Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie teologiczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-02-2013 22:27MarcinK (9189 punktów)Pytanie teologiczne
Ocena 8 na 8

Czytając sobie ten artykuł naszła mnie pewna refleksja. Otóż imć metropolita Teofan rzekł mianowicie:

Cytat:
Na końcu apelu metropolita wyraził wdzięczność Bogu, że zachował mieszkańców Czelabińska i regionu od cięższych konsekwencji katastrofy.


W tym samym artykule nieco poniżej:

Cytat:
Ponad 1100 rannych, duże straty materialne

Podczas piątkowych wydarzeń rannych zostało 1147 osób, wśród których jest 259 dzieci. Do szpitala trafiło 51 osób, w tym 13 dzieci. Dwie osoby są ciężko ranne. Jedną z nich - kobietę ze złamanym kręgosłupem - w sobotę samolotem ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych przetransportowano do Moskwy, do specjalistycznej kliniki.

Władze obwodu czelabińskiego podały, że w regionie fala uderzeniowa po wybuchach uszkodziła około 3 tys. domów mieszkalnych, 361 szkół i przedszkoli oraz 34 szpitale i przychodnie lekarskie. Powierzchnię rozbitych szyb oszacowano na 170 tys. metrów kwadratowych. Całość strat materialnych oceniono na ponad 1 mld rubli (około 33 mln dolarów).


Pytanie brzmi - kiedy na boga można się tak po ludzku wk...ć? Czy można jakoś ocenić kiedy być wdzięcznym, a kiedy przesadza?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

worek kości (2937 punktów)
>Pytanie brzmi - kiedy na boga można się tak po ludzku wk...ć? Czy można jakoś ocenić kiedy być wdzięcznym, a kiedy przesadza?

No cóż, zawsze mogło być gorzej, a że gorzej nie było, to ludzie wierzący są wdzięczni, Bogu. A kiedy by się wk...wili? Nie wiem, nie oglądał Melancholii?


bembergiem w berg
17-02-2013 22:57 
 Ocena 15 na 15
MarcinK (9189 punktów)

>No cóż, zawsze mogło być gorzej, a że gorzej nie było, to ludzie wierzący są wdzięczni, Bogu.

To jakaś odmiana syndromu sztokholmskiego?
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Pytanie brzmi - kiedy na boga można się tak po ludzku wk...ć?
> Czy można jakoś ocenić kiedy być wdzięcznym, a kiedy przesadza?

Zdaje się, że Noe z rodziną byli jednak wdzięczni - a trzeba przyznać że Szef wtedy pojechał praktycznie na maksa.
Tzn. mógł niby pojechać jeszcze odrobinę dalej, ale z przyczyn oczywistych wtedy również nie byłoby się komu wk...ić.
17-02-2013 22:52 
 Ocena 8 na 8
MarcinK (9189 punktów)

>Tzn. mógł niby pojechać jeszcze odrobinę dalej, ale z przyczyn oczywistych wtedy również nie byłoby się komu wk...ić.

Tu chyba wybrał inną taktykę. Musiał mieć straszną radochę jak ten Noe latał za tymi wszystkimi chrząszczami.
17-02-2013 23:31 
 Ocena 6 na 6
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)

Chrząszcze to nic, same przyleciały. Ale ile musiał się naczekać, aż pingwiny przydrepczą.
_
17-02-2013 23:50 
 Ocena 7 na 7
MarcinK (9189 punktów)
>Chrząszcze to nic, same przyleciały. Ale ile musiał się naczekać, aż pingwiny przydrepczą.

Ciekawe skąd te Noe wiedział, że już wszystkie przylazły. Jakąś listę obecności miał?
18-02-2013 01:12 
 Ocena 5 na 5
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Ciekawe skąd te Noe wiedział, że już wszystkie przylazły. Jakąś listę obecności miał?

A skąd wiesz, że czekał na wszystkie - upomniałby się kto o te co nie przylazły...?
18-02-2013 01:23 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)

>A skąd wiesz, że czekał na wszystkie - upomniałby się kto o te co nie przylazły...?

