 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2012 22:54 | keram aktsu (1211 punktów) | Co by było, gdyby było
3 na 7 | Wpadł mi do głowy taki pomysł. Co by się stało, gdyby raptem Bóg objawił się całej ludzkości. Jak? Nie wiem, to on jest bogiem, nie ja. I powiedziałby wszystkim, że ma tego dość i zabiera swoje zabawki i odchodzi z tej piaskownicy. To znaczy opuszcza nas i zastawia samych sobie. Odchodzi do innego świata bawić się i tworzyć. Nie będzie ani piekła, ani nieba. Nie będzie niczego, jak mawiał klasyk. Na pewno ateiści przeżyliby szok, bo Bóg istnieje, a teiści przeżyliby rozpacz, bo przestałby istnieć. Jak myślicie, co działoby się na tym pięknym świecie po takiej akcji...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| DEMONICON (4893 punktów) | > Wpadł mi do głowy taki pomysł. Co by się stało, gdyby raptem Bóg objawił się całej ludzkości.Byłby to fakt. Jeszcze trzeba by było rozważyć kwestię, czy wszyscy ludzie nie najedli się jakiegoś magicznego specyfiku. Istnieje bardzo mała szansa przecież na halucynację zbiorową takiego rozmiaru. Potrzebny byłby dowód, że nie jest to złudzenie. To jest kwestia tego, czy suma subiektywnych obrazów rzeczywistości by była obiektywnym obrazem rzeczywistości. Jeśli tak, to mielibyśmy chyba największą rewolucję w naukach przyrodniczych. > Jak?> Nie wiem, to on jest bogiem, nie ja. I powiedziałby wszystkim, że ma tego dość i zabiera swoje> zabawki i odchodzi z tej piaskownicy. To znaczy opuszcza nas i zastawia samych sobie.Tu pojawi się problem. mamy już naukę, twardą obiektywną naukę z uwzględnionym bogiem, na jej bazie lektury, badania naukowe. Tylko pamięć pokoleniowa ludzkości jest krótka, bez możliwości dowodu nie da się potwierdzić prawdę ksiąg. Pięknie o tym mówi pan Krauss na przykładzie Wszechświata: www.youtube.com/watch?v=Kme--OSemHc> Odchodzi do> innego świata bawić się i tworzyć. Nie będzie ani piekła, ani nieba. Nie będzie niczego, jak mawiał> klasyk.No "coś" "istnieje", tylko w tym wszystkim bóg staje się "faktem" nieweryfikowalnym. Wrócimy do punktu przedobjawieniowego. > Na pewno ateiści przeżyliby szok, bo Bóg istnieje, a teiści przeżyliby rozpacz, bo przestałby> istnieć.To byłby szok jednego, kilku, kilkunastu pokoleń, aż do zapomnienia. > Jak myślicie, co działoby się na tym pięknym świecie po takiej akcji...Nauka dostała by kolejny i zaskakujący fakt, religia by zatriumfowała, ale chwilowo i pozornie, bo cóż, straciłaby swoją magiczność. Potrzeba wiary w boga by zanikła, bo była by to wiedza o istnieniu boga. Początkowa euforia, chaos, przeciąganie na swoją stronę, a potem szara codzienność. Jak by ludzie zareagowali, gdyby laboratoryjnie potwierdzono istnienie alternatywnych Wszechświatów? Jak długo by WOW trwało? Pozdrawiam
|
|
 | | keram aktsu (1211 punktów) |
>To byłby szok jednego, kilku, kilkunastu pokoleń, aż do zapomnienia. Nie sądzę, aby na szoku się skończyło...
|
|
|  | | DEMONICON (4893 punktów) |
> Nie sądzę, aby na szoku się skończyło...A jak wg Ciebie mogło by się to skończyć? Pozdrawiam
|
|
| |  | | keram aktsu (1211 punktów) | > >Nie sądzę, aby na szoku się skończyło...> A jak wg Ciebie mogło by się to skończyć?> Pozdrawiam  "Starych nie ma, chata wolna, oj będzie bal" Teistom przestałby wisieć topór nad głową, a z braku autorytetów, upadłoby całkowicie morale. Przykazania przestałyby obowiązywać.
|
|
3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | >Odchodzi do innego świata bawić się i tworzyć...
i myśli. Dobra, wersja beta przetestowana. Nowego już tak nie spieprzę.
|
|
 | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) |
> i myśli. Dobra, wersja beta przetestowana. Nowego już tak nie spieprzę.Z wszechmocy wynika, że jednak może spieprzyć.  Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Ja tam myślę, że to wynika z jego wrodzonego miłosierdzia  A no możliwe, możliwe ... Pozdrawiam
|
|
| marcin1902 (3438 punktów) | >Na pewno ateiści przeżyliby szok, bo Bóg istnieje, a teiści przeżyliby rozpacz, bo przestałby >istnieć. >Jak myślicie, co działoby się na tym pięknym świecie po takiej akcji...
Chyba niewiele. Wierzący mają to do siebie, że co by się nie działo oni nadal będą wierzyć.
"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
|
|
8 na 8 | plodzien (7378 punktów) | > Wpadł mi do głowy taki pomysł. Co by się stało, gdyby raptem Bóg objawił się całej ludzkości. >
Wówczas ludzkość powinna objawić się przed Jego obliczem i wygłosić formułkę:
"Jesteś aresztowany za zbrodnie ludobójstwa ........... Masz prawo milczeć. Wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie w sądzie. Masz prawo do obecności adwokata teraz i przy przesłuchaniach".
> I powiedziałby wszystkim, że ma tego dość i zabiera swoje zabawki i odchodzi z tej piaskownicy. To znaczy opuszcza nas i zastawia samych sobie. >
Czyli, że nie zrobi nic innego, niż robił dotychczas.
|
|
1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | > Na pewno ateiści przeżyliby szok, bo Bóg istnieje, a teiści przeżyliby rozpacz, bo przestałby istnieć.Napisałeś wszakże, że on nie przestaje istnieć, lecz odchodzi.  Wtedy to by się działo! Walka o to, który to był Bóg? Wzmożone patrole kółek różańcowych w kościołach, aby ubłagać NMP, żeby z powrotem Boga przyprowadziła (chociaż nie wiadomo, czy to ten "se" poszedł). Dawkins nie wie co powiedzieć, a krucjata przeciwko ateistom staje się bardzo popularna. No dobra, jutro niedziela, więc to dobry czas na opowiadanie i czytanie bajek.  Pozdrawiam!
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
2 na 2 | licho nie śpi (487 punktów) | > Na pewno ateiści przeżyliby szok, bo Bóg istnieje, a teiści przeżyliby rozpacz, bo przestałby istnieć.<Eeee tam! Jeśli prawa fizyki obowiązywałyby nadal, a stałe pozostały stałe, ateiści żyliby normalnie dalej - czyli z przeświadczeniem, że (nie)istnieniem boga nie ma sensu się przejmować, natomiast teiści wytłumaczyliby sobie szybko, że to szatan się objawił i wodzi ich na pokuszenie. I wszystko byłoby po staremu
|
|
| Gapa (597 punktów) |
>Nie wiem, to on jest bogiem, nie ja. I powiedziałby wszystkim, że ma tego dość i zabiera swoje >zabawki i odchodzi z tej piaskownicy. To znaczy opuszcza nas i zastawia samych sobie. Odchodzi do >innego świata bawić się i tworzyć. Nie będzie ani piekła, ani nieba. Nie będzie niczego, jak mawiał >klasyk. >Na pewno ateiści przeżyliby szok, bo Bóg istnieje, a teiści przeżyliby rozpacz, bo przestałby >istnieć. >Jak myślicie, co działoby się na tym pięknym świecie po takiej akcji... > Wszyscy byliby w szoku.... potem bylaby wojna, co by udowodnic, ktore religie mialy racje do jego imienia. Potem powstalby Nowy Kosciol/Nowa Wiara, ze wroci tylko trzeba go ublagac o ten powrot, roznymi lapowkami. I tak przez kolejne tysiaclecia. Czlowiek to takie zwierze, ktore MUSI w cos wierzyc.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|