 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-03-2011 23:23 | mateo3340 (16 punktów) | Bóg jako wszechświat | Witam jako, że bardzo chętnie poznaję wasze opinie na różne tematy chciałbym abyście wypowiedzieli się na argument, który przytoczył mi jeden rozmówca. Rozmowa dotyczyła początku świata.
Oto wypowiedź mojego rozmówcy - twierdzi On, że Bóg to Wszechświat. Ja sam nigdy nie zastanawiałem się jak takim przyjęciem sprawy, więc bardzo chętnie poznam waszą opinię.
,,Bóg lub Coś czym może być Bóg jest właśnie tym czymś co Było Jest i Będzie zawsze jak sam mówisz nie ma nicości więc zawsze coś było Tym Czymś Jest Bóg On Jest Wszechświatem Jest w każdej istocie i będzie zawsze bo na świecie nic nie ginie tylko zmienia stan skupienia.''
Poprawiłam. Meretseger. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg jako wrzechświat | No i spoko. Wątek przenieść do działu: Filozofia i światopogląd.
Bóg nieosobowy może być utożsamiony z Wszechświatem, Naturą, tym, że w ogóle coś istnieje. To tylko słowa - co za różnica ? Nie pomaga nam w wyjaśnieniu dlaczego w ogóle to wszystko.
|
|
4 na 4 | Rigoletto (3891 punktów) | > Witam jako, że bardzo chętnie poznaję wasze opinie na różne tematy chciałbym abyście wypowiedzieli> się na argument, który przytoczył mi jeden rozmówca. Rozmowa dotyczyła początku świata.> Oto wypowiedź mojego rozmówcy - twierdzi On, że Bóg to Wszechświat.Panteista. Nic szczególnie oryginalnego, ale powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jest to sprzeczne z chrześcijaństwem. P.S. Zmień tytuł wątku bo napisałeś wszechświat z bykiem.
|
|
 | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > ale powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jest to sprzeczne z chrześcijaństwem.> P.S. Zmień tytuł wątku bo napisałeś wszechświat z bykiem.  Ten "wszechświat z bykiem" to bardzo niedaleko od żydowskich pojęć. Więc również niedaleko od chrześcijańskich. Bliżej niż panteizm. Drobner, korzystający z dwuznaczności, ew. chętnie dzielący się szczegółami...
|
|
 | | rajcelem (383 punktów) |
>Panteista. Nic szczególnie oryginalnego, ale powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jest to sprzeczne z chrześcijaństwem.
Co właściwie jest sprzeczne? Bóg wg chrześcijaństwa zawiera w sobie całą przyrodę, cały wszechświat i jest też czymś o wiele większym większym.
|
|
|  | 3 na 3 | Artaso (380 punktów) | >Co właściwie jest sprzeczne? Bóg wg chrześcijaństwa zawiera w sobie całą przyrodę, cały wszechświat i jest też czymś o wiele większym większym.
Nie. Świat jest celowym tworem Boga, sam Bóg jest zewnętrzny wobec świata.
|
|
| |  | | Banita (115 punktów) |
> Nie. Świat jest celowym tworem Boga, sam Bóg jest zewnętrzny wobec świata.Gdyby ktokolwiek,czy cokolwiek "nieomylnego i bezgranicznie mądrego" stworzyło świat,to czy był by tak popaprany??Gdybym ja go stworzył byłby idealny a tak jest dziełem przypadku...powiedz kolesiowi ,że jest tylko jeden bóg...przepotężny i dla odmiany naprawdę może wszystko.Nazywa się DOLAR!
|
|
|  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Panteista. Nic szczególnie oryginalnego, ale powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jest to sprzeczne z chrześcijaństwem.> Co właściwie jest sprzeczne?Oj, heretyk z waćpana!
|
|
| |  | | rajcelem (383 punktów) | > >Co właściwie jest sprzeczne?> Oj, heretyk z waćpana!  Być może trochę tak. Uważasz, że chrześcijański Bóg jest zewnętrzny wobec wszechświata, wszechświat nie zawiera się się w Bogu?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | > >Oj, heretyk z waćpana!  > Być może trochę tak.> Uważasz, że chrześcijański Bóg jest zewnętrzny wobec wszechświata,> wszechświat nie zawiera się się w Bogu?Nie ja tylko doktryna chrześcijańska. Zgodnie z nią Bóg jest odrębnym bytem a wszechświat został przez niego stworzony.
|
|
 | | Guzik (2020 punktów) | Nic szczególnie oryginalnego, ale powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jest to sprzeczne z chrześcijaństwem.