Obstawiałbym głównego hydraulika no ale z drugiej strony jakoś dinozaury mu coś nie spasowały. Teologia to jednak ciężki kawałek chleba
18-02-2013 18:03 
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)
>Obstawiałbym głównego hydraulika no ale z drugiej strony jakoś dinozaury mu coś nie spasowały. Teologia to jednak ciężki kawałek chleba

Jakie dinozaury, żadnych dinozaurów nie było. Bóg stworzył wszystkie zwierzęta w jednym akcie stworzenia i żadnym pozwolił wymrzeć, gdyż jest nieskończenie dobry.


Na poparcie cytat z "nieomylnej" przecież księgi:

"Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» 21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22 pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi».
23 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty.
24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. 26 3A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»"

18-02-2013 19:38 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Jakie dinozaury, żadnych dinozaurów nie było. Bóg stworzył wszystkie zwierzęta w jednym akcie stworzenia i żadnym pozwolił wymrzeć, gdyż jest nieskończenie dobry.
>

No to wracamy do sakramentalnego: kto podłożył kości?
18-02-2013 19:44 
 Ocena 5 na 5
Artur@R (7115 punktów)
>No to wracamy do sakramentalnego: kto podłożył kości? <

Nikt nie podłożył... Kości zostały rzucone


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Olek Mularski (3178 punktów)
>No to wracamy do sakramentalnego: kto podłożył kości?

Teologiczna odpowiedź na pytanie może być tylko jedna
18-02-2013 10:06 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>> Ciekawe skąd te Noe wiedział, że już wszystkie przylazły. Jakąś listę obecności miał?
>A skąd wiesz, że czekał na wszystkie - upomniałby się kto o te co nie przylazły...?
>

Oj, zaległości w lekturze, panowie.

Noe miał od boga dany schemat, ile czego zabrać, zasadniczo wszystkiego po parze, ale niektórych po dwie - nie pamiętam które były uprzywilejowane, chyba te koszerne (czy pingwin jest koszerny?).
Co by nie było potrzebował max 4 pingwinów, żeby odhaczyć listę.



"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
18-02-2013 10:44 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Co by nie było potrzebował max 4 pingwinów, żeby odhaczyć listę.
Ale musiały być różnej płci - nie mógł zaokrętować czterech pierwszych z brzegu, bo a nuż przylazłyby same samce i co wtedy?
18-02-2013 19:40 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Co by nie było potrzebował max 4 pingwinów, żeby odhaczyć listę.
>

Tylko skąd wiedział, że pingwin to pingwin?
19-02-2013 00:35 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Oj, zaległości w lekturze, panowie.
> Noe miał od boga dany schemat, ile czego zabrać, zasadniczo wszystkiego po parze, ale niektórych po dwie

No, jak już być aż tak precyzyjnym, to ani po dwie...

Rdz 7,2-4:
Z wszelkich zwierząt czystych weź z sobą siedem samców i siedem samic, ze zwierząt zaś nieczystych po jednej parze: samca i samicę; również i z ptactwa - po siedem samców i po siedem samic, aby w ten sposób zachować ich potomstwo dla całej ziemi. Bo za siedem dni spuszczę na ziemię deszcz, który będzie padał czterdzieści dni i czterdzieści nocy, aby wyniszczyć wszystko, co istnieje na powierzchni ziemi - cokolwiek stworzyłem.

...ani też schemat ile czego, bo - zabawny anachronizm - rozpiskę co jest czyste, a co obrzydliwe, dostał dopiero... Mojżesz (Kpł 11). Czyli Noe okrętował jednak cokolwiek na czuja, i tak miło że na te pingwiny poczekał, bo czasu za dużo nie miały.
hazy (354 punktów)
(zablokowany)
A skąd metropolita wiedział, że mogło być gorzej bo przecież to co się wydarzyło mogłoby być tym gorzej więc mogło być tylko lepiej, a jakby było gorzej niż było to by też dziękował Bogu, że nie jest jeszcze gorzej i do jakiego gorzej można dojść tak żeby już nie mogło być jeszcze gorzej i kto o tym decyduję, czy jest jakaś skala?
17-02-2013 23:02 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)
> czy jest jakaś skala?

