Ponieważ nie ma regulacji dotyczących tego, w jaki sposób formalnie poświadczać przynależność do dowolnych związków wyznaniowych, to tylko i wyłącznie obywatel decyduje o tym czy, kiedy i jak przynależy do jakiego związku wyznaniowego.
Przynajmniej ja stoję na takim stanowisku.
Ponieważ nie są też, o ile wiem, zawierane żadne umowy cywilne między wiernym a kościołem specyfikujące wzajemne zobowiązania, Nie ma powodu, by przeprowadzać procedurę apostazji w jakikolwiek formalny sposób, a szczególnie w sposób określony regulacjami wewnętrznymi kościoła. Dla jasności i z dobrych obyczajów jednak warto złożyć na ręce przedstawiciela związku wyznaniowego stosowne oświadczenie.
No, chyba, że wstępowało się do kościoła jako osoba pełnoletnia - wówczas można uznać, że zawarto pewną umowę ustną i do tego przy świadkach, toteż umowę taką należy w odpowiedni sposób wypowiedzieć. Pisemnie lub ustnie przy świadkach.
Teoretycznie też Twoja przynależność do tego lub innego związku wyznaniowego nie powinna mieć absolutnie żadnego wpływu na Twoje prawa i obowiązki. Przynajmniej tak powinno być w świetle polskiej konstytucji. Ma natomiast wpływ - niestety - na niezbędne do wykonywania statutowych działań przetwarzanie wrażliwych danych osobowych przez kościoły, które uważają, że do nich należysz. Jest tu oczywista luka prawna, gdyż nie ustala się żadnego ogólnego sposobu potwierdzenia lub zaprzeczenia przynależności i nie ustala prawa do wglądu, modyfikacji i żądania zaprzestania przetwarzania danych. Co więcej - wręcz zakazuje się organom państwa wtykania nosa w sprawy kto do jakiego kościoła przynależy.
Nie dotyczy to tylko Kościoła Rzymsko-Katolickiego, ale dowolnego związku wyznaniowego.
Poruszaną zaś na forum wskazanym w linku w odpowiedzi danej Alicji kwestię pobieranego podatku w Niemczech na rzecz Kościoła rozwiązuje się złożeniem w ichnim urzędzie skarbowym odpowiedniej deklaracji. O ile pamiętam z wypowiedzi różnych osób, deklaracja ta prędzej czy później trafia do macierzystej parafii, mając już stosowną moc urzędową na mocy umowy między Niemcami a Stolicą Apostolską i sprawa załatwiona. Niektórzy twierdzą nawet, że jest to najszybsza i najpewniejsza metoda na wystąpienie z szeregów Kościoła.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|