Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawna strona Apostazji. Przemyślenia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-02-2012 14:04Tubylec (47 punktów)Prawna strona Apostazji. Przemyślenia.
Po pierwsze Ustawa o ochronie danych osobowych obowiązuje od 29 sierpnia 1997 roku, to czy ochrzczeni przed tą datą i chcący dokonać aktu apostazji podlegają jej przepisom(Art. 43.)?
Po drugie, kto decyduje o tym czy jestem członkiem kościoła lub innego związku wyznaniowego. I jak się to ma do moich praw ustanowionych konstytucyjnie (Art. 47.Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym, Art. 48.Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania)?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alicja Duda (25557 punktów)
>Po pierwsze Ustawa o ochronie danych osobowych obowiązuje od 29 sierpnia 1997 roku, to czy
>ochrzczeni przed tą datą i chcący dokonać aktu apostazji podlegają jej przepisom(Art. 43.)?
Ta ustawa nie dotyczy danych zbieranych przez kościoły.
>Po drugie, kto decyduje o tym czy jestem członkiem kościoła lub innego związku wyznaniowego.
Same kościoły decydują o tym czy jesteś jego członkiem czy nie.
> I jak się to ma do moich praw ustanowionych konstytucyjnie (Art. 47.Każdy ma prawo do ochrony prawnej
>życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym,
>Art. 48.Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to
>powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego
>przekonania)?
Nijak, bo w państwie Polskim Kościoły a w szczególności kościół katolicki stoją ponad prawem.
Taka jest polska rzeczywistość. Jest to niezgodne z konstytucją, oraz z innymi ustawami ale tak długo jak długo politycy będą umizgiwać się KK tak długo ten stan będzie trwać. Dopiero gdy politycy zauważą, że to nie przynosi im profitów w postaci ilości głosów wtedy może to się zmieni.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
15-02-2012 15:08 
 Ocena 1 na 1
Tubylec (47 punktów)
Zajrzyj tutaj:
www.facebo(*)411794752?notif_t=feed_comment
właśnie dyskutujemy na ten temat
sztejkat (4743 punktów)
Ponieważ nie ma regulacji dotyczących tego, w jaki sposób formalnie poświadczać przynależność do dowolnych związków wyznaniowych, to tylko i wyłącznie obywatel decyduje o tym czy, kiedy i jak przynależy do jakiego związku wyznaniowego.

Przynajmniej ja stoję na takim stanowisku.

Ponieważ nie są też, o ile wiem, zawierane żadne umowy cywilne między wiernym a kościołem specyfikujące wzajemne zobowiązania, Nie ma powodu, by przeprowadzać procedurę apostazji w jakikolwiek formalny sposób, a szczególnie w sposób określony regulacjami wewnętrznymi kościoła. Dla jasności i z dobrych obyczajów jednak warto złożyć na ręce przedstawiciela związku wyznaniowego stosowne oświadczenie.

No, chyba, że wstępowało się do kościoła jako osoba pełnoletnia - wówczas można uznać, że zawarto pewną umowę ustną i do tego przy świadkach, toteż umowę taką należy w odpowiedni sposób wypowiedzieć. Pisemnie lub ustnie przy świadkach.

Teoretycznie też Twoja przynależność do tego lub innego związku wyznaniowego nie powinna mieć absolutnie żadnego wpływu na Twoje prawa i obowiązki. Przynajmniej tak powinno być w świetle polskiej konstytucji. Ma natomiast wpływ - niestety - na niezbędne do wykonywania statutowych działań przetwarzanie wrażliwych danych osobowych przez kościoły, które uważają, że do nich należysz. Jest tu oczywista luka prawna, gdyż nie ustala się żadnego ogólnego sposobu potwierdzenia lub zaprzeczenia przynależności i nie ustala prawa do wglądu, modyfikacji i żądania zaprzestania przetwarzania danych. Co więcej - wręcz zakazuje się organom państwa wtykania nosa w sprawy kto do jakiego kościoła przynależy.

Nie dotyczy to tylko Kościoła Rzymsko-Katolickiego, ale dowolnego związku wyznaniowego.

Poruszaną zaś na forum wskazanym w linku w odpowiedzi danej Alicji kwestię pobieranego podatku w Niemczech na rzecz Kościoła rozwiązuje się złożeniem w ichnim urzędzie skarbowym odpowiedniej deklaracji. O ile pamiętam z wypowiedzi różnych osób, deklaracja ta prędzej czy później trafia do macierzystej parafii, mając już stosowną moc urzędową na mocy umowy między Niemcami a Stolicą Apostolską i sprawa załatwiona. Niektórzy twierdzą nawet, że jest to najszybsza i najpewniejsza metoda na wystąpienie z szeregów Kościoła.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365