I.. nie jest siłą nadprzyrodzoną, bo Wszechświatem kierują siły i mechanizmy podlegające prawom przyrody, w większości zbadane i znane. Na cuda, potrzebne w wierze w Boga nie ma tu miejsca.
|
|
|  | | rajcelem (383 punktów) | >I.. nie jest siłą nadprzyrodzoną, bo Wszechświatem kierują siły i mechanizmy podlegające prawom przyrody, w większości zbadane i znane. >Na cuda, potrzebne w wierze w Boga nie ma tu miejsca.
Siły i mechanizmy, które pojawiły się skąd? Samoistnie powstały?
|
|
| |  | 2 na 2 | Guzik (2020 punktów) | >>I.. nie jest siłą nadprzyrodzoną, bo Wszechświatem kierują siły i mechanizmy podlegające prawom przyrody, w większości zbadane i znane. >>Na cuda, potrzebne w wierze w Boga nie ma tu miejsca.
>Siły i mechanizmy, które pojawiły się skąd? Samoistnie powstały? >
Skąd się wziął Wszechświat i jego siły i mechanizmy? Czy ot tak sobie, sam z siebie, się sprężył i wziął?!
- Już odpowiadam. Otóż jak mówią astrofizycy, całkowity bilans energetyczny Wszechświata, (czyli sumując energię zawartą i w materii i w każdej innej postaci, w tym energię ujemną, jaką daje między innymi grawitacja) wynosi 0 (zero). Mógł on powstać z Niczego, gdyż pod tym względem bilans by się zgadzał.
A ta siła nadprzyrodzona, Bóg, Wszechświat, czy jak tam by się zwał, to skąd się według ciebie wzięła?
|
|
| | |  | | rajcelem (383 punktów) |
> A ta siła nadprzyrodzona, Bóg, Wszechświat, czy jak tam by się zwał, to skąd się według ciebie wzięła?By rozwiązać ten problem, można przyjąć, że Bóg jako pierwotna Jedność, jako JESTEM z której wszystko powstało, jest niedefiniowalny w pojęciach czasu i przestrzeni. Nie można o nim powiedzieć, że istnieje, ani że nie istnieje, że jest aktualny, ani potencjalny, jest osobowy czy nie osobowy. Jedyne co można stwierdzić o JESTEM, to że JEST, czyli i wszystko i nic. Taką filozoficzną koncepcję pierwotnej jedności można znaleźć w filozofiach wschodu, w buddyźmie i chociaż jest trudna do zrozumienia, to sama koncepcja jest ciekawa. Wszechświat, o którym można powiedzieć, że istnieje i że z potencjalności przechodzi w aktualności w czasie i przestrzeni, ma swój początek jako twór pierwotnego JESTEM. By całość była spójna, trzeba też przyjąć, że przed powstaniem wszechświata istniało już coś, co moglibyśmy nazwać pierwotną potencjalnością z której powstaje i istnieje też pierwotna aktualność do której dąży wszechświat, które też są tworem JESTEM. Dalszy podział tej potencjalności i aktualności na to co materialne, to co jest życiem, i to co łączy oba te bieguny istnienia, daje w sumie siedem absolutów. Już widzę jakie dostanę opinię za taką zaawansowaną filozofię, więc od razu dodam: nie ja to wymyśliłem, nie tylko ja tak uważam, ale jest to dla mnie najlepsza koncepcja rzeczywistości jaką poznałem i będę jej się trzymał niezależnie od waszych wątpliwości
|
|
| | | |  | | Guzik (2020 punktów) |
> nie ja to wymyśliłem, nie tylko ja tak uważam, ale jest to dla mnie najlepsza koncepcja rzeczywistości jaką poznałem i będę jej się trzymał niezależnie odT waszych wątpliwości  >Proszę się trzymać przy swojej koncepcji rzeczywistości jeżeli to jest panu potrzebne. Ja też, wychowana w duchu KK, w stresujących momentach, mówię: O Boże, Matko Boska itp. To jest silniejsze od rozumu.
|
|
| | | | |  | | rajcelem (383 punktów) | >Proszę się trzymać przy swojej koncepcji rzeczywistości jeżeli to jest panu potrzebne.
