ile nie zastępuje głównego dania.
26-05-2015 12:45 
 Ocena-1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Niewłaściwe jest dobre?
>Przystawka przed obiadem też może być dobra, o ile nie zastępuje głównego dania.
Czyli masturbacja nie stanowiąca wstępu do seksu partnerskiego jest niewłaściwa?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli masturbacja nie stanowiąca wstępu do seksu partnerskiego jest niewłaściwa?

Niewłaściwa jest taka, która zastępuje trwale seks partnerski. Jesteś mistrzyni czepialstwa.
26-05-2015 13:21 
 Ocena-1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Niewłaściwa jest taka, która zastępuje trwale seks partnerski.
Każda masturbacja może się okazać zastępującą seks partnerski trwale.

>Jesteś mistrzyni czepialstwa.
Jesteś czeladnik chamstwa.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Jesteś czeladnik chamstwa.
to naprawde slodkie
26-05-2015 13:56 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jesteś czeladnik chamstwa.
> to naprawde slodkie
Słodkości są na deser, a my jeszcze jesteśmy przy przystawce i daniu głównym.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Słodkości są na deser, a my jeszcze jesteśmy przy przystawce i daniu głównym.

My jeszcze nawet nie zasiedliśmy do stołu Ale pobajdurzyć zawsze można.
26-05-2015 20:48 
 Ocena-1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pobajdurzyć zawsze można
Z tego co ostatnio nabajdurzyłeś wynikło, że masturbacja nie stanowiąca wstępu do seksu partnerskiego jest niewłaściwa.

Ale "W Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne."

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
finerbijk (17282 punktów)
Wiesz co, zaczynasz mnie troche irytować po skandynawsku chętnie racjonalistko
26-05-2015 22:08 
 Ocena-1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wiesz co, zaczynasz mnie troche irytować po skandynawsku chętnie racjonalistko
Pewnie dlatego, że tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych "racjonalistów".


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Celecrin (6386 punktów)
>Z tego co ostatnio nabajdurzyłeś wynikło, że masturbacja nie stanowiąca wstępu do seksu partnerskiego jest niewłaściwa.
Nie napisał tego.
27-05-2015 17:48 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Z tego co ostatnio nabajdurzyłeś wynikło, że masturbacja nie stanowiąca wstępu do seksu partnerskiego jest niewłaściwa.
>Nie napisał tego.
Nie piszę CO napisał.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Celecrin (6386 punktów)
>Nie piszę CO napisał.
>Z tego co ostatnio nabajdurzyłeś wynikło...
Ani nie napisal, ani nie wynika.
28-05-2015 02:11 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ani nie napisal, ani nie wynika.
Daruj sobie, nawet sam temu wynikaniu nie zaprzeczył, choć odpowiedział na ten mój post, w którym o owym wynikaniu piszę.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Celecrin (6386 punktów)
>>Ani nie napisal, ani nie wynika.
>Daruj sobie, nawet sam temu wynikaniu nie zaprzeczył, choć
No to jest rzeczywiście dowód!

EOT
28-05-2015 18:27 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>nie zaprzeczył
>No to jest rzeczywiście dowód!
To jest wskazanie postawy Autora.

>EOT
Wierzysz w takie zaklęcia?

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Selanos (12869 punktów)
>Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens?

Tak, jeśli jest to objaw np. uzależnienia czy jakiejś innej nieprawidłowości. W innych przypadkach masturbacja jest normalna i u ludzi i u niektórych zwierząt.
wsx666 (1067 punktów)
>Jak myślicie, czy walka z masturbacją, własnymi popędami ma sens? W świecie zwierząt nie widać
>abstynentów seksualnych. Czy wstrzemięźliwość od masturbacji to nie głupi wymysł kościoła niezgodny
>z naturą?
>

Orgazm jest przyjemny, doprowadzanie się do orgazmu poprzez masturbację, może stać się nałogiem jak zażywanie narkotyków. Nadużywanie i/lub brak zdroworozsądkowej kontroli nad onanizmem doprowadza do nerwicy i zaburzeń w gospodarce hormonalnej. Wszystko powinno być jednak postrzegane w ramach jednostki i jej potrzeb. Dla człowieka z szybką przemianą materii zjedzenie hamburgera i czekolady ujdzie na sucho i innemu się odłoży.
27-05-2015 16:29 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Orgazm jest przyjemny, doprowadzanie się do orgazmu poprzez masturbację, może stać się nałogiem..
A doprowadzanie się do orgazmu przez seks partnerski już się nałogiem stać nie może? A dlaczego?