Domniemywam, że jakby rąbło w limuzynę Teofana to mogło by być nieco gorzej.
Grey (2102 punktów)
Gdyby ktoś na stanowisku publicznie wkurzył się na Boga, byłoby zamieszanie większe niż po tej katastrofie.
Kacperek (2127 punktów)
>Pytanie brzmi - kiedy na boga można się tak po ludzku wk...ć? Czy można jakoś ocenić kiedy być
>wdzięcznym, a kiedy przesadza?
>

Najlepiej zawczasu, zanim Bozia przystąpi do wymuszania wyrazów wdzięczności. Bo zauważyłem, że ci wkurwieni wprawdzie też doznają różnych nieszczęść, ale taniej ich to wynosi, jako że nie muszą dopłacać na tacę.
18-02-2013 00:23
 Ocena 11 na 11
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Bo to jest tak:
Samolot spada i wszyscy gina - normalka

ALE kazdy przypadkowo ocalaly bedzie cudem i dowodem na istnienie boga. Bog mogac albo nie dopuscic do katastrofy lub uratowac wszystkich wybiera sobie jednego czy dwoch delikwentow i ich ratuje. Reszta planowo i wedle pqnujacych na naszej ziemi praw fizyki i biologi ginie. Na tym polega milosierdzie boga. To ze uratowal jednego znaczy ze po pierwsze istnieje a po drugie ze kocha

Inaczej sprawa ma sie np. z Oswiecimiem. Tam byla wolna wola czlowieka i bog cierpial z wiezniami nie ratujac ich.
Dokladnie na sprawie zna sie Pieronek i worek kosci
18-02-2013 10:25 
 Ocena 16 na 16
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Bo to jest tak:
>Samolot spada i wszyscy gina - normalka
>ALE kazdy przypadkowo ocalaly bedzie cudem i dowodem na istnienie boga.

A tam jeden ocalony.
Jedzie autokar z pielgrzymami, jest wypadek, autobus się pali, wszyscy giną, tylko figura matki bożej, co ją w Lourdes poświecili ocalała - cud!

Chociaż najbardziej podoba mi się cud WTC - wśród gruzów budynku zbudowanego na bazie stalowej konstrukcji z krzyżujących się belek ocalał jeden kawałek stalowego szkieletu w kształcie krzyża. CUD.

Chociaż może to faktycznie cud - że tylko jeden.

Z mojego podwórka:
Ojciec znajomego miał banalny upadek na nartach - zwykła wywrotkę początkującego narciarza. Uszkodzenie kręgów szyjnych i rdzenia kręgowego, paraliż od szyi w dół.
Rodzina stanęła na rzęsach (biedni nie byli), zafundowali mu jakąś eksperymentalną operację w Szwajcarii, gość powoli odzyskuje sprawność, uczy się już chodzić.
Oczywiście wypadek to czysty pech a fakt, że operacja się udała to już CUD.
Zapytałam kolegę czy jest stały cennik na cuda i czy są tańsze niż te kilkadziesiąt tysięcy euro, bo w razie czego to mnie nie stać a NFZ nie refunduje.
Obraził się.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
18-02-2013 14:03 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
Z mojego podwórka:
>Ojciec znajomego miał banalny upadek na nartach - zwykła wywrotkę początkującego narciarza. Uszkodzenie kręgów szyjnych i rdzenia kręgowego, paraliż od szyi w dół.
>Rodzina stanęła na rzęsach (biedni nie byli), zafundowali mu jakąś eksperymentalną operację w Szwajcarii, gość powoli odzyskuje sprawność, uczy się już chodzić.
>Oczywiście wypadek to czysty pech a fakt, że operacja się udała to już CUD.
>Zapytałam kolegę czy jest stały cennik na cuda i czy są tańsze niż te kilkadziesiąt tysięcy euro, bo w razie czego to mnie nie stać a NFZ nie refunduje.


Nie wiem ile euro, ale wiem jakie były warunki zakwalifikowania się na to eksperymentalne leczenie. Od czasu urazu nie mogło upłynąć więcej niż pół roku. Moja córka, neurobiolog, pracuje w Szwajcarii nad regeneracją nerwów. Mogę poświadczyć, że liczy się tu tylko wiedza, praca i jeszcze raz praca i pieniądze na badania i eksperymentalne leczenie pozyskiwane od różnych fundacji.
Sceptyk35 (291 punktów)
Co Ty Guzik. Oni tak bez pomocy Boga i cudów? A choćby kaplicę tam mają?
20-02-2013 10:34 
 Ocena 4 na 4
Guzik (2020 punktów)
>Co Ty Guzik. Oni tak bez pomocy Boga i cudów? A choćby kaplicę tam mają?