Wystarczy, że taka koncepcja wyjaśnia problem sformułowany przez pytanie: skąd się wziął Bóg, by była potrzebna każdemu, kto wierzy w Boga i szuka odpowiedzi na to pytanie.
|
|
| | | |  | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | A to w czym ta koncepcja specjalnie się różni od wiecznie istniejącego świata? Skoro Bóg mógł istnieć od zawsze to czemu wszechświat bez Boga nie mógł by? To że JEST to i o wszechświecie można powiedzieć. I po co w ogóle nazywać wszechświat Bogiem? Panteizm to tylko taka poetycka metafora.
Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
|
|
| | | | |  | | rajcelem (383 punktów) | >A to w czym ta koncepcja specjalnie się różni od wiecznie istniejącego świata? > Skoro Bóg mógł istnieć od zawsze to czemu wszechświat bez Boga nie mógł by? >To że JEST to i o wszechświecie można powiedzieć.
To jest właśnie problem, trudno zrozumieć, co to znaczy JEST. "JEST" ma inne znaczenie niż "istnieje". JEST nie ma przeciwnego znaczenia w stylu "nie JEST" To pełna jedność, nienazywalna, niezmienna i będąca ponad czasem i przestrzenią. Materialny wszechświat, który obserwujemy może istnieć wiecznie, ale jest "zawarty" w czasie i przestrzeni, jest zmienny. Tak filozoficzny JESTEM będzie bliższy temu czym jest rzeczywiście Bóg - jeśli istnieje - niż po prostu nazwanie wszechświata Bogiem.
|
|
| mateo3340 (16 punktów) | O faktycznie, ale byk Oo
Ale kurde nie wiem jak edytować.. Post który teraz piszę mogę edytować, ale pierwszy post chyba nie..
|
|
4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | Jeśli wasza rozmowa to były tylko takie filozoficzne spostrzeżenia to jaki problem? Jeśli ten Bóg-wszechświat ma mieć coś wspólnego z jakąś religią to trochę mało danych i szukanych podajesz. Bo taki np. ks. Heller pytany w wywiadach o sprawy religijne powiada: "Dusza to paczka falowa", "Bóg jest logiką..." , choć przecie w Katechizmie nie znajdziesz podobnych sformułowań, a Kościół nawet grosza nie zmarnuje na naukę logiki. Taki pseudointelektualny bełkot ma tylko zamaskować fałsz ks. Hellera.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Bo taki np. ks. Heller pytany w wywiadach o sprawy religijne powiada: "Dusza to paczka falowa", "Bóg jest logiką..." , choć przecie w Katechizmie nie znajdziesz podobnych sformułowań, a Kościół nawet grosza nie zmarnuje na naukę logiki.
Zmarnuje, zmarnuje, weźmy scholastyków. Ba, rzekłbym, że Kościół swoją intelektualną pozycję oparł był właśnie na logice arystotelesowskiej.
|
|
|  | | astrotaurus (12445 punktów) |
> Zmarnuje, zmarnuje, weźmy scholastyków. Ba, rzekłbym, że Kościół swoją intelektualną pozycję oparł był właśnie na logice arystotelesowskiej.Aj, aj! O prehistorii zapomniałem... Dzisiaj mogę być spokojny o prawdziwość swojego stwierdzenia. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | Ja się przed chwilą "starłem" z osobą głoszącą taki pogląd, że bóg to nic innego jak przypadek. Że niby wychodzi na to samo. Oczywiście musiałem się nie zgodzić.
