Bardzo głośno krzyczysz kolego, ale chyba trochę dramatyzujesz. Ludzie co raz mniej przejmują się KK, a lekcje religii produkują więcej apostatów niż ten portal. W obecnym momencie największym problemem są ludzie, którzy uważają księży za półbogów. Jedyne co trzeba zrobić to pilnować by obecny trend nadal się utrzymywał, dzięki temu za 20 do 30 lat będziemy mieć religijnie obojętne społeczeństwo ( no chyba, że żyję w jakiejś unikatowej części Polski ). Dalej, żądasz byśmy się zjednoczyli, ale już jesteśmy. Tworzenie kolejnej antyreligijnej partii politycznej jest bez sensu, po pierwsze jest Palikot (choć nie wierzę, ze coś zdziała) po drugie, zbyt wielkie naciski na anihilację religii doprowadziły by tylko do jej odrodzenia. W tym przypadku powinniśmy uczyć się od ludzi, którzy mają doświadczenie w takich sprawach. Od muzułmanów. W ten sposób dotarliśmy do kolejnego z Twoich apelów. Do wojny z islamem. Osobiście uważam to za wyjątkowo ciekawy temat. Bardzo lubię czytać krytykę szariatu i innych pomysłów Mo. Co więcej, o ile krytykowanie KK jest popularne i społecznie akceptowalne, o tyle krytyka islamu - już nie. Nawet w polskich mediach zawsze obierane jest promułzumańskie stronnictwo (Gaza, wzrost znaczenia Turcji itp.). Właśnie dlatego tak ważne jest żeby gdzieś jednak popularyzowane było, odmienne od poprawnego politycznie, zdanie. Masz rację, nie mamy wpływu na działania szejka z Arabii, ale możemy przynajmniej stosować profilaktykę, żeby coś takiego nie miało miejsca w Kraju Nad Wisłą.
|