Nie mają. Stosują zasadę Pratchetta:
Lepiej wybudować sejsmograf, niż czcić górę wulkaniczną

Albert Einstein, który studiował na tej uczelni w Zurychu, wzdychał:
• Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd

My go też nie zniszczymy przez pisanie i gderanie, trzyma się zbyt mocno. Naukowcy amerykańscy udowodnili nieskuteczność modlitwy, ledwie o tym wspomniano. Politycy uważają religię za sprawę pomocną im w rządzeniu, pojedynczy człowiek niewiele tutaj poradzi. Niemniej podziwiam tych co odważnie przyznają się do ateizmu.
18-02-2013 17:52 
 Ocena 6 na 6
Olek Mularski (3178 punktów)
Nie znoszę, kiedy za udaną operację pacjenci dziękują jakiemuś tam bogu, a nie zespołowi operacyjnemu i mówią, że to cud! Czuję się wtedy, tak, jakby ów chory uważał mnie za takiego beznadziejnego, że potrzeba jakiegoś rzekomego cudu, żeby zabieg się udał. Żaden wszechmocny bóg mi rękoma nie steruje, a przynajmniej nie czuję, jakoby ręce poruszały mi się wbrew woli.

Drodzy pacjenci za zabiegi dziękuje się personelowi medycznemu, a nie bogu!
20-02-2013 14:19 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>Nie znoszę, kiedy za udaną operację pacjenci dziękują jakiemuś tam bogu, a nie zespołowi operacyjnemu i mówią, że to cud! Czuję się wtedy, tak, jakby ów chory uważał mnie za takiego beznadziejnego, że potrzeba jakiegoś rzekomego cudu, żeby zabieg się udał. Żaden wszechmocny bóg mi rękoma nie steruje, a przynajmniej nie czuję, jakoby ręce poruszały mi się wbrew woli.
>Drodzy pacjenci za zabiegi dziękuje się personelowi medycznemu, a nie bogu!
>


Podziękowałam. I chwalę lekarzy, którzy mnie operowali wszem i wobec. Po operacji podstawy czaszki, podarowałam chirurgowi książkę swojego autorstwa z własnoręcznie napisanymi słowami:
Za mruganie oczkiem,
za ocalony uśmiech na mojej twarzy,
za zdjęty z niej straszny ból.
Dziękuję
M.G
Selanos (12869 punktów)
Stara śpiewka, jak nie kara boska, to bóg ratujący. Spodziewałem się takich tekstów z USA, bo u nich wszystko to jest 'god's will' ale nie miałem pojęcia, że Ruskim też tak mocno na mózg padło.

Mam tego tak strasznie dosyć, ale oni nie przestają. Chyba ze złośliwości. Powinni zrobić zmianę repertuaru, coś w stylu "bóg ma was w dupie, bo jesteście grzesznikami!". Przynajmniej byłoby jakieś urozmaicenie. Albo 'bóg paczał, napaczał się i wyjechał na wakacje na Majorkę, bo go od paczenia na was oczy rozbolały".
19-02-2013 19:33 
 Ocena 2 na 2
Sceptyk35 (291 punktów)
>Ruskim też tak mocno na mózg padło.
Nie Ruskim, a jednemu Ruskiemu, który jest urzędnikiem p.Boga i musi się wykazać, coby mu etatu nie zlikwidowali.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Otóż imć metropolita Teofan rzekł mianowicie: Cytat:
Na końcu apelu metropolita wyraził wdzięczność Bogu, że zachował mieszkańców Czelabińska i
>regionu od cięższych konsekwencji katastrofy.
<<


Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

A ja dziękuję Bogu, że z pomocą ateistów i ludzi rozumnych zachowuje ludzkość od najpoważniejszych skutków nieodpowiedzialnego bredzenia różnych cerkiewnych hierarchów.
Niestety, w Polsce mamy red. Terlikowskiego, którego sam Pan Bóg widać zesłał na ukarania tego kraju za jego ciężkie grzechy. Czytajmy znaki zesłane przez Pana!


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
18-02-2013 07:03
 Ocena 15 na 15
Artur@R (7115 punktów)
>Pytanie brzmi - kiedy na boga można się tak po ludzku wk...ć? Czy można jakoś ocenić kiedy być
>wdzięcznym, a kiedy przesadza?<
Niedawno była rocznica zawalenia się hali targowej w Katowicach.
W wiadomościach TVP Info jeden z "ocalałych" przed kamerą stwierdził: "Dziękuje Bogu, że mnie oszczędził (ocalił?)".
Tragedią jest to, że większość religiantów, "ludzi wiary" (tutaj np. worek kości) nie zdaje sobie sprawy jak plugawa to jest "moralność".
Oni naprawdę są Muuuuuu wdzięczni, że zabił innych, a nie ich.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
meercat (934 punktów)
(zablokowany)

>Pytanie brzmi - kiedy na boga można się tak po ludzku wk...ć? Czy można jakoś ocenić kiedy być
>wdzięcznym, a kiedy przesadza?

Dobrze praktykowana wdzięczność nie ma granicy. Mówiąc w skrócie należy być wdzięcznym za wszystko. Tak rozumiana wdzięczność jest jest jednym z elementów programu 12 Kroków. U podstaw tego leży przekonanie, że wszystko, co się dzieje, nawet katastrofalnego, jeśli właściwie zinterpretowane, ma służyć naszemu rozwojowi duchowemu.
18-02-2013 11:34 
 Ocena 6 na 6
Artur@R (7115 punktów)
Pomijając wyrażenie "nie ma granic" i kwantyfikator "wszystko", które zazwyczaj wprowadzają fałsz w wypowiadanej opinii tudzież poglądzie , pragnę tylko stwierdzić, iż (IMO) "naszemu rozwojowi duchowemu" służy rozum z jego racjonalnym i sceptycznym nastawieniem. Bez tego "interpretacje" krążą po zaświatach, a "przekonanie" staje się "wiarą"

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
rysiek (4593 punktów)
To chyba taka "logika wiary". Podobnie "nasz Papież", dziękował że uratowała go któraś z matek bosek. Tylko która w takim razie odpowiada za zamach? I dlaczego ta "moc boska" taka niedoskonała? Nie mogła spowodować np. zablokowanie pistoletu przed strzałem?
Takie wyobrażenie kojarzy się z zabawą jakiegoś sadysty, postrzelę cię ale tylko trochę, po co kończyć za szybko, itp.
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Co do bożych kar przypomniała mi się rozmowa z moją babcią (ultra świadkiem Jehowy) i jej mina kiedy powiedziałam jej że boska odpowiedzialność zbiorowa niczym nie różni się od tej którą stosowali hitlerowcy. Zastanawia mnie dlaczego ludzie uważają potop albo odpowiedzialność całej ludzkości za grzech Ewy za sprawiedliwość, a rozstrzelania całej wioski za jednego oficera SS już nie.

Klęskami nie udowodnisz, że Bogu moc szwankuje, bo nie ma tak, żeby nie mogło być gorzej. Przypomina mi się z innej beczki wycieczka do Częstochowy żeby modlić się o maturę (pisałam nawet o tym wątek). Demonstracyjnie na nią nie pojechałam jako jedna z nielicznych. Jakoś się stało tak, że ci, których na niej nie było napisali tę maturę najlepiej, a większości rozmodlonych wyszło to albo przeciętnie albo beznadziejnie. Ale nawet się nie zabierałam za dyskusję bo zawsze można powiedzieć, że gdyby nie Maryja to wcale by jej nie zdali.


bang bang, shot you dead
18-02-2013 23:53 
 Ocena 4 na 4
Grey (2102 punktów)
Coś w tym jest.
U mnie w klasie tylko jedna dziewczyna poszła na pielgrzymkę w intencji zdania matury i jako jedna z dwóch osób nie zdała.
Powiedziałem to mojej babci, a ona na to:
- Widocznie nie była godna

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365