(Zakładając, że nałogi w ogóle istnieją.)

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
wsx666 (1067 punktów)
>>Orgazm jest przyjemny, doprowadzanie się do orgazmu poprzez masturbację, może stać się nałogiem..
>A doprowadzanie się do orgazmu przez seks partnerski już się nałogiem stać nie może? A dlaczego?
>(Zakładając, że nałogi w ogóle istnieją.)
>
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

>

Chodzi o to, że mając partnera, powiedzmy jednego, stałego, często ludzie i tak się onanizują. Poza tym, mówiąc, że może stać się to nałogiem, co faktycznie ma miejsce w przypadku bardzo wielu ludzi, onanizowanie nie ma już niczego wspólnego z seksem a jest tylko szybką, łatwą drogą dostarczenia sobie efektu doznania przyjemności co cechuje wszystkie nałogi.
28-05-2015 00:15 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Chodzi o to, że mając partnera, powiedzmy jednego, stałego, często ludzie i tak się onanizują.
Jeśli przyczyną wpadania w nałóg miałaby być przyjemność, to przecież uważany za lepszy seks partnerski tym bardziej powinieneś uznać za uzależniający, a stały partner, o którym piszesz, byłby żywym dowodem takiego nałogu.

>onanizowanie nie ma już niczego wspólnego z seksem
Nie przesadzaj, masturbacja to zachowanie seksualne.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
wsx666 (1067 punktów)
>>Chodzi o to, że mając partnera, powiedzmy jednego, stałego, często ludzie i tak się onanizują.
>Jeśli przyczyną wpadania w nałóg miałaby być przyjemność, to przecież uważany za lepszy seks partnerski tym bardziej powinieneś uznać za uzależniający, a stały partner, o którym piszesz, byłby żywym dowodem takiego nałogu.
>>onanizowanie nie ma już niczego wspólnego z seksem
>Nie przesadzaj, masturbacja to zachowanie seksualne.
>
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.


Nie zgodzę się z tobą, że seks partnerski musi być z definicji lepszy od masturbacji. To kwestia indywidualnych odczuć i zgodnie z tym co kiedyś przeczytałem, bardzo wiele osób preferuje masturbację ponad współżycie. Tak, masturbacja to jest zachowanie seksualne, ale różne od współżycia. Nie mając partnera można doprowadzać się do orgazmu wielokrotnie, czego w stereotypowym pojęciu 'seksem' nazwać już nie bardzo można.
28-05-2015 02:11 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Nie zgodzę się z tobą, że seks partnerski musi być z definicji lepszy od masturbacji.
Nie twierdziłam tego.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
wsx666 (1067 punktów)
>> Nie zgodzę się z tobą, że seks partnerski musi być z definicji lepszy od masturbacji.
>Nie twierdziłam tego.
>
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.


A to czyje słowa dwie wypowiedzi wyżej są ??? "to przecież uważany za lepszy seks partnerski"
29-05-2015 01:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A to czyje słowa dwie wypowiedzi wyżej są ??? "to przecież uważany za lepszy seks partnerski"
Bo seks partnerski ma opinię lepszego od masturbacji, ale przecież nie napisałam, że tę opinię podzielam.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
Episode_2 (3284 punktów)
>Orgazm jest przyjemny, doprowadzanie się do orgazmu poprzez masturbację, może stać się nałogiem
Jakby tak unikać wszystkiego, co jest przyjemne i może stać się nałogiem...
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Czy wstrzemięźliwość od masturbacji to nie głupi wymysł kościoła niezgodny z naturą?

Muslim Cleric Warns Masturbation Will Make Your Hands Pregnant In The Afterlife
Aleksander Bogucki (18 punktów)
Jeśli masz z tego powodu dylematy moralne, lub inne problemy i przeszkadza Ci, to próbuj z tym walczyć. Jeśli nie, to w czym problem ?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365