Bóg to nie to samo co wszechświat (czy przypadek). Przy wariancie "bóg" zachodzi taki myk, że on sobie coś chciał. I on sobie zrobił, bo tak mu się chciało. Zrobił sobie człowieka, karalucha, oraz wirusa Eboli. Jak człowiek wyzwie swoją sąsiadkę, a chwilę potem dostanie cegłówką w łeb, to w przypadku wariantu "przypadek", tudzież "wszechświat", bo to w sumie podobne, pomyśli sobie - "no k*** mać, ale miałem pecha, muszę bardziej uważać". Przy wariancie "bóg" pomyśli "no nie wolno kraść, bo ta wielka przedwieczna wszechmocna chcość mnie ukarała".
Wszechświat ma w czterech literach czy się bzykasz w gumie czy bez, czy z kobietą czy z mężczyzną, czy z kozą. Ma gdzieś co jesz w piątek i jak często maczasz paluchy w skupisku bakterii zebranych z całego osiedla. Bóg nie, bo bóg "chce". Zostawia więc pole do manipulacji dla wszelkiej maści oszustów-złodziei, którzy do długiej listy chciejstw boga dodają pieniądze.
|
|
 | | astrotaurus (12445 punktów) | > Ja się przed chwilą "starłem" z osobą głoszącą taki pogląd, że bóg to nic innego jak przypadek. Że niby wychodzi na to samo. Oczywiście musiałem się nie zgodzić.Ajajajaj! Czemuś się nie zgodził?! Przypadek nie istnieje (poza tymi w gramatyce), to i bóg nie istnieje - i z głowy!  > Wszechświat ma w czterech literach czy się bzykasz w gumie czy bez, czy z kobietą czy z mężczyzną, czy z kozą. Ma gdzieś co jesz w piątek i jak często maczasz paluchy w skupisku bakterii zebranych z całego osiedla.Tak, to dalszy ciąg tego myku stosowanego również przez wspomnianego ks. Hellera: jak się zgodzisz zabełkotać filozoficznie pojęcie boga i dopuścisz jego istnienie jako wszechświata czy logiki, to im w efekcie wychodzi "logicznie", że to chodzi o tego Boga od religii seksualno-ginekologicznej!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
5 na 5 | coreless (16088 punktów) |
E tam. Bzdury. Proponuję pobyć trochę w przestrzeni kosmicznej, aby pozbyć się sentymentu do idei Boga-Wszechświata. Wszechświat to jeden wielki reaktor jądrowy, walają się w nim kawały skalne, chmury pyłów i gazów, przenika go śmiercionośne promieniowanie. Co to za Bóg? Chaos?
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| romaro (25211 punktów) | >i będzie zawsze bo na świecie nic nie ginie tylko zmienia stan skupienia.''
Bo z popiołu się zrodziłeś i w popiół się obrócisz, a że duch pożytku z popiołu już nie ma żadnego, opuszcza żywiciela i w czarną dziurę się zamienia.
|
|
1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Panteizm. Jeśli Bóg jest wszechświatem to wszechświat jest Bogiem. No, nie implikuje to niczego, nie czyni z niego bytu osobowego, nie narzuca się na żadną moralność i sprowadza problem istnienia Boga do czystej zagadki językowej opartej na przeciążaniu słów. Ja tam wolę np. materializm dialektyczny i jego stosunek do Boga i duszy  Ale panteizm to niecodzienna ciekawostka wysnuwana przez niektórych filozofów. Zdecydowanie lepiej poczytaj Spinozę niż słuchaj rozmówcy, gdyż nie podałeś żadnych jego argumentów, a przekonanie, to przekonanie. Przekonanym można być o tym, że światło w lodówce gasi krasnoludek.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Ale panteizm to niecodzienna ciekawostka wysnuwana przez niektórych filozofów.
Nie tylko.Nie chwaląc się, moja ś.p. babcia była zadeklarowaną panteistką. Nie mówiłem jej tego, żeby jej nie wystraszyć.
|
|
|  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie tylko.Nie chwaląc się, moja ś.p. babcia była zadeklarowaną panteistką. Nie mówiłem jej tego, żeby jej nie wystraszyć. Dobrze, że nie mówiłeś, ale dobrze dla siebie, bo co najwyżej byś ścierką przez łeb oberwał od babci. Popatrz ilu ludzi w Polsce choćby nie wierzy w piekło, nie wierzy w Przeistoczenie, za to wierzy w reinkarnację itp, ale katolikami są w swoim mniemaniu do upadu i koniec!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| Artaso (380 punktów) | Odp: Bóg jako wszechświat | >Witam jako, że bardzo chętnie poznaję wasze opinie na różne tematy chciałbym abyście wypowiedzieli >się na argument, który przytoczył mi jeden rozmówca. Rozmowa dotyczyła początku świata. >Oto wypowiedź mojego rozmówcy - twierdzi On, że Bóg to Wszechświat. Ja sam nigdy nie zastanawiałem >się jak takim przyjęciem sprawy, więc bardzo chętnie poznam waszą opinię. >,,Bóg lub Coś czym może być Bóg jest właśnie tym czymś co Było Jest i Będzie zawsze jak sam mówisz >nie ma nicości więc zawsze coś było Tym Czymś Jest Bóg On Jest Wszechświatem Jest w każdej istocie i >będzie zawsze bo na świecie nic nie ginie tylko zmienia stan skupienia.''
Nic oryginalnego, klasyczny panteizm. W tym kontekście kompletnie niczego nie wyjaśnia, zwykła zabawa językowa. Jak rozumiem twój rozmówca nie jest chrześcijaninem, na co więc był to "argument"?
|
|
5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >Oto wypowiedź mojego rozmówcy - twierdzi On, że Bóg to Wszechświat.
Bóg to wszechświat, Jezus to Słońce, apostołowie to planety, gwiazdy to anioły, a Droga Mleczna to Maryja. W końcu czymś Jezusa musiała wykarmić. A że wszystko żyje i istnieje w Bogu, więc się zgadza.
Marian Paździoch wymierzył i policzył wszystko, a następnie podzielił to i wyszła mu liczba pozwalająca skontaktować się z kosmosem. Liczbą tą była częstotliwość radiowa Radia Maryja.
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Bóg jako wszechświat
Albo jedno, albo drugie. Jeśli to jedno, to nie to drugie. A jeśli to drugie, to nie to jedno.
Wyobraź sobie wszechświat z brodą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | astrotaurus (12445 punktów) |
> Wyobraź sobie wszechświat> z brodą.No i luzik! Po prostu nie czujesz tego co choćby taka Kowalska, otwarta na poznanie Prawdy o Bogu, wyczuwa w lot! Rozumem ludzkim nie obejmiesz Boga, więc nie próbuj nawet. A Bóg może być wszechświatem i nie podlegać jego prawom - inaczej nie byłby Bogiem. I Bóg jako taki może spokojnie stworzyć kamień, którego nie da rady podnieść, a potem go podnieść jeśli tylko zechce. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 | Banita (115 punktów) | I Bóg jako taki może spokojnie stworzyć kamień, którego nie da rady podnieść, a potem go podnieść jeśli tylko zechce.  > Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Pewnie że może,skoro stworzył głód,choroby,niesprawiedliwość,okrucieństwo,zboczenia i jeszcze jest z tego dumny,to taki kamyk ,to już betka  Tyle,że gdyby go podniósł to to już nie był by kamień "którego nie jest w stanie podnieść",u ludzi nasiąkniętych tymi głupotami jedynym wyjaśnieniem bardzo wielu rzeczy jest- "to zbyt skomplikowane aby było nam dane zrozumieć" i koniec  Masz słuchać księdza,dawać na tace i siedzieć cicho.Tak przy okazji....bóg buduje sobie chatę w niebie ,czy na co wy się właściwie składacie?????
|
|
| LadyTilly (613 punktów) | Z tego co piszesz Bóg rozmnaża sam siebie, jest podzielny a nawet mnożny. Po drugie jeśli istnieje dobro i zło czyli pojęcia stojące ze sobą w konflikcie - to jak Bóg może być jednym i drugim?
|
|
| Ania... (14138 punktów) | Fajnie, tylko po co mi takie naginanie faktów aby dopasować je do hipotezy boga? Czy aż tak bardzo zależy nam na wepchnięciu boga do świata? Mi